Marsz Niepodległości 2019

Opublikowano 14 listopada 2019

W Warszawie, dnia 11-go listopada tradycyjnie odbyła się kolejna edycja Marszu Niepodległości. Znów było bardzo spokojnie, bez większych kontrowersji. Trasa również była ta sama. Tym razem Marsz nie miał mimowolnego patronatu rządowego, więc był dla partii konkurencją, dlatego też media PiS udawały, że Marszu w tym roku w ogóle nie ma (w dniu 11 listopada skupiły się one głównie na odrębnych uroczystościach państwowych). TVNy i Wyborcze również podeszły do Marszu bardzo skąpo, zdając sobie sprawę w swój mimowolny wkład w jego popularyzację w poprzednich latach. No, a jeżeli już coś tam powiedzieli to wiadomo- faszyzm i nazizm, odmieniany przez wszystkie przypadki (czytaj dalej)

x

Tusk, Marsz i inne duperele

Opublikowano 10 listopada 2019

Dziś wpisik o kilku niewiązanych ze sobą sprawach. Będzie krótko, bo za 3 godziny wyjeżdżam do Warszawy, a muszę się jeszcze spakować i ogarnąć. Pierwsza rzecz to nasze ukochane „Słońce Peru”. W tym tygodniu Donald Tusk oficjalnie ogłosił, że nie wystartuje w wyborach prezydenckich, które odbędą się w przyszłym roku. Jest to równoznaczne z całkowitym zakończeniem udziału Tuska w aktywnej polityce krajowej. Najbardziej skorzysta na tym PiS, gdyż z walki o prezydenturę wycofał się najgroźniejszy, odwieczny i praktycznie jedyny rywal. Ja osobiście jestem trochę zdziwiony. Wprawdzie zdawałem sobie sprawę, że Tusk to egoista i konformista, który dba o swój własny tyłek (oraz portfel), więc pozostanie w Brukseli jest tu jak najbardziej logiczne. Przeceniłem jednak rolę sił, które go wywindowały. Wszak słowa „Tusk” i „suwerenny” to oksymorony. Karierę międzynarodową umożliwiła mu Angela Merkel (i inne Timmermansy), więc wydawało mi się, że chwyci go ona teraz za uszy i wyśle na wybory prezydenckie w Polsce, aby po potencjalnym uzyskaniu stanowiska realizował interesy niemieckie nad Wisłą. Tak się jednak nie stało i jestem sytuacją mocno zdziwiony (czytaj dalej)

x

Wybory Parlamentarne 2019

Opublikowano 20 października 2019

Zapraszam na lekko spóźnioną analizę wyborów parlamentarnych z 2019 roku. Odbyły się one 13-go października, co już na wstępie budzi uzasadnione podejrzenia o kacze manipulacje, gdyż „13-tka” dla wielu postępowców kojarzy się z pechem i wolą oni wtedy nie wychodzić z domu. W wyborach startowała „banda czworga” oraz Konfederacja. Cała piątka przekroczyła próg wyborczy. Frekwencja wyborcza wyniosła 61.74% (18.7 mln głosujących) i była dużo wyższa, niż w poprzednich wyborach parlamentarnych- wówczas zagłosowało tylko 50.9% uprawnionych (15.6 mln osób). Jak można się było spodziewać- zwyciężył PiS (Zjednoczona Prawica) ze świetnym wynikiem 43.59% głosów (poparło ich 8 milionów głosujących). Wygrali oni piąte wybory z rzędu, poprawiając swój wynik z poprzednich wyborów parlamentarnych aż o 2.3 miliona głosów (wówczas dostali 5.7 miliona, czyli 37%). Jednakże, pomimo znacznej poprawy wyniku liczbowego- PiS będzie miał dokładnie tyle samo posłów, ilu miał dotychczas, czyli 235 mandatów. Powodem jest splot kilku niezależnych czynników z pogranicza szczęścia i matematyki (czytaj dalej)

x

Klaudia Jachira – ekspercka analiza politologiczna

Opublikowano 1 października 2019

W nadchodzących wyborach parlamentarnych będziemy mieli do czynienia z niecodziennym przypadkiem Klaudii Jachiry. Startować będzie ona z listy POKO, ale intensywną kampanię wyborczą robi jej… PiS, z kolei POKO ukrywa jej istnienie i robi wszystko, aby Jachira nie dostała się do sejmu. Pomieszanie z poplątaniem. W tym tekście chciałbym wyjaśnić o co chodzi w tym kuriozalnym przypadku. Zacznijmy od samej Jachiry. Jest to osoba młoda, atrakcyjna fizycznie, utalentowana plastycznie i wokalnie, z dużym „parciem na szkło”. Na tym niestety kończą się jej atuty. Nie ma ona zielonego pojęcia o polityce i dyplomacji, nie grzeszy też inteligencją. Bardzo lubi „szokować” i zwracać na siebie uwagę (obojętnie, w jaki sposób). W poprzednich wyborach startowała ona (bez powodzenia) z listy Nowoczesnej z Wrocławia. Względną sławę zdobyła ona poprzez publikowanie licznych filmów „satyrycznych” w internecie. Ich tematyka ogranicza się do dwóch rzeczy- ataku na PiS (w szczególności Kaczyńskiego) oraz ataku na kościół. O gustach się nie dyskutuje, ale w mojej opinii- filmy te nie są w żaden sposób śmieszne, prędzej żenujące i bardzo monotematyczne (czytaj dalej)

x

Prasówka, cz. 19

Opublikowano 27 września 2019

Dziś kolejna, 19 już odsłona „Prasówki”. Zebrałem w niej około 100 najciekawszych wydarzeń z ostatniego półrocza, dokładając swój mniej lub bardziej krótki komentarz. Pisząc o wydarzeniach „najciekawszych” mam na myśli stricte najciekawsze, a nie te, które były najbardziej „grzane” przez duże media, więc pewnie wielu czytelników dowie się o niektórych rzeczach po raz pierwszy (o ile ktoś da radę zdzierżyć całość) (czytaj dalej)

x

Reklamy i sugestie na Facebooku

Opublikowano 17 września 2019

Dziś szybki wpis o tym, co wyświetla się na moim profilu na Facebooku. Portal rzekomo personalizuje informacje pod względem tego, co użytkownik polubi. Tak istotnie jest, z jednym wyjątkiem, czyli polityką/ideologią. Jeżeli jesteś lewakiem- będziesz dostawał samo lewactwo bez wyjątku. Jeżeli jednak jesteś prawicowcem, patriotą i wolnościowcem, a masz polubione tylko tego typu strony- będziesz dostawał… także lewactwo. Oczywiście postów prawicowych będzie trochę więcej, ale lewackich również będzie sporo. Pytanie podstawowe brzmi: dlaczego one są w ogóle mi wyświetlane, skoro nie mam polubionego niczego lewackiego? Sposoby na wyświetlanie użytkownikowi tego, czego nie ma w bazie polubionych są trzy: reklamy (wpisy sponsorowane), sugestie dotyczące stron oraz sugestie postów, które „mogłyby Cię zainteresować”. Niedawno poprosiłem znajomą lewaczkę, czy mógłbym w celach badawczych przejrzeć to, co wyświetla jej Facebook. Scrollowałem w dół chyba z 10 minut i nie znalazłem absolutnie nic patriotycznego i prawicowego (nie licząc ukazania w jawnie złym świetle, np. hejtu na kościół). Na moim profilu jest jednak inaczej (większy pluralizm, pomimo moich dość jednoznacznych poglądów) (czytaj dalej)

x

„Polityka” Patryka Vegi

Opublikowano 8 września 2019

Dziś wybrałem się do kina na „Politykę” Partyka Vegi. Od początku zdawałem sobie sprawę, że to nienajlepszy pomysł, ale ciekawość mnie zżerała. Uzbroiłem się wcześniej w odpowiednie nastawienie (czyli nie oczekiwać cudów i traktować to jako komedię, najeżoną siermiężną propagandą). Dużej istotności w kwestii odpowiedniego nastawienia „przed-seansowego” nauczyłem się z filmu: „Węże w samolocie” (mieszkałem wtedy w Londynie i ten film był tam wówczas mocno reklamowany). Poszedłem do kina myśląc, że jest to normalny film sensacyjny. Po 15 minutach seansu byłem niemalże w stanie furii, obserwując ze zdenerwowaniem skrajnie nielogiczne zachowania bohaterów i mnożące się luki w fabule. Potem ktoś mi powiedział, że ten film należy oglądać z przymrużeniem oka i traktować jako zakamuflowana parodia filmów sensacyjnych (czytaj dalej)

x

Nagłówki prasowe z pseudocytatem

Opublikowano 27 sierpnia 2019

Jak każdy pewnie zauważył- media „rozwijają” się w kierunku tabloidalno-clickbaitowym, a poważne, rzetelne i obiektywne dziennikarstwo odchodzi powoli do lamusa. Jeszcze kilka lat temu ludzie oburzali się na tzw. „Prawo Nagłówków Betteridge’a„, kiedy to w medialnym nagłówku (na portalu internetowym, lub w gazecie papierowej), dla zachęcenia (oszukania) czytelnika umieszczano „pytanie”, na które można opowiedzieć albo przecząco, albo w ogóle nie dało się na nie odpowiedzieć. Później niestety media poszły dużo dalej „w maliny”, więc „poczciwy” Betteridge już nikogo nie oburza. Dziś chciałbym przeanalizować najnowsze „osiągnięcie” współczesnego dziennikarstwa, czyli krzykliwy nagłówek z wątpliwej jakości „cytatem”. Prym w temacie wiedzie oczywiście agencja medialna, która nowoczesność i postęp ma zapisane w genach, czyli Gazeta Wyborcza i jej czerskie mutacje, jak Gazeta.pl czy TokFM, dlatego też przykłady badawcze będą pochodziły właśnie od nich. Nadmienię tylko, że nie szukałem tego gdzieś po czeluściach internetu czy innych stopkach strony, lecz były to główne wiadomości na najlepiej wyeksponowanym miejscu portalu Gazety (czytaj dalej)

x

Stosunek do gejów na przykładzie wokalistów

Opublikowano 21 sierpnia 2019

Dziś o „stopniu zaawansowania” ideologii LGBT na przykładzie konkretnych wykonawców muzycznych. Lewactwo w ostatnim czasie próbuje skonsolidować cały swój obóz w imię zasady „jeden za wszystkich- wszyscy za jednego„, aby potencjalne ataki drugiej strony na wybryki zaprzyjaźnionych ideologicznie jednostek ekstremalnych były odbierane jako atak na całe środowisko (wówczas dużo łatwiej się bronić, robiąc zbiorowy raban). Jak powszechnie wiadomo- cała popkultura jest jednym z głównych źródeł pozyskiwania młodych sympatyków dla neomarksistowskiej ideologii. Poniżej zebrałem listę kilkunastu wokalistów muzycznych o homoseksualnej orientacji seksualnej. Podzieliłem ich na kilka grup, w zależności od mojej sympatii do nich. Przy okazji udowodnię oskarżającym mnie lewakom, że nie mam nic przeciwko homoseksualizmowi samemu w sobie, za to mam pretensje do osób, którzy wykorzystują swą orientację do prywatnych korzyści i rozwoju kariery zawodowej. Wokalistów opisałem w kolejności „rosnącej”, od tych, których lubię i szanuję, do tych, na których widok zaczynam odczuwać ból fizyczny (czytaj dalej)

x

Katowice stolicą Polski?

Opublikowano 18 sierpnia 2019

W ostatnich miesiącach można zaobserwować wyraźną tzw. „murzyńskość” partii rządzącej wobec mieszkańców Górnego Śląska. Geneza zjawiska jest bardzo prosta. PiS jako swój matecznik i naturalne zaplecze dotychczas uważał Warszawę i z sentymentem wspominał czasy, gdy jej prezydentem był Lech Kaczyński. Później jednak było tam dla nich coraz gorzej, a dwie ostatnie kampanie wyborcze (samorządowa i do europarlamentu) pokazały, że sytuacja w stolicy jest wręcz beznadziejna. Sromotna porażka Patryka Jakiego z Rafałem Trzaskowskim, poprzedzona ogromną kampanią wyborczą spowodowała, że prezes Kaczyński nie zdzierżył i zdecydował o „doktrynie francuskiej”, czyli wywieszeniu białej flagi przed nadchodzącymi wyborami. Zrozumiał on pewnie, że Warszawa to coraz większe lewactwo, KODziarstwo  i multi-kulti, więc nie ma sensu angażować tam większych zasobów, bo namęczą się, a i tak w stolicy nie wygrają (czytaj dalej)

x

Analiza lipcowych wydarzeń z Białegostoku

Opublikowano 23 lipca 2019

W minioną sobotę, 20 lipca 2019 odbył się „Marsz Równości” w Białymstoku. Trudno powiedzieć, ile osób zgromadził sam „Marsz”. Niby „równościowcy” byli tego dnia w głównej roli, ale niewiele o nich wiadomo, są to wręcz „szare eminencje”. Artykuły prasowe o wydarzeniu okraszone są zdjęciami albo policji, albo kontrmanifestantów, jeden nawet był zilustrowany… zdewastowaną cmentarną macewą z Francji, ale artykułów ze zdjęciem „równościowców” jest tyle, co kot napłakał. Z tego co oszacowałem- było ich około 600 (w tym 500 kobiet), z czego 100 to dziennikarze lewackich mediów, a kolejne 250 to objazdowa trupa i zawodowi aktywiści, przywiezieni z innych miast (głównie z Warszawy). Policjantów było grubo ponad tysiąc, a kontr-demonstrantów- kilka tysięcy (z czego kilkudziesięciu angażowało się „fizycznie”). Pomimo tego, co mówią media- straty są praktycznie żadne: nikt nie został ranny, nic nie wiadomo też o szkodach materialnych (czytaj dalej)

x

Wakacyjne nowości w kwestii ubogacenia kulturowego

Opublikowano 25 czerwca 2019

Spełniając swe zapowiedzi powrotu do „klasyki” tego bloga- przytoczę dziś garść opisów sytuacji z ostatnich kilku tygodni, gdzie w głównej roli wystąpiły sympatyczne „matki z dziećmi, uciekające przed wojną„, zwane również „cenniejszymi, niż złoto„. Kilka miesięcy temu pisałem tekst: „Zmowa milczenia w temacie tzw. „uchodźców””- zjawisko trwa w najlepsze, zwłaszcza w Polsce, a dzisiaj chciałbym go rozszerzyć o garść świeżych przykładów na ‚kulturowe ubogacenie’. O tzw. „uchodźcach” nie mówi się w naszym kraju kompletnie nic, tak jakby problem nie istniał, a wszyscy przybysze doskonale się zintegrowali i podjęli pracę inżynierów, lekarzy, informatyków i prawników (czytaj dalej)

x

Eksplozja populacji

Opublikowano 16 czerwca 2019

Od bardzo dawna zabierałem się za napisanie tekstu o przeludnieniu planety i jego wpływie na ekologię oraz imigrację, ale tradycyjnie nie miałem czasu, bo to byłoby co najmniej kilkunastogodzinne przedsięwzięcie. Temat jest ultra-ważny, gdyż populacja naszej planety rośnie w tempie wykładniczym, już dziś istnieją obszary, gdzie ludzie nie byliby w stanie wyżywić się bez imigracji na zewnątrz, a mimo to rozmnażają się tam coraz szybciej. W zeszłym tygodniu nieoczekiwanie napisał do mnie inny prawicowy bloger oraz podróżnik, Marcin Malik, który już kiedyś napisał podobny, bardzo ciekawy tekst, z mnóstwem ciekawych danych statystycznych. Dlatego postanowiłem po prostu wkleić tutaj tekst Marcina, a na koniec dołożyć kilka swoich spostrzeżeń. Oryginał tekstu znajduje się na blogu „kompas travel”- link na końcu (czytaj dalej)

x

Kilka słów o Facebooku

Opublikowano 11 czerwca 2019

Dziś kilka słów o moich ostatnich perypetiach z Pejsbukiem. Coraz bardziej mnie wkurza ten portal, ale niestety sporo osób go używa, więc wklejam tam linki do swoich tekstów i niekiedy jakieś głupie memy (robię je sam, więc są unikalne). Trudno mi jednoznacznie ocenić Fejsbuk. Z jednej strony, jest to firma prywatna, która za darmo dostarcza mi trochę ruchu na blogu, więc teoretycznie nie powinienem marudzić i darowanemu koniowi zaglądać w zęby. Z drugiej strony- pejs stał się globalnym monopolistą, w którym mnóstwo jest propagandy politycznej i światopoglądowej, a więc portal jest groźny dla wolności słowa. Ja od dawna mam rozterki, czy go używać, czy też nie. Postanowiłem więc używać, ale w sposób minimalistyczny, spędzając tam nie więcej, niż 1 godzinę miesięcznie, traktując jak słup ogłoszeniowy i maszynkę do reklamy bloga. Od samego początku administracja czepiała się mnie, szukając dziury w całym, zasięgi są oczywiście poobcinane, jak zresztą na wszystkich stronach prawicowych, na koncie mam około 20 trzydniowych banów (czytaj dalej)

x

No i po wyborach

Opublikowano 28 maja 2019

Dziś pokrótce przeanalizuję wyniki eurowyborów, które chyba każdego zaskoczyły. Niestety, duopol POKOPiS ma się świetnie- zdobył on ponad 80% głosów ważnych oraz około 94% głosów (!!!1), które będą brane pod uwagę (przekroczyły próg) przy ustalaniu eurodeputowanych. Nie ma w Polsce czegoś takiego, jak trzecia siła polityczna, zbliżamy się coraz bardziej do modelu amerykańskiego. Frekwencja w niedzielę była bardzo wysoka, rekordowa w eurowyborach w Polsce. Wyniosła ona aż 45,5% (poprzednie eurowybory to kolejno: 20,9%, 24,5% i 23,9%). Zmobilizowały się przede wszystkim osoby starsze (tzw. elektorat telewizyjny), co niestety przełożyło się na dominację partii „magdalenkowych”. W komisji, w której ja siedziałem było to wręcz przytłaczające. Absolutna większość osób, które pojawiały się w lokalu- ledwo trzymała się na nogach i miała fizyczny problem z wrzuceniem karty do urny (byli to oczywiście wyborcy POPiSu). Oczywiście nie mam nic przeciwko starszym osobom i nie odmawiam im prawa do głosowania, ale gdzie w tym czasie byli młodzi? Ano, olali temat wyborów. Była piękna pogoda, niedziela handlowa, więc znaleźli sobie inne, ciekawsze zajęcie. Dlatego właśnie POPiS zdobył ponad 80% wszystkich głosów, mobilizując bardzo dobrze swój starzejący się elektorat (czytaj dalej)


Archiwalne Wpisy