Papież Franciszek, Merkel, Tusk, uchodźcy i NWO

nwo7.03.2016

W mijającym tygodniu stała się dziwna rzecz. Trzy osoby, które były najważniejszymi zwolennikami przyjmowania uchodźców nielegalnych imigrantów w Europie – nagle zmieniły zdanie. Mam na myśli papieża Franciszka, kanclerz Niemiec Angelę Merkel i „prezydenta Europy” – Donalda Tuska. Cała trójka dotychczas serdecznie zapraszała wszystkich imigrantów do Europy i domagała się od europejskich rządów i społeczeństw, aby pomagali imigrantom na wszystkie sposoby. Zmiana zdania przez te trzy osoby miała miejsce w krótkim odstępie czasu (podczas, gdy zdanie przeciwne mieli przez wiele lat). Cytując klasyka: „Przypadek? Nie sądzę!”. Według mnie – gdzieś (prawdopodobnie za Oceanem) musiała zostać „przestawiona wajcha”, a cała trójka to tylko małe pionki w tej globalnej układance.

O „królu Europy” Donaldzie Tusku nie ma co za dużo pisać, bo jego autonomia jest żadna, jest to giermek, wasal i sługus Angeli Merkel. Jednakże stanowisko, które Tusk piastuje w Brukseli jest dość prestiżowe. 2.03.2016 Tusk udał się do Grecji, gdzie zaapelował do imigrantów: „Nie przyjeżdżajcie do Europy, nie ufajcie przemytnikom. Nie ryzykujcie waszego życia i waszych pieniędzy. To bezcelowe. Żaden kraj europejski nie będzie krajem tranzytowym„. Oczywiście wiadomo, że imigranci, którzy już są „w trasie” po usłyszeniu słów Tuska nie wrócą nagle do swoich lepianek. Jednak kolejna fala na pewno dwa razy bardziej się zastanowi nad wyjazdem do Europy. Skoro wcześniej Tusk nawoływał „przyjeżdżajcie”, a teraz woła „nie przyjeżdżajcie” to wystąpi efekt psychologiczny. Ważna jest zmiana podejścia – gdyby Viktor Orban apelował, żeby nie przyjeżdżali – olaliby sprawę. Jeżeli jednak apeluje osoba, która wcześniej ich gorąco zapraszała – należy się zastanowić. Wśród „uchodźców” wielu ma smartfona z internetem, więc wieści rozchodzą się szybko.  Tusk został wyśmiany przez prawicowe media, ale według mnie niesłusznie, bo co on może więcej zrobić? Jego władza jest zerowa, a apele to jedyne, na co go stać.

fot: tvp
fot: tvp info

Tusk to oczywiście przydupas Merkelowej i jego zmiana prawdopodobnie wynikła ze zmiany polityki Merkel, czyli zamknięcia granicy Niemiec z Austrią (czyli głównego szlaku nielegalnych imigrantów). Sama Makrela powiedziała uchodźcom to samo, co Tusk (mniej więcej w tym samym czasie), czyli to, że nie mogą sobie wybierać kraju azylu oraz to, że Niemcy nie zamierzają przyjmować „uchodźców” z granicy grecko-macedońskiej (gdzie obecnie dzieją się dantejskie sceny i zbliża się katastrofa humanitarna). Skąd ta nagła zmiana u Merkel? Wszak jeszcze pół roku wcześniej przyjmowała wszystkich „jak leci”, bez żadnej kontroli. Powody są dwa, pierwszy to oczywiście niezadowolenie niemieckiego społeczeństwa z „nowych sąsiadów” i spadające poparcie Merkel wśród społeczeństwa czy polityków we własnej partii. Drugi powód to fiasko polityki „obowiązkowych kontyngentów” przyjmowania „uchodźców” i według mnie to on zaważył na zmianie kursu politycznego Makreli i jej lokaja, Tuska.

Franciszek, fot: se.pl
Franciszek, fot: se.pl

Mniej więcej w tym samym czasie jak Filip z konopii wyskoczył papież Franciszek. Już samo odejście jego poprzednika, Benedykta XVI było dość zagadkowe i kontrowersyjne. Benedykt nie krył swojej niechęci do islamizacji Europy i nawoływał do starcia z najeźdźcami, celem ochrony tożsamości kontynentu. No i szast prast – z dnia na dzień Benedykt zrezygnował, nie wiadomo czemu. Prawdopodobnie ktoś „pomógł” mu podjąć taką decyzję. Nowy Papież, Franciszek – to zupełne przeciwieństwo Benedykta. Mason, ulubieniec Gazety Wyborczej, zwolennik reformacji i liberalizacji kościoła. Wiecznie uśmiechnięty sympatyk islamu, z którym chciał prowadzić jednostronny dialog (czyli iść na kolejne ustępstwa wobec „religii pokoju”). Nakazał wszystkim parafiom katolickim w Europie przyjąć przynajmniej jedną rodzinę „uchodźców”. Nawoływał również do przyjmowania „uchodźców” przez wszystkie kraje Unii Europejskiej (do państwowych ośrodków) oraz przez zwykłych ludzi (pod własne dachy). Według mnie Franciszek zachowywał się jak V kolumna, zresztą od początku nie podobał mi się ten typek i według mnie to agent masonerii, sterowany przez siły, wprowadzające NWO. Nagle, 4 marca Franciszek powiedział: „Możemy dziś mówić o arabskiej inwazji. To fakt społeczny (…) Europa się osłabi, gdy zapomni o własnej historii. Stanie się pustym miejscem”.


NWO

nwo2

O co tutaj do cholery chodzi? Między 2 a 4 marca 2016, zdanie o 180 stopni zmieniają Angela Merkel, Donald Tusk i Papież Franciszek. Według mnie – cała trójka jest powiązana i było to skoordynowane działanie. Prawdopodobnie decyzja o zmianie kursu nie była dziełem żadnej z tych osób (a zwłaszcza jurgieltnika Tuska), tylko jakiegoś tajemniczego „nadrządcy”, który chciał, aby Europa była jedną wielką multikulturową międzynarodówką. Plan był taki, aby wyjałowić Europę z korzeni i kultury, wprowadzając multi-kulti, a „kulturę” oprzeć na politycznej poprawności, alkoholu, narkotykach, przypadkowym seksie, szpanerstwie, zakupoholizmie, obżarstwie i ogłupiających programach/filmach rozrywkowych. Idealny obywatel byłby mulatem bez tożsamości, tyrającym jak robot cały tydzień, który po pracy idzie na zakupy lub ogląda głupoty w telewizji, a w weekend smakuje wolnego seksu i urabia się używkami, aż do zarzygania. Plan ten zaczęto realizować w USA, gdzie rozpoczął się dużo wcześniej, niż w Europie i jest już prawie zakończony – tam było łatwiej, bo multi-kulti istnieje już od czasów kolonizacji, a „urabianie” społeczeństwa zaczęto już pod koniec lat 60-tych (symbolicznym początkiem był Woodstock). Dlatego społeczeństwem USA łatwo jest obecnie sterować, a poziom inwigilacji obywateli jest najwyższy na świecie. Plan ten ma oczywiście ogromne luki i na dłuższą metę nie ma szans bytu (USA jeszcze istnieje tylko dzięki dolarowi i armii, ale z każdym rokiem ten kraj jest coraz słabszy). Mimo dziur – plan nadal jest wprowadzany z uporem maniaka. W Europie wszystko szło gładko, kontynent przyjmował setki tysięcy murzynów i Arabów, a rdzenni mieszkańcy stawali się coraz bardziej prymitywni, rozpieszczeni i rozleniwieni. Kontynent po 2000 roku zaczął cofać się cywilizacyjnie (co niestety będzie trwało jeszcze długo, być może nawet zawsze).

Bardzo ważnym elementem planu był obowiązkowy system rozdzielania „uchodźców”, aby nie utworzyły się (tak jak w USA wśród poszczególnych stanów) państwa mniej lub bardziej zróżnicowane etnicznie. Wszędzie miało być mniej więcej podobnie (jak największe zróżnicowanie rasowe, a docelowo jedna rasa mulatów), aby zapobiec gettoizacji i wewnętrznym migracjom ze względów rasowych. Plan rozlokowania był sprytny – najpierw zaproszono wszystkich do Niemiec, które były koordynatorem całego procederu. Tam wyselekcjonowano najbardziej przydatnych dla gospodarki (wykształconych fachowców, nie skażonych ideologią dżihadu), a resztę (dżihadystów, gwałcicieli, leniuchów) miano porozsyłać po innych krajach, aby tam wzbogacali kulturowo miejscowe społeczeństwa. W Polsce przy selekcji „uchodźców” pracować miał… Mossad, czyli służba specjalna kraju graniczącego z Syrią, który nie przyjął ani jednego tamtejszego uchodźcy. Znając „sympatię” Żydów do Polaków – dostalibyśmy mieszankę największych możliwych dżihadystów, dzieciorobów i złodziejuchów.

fot: al jazeera
fot: al jazeera

„Uchodźców” w Europie jest obecnie około 2 milionów, ale do planu relokacji wyznaczono tylko 100 tysięcy. Specjalnie wzięto tak małą liczbę (5%), aby wszystkie kraje się zgodziły dla świętego spokoju. Polska miała dostać 7.000 z tego „tortu” (sprytnie argumentowano: „co to jest 7 tysięcy w prawie 40-milionowym kraju”). Gdyby wszystkie kraje przyjęły swoją część z tych 100.000 – nastąpiłaby druga transza, o wiele liczniejsza. Zastosowano by prawo precedensu i ciężko byłoby się już z tego wywinąć, więc na drugą turę Polska dostałaby około 130.000 obcych kulturowo imigrantów, a potem kolejne tury, spośród nowych „uchodźców”, którzy w międzyczasie dotarliby do Europy. Nie byłoby odwrotu, bo przecież przyjmując pierwsze 7.000 – zgodziliśmy się na kwotowy rozdział. Na początku przeciw temu rozwiązaniu protestowały tylko Węgry, Słowacja i Wielka Brytania. Reszta krajów Unii zgodziła się. Brytyjczyków (po cichu) wyłączono z programu, bo są za silni, aby z nimi wojować, a akurat oni na brak multi-kulti narzekać nie mogą, więc nawet lepiej – więcej imigrantów przypadnie krajom monokulturowym. Wystarczyło jeszcze tylko sankcjami i groźbami przekonać Słowację i Węgry, co już prawie doszło do skutku jesienią 2015. Na szczęście stało się coś, co ja tłumaczę sobie boską interwencją. Dzięki temu, że Sikorski z Rostowskim jedli ośmiorniczki za 1300zł porcja, Komorowski wlazł w butach na krzesło w Japonii, Kopacz w Pendolino wąchała ludziom kotleciki, a GW i TVN zaczęli 2 dni przed wyborami promować Zandberga – zmienił się rząd w Polsce. Nie głosowałem na PiS i nie uważam ich za dobrych gospodarzy kraju, ale mają zasadniczą zaletę – nie chcą przyjmować do Polski nielegalnych imigrantów, nawet pod naciskami z Brukseli. Zwycięstwo PiS było dla Europy początkiem końca kwotowego systemu rozdziału uchodźców, gdyż odrodziła się Grupa Wyszehradzka. Aby ją obalić – próbowano jeszcze różnych nacisków z Brukseli, KOD-ów czy Komisji Weneckich, ale z systemu kwotowego nagle wycofała się Francja i to był szach-mat dla całego pomysłu, Angeli Merkel i NWO.

Gdy system kwotowy ostatecznie upadł – stało się jasne, że islamskich najeźdźców nie będzie się dało ruszyć z Niemiec czy Szwecji, zostaną tam już na zawsze (dotychczas Makrela łudziła się, że uda jej się podrzucić ten element do innych krajów Unii). W związku z tym wracamy do początku tekstu – nagle w krótkim czasie całkowita zmiana retoryki Merkel, Tuska i Papieża w sprawie „uchodźców”, prawdopodobnie wykonujących rozkazy kogoś bardziej decyzyjnego. Postanowiono trochę wyhamować proceder przyjmowania kolejnych „ubogacicieli kulturowych”, aby mieć czas na rozpisanie planu awaryjnego. Europa Zachodnia ma ten zasadniczy problem, że jeżeli nic się nie zmieni, to kwestią czasu jest emigracja ich białych mieszkańców do Australii i Kanady, ale także do Polski, Węgier, Czech i Słowacji. Emigracja ta będzie miała miejsce wraz z ich majątkami i biznesami, więc w szybkim czasie zachód Europy zapłonie (nie będzie komu płacić na zasiłki dla „uchodźców”) i zamieni się w drugi Pakistan. To jest paradoksalnie i tak optymistyczny scenariusz, bo wtedy przynajmniej Polska się utrzyma.

mapa

Ogromnym zagrożeniem dla nas jest fakt, że zrobienie multi-kulti w Grupie Wyszehradzkiej to obecnie priorytet dla NWO, bo inaczej cała sprawa się koncertowo rypnie. Zamiast europejskiego multi-kulti – będziemy mieli islamski czarny zachód i biały chrześcijański wschód, a to nie opłaci się zupełnie nikomu. Dlatego nagle wyhamowano napływ nowych „uchodźców” do Europy (pozamykano granice wewnętrzne i kazano 3 tytułowym autorytetom zaapelować do „uchodźców” o pozostanie w domach) żeby nie doszło do ucieczek białych ludzi z zachodu do Grupy Wyszehradzkiej. Teraz możemy być pewni, że wszystkimi możliwymi sposobami będą nam chcieli podrzucić hordy „fizyków” i „lekarzy”. Grupa Wyszehradzka bez Polski nie ma sensu, więc „siły zła” prawdopodobnie grać będą na obalenie rządu i zastąpienie go swoimi sługusami, pokroju Ryśka Petru. Na szczęście społeczeństwo polskie jest przeciwko imigrantom, a sami imigranci też nie chcą tutaj przyjeżdżać. Wystarczy więc nie dopuścić do anarchii w Polsce i po prostu czekać. Według mnie – dobrym pomysłem jest inwestycja w mieszkania i ziemię, bo jak nagle wszyscy z zachodu zaczną wiać do Polski – ceny momentalnie podskoczą kilkukrotnie.

PS: Jeżeli ktoś uważa, że mam nasrane w głowie i rozgłaszam teorie spiskowe, to niech odczeka kilka lat, a zobaczy, że miałem rację.

RacimiR, 7.03.2016

14 thoughts on “Papież Franciszek, Merkel, Tusk, uchodźcy i NWO”

  1. To żadna teoria spiskowa. Szczera prawda, tak jak Pan pisze zobaczymy za kilka lat kto się będzie śmiał.

  2. Wcześniej nie do końca wierzyłam w teorie spiskowe i NWO, ale trzeba być ślepym, żeby nie zauważyć, że dzieje się coś niedobrego. Najbardziej martwią mnie podejrzenia wobec Franciszka, w końcu to głowa Kościoła i teoretycznie powinien być dla nas autorytetem moralnym. Nie chcę osądzać pochopnie, ale jego wypowiedzi coraz bardziej mnie zaskakują.

  3. Moim skromnym zdaniem wpuszczono ich tu tylu ilu potrzebowano (te deklaracje to raczej dla uspokojenia nastrojów wśród tubylców, zobaczymy gdy przejdą od słów do czynów), wśród nich tych którzy maja wzniecić w europie krwawe zamieszki, akty terroru, z którymi będzie można sobie stosunkowo łatwo poradzić… wprowadzając przy okazji kolejne prawa ograniczające wolność i demokracje, kosztem zwiększonego bezpieczeństwa i inwigilacji… (powtórka z ataków na WTC)
    NWO się rozkręca a nie wygasa ;] Plan władców tego świata jest wielowymiarowy i zakłada szereg rożnych ewentualności ;] TTIP niedługo wchodzi, więc kolejny element układanki NWO zostanie dołożony, o eliminacji fizycznego pieniądza nie wspominając… niewiadomą pozostają Chiny, oraz Korea północna ze swoja bronią jądrową…

    Być może wstrzymanie procesów w europie jest podyktowane działaniami wschodzie (Chiny), w końcu USA nie może prowadzić działań na dwóch frontach…

  4. Śmiała hipoteza muszę przyznać, ale pytanie czy jedyna możliwa? Ja zawsze to co się dzieje próbuję rozkminiać na tle bardziej globalnym/geopolitycznym i cały czas mam na uwadze, że dzisiaj jesteśmy świadkami przetasowań i intra do nowego koncertu mocarstw. Tak więc myślę, że Europę należy rozpatrywać jako monolit na tle tego co się dzieje ogólnie na świecie, a zwłaszcza na Bliskim Wschodzie bo tu mamy przystawkę do głównego dania.
    Podstawowym rozgrywającym na gitarze prowadzącej w tym zespole jest Rosja. To co najbardziej ciekawe, kraj słaby ekonomicznie, wręcz XIX-wieczny, natomiast z bardzo dobrze reformowanymi siłami zbrojnymi (jeszcze ujrzymy ich skuteczność za niebawem w państwach bałtyckich) i bronią atomową. Kraj który od dawna ma świetną, bezwzględną dyplomację, i który rozgromił i wręcz rozłożył na łopatki dyplomację amerykańską najgorszego do dziesiątek lat prezydenta USA.
    Europa silna i niezależna nie jest na rękę ani Amerykanom ani Rosji. Im potrzebna jest Europa spolegliwa, która ma być sojusznikiem. Musi być jedno państwo wiodące w Europie na tyle silne by Europą władać (np. ekonomicznie) ale na tyle słabe by nie wylazło za Europę. Kandydat jest tylko jeden: Niemcy. Tylko, że te Niemcy muszą być spolegliwe a Merkel już tego nie gwarantuje. Potrzebny jest nowy rząd, nowa władza, najlepiej brunatna i w miarę brutalna. I przede wszystkim taka, która nie będzie sobie zawracać dupy Europą Wschodnią; polecam lekturę mającego posłuch w Rosji, Aleksandra Dugina. W skrócie, granica ma być na Bugu, ale uwaga uwaga, nie chodzi o to by Polska była wymazana z mapy, lecz chodzi o granicę wpływów. Krótko mówiąc Grupa Wyszechradzka jest absolutnym cierniem w dupie jeśli jeszcze nie Rosji, to napewno Niemiec. Pamiętajmy o koncepcji Mitteleuropa, która w Niemczech przeżywa swój renesans – Bismarck z zadowoleniem kręci wąsa.
    Popatrzcie sobie na najnowsze wyniki wyborów dzisiaj w Hesji. Mainstream się zesrał: AfD i NPD dwucyfrowy wynik. Nadchodzi nowe. Pytanie tylko czy główni macherzy nie dojdą do wniosku by procesu nie przyśpieszyć, krótko mówiąc rozpocząć chaos w Niemczech. W Grecji przechwycono statek z kontenerami wyładowanymi bronią. W Hiszpanii przechwycono statek który miał kilka tysiące mundurów na pokładzie. Obydwa te statki płynęły DO Europy a nie Z Europy. Pytanie ile takich statków nie złapano. Sprawdza się moja teoria, że na terenie Europy Zachodniej mogą być poukrywane składowiska broni dla tych biednych imigrantów którzy przypadkiem są młodymi, napakowanymi testosteronem bykami w wieku poborowym. Jakoś przez kolejny przypadek Niemcy nie mogą się doliczyć 130 tysięcy śniadych chłopaków, którzy gdzieś wsiąkli (130 tysięcy to niezła liczba, coś koło 8-10 dywizji piechoty). Wystarczy sygnał i rozpoczyna się kontrolowana rzeźnia, która zakończy się masakrą muzułmanów, Merkelowa pada, do władzy dochodzą nacjonaliści. Demokracja pełną gębą.
    Moim zdaniem celem są Niemcy. Hipoteza autora jest ciekawa i prawdopodobna, ale ma ten feler że trzeba by jej poświęcić za dużo czasu, a moim zdaniem (i tu się upieram) proces gwałtownie przyśpieszył.
    Jeszcze jedno na koniec. Zawsze kiedy Niemcy i Rosja popadały w chaos (oba kraje lub jedno z nich) to zawsze na tym korzystaliśmy. Taki prezent dostaliśmy w 1918 i 1989 roku. Kiedy te kraje były silne i współpracowały to przypomnijmy sobie I,II,III rozbiór, 1939 r. Teraz kiedy UE jest w chaosie, kiedy Niemcy są osamotnione ze swoją głupią polityką, to okazja dla nas i krajów sąsiednich byśmy nie siedzieli cicho bo inaczej podobnie jak nasi dziadkowie i pradziadkowie poczujemy znowu smak wojny i to niewykluczone, że na naszym terytorium.

  5. Ogólnie masz rację, ale ta nagła zmiana zdania św. trójcy jest czysto taktyczna. Tak naprawdę nic się nie zmienia. Właśnie dziś uzgadniają z Turcją jeszcze szybsze zniesienie wiz. Czyli legalny najazd dziesiątek mln muzułmanów.

  6. Nie wiem kim jest autor tych artykolow ale jest mistrzem i propsy dla niego zajebiscie ciekawie pisze 🙂

  7. Tytułem uzupełnienia. W niedzielę w Niemczech kolejne wybory w trzech landach: w Saksonii Anhalt, w Badenii Wirtembergii i w Nadrenii Palatynacie. Otwórzcie okna bo usłyszycie bardzo głośny kwik odkrywanych od koryta działaczy CDU-CSU. Obserwatorzy wskazują, że AfD wykręci odpowiednio 19% w Saksonii, 13% w Badenii i 9% w Nadrenii. NPD nie wiadomo, ale za to zapowiadają, że z największą przyjemnością wejdą z AfD w koalicję. Niemcy się budzą, a jak się zaczną jeszcze bardziej organizować to historia już pokazała jak potrafi im odpieprzyć w głowach.

  8. Unia wpuszcza muzułmanów już otwartymi drzwiami. Umowa z Turcją. Tylko Orban jest przeciwny. Info we wszystkich mediach

    od RacimiR: Wszystko się skleja w całość. Umowa z Turcją jest po to, żeby chwilowo odsunąć problem w czasie. Możemy więc spodziewać się gigantycznych nacisków na Polskę, aby przyjąć system kwotowego rozdziału, a jak to zostanie wprowadzone w całej UE – Turcja otworzy śluzę. Wtedy biali nie będą mieli dokąd uciekać i będziemy mieli NWO pełną krasą.
    Oczywiście ten plan jest tak dziurawy, że raczej nie mamy się czego bać, po prostu Polska jest za biedna, za zimna i za nietolerancyjna, żeby „uchodźcy” tutaj chcieli przebywać.

  9. Ponad rok temu miałem sen,widziałem mapę świata:USA,Afryka środkowa i północna,basen morza śródziemnego i Europe..
    Wiec tak USA było koloru żółtego,
    potem Afryka w 1/3 tez żółta z jednym małym ciemnym wyjątkiem.
    Europa..kolor brązowo-czerwony,spustoszona,rozorana-front wojenny.
    Potem zobaczyłem Rosję..kolor, może nie jest to zaskoczenie-bardziej czerwony,jaśniejszy.We śnie bardziej optymistyczny.
    W końcu morze Śródziemne..widziałem pływający punkt,wielki statek-platforma,ciągnięta przez dwa inne potężne statki..Statek-platforma na mapie miał napis-Europa..
    Mozna rożnie to interpretować choć przesłanie wydaje sie jasne.Faktem jest ze społeczeństwa rożnych krajów stoją na niskim poziomie.Ludzie myślą ze raz wywalczona wolność jest wieczna i jest to nie pojęte bo uczymy sie historii w szkołach a ta jest przepełniona podziałem,kłamstwem,przekupstwem,zdrada,egoizmem w końcu rozpadem i wojna.I nic sie zmieniło.

  10. To samo mówiłem żonie potwierdził Pan tok myślenia prostych ludzi ale chyba najtrzeźwiej myślących. Dodam jeszcze w ten sposób zachód chciał zniszczyć kraje postkomunistyczne bo za szybko się rozwijają.

    Oczywiście że wojna będzie na zachodzie Europy,która żle się skończy dla gości to jest pewne tylko tu chodzi o nas możemy wiele zyskać jak i stracić wszystko zależy od naszego rządu jaki i od obywateli -nie dajmy się wciągnąć w wojne domową zdrajcą z KOD-u, czekajmy a co do UE uważam że powinniśmy spieprzać z tej grupy skoro oni wpuszczają Turasów im nie zabronimy przyjazdu jeśli będą członkami UE i wtedy oni zastąpią imigrantów także i tak będzie wtedy u nas wojna -To może być właśnie plan awaryjny NWO na tych co niechcą imigrantów -oni chcą wywołać wojnę w Europie .To Izrael pociąga za sznurki ,chcą się pozbyć zagrożenia ponieważ planują odbudowę III Świątyni Salamona na miejscu gdzie znajdują się meczety aby to zrobić muszą je wybużyć a wiadomo jak zaragują na to Araby dlatego GOI z Arabem ma się bić a kto skorzysta wioadomo ,Może się mylę ale tak ja to widzę ,oczywiście wszyscy tu mamy po części rację -coś się szykuje (chyba wojne III nam gotują według ich planu.)http://www.zbawienie.com/swiatynia1.htm
    http://www.zbawienie.com/plan3wojen.htm
    a tutaj filmik z Youtube trwa 5 minut ale warto zobaczyć mnie zatkało https://www.youtube.com/watch?v=tmvdP0O4OY8

  11. Nie trzeba czekać. Widać, ze masz nasrane.
    Należysz do grona ludzi sfrustrowanych, mających pretensje do wszystkich – tylko nie do siebie.
    Karmienie innych teoria spiskowa to tylko próba zwrócenia na siebie uwagi.
    Proponuje więcej wiary w ludzi a w Boga przede wszystkim.

    od RacimiR: Prorok i psycholog w jednym 🙂 Czyżby Bóg się objawił?

  12. Niestety większość z rzeczy opisanych w artykule i w komentarzach to prawda. Dobrze, że Polska ma ludzi myślących. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top