Reklamy i sugestie na Facebooku

Dziś szybki wpis o tym, co wyświetla się na moim profilu na Facebooku. Portal rzekomo personalizuje informacje pod względem tego, co użytkownik polubi. Tak istotnie jest, z jednym wyjątkiem, czyli polityką/ideologią. Jeżeli jesteś lewakiem- będziesz dostawał samo lewactwo bez wyjątku. Jeżeli jednak jesteś prawicowcem, patriotą i wolnościowcem, a masz polubione tylko tego typu strony- będziesz dostawał… także lewactwo. Oczywiście postów prawicowych będzie trochę więcej, ale lewackich również będzie sporo. Pytanie podstawowe brzmi: dlaczego one są w ogóle mi wyświetlane, skoro nie mam polubionego niczego lewackiego? Sposoby na wyświetlanie użytkownikowi tego, czego nie ma w bazie polubionych są trzy: reklamy (wpisy sponsorowane), sugestie dotyczące stron oraz sugestie postów, które „mogłyby Cię zainteresować”. Niedawno poprosiłem znajomą lewaczkę, czy mógłbym w celach badawczych przejrzeć to, co wyświetla jej Facebook. Scrollowałem w dół chyba z 10 minut i nie znalazłem absolutnie nic patriotycznego i prawicowego (nie licząc ukazania w jawnie złym świetle, np. hejtu na kościół). Na moim profilu jest jednak inaczej (większy pluralizm, pomimo moich dość jednoznacznych poglądów). Wniosek z mych mini-badań jest następujący. Algorytm pokazuje każdemu około 10%-20% wpisów lewackich i okołolewackich, a pozostałe 80-90% już wedle tego, co konkretny użytkownik lubi. Te wpisy lewackie, serwowane wszystkim to w mojej opinii wykorzystanie tzw. „Okna Overtona”, a konkretnie serwowanie kontrowersyjnej treści światopoglądowej, aby ludziom się to opatrzyło, przez co uznali te zjawiska za nieskrajne i nieradykalne (na mnie osobiście taki zabieg działa dokładnie odwrotnie, ale nie o tym temat). Poniżej kilka przykładów na posty na Pejsie, które kompletnie nie mają nic wspólnego z tym, co mam polubione. Niestety, przykłady nie są najwyższych lotów, bo dosyć krótko je dokumentowałem (aby zrobić to lepiej, musiałbym przez kilka tygodni robić screeny z tych najbardziej spektakularnych postów, których jest około 1-2 dziennie).


Najpierw kilka screenów z gigantycznej facebookowej kampanii strony „pomagam.pl”. Jak czytam w regulaminie tej witryny- między darczyńcą a odbiorcą gdzieś po drodze, w wyniku ‚różnych takich działań’ znika 7.5% pieniędzy (5%+2.5%), więc trochę zazdroszczę właścicielowi tej strony pomysłu na biznes. Nie dość, że może chodzić dumny jak paw i nazywać się filantropem, to jeszcze trzos jest porządnie wypełniony. Aby zwiększyć ruch w interesie- postanowiono na wykup potężnej kampanii promocyjnej na Pejsie. Problem w tym, że to co mi wyskakiwało- było albo lewackie (przykłady poniżej), albo neutralne (czyli np. zbiórka na drogą operację dla ciężko chorej osoby). Żadnych inicjatyw patriotycznych i prawicowych w tych reklamach niestety nie stwierdzono. Przypadek? Nie sądzę.

Na zdjęciu oczywiście dzieci, bo przecież dorośli mężczyźni wcale nie stanowią dominującej grupy ilościowej wśród tzw. „uchodźców”. Zebrane pieniądze mają być wydane na pomoc „uchodźcom” w krajach tranzytowych (głównie na Bałkanach) i ułatwienie im dotarcia do celu (Europy Zachodniej).


Czarne szmaty, czyli lewacko-feministyczny „kolektyw akcjonistyczny” zbiera pieniądze na swe kolejne performensy antykultury, czyli tzw. „prowokowanie poprzez sztukę”. Na ogół jest to profanacja jakiegoś patriotycznego pomnika, albo zablokowanie ulicy czarnym transparentem z jakimś niby-mądrym hasłem.


To jest żenada do kwadratu. Zbiórkę założył Łukasz Jakóbiak, który prawdopodobnie zechciał się w ten sposób przylansować i powiększyć popyt na swe usługi coachingowe i youtubowe (gdyż jego popularność nie jest już tak wielka, jak kiedyś). Pierwsze zdanie opisu brzmi: „Czy ktoś kiedyś odwdzięczył się Jurkowi Owsiakowi za ponad 25 lat pomagania i zbierania gotówki na sprzęt, który pomagał z pewnością również nam czy naszym bliskim?„. Mi się osobiście wydaje, że pan Jurek sam o to całkiem nieźle zadbał, bo żyje na całkiem wysokim poziomie materialnym, nie wykonując żadnej innej pracy zarobkowej niż „wolontariat”, więc te 4.000 to dla niego na przysłowiowe waciki.


Lewacki NGO, który pod przykryciem ateizmu krzewi prymitywny anty-katolicyzm, na wzór bolszewicki, a innych religii nie ma odwagi skrytykować.


Zbiórka na naprawę uszkodzonego muralu „antyfaszystowskiego”. Nie wiem skąd oni wzięli kwotę 5.000zł?Nawet, gdyby od nowa namalować te dwa czerwone chłopki, to raczej nie kosztowałoby to aż tyle. No, ale jak to się mówi- lepiej mieć za dużo, niż za mało.


Zbiórka na „spontaniczny” i „oddolny” marsz.


No comments.


Reklama lewackiej organizacji pozarządowej, zaangażowanej w ocieplanie wizerunku tzw. „uchodźców”, a także w inne bliźniacze projekty (np. krzewienie ideologii LGBT).


Gdyby chodziło o książkę o zbrodniach Polaków- przetłumaczona byłaby już dawno na wszystkie możliwe języki, zekranizowana i nagłośniona (takiej jednak nie było, więc trzeba było ją stworzyć od nowa przez Grossa, ale nie o tym temat). Tu mamy zbiórkę na tłumaczenie książki o zbrodniach niemieckich, więc trzeba szukać darczyńców. Hajs został zebrany i książka ma być dostępna za darmo w internecie, więc zobaczymy wkrótce, jaką ma wartość. Swoją drogą- zbiórce patronowały 4 organizacje żydowskie. Ciekawe czym one zajmują się na co dzień, w ramach „zwykłej” działalności, skoro tłumaczenie książki ze swojego ojczystego języka traktują jako „zlecenie extra” i muszą zbierać dodatkową kasę?

Oczywiście dzieci na zdjęciu, żeby zmiękczyć serca.


Oprócz intensywnej kampanii portalu „pomagam” często spotykane są inne dziwne reklamy. Tu mamy coś w stylu osławionego „euroweek”, czyli promocja lewackiego programu „integracji” zagranicznych wolontariuszy z Polakami (a raczej Polkami).


Kolejny wpis sponsorowany, tym razem reklamujący makietę Wielkiej Synagogi, odsyłający do artykułu na stronie telewizji rządowej.


Reklama krakowskiego festiwalu. Na 4 zamieszczone zdjęcia- dwa zawierają 6-kolorowy symbol LGBTQAGDRTV. To był koncert muzyczny czy parada „równości”? Zastanawia mnie też, po jakie licho reklamować imprezę, która już się skończyła?


Niekiedy pojawiają się też sugestie fanpejdży, które może chciałbym polubić, tu mamy stronę z prymitywnymi, antyPiSowskimi memami dla półgłówków okraszone „mową miłości” KODziarstwa.


No i na koniec to, co sprowokowało mnie do popełnienia tego wpisu. Kup pan flagę ZSRR za jedyne 2 funty. Jakby tego było mało- ta reklama wyskoczyła mi… 17 września, czyli w rocznicę perfidnej, zbrojnej napaści sowietów na Polskę. Pojawia się odwiecznie pytanie- dlaczego symbolika zbrodniczych ustrojów totalitarnych nie jest traktowana jednakowo? Symbole nazistowskie są (słusznie) zakazane i karane, natomiast symbole bolszewickie są eksponowane w najlepsze i nikomu za to nic nie grozi. Władimir Putin lubi to. Czy ktoś z lewactwa mógłby się w końcu odnieść do tego tajemniczego zagadnienia? Pytanie retoryczne, wszak ich idol, Robert Biedroń ma na lodówce magnesy z Mao Zedongiem i Che Guevarą…


EDIT: Z dzisiejszego (środowego) poranka. Niezłe combo: Krystyna Janda -> Jestem gorszego sortu -> Zjednoczeni i na PiS wkurwieni 🙂


No i „box” z pięcioma propozycjami grup „dyskusyjnych”. Pan Czesław znalazł się w bardzo doborowym towarzystwie…


Na koniec to, o czym pisałem u góry w formie matematycznej, czyli tajny algorytm Pejsbuka:

T = L + B

Objaśnienie:

T – treść, prezentowana użytkownikowi na Facebooku

L (jak Lenin) – treści prolewackie, wyświetlane każdemu bez wyjątku, około 20% całości

B – treści spersonalizowane na podstawie „portretu psychologicznego” (głównie rzeczy polubionych przez daną osobę w przeszłości), około 80% całości


PS: Od 2 tygodni męczę się z „Prasówką”, bo jest tego mnóstwo i ciągle dochodzi coś nowego (np. awaria oczyszczalni ścieków czy pobicie żydowskich studentów-komandosów w Warszawie), więc dziś taki krótki przerywnik.

PS2: Dziękuję dla Katarzyny, Antoniego i Marka za trochę szelestu 🙂

RacimiR, 17.09.2019

14 thoughts on “Reklamy i sugestie na Facebooku

  1. „Symbole nazistowskie są (słusznie) zakazane i karane, natomiast symbole bolszewickie są eksponowane w najlepsze i nikomu za to nic nie grozi. Władimir Putin lubi to. Czy ktoś z lewactwa mógłby się w końcu odnieść do tego tajemniczego zagadnienia?”
    Nie jestem lewakiem, ale odpowiedź wydaje mi się prosta: Stalin wygrał wojnę, a Hitler przegrał.

    od RacimiR: No ale w konstytucji i prawie karnym nic o wojnie nie ma, tylko że oba systemy totalitarne są jednakowo zakazane.

    • Jakieś 15 lat temu PiS przyczepił się do sierpa i młota na demonstracji, i podał to do sądu, to sąd stwierdził, że to jest symbol ruchu robotniczego, a nie systemu totalitarnego i jako taki może być używany.
      .
      Nie podpisuję się pod tym, przytaczam tylko tezę orzeczenia sądu.

      od RacimiR: No i co, jedno orzeczenie jakiegoś typa (w dodatku sprzeczne z prawem karnym i konstytucją) zamknęło sprawę na amen? U nas nie obowiązuje zasada precedensu prawotwórczego, jak w USA.
      Analogicznie prokuratura w Białymstoku orzekła, że swastyka to hinduski symbol szczęścia- bo tak w sumie jest, symbol jest dużo starszy niż nazizm (podczas gdy sierp i młot to typowo bolszewsicki symbol).
      I co zrobili lewacy? Shejtowali całą prokuraturę, a wręcz całe miasto Białystok i nagłośnili sprawę międzynarodowo, więc dzisiaj już za swastykę jest surowa kara (no, chyba że jesteś z TVNu to wtedy możesz i dostaniesz nagrodę Radia ZET). Poszło im z tym bardzo gładko, więc z rozpędu zaczęli delegalizować kolejne symbole np. Krzyż Celtycki czy Mieczyk Chrobrego, który nie miał nic wspólnego z nazizmem, a wręcz był antynazistowski. Jednakże lewactwo uznało, że narodowcy i praciwowcy to naziści, więc nielegalne ma być wszystko, czego oni używają.
      Na tej samej zasadzie „rozwoju” symbole bolszewickie powinny być surowo karane, ponadto powinna być wyznaczona grupa neo-komunistów (lewaków), a ich wszystkie symbole (np. tęcza) surowo zakazane jako komunistyczne. To pokazuje, w jakiej dupie jesteśmy, a gdzie zaszło już lewactwo.
      W konstytucji i kodeksie karnym symbole nazi i bolszewickie są na tym samym poziomie i uważam, że powinny być traktowane tak samo. Tymczasem sierp i młot widać wszędzie, na ścianie bloku w Piekarach Śląskich jest od czasu PRL pierdolny Lenin, taki 10 na 10 metrów, w Dąbrowie Górniczej jest odnowiony pomnik z sierpem i młotem, wokół świeże kwiaty i przystrzyżona trawka.
      Żeby była jasność- ja nie chcę, żeby symbole nazi były legalne (bo nazistów nienawidzę jak psów, a moja rodzina mocno z ich strony ucierpiała w czasie wojny), tylko żeby bolszewickie były również nielegalne.

      • Gdzie i kiedy widziałeś ten blok w Piekarach, bo ja tego nie widziałem już sporo lat,a pamietam jak przy bazylice jeździł tramwaj. Myślę, że akurat w Piekarach poradzili sobie z komuchami i ich symbolami

        od RacimiR: Na Brzezinach przy DK94, blisko granicy z Chorzowem (chyba to jest ulica Kotuchy). Widać to z przystanku autobusowego „Brzeziny Stare Osiedle”. Dalej to tam jest, chociaż już mocno zaniedbane i ledwo co widać. Jedyny plus, że nikt tego nie odmalowywał przynajmniej od 1989 roku i wkrótce samo zniknie w powodu warunków atmosferycznych. Jednakże to od razu po upadku PRL powinno być zamalowane w pizdu. Tu jest zdjęcie:

  2. Czy chciałoby Ci się zrobić artykuł o Epsteinie, pizzagate i spółce?

    od RacimiR: Wolałbym analizować fakty i skupić się na Polsce. Ten temat to bardziej pasuje do stron typu „Zmiany na Ziemi”.

  3. Ja facebooka nie mam (w związku z tym podobno nie istnieję) więc ten problem mnie nie dotyczy natomiast z tym portalem pomagam.pl i panem Jakóbiakiem kojarzy mi się ta akcja:
    https://www.o2.pl/artykul/bielskobiala-nieoczekiwany-final-zbiorki-dla-letniej-pani-ewy–6425391202936961a

    gdzie Jakóbiak podniósł kwotę z 4 tysięcy na 100 tysięcy i ją uzbierał. Ciekawe ile z tych pieniędzy trafi do staruszki 🙂

    Co do reklam facebooka ostatnio poczytałem:
    https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2019/aktualnosci/news-walka-o-wyborcow-na-facebooku-kto-nas-namierza,nId,3208218

    „Reklama polityczna na Facebooku to nie tylko przekazy namawiające do głosowania na konkretnego kandydata. Czasami coś, co uznamy za artykuł prasowy czy stronę satyryczną, może być materiałem, który ma wpłynąć na nasze poglądy, a co za tym idzie – decyzje wyborcze. Zwykle są to materiały dotyczące tematów wzbudzających duże emocje społeczne jak np. zmiany klimatyczne, problem uchodźczy czy stosunek do mniejszości seksualnych.”

    ponoć jest jakaś wtyczka:
    „dlatego zachęcają wyborców do instalowania wtyczki „Kto cię namierzył” – Dzięki niej użytkownicy Facebooka dowiedzą się, jakie reklamy polityczne były im wyświetlone, ile razy i przez jakie komitety.

    Z tego artykuły wynika kto najwięcej daje kasy na reklamę na fejsie na przykładzie eurowyborów.

    od RacimiR: Z tymi zbiórkami to nigdy nie wiadomo ile ostatecznie trafi do adresata. Może skończyć się jak z Seicento, gdzie cały hajs gdzieś wyparuje. Jest na YT dosyć popularny kanał „Jak to ogarnąć”, nawet kilka (ze 2% całości) ciekawych filmów zrobili i tam też są podejrzenia, że większość zebranej kasy trafia do właściciela, Jacka, a nie do nieszczęśników, których nagrywa. Zbiórki charytatywne to doskonały biznes.
    Co do pejsa- ja tylko czytam to, co mam polubione i to co niektórzy znajomi wkleją (większość mam poblokowanych, bo spamują, że w świetnym nastroju zjadły kotleta). Wszystko sponsorowane czy proponowane- instynktownie omijam.
    W tym linku z interii wszystko co napisano- już wiadomo od dawna, a sytuacja ewoluowała znacznie bardziej. Ciekawe ile ten lewacko-sorosowy Panoptykon dostał za te „badania”?

  4. swoją drogą szacunek za cierpliwość ze masz takich znajomych/znajome ja to aktualnie za wielu nie mam bo wolę mięc mało nćż kumplować się z ciotami

    od RacimiR: Mało ich jest no i ogólnie poza brakiem umiejętności logicznego myślenia są nawet OK.

  5. https://www.money.pl/gospodarka/sluzba-zdrowia-szpitale-powiatowe-w-dramatycznej-sytuacji-6425586128754817a.html
    Nasza służba zdrowia od zawsze przypominała tą z krajów trzeciego świata. Wobec tego należy zadać pytanie czy nie lepsza byłaby prywatna służba zdrowia a nie publiczna.
    Od wielu lat rząd niby jakieś reformy przeprowadza np. reforma Buzka i stworzenie kas chorych i systemu składkowego, później kasy chorych SLD zastąpiło scentralizowanym NFZ-em również składkowym. Niby płacimy aż do teraz składki na NFZ a nie mamy z opieki zdrowotnej żadnego pożytku; gdyby służba zdrowia była prywatna to za wizytę trzeba byłoby płacić ale tylko wtedy gdy bylibyśmy chorzy, teraz możemy być zdrowi cały rok a i tak zabierają nam część pensji na NFZ. Przez to że służba zdrowia jest państwowa jest duża biurokracja i papierologia (np. lekarze mają limit przyjęć danych pacjentów jednym dniu), a przez to są duże kolejki do lekarzy (ludzie umierają czekając na SOR), a na wizytę trzeba czekać nawet kilka miesięcy – osoba ciężko chora może umrzeć ze sto razy w tym czasie, jeśli naprawdę chce się wyleczyć to trzeba iść do prywatnego lekarza. Jakby tego było mało to jest coraz mniej lekarzy, większość lekarzy jest w podeszłym wieku i przechodzą na emeryturę a nowych lekarzy jest coraz mniej a jeśli już są to często wyjeżdżają pracować za granicę. Jako że państwowa służba zdrowia to budżetówka i żyjemy w okresie wzrostu płac to co jakiś czas są strajki w służbie zdrowia co dodatkowo uprzykrza życie pacjentom. No i niedawno wyszło na jaw że ponad 90% szpitali powiatowych jest zadłużonych, sytuacja jest na tyle poważna że rząd musi uruchomić wsparcie dla tychże szpitali; ale tak naprawdę to tylko położenie plastra na krwawiącą ranę.
    Jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się prywatny system opieki zdrowotnej, bez biurokracji, to prywatnym właścicielom zależałoby na dobru pacjenta żeby mieć dobrą opinię i żeby zarobić.Możemy sobie gdybać a w każdym razie system opieki zdrowotnej wali się od wielu lat i sytuacja się nie poprawi przez kolejne lata, każdy rząd na problemy służby zdrowia ma odpowiedź ,,zwiększymy dofinansowanie” a to leczenie objawów a nie przyczyny.

    od RacimiR: To jest odwieczny problem. Prywatne placówki na pewno funkcjonują sprawniej, ale one nastawione są wyłącznie na zysk finansowy, więc te najmniej dofinansowywane świadczenia/zabiegi po prostu mają w dupie i koncentrują się na tych zyskownych. Kończy się to tak, że błahostki (np. wizytę przegadaną i zakończoną wystawieniem recepty na piguły) zrobisz u prywaciarza na NFZ, ale jak przyjdzie do leczenia nowotworu czy operacji ortopedycznych, to jesteś skazany na państwowy szpital. Służba zdrowia to taka stajnia Augiasza (zresztą wszędzie, nie tylko w Polsce) że nie podejmę się analizy.

    • Wyborcza ma trochę inny profil, udaje poważne czasopismo. Gazetowy odpowiednik „Soku z Buraka” to raczej „NIE” Urbana.

      od RacimiR: No ale target mniej więcej ten sam. Na „Soku” jest głupi mem + ściek w komentarzach, a na Wyborczej jest zmanipulowany artykuł, udający poważne dziennikarstwo + ściek w komentarzach.

  6. Służba zdrowia nie powinna być sprywatyzowana, jak chcą korwinowcy. Ona ma służyć bo jest to SŁUŻBA zdrowia. Tak samo policjanci, nauczyciele, strażacy urzedasy maja nam SŁUŻYĆ pomocą, bo są opłacani z naszych podatków.
    Niestety wszystkie SŁUŻBY nie są rzadzone przez Polaków. Wszystkie pieniądze z podatków idą na żydowskie emerytury, a rząd zaciąga kolejne pożyczki.
    Poczytajcie, co trzeba zrobić żeby MFW udzielił krajowi pożyczkę?
    Spytajcie waszych rodziców, jak wyglądała służba zdrowia za PRL?
    Też się płaciło pod stołem, ale nie wyglądało to tak jak obecnie. Nie czekało się na specjalistów 1,5 roku!
    Nie było chorych procedur, lekarze przyjmowali pacjentów bez problemu.

    od RacimiR: Z prywatyzacją nie chodzi, żeby każdy sobie płacił za lekarza prywatnego, tylko żeby wszystkie szpitale i poradnie były prywatne i konkurowały ze sobą o pieniądze z NFZ. Już teraz wiele poradni jest prywatnych i na ogół mają lepszy standard, niż te państwowe, a nie trzeba tam płacić.
    Za PRL może i nie było kolejek, ale jakoś usług pozostawiała wiele do życzenia (choć to też z powodu zacofania tachnologicznego).

  7. Zbiorka na seicento (okolo 150tys pln) zostala przelana na konto zony zbierajacego. Pomimo ze sprawa trafila do sadu to polski sprawiedliwy niezawisly sad orzekl ze prawo nie zostalo złamane i umorzyl postępowanie gdyż wg. regulaminu portalu zbiorki.pl zebrana kasa nalezy do właściciela danej zbiorki.
    Oczywiscie osoby wplacajace kase zostaly wprowadzone w blad ale o tym ciccho sza….mozna powiedzieć ze kasa zostala zdefraudowana. Podejrzewam ze zbierajacy byl lewakiem (jak Gaweł) i dlatego sad to lagodnie potraktował, gsyby to byl prawak to siedział by juz w kiciu a lewactwo zrobiloby afere.

    Co ja o tym mysle? Otoz szacun dla ludzi jak gawel, vega, zbierajacy na seicento, szacun dla pana z kod z kucykiem , szacun dla ccyganow, ze potrafili zrobic w bambuko kodziarstwo, lewactwo, i innych co daja sie nabierac na rozne zbiorki, numery na wnuczka, obiecanki lewactwa. Jak to mowia okazja czyni złodzieja. Gawel, zbierajacy na seichento sa ustawieni na pare lat wprzód, i moga lezyc gdzies na plazy do góry fujarą.
    Śmierć frajerom – czyli wplacajacym na zbiórki, koderastom, zakomplaksionym zachodem emerytom, lewakom.

    Z tymi zbiorkami (wszelakimi) zwlaszcza na chore dzieci, na afryke, na pck wg. mnie to jeden wielki przewal. Kasa to kilka % trafia o ile wogole.
    Moze sam sie gdzies zapisze do jakiejs lewackiej organizacji i bede doil tak kase.

    od RacimiR: To chyba było na pomagam.pl. Ten cwaniaczek widocznie dobrze przeczytał regulaminy i miał pewność, że nic mu nie grozi, gdy przytuli szmalec.

  8. polecam recenzję „Legionów” Radosława Patlewicza https://www.youtube.com/watch?v=mjwBOqJILrk
    oczywiście to kolejny nieudany „film historyczny
    swoją drogą dystrybutor ” Kino Świat” to ciekaw przypadek kameleona koniunkturalisty , prześledźmy
    – rok 2016- dystrybuują Smoleńsk i Historię Roja
    -rok 2018- antyklerykalny Kler\
    – rok 2019 antypisoską politykę i finansowane przez społki skarbu państwa Legiony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *