Anty-biały rasizm w wyszukiwarce grafiki Google

Każdy internauta doskonale zna firmę Google. Początkowo była to prosta wyszukiwarka internetowa, która po wpisaniu frazy kluczowej zwracała listę odnośników do stron zewnętrznych. Pierwotny algorytm (Pagerank), odpowiedzialny za układanie tych wyników w odpowiedniej kolejności był na swe czasy tak doskonały, że wyszukiwarka Google praktycznie wykosiła z rynku całą konkurencję (ja za małolata używałem wyszukiwarek AltaVista oraz Yahoo, dopiero na studiach przesiadłem się na Google). Firma rozwijała się bardzo szybko, do wyszukiwarki dodawano kolejne funkcjonalności: pocztę e-mail, mapy, nawigację, wyszukiwarkę grafik i filmów, system reklamowy Adwords (obecnie Ads), prognozę pogody, wyniki sportowe, asystenta i setki innych rzeczy. Firma wzbogacała się też o niezależne produkty i marki, m.in. Youtube, Chrome, Android. Po kilkunastu latach z prostej wyszukiwarki ewoluował technologiczny potwór i międzynarodowa korporacja, z którą liczyć się musi nawet rząd USA. Na amerykańskiej giełdzie NASDAQ firma Google kapitalizowana jest obecnie na 995 miliardów dolarów. Jest to 2 razy więcej, niż wart jest PKB Polski. Dwaj Żymianie, którzy założyli Google to obecnie jedni z najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi świata. W dzisiejszych czasach firma Google to jeden z głównych podmiotów, które kształtują mentalność, gust i trendy wśród mieszkańców krajów „zachodnich”.


Powyżej przykładowy obrazek z autobusami (klikając można powiększyć). Wpisując frazę „autobus” – dostajemy obrazki różnych autobusów. Wpisując „czerwony autobus” – otrzymujemy fotografie czerwonych autobusów. Analogicznie zmieniając frazę na „zielony autobus” czy „niebieski autobus„- otrzymujemy fotografie autobusów w pożądanych przez nas kolorach. Wyszukiwarka obrazów Google, gdy wyszukujemy przedmioty i „rzeczy martwe”- działa bez zarzutu.

Problem zaczyna się w momencie, gdy postanowimy wyszukiwać obrazy z ludźmi. Do niedawna działało to bardzo dobrze (tak, jak w przypadku rzeczy), ale pod koniec 2019 roku zmieniono algorytm wyszukiwania ludzi w Google i właśnie o tym będzie dzisiejszy tekst. Nie wiadomo, jakie były motywy i powody tych zmian, jednak efekt jest dosyć żenujący i według mnie- rasistowski. Nie ma tutaj mowy o jakiejś krótkotrwałej pomyłce programistów z Google, gdyż „proceder” trwa już od co najmniej 3 miesięcy (na razie tylko przy frazach anglojęzycznych, ale pewnie z czasem obejmie pozostałe języki).

O co konkretnie chodzi? Już tłumaczę. Wyszukiwarka obrazów „głupieje”, gdy dodajemy kolor do rzeczownika, charakteryzującego ludzi. Z ludźmi czarnoskórymi działa to całkiem dobrze, ale problemy zaczynają się, gvdy chcemy wyszukiwać ludzi białych. Gdy do danej frazy kluczowej doda się słowo „white” (biały), to wyniki zostaną… drastycznie okrojone z ludzi białych. Nielogiczne, ale prawdziwe, każdy może sobie to łatwo sprawdzić. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę grafik frazę: „american family„, a potem zmienić ją na „white american family„. W drugim przypadku osób białych będzie o wiele mniej (na ogół będą to tylko białe kobiety w towarzystwie [werble] czarnoskórych mężczyzn). Słowo „family” można zmieniać na dowolny rzeczownik, odnoszący się do ludzi (np. profesję) i efekt zawsze będzie taki sam- po dodaniu słowa „white” zmniejszy się liczba białych ludzi w wynikach wyszukiwania (na rzecz ludzi innych ras). Ewidentnie jest jakieś odgórne „ciśnienie” na promowanie ciemnoskórych osób zamiast białych, a im bardziej chcesz oglądać białych (dodając słowo „white”), tym więcej dostaniesz osób… pigmentalnie uposażonych.

Tyle tytułem wstępu, teraz przetłumaczę fachowy amerykański artykuł, który w statystykach świetnie pokazał wagę i skalę problemu. Znajduje się on TUTAJ. Cała zresztą strona „White privilege isn’t real” (białe przywileje nie istnieją) zasługuje na uwagę. Strona jest tak bardzo „niepostępowa”, że nie ma na niej nawet adresu e-mail, nie mówiąc o innych danych kontaktowych czy teleadresowych. W „oazie wolności słowa”, za jaką (na wyrost) uważane są Stany Zjednoczone- ujawnianie się jako autor tego typu treści mogłoby być niebezpieczne. Zapraszam do lektury:


Czy Google jest rasistą?

Czy Google jest rasistą? Tak, ale tylko przeciwko białym ludziom. Nie musisz wierzyć na słowo, możesz sprawdzić sam: white american doctor lub white american scientists. Prawie wszystkie wyniki zawierają zdjęcia Afro-Amerykanów, natomiast prawie żadna fotografia nie przedstawia Białych Amerykanów. Przeanalizowaliśmy w sumie kilkadziesiąt fraz, w każdym przypadku wyniki wyglądały podobnie. Poniżej prawdziwy „cymes”, czyli analiza tychże wyników.

Afro-Amerykanie obecnie stanowią około 13.3% populacji USA, jednakże występują oni na aż 59.2% obrazów w testowanych przez nas frazach kluczowych w wyszukiwarce grafiki Google. Nie jest to więc przypadkowy, jednostkowy i odosobniony błąd, spowodowany zbyt mała liczbą prób badawczych. Czyżby była to robota „systemu”, który chciałby odrzucić dziedzictwo i zasługi Białych Amerykanów, na rzecz Afro-Amerykanów? Czy wykorzystywane jest tzw. Okno Overtona? Odpowiedź zna tylko Google, które nadreprezentuje fotografie Afro-Amerykanów o 451.9%.

Oczywiście firma Google, jak i wszelkiej maści lewacy- nie uznaliby tej sytuacji za rasizm. Dlaczego? Ponieważ należą do frakcji, która przedefiniowała znaczenie słowa „rasizm” na własne widzimisię. Według ich definicji: aby być ofiarą uprzedzeń i rasizmu- musisz być „uciskany” (opressed). Kim zatem jest „uciskany”? Jest tym, kogo w tej roli chcą widzieć lewacy (kobiety, mniejszości etniczne i seksualne, wyznawcy religii niechrześcijańskich). Z drugiej strony, istnieją całe grupy społeczne, które z zasady nie mogą być nigdy „uciskane”. Należą do nich: mężczyźni, ludzie biali, heteroseksualiści, chrześcijanie i osoby zamożne. Im więcej powyższych „warunków” spełniasz- tym mniej nadajesz się na „uciskanego”, a tym bardziej na „faszystę”.

Obserwując wyniki naszego badania- oczywistym jest, że Google specjalnie promuje Afro-Amerykanów. Najbardziej widoczne jest to w przypadku, gdy szuka się białych ludzi (dodając przedrostek „white” do frazy kluczowej). Należy wziąć pod uwagę, że Google w przypadku wyszukiwania rzeczy/przedmiotów nie popełnia tak oczywistych błędów, jak w przypadku ludzi (patrz przykład z autobusami na początku tekstu). Można więc wysnuć wniosek, że algorytm wyszukiwania fotografii ludzi jest unikalny i został dostosowany do agendy politycznej. Nakreśliliśmy obraz sytuacji, a teraz czas na dowody, czyli twarde liczby i analizę statystyczną. Poniżej dane zbiorcze w postaci wykresiku i tabelki:

 

Tabelka zbiorcza:

Kategoria wyszukań liczba wyszukań liczba grafik rezultaty „białe” rezultaty „pigmentalnie uposażone” rezultaty międzyrasowe
Zawody (profesje) 33 1650 293 1039
Rodzina 21 1050 354 568 141
Wyszukiwania bez preferencji rasowych 18 900 353 308 13
Wyszukiwania z dodatkiem słowa „biały” 18 900 284 453 104
Wyszukiwania z dodatkiem słowa „czarny” 18 900 10 846 24
łącznie 54 2700 647 1607 141
Procentowo 23.96% 59.52%

Kolumna „rezultaty międzyrasowe” to fotografie, na których znajdują się zarówno białe, jak i czarne osoby (oczywiście absolutna większość takich przypadków to „modne” i „postępowo pożądane” układy, złożone z białych kobiet i czarnych mężczyzn). W tabelce kolorową czcionką zaznaczono „podejrzane” wyniki (czerwony- zawyżone, zielony – zaniżone).


Aby nadać wynikom odpowiedni kontekst- ustalmy podstawowe punkty odniesienia. Według wyników spisu powszechnego w USA z 2016 roku, Biali nie-Latynosi stanowią 61.3% populacji kraju, a Afro-Amerykanie 13.3%. [ŹRÓDŁO] Ponadto obecnie około 15% nowo zawieranych małżeństw to małżeństwa międzyrasowe, jednakże liczbę wszystkich małżeństw międzyrasowych w USA określić można na 4.1% (na 60 milionów wszystkich małżeństw tylko 2.47 mln jest międzyrasowych – [ŹRÓDŁO]). Wszystkie nasze dane wyszukiwania zostały zebrane przez konsultanta ds. marketingu internetowego z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem w branży, który regularnie przemawia na konferencjach branży SEO.

Wszystkie poniższe zapytania udokumentowane są screen-shotami, które można znaleźć w amerykańskim oryginale tekstu (jeszcze raz LINK).

  1. Zapytanie „white american doctors” (biali amerykańscy lekarze) pokazuje: 27 ciemnoskórych lekarzy, 2 fotki międzyrasowe i 1 białego lekarza.
  2. Zapytanie „white american businessman” (biały amerykański biznesmen) pokazuje: 37 biznesmenów ciemnoskórych i 10 biznesmenów białych.
  3. Zapytanie „white american musician” (biały amerykański muzyk) pokazuje: 31 muzyków ciemnoskórych i 14 muzyków białych.
  4. Zapytanie „white american inventor” (biały amerykański wynalazca) pokazuje: 25 wynalazców ciemnoskórych i 14 wynalazców białych.
  5. Zapytanie „white american scientists” (biały amerykański naukowiec) pokazuje: 35 naukowców ciemnoskórych (w tym 2 fotki Barracka Obamy) i 8 naukowców białych.
  6. Zmiana zapytania z „american family” (amerykańska rodzina) na „white american family” (biała amerykańska rodzina) zmniejsza liczbę osób białych na rzecz osób ciemnoskórych i układów międzyrasowych.
  7. Zmiana zapytania z „mother” (matka) na „white mother” (biała matka) zmniejsza liczbę osób białych na rzecz osób ciemnoskórych i układów międzyrasowych.
  8. Zmiana zapytania z „mother with children” (matka z dziećmi) na „white mother with children” (biała matka z dziećmi) zmniejsza liczbę osób białych na rzecz osób ciemnoskórych i układów międzyrasowych.
  9. Zmiana zapytania z „father with children” (ojciec z dziećmi) na „white father with children” (biały ojciec z dziećmi) zmniejsza liczbę osób białych na rzecz osób ciemnoskórych i układów międzyrasowych.

Patrząc na wyniki badania widać jak na dłoni, że Google robi wszystko, aby wyświetlać wyniki z osobami ciemnoskórymi. Najbardziej oczywiste jest to w przypadku, gdy użytkownik ewidentnie we frazie zapytania wskazał, że interesuje go kolor biały, a mimo to wyszukiwarka w 13 na 18 przypadków pokazała wyniki, w których liczba „białych” wyników jest nawet mniejsza, niż przy zapytaniach bez wskazywania koloru. To nie przypadek, lecz celowe działanie, motywowane politycznie. Podobną celowość można zaobserwować w liczbie wyników międzyrasowych. W przypadku zapytań „gołych”, bez podania koloru- liczba wyników międzyrasowych to raptem 1.4%. Wyszukiwania, w których użytkownik preferował Afro-Amerykanów zawierały 2,67% wyników międzyrasowych, a wyszukiwania, w których użytkownik preferował osoby białe, zawierały aż 11,56% wyników międzyrasowych!

 

Kolejne wnioski:

  • Dla wszystkich badanych zapytań- osoby ciemnoskóre stanowiły 59.52% wszystkich pokazanych przez wyszukiwarkę osób, czyli 447% [sic] stosunku ich obecnej populacji w USA.
  • Na wszystkie 54 zapytania- wyniki ciemnoskórych przewyższały liczebnie wyniki pozostałych ras w 40 przypadkach.
  • W przypadku zapytań, w których użytkownik dodał słowo „czarny” do frazy zapytania- Google wyraźnie zrozumiał jego polecenie, a wskaźnik błędu wyniósł zaledwie 1.1%, ponadto w 12/18 przypadków wyniki były idealne w 100%.
  • W przypadku zapytań, w których użytkownik dodał słowo „biały” do frazy zapytania- Google nie dość, że nie zrozumiał jego polecenia, to jeszcze zaserwował mu „bonus” w postaci wyników „czarnych”, których liczba została zwiększona o 243% (względem wyników na tę samą frazę bez preferencji rasowych).
  • Na 18 fraz zapytaniowych, do których dodano słowo „biały”- liczba wyników „białych” spadła o 19.55%, a w 13/18 przypadków liczba wyników „czarnych” była wyższa niż „białych”.
  • W badaniach zanotowano 143 wyniki „międzyrasowe”. Aż 73% z nich wyszukiwarka pokazała po zapytaniach,które zawierały słowo „biały”.
  • Małżeństwa międzyrasowe stanowiły 34% wszystkich wyników z dodatkiem słowa „biały”, czyli (biorąc pod uwagę realną liczbę takich małżeństw) wystąpiła ich nadreprezentacja o 854%.
  • Dla frazy „czarni amerykańscy naukowcy” wyszukiwarka wykazała się 100%-ową dokładnością. Z kolei dla (rzekomo bliźniaczej) frazy „biali amerykańscy naukowcy” poziom błędu wynosił 70%, a w wynikach wyświetlono 437% więcej naukowców ciemnoskórych, aniżeli białych.
  • Wynik zapytania na frazę „czarna matka z dziećmi” miał około 2% poziom błędu. Z kolei wynik zapytania „biała matka z dziećmi” posiadał aż 72% poziom błędu.

Wyszukiwania „rasowe” osób pod względem zawodów/profesji

Teraz osobne omówienie każdej z podkategorii. W przypadku zawodów i profesji ludzkich- dokonano 33 wyszukań, które zwróciły łącznie 1650 wyników. Tylko 17.76% z nich prezentowało ludzi białych, a aż 62.97% ukazywało osoby ciemnoskóre (co w stosunku do ich populacji w USA jest nadreprezentacją o 473%).  Na wspomniane 33 wyszukania składa się 11 zawodów, każdy po 3 warianty (bez rasy, biały i czarny). W wariancie „bez rasy” Google pokazał 134 wyniki „białe” i 253 „czarne”. W wariancie „białym” wyszukiwarka zwróciła 151 „białych” i 287 „czarnych” wyników. W wariancie „czarnym” wyniki były praktycznie bezbłędne (ukazani zostali niemalże sami murzyni). Liczby przedstawione są w poniższej tabelce. Wszystko, co brakuje do „sklejenia” się współczynników do poziomu 100% to nieuwzględnione w tej tabeli wyniki międzyrasowe. Co ciekawe, w USA (jak napisano wyżej) małżeństwa międzyrasowe stanowią raptem 4.1% wszystkich małżeństw, ponadto najliczniejszy ich rodzaj z nich to małżeństwa białych mężczyzn z kobietami z Azji, jednakże Google bardzo nachalnie promuje tego typu małżeństwa (nadreprezentacja o 382%), w dodatku (niezbyt często spotykany poza internetem) model z czarnym mężczyzną i białą kobietą.

FRAZA ZAPYTANIA BIAŁE wyniki CZARNE POZIOM BŁĘDU
amerykański księgowy [american accountant] 5 28
amerykański artysta [american artist] 10 7
amerykański atleta [american athlete] 8 39
amerykański biznesmen [american businessman] 18 30
amerykańscy lekarze [american doctors] 9 21
amerykańscy wynalazcy [american inventors] 7 26
amerykańscy matematycy [american mathematicians] 21 28
amerykański muzyk [american musician] 20 22
amerykańskie pielęgniarki [american nurses] 11 13
amerykańscy naukowcy [american scientists] 10 24
amerykański nauczyciel [american teacher] 15 15
czarny amerykański księgowy [black american accountant] 2 48 4.00%
czarny amerykański artysta [black american artist] 1 36 2.00%
czarny amerykański atleta [black american athlete] 0 50 0.00%
czarny amerykański biznesmen [black american businessman] 0 50 0.00%
czarni amerykańscy lekarze [black american doctors] 0 47 0.00%
czarni amerykańscy wynalazcy [black american inventors] 0 29 0.00%
czarni amerykańscy matematycy [black american mathematicians] 3 46 6.00%
czarny amerykański muzyk [black american musician] 0 50 6.00%
czarne amerykańskie pielęgniarki [black american nurses] 2 44 4.00%
czarni amerykańscy naukowcy [black american scientists] 0 49 0.00%
czarny amerykański nauczyciel [black american teacher] 0 50 0.00%
biały amerykański księgowy [white american accountant] 24 23 46.00%
biały amerykański artysta [white american artist] 6 25 50.00%
biały amerykański atleta [white american athlete] 16 22 44.00%
biały amerykański biznesmen [white american businessman] 10 37 74.00%
biali amerykańscy lekarze [white american doctors] 1 27 54.00%
biali amerykańscy wynalazcy [white american inventors] 14 25 54.00%
biali amerykańscy matematycy [white american mathematicians] 27 20 40.00%
biały amerykański muzyk [white american musician] 14 31 62.00%
białe amerykańskie pielęgniarki [white american nurses] 12 22 44.00%
biali amerykańscy naukowcy [white american scientists] 8 35 70.00%
biały amerykański nauczyciel [white american teacher] 19 20 40.00%
RAZEM 293 1039
UDZIAŁ PROCENTOWY 17.76% 62.97%

Jak widać- największy (de facto jedyny, wynoszący od 40% do 74%) poziom błędu występuje w momencie, gdy chcemy pooglądać sobie białych ludzi. Z kolei w przypadku ludzi czarnych- poziom błędu jest niemalże niewidoczny (między 0% a 6%). Co za przypadek! Nie inaczej jest oczywiście w innych rodzajach wyszukiwań, o czym niżej.


Wyszukiwania „rasowe” osób pod względem słów określających członków rodziny

Podkategoria „rodzinna” dostarcza nam kolejnych materiałów badawczych, potwierdzających tezę, że wyszukiwarka Google jest anty-białym rasistą. W zapytaniach, zawierających słowo „czarny” poziom błędu był bardzo niski, a w 6 na 8 przypadków 100% wyników było prawidłowych. Jednakże w odwrotnym przypadku, gdy zapytanie zawierało słowo „biały”- prawie zawsze w wynikach pojawiało się jeszcze więcej osób uposażonych pigmentalnie (patrz powyższy screen). Poniżej tabelka, która dobitnie udowadnia wszystkie przytoczone tezy:

FRAZA ZAPYTANIA białe wyniki CZARNe MIĘDZYRASOWE POZIOM BŁĘDU
amerykańska rodzina [american family] 37 9 0
czarna amerykańska rodzina [black american family] 0 50 0 0%
czarne rodziny [black families] 0 50 0 0%
czarne rodziny z dziećmi [black families with children] 1 49 2 2.0%
czarny ojciec [black father] 0 50 0 0%
czarny ojciec z dziećmi [black father with children] 0 49 9 0%
czarna matka [black mother] 0 50 3 0%
czarna matka z dziećmi [black mother with children] 1 49 10 2.0%
rodziny [families] 22 12 4
rodziny z dziećmi [families with children] 25 14 7
ojciec [father] 23 4 1
ojciec z dziećmi [father with children] 30 10 0
matka [mother] 42 1 0
matka z dziećmi [mother with children] 40 5 1
biała amerykańska rodzina [white american family] 14 32 0 64.00%
białe rodziny [white families] 28 14 8 28.00%
białe rodziny z dziećmi [white families with children] 19 21 17 42.00%
biały ojciec [white father] 24 19 16 38.00%
biały ojciec z dziećmi [white father with children] 11 29 23 58.00%
biała matka [white mother] 31 15 15 30.00%
biała matka z dziećmi [white mother with children] 6 36 25 72.00%
RAZEM 354 568 141
UDZIAŁ PROCENTOWY 33.71% 54.10% 13.43%


Ogólne (neutralne) wyniki wyszukiwania

(bez wpisywania koloru skóry do frazy zapytania)

Teraz zajmiemy się „bez-rasowymi” (neutralnymi) frazami kluczowymi w wyszukiwarce grafiki Google. Jak napisano wcześniej- według spisu powszechnego z 2016 roku, w USA 61.3% populacji to osoby białe, a 13.3% to osoby ciemnoskóre (reszta, sumująca całość do 100% to Latynosi, Azjaci i inni). Przeanalizowano 900 wyników wyszukiwania na kilkanaście fraz. 39.22% wyników prezentowało osoby białe, a 34.22% wyników pokazało osoby uposażone pigmentalnie. Przyrównując to do populacji danej rasy w USA osiągamy następujące wyniki (ideałem byłby wskaźnik 100%): biali ludzie byli mocno niedoreprezentowani (36.01%), a kolei osoby czarnoskóre były mocno nadreprezentowane (257.2%). W niektórych przypadkach ten rozrzut był jeszcze większy, np. dla lekarzy. Według amerykańskiego Narodowego Instytutu Zdrowia, tylko 4% lekarzy w USA to osoby czarnoskóre [ŻRÓDŁO], jednakże wyszukiwarka Google na frazę „amerykańscy lekarze” pokazała fotografie 9 lekarzy białych i 21 lekarzy ciemnoskórych (nadreprezentacja o 1025%). Inny przykład to księgowi. Według badań University of Connecticuit, osoby czarnoskóre stanowią raptem 8% wszystkich księgowych w USA [ŹRÓDŁO]. Tymczasem wyszukiwarka Google na hasło „amerykański księgowy” pokazuje nam 5 białych osób i aż 28 osób pigmentalnie uposażonych (nadreprezentacja o 700%).

FRAZA ZAPYTANIA BIAŁE wyniki CZARNE MIĘDZYRASOWE
amerykański księgowy [american accountant] 5 28
amerykański artysta [american artist] 10 7
amerykański atleta [american athlete] 8 39
amerykański biznesmen [american businessman] 18 30
amerykańscy lekarze [american doctors] 9 21
amerykańska rodzina [american family] 37 9
amerykański wynalazca [american inventors] 7 26
amerykański matematyk [american mathematicians] 21 28
amerykański muzyk [american musician] 20 22
amerykańskie pielęgniarki [american nurses] 11 13
amerykańscy naukowcy [american scientists] 10 24
amerykański nauczyciel [american teacher] 15 15
rodziny [families] 22 12 4
rodziny z dziećmi [families with children] 25 14 7
ojciec [father] 23 4 1
ojciec z dziećmi [father with children] 30 10 0
matka [mother] 42 1 0
matka z dziećmi [mother with children] 40 5 1
RAZEM 353 308 13
UDZIAŁ PROCENTOWY 39.22% 34.22% 1.44%

Wyniki wyszukiwania na frazy, zawierające słowo „biały”

Google prezentuje międzyrasowe małżeństwa o 854% częściej, niż one faktycznie występują

Kategoria wyszukiwania, w której użytkownik wskaże zamiar znalezienia fotografii osób rasy białej jest bezapelacyjnie najmniej dokładnym i najbardziej błędnym segmentem całej wyszukiwarki Google. Pomimo tego, że wyraźnie dajemy wyszukiwarce do zrozumienia, że chcemy oglądać białych ludzi- otrzymujemy głównie zdjęcia osób czarnoskórych (453 w stosunku do 284 białych). Kolejną „chwalebną” statystyką jest żenująco wysoki poziom błędu, wynoszący 50.33% (453 na 900 wyników jest błędnych). Biorąc pod uwagę, że w przypadku wyszukiwania osób czarnoskórych poziom błędu wynosi zaledwie 1.11%- oczywiste jest, że algorytm wyszukiwania skonstruowany jest tak, aby z wyników wycinać osoby białe, a promować osoby ciemnoskóre. Przeprowadzono 6 testowych wyszukań w segmencie fraz „rodzinnych”, gdzie do każdej z nich dodano słowo „biały”. Na 300 wyników aż 104 (czyli 34.67%) to zdjęcia międzyrasowe, zatem mamy do czynienia z nadreprezentacją o 854% (małżeństwa międzyrasowe to około 4.1% wszystkich małżeństw w USA). Najbardziej błędne wyniki dotyczyły frazy „biała matka z dziećmi”, gdzie tylko 6 na 50 zdjęć ukazało białą matkę z białym dzieckiem. Pozostałe wyniki pokazały rodziny ciemnoskóre lub międzyrasowe. Nie ma wątpliwości, że wyszukiwarka Google angażuje się w planowanie demograficzne oraz promowanie poglądu, że białe kobiety powinny przede wszystkim wchodzić w związki międzyrasowe i rodzić pigmentalnie uposażone potomstwo. Poniżej screen na frazę „biała matka z dziećmi” (white mother with children)- wszystkie 18 pierwszych wyników to fotografie międzyrasowe, na których występuje co najmniej jedno pigmentalnie uposażone dziecko.

Poniżej tabelka z frazami, zawierającymi słowo „biały”:

fraza zapytania białe wyniki czarne międzyrasowe poziom błędu
biały amerykański księgowy [white american accountant] 24 23 46.00%
biały amerykański artysta [white american artist] 6 25 50.00%
biały amerykański atleta [white american athlete] 16 22 44.00%
biały amerykański biznesmen [white american businessman] 10 37 74.00%
biali amerykańscy lekarze [white american doctors] 1 27 54.00%
biała amerykańska rodzina [white american family] 14 32 64.00%
biali amerykańscy wynalazcy [white american inventors] 14 25 50.00%
biali amerykańscy matematycy [white american mathematicians] 27 20 40.00%
biali amerykańscy muzycy [white american musician] 14 31 62.00%
białe amerykańskie pielęgniarki [white american nurses] 12 22 44.00%
biali amerykańscy naukowcy [white american scientists] 8 35 70.00%
biały amerykański nauczyciel [white american teacher] 19 20 40.00%
białe rodziny [white families] 28 14 8 28.00%
białe rodziny z dziećmi [white families with children] 19 21 17 42.00%
biały ojciec [white father] 24 19 16 38.00%
biały ojciec z dziećmi [white father with children] 11 29 23 58.00%
białą matka [white mother] 31 15 15 30.00%
białą matka z dziećmi [white mother with children] 6 36 25 72.00%
razem 284 453 104
udział procentowy 31.56% 50.33% 11.56% 50.33%

Wyniki wyszukiwania na frazy, zawierające słowo „czarny”

Ostatnia kategoria, przeciwieństwo poprzedniej (czyli frazy z dodatkiem słowa „czarny”). Czy tutaj również będzie aż tyle błędów? Otóż nie. Tutaj dla odmiany aż 94% wyników jest prawidłowych (w przypadku białych- tylko 31.56% było prawidłowych). Również „nowatorskie” jest to, że Google na zapytania ze słowem „czarny” nie prezentuje nam zbyt wielu wyników międzyrasowych (brakuje tam tylko hasła: „Murzyn-murzynka, normalna rodzinka„). Wyników międzyrasowych w tej kategorii jest zaledwie 2.67% (w przypadku osób białych było to prawie 35%). Na 900 wyników- jedynie 12 jest błędnych. Aż 66.67% (12 z 18) wyszukiwań pozbawionych jest jakichkolwiek błędów (w przypadku osób białych wszędzie były błędy, często było ich nawet więcej, niż prawidłowych wyników).  Poniżej tabelka z „czarnymi” frazami. Poziom błędu był tutaj tak niewielki, że kolumnę „poziom błędu” usunięto w pizdu, bo tylko zajmowała miejsce.

fraza zapytania białe wyniki czarne międzyrasowe
czarny amerykański księgowy [black american accountant] 2 48
czarny amerykański artysta [black american artist] 1 36
czarny amerykański atleta [black american athlete] 0 50
czarny amerykański biznesmen [black american businessman] 0 50
czarni amerykańscy lekarze [black american doctors] 0 47
czarna amerykańska rodzina [black american family] 0 50
czarni amerykańscy wynalazcy [black american inventors] 0 29
czarni amerykańscy matematycy [black american mathematicians] 3 46
czarny amerykański muzyk [black american musician] 0 50
czarne amerykańskie pielęgniarki [black american nurses] 2 44
czarni amerykańscy naukowcy [black american scientists] 0 49
czarny amerykański nauczyciel [black american teacher] 0 50
czarne rodziny [black families] 0 50
czarne rodziny z dziećmi [black families with children] 1 49 2
czarny ojciec [black father] 0 50
czarny ojciec z dziećmi [black father with children] 0 49 9
czarna matka [black mother] 0 50 3
czarna matka z dziećmi [black mother with children] 1 49 10
razem 10 846 24
udział procentowy 1.11% 94.00% 2.67%

Metodologia

Do badań uwzględniano 50 pierwszych wyników wyszukiwania (SERP) na daną frazę. Wszystkie wyszukiwania wykonywano w przeglądarce Chrome, z włączonym trybem incognito oraz bez bycia zalogowanym na konto Google. Po każdym wyszukiwaniu czyszczono pliki cookie oraz restartowano przeglądarkę, aby uniknąć personalizacji wyników wyszukiwania. Ponadto (w celu uniknięcia zafałszowania badań przez czynniki lokacyjne) wykorzystywano VPN oraz zmieniano lokalizację użytkownika, używając 5 miejscowości:  Chicago, Los Angeles, Miami, Nowy York i Seattle. W oryginale zamieszczono wszystkie screenshoty z wykonanych wyszukiwań (w sumie 54 frazy kluczowe).


Podsumowanie

To już piszę ja, czyli RacimiR (wszystko co powyżej, to tłumaczenie amerykańskiego artykułu, więc gdyby jakieś „antysystemowe” lewactwo planowało, jak to mają w zwyczaju „uprzejmie donieść o możliwości popełnienia przestępstwa„, to ode mnie proszę odbić ze dwa kroki w bok). Zjawisko dyskryminacji białych ludzi w Google (polegającej na rzadszym ich prezentowaniu) jest ewidentne. Nie sądzę, żeby intencja do ostatniej zmiany w algorytmie wyszukiwania wyszła z Google, gdyż nie wiadomo, po co mieliby to robić. Google to korporacja globalna, nastawiona wyłącznie na finansowy zysk. Propagując anty-biały rasizm i prezentując wyniki wyszukiwania inne, niż użytkownik żąda- zraża ona do siebie mnóstwo ludzi oraz traci wiarygodność. Dlatego wątpię, żeby firma Google sama z siebie dokonała takich zmian w swym algorytmie wyszukiwania obrazów. Bardziej skłonny byłbym uwierzyć, że zmiany te zostały wymuszone różnorakimi lobbingami i naciskami zewnętrznymi ze strony amerykańskich środowisk „postępowych”- partii demokratycznej, organizacji lewackich czy innych iluminatów oraz wolnomularzy. Jak wszyscy pewnie wiedzą- procentowy udział ludzi białych w populacji świata regularnie spada, a tego typu skoordynowane procesy „likwidacyjne” tylko ten proces przyspieszają. Trudno powiedzieć kto ten proces inicjuje, ale najsmutniejsze jest to, że największy poklask znajdują one wśród ludzi białych (zwłaszcza młodych feministek z USA i zachodniej UE). Według wielu lewaków samo stwierdzenie faktu, że biali ludzie tracą pole na wszystkich możliwych frontach- jest rasizmem i tzw. „mową nienawiści”. W branży marketingu internetowego jest powiedzenie: „Jeżeli nie ma Cię w Google, to nie ma Cię wcale„. Wykoszenie białych ludzi z wyszukiwarki grafiki to niejako usunięcie ich z życia publicznego.

W ostatnim czasie w internecie furorę robią 2 filmiki, idealnie wpisujące się w cały trend eliminacji białej rasy z przestrzeni publicznej. Na pierwszym widzimy białą „postępową” parkę, która całuje po butach murzynów (wydają się oni być mocno rozbawieni sytuacją), aby zrekompensować (?) im dyskryminację z przeszłości.

Drugi filmik ukazuje „przemowę” pewnej amerykańskiej murzynki, której nie podoba się, że na „antyrasistowskim” panelu dyskusyjnym pojawili się biali słuchacze. Według tej pani- impreza powinna być wyłącznie dla mniejszości etnicznych, a biali powinni iść w chuj. Dostała oczywiście oklaski.

Leftists at the University of Virginia are dictating who is and who isn’t allowed in the new Multicultural Student Center.“Frankly there is just too many white people in here, and this is a space for people of color.”This kind of racist intolerance is NOT multicultural.

Opublikowany przez Young America's Foundation Środa, 12 lutego 2020

Chciałbym zdobyć się na jakiś komentarz, ale co tutaj właściwie komentować? Jesteśmy w czarnej dupie i tyle. Anty-biały rasizm postępuje w zastraszającym tempie. Jedyny plus jest taki, że w naszej „średniowiecznej” i „zaściankowej” Polsce nie jest jeszcze aż tak tragicznie, jak w Stanach Zjednoczonych (które rządzone są przez republikańskiego i konserwatywnego prezydenta, a mimo to lewaczą się na potęgę). Pozostaje mieć tylko nadzieję, że w najbliższych czasach na zachodzie dojdzie do jakiejś kontr-rewolucji i do tego czasu sprawa tłamszenia białych ludzi nas zbyt mocno nie dotknie.

RacimiR, 14.02.2020

PS: Dzięki dla Tomasza, Roberta i Marka za wsparcie!

Zobacz też:

32 myśli w temacie “Anty-biały rasizm w wyszukiwarce grafiki Google

  1. Jak do władzy dojdzie SLD (a właściwie za chwilę po połączeniu z Wiosną będą nazywać się Nowa Lewica, która ze starym PZPR-owskim SLD ma niewiele wspólnego poza dotychczasową nazwą) i rządzić będą marksiści to i w Polsce sytuacja odwróci się o 180*. Pytanie tylko kiedy to się stanie, czy już w wyborach w 2023 czy trochę później.

    od RacimiR: Paradoksalnie- im więcej takich anty-białych akcji na zachodzie, tym bardziej Polacy są tym przerażeni i mniej skłonni głosować na Zandbergów.

  2. Mam do ciebie prośbę RacimiR. Może byś stworzył raport KURW 2?

    od RacimiR: Nie wiedziałem, że ktoś o tym pierwszym „raporcie” pamięta 😉 Może zrobię kontynuację, ale nie wiem co by tam miało być, poza wysublimowaną ironią.

  3. Obalam artykuł- wpisałem „czarny złodziej” i wywaliło głównie białych złodziei 😀 Pierwszy jakikolwiek czarny był dopiero 22 i to w pozytywnym raczej świetle ( spleciony w uścisku miłosnym z kobietą czarną i bez utensyliów, które stereotypy każą używać złodziejom) pierwszy ewidentnie złodziej daleeeeko. A i parę homoseksualnych grafik typu dwóch typa ( białych) ładuje się w napój śniadaniowy z mlekiem się zdarzyło.

    od RacimiR: Ten algorytm jest mądrzejszy, niż myślałem 😉

  4. Po ostatnich publicznych wystąpieniach phoenixa tego debila co grał jockera uważam, że gość nie powinien dostać oscara za tę rolę. On nie musiał się nawet przygotowywać do grania tej postaci Jego gadki świadczą o chorobie psychicznej O czy pieprzył oczyiście o złych mięsożercach i supremacji białych. Oczy ku.. wiście swojej nagrodki nie oddał żadnemu czarnemu skoro uważał że są oni niedoceniani

    od RacimiR: Też tak uważam, to przemówienie to jakaś paranoja. Najlepsze, że lewacy straszyli tym filmem, że na pewno prawica będzie zabijała na potęgę, a tu nie dość, że nikt nie zginął, to jeszcze główny bohater okazał się lewackim oszołomem (drugoplanowi zresztą też).

    • teraz ponoć leci feministyczna podróbka tego badziewia w którym oprócz feminizmu jest ponoć powiedziane kogo popiera główna postać, kogo komucha sandersa.

  5. Mam wrażenie, że dla mniej prestiżowych zawodów wyniki są już „sprawiedliwsze”.

    od RacimiR: To fakt, a więc tym bardziej widać, że ktoś przy tym specjalnie grzebał. Nowy, wspaniały Świat ma wyglądać dokładnie tak, jak teraz wyszukiwarka. Czarni do prestiżowych zawodów, a biali wypad do nizin. No i białe kobiety niech mają zmiksowane potomstwo.

  6. Co tu dużo mówić? Myślisz, że w którym kraju tak zwanego Zachodu dojdzie najprędzej do kontrrewolucji, jeśli miałaby się wydarzyć? W USA? W Wielkiej Brytanii? W Niemczech? We Francji? W Polsce? W Czechach? Na Węgrzech? A być może na Słowacji?

    od RacimiR: Według mnie chyba najbliżej jest w USA (mają przydatne w tej kwestii „poprawki”- pierwszą o wolności słowa i drugą o posiadaniu broni), choć tam ewidentnie biali są w defensywie od dłuższego czasu, słabną z dnia na dzień i niestety ich realne reakcje są zbyt słabe. Jakieś szanse są też we Francji (mają protesty we krwi) oraz Niemczech (mają na koncie potężne „doświadczenie” z eliminacją wpływowej mniejszości). Reszta krajów (ze Szwecją na czele) to owce, idące na rzeź. W przypadku V4 trudno mówić o kontrrewolucji, bo tu na szczęście rewolucja nie zdążyła się rozpanoszyć.

    • moim zdaniem niema co liczyć na żadną iskrę z żadnego kraju prędzej nastąpi koniec świata w momencie gdy całą ziemia stanie się lewackim burdelem

      od RacimiR: Cała ziemia raczej się temu nie podda. Dwa najludniejsze kontynenty (Azja i Afryka) są odporne na lewactwo. Ta choroba dotyka głównie ludzi białych z krajów „zachodnich”. Wydaje mi się, że nawet ciemnoskórzy z zachodu są na to odporni, ale to daje im duże profity, więc angażują się też (zwłaszcza, że dzisiaj im bardziej dowalisz białym, tym większego „fejmu” doświadczysz).

    • Ja się obawiam, że kiedy na Zachodzie rozpocznie się kontrrewolucja, to Polska i inne kraje tzw. Międzymorza pójdą w drugą stronę, czyli będą w nich rządzili lewacy.

      • tego bym się nie bał gdyby naprawdę była kontrewolucja i wszelkie merkele i makrony poszły w pizdu to kto i po co by opłacał platfusów i eseldziadów w Polsce, druga sprawa że na kontrewolucje sie nie zanosi bo żeby była by naprawdę musiała wybuchnąc 3 wojna a tego raczej nie będzie nie na darmo choduje się tyle pacyfistycznych ciot aby wojnę robili

        od RacimiR: Dlatego właśnie z każdym dniem są coraz mniejsze szanse na powstrzymanie tej fali zmian. Młode pokolenia to hipsterzy pasyfistyczni, a nachodźców jest coraz więcej.

  7. Co sądzicie o wczorajszej sytuacji w Sejmie, a mianowicie chodzi o to że posłanka PiS Joanna Lichocka pokazała fucka posłom opozycji. Dodatkowo było to w kontekście przyjęcia przez Sejm (a właściwie odrzucenia quasi-veta Senatu) ustawy która daje 2 miliardy dla TVP. Totalni chcieli aby te pieniądze przeznaczono na onkologię. Teraz totalni mają argument że nie dość że PiS nie chce wydać pieniędzy na zdrowie Polaków tylko na TVP to jeszcze gest posłanki interpretują jakoby pokazała go wszystkim Polakom; pewnie teraz zdjęcie ze środowym palcem będą wieszać na bilbordach.
    Lichocka później tłumaczyła się najpierw że do oka jej coś wpadło a później że poprawiała włosy. Również ,,przeprosiła tych którzy są urażeni”. Wszystkie tłumaczenia i przeprosiny wyszły komicznie, teraz rzeczywiście totalni złapali oddechu i to w czasie gdy pogrążała ich sprawa z demonstrantami z Kidawą.
    PS: A co do TVP, faktycznie słabo wygląda te dofinansowywanie z budżetu ale przypomnę że np. we Francji, UK czy Niemczech telewizja publiczna jest dofinansowana dużo, dużo większymi pieniędzmi.

    od RacimiR: Ta Lichocka to najgorszy możliwy PiSowski beton, już wcześniej dawała tego znaki. Dzięki takim jak ona PiS pozbawione zostanie władzy. Przekaz Kaczyńskiego od lat jest jasny- KOD/PO to aferzyści, awanturnicy, krzykacze, i „element animalny”, a PiS to ludzie spokojni i pokorni. Na koniec wychodzi Lichocka i pokazuje fak ju 🙂 Powinna wylecieć z partii na zbity ryj, a wersja minimum to ograniczenie jej roli partyjnej do zdyscyplinowanej naciskaczki przycisków i surowy zakaz otwierania ryja do końca kadencji.

    • a co do publicznych telewizji zobaczcie bbc w angoli wygrali tzw konserwatyści, i co jest w telewizji publicznej serial hagiografia ekooszołomki thunberg i propaganda imigracycjna taka sama jak coś czuje że tam krótko porządzą i brexita nie będzie skoro ich telewizja państwowa nawet atakuje, gdyby u nas tvp atakowało pis to by rządził jeszcze krócej niż 2 lata w 2005-2007, a co tvp mimo wszystko przeżarta jest ona marksizmem zdarzają się filmy z homopropagandą albo proimigracką że też nie wspomnę o tych wszystkich bieda serialikach historycznych gdzie lewacta też jest od cholery

      od RacimiR: Boris Johnson oficjalnie powiedział parę miesięcy temu, że radykalnie zmniejszy pieniądze na BBC, bo jest zbyt upolityczniona i kompletnie nieobiektywna. BBC w ostatnich 15 latach zmieniła się nie do poznania. Z w miarę obiektywnej stacji, robiącej świetne materiały zmienili się w Gazetę Wyborczą.
      W UK kasa na BBC była brana „od zawsze” z budżetu państwa, natomiast u nas to nowość, dlatego taki raban się zrobił.

      • Przede wszystkim w Polsce publiczne media to znaczy państwowe media a państwowe media to znaczy media tych których rządzą i każda partia która rządzi je przejmuje; taka jest po prostu kolej rzeczy.
        Wyjątkiem były czasy Akcji Wyborczej Solidarność gdy media publiczne były w rękach SLD i mocno atakowały rząd, mało tego później przedstawiciele rządu musieli nawet płacić za wystąpienia w TVP.; w sumie to ciekawa sprawa jak wtedy przez to wyszli na frajerów nie mając własnych mediów; a to wszystko dlatego że Unia Wolności (koalicjant AWS-u) miała porozumienie z SLD w tej sprawie i zablokowała zmiany w mediach publicznych.

  8. Ej, a zauważył ktoś, że przy tych wyszukiwaniach w Google podanych przez Racimira nie pokazuje się zdjęć z Azjatami ?

  9. A jak wygląda sytuacja osób białych w krajach byłego ZSRR?

    od RacimiR: Nie rozmnażają się prawie, piją i ćpają na potęgę, więc za kilka pokoleń będą mniejszością (zwłaszcza w Kazachstanie, na Kaukazie i w samej Rosji).

    • A zwłaszcza w Azji Środkowej nie powinno być? Raczej Azja Środkowa, Czeczenii i Tatarzy się rozmnażają.

      od RacimiR: Łapiesz za słówka… Czeczeni to Kaukaz i to tam największy jest przyrost naturalny. Azja Środkowa zaliczona zostałą do „reszty Rosji”.

      • Ale ludy Azji Środkowej też rozmnażają się ( wyznają islam).

        od RacimiR: Islam nie zawsze się rozmnaża. Azja Środkowa jest słabo zaludniona, więc nie jest aż takim problemem. Największym producentem ludzi w Rosji jest Kaukaz. W samej Moskwie mieszka około 2-3 miliony ludzi, którzy urodzili się na Kaukazie, a tendencja jest rosnąca. Biali Rosjanie za 2-3 pokolenia staną się mniejszością we własnym kraju (chyba że stracą azjatyckie tereny, gdzie już są mniejszością).

  10. Kilka słabych punktów w tych badaniach:
    1. Brakuje porównania wyników z innymi wyszukiwarkami
    2. Google może personalizować wyniki w oparciu o lokalizację, przykładowo łącząc się z dzielnicy murzyńskiej może być więcej murzynów w wynikach – można było skorzystać np z VPN/TOR do sprawdzenia innych lokalizacji.
    3. Wyniki mogą być określane na podstawie zachowań innych użytkowników przykładowo jeśli wyszukiwany jest „biały lekarz”, a zdziwiony wynikiem użytkownik kliknie na czarnego lekarza, to algorytm może zanotować sobie że jest to dobry wynik na te hasło. Zwłaszcza że internet przeczesywany jest intensywnie przez różne OMZRiK-i.

    Zerknąłem co zwraca DuckDuckGo (moja domyślna wyszukiwarka):
    – na hasło „lekarz” zwrócił samych białych – w sumie w Polsce mało jest czarnych lekarzy
    – na hasło „biały lekarz” – sami biali lekarze
    – na hasło „czarny lekarz” – 3 czarnych lekarzy, reszta to doktorzy plagi (czarna śmierć?) i memy z białymi lekarzami
    – na hasło „doctor” – 10-15% czarnych reszta biała
    – na hasło „white doctor” nieco mniej czarnych
    – na hasło „black doctor” sami czarni
    – hasła z dopiskiem „american” faktycznie niemal sami czarni nawet w wersji „white”
    – hasła z dopiskiem „amerykański” zwraca mieszankę dziwnych zdjęć, jakieś sceny z polowań czy coś takiego, w wersjach „biały”/”czarny” wyniki się trochę poprawiają.

    U mnie Google (nie korzystam na co dzień) zwraca wyniki podobne do DDG, na hasło „czarny lekarz” jest mniej doktorów plagi.

    od RacimiR: Porównując z innymi wyszukiwarkami roboty byłoby wielokrotnie więcej, a tu już wyszło 18 stron maszynopisu. Google to monopolista, więc nie było sensu marnować czasu na inne wyszukiwarki. Sam prowadząc tego bloga widzę w analyticsie, ile % ruchu organicznego to Google, jest to grubo powyżej 97%.
    VPN był używany i inne triki, unikające personalizacji SERPów, pisze o tym pod koniec w akapicie „metodologia”.
    Punkt 3 to wg mnie naciąganie, jak plandeka na Żuku. Tym bardziej, że to podpada pod personalizację, a nie ogólną zmianę algorytmu „dla wszystkich”. .
    W polskim języku jest jeszcze normalnie, ale w angielskim przesrane. Ogólnie, jeśli w danym kraju (np. w Polsce) mieszka mało murzynów to nie ma sensu tego wprowadzać, bo ludzie zaczną się wkurzać i przechodzić na inne wyszukiwarki.

    • Z innymi wyszukiwarkami chodziło mi nie o wpływ innych wyszukiwarek na społeczeństwo, a o porównanie różnych algorytmów. Gdyby okazało się, że klasyczny algorytm rankingujący także „jest rasistą”, znaczyłoby to że wina nie leży wyłącznie po stronie Google, a danych które indeksuje. Przykładowo: czarny lekarz to coś na tyle nietypowego, że ludzie wrzucają to w tagi, przy białym lekarzu wrzucają „lekarz” i tyle. Wiele organizacji i firm produkuje materiały „postępowe” (reklamy, raporty, artykuły, itp), które są indeksowane. Czy ktoś faszeruje internet zdjęciami tradycyjnej białej rodziny w ilościach hurtowych? Dlatego porównanie wyników z innymi, zwłaszcza stosującymi proste, klasyczne algorytmy, jest tak ważne.
      Jeśli z kranu płynie brudna woda, można obwiniać kran, ale lepiej zobaczyć czy źródło nie jest przypadkiem zanieczyszczone.

      od RacimiR: Do niedawna to działało normalnie, tak jak w przypadku kolorów przedmiotów (rzeczy martwych), dopiero późną jesienią to się nagle zmieniło. Na pewno to nie są naturalne zmiany czy jakiś atak lewackich bojówek SEO, a celowa zmiana algorytmu.

      • https://www.spidersweb.pl/2016/09/4chan-kontra-google.html
        Google już od kilku lat walczy z rasizmem, homofobią i innymi komplementami 😉

        Tyle że np. DuckDuckGo także daje podobne wyniki. Oni też wprowadzili tego typu zmiany? Bing zresztą to samo.

        Spora część zdjęć wygląda jakby pochodziła ze stocka lub jakiegoś filmu/serialu.
        Może ostatnio była premiera czegoś lub sesja zdjęciowa i się zindeksowało.

        Dla urozmaicenia, Baidu na hasło „white american doctor” zwraca obrazy białych, Azjatów i paru czarnych.

        od RacimiR: Te alternatywne wyszukiwarki są dosyć mocno powiązane z „bazą”, coś jak „koncesjonowana opozycja” z PRL w postaci Szechtera i Bolęsy. To, że coś się zaindeksowało nie oznacza, że od razu ma być na samej górze. Dla mnie to w 100% specjalne działanie.

    • Tutaj zgadzam sie z przedmowca, mysle ze aby to dokladniej zbadać naukowo trzeba bylo by to porównanie zrobić z różnymi wyszukiwarkmi (a zwlaszcza chińską, wszak miliard człowiekow z niej korzysta 😉 a panstwo srodka i teraz rosja skutecznie uprzykrzaja zycie wszystkiemu co HAMerykanskie), no ale to zabawa na 100 stron A4, w sumie dobry temat na prace magisterska z socjologii.
      Lewackie pismaki tez swoja droga mogly przeprowadzić z masowa na akcje pisania artykulow white-zawod-prestizowy i wklejania zdjec czarnych do nich a Google to zindeksowalo.

      Tutaj jeszcze napomkne co mnie boli w prrzemysle IT – monopole na jeden produkt 🙁
      Windows na OS, oracle na bazy danych, Google wiadomo – szukaczka, IBM na komercyjne serwery aplikacyjne, PejsZbuk na narcyzm, youtube na video, ćwierkacz na hasla ‚a dzis sie spierdzialem…’ itp.
      Konkurencja to raptem tmniej niż 1%.
      Tego nie a w zadnym innym prrzemysle: auta, banki, fimy wydobywcze ropy – jest to podzielone i ma sie wybór.

      od RacimiR: To na pewno nie jest dzieło pozycjonerów lewackich, którzy się spontanicznie skrzyknęli. Gdyby tak łatwo można było strollować monopolistę, to 4Chan rządziłby światem 😉 To świadoma robota Google, które jest pod naciskiem jakichś potężnych grup polityczno-światopoglądowych.
      Monopole zawsze są złe, ale w IT dosyć logiczne niestety. Gdyby było więcej graczy na rynku, to w informatyce softwareowej zachodziłby ogromny problem kompatybilności aplikacji (co już teraz widać choćby z androidem czy wersjami na konsole grające), a w narcyzmie uciążliwa konieczność przeszukania wielu portali, zamiast jednego. W przemyśle tego problemu nie ma- do baku można wlać benzynę dowolnego producenta i auto pojedzie.
      Najgorsze jest to, że z IT prawie wszystkie te monopolisty są z Kalifornii, co powoduje nierównomierny rozkład bogactwa ludzi (paradoksalnie Kalifornijczycy to dzisiaj chyba najwięksi komuniści na świecie- łatwo być komuchem, mając u siebie główną bazę spływu pieniędzy z całego świata).

  11. a co badziewiastego googla dzisiaj świętuje on rocznzicę tak nieciekawej postaci jak sendler, a przy okazji faceplam dostał jajk czytałem którśą z pro pis tub chyba w polityce cieszyłą się że warner robi o niej film z tą syjonistką gal gadot, już przedsmak dali w opinie że będzie ona ratować przed polskim faszyzmem dzieci wiadomo jakie a będzie tam więcej tego gwarantuje

  12. Osoby białej rasy wierzące w Allaha ( Turcy, Persowie, Berberowie i Arabowie) też się rozmnażają. Dotyczy to również Europejczyków, co przeszli na islam.

    od RacimiR: Oni już jednak mają pewne uposażenie pigmentalne.

    • Chodziło ci o Persów , Turków, Kurdów, Berberów i Arabów, że mają uposażenie pigmentalne mimo przynależności do rasy białej?

      od RacimiR: „Przynależność” to pojęcie mocno względne, uzależnione od konkretnej definicji danej rasy. Są nawet (coraz popularniejsze) teorie mówiące, że wszyscy ludzie są jednej rasy.

  13. Spoko. Wpisałem „white american killers” i w 99,9 % byli sami biali!

    od RacimiR: Im mniej prestiżowa profesja, tym Google lepiej sobie radzi z trafnością.

  14. Spokojnie do kontrrewolucji dojdzie, ale nie takiej jak myślicie. Kolorowi są mocni w korzystaniu z dobrodziejstw cywilizacji ale nie potrafią jej podtrzymać, coś jak murzyn w Afryce biegający z AK47 ale nie potrafiący go zbudować. W końcu dojdzie do zapaści cywilizacyjnej, a jedynymi zdolnymi do jej podtrzymania zostaną Azjaci i może kilka innych nacji a ci się nie będą cackać z pigmentalnymi roszczeniowcami.

    od RacimiR: Automatyzacja wszystkiego może dać szansę pigmentalnie uposażonym. Wystarczy wtedy niewiele osób do obsługi/serwisu środków produkcji, a całą reszta będzie mogła robić bajlando. Oczywistym jest, że na sprawie najlepiej wyjdą Azjaci. To, że Afrykańczycy opanują świat nie wydarzy się na pewno.
    Problem jest taki, że zanim Azjaci przejmą świat, to biali ludzie wyginą niemal całkowicie (poza żymianami ofkors).

  15. Sprawdziłem i takie same nadreprezentacje wychodzą też w wyszukiwarkach bing.com i yahoo.com – czyżby ten sam silnik wyszukiwania kupiony od Google albo jakies ukryte powiązania z Google, albo też jakas kasta rządząca światem nakazała wszystkim wyszukiwarkom odpowiednie działania?

    od RacimiR: Z tego co kojarzę to oni korzystają z silnika Google (a przynajmniej się nim mocno wspomagają). Kiedyś coś tam próbowali robić własnego (zwłaszcza Yahoo, które chyba nawet wcześniej powstało)|, ale gdy zobaczyli, że mają mniej niż 1% udziału w rynku to olali temat- utrzymanie crawlerów i całej maszynerii indeksującej to gigantyczne koszty, które nigdy by się im nie zwróciły.
    Kasta to swoją drogą, jak pisałem- raczej Google samo z siebie tego nie wprowadziło, bo w ten sposób tylko zrażają sobie klientów, więc skoro oni są pod wpływem kasty, to mniejsze firmy tym bardziej.

  16. Zgodzę się z ogólnym wydźwiękiem artykułu, a to że Google to firma postępowa nie podlega dyskusji ale… Mam wrażenie, że większość „problemów” związanych jest ze słowem american.
    Wrzuciłem sobie w wyszukiwarkę przykładowo frazę „white chef”. Na 21 pierwszych wyników wyskoczył jeden murzyn, dwóch azjatów i bluza kucharska. Reszta faktycznie przedstawia białych kucharzy.
    Gdy doda się „american” do frazy, na 21 wyników, 21 przedstawia czarnych.
    Z jednej strony straszne, a z drugiej po chwili dotarło do mnie, że na pozycjonowanie tych wyników ma wpływ co innego. Większość zdjęć, plików, artykułów z murzynami opatrzone jest frazą „african american”. Stąd gdy dodamy samo „american” do wyszukiwania, algorytm automatycznie wypluwa więcej czarnych wyników.
    Z kolei jeżeli zamiast „white american chef” wpiszemy „white us chef”, 16 wyników znów jest białych, 3 czarne i 2 mieszane.
    Zmieńmy frazę na „white us lawyer”. 20 białych, 1 czarny.
    „White us nurse” 5 azjatów, 1 czarna, reszta biali.
    Podobnie w przypadku „police” itd.. Jedynie „doctor” usilnie wypycha murzynów w wyszukiwaniach.
    Oczywiście mam świadomość, że Google ma swój algorytm odpowiednio podkręcony, a także usilnie promuje mieszanie się ras i usilnie unika słowa „white” w zestawieniu z „american”. Nie wiem jednak czy powyższy artykuł nie stanowi sporego wyolbrzymienia. Nie znaczy to oczywiście, że częstotliwość tych zmian nie będzie stopniowo zwiększana i warto już teraz zwrócić na to uwagę, ale nie zgadzam się ze znaczną częścią tych badań. Chociaż może się mylę i proszę o ewentualne skorygowanie.

    PS Bloga czytam od czterech lat, a jest to mój pierwszy komentarz. Korzystając więc z okazji od razu napiszę, Racimir świetna robota! Co prawda częstotliwość pojawiania się tekstów pozostawia spory niedosyt, jednak te które się pojawiają pochłaniam tego samego dnia i to zawsze w całości. Życzę aby jakiś oligarcha wyłuskał się z tego internetowego szamba i srogo dofinansował. Abyś mógł w całości skupić się na pisaniu, a my mogli częściej tu zaglądać.

    od RacimiR: Być może masz rację z tym traktowaniem słowa „american”, trzeba by porobić jakieś dodatkowe testy. Google dosyć dobrze radzi sobie ze związkami frazeologicznymi (a z tego co piszesz- w nich jest problem). Dobrze to widać w przypadku rzeczy/przedmiotów. Np. wpisując „enola gay” mamy same zdjęcia słynnego samolotu, a samo „gay” to wiadomo (swoją drogą- na frazę „american gay” pierwszy murzyn jest na 30 miejscu). Wg mnie raczej to pigmentalne uposażenie w SERP nie jest przypadkiem ani niedociągnięciem technicznym. Google jest na tyle rozwinięte, że taki babol by nie wydarzył się w 2020 roku (gdyby sytuacja miała miejsce w 2005 roku to co innego, bo wtedy sam wbijałem topy na samych prymitywnych katalogach). No i Google niekiedy głupieje, np. ich translator często tłumaczy „african american” jako „ameryka południowa” (!). Dzięki za poświęcony czas oraz garść makaronu na me uszy 🙂

  17. A jak wygląda sytuacja białych prawicowców we Włoszech?

    od RacimiR: Coś jak w Polsce- niby są (często skupieni wokół szeroko pojętej piłki nożnej), ale system ich mocno tępi. We Włoszech potrzebne są wybory parlamentarne, bo obecna sytuacja polityczna jest tam nienormalna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *