Owsiak oszalał

Jerzy Owsiak, fot: last.fm

Jerzy Owsiak, fot: last.fm

Niniejszy tekst nie ma na celu zdyskredytowania Owsiaka, lecz analizę jego błędów taktyczno-strategicznych, których efektem jest zmniejszająca się suma zebranych datków przez WOŚP, względem poprzedniego roku. Jurek Owsiak przez mniej więcej 20 lat był wesołym krasnoludkiem, który organizował kwestę na sprzęt szpitalny. Nasze nieudolne państwo niestety nie potrafi zorganizować sprawnej służby zdrowia, więc Owsiak dobrze i szlachetnie wypełnił tą niszę. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy z roku na rok zbierała coraz większe sumy pieniędzy. Niestety w 2014 roku wszystko zaczęło się psuć. Powód jest prozaiczny- Owsiakowi daleko do dyplomaty. Jest on wesołym krasnoludkiem, dopóki wszyscy głaszczą go po jajach. Jeżeli jednak ktoś się wyłamie z tego głaskania- z Owsiaka wychodzi demon.

Wszystko zaczęło się od blogera, który oskarżył Jurka o wykorzystywanie pieniędzy z Fundacji na swoje prywatne cele. Tutaj jeszcze Owsiak zareagował prawidłowo- podał blogera po cichu do sądu, bez robienia awantury. Niestety „wyłożył się” na konferencji prasowej w budynku GPW, gdzie dziennikarze TV Republika spytali Owsiaka (słusznie czy nie- nie mnie to oceniać) o szczegóły i ciemne strony finansów Orkiestry. W takich momentach doświadczony działacz robi „poker face” i ucina grzecznie sprawę krótkim tekstem typu „proszę zgłosić się do mecenasa, on wszystko wyjaśni”, lub „wszystkie raporty są jawne i dostępne na naszej stronie internetowej”. Tak właśnie trzeba było wtedy powiedzieć, a sprawa zostałaby ucięta przy zarodku i nie byłoby tych strasznych rzeczy, który zdarzyły się później. Niestety Owsiak wtedy wybuchnął, zaczął krzyczeć oraz poprosił ochronę o siłowe usunięcie reporterów z sali. Chwilę później na swoim video-blogu wypowiedział słynne już „gonić dziadygów„. Nie pomogło mu też mieszanie się do sprawy Smoleńskiej i krytykowanie Macierewicza za to, że… mainstream’owe media wolały pokazywać brzozę, a nie jego kursy pierwszej pomocy. Jurku, ty jesteś od zbierania pieniędzy na cele charytatywne, a nie od gonienia dziadygów, tropienia katastrofy smoleńskiej i mówienia mediom co mają pokazywać, a czego nie. Tym bardziej, że w dniu Finału masz praktycznie wszystkie media za darmo na wyłączność. Po tych emocjonalnych wybuchach prawicowe portale poszły za ciosem i zaczęły kampanię anty-Owsiakową. Zaczęła się wojna, całą szczytną ideę Orkiestry chuj strzelił.

Sam finał przyniósł dużo mniej pieniędzy niż oczekiwano (choć jeszcze nie wszystko podliczone). Na nieszczęście Owsiaka jakiś reporter na konferencji prasowej zadał mu znów pytanie o finanse Orkiestry. Niestety Owsiak dał się sprowokować, wskoczył na stół i zaczął wykrzykiwać jakieś głupoty o Murze Berlińskim, chujowym OFE i znikającym słoiku. Co gorsza, ostentacyjnie podeptał leżącą na tym stole koszulkę reprezentacji Polski. Tego prawica nigdy mu już nie wybaczy i prawdopodobnie w przyszłym roku podczas finału WOŚP będzie już wojna totalna na haki i wyciągane publicznie brudy. Wprawdzie dzień później (14 stycznia 2014r.) Owsiak próbował łagodzić napięcie spotkaniem z 10-letnim, nieuleczalnie chorym Łukaszem (przywiązał dziecko do tarczy, jak robili to Polacy pod Cedynią wg Macieja Stuhra), jednakże smród pozostał. Ja osobiście jeszcze kilka miesięcy temu czułem duża sympatię do Jurka, obecnie mój stosunek do niego jest już „tylko” neutralny. Przykro mi, że pozwolił on się tak łatwo sprowokować do robienia idiotyzmów, gdyż mógł to załatwić dużo bardziej profesjonalnie. Legenda, którą zbudował przez te 20 lat nie zasłużyła, by upaść w tak marnych okolicznościach. Niestety, Owsiak dał ludziom powody, żeby robili filmiki takie jak ten: http://www.youtube.com/watch?v=OJvscZZuuqc

RacimiR, 15.01.2014r

1 thought on “Owsiak oszalał

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *