Najnowsze owoce „przyjaźni” polsko-żydowskiej

Od wczoraj głównym tematem dyskusji nad Wisła są (znowu) stosunki Polsko-Izraelskie. Drama ta ma 3 osobne akty- pierwszy to sprawa organizacji Szczytu Antyirańskiego Bliskowschodniego w Warszawie, drugi akt to sam szczyt i skandaliczne słowa, które na nim padły, a trzeci akt to (niedoszła) konferencja Grupy Wyszehradzkiej w Jerozolimie. W skrócie- najpierw zmuszono nas do bycia gospodarzem śmierdzącego szczytu, potem we własnym domu pozwoliliśmy się poobijać i wybić połowę zębów, a na koniec, gdy oprawca był już w domu- pokazaliśmy mu „fak ju” i odtrąbiliśmy wielki sukces dyplomatyczny.

Najpierw akapicik o historycznej genezie całej sytuacji. Można na ten temat długo dyskutować, ale faktem jest, że Żydzi nienawidzą Polaków (tę nienawiść wręcz ‚wyssali z mlekiem matki’). Nawet, gdy pozornie nas „lubią”, to zazwyczaj jest to tzw. hasbara. Według mnie główne powody to: 1) religia, 2) brak spójnej tożsamości narodowej i historycznej, 3) taktyczny sojusz z Niemcami po 1945 roku, umocniony po 1989 roku. Dodatkowo na nienawiści do Polaków można zarobić trochę grosza. Żydzi prawdopodobnie wiedzą, jaką siłą jest chrześcijaństwo i dlatego chcą je zniszczyć (niestety z dużymi sukcesami). Inne religie im aż tak nie przeszkadzają, ale na widok krzyża dostają spazmów (nawet znak dodawania sobie zmienili na jakąś groteskową tyldę). Żydowska tożsamość narodowo-historyczna przed powstaniem Izraela praktycznie nie istniała. Czasy starożytno-biblijne są zbyt odległe i mityczne, aby na tym się oprzeć, a później był to naród „wiecznych tułaczy”, rozsiany po całym świecie, przez co nie mieli „wspólnych wydarzeń” i nawet wykształcił się u nich drugi język (jidysz), gdyż stracili kontakt z żydami, mówiącymi po hebrajsku. Gdy w 1948 roku założono państwo Izrael, postanowiono, że od teraz głównym elementem tożsamości narodowej (syjonistycznej) będzie holokaust, czyli sprawa bardzo świeża i mocna, która wstrząsnęła nawet Żydami, którzy byli daleko od tych wydarzeń. Automatycznie więc powinna zostać wzbudzona nienawiść do Niemców, ale tak się nie stało. Wszak w tym Izraelu trzeba było wytępić Palestyńczyków i wygnać do zamkniętych gett, a skorzystano w tym celu ze sprawdzonych wzorów niemieckich (poza obozami koncentracyjnymi, bo takie rozwiązanie problemu kolonizacyjnego Żydów mogłoby zostać źle odebrane na świecie). Skoro więc skorzystano z doktryn niemieckich, to trochę głupio byłoby teraz „cisnąć” Niemców za to samo. Tym bardziej, że po wojnie USA bardzo szybko wybaczyły Niemcom ich winy, włączając ich do swojego „bloku zachodniego” i wysyłając nawet dotację finansową z Planu Marshalla. Konflikt na linii Izrael-Niemcy w czasie zimnej wojny był (Żydom i „obozowi zachodniemu”) potrzebny jak dziura w moście. Oczywiście ścigano pojedynczych i bezpośrednich winnych (np. Adolf Eichmann), wypłacano jakieś odszkodowania, ale narodu niemieckiego jako całości- nie oskarżano. Skoro Niemcy niewinni, a holokaust to główny element świadomości żydowskiej, to naturalnie zrodziło się pytanie- kto winny? Jako sprawców holokaustu Izrael musiał znaleźć sobie jakiś kraj i naród zastępczy. Polska była oczywistym wyborem z powodu gigantycznej ilości Żydów, którzy zamieszkiwali jej ziemie przed wojną, aż od czasów średniowiecza. Dodatkowo na terenie dzisiejszej Polski mieści się były obóz Auschwitz-Birkenau (największy, najsłynniejszy, a ‚zachód’ swoje wyburzył i udają, że ich nigdy nie było). Oczywiście pytania typu: „po co tylu Żydów zjechało do Polski, skoro tam ich gnębili” lub „po co Polacy czekali kilkaset lat na okupację hitlerowską, zamiast zrobić holokaust wcześniej” to tematy tabu i antysemityzm. Polska po wojnie dostała się w łapy bolszewików (zresztą z wydatną pomocą miejscowej żydokomuny, ale nie o tym temat), co wiązało się z przynależnością do „bloku wschodniego”. Dlatego w latach 1945-89 kontakty Polsko-Izraelskie i Polsko-Amerykańskie były mocno ograniczone i nie było zbyt wielu okazji, aby nas grillować. Jednakże już wtedy w Izraelu postanowiono, że długofalowa strategia edukacyjna (w szkołach czy podczas 2-letniej służby wojskowej) zostanie oparta na holokauście oraz Polakach, jako jego organizatorach i wykonawcach. Nie dość, że Polacy, to jeszcze katolicy, więc dublet i „combo nienawiści”. Przedwojenne pokolenie Żydów (niewyedukowane przez nowy, izraelski system), które znało prawdę- nie miało odwagi, ani nawet ochoty powiedzieć złego słowa o Polakach, a wręcz dziękowało im za uratowanie życia i miłosierdzie (np. Roman Polański, Władysław Szpilman i tysiące innych przedwojennych Żydów). Jednakże- im młodszy Żyd, tym statystycznie większy z niego antypolski radykał. On nie widział holokaustu, najczęściej też nie zna żadnego ocalałego, który mógłby mu o tym opowiedzieć, więc opiera się na propagandzie i fejk-niusach.

Po 1989 roku „zwolniono blokadę”- Polska zgłosiła akces do bycia członkiem „obozu zachodniego”, pod przewodnictwem USA. Żydzi (posiadający dominujący wpływ na politykę, finanse i media amerykańskie) tylko na to czekali, bo teraz edukację szkolną i wojskową można było poszerzyć o ataki polityczne i medialne, szybko pojawił się też temat odszkodowań pieniężnych. Chwilę później kanclerz Niemiec, Helmut Kohl powiedział, że od teraz państwo Niemieckie nie wypłaci Żydom ani grosza, bo już wystarczająco dużo zapłacili. Nie muszę chyba pisać, Niemcy zespolili swą politykę historyczną z modelem izraelskim, bo im mocno zależy, aby zrzucić z siebie winę za holokaust. W 1996 roku Israel Singer, sekretarz generalny Światowego Kongresu Żydów wypowiedział słynne: „Ponad trzy miliony Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie pozwolimy (…) Będą słyszeli o tym od nas tak długo, jak Polska będzie istnieć. Jeżeli Polska nie spełni roszczeń Żydów, będzie „publicznie atakowana i upokarzana” na forum międzynarodowym„. Najpierw przejęto Auschwitz, usuwając stamtąd wszelkie krzyże, w tym ten papieski (pamiętna akcja Kazimierza Świtonia, z którego media zrobiły świra i idiotę, zmarł w nędzy i samotności), potem zawłaszczono administrację muzeum, aby „odpowiednio” przygotować ekspozycję i serwować zwiedzającym „odpowiednie” treści. Zabawa rozkręciła się na dobre, co entuzjastycznie zostało przyjęte przez Żydów z Izraela, wyedukowanych na absolutnych antypolaków. Zaczęły się „marsze żywych” i wycieczki, gdzie młodzież izraelska radykalizowała się coraz bardziej. Następnie coraz częściej pojawiały się „skróty myślowe” na temat „polskich obozów” (mówił tak m.in. Barrack Obama). W 2015 roku, w wyniku zmiany rządu w Polsce- „murzyńskość” wobec Niemiec i Brukseli zamieniona została na „murzyńskość” wobec USA. Od 4 lat żydowscy (i nie tylko) dziennikarze oraz politycy zaczęli całkiem jawnie mówić o „polskich obozach”, „polskich nazistach”, „polskich oprawcach” itd. Rząd PiS nic z tym nie robi, więc agresorzy rozzuchwalają się coraz bardziej. Niby próbowali wprowadzić nowelizację ustawy o IPN, ale „sojusznicy” zza oceanu szybko sprawę wyjaśnili.

Tyle tytułem nieco przydługawego wstępu. Podsumowując- powojenni Żydzi nie byliby Żydami, gdyby przy dowolnej okazji powstrzymali się od zaatakowania Polaków. Gdy jest okazja do ataku na Polaków- trzeba to zrobić. Gdy nie ma okazji- trzeba ją znaleźć. Gdy okazja jest słaba, gdyż taki atak mógłby okazać się „buraczany”, żenujący, nietaktowny, nieelegancki i nie na miejscu- wówczas też Żyd ma obowiązek Polaków atakować (i z tym mieliśmy do czynienia w ostatnim tygodniu).


Akt 1 – Przygotowania do organizacji Szczytu „Bliskowschodniego”

Nawet najbardziej zatwardziali PiSowcy nie próbują przekonywać, że decyzja o organizacji szczytu podjęta była przez stronę Polską, bo naraziliby się na szyderę. Decyzję podjął oczywiście Izrael, którego polityka bliskowschodnia polega na wprowadzaniu chaosu i destabilizacji wszystkiego, co leży w okolicy i nie jest ani Arabią Saudyjską (zaopatrującą Izrael w ropę), ani Cyprem (raj podatkowy, gdzie dokonywane są liczne machloje finansowe). Narażone są zwłaszcza te kraje, które szybko się rozwijają i poprawia się w nich bezpieczeństwo oraz stopa życiowa. „Dziwnym trafem” w ostatnich 3 dekadach mieliśmy więc wojnę w Libanie, destabilizację Jordanii, rozpad Sudanu, 3 wojny w Iraku, „kolorowe rewolucje” w Egipcie i Libii, a ostatnio „wspieranie opozycji demokratycznej” w Syrii i Jemenie. W dalszej kolejce na ILS (Izraelskiej Liście Stabilizacyjnej) są Turcja i Etiopia, ale liderem jest Iran. Kraj rozwijający się szybko, rosnący w siłę, próbujący uzyskać suwerenność, co paradoksalnie umożliwił mu Barrack Obama, znosząc sankcje gospodarcze. W kontrze do polityki zagranicznej Izraela jest Rosja oraz duża część UE (Niemcy, Francja, Wielka Brytania), które w tej akurat sprawie zachowują zdroworozsądkową politykę (zwłaszcza, że przez bajzel, wywołany przez Izrael ‚ubogacane’ są one setkami tysięcy nachodźców). Powody do planowanej agresji na Iran to „el classico”, stosowane już w poprzednich „misjach stabilizacyjnych”, czyli „reżim”, „łamanie demokracji” oraz „broń masowego rażenia” (Izrael tak bardzo się martwi o islamskie społeczeństwa Bliskiego Wschodu i ich „prawa człowieka”, ale u siebie tłamszą Palestyńczyków na potęgę). Kolejne „el classico” to montowanie „koalicji stabilizacyjnej”, żeby głupio nie wyglądało, gdy Iran będzie atakowany tylko przez USrael. Dlatego potrzeba jak najwięcej chętnych krajów, aby legitymizowały agresję- wówczas będzie można powiedzieć, że: „to nie my, to koalicja, której my jesteśmy tylko jednym z wielu członków„. Do zmontowania koalicji potrzebny był jakiś szczyt międzypaństwowy, gdzie można by negocjować i ustalić warunki wojny. Taki szczyt jest wydarzeniem haniebnym i nikczemnym, który z miejsca zrujnuje stosunki dyplomatyczne z Iranem, dlatego najlepiej byłoby go zorganizować w jakimś kraju trzecim, poza USraelem (powiedzą potem: „to nie my napadliśmy na Iran, przecież myśmy nawet szczytu nie organizowali„). Wybór był oczywisty, czyli „murzyńskość” znad Wisły. Nic nie mają do powiedzenia, są członkiem EU (można więc pod to podciągnąć „Europę”), w Iraku sprawdzili się świetnie (poświęcili kasę, sprzęt, żołnierzy i reputację w zamian za puste obietnice kontraktów i offsetu), zatem nie ma bardziej idealnego miejsca, niż Warszawa.

Polska w oczach USA i Izraela jest tak „wielkim” podmiotem dyplomatycznym, że nawet nie próbowano zachować pozorów, że jesteśmy organizatorem szczytu. Od razu dano nam do zrozumienia, że my jesteśmy tylko gospodarzem, ale nie organizatorem. Mamy zadbać o to, żeby na stole był napitek i strawa, żeby goście mogli się wyspać, wysrać i podupczyć, ale na tym kończy się nasza rola i mamy się nie wtrącać do negocjacji (aż do czasu wypowiedzenia wojny Iranowi, gdzie ochoczo wyślemy nasze wojska, w zamian za obietnice Fort Trump, tarczy antyrakietowej i zniesienia wiz). Polacy zresztą o tym, że „organizują” szczyt dowiedzieli się jako ostatni, tak jak mąż, który jako ostatni z całej ulicy dowiaduje się, że żona go zdradza. Ponoć rząd PiS informację o szczycie w Warszawie zaczerpnął z jakiejś egipskiej gazety, ale oczywiście Ameryce się nie odmawia, więc z dumą przyjęto rolę gospodarza i odtrąbiono wielki sukces. Na szczycie nie pojawili się przedstawiciele ani Iranu, ani żadnego kraju, skonfliktowanego politycznie z Izraelem, na co oczywiście nie mieliśmy żadnego wpływu.


Akt 2 – Szczyt w Warszawie – 13 lutego 2019

Tutaj należy wrócić do tego, co pisałem wcześniej. Organizacja szczytu to gigantyczna przysługa dla USraela, bo zmywa z niego dyplomatyczną odpowiedzialność za organizację wojny (każdy myślący człowiek zdaje sobie sprawę, że nadchodząca wojna w Iranie to nie inicjatywa Polski, lecz Izraela, ale dyplomacja rządzi się innymi prawami). Dlatego też choć raz wypadałoby się zachować kulturalnie i wykazać wdzięczność za bycie gospodarzem tego „brudnego” wydarzenia. Tak powinno być, gdyby chodziło o kraje z normalnymi, zdrowymi relacjami. Jednak odpowiednio „wyedukowani” Żydzi bardzo nas „lubią”, więc nie byliby prawdziwymi Żydami, gdyby przy okazji nie zrobili w Warszawie tego, co lubią najbardziej, czyli oskarżenia Polaków o holokaust. Mogliby sobie dać na wstrzymanie chociaż na ten jeden dzień, gdy wyświadczamy im ogromną przysługę (w zamian za przysłowiowy ‚damski chuj’), ale „żydowska miłość do Polaków” okazała się silniejsza. Wymaganie od Żydów, aby przez jeden, szczególny dla nich dzień nie mówili o udziale Polaków w holokauście to tak, jakby wymagać od Wiesława Palety z „Blok Ekipy”, aby przez jeden dzień nie puścił gazów- choćby dwoił się i troił, to i tak natura okaże się silniejsza. O samych ustaleniach szczytu nie będę pisał bo: 1) jako lokaje i kelnerzy- gówno mieliśmy tam do powiedzenia, 2) najważniejsze ustalenia padły w kuluarach, więc wie o nich tylko mała garstka uczestników. Prawdopodobnie amerykański (mógłbym napisać izraelski, ale oni przecież sprzęt wojskowy mają finansowany przez USA) atak na Iran to tylko kwestia czasu, potrzebnego do zmontowania jak najliczniejszej „koalicji międzynarodowej”, która ma na celu rozmycie odpowiedzialności prawdziwego agresora.

Antypolski festiwal podczas szczytu w Warszawie rozpoczęła Andrea Mitchell, jedna z najważniejszych „dziennikarek” amerykańskiej telewizji NBC (swego rodzaju amerykańska Justyna Pochanke). Niby oczywiste, ale dla kronikarskiego obowiązku napiszę, że pani Andrea ma pochodzenie (ta-dam!) żydowskie. Powiedziała ona na wizji, że Żydzi z getta warszawskiego walczyli z „polskim i nazistowskim reżimem„. Wkurzeni Polacy zasypali pretensjami jej twitterowe konto, a że ma ono aż 1.75mln (!!!) followersów, to nie było jej to na rękę, więc od niechcenia przeprosiła i uznała, że to pomyłka, przejęzyczenie i niefortunna wypowiedź. Kolejna „pomyłka” w tej samej sprawie nie została zauważona, a jej autorem jest nasza ukochana Gazeta Wyborcza. Otóż Andrea Mitchell w swej pierwotnej wypowiedzi mówiła o „polskim i nazistowskim reżimie” (nie wypowiadając ani razu słowa ‚Niemcy’). Taka konstrukcja lingwistyczna może świadczyć o tym, że był to jeden i ten sam reżim- polski i jednocześnie nazistowski (a Niemców tam w ogóle nie było). Organ Michnika z kolei w artykule o przeprosinach (pod którym nikt się nie podpisał) przekręcił jej wypowiedź na: „Żydzi walczyli przeciwko polskiemu i niemieckiemu reżimowi„, zrobili to pewnie celowo, aby nie wkurzać polskich czytelników i załagodzić sytuację (dlatego właśnie tytuł ten zwany jest „żydowską gazetą dla Polaków”- jedna wersja dla Polaków, żeby się nie buntowali, gdy za granicą o nich łżą, a za ich plecami druga wersja dla reszty świata). Powtarzam jeszcze raz- w wypowiedzi Mitchell nie padło słowo „Niemcy”, tylko „naziści” (z Marsa), ale Gazeta Wyborcza oczywiście się „pomyliła” i napisała o Niemcach.  Coś dużo tych pomyłek, i to zawsze takich, które „przypadkiem” zawsze stawiają Polaków w niekorzystnym położeniu…

Kolejną „pomyłkę” opublikował największy jerozolimski dziennik, czyli Jerusalem Post. Tam pojawiła się cała seria antypolskich artykułów, łącząca nasz naród ze sprawcami holokaustu (nie, nie z Niemcami, tylko z „nazistami”). Najgłośniejszą sprawą było napisanie, że Beniamin Netanjahu oskarżył Polskę (jako kraj) o współpracę z nazistami. Odbiło się to szerokim echem w Polsce, więc znów mówiono o „pomyłce”, ale strona izraelska nie zdementowała tego oficjalnie. Zamiast przeprosin i dementi- były głupkowate uśmieszki, niedopowiedzenia, odsyłanie do rzecznika prasowego, pojawiła się „robocza” wersja, że premier Izraela powiedział coś innego, a w Jerusalem Post „niefortunnie przekręcono” jego słowa. Jednakże nie było ani przeprosin, ani sprostowania, ani oficjalnej reakcji, ani jakichkolwiek działań „sprawdzających” (nie mówiąc o prawnych) wobec jerozolimskiej gazety. Ponadto w Jerusalem Post pojawiły się inne antypolskie wpisy (typu: „Lepiej by było, gdyby Warszawa przestała ukrywać rolę Polaków w pomaganiu nazistom„), dla których na ich portalu internetowym powstała nawet specjalna kategoria „Poland anti-semitic” (jeżeli ktoś zastanawia się, czy jest tam też kategoria „German anti-semitic”, to odpowiadam, że nie ma).

W drugiej dużej gazecie izraelskiej, Haaretz- nie było wcale lepiej. Pojawiły się tam teksty typu: „Polacy wykazywali o wiele więcej entuzjazmu niż Niemcy w polowaniu i mordowaniu Żydów” czy „Polska nie może wymazać przestępstw holokaustu” (Polska, której wtedy nawet nie było).

Było tych oszczerstw dużo więcej, nawet ci Żydzi, którzy teoretycznie nas „bronią” i uznawani są za „przyjaciół Polski”- też zazwyczaj „od niechcenia” dokładali zdanie, że jednak byli Polacy, którzy kolaborowali z „nazistami”. Okej, fajnie, że o tym w kółko mówicie, ale może chociaż raz, dla równowagi powiedzielibyście, że byli też Żydzi-kolaboranci nazistów oraz druga grupa, kolaboranci stalinistów? Marzenie ściętej głowy, gdyby tak powiedzieli, to ich kariera zawodowa zostałaby momentalnie zakończona. Oni tylko cudze winy potrafią przypominać, a swoich- nigdy. Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam.

Na koniec „zabłysnął” izraelski minister spraw zagranicznych, Israel Katz, który ma ambicje na zostanie premierem Izraela i chciał w naturalny sposób zapunktować u „lubiących” Polaków wyborców. Najpierw powiedział on, że: „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki„, potem dodał jeszcze, że: „antysemityzm był wrodzony u Polaków przed Holokaustem, podczas, i po nim też„. Na koniec powiedział, że Polacy zamordowali ojca Icchaka Szamira (byłego premiera Izraela). Oczywiście do dziś podtrzymuje swe słowa i nie zamierza przepraszać. Szybko okazało się, że ojciec Szamira (Szlomo Jeziernicki) należał do… Judenratu, a na rzekome zamordowanie jego ojca przez Polaków nie ma żadnych dowodów, a cała jego historia jest naciągana, jak plandeka na Żuku. „Ściema” Żydów na temat rzekomych okrucieństw Polaków wobec ich przodków to nic nowego, wszak ledwie rok temu głośna była sprawa Ronena Bergmana, żydowskiego dziennikarza, pracującego w takich gazetach, jak Haaretz czy New York Times. Powiedział on w Monachium premierowi Morawieckiemu (również zresztą pochodzenia żydowskiego, co sam przyznał jesienią 2017), że jego rodzina zginęła w holokauście, gdyż Polacy wydali ją gestapowcom (przybyłym z Marsa). Gdy internauci zaczęli drążyć temat- okazało się, że historia Bergmana nie trzyma się kupy- jego matka (która miała podsłuchać donos szmalcowników i pochować ojca na śniegu) w czasie wojny miała 5 lat, a już przed wojną miała niby zostać uhonorowana przez ministra edukacji. Bergman postanowił nie bronić się przed zarzutami, lecz nazwał wszystkich antysemitami i uciął temat. To zresztą i tak lepiej, niż Israel Katz, którzy z członka Judenratu (Szlomo Jeziernickiego) próbował zrobić ofiarę Polaków.

Taką „wdzięcznością” za gościnę i spartolenie stosunków z (przyjaznym dotąd) Iranem uraczyła nas strona żydowska. 5 dni później, 18 lutego 2019 w Jerozolimie miało odbyć się zebranie Grupy Wyszehradzkiej.


Akt 3 – Spotkanie krajów Grupy Wyszehradzkiej w Jerozolimie

Przedstawiciele Węgier, Czech i Słowacji (bez Polski) czekają w Jerozolimie, aż jaśnie wielmożny  Netanjahu udzieli im audiencji

To główny akt tego dramatu, bo dwa pierwsze zostały dosyć skutecznie wyciszone przez media POPiSu (niektórzy funkcjonariusze tzw. „murzyńskości wobec murzyńskości”, czy inaczej „murzyńskości drugiego rzędu”, jak Jacek Karnowski czy Tomasz Sakiewicz nawet próbowali dwa pierwsze akty przedstawiać jako wielki sukces polskiej dyplomacji). Już samo zorganizowanie szczytu V4 w Jerozolimie śmierdziało na 2 kilometry. To tak, jakby zorganizować saunę dla dzieci w mieszkaniu Mariusza Trynkiewicza (na jego bezapelacyjny wniosek). Do powiedzenia mieliśmy w tym przypadku dokładnie tyle samo, co w kwestii organizacji szczytu w Warszawie, czyli Mosbacher, Azari i Johnny Daniels obwieścili, co następuje, a naszym „zadaniem” było podporządkować się, przyjechać do świętego miasta i dać z siebie zrobić worek treningowy. Zresztą to nie pierwszy raz, gdy grupa V4 zrobiła z siebie pośmiewisko, bo całkiem niedawno do rozmów zaproszono Angelę Merkel, która powiedziała, że chętnie włączy Niemcy w skład tej grupy, co zostało przyjęte dosyć entuzjastycznie. W Grupie Wyszehradzkiej chodzi właśnie o to, że ma być silna, skonsolidowana oraz niezależna od Niemiec, Rosji czy Izraela. Z kolei włączanie do obrad przedstawicieli państw, które chcą zrobić z V4 swoją „murzyńskość”- grupa tylko sama się ośmiesza (co zresztą jest wspólnym celem rywalizujących ze sobą stronnictw- ruskiego, brukselsko-pruskiego i żydowsko-amerykańskiego). Biorąc pod uwagę oczywisty fakt, że każdy u siebie w domu pozwala sobie na więcej, niż w gościach- można się było spodziewać, że Warszawa to tylko preludium i rozgrzewka, a prawdziwe „przypieczętowanie” winy Polski za holokaust odbędzie się w Jerozolimie (przy okazji cała V4 dostałaby rykoszetem).

Na szczęście w ostatniej chwili strona polska ogłosiła, że się tam w ogóle nie wybierze. To najlepsze, co mogliśmy zrobić, ale jest to „sukces” z gatunku wystawienia gardy po otrzymaniu soczystych 10 ciosów w mordę, albo uniknięcia kontroli biletów podczas powrotu do domu autobusem na gapę, po spektakularnym przegraniu 10.000 złotych w kasynie. Żałosna i rozpaczliwa próba zachowania resztek reputacji przez rząd. Bardzo chciałbym wiedzieć, kto naprawdę zdecydował, że Polska do Jerozolimy nie pojedzie. PiSowska „murzyńskość” oczywiście nie jest w tych rozmyślaniach brana pod uwagę, bo oni nawet, gdyby nie chcieli tam jechać, to nie mieli nic do gadki- gdyby Mosbacher kazała im tam jechać na hulajnodze w samych majtkach i pióropuszach na głowie, to by w ten sposób pojechali. Realne wydają się więc dwie opcje. Albo zlitował się Waszyngton, któremu zrobiło się nas szkoda i chciał zahamować wzrost nastrojów antyamerykańskich w Polsce, albo wszystko od początku było ustawione, co według mnie jest najbardziej prawdopodobnym wariantem. Bilans ostatniego tygodnia to jakieś 10:1 dla Żydów, ale odpowiednia oprawa mediów polskojęzycznych przekuje to w nasz sukces. Nawet Platforma Obywatelska i TVNy również wyjątkowo mówią dzisiaj tym samym głosem, co PiS, czyli dobrze, że nie daliśmy sobie wejść na głowę i zbojkotowaliśmy zebranie V4. Czytając prasę czy nawet komentarze na fejsbuku- można zauważyć, że ludzie są raczej usatysfakcjonowani (np. Bronisław Wildstein: „Polska nie będzie dłużej chłopcem do bicia„). Prawda jest jednak taka, że Żydzi przyjechali do nas i nasrali nam na łby, a my w zamian do nich w ogóle nie pojechaliśmy. Wprawdzie mogło być jeszcze gorzej, czyli mogliśmy pojechać do Jerozolimy, żeby nam nasrali na łeb po raz drugi, dużo większą kupą, ale mimo wszystko nie widzę w wydarzeniach z ostatniego tygodnia specjalnych powodów do zadowolenia. Używając ocen szkolnych- daję PiSowi dwóję z minusem, a jedynka byłaby wtedy, gdybyśmy pojechali do Jerozolimy. Społeczeństwo jest jednak zadowolone, a w Izraelu tym bardziej, co uwiarygodnia wersję o ustawce. W obu krajach trwa kampania wyborcza i w obu krajach partie rządzące zapunktowały u swoich zwolenników. Beton PiSowski dostał „dowód”, że wcale nie klęczymy przed USraelem. Z kolei Żydzi z Izraela tak bardzo „lubią” Polaków, że tam de facto nie da się wygrać żadnych wyborów bez wstawek antypolskich (potwierdzają to zresztą praktycznie wszyscy polskojęzyczni politycy i publicyści). Rząd Netanjahu wyprowadził kilka szybkich prostych na polską szczękę, co musi podobać się w Izraelu, zwiększając szanse partii „Bibiego” na reelekcję, choć zagraża mu Israel Katz, który zastosował dokładnie tę samą taktykę. Według mnie wszystkie wydarzenia między 13 a 18 lutego były od początku ustawione.


Tyle „opisu dramatu”, na koniec jeszcze kilka mniej lub bardziej luźnych spostrzeżeń. Z przykrością zauważam, że plan żydowski postępuje coraz szybciej. Jeszcze 20 lat temu nie do pomyślenia było, żeby ktoś powiedział, że Polacy brali udział w holokauście i pomagali Niemcom. Potem Niemcy w magiczny sposób zniknęli i w ich miejsce pojawili się „naziści” (z kosmosu). W podobnie magiczny sposób zniknęli „polscy Żydzi”, jako ofiary holokaustu, w ich miejsce pojawili się „Żydzi” (niepolscy, bez obywatelstwa). Następnie wprowadzono „mądrość etapu”, że Polaków, współpracujących z „nazistami” było co najmniej dwóch, więc liczba mnoga, zatem można już swobodnie pisać, że „Polacy współpracowali z nazistami”. Następnie (nie wiadomo skąd) pojawiła się liczba 300.000 Żydów, którzy zginęli przy udziale Polaków (na dzień dzisiejszy- Polacy wydali ich „nazistom”, ale wkrótce będzie już, że własnoręcznie ich zabili, bo sami byli tymi nazistami). Obecnie trwają też pracę nad zmianą „mądrości etapu” z obecnego „Polacy pomagali nazistom” na „Polska (jako kraj i jego legalne instytucje) pomagała nazistom” (oczywiście zakamuflowane zostanie to, że Polski wtedy nie było, gdyż jej ziemie należały albo do Rzeszy, albo do Generalnej Guberni).  Co przed nami? Liczba 300.000 żydowskich ofiar Polaków podniesiona zostanie do 3 milionów (wszystkie żydowskie ofiary holokaustu), następnie do 6 milionów (wszystkie ofiary holokaustu ogółem), a potem do 30 milionów (wszystkie ofiary + ofiary tzw. „holokaustu wtórnego”). Dodatkowo żydowscy funkcjonariusze stalinowscy przemianowani zostaną na Polaków, gdyż Żydzi oprócz zwalania na nas całej winy niemieckiej dbają też o oczyszczenie się z zarzutów o kolaborację z bolszewikami- pierwszy krok zrobił właśnie w Warszawie sekretarz generalny USA, Mike Pompeo, który powiedział, że „Frank Blaichman to przykład „niezłomności polskiego ducha”. POLSKIEGO! (Bleichman był Żydem i po wojnie skazywał na śmierć polskich patriotów). Gdy już cały świat uzna Polaków za jedynych słusznych sprawców holokaustu- zostanie finałowa egzekucja (patrz filmik poniżej), która oczywiście (po ewentualnym wykonaniu egzekucji roszczeń) powtarzana będzie aż do bankructwa i zainstalowania kraju Polin.

Dla porównania- co w tym czasie zdarzyło się w kwestii czarnych plam na historii żydowskiej? Ano- coś dokładnie odwrotnego. Żydokomuny nie było w ogóle, a kto twierdzi, że była- jest antysemitą. Kolaboracja żydowska z nazistami nie istniała, a kto wspomni o Judenratach czy Sonderkommando- jest antysemitą. Zbrodni w Koniuchach czy Nalibokach- nie było, a jak była, to Polacy zabili tam Żydów. Statek St.Louis nie istniał. Ogólnie rzecz biorąc- wszyscy (bez wyjątku) Żydzi w czasie holokaustu zachowali się heroicznie, Niemcy też, a całe zło to Polacy.

Może uprawiam lekkie czarnowidztwo, ale jak tak dalej pójdzie, to scenariusz się zrealizuje. Na szczęście jest też kilka wariantów obronnych i jako-taka nadzieja. Kiedyś napisałem tekst o obronie przed roszczeniami oraz drugi o antysemityzmie. Polacy to naród skłócony, ale podczas jawnego zagrożenia zewnętrznego- potrafią się zjednoczyć. Nawet w komentarzach w Gazecie Wyborczej (np. TUTAJ, nie wiem, czemu nie zablokowali, cenzor chyba wyląduje na dywaniku u Szechtera), 90% wpisów pod artykułami o kryzysie polsko-izraelskim to wpisy popierające Polskę. Akurat wczoraj robiłem gazetoid i z tej okazji znalazłem tam kilogramy hejtu, jednak dziś z przyjemnością patrzę, że ci sami hejterzy nagle zaczęli pisać całkiem mądrze. Polecam też poczytać sobie komentarze w takich miejscach, jak artykuły w Jerusalem Post, Haaretz czy pejs/twitter pani Andrei Mitchell- 90% wpisów jest autorstwa oburzonych Polaków i co ważne- są to wpisy bardzo kulturalne, podczas gdy pozostałe 10% to są chamskie, żydowskie obelgi wobec Polaków.  Mamy umowę indemnizacyjną. Mamy mnóstwo dokumentów, które ukazują zarówno heroizm Polaków w pomocy Żydom, jak i haniebność Żydów wobec Polaków. Co ważne, wiele tych dokumentów jest autorstwa samych Żydów, np. żydowska filozof Hanna Arendt napisała: „Kolaboranci wśród Polaków rekrutowali się z marginesu społecznego, mętów, natomiast wśród Żydów na kolaborację poszły żydowskie elity” (nasze elity nie dość, że nie kolaborowały z Niemcami, to jeszcze zginęły w Katyniu, z „pomocą” Żydów). Możemy też przedstawić Żydom roszczenia finansowe, np. za żydokomunę czy za długi z czasów przed-rozbiorowych, o których pisał profesor Feliks Koneczny. Być może po tym kryzysie jakoś wymiksujemy się z ataku na Iran, co naturalnie przełoży się na zmniejszenie „murzyńskości”.

Tak poza konkursem, minister Czaputowicz podczas wejścia na stołek szefa MSZ, zwolniony przed Witolda Waszczykowskiego- został namaszczony jako „człowiek Geremka” (swoją drogą- ostatnio wyjaśniła się tajemnica przyjaźni Geremka z Niesiołowskim, po prostu mieli wspólne hobby). Wywołało to popłoch na szeroko pojętej prawicy, ale czas pokazał, że Czaputowicz pomimo przypiętej mu łatki jest jednym z jaśniejszych punktów obecnego rządu (przy takiej lichej konkurencji to żaden wyczyn, ale zawsze coś). Piszę to w oparciu o „całokształt”, a nie tylko ostatni tydzień. Nie zdziwiłbym się, gdyby wkrótce Czaputowicz, a może nawet Morawiecki stracił stanowisko, to jest kwestia jednego telefonu z Izraela, który pomimo dobrego tygodnia- pewnie i tak będzie chciał się odegrać na Polsce.


Bardzo mnie drażni reakcja strony żydowskiej na bojkot spotkania w Jerozolimie. Jej „przekaz dnia” jest taki, że „Polacy reagują zbyt histerycznie na prawdę historyczną” (tłumacząc to na prawdziwy język: „te zasrane, katolickie goje tak łatwo się nie poddadzą, musimy dalej mozolnie drążyć temat, co u wielu postronnych osób wywołuje już znudzenie, a u nas dużą nerwowość i zniecierpliwienie”). Według nich- powinniśmy się od razu przyznać do wszystkiego, co zrobili Niemcy i nazajutrz wypłacić odszkodowania za mienie bezspadkowe, a potem biczować się do końca życia w ramach pokuty, zbudować tysiąc muzeów żydowskich i obłożyć się 90-procentowym podatkiem holokaustowym, wysyłanym w całości do Tel-Awiwu. Zamiast tego Polacy bezczelnie nie zgadzają się z oskarżeniami o organizację holokaustu i mają czelność reagować histerycznie! Pytanie retoryczne: gdyby przy pomocy najwyższych władz państwowych oskarżyć Izrael (kraj, który istniał w czasie wojny tak samo, jak Polska, czyli wcale) o organizację holokaustu i zabicie 3 milionów Polaków, to reakcja Żydów byłaby histeryczna czy nie-histeryczna? Zresztą o czym ja tu piszę, wszak samo wypowiedzenie (przez Goja) słowa „Żyd” jest dzisiaj skrajnym nietaktem i mową nienawiści.


Smuci mnie trochę, że najwyższe władze Węgier, Czech i Słowacji jednak pojechały wczoraj do Jerozolimy (wbrew naciskom Polski, która chciała w ostatniej chwili przenieść imprezę do Wisły), bo według mnie- powinny też zbojkotować ten cyrk, solidaryzując się z Polską, zresztą i tak w państwie położonym w Palestynie nic korzystnego nie załatwią. To spowoduje kolejny (po słynnym 27:1) zgrzyt wewnętrzny i osłabienie pozycji grupy V4, zresztą o międzymorzu słychać ostatnio coraz mniej, więc można niestety uznać, że porzucono ten projekt na rzecz „murzyńskości” (amerykańskiej- Polska, niemieckiej- Czechy, rosyjskiej- Węgry). Sam szczyt V4 w Jerozolimie zresztą nie został odwołany, pomimo promowania takiej narracji przez rząd. Np. Krystyna Pawłowicz napisała wczoraj na twitterze: „Grupa V4 – jeden za wszystkich,wszyscy za jednego. I to jest solidarność. No,opozycjo,a teraz hejtujcie Premierów V4 za to… Nie wiem o jakiej solidarności ona mówi, wszak wczoraj w Jerozolimie odbyły się „rozmowy dwustronne” Izraela z premierami pozostałych 3 krajów Grupy Wyszehradzkiej, a sam szczyt w pełnym składzie (+Izrael) został tylko przełożony, ma on odbyć się za kilka miesięcy i podejrzewam, że władze Polski pojadą tam z podkulonymi ogonami, żeby znowu nasrano im na łby (podwójnie- za to, co zawsze oraz za to, że nie przyjechali w lutym). Według mnie- moglibyśmy nawet zerwać całkowicie stosunki dyplomatyczne z Izraelem. Nie mamy z tego żadnych pozytywów, za to negatywów- całe mnóstwo. Jako oficjalny powód można by podać troskę o trudną sytuację Palestyńczyków, aby zamknąć usta lewakom.


Polska nie pojedzie na szczyt do Izraela żeby przypieczętować opinię o nas. Zamiast z uśmiechem i przyjaźnią zrozumieć że zdarzają się błędy i wpadki, potwierdzimy.

Opublikowany przez Krystyna Janda Poniedziałek, 18 lutego 2019

Reakcje medialne na ogół są propolskie (dziwne uczucie widzieć takie porozumienie ponad podziałami), ale niektórzy są niereformowalni, np Krystyna Janda- patrz jej tweet powyżej. Ta sama Janda chwilę wcześniej wkleja artykuł: „Dramat polskich przedsiębiorców w Iranie: Ich kontrakty przejmują Chińczycy i Niemcy„. Ciężko więc ustalić jakąś spójność w myśleniu pani Krystyny- ona domaga się świetnych stosunków zarówno z Izraelem, jak też z Iranem, a jeżeli tak nie będzie, to oczywiście winny jest „default troublemaker”. Najgorsze jest to, że ona jest postacią dość wpływową (360.000 lajków na pejsie). Reakcji Jandy można się było jednak spodziewać, podobnie Szewacha Weissa („Rząd PiS niweczy wszystko, co udało się osiągnąć w relacjach między Polską a Izraelem„) czy innych Hartmanów.

„Włoski” piłkarz Mario Balotelli został kiedyś zatrzymany w Wielkiej Brytanii do kontroli drogowej. Zaciekawiony policjant zapytał go: „Dlaczego trzyma pan 25.000 funtów w gotówce, na widoku, na przednim siedzeniu?„. Balotelli odpowiedział: „bo mogę„. Mniej więcej tak samo mogliby odpowiedzieć Żydzi na pytanie: „dlaczego przy każdej okazji atakujecie Polskę i Polaków?” -„Bo możemy„. Nasz rząd niestety im to umożliwia.

Napisał bym coś jeszcze, ale muszę zmykać do pracy. Pozdro600!

RacimiR, 19.02.2019

PS: Wiem, że miała być „Prasówka”, ale uznałem, że sprawa żydowska jest na tyle paląca, że dostała priorytet.

50 thoughts on “Najnowsze owoce „przyjaźni” polsko-żydowskiej

  1. http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-02-17/mateusz-morawiecki-sprawa-zwrotu-mienia-pozydowskiego-jest-zalatwiona-polska-jest-bezpieczna/
    Morawiecki powiedział że sprawa mienia pożydowskiego jest załatwiona. Niech pan premier tłumaczy to Żydom a nie Polakom. Niby w teorii jest wszystko załatwione ale wiadomo jak jest w rzeczywistości.
    Natomiast co do zagrywek rządu typu ,, nie pojechanie na szczyt” to uważam że takich zagrywek będzie więcej z powodu tego że trwa maraton wyborczy z których najważniejsze będą parlamentarne na jesieni. Kibicuję Koalicji Propolskiej, Kukiz’ 15. Natomiast PiS to mniejsze zło aczkolwiek szanuję ten rząd. Dobrze byłoby gdyby PiS na jesieni nie zdobył większości i zmuszony pod pewnymi warunkami (m.in zmiana polityki zagranicznej w stosunku do Żydów) wszedł by w koalicję z którymś z dwóch powyżej wymienionych ugrupowań, ewentualnie tolerowany rząd mniejszościowy.

    od RacimiR: A co ma chłopina powiedzieć w kampanii wyborczej? Że sprawa jest otwarta? Ja głosuję na koalicję narodową, Kukiz niestety się skończył (wszyscy normalni od niego odeszli, a sam Paweł coraz częściej wypisuje jakieś idiotyzmy, on chyba nawet był za ochroną dzików). Oczywiście lepszy Kukiz niż zjednoczona targowica, ale postawiłbym go na równi z PiS, czyli na półce „zło konieczne, którego głównym atutem jest nie bycie Platformą ani jej przystawką”.

    • Sprawa mienia żydowskiego jest załatwiona. No tak. A co to KONKRETNIE oznacza? Że nie płacimy i nie zapłacimy nigdy, czy może że już jesteśmy dogadani po cichu, więc nie drzyjcie mordy, bo się przecież wywiążemy powoli.

      od RacimiR: Pewnie pierwsza wersja dla Polaków, a druga dla reszty świata. W przyszłości wystarczy więc (zmiękczonym przez ataki) Polakom zmienić wersje i będzie finito.

  2. Ja to widzę wkrótce tak:

    Polacy, przebrani dla niepoznaki w mundury niemieckie i mówiący po niemiecku, by zwalić po wojnie winę na Niemców (udało się – odbyła się Norymberga) przez cały okres wojny polowali i mordowali Żydów. Wysłane z Rzeszy oddziały SS i Einsatzgruppen łapały Żydów i otaczały opieką, by Polacy dyszący nienawiścią i antysemityzmem wyssanym z mlekiem matek nie wymordowali wszystkich Żydów na świecie. To żołnierzom SS Żydzi zawdzięczają życie. Polacy natomiast wymordowali około 80 – 100 miliardów Żydów. Wszystko w obozach i gettach, które wybudowali na terenie swego kraju. Przed 1945 nie zdążyli wszystkiego usunąć, ponieważ nadeszli kolejni oswobodziciele Żydów – sowieci.

    Polacy czyhaja na żydowskie wycieczki do Auschwitz, dlatego muszą je ochraniać małe prywatne armie najemników z Mossadu. Gdyby nie to, to Polacy zgotowaliby im krwawą łaźnię i sumę wszystkich koszmarów po prostu na ulicy. Bo tylko z tą myślą się rodzą.

    Yad Vashem to „prawackie pierdolenie” i wkrótce zniknie. Na tym miejscu pojawią się nazwiska wszystkich Polaków, mieszkających w Polsce i poza nią, jako sprawców holokaustu.

    Tylko czekać na wyrównanie krzywd na ulicach polskich miast. Na wzór palestyński.

    Na terenie dzisiejszej Polski miliony lat temu żydowskie dinozaury były mordowane przez polskie. To przeszło w DNA komórek po dziś dzień. A teraz w magiczny sposób od stuleci w piersiach Polek następuje dysocjacja mleka z antysemityzmem, które ssają polskie niemowlęta, co sprawia, że ich umysły są owładnięte jedną, jedyną myślą od urodzenia po zgon – zabić Żyda!

    Daję maksymalnie 5 lat na wprowadzenie tego rodzaju retoryki, jako oficjalnej.

    P.S. BŁAGAM o zamianę tła i liter.

    od RacimiR: Może nie aż tak drastycznie, ale w taką stronę właśnie idziemy. Paradoksalnie, wypromowanie postaci Hitlera przez „antyfaszystów”, którzy w kółko o nim mówią może nam pomóc, wszak na zawsze w księgach będzie stało, że był szefem nazistów, przywódcą niemieckim i absolutnie nie był Polakiem. Ciekawe, jak Żydzi ugryzą tego Hitlera, bo zbagatelizować się go nie ma, to bodajże najsłynniejsza postać popkultury (podczas gdy o równie groźnym Stalinie nikt już nie pamięta).
    Tło będzie niedługo zmienione, a z literami co jest nie tak? Czcionka zła? Litery oczywiście będą czarne, skoro tło ma być białe.

    • Czcionka jest w porządku – duża i czytelna. Ale niech będą białe litery na czarnym tle, proszę. Bo po przeczytaniu artykułu nawet jednego mam linie przed oczyma.

      od RacimiR: Zmienię to do 2 tygodni, zrobiłbym to już teraz, ale chcę poczekać, aż użytkownicy przyzwyczają się do nowej nazwy, zanim wprowadzę kolejne zmiany.

  3. Wszyscy o Oświęcimiu…
    Bywam w Tykocinie,u znajomego, to jest jedno z kilku miejsc, które młodzi Żydzi muszą odwiedzić no bo coś tam, że jacyś pomordowani, święte miejsce, itd. Jadę ja ci w tym Tykocinie, o niczym jeszcze nie wiedząc i nagle przed maską auta wyrasta gość w niebieskiej koszuli, w furażerce i z uzi w ręku i macha ręką i mnie zatrzymuje. Ja myślę – ki chuj?! I przez ulicę (nie po pasach zaznaczam) przechodzi grupa z 50-60 osób, młodzieży w myckach… Se myślę :co to kuźwa?! Film kręcą?
    Znajomy mi potem wyklarował o co tu chodzi. Tych nastoletnich Żydów przyjeżdża tu 2-3 autobusy 2 razy w tygodniu na te swoje święte miejsca. No to mu mówię : no to trochę grosza zostawią, nie? No to dobrze chyba? Jest tam np. restauracje żydowska no to mówię pewnie tam jedzą? A Waldemar :co ty? Tylko syf i śmieci po nich, podpaski i w ogóle. Nie jedzą bo niekoszerne. Jedyne co kupują to marlboro lighty bo to koszer. Mówię :no dobra ale jestem u siebie, w Polsce i jadę do ciebie a tu mi, w moim kraju jakiś mossad przed maską staje i każe stać! Gdzie gliny?! Pytam się… A ten:człowieku, po dziurach się chowają jak tamci tu przyjeżdżają!
    A te uzi w ich rękach jeszcze bardziej utwierdzają tą młodzież, że tu w Polsce grozi im śmierć z rąk antysemitów…
    Takie to rozkosze na Podlasiu…

    od RacimiR: UZI to też częsty widok na krakowskim Kazimierzu. Czytałem kiedyś wywiad ze sprzątaczką hotelową, gdzie kwaterowane są żydowskie wycieczki szkolne. Mówiła, że syf to mało powiedziane. Często są wręcz złośliwi- zatykają muszlę klozetową gigantyczną ilością papieru toaletowego, smarują ściany kupą czy oddają mocz/kał na łózko lub dywan w pokoju, kiedy 2 metry obok jest ubikacja. Oczywiście nagłośnienie problemu to antysemityzm.

  4. co do grupy v4 powiem tylko zgadnijcie który naród w 2004 roku zrobił grę komputerową w której polacy wywołują II wojnę światową i pacyfikują ich niemcy……. węgrowie i dlatego nigdy nie wierzyłem w durny frazes o dwóch bratankach

    od RacimiR: Gry nie zrobił cały naród, tylko pewnie parę osób. U nas też nie brakuje idiotów i ojkofobów. Byłem kilka razy na Węgrzech i zawsze na wieść o tym, że jestem Polakiem- spotykała mnie ze strony „zwykłych” Węgrów niesamowita serdeczność i gościnność.

    • Pamiętam tą aferę. W tej grze wcielaliśmy się w rolę niemieckiego oficera. Ci na niższych szczeblach oczywiście nie wiedzieli nic o prowokacji gliwickiej, przedstawiono im oficjalną wersje o polskiej agresji. Było to więc z punktu widzenia gry zachowanie realizmu.

  5. Jeśli semici to również Arabowie (czyli także Palestyńczycy) i ogólnie ludy zamieszkujące Blkiski Wschód i Półwysep Arabski to czy przypadkiem „naród wybrany” nie jest również atysemitami? Silnie odnoszę wrażenie, że Izrael sam produkuje antysemitów, no po takich rewelacjach trudno pałać miłością do tego państwa.
    Jeżdzę sobie czasem rowerem po okolicach, jest niedaleko mnie również takie miejsce zagłady (m.in. cyganów) i często widać autokary z młodzieżą izraelską, ale nikogo z uzi na szczęście nie widziałem, bo chyba również bym się zbulwersował. Zauważyłem tylko oddzielne autokary z dziewczętami i chłopcami, podjeżdżają w 2 różne miejsca. Ot, taka ciekawostka.

    od RacimiR: Pierwotne znaczenie antysemityzmu to nieuzasadniona niczym nienawiść do Żydów. Termin ten ewoluował metodą małych kroczków (tak jak zresztą „winy Polaków”) do osoby, której nie lubią Żydzi.

  6. Polska od kilku lat wypłaca okupantowi Palestyny po 100 ojro dodatku do emerytury. Ile w łącznie ciągną od Polski nie dowiecie się ani z kancelarii prezydenta, ani od premiera ani z żadnego ministerstwa.
    Druga sprawa, to naciski na przejazanie dokumentów IPN do Ameryki. Jeśli dojdzie do takiej zdrady, to już po nas. Oczywiście dokumenty mogą po drodze zatonąć albo zaginąć.
    Wg. Henrego Kissingera Izrael za kilka lat ma przestać istnieć. Oczywiście gdzieś tych ludzi będzie trzeba upchnąć.

    od RacimiR: Z tymi dokumentami sprawa jest jasna, chcą je zniszczyć, aby zatrzeć ślady prawdy wojennej. Niektórzy publicyści twierdzą, że Ameryka chce dostać kopie, ale guzik prawda. Oni chcą oryginały i to najlepiej tak, żebyśmy wcześniej kopii dla siebie nie zrobili.
    Też sądzę, że Polska (i Ukraina dlatego tak im wchodzimy w tyłek) jest „Izraelem awaryjnym” dla Żydów w razie, jakby im w Palestynie coś nie pykło (a tak będzie, choćby z powodów ekologicznych czy przeludnienia).

  7. https://www.money.pl/gospodarka/agora-przejmuje-radio-zet-podpisano-umowe-przedwstepna-na-130-mln-zl-6351564152624769a.html
    Niestety Agora kupuje 40% udziałów w Radiu Zet. Właśnie dlatego potrzebna jest repolonizacja mediów. Choć zapewne gdyby PiS się na to odważył (w co wątpię nawet jeśli miałby większość po wyborach) to opór KOD-ziarstwa byłby taki że to co się działo w przypadku sądów to było zaledwie niegroźne pomruki (zwłaszcza że większość ludzi nie ma do czynienia z sądami, natomiast z mediami każdy ma styczność na co dzień).

    od RacimiR: Tragedia, ZET zawsze było radiem KODziarskim, ale teraz jeszcze bardziej się zradykalizują. Od początku wiedziałem, że tak będzie, choć niektórzy próbowali mnie przekonać, że ZEtkę kupią Karnowscy. Nawet Kaczyński jest za krótki na walkę z pieniędzmi Sorosa.
    Repolonizacja jest potrzebna, ale akurat w tym przypadku nic by to nie dało, bo Agora to teoretycznie polska firma.

  8. Ta beznadziejność polskiego rządu chwilami coraz bardziej człowieka przytłacza. Dlaczego my zawsze musimy mieć tak beznadziejnych rządzących? Frustracja miesza się z bezradnością… Może koalicja Winnicki + Korwin + Braun +L iroy coś zmieni, choć nie spodziewałbym się, że lemingi i pisowski beton cokolwiek zrozumieją…

    P.s. Co ze zmianą tła?

    od RacimiR: RN nic nie zmieni, bo nie będzie miał większości. Tło będzie zmienione do końca miesiąca 🙂

    • Beton telewizyjny jest niereformowalny. Nieraz pokazywałem naiwnym osobom z mojego otoczenia jak telewizja, a w szczególności antypolski pedałen kłamie. Pomogło na chwilę. Niestety są to ludzie wielkiej wiary… w autorytety medialne. Po za tym zło ma zawsze atrakcyjne oblicze i wabi ludzi łatwą i prymitywną rozrywką. Po co ambitny film, po co czytać ustawy, po co myśleć nad wypowiedzią polityka, skoro gadająca głows wskaże słuszną opinię. Po to ktoś wymyślił durną formułę seriali dla bezrobotnych i emerytów polegającą na przerywaniu co minutę i opowiadaniu o co chodzi w danej scenie, żeby odzwyczajać masy od myślenia. Kiedyś oglądało się ambitny film lub nawet teleturniej i ćwiczyło umysł. Dzisiaj policjanci i policjantki albo inne durne sprawy z pouczającymi komentarzami dla ociężałych umysłowo widzów.

      od RacimiR: Dokładnie tak, nawet w rodzinie mam niereformowalnych telemaniaków i jestem tym przerażony, mózgi jak galareta. Oglądną „milionerów”, potem „szkło kontaktowe” i myślą potem, że są mądrzy.

      • zgadzam się co do paradokumentów ale nie zgodzę się z argumentem o ambitnym kinie, tzw ambitne kino to od zawsze marksistwoskie dno kiedy to była lista shindlera i wybór zofii czy pseudotwory wajdy a dzisiaj to wyrzygi holand,pasikowskiego ,smarzowskiego teraz to chyba marksistowskiej propagandy niema tylko w filmach typu krwiożerczo jadowite węże 37

  9. Motyla noga.
    Więc te uzi nie tylko ja widziałem. Raz jak byłem na lotnisku w Rzeszowie to 2-3 autokary z żydami podjechały. Byli w różnym wieku. Głównie to ojcowie z synami i całe rodziny. I też zdziwiło mnie to, że jacyś gliniarze byli z nimi, a w rękach trzymał uzi. Huj wie czy to Mossad czy nasi, ale sama sytuacja była naprawdę dziwna. Zwłaszcza, że po odprawie lecieli gdzieś Ryanairem- czyli nie była to jakaś wyższa klasa.
    Ogólnie samo to, że widziałem policjantów z karabinami sprawiało atmosferę grozy i niebezpieczeństwa.
    Raz w Dublinie też widziałem żołnierzy z karabinami i psami, ale oni ewidentnie na kogoś czekali, jak przejdzie przez bramki, to przypału nie było.

    A odnośnie tekstu, nigdy nie pomyślałem o zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Izraelem, ale po dłuższym przemyśleniu masz rację. Po co nam taki sojusznik, który nas ciągle oczernia na arenie międzynarodowej?
    Z drugiej strony jakbyśmy to zrobili to byłoby to samo, może nawet jeszcze więcej.

    P.s. przez krótki okres czasu twoją stronę na żydobuku polubiło 400 osób…. Pewnie usunęli jakiegoś bana

    od RacimiR: UZI to na 100% Mossad. W krakowskim Kazimierzu na ulicy Szerokiej (gdzie jest kamienica Bąbelstein) która ma może z 400 metrów- zawsze jest przynajmniej jedno UZI, a w letnie weekendy odpowiednio więcej. Oni są agentami, nie policjantami. Polska policja schodzi im z drogi, bo oni nawet mogliby ich zastrzelić i by sprawę zatuszowano.
    Zerwanie stosunków nie byłoby złe, przynajmniej byłoby mniej okazji, żeby nas oczerniali.
    Co do pejsa chyba Ci się pomyliło, 400 nowych lajków to ten fanpejdż ma w ciągu roku, teraz jest niecałe 2000, a 1500 było ponad rok temu. Mógłbym spamować różne grupy i strony, pewnie by to wtedy rosło dużo szybciej, ale mam to w dupie, bo i tak wcześniej czy później będzie ban.

  10. Myślę że w ramach tego artykjułu warto byw spomnieć o tym jak Mike Pompeo napiminał polskich gojów żeby zmodyfikowalis woje prawo aby można było dokonać zwrotu mienia „żydowskiego”. I jak PAP wyciął ten fragment jego wypowiedzi z oficjalnego matriału prasowego.

    od RacimiR: Można dużo jeszcze dodać, ale krew się we mnie gotuje, np. jak Netanjahu miał złożyć kwiaty pod pomnikiem Powstańców Warszawskich, delegacja PiS z najwyższymi władzami państwowymi czekała na niego tam na mrozie przez godzinę i się nie pojawił.

    • Kara śmierci za orientację seksualną (jak w podanym artykule) jest normalna? No ja się nie zgodzę.
      Co innego nachalne promowanie – to jest popieprzone. Ale nie sama orientacja, jeśli się nie wchodzi tym z butami w życie innych. A te „normalne” kraje to nie są przypadkiem te, w których przeważa religia pokoju?
      Z lewackim bulem dópy pozdrawiam.

  11. Dzięki Racimir za podjęcie drażliwego i gorącego tematu!

    Przed wojną Żydzi mieli się w Polsce bardzo dobrze, nikt ich nie prześladował chociaż chyba i zbytnio się nie bratał, ale oni nie mieli zamiaru się asymilować, poza nielicznymi jednostkami!
    Polacy z narażeniem życia swojego i swoich rodzin ratowali Żydów jak nigdzie indziej w Europie, mój rodzony dziadek przetrzymywał rodzinę żydowską i nie jest to historia z cyklu „jedna pani drugiej pani”!!!
    Jak ruskie wkraczali do polski w 39 to żydostwo witało ich kwiatami i ochoczo wstępowało do ruskiej bandy, a po wojnie mordowało AKowcó i innych polskich patriotów! Apropos Szpilmana, ojciec mojego przyjaciela (również muzyk) grał ze Szpilmanem po różnych knajpach i rautach i dobrze Go znał! Mówił, że takiego s…syna to ze świecą szukać! I ja mu wierzę!
    Doskonale poustawiali się w PZPR i byli tam w większości, do spółki z ruskimi udającymi Polaków!
    W 1969 co bardziej umoczeni i bojący się odwilży i ewentualnej kary ogłosili „rozpętaną przez Polaków” antysemicką nagonkę i bez problemów (z paszportami w rękach, legalnie) spierdolili z tego kraju i to w mniejszości do swojego wymarzonego Izraela a w przeważającej większości do Francji, Skandynawii i USA!!!!! Tam z dumą ogłosili się ofiarami antysemickiej napaści jaką urządzili im Polacy i obnosili ze swoją zasraną żydowską martyrologią!
    Wydoili z Niemców ile mogli a jak Niemiaszki pokazały wreszcie „gest Kozakiewicza” to przerzucili się na Polaków! I założyli sobie, że „wyszlamują” nas za wszelką cenę! Niestety obawiam się, że tak będzie! A głupi PiS (w tej sprawie wszystkie opcje polityczne w Polsce zachowują się tak samo biernie i milcząco) da się wykorzystać przez Żydów i USA, które siedzi u nich w kieszeni!
    Przyjaźni żadnej nigdy nie było a po takich numerach jakie wykręca nasz rząd (100 mln na żydowski cmentarz, dofinansowanie muzeum Polin, etc, etc) i opowiadają bezczelnie i po chamsku Natanjahuj i Katz to za chwilę rzeczywiście bez ochrony z Mosadu żaden Żyd nie będzie mógł się pokazać na ulicy – co z resztą już ma miejsce w Niemczech i we Francji!!!!!!!!!!!!! Ale to my jesteśmy antysemitami!
    Pozwolenie przez kretynów z rządu na organizację tej haniebnej schadzki żydowsko – amerykańskiej w Warszawie i zniszczenie dobrych stosunków z Iranem to kompletna kompromitacja i blamaż!!!
    Jak nam „podziękowali za to nasi „sojusznicy” to już wiemy! Nasrali nam na dywan, dali w ryja i urządzili przy okazji wiec przedwyborczy!!!!!
    A organizowanie wcześniejszego spotkania V4 przy udziale Niemiec (zgroza!!!) i zgoda na lokalizację konferencji w Iz/sraelu to idiotyzm i zgadzam się z Tobą – zostaliśmy w jakiś sposób do tego zmuszeni! Zarówno Żydom jak i Niemcom jak i Ruskim całe to „Trójmorze” stoi kością w gardle i zrobią wszystko (o ile już im się to nie udało?) żeby cały projekt diabli wzięli!!!!
    Zastanawiam się tylko czy Polska już tak daleko siedzi w żydowskiej kieszeni, że „nasi” „politycy” nie śmią nawet mrugnąć? Ale niestety zachowanie Nataniahuj, Mosbacher et consortes wskazuje, że niestety tak!!!!!!!
    Pozdrawiam Cię Racimir i „obyśmy zdrowi byli”!!!!! Tyle chyba nam zostało!

    od RacimiR: Dzięki za długi wpis, z którym zgadzam się całości. Nasz „kochany” rząd niestety to albo Żydzi, albo szabes goje, zresztą większa część prezydentów i premierów 3RP była Żydami (których ponoć w Polsce nie ma, a maksymalna liczba to 30.000). Rządy PONowoczesnej to wprawdzie zmiana alfonsa na Berlin, ale oni akurat wobec roszczeń też zachowywali się identycznie. Czyli jedyna nadzieja w obaleniu POPiSu i wybraniu prawdziwej prawicy. Pzdr

  12. https://wiadomosci.wp.pl/wybory-do-europarlamentu-2019-koalicja-europejska-wygrywa-w-najnowszym-sondazu-ibris-6351902282320001a
    Niepokojący sondaż ale wydaje mi się że trochę przekłamany. Wynika z niego że Koalicja Europejska (od tego momentu będę używał skrótu KE) wygrałaby (mając 38%) z PiS-em (34%).
    Z tego miejsca apeluję do czytelników monitorpostępu.pl: w wyborach do PE a później parlamentarnych głosujcie na Koalicję Propolską, Kukiz’ 15 no i ewentualnie na mniejsze zło czyli PiS. Nie może powrócić do władzy obóz zdrady narodowej.

    od RacimiR: Ibris (sondażownia PO) dla Radia ZET (nowy nabytek Sorosa) czyli combo 😉 Ibris swego czasu dawał 1 miejsce i 30% dla Nowoczesnej (samej, bez PO).
    Tu raczej nikt na „koalicję obywatelską” nie ma zamiaru głosować.

  13. https://wiadomosci.wp.pl/minister-spraw-zagranicznych-izraela-nie-ma-zamiaru-przepraszac-polakow-brnie-dalej-6351974340667009a
    Sku**ysyn nie tylko nie ma zamiaru przepraszać ale zapędza się dalej. Szef MSZ Izraela Israel Katz powiedział że ,,wielu Polaków współpracowało z nazistami”.
    Ale muszą nas ,,lubić” skoro bez antypolonizmu nie da się wygrać wyborów.

    od RacimiR: Czaputowicz powinien powiedzieć to samo, że wielu Żydów współpracowało z nazistami i to w dodatku na poziomie zorganizowanym, ale oczywiście ani on, ani żaden inny minister tego nie powie.

  14. https://dorzeczy.pl/kraj/94350/Trzaskowski-wprowadza-Karte-LGBT-plus-Zideologizowany-program-sprzeczny-z-Konstytucja.html
    W grudniu ruszył tramwaj różnorodności a teraz LGBT plus. Rafał Trzaskowski przekształca stolicę w miasto LGBT. W szkołach będzie gender, indoktrynacja dzieci. Dodatkowo władze stolicy uzależniają współprace z prywatnymi podmiotami od akceptacji środowisk LGBT. Aż ciężko sobie wyobrazić jak za 5 lat gdy skończy się pierwsza kadencja Trzaskowskiego będzie wyglądać stolica. To było do przewidzenia że tak będzie, Trzaskowski jest przedstawicielem najbardziej lewackiego skrzydła Platformy.
    Warto wspomnieć że plan Trzaskowskiego jest sprzeczny z konstytucją, zatem KOD-ziarze powinni protestować jeśli naprawdę uważają się za obrońców konstytucji

  15. PiS na konwencji programowej zapowiedział nowe obietnice:
    -500+ na pierwsze dziecko
    -jednorazowo 1100 złotych dla emerytów
    -obniżenie podatku PIT
    -brak podatku PIT dla osób do 26 roku życia
    Popieram obniżenie podatków ale nie podoba mi się rozszerzanie 500+, chyba trochę za dużo programów socjalnych.

    • Ciekawe jak oni mają zamiar to ogarnąć, obniżyć i znieść podatki, a zarazem utworzyć nowe programy socjalne. Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka, puste obietnice naciągane już do granic możliwości. Ale to tylko pokazuje w jaki elektorat celują w najbliższych wyborach, w osoby z IQ na poziomie żółtego sera.

      od RacimiR: Albo z długu, albo ze zwiększenia podatków, ewentualnie liczą na jakąś niesamowitą koniunkturę (która nigdy trwać nie będzie).

  16. Żydzi liczą się tylko z USA , bo maja z tego związku korzyści . Cała reszta krajów jest im w najlepszym przypadku obojętna . Żeby Żyd albo Izraela kogoś szanował musi mieć z niego jakaś korzyść . Ot, taka ich wspólna cecha narodowa . Wg mnie powinnismy traktować ich tak samo . Nic z ich przyjaźni dobrego nie wynika ,wiec zamrażamy stosunki z nimi do minimum i traktujemy ich jak powietrze . Ich wypowiedzi na temat „złych Polaków” powinno natychmiast kontrować się , historycznymi faktami z ciemnej strony żydowskich „bohaterów”. Niech ludzie usłyszą w końcu kulka ciekawostek na temat narodu wybranego. Im nawet Jezus nie dał rady 😉. Tak naprawdę to , zyd wyssał antypolonizm z mlekiem matki .

  17. A co myślisz o tej sprawie Prałata Jankowskiego. Bo ja sam nie wiem co o nim myśleć z jednej strony ma nieciekawą przeszłość w sensie że pomagał walesie,kuroniowi,michnikowi z drugiej w czasach 3 rp aż do śmierci był antyunijnym antysyjonistą przy czym rzucał teksty jak Międlar dzisiaj a dodajmy że był bardziej znany i medialny. W 2012 postawili mu pomnik Borowczak z po i Adamowicz dał nawet 3 tysiaki i to mnie dziw dlaczego. Każdy wie jak nienawidzili nacjonalizmu i jako kochali eurokołchoz i postawili pomnik Jankowski który krytykował głośno nawet ich własną partię coś tu nie gra, i środowiska eskimoskie nie protestowały przeciwko temu pomnikowi też jest dziwne. Oskarżyli go o pedofilię a nie ciągali go po sądach za krytykę eskimosów to jest dziwne.

    od RacimiR: Ciężko mi powiedzieć, słabo go znałem, ale nigdy nie byłem jego fanem. Jest na okładce płyty zespołu ‚Apteka’ (jeden z niewielu polskich zespołów, które słucham). O pedofilię powinni go oskarżyć od razu, a nie czekać latami, aż zejdzie. Przypomina mi to USA, gdzie tam po 40 latach baba sobie „przypomina”, że jakiś wschodzący polityk ją molestował w szkole średniej.

  18. https://wiadomosci.wp.pl/pawel-kukiz-tweetuje-fala-krytyki-6353227342886529a
    Lewactwo zawyło. Paweł Kukiz we wpisie na Twitterze przypomniał że Augusta ,,Nila” Emila Fieldora skazała na śmierć żydowska sędzia. Za przypomnienie tego faktu historycznego został okrzyknięty antysemitą.

    od RacimiR: Przypominanie o żydowskich katach to obecnie twardy antysemityzm.
    GazWyb poszedł nawet o krok dalej. Wykreowano tezę, że polscy antysemici byli nie tylko dołami społecznymi, gdyż Kukiz (polska elita polityczna) także jest antysemitą i… szmalcownikiem. Oni wszystko odwrócą do góry nogami.

  19. W ostatnim czasie aktywność Tuska jeśli chodzi o polską politykę sugerować może że będzie chciał wrócić do Polski, w domyśle startować na prezydenta. Jednak gdyby zostały mu postawione zarzuty karne to nie mógłby kandydować (osoba z zarzutami nie może startować). Tylko czy rząd PiS na to by się odważył (Tusk nie musiałby trafić nawet do aresztu, wystarczyłoby postawienie zarzutów).

    od RacimiR: Na bank wróci, bo to jego ostatnia kadencja w Brukseli. Czy będzie miał postawione zarzuty? Wg mnie nie, zwykłych KODziarzy się boją, a co dopiero Tuska.

  20. Tymczasem dalej szorujemy gębą po dnie: min. Błaszczak powiedział 28 lutego, że zakupimy samoloty piątej generacji – najpewniej F-35. Co ciekawe cześci do nich powstają również w Izraelu. Coś czuje że cena dla nas bedzie mocno zawyzona, a nasi beda mówic ze to przez specjalne wyposazenie (i wspomnicie moje słowa).
    No i tzw „piatka Morawieckiego”. Jeden z postulatów to przywrócenie komunikacji PKS. Okazuje sie, ze w przetargach bedzie startowac firma izraelska która juz operuje na naszym rynku, chociażby w Wa-wie.
    Nawet jak nie będziemy płacic haraczu izraelowi, to i tak nas wydoją. Smutne.

  21. Rok temu recenzowaleś te gówno marvela czarna pantera dziś w telewizji widziałem zwiastun nastepnego takiego dziadostwa co sie nazywa kapitan marvel co ją gra jakaś baba co jest feministką i se pomyślałem coś poszło nie tak czemu zepsuta neomarksistowka ameryka dała tytuł filmu sugerujący że to jest o facecie zamiast neutralnej płciowo kapitanki lub kapitany czy coś w tym stylu

    ps gdybym miał dzieci to nigdy bym im nie dał oglądać disneja nie tylko nowego ale też klasyków które śmierdzą marksizmem jedynie troche mniej niż te obecne

    od RacimiR: Teraz z dziećmi trudno, nie wiadomo, co mieliby oglądać. Staroci nie chcą, a nowości samo lewactwo, albo jakieś cyce gołe. Ostatnio zdałem sobie sprawę, jak bardzo bajka „Kapitan Planeta” była lewacka. Ja to oglądałem jak miałem 10 lat, ale od początku mi ta bajka śmierdziała, wolałem Tsubasę i Daimosa. Dopiero potem zrozumiałem, dlaczego ten Planeta nie był moją ulubioną bajką, wrodzona reakcja obronna przed marksizmem 😉

  22. No masz rację bo to były ekooszołomy w multi kukturowym wydaniu my z kolegą też tego nie lubiliśmy bo dla nas na szczęście była nudna i te moralizatorstwo wkurzało nawet dzieci

    ale całą nasza klasa dała sie nabrać na coś innego i podobnego a mianowicie power rangers kurna jak sie teraz przypomni nie dość że żałosne wykonanie to jeszcze chrzanienie o ekologi, tolerancji i multi kulti obsada co ciekawe oryginał japoński z którego brali te sceny robotów i wlaki w stylu godzillów nie miał wspomnianych problemów zwłąszcza multi kulti bo tam sami azjaci byli ba nawet w 6 osobym składzie w japonii była tylko jedna kobieta

    od RacimiR: Też tego Planety nie lubiłem, ale wtedy było tak mało bajek, że się oglądało wszystkie. No ale w tej od początku mi coś śmierdziało, a konkrety zrozumiałem dużo później. Na Power Rangersów, Pokemony i inne Dragonballe na szczęście urodziłem się za późno, bo jak one były w Polsce puszczane, to ja już na randki chodziłem i paliłem papierosy 😉

    • To mnie zaskoczyłe trochę bo ja tego planete kojarze z tego ze leciał on na ultra lewackiej marksistowskiej stacji tvn w 2001 i 2002 czyli leciał on gdzieś wiele lat wcześniej z tego co piszesz na początku lat 90 pewnie na tvp

      od RacimiR: Leciał chyba na TVP już na początku lat 90-tych.

      • Ja obejrzałam wszystkie odcinki Dragonballa chyba z trzy razy, ostatni raz jak miałam jakieś 16 lat (czyli w wieku kiedy „dorosłe” rozrywki też mnie już zaczynały dotyczyć) :DDD

  23. Po przedterminowych wyborach w Gdańsku. Jak można było się domyśleć wygrała protegowana Adamowicza czyli Aleksandra Dulkiewicz z wynikiem 82%. Jednak jest coś optymistycznego oraz powinno dać narodowcom do myślenia. Prawie 12% głosów otrzymał Grzegorz Braun co w takim mieście jak Gdańsk jest sukcesem. Co ciekawe ponad 2/3 wyborców Kacpra Płażyńskiego zagłosowało na Brauna, zapewne dlatego że PiS nie wystawił własnego kandydata, można więc zakładać że duża część elektoratu PiS sympatyzuje z narodowcami, zwłaszcza ten twardy elektorat, gdyby teraz PiS wyparował z powierzchni, to jego duża część elektoratu zagłosowałaby na narodowców. Nie ma co się dziwić skoro PiS nie wystawia kandydata to naturalnym żeby zagłosować wydaje się Grzegorz Braun, oznacza to że narodowcy mogliby powalczyć o elektorat PiS-u

    od RacimiR: PiSowi na pewno bliżej do Brauna, niż do POKO. Narodowcy oczywiście, że muszą odebrać elektorat PiSu, bo dotąd to PiS odbierał elektorat narodowcom (głównie dlatego, że niektórzy nie chcieli oddać zmarnowanego głosu).

    • Zawsze ciekawiło mnie czy elektorat PiS byłby skłonny głosować na narodowców. Wyniki z Gdańska zdają się to potwierdzać, i można wywnioskować że w skali kraju jeśli chodzi o elektorat PiS jest podobnie, widać że ten elektorat jest patriotyczny i mądrze myślący. Duża część polityków PiS np. Krystyna Pawłowicz sympatyzuje z narodowcami, środowisko Radia Maryja zawsze naciskało na PiS żeby wszedł w sojusz z narodowcami. Oby w PiS przeważało takie myślenie.

      od RacimIR: Niektórzy na pewno tak. PiS bije się z narodowcami o ten sam elektorat, tak samo, jak obecnie POKOKOD bije się z Biedroniem o lewaków.
      Dużo ludzi zagłosowałoby na narodowców, ale jak zobaczyli, że mają 1% w sondażach, to zagłosowali na PiS, żeby głosu nie zmarnować.
      Ja to głosuję na narodowców nawet jak mają 1% 😉

  24. Przy braku pisowskiej konkurencji Braun zebrał ledwo 12%, co oznacza, że nawet nie wszyscy zwolennicypPis na niego głosowali. Porażka. To pokazuje jakie są prawdziwe preferencje wyborcze Polaków.

    od RacimiR: Może PiS nie głosował w ogóle. Biorąc pod uwagę wynik Brauna (1%>) z wyborów prezydenckich- jest jakiś postęp.

    • Aż tak radykalnie bym nie oceniał. Czytałem gdzieś że 67% wyborców PiS głosowało na Brauna, 21% na Marka Skibę (również prawicowy, wolnościowiec, przedsiębiorca, w dodatku działający w organizacjach katolickich) 21%, natomiast 12% na Dulkiewicz. Świadczy to o tym że elektorat PiS jest w stanie głosować na narodowców, choć w Gdańsku partiom prawicowo-konserwatywnym ciężko osiągnąć sukces, wręcz jest to niemożliwe, frekwencja sięgnęła 48% co jak na atmosferę w jakiej odbywały się wybory to świadczy o tym że wyborcy prawej ręki Adamowicza zmobilizowali się.

  25. czesc, uwazam z zly pomysl zmiane kolorow na stronie. Znacznie latwiej jest czytac biale litery na czarnym tle. W telefonowych przegladarkach jest nawet opcja zmiany kolorow na „Twoje” aby ulatwic czytanie. Oczy mecza sie wtedy znacznie mniej. Poza tym to zawsze jakas odmiana do zwrocenia uwagi, malo jest stron z takimi kolorami.
    Pozdrawiam
    PS
    Jesli bedziesz systematycznie publikowac materialy to przy Twojej jakosci spokojnie powinienes wyjsc finansowo na swoje. Mysle ze 1-2 w tygodniu byloby optymalnie

    od RacimiR: Chciałem właśnie zrobić tak, żeby każdy mógł sobie zmienić kolory, ale to niestety niemożliwe bez wynajęcia zespołu programistów.
    Niektórym pasuje czarne tło, ale większości niestety nie. Zresztą nieprzypadkowo 90% stron w internecie to „czarno na białym”- tak jak w zwykłych książkach. Oko ludzkie przez wieki tak czytało, natomiast czarne tło zobaczyli dopiero wraz z powstaniem telewizji. Reasumując- po prostu muszę to zmienić.
    Co do kasy- nie robię tego dla niej. Raczej mało kto na w Polsce wychodzi na swoje ze wsparcia dobrowolnego, chyba tylko największe sławy typu Michalkiewicz czy Gadowski, być może też Rola. Tacy mali jak ja to do końca będą dopłacać.

  26. zagadka kto wypowiedział te słowa w 2014, podpowiedź idol narodowych rusofili
    „Dziś naszym wspólnym celem jest przeciwdziałanie próbom rewizji rezultatów II wojny światowej i konsekwentne zwalczanie wszelkich form i przejawów rasizmu, ksenofobii, agresywnego nacjonalizmu i szowinizmu.”

  27. ponoć żeby sfinansowacć swoją socjalna piątkę Morawiecki ma dodatkowo opodatkować takie gówna jak netflix czy hbo go, jeżeli to spowoduje że te marksistowskie gówno wyniesie się z naszego rynku to będzie jeden z niewielu dobrych uczynków mateusza

    od RacimiR: Bzdura, pieniędzy trzeba szukać gdzie indziej (na szczęście jest wzrost gospodarczy, więc będzie dosyć łatwo).
    Netflix/HBO są nietykalne, bo to amerykańskie firmy. Gdyby komuś do głowy przyszło je opodatkować, to jeden telefon od Mosbacher błyskawicznie odkręci sprawę (pomijam już to, że zysk z tego byłby bardzo niewielki w skali całego budżetu, natomiast strata polityczna duża- media by odpowiednio nagłośniły sprawę jako zamach faszystów na wolną rozrywkę).

    • SZKODA tylko że to może być odwrotny skutek od zamierzonego wszyscy wiemy jaką skuteczność ma pis ustawa o ipn, dekomunizacja sądów to wszystko nie wyszło, w dodatku to może dać paliwo dewiantom ponieważ pis jest znienawidzony u mnie w domu tak że moja matka nie widzi problemów z uchodźcami,ukraińcami a teraz z tym bo skoro pis z czyms walczy to dobro jak owsiak.

  28. Czym naprawdę jest karta LGBT+ ? To atak na polskie rodziny w najgorszy możliwy sposób bo atak na dzieci. O tym mniej-więcej mówi deklaracja, chyba nie jest to pełny tekst tylko jego streszczenie i go wkleję:
    0-4 lata
    -przekaż informacje na temat „radości i przyjemności dotykania
    własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa;
    -pomóż dziecku rozwijać „świadomość, że związki są
    różnorodne”;
    -pomóż dziecku rozwijać „pozytywne nastawienie wobec różnych
    stylów życia”;
    4-6 lat
    -przekaż informacje na temat „radości i przyjemności dotykania
    własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa;
    -przekaż informacje na temat „różnych koncepcji rodziny”;
    -pomóż dziecku rozwijać „szacunek dla różnych norm
    związanych z seksualnością”;
    6-9 lat
    -przekaż informacje na temat „wyborów dotyczących rodzicielstwa i
    ciąży, płodności, adopcji”;
    -przekaż informacje na temat „różnych metod antykoncepcji”;
    -pomóż dziecku rozwijać „zrozumienie pojęcia „akceptowalne
    współżycie/seks (za zgodą obu osób)”;
    -przekaż informacje na temat „seksualnych praw dzieci”;
    -pomóż dziecku rozwijać „szacunek wobec różnych stylów życia,
    wartości i norm”;
    9-12 lat
    -przekaż informacje na temat „przyjemności, masturbacji,
    orgazmie”;
    -przekaż informacje na temat „różnych metod antykoncepcji i jej
    stosowaniu, mitów dotyczących antykoncepcji”;
    -przekaż informacje na temat „doradztwa w zakresie
    antykoncepcji”;
    -naucz „skutecznego stosowania prezerwatyw i środków
    antykoncepcyjnych”;
    -naucz „uzyskiwania środków antykoncepcji”;
    -przekaż informacje na temat „przyjaźni i miłości wobec osób tej
    samej płci”;
    -naucz „odmowy niechcianych doświadczeń seksualnych”;
    -przekaż informacje na temat „różnic pomiędzy tożsamością
    płciową i płcią biologiczną”;
    -pomóż dziecku rozwijać „akceptację, szacunek i rozumienie
    różnorodności dotyczącej seksualności i orientacji
    seksualnych”;
    -pomóż dziecku rozwijać „zrozumienie i akceptację dla zmian i
    różnic dotyczących ciała (rozmiar i kształt penisa, piersi i sromu
    mogą być różne)”;
    -przekaż informacje na temat „tożsamości płciowej i orientacji
    seksualnej, włączając w to coming out/homoseksualizm”;
    -naucz „umiejętności negocjowania i komunikowania się w celu
    uprawiania bezpiecznego i przyjemnego seksu”;
    -pomóż dziecku rozwijać „krytyczne podejście do norm
    kulturowych / religijnych w odniesieniu do ciąży, rodzicielstwa

    PS: A może jakiś artykuł o tym byś zrobił, ponieważ sprawa jest naprawdę ważna i wywołuje dużo emocji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *