Ban na Facebooku

Jak pewnie niektórzy zauważyli- mojemu fanpejdżowi na Facebooku kilka miesięcy temu przytrafił się ban całkowity. Strona istniała równo 10 lat. Chciałbym krótko opisać jak do tego doszło i dać wskazówki potomnym. Najpierw trochę historii, założyłem tego fanpejdża w 2015 roku tylko dlatego, że to było łatwe i nic nie kosztowało, a FB święcił wówczas triumfy (nie było jeszcze TikToka i Instagrama). Najpierw przez kilka lat fanpejdż służył po prostu za słup reklamowy, aby wrzucać na nim linki do postów na tym blogu. Z czasem zacząłem wrzucać różne memy i strona bardzo się rozrosła. Wprawdzie w momencie bana miała tylko niecałe 20 tysięcy obserwujących, ale zasięgi niektórych postów były ogromne, w sumie szło to w wiele milionów wyświetleń miesięcznie. Udostępniali m.in. JKM, Patryk Jaki czy Leszek Żebrowski. Niestety była też druga strona medalu- fanpejdżem zaczęły interesować się lewackie NGO, których aktywiszcza zmawiały się, aby hurtowo zgłaszać wszystkie posty jako „łamiące standardy”. Byli też „fact checkerzy”, np. niesławny Demagog, który kilka artykułów o moich obrazkach wysmarował, oczywiście wszystkie to manipulacja.

Od samego początku zdawałem sobie sprawę, że strona na Facebooku należy tylko i wyłącznie do Facebooka, a nie do mnie, więc nie ma większego sensu przesadnie w nią inwestować, bo portal Zuckerberga w każdej chwili może ją usunąć jednym kliknięciem myszy bez podania przyczyny (co właśnie się stało), dlatego od początku skupiłem się na tymże blogu (który należy tylko do mnie), a Fanpejdż był jedynie mało znaczącym do niego dodatkiem.

Jak wyglądało moje „administrowanie” fanpejdżem? Ustaliłem sobie dwie główne zasady: nie kraść treści z innych polskich stron oraz nie poświęcać na to zbyt wiele czasu, bo nic z tego nie miałem poza satysfakcją. Wprawdzie administracja Pejsa w pewnym momencie zaczęła wysyłać mi zaproszenia do zarabiania n reklamach, ale nigdy z tej opcji nie skorzystałem (pewnie i tak byłyby z tego jakieś marne grosze). Oszczędzanie czasu polegało na tym, że raz na miesiąc poświęcałem godzinę, wrzucając naraz 60 memów (na każdy dzień miesiąca dwie sztuki, jeden rano i drugi wieczorem), korzystając z terminarza w „business suite” (które jest narzędziem mocno drewnianym i niestabilnym). Potem prawie w ogóle tam nie wchodziłem (chyba że okazjonalnie w miejscach typu kibel czy poczekalnia NFZ). Nie czytałem komentarzy, ani wiadomości prywatnych, których było bardzo dużo (jeżeli ktoś napisał wiadomość do Fanpejdża i mu nie odpisałem to przepraszam, ale to tylko dlatego, że po prostu zaglądałem do skrzynki raz na ruski rok).

Skąd brałem treść? W 90% z republikańskich profili amerykańskich. Wychodziłem z założenia, że kopiowanie treści z innych polskich stron to chamstwo (niestety- w drugą stronę inni nie mieli takich oporów i z mojego FP nagminnie kopiowano obrazki, wstawiając jako „własne”, najwięcej chyba pan Józef Białek, który niemal codziennie to robił, zbierając w sumie miliony zasięgów dla siebie). Scrollując sobie Facebooka praktycznie co minutę trafiałem na swój własny mem, wrzucony przez kogoś innego (poznawałem to choćby po czcionce). Kilka razy nawet miałem sytuacje, gdy któryś z 'realnych’ znajomych pokazywał mi telefon i mówił „patrz jaki śmieszny mem”, ja na to, że „to ja zrobiłem”, on: „ale to jest twój fanjepdż?”, ja: „nie, ale ukradł z mojego”, a on: „a pierdolisz pan”.

Oczywiście sam to głównie kopiowałem od innych, ale z USA, więc chamstwo było mniejsze, bo gdyby nie ja, to te treści i tak nigdy nie dotarłyby do Polski. Dodawałem też własny opis- nieraz było to wierne tłumaczenie, nieraz dostosowywałem je do polskich realiów, a nieraz robiłem od nowa całkiem własny obrazek. Niekiedy były to screeny z dużych portali zagranicznych, niekiedy przetłumaczone mini-komiksy Stonetossa, a niekiedy „kącik matrymonialny” czyli śmieszne profile kobiet z Tindera (nie mam tam konta i nigdy nie miałem, a brałem je z zagranicznych grup). Główną zasadą była ironia i sarkazm, co przy okazji jest dość skutecznym obejściem cenzury. Minimalna ilość moich wpisów dotyczyła stricte polskiej polityki, wolałem obśmiewać lewackie zjawiska globalne i ponadczasowe, bo takich stron na polskojęzycznym FB praktycznie nie było i (po banie dla mnie) obecnie nie ma, a sądząc po przed-banowych zasięgach- popyt był duży.

Wszystko było fajnie, ale dość wcześnie zaczęły pojawiać się ostrzeżenia od administracji Pejsa za „naruszanie standardów”. Najczęściej były one kompletnie bezsensowne, ale na szczęście zazwyczaj wystarczyło się odwołać i cofali. Nigdzie nie ma konkretnego schematu jak to konkretnie działa, ale metodą prób i błędów odkryłem, że system ostrzeżeń na FB przypomina punkty karne dla kierowców. Każde ostrzeżenie kasuje się po roku, ale jeżeli nazbierasz ich zbyt dużo jednocześnie to zaczynają się reperkusje. Za jedno ostrzeżenie nie ma chyba żadnej kary prócz „pouczenia”, za dwa jest lekki shadowban, za trzy średni shadowban, za cztery ciężki shadowban (ucięcie zasięgów praktycznie o 100%), a za pięć- strona jest usuwana na stałe. Ostrzeżenia równocześnie zbiera profil „prywatny”, który wrzucił feralnego, niespełniającego „standardów” posta, tam karami są np. zakazy rozmów na messengerze, zakazy pisania komentarzy czy uczestnictwa w grupach, a na koniec kasacja konta. To się da łatwo ominąć, bo wystarczy założyć ze dwa dodatkowe fejkowe profile „prywatne”, dać im uprawnienia administracyjne i publikować z nich (każdemu, kto ma stronę na FB polecam mieć więcej adminów niż jednego, bo wiele fanpejdży zostało martwych poprzez bana na profil „prywatny” jedynego admina, przy czym sam Fanpage został teoretycznie czynny, ale nikt nie mógł go obsługiwać, więc ostatecznie popadł w zapomnienie).

Ostrzeżenia najczęściej przydzielał algorytm, nieraz było to skrajnie głupie. Np. dostałem jedno za powyższe zdjęcie Macrona z murzynami. Innym razem wpadło ostrzeżenie za „rasizm”, bo wrzuciłem grafikę George Floyda w kostiumie astronauty z podpisem, że Netflix przymierza się do zrobienia filmu dokumentalnego o Gagarinie. Kolejne za „rasizm” było za to, że wkleiłem screena z lokalnej śląskiej gazety o tym, że Chuma Mbambo-Lado z Afryki wygłosiła wykład na UŚ i dodałem podpis, że ubogaciła kulturowo naszych studentów swą bezapelacyjną wiedzą (sarkazm nie pomógł w uniknięciu konsekwencji). Innym razem dostałem ostrzeżenie za screena z jakiegoś anglojęzycznego portalu, gdzie była informacja, że „gwiazda” filmów dla dorosłych popełniła samobójstwo, strzelając sobie z pistoletu prosto w gardło. Było to rzekomo nawoływanie do samobójstwa, a potem jeszcze przez kilka tygodni dostawałem od Fejsa powiadomienia, że jeżeli zamierzam popełnić samobójstwo to mam tego nie robić, bo warto żyć i dawali linki do jakichś stron psychologiczno-pomocowych 😉 Innym razem dostałem ostrzeżenie za obrazek, który był dopiero w terminarzu (zaplanowany na publikację za x dni) i nawet nie ujrzał światła dziennego. Powyższe przykłady i tak jakimś cudem wyszły na jaw, bo w większości przypadków nawet nie wiesz, za co konkretnie Pejsbuk się przyczepił, bo oni najpierw kasują danego posta, a potem wysyłają ostrzeżenie- bądź tu mądry i pisz wiersze. Wygląda to tak, że dostajesz powiadomienie o nowym ostrzeżeniu za „post usunięty” i nie wiadomo, o który konkretnie im chodziło (zwłaszcza jak wrzucasz hurtem 60 i potem w ogóle tam nie zaglądasz), coś jak „Proces” Kafki. Możesz się jedynie odwołać, nie wiedząc nawet od czego konkretnie.

W związku z powyższym wypracowałem sobie następującą zasadę bezpieczeństwa. Gdy mój Fanpejdż w danym momencie skolekcjonował jednocześnie 3 ostrzeżenia to po prostu na jakiś czas przestawałem tam cokolwiek wrzucać, odczekując aż liczba starych ostrzeżeń się przedawni i ich suma spadnie do 2 lub mniej (tak, jak niektórzy kierowcy, którzy po uzbieraniu 20 punktów karnych taktycznie przestają na jakiś czas jeździć samochodem, albo ewentualnie jeżdżą super-ostrożnie). System działał bardzo dobrze przez kilka lat, w międzyczasie jesienią 2024 roku prezydentem USA został Donald Trump i jeszcze przed zaprzysiężeniem Zuckerberg obiecał mu, że trochę wyluzuje z cenzurą na FB. Ucieszyłem się na próżno. Wprawdzie na terenie USA tak się stało (z „pracy” wylecieli tamtejsi „fact checherzy”), ale w pozostałych krajach wszystko zostało po staremu, bo „fact checkerzy” z innych krajów przejęli „obowiązki” swych odpowiedników z USA. Jedyną zmianą było to, że flagowanie postów było tłumaczone nie po angielsku, ale np. po portugalsku.

Jak zatem doszło do bana? Zimą wrzuciłem powyższy obrazek, konkretnie chodzi o ten woreczek z białym proszkiem. Chwilę później przyszło ostrzeżenie za „narkotyki” (zresztą bezsensowne, bo obrazek raczej wyśmiewa ich używanie, a już na pewno do nich nie zachęca, zresztą ja sam w życiu nigdy nic nie wciągnąłem w nos i jestem tego zjawiska dużym przeciwnikiem). No i dobra, było to ostrzeżenie nr3 (przypominam, że ban jest za 5) więc zarządziłem przerwę od publikacji, skasowałem nawet wszystkie wpisy, żeby lewactwo nie miało czego zgłaszać. Ku mojemu zdziwieniu miesiąc później dostałem kolejne (czwarte) ostrzeżenie za ten sam obrazek z „narkotykami”, a pod koniec kwietnia- piąte oraz informację o skasowaniu strony na stałe. Co ciekawe- w maju (gdy strony już nie było) dostałem jeszcze jedno, a w czerwcu kolejne, czyli w sumie 5 ostrzeżeń za jeden i ten sam obrazek (który zresztą znalazłem właśnie na Pejsbuku). Napisałem odwołanie do „rady kontrolnej”, ale oczywiście nadal (po niemal 3 miesiącach) nie ma odpowiedzi. To tak, jakby za jedno przekroczenie prędkości samochodem, uwiecznione na fotoradarze przyszło 5 różnych mandatów i 5 razy zostały nabite za to punkty karne (z czego 2 ostatnie już po utracie prawa jazdy).

Co to się stanęło? Możliwości są dwie- albo to błąd systemu, który się zapętlił i dał 3+2 ostrzeżenia za jeden i ten sam post, albo ktoś skasował stronę ręcznie za „całokształt”, bo nie mógł znaleźć nic konkretnego. Hit hitów jest taki, że pisząc ten tekst odwołałem się ostatniego ostrzeżenia i… przywrócili ten post z „narkotykami”, ale strony nie odbanowali. Czyli dostałem bana za wrzucenie posta, który ostatecznie był zgodny ze „standardami”, jak mawiał 2-godzinny prezydent: „To się w pale nie mieści!”

Został ten rezerwowy fanpejdż, ale ma on bardzo niskie zasięgi, a ja mam bardzo niską motywację, żeby poświęcać na niego czas (prawdę mówiąc, mam dość tego portalu). Wrzucę na niego coś od czasu do czasu, ale zwyczajnie nie chce mi się w niego inwestować po doświadczeniach z poprzednim. Poczekam jeszcze trochę na Godota efekt tego odwołania, a potem nie wiem. Myślałem nad tym, aby rozesłać wiadomości do adminów podobnych, anty-lewackich fanpejdży, aby u siebie każdy napisał po poście reklamującym ten nowy mój Fanpejdż (obiecując, że sam się w ten sposób odwdzięczę w razie czego) celem częściowej odbudowy zasięgów, ale pewnie 90% z nich to oleje, a w efekcie przybędzie 50 polubień. Myślałem też nad przejściem na Twittera, bo tam przynajmniej nie dostanę 5 ostrzeżeń i bana za jeden obrazek, ale na portalu Muska poruszam się jak dziecko we mgle i nie umiem tam nic znaleźć. Oto cała historia. Na koniec kilka screenów dla potomnych ze zbanowego Fanpejdża, aby uzmysłowić niewątpliwą stratę dla polskiej memosfery anty-lewackiej:

PS: Dzięki dla Tomka.

RacimiR, 4.07.2025

49 komentarzy do “Ban na Facebooku”

  1. Chyba już pisałem kiedyś co sądzę o pejs-zbuku…
    Założyłem tak kiedyś konto smieciarskie incognito typu
    'Wacław Szturchalski’ by zobaczyć co to jest i z czym to się je,
    ale po roku zapomniałem konto, jakoś w okolicach 2010,
    miałem tez wcześniej na NK.pl, nie mieli pomysłu na $
    i ten portal zlikwidowali.
    I w sumie bardzo dobrze, bo jak patrzyłem na znajomych, czy to z
    korpo, czy budowa, a już szczególnie młodzi to ryj wklejony
    w smartfon i obserwowanie znajomych z pejsa.
    Już wolę się jak 'słoń na gwiozdy’ gapic.
    Mam nadzieję że kiedyś ludziska zmadrzeja, że ten pejs i
    inne social media to chwilowa moda i wypierdola to w pizdu.

    Natomiast memy to inna działka, ja np. wolę chamsko.pl
    tam to już są ciężkie działa. Ale na twojego pejsa memy
    też lubiłem wejść, głównie polityczne z lewej strony.
    Niektóre memy jednak zapadają w pamięć, np.
    chandlarz Mirek na tle Jaguara.
    Grubasa tego w samolocie zrobiła pewna steardesa by przedstawic
    realia pracy, z czym się na codzień spotykają, a swoją drogą skoro
    go stać na samolot powinien być świadomy swej tuszy i wykupic
    dwa miejsca obok siebie dla siebie, by nie blokować przejścia czy wspolpasazera.
    Np. w jewusa takie grubasy to standard ludnościowy być zaczyna.
    To z lgbt też kojarzę, aha muszę się tu do czegoś przyznać, jakieś
    dwie dekady temu nalezalem do społeczności LPGt hehe.

    od RacimiR: Z NK było inaczej, strona w momencie świetności była strasznie przeciążona i przez to niesamowicie wolno chodziła (chyba tylko w nocy działało to normalnie). Gdy już zainwestowali grubą kasę w lepszy serwer to w międzyczasie prawie wszyscy przenieśli się na pejsa i zostali z tym drogim w utrzymaniu serwerem jak Himilsbach z angielskim. Podupadłą NK nie wiadomo po co kupili Rosjanie za stosunkowo niezłe pieniądze, działało to jeszcze kilka lat i w końcu zamknęli w pizdu.
    Memy ogólnie są fajne, bo zajmują mało czasu a można nimi wyrazić więcej, niż tysiącem słów. No ale już nie mam gdzie ich wrzucać, więc stanę się tylko widzem.

  2. NK ktokolwiek kupił, ma gigantyczną bazę danych o Polakach, ludzie często wrzucali tam zdjęcia całych swoich rodzin, dobytków, skany dyplomów czy legitymacji zrobione w celu pochwalenia się, także nie należały do rzadkości.

  3. Cenzura tu taka sama jak na pejsie, wrzucam jeszcze raz, nie napisałem nic złego ani obraźliwego:
    Ktokolwiek kupił portal NK, ma dostęp do ogromnej bazy Polaków, ludzie zamieszczali tam o sobie dosłownie wszystko.

    od RacimiR: Nie ma tu żadnej cenzury. Trochę masz rację z bazą danych, ale te dane i tak były niemal w 100% widoczne publicznie, więc nie trzeba było kupować całego portalu by mieć do nich dostęp. Dzisiaj są one już mocno nieaktualne.

  4. pejsbuk jest raczej surowszy niż mandaty
    sąd ukarał kierowcę naganą za przekroczenie prędkości:)

    uwiecznione na fotoradarze przyszło 5 różnych mandatów i 5 razy zostały nabite za to punkty karne (z czego 2 ostatnie już po utracie prawa jazdy).

    -tylko że: nie ma danych kierowcy= można nie płacić mandatu z fotoradaru (jeszcze bo Tusk chce zmusić do autodonoszenia i donoszenia na rodzinę itd)

    policja wystawia mandat na samochód a nie człowieka

    i jest jeszcze prawo naturalne (prawnie zapisane w „prawach człowieka):

    -Kierowca pokazuje świadectwo istoty żywej i nie przyjmuje mandatu

    Istota żywa nie przyjmuje mandatu​​ Policjant dopytuje, jak mężczyzna się nazywa. Ten stwierdza: – Krzysztof, syn Leszka.

    I pokazuje policjantowi „świadectwo istoty żywej”. Oskarża go też o to, że zakłócił jego podróżowanie. Oświadcza, że nie przekroczył prędkości, a jego podróż „jest bezpieczna”.

    i nie zapłacił mandatu Krzysztof, syn Leszka (ale trzeba zaliczyć „sąd”)

    Sąd Rejonowy w Złotoryi uznał Krzysztofa K. za winnego wykroczenia drogowego i wymierzył mu karę nagany.

    Jadąc 11 września 2021 r. przez Pielgrzymkę mężczyzna został przyłapany przez aspiranta Szreka na przekroczeniu dozwolonej prędkości.

    Zaprzeczył, że jest kierowcą, nie chciał podać nazwiska czyli „Firmy”, wylegitymował się własnoręcznie zrobionym “świadectwem istoty żywej”.

    Policja ustaliła jego dane z “świadectwa istoty żywej” (nazwisko rodowe) i nr rej. i sporządziła wniosek o ukaranie.

    od RacimiR: Są różne patenty, mam jednego znajomego handlarza drogich samochodów, który ma bardzo, ale to bardzo ciężką nogę (raz mi się dał przejechać na autostradzie i przy 260km/h stwierdziłem że bardziej nie rozpędzam, choć auto dałoby radę ponad 300- to jest już bardzo niebezpieczne na publicznych drogach, bo lekki łuk drogi i ciężko utrzymać swój pas przy takiej prędkości, ponadto ktoś jadący 120 km/h może zacząć wyprzedzać TIRA i zajechać drogę, gdyż 3 sekundy temu patrzył w lusterko i byłeś jeszcze daleko). Tenże ziomek dał mi kilka wykładów prawnych, choć ja akurat nie mam wielu punktów i jeżdżę raczej bezpiecznie. Sednem były trzy sprawy- na policję nie ma rady, trzeba negocjować (drogie auto i gruby portfel mocno pomaga), na fotoradary trzeba powiedzieć, że prowadził Ukrainiec (wymyślić jakieś imię i nazwisko), a na upartego podać dane kogoś z kim się umówisz na punkty (łatwo znaleźć takich „handlarzy tożsamością” w internecie), a mandatów z odcinkowych pomiarów w ogóle nie trzeba akceptować, bo są nielegalne (nie potrafią wskazać w którym dokładnie momencie doszło do przekroczenia prędkości, co jest kluczowe w polskim prawodawstwie, sama średnia prędkości nie wystarczy do udowodnienia winy).

  5. Dane z NK będą kompletnie nieaktualne powiedzmy za 40 lat, gdzie
    ludzie widoczni na zdjęciach już wymra. NK, pejs-zbuk to idealny
    zbiór teczek o których marzył wąsacz gruzin, wąsik akwarelista czy homoś
    hoover, w dodatku dany osobnik uaktualnia te teczkę na bieżąco.
    Problem też taki z NK był że wrzucane tam były klasy i imprezy klasowe
    hurtem, przecież ktoś kto pracuje w MSW, wywiadzie, kontrwywiadzie
    właśnie może być zdemaskowany. Parę baniek dla kacapow za focie
    z opisem gdzie mieszka pracuje to grosze. Szwaby kilka lat przed napadem
    na Polskę robiły listy inteligencji do ostrzału, miejmy nadzieję że kacapy
    ponownie tego nie planują.

    Ale to tylko mały wycinek większej całości, ludzie mogą sobie nie zdawać sprawy
    że dane wrzucane do pejsa, finansowe firm do chmury amazonu
    służą przeciw nim, np. konkurencja amerykańska może latwo
    sprawdzić dane handlowe, co w Polsce daje zzysk a co nie.

    Najwięcej o nas samych w świat udostępniło nasze państwo
    poprzez indeks online www ksiąg wieczystych.
    Teraz w USA działa firma że za 100 PLN dajesz imie+nazwisko
    a otrzymujesz listę nieruchomości osób pod tymi nazwiskami,
    z peselem, kwota kredytu, zabezpieczeniami, cesjami, numery działek itp.
    Dla starozakonnych pod roszczenia idealne.
    A najgorsze ze nikt się tym nie przejmuje.

    od RacimiR: Ja myślę że wywiady obcych mocarstw mają znacznie dokładniejsze dane o Polakach, niż to co na portalach społecznościowych (co też się przyda, ale jako dodatek do danych z systemów państwowych). Wystarczy mieć jednego szpicla, który ma dostęp do bazy, albo jakiegoś pegasusa. Systemy informatyczne polskich instytucji państwowych typu NFZ (ekonto pacjenta), US (e-pit) czy ZUS są drogie, niewydolne, dziurawe jak sito, a legalny do nich dostęp mają tysiące podrzędnych urzędników.
    Z tymi księgami wieczystymi to już w ogóle jest kuriozum jeżeli nie znasz numeru księgi. Ostatnio spotkałem się z sytuacją, gdy właściciel odziedziczonego domu chciał go sprzedać i nie znał numeru księgi własnej działki. Akt notarialny pochodził jeszcze z czasów PRL i numery ksiąg się w większości zmieniły (na dłuższe) od tego czasu, więc na podstawie numeru z aktu nie dało się znaleźć. I żeby zdobyć numer księgi własnej nieruchomości miał on dwie możliwości: 1) albo iść do sądu i złożyć wniosek o udostępnienie numeru księgi wieczystej, co trwa chyba z miesiąc, wymaga wizyty w sądzie, wypełnienia stosu druków i zapłacenia jakiejś opłaty, 2) albo zrobić to przez internet, płacąc jednej z kilkunastu dziwnych prywatnych firm, które z niewiadomych przyczyn mają dostęp do bazy ksiąg, wystarczy podać im adres. Jak się wpisze w googla „numer księgi wieczystej” to wyskakuje nawet kilka wyników sponsorowanych. Czyli w Polsce jest obecnie tak, że jakieś ciule (nie wiadomo kto i na jakiej podstawie, pewnie jakaś post-UBecja) mają pełny i błyskawiczny dostęp do numerów wszystkich ksiąg wieczystych, czym bez wstydu handlują w internecie (i to nie po cichu, tylko oficjalnie, nawet reklamując się), więc jak właściciel nieruchomości chce poznać numer własnej (!) działki to musi czekać i przebijać się przez ścianę sądowych urzędników (albo zapłacić kasę tym pierwszym szarym eminencjom). Na koniec jak już właściciel zdobył ten numer to żeby sprzedać nieruchomość musiał obowiązkowo zrobić jakieś kretyńskie świadectwo energetyczne (kolejna niepotrzebna banda, reklamująca się w internecie), które kosztowało 1500zł i którego potem nikt nie chciał nawet czytać (jedynie Notariusz rzucił okiem na okładkę bo musiał, ale nawet go nie czytał), ale trzeba było to zrobić bo takie są przepisy- to z kolei dość nowy prezent od Brukseli. Przy wynajmie też trzeba robić te świadectwa. W 90% przypadkach firmy które robią te świadectwa nawet nie przyjeżdżają na nieruchomość, tylko robią to zdalnie na chybił-trafił, więc nawet gdyby kogoś interesowały te wyniki to i tak będą one o kant dupy potłuc.
    Przez takie rzeczy (i wiele innych biurokratycznych głupot) mieszkania i domy w Polsce są droższe, niż mogłyby być, ale państwo zamiast zrobić z tym porządek robi jakieś kosztowny program kredyt plus (na czym korzystają banki i deweloperzy) albo jak Zandberg chce samo budować mieszkania (nie wiadomo za co i nie wiadomo dlaczego miałoby to być taniej, niż na wolnym rynku).

  6. klioes vel pislamista

    A ja nigdy nie byłem w żadnym social me(n)dium!
    Prawie zapiasałem się do Parlera, a i tak w końcu nie dopełniłem procedury.
    I dlatego mam czas pisać wierszyki!
    🙂
    Oto najnowszy:

    Deutsche Freunde
    czyli
    Epos o obronie granic przez płemieła i jego elity

    Inwokacja

    Każdy absolwent Collegium Tumanum
    (A takich przecież płemieł ma na pęczki!)
    Wysilał swoje głowowe organum.
    Dały się słyszeć jękania i jęczki,
    Jakby jęczała pod Bolęsą żona:
    „Granica państwa jest dziś zagrożona!”

    Szkoła to wyższa, wszechnica uznana,
    Collegium miłe (zwłaszcza Sutrykowi),
    Która leczyła ból głowy tumana
    Dyplomem. (Tuman niech się już nie głowi!…)
    Jej absolwentki oraz absolwenci
    I absolwiszcza mieli szczere chęci.

    Te szczere chęci zyskania dyplomu
    Owocowały płaceniem czesnego.
    Już nie dokuczał ból głowy nikomu:
    „Jak stanowisko wnet mam bez wyższego
    Mieć wykształcenia?!“ Bo wnet wykształcenie
    Zyskiwał, płacąc… (W odpowiedniej cenie.)

    Ci specjaliści zatem, ta elita
    Problem graniczny raptem napotkała,
    Który jak „herzlich wikommen” ją wita…
    Ale elita już rozwiązywała
    Problemy. (Choćby problem wykształcenia…)
    Płemieł w niej wsparcie ma podczas rządzenia!

    Problem dzisiejszy jest ten , że naziści;
    Że prawicowcy, Brauno-bojówkarze,
    Ciemnogrodzianie vel kato-faszyści,
    Ci, których Pan Bóg z pewnością ukarze
    (Chociaż Go nie ma!), PiS-konfederaci
    Nie chcą do Polski wpuszczać ludzi… („braci”!!!…)

    A deutsche Freunde, czyli przyjaciele
    Niemieccy w swojej wspaniałej hojności,
    Choć inżynierów nigdy nie za wiele,
    Informatyków, lekarzy… z miłości
    Do Polski dzielą się tym czarnym złotem…
    Co robić? – Zdanie czas jęknąć z powrotem:

    „Granica państwa jest dziś zagrożona!”
    Znaczy, że może okazać się szczelna…
    Wśród elit trwała dyskusja wzmożona.
    A w tymże czasie gromada bezczelna
    Samozwańczego ruchu Bąkiewicza
    Stoi. A przed nią… Polizei – spiernicza!!!

    Nie, być nie może, by obywatele
    Bez pozwolenia i natchnienia rządu
    Mogli policji niemieckiej szkód wiele
    Czynić i kogoś pozywać do sądu!
    Kto im pozwolił granicę filmować?
    Czemu nie krzyczą ślepo: „Donku prowadź!”

    Nie, być nie może, żeby z polskiej ziemi
    Wypróbowani wiali sojusznicy!…
    Tumanowiacy, choć nie byli niemi
    (Bo wciąż jęczeli), jednak bez wszechnicy,
    Którą zamknięto, drżęli co ich spotka?
    (Tak jak Bolęsa drży bez toto-lotka.)

    Aż wreszcie przyszła iskrówka z Berlina!
    Płemieł najpierwszy po ambasadorze
    I oficerze prowadzącym spina
    Pośladki – Achtung! – jest w pełnej pokorze…
    A potem poprzez rozkaz oświecony,
    Jawi tumanom plan granic obrony:

    „Trzeba obronić dziś Polski granice
    Przed tymi, którzy… bezprawnie blokują
    Hojności Niemców wezbrane krynice!”
    Strofy eposu to wszystko zrymują:
    Co zrobią płemieł oraz tumanowie
    W obronie granic? – ciąg dalszy opowie.

    od RacimiR: Für Deutschland! Żal mi KODziarzy, bo oni sami już nie wiedzą, co mają myśleć o tych imigrantach. Co rok inna narracja. Za PiSu były to kobiety z dziećmi, uciekające przed wojną, a straż graniczna to były bestie w mundurach, trzeba było więc odmówić wzięcia udziału w referendum. Rok temu odwrócono to o 180 stopni- to PO strzegła granic i uszczelniła je po PiSie. Teraz mamy hybrydę tych dwóch narracji (uchodźcy spoko, straż graniczna też już spoko i krytykowanie jej to faszyzm, a tak w ogóle to uchodźców nie ma, ale przywróćmy kontrole graniczne), czyli są za, a nawet przeciw, a KODziarskie mózgownice mają tzw. Blue Screen of Death.
    Gdyby wybory wygrał Trzaskowski, tzn. gdyby Jaszczur z Ludwiczkiem ich nie sfałszowali to pewnie tych nachodźców byłoby teraz 3x tyle, bo rząd byłby silniejszy i nie musiałby zwracać aż takiej uwagi na społeczne niezadowolenie.

    1. klioes vel pislamista

      Tak, to jest w sumie niezły temat na wierszyk.
      Zmiany w narracji propagandowej i następowy zawrót głowy KODziarzy.
      Pomyślę o tym.

  7. Mimo wszystko liczę, że przełamiesz się i wkroczysz na X (Twittera). Czytelnikom ułatwiłoby to śledzenie nowych wpisów na blogu, a twoje memy wykręcałyby tam co najmniej podobne, jeśli nie większe zasięgi. Trzymaj się, z Panem Bogiem!

    od RacimiR: Mam jakieś tam konto gdzie wrzucam linki do nowych wpisów, ale prawie nikt go nie śledzi 😉 Może po wakacjach spróbuję.

  8. jedyny plus, że Józef Białek nie ma skąd podbierać memów i milionowe zasięgi jak nożem uciął

    od RacimiR: Ja nawet nie wiem kto to jest ale teraz z ciekawości wszedłem i faktycznie kiepsko, te co brał ode mnie miały po kilka, kilkanaście tysięcy lajków.

  9. Do Polski zbliża się niż genueński. Zaczyna się tworzyć bo zimne powietrze napłynęło nad rozgrzane wody Morza Śródziemnego które o tej porze może sięgać 28-30*C więc silne parowanie jest a tym samym zasobny w wilgoć. Oczywiście to też zależy od tego jaką trasą przejdzie oraz przede wszystkim czy zostanie zablokowany np. przez układy wyżowe z innych stron Europy. Jeśli tak to może grozić na powtórka z rozrywki z poprzedniego roku czyli powódź. A Polska rządzona przez Tuska jest kompletnie nieprzygotowana na tego typu zdarzenia, nawet szkody z powodzi wrześniowej w wielu miejscach nie zostały do tej pory naprawione.
    Miejmy nadzieję że po prostu nie będzie tak źle.

    od RacimiR: Zwróciłbym też uwagę na to, że obecnie po fali upałów główne rzeki notują rekordowo niskie poziomy i przez to zasolenia i zanieczyszczenia. Ryby pływają do góry brzuchem, ale w mediach cisza. Gdy to samo było za PiSu to wszystkie portale miały czerwone nagłówki, były nawet fejki typu legendarna rtęć w Odrze, oczywiście winny tylko i wyłącznie Kaczyński.
    U mnie jest straszny upał (boję się otworzyć okno i od rana siedzę w duchocie, bo na zewnątrz jest z 10 stopni więcej), ale od jutra ma się ochłodzić i padać to sobie fajnie wywietrzę 🙂 Zasada jest prosta- nie ma powodzi w Polsce, jeżeli na Śląsku wcześniej nie pada przez kilka dni, a właśnie ma podobno tak się stać, pytanie tylko ile to potrwa- przy obecnej suszy musiałoby padać bez przerwy z tydzień. Pierwsze 2 dni deszczu zostaną wciągnięte przez przesuszoną ziemię jak gąbka, wszystko co potem trafi do rzek, które stracą przepustowość po kolejnych kilku dniach deszczu.

    1. Wszystkie katastroficzne prognozy meteo należy podzielić przez jakiś całkiem spory współczynnik. Po pierwsze, generyczne medialne straszenie, zwłaszcza w sezonie ogórkowym. Po drugie, i to jest groźniejsze, propaganda klimatyczna (że to wszystko przez ślad węglowy).

      Kiedyś czytałem w jednym brukowcu (skądinąd należącym do Agory) artykuł na pół strony, że ceny kawy wzrosną kilkukrotnie, bo jest El Ninio, które robi szkody na plantacjach (i tylko w niepozornym nawiasie napisane, że El Ninio jest spowodowane globalnym ociepleniem). W ten sposób przemyca się propagandę.

      Śledziłem ceny kawy, ani nie drgnęły.

      od RacimiR: Wg mnie kawa trochę podrożała, ale może tylko w mojej okolicy. CO do pogody to najważniejszy jest czynnik losowy. Wprawdzie meteorolodzy chwalą się, że mają taką aparaturę, że nie ma mowy o błędzie, ale w praktyce wychodzi całkiem odwrotnie. Najlepszym przykładem Tusk i jego „prognozy nie są przesadnie alarmujące” i pozalewane szpitale, z których trzeba było ewakuować pacjentów pontonami.

      1. O tej kawie to było kilka lat temu. Pamiętam, wtedy cały rok śledziłem ceny kawy, z czystej ciekawości. Oczywiście, chodzi o kawę w sklepach i hurtowniach, nie w kawiarniach, bo tam, jak również autor tamtego artykułu zauważał, większość ceny stanowi marża.

        od RacimiR: To zobacz sobie te ceny teraz- wprawdzie ostatnio szybko tanieje, ale ma z czego schodzić, bo w lutym zaliczyła historyczny szczyt. W sklepach też to widać, jest bardzo drogo. Ja już zacząłem kupować kawę na allegro, bo ceny w sklepach to groteska. Jak byłem w komisji wyborczej to dali żółte Tschibo czyli najgorszą- pierwszy raz się to zdarzyło, zawsze była jakaś ze średniej półki. Herbatę też dali najtańszą.
        Jeszcze bardziej na giełdzie podrożało kakao i cena się utrzymuje. Normą jest że lepsza czekolada kosztuje 10zł i więcej za 100g. Gdybym był złośliwy to powiedziałbym, że to wina Tuska.

        1. Ależ ja nie zaprzeczam, że od tamtego czasu to podrożało. Ale artykuł był pisany w czasach prawie zerowej inflacji, więc i ceny kawy były stałe. A złowieszcze prognozy się nie sprawdziły.

          od RacimiR: Głupich artykułów nie trzeba szukać kilka lat wstecz, bo codziennie jest mnóstwo nowych. W Wyborczej Był taki „Mawi” (Marek Wielgo), chyba dalej działa gdzieś indziej i on od 30 lat pisze w kółko, że mieszkania będą drożeć i kto natychmiast go nie kupi ten przegrał życie. Nigdy nie napisał, że będą tanieć czy stać w miejscu, tylko ciągle drożeć. Po prostu ma jedną płytę i jak małpa w kółko gada to samo i co najlepsze niektórzy uznają go za eksperta.

    2. Niże genueńskie były zawsze i teraz i 100 lat temu i 1000 lat temu, nikt normalny nie uznaje że to wina mitycznego ocieplanka. Jest to po prostu jedno z najgroźniejszych zjawisk w Europie, a i tak nasz kontynent jest jednym z najbardziej stabilnych pogodowo w przeciwieństwie np. do takiej Ameryki Północnej (Europa jest ułożona równoleżnikowo, AP południkowo więc tam masy powietrza zderzające się są bardzo skrajne).
      W każdym bądź razie wracając do tematu, niże genueńskie są z tych wilgotnych ale nie tylko dlatego są groźne. Bo często lubią się gdzieś ,,zatrzymać” z tą swoją wilgocią, szczególnie jak to się dzieje w górnych biegach rzek, zwłaszcza w rejonach górskich gdzie woda szybko spływa (oczywiście Odra i Wisła raczej nie bo te są po pierwsze na tyle zabezpieczone że już ciężko tam o takie wylania jak w 1997 czy 2010 oraz mniej się ludzi tam osiedla przy samych rzekach, bardziej chodzi o dopływy, w 2024 nie bez powodu to rzeki takie jak Biała Głuchołaska, Biała Lądecka czy Bystrzyca wylewały, one nie są tak zabezpieczone przed wylewami oraz w normalnych warunkach gdy wydają się małymi rzeczkami to ludzie chętnie się przy takich osiedlają).
      No i właśnie też góry. Nie dość że niż jest wilgotny, nie dość że w górach jest wiele źródeł rzek to jeszcze same góry działają tak że jak wilgotne powietrze napotyka góry to te powietrze musi się też unieść nad górą, gdy się unosi wysoko to ochładza się i skrapla co wywołuje po stronie nawietrznej góry jeszcze intensywniejsze opady niż są na nizinach (tzw. wznoszenie orograficzne). Dlatego właśnie góry mają największe opady w Polsce, dlatego właśnie te wszystkie powodzie opadowe zaczynają się w Sudetach i Karpatach.
      Paradoksalnie jeśli niż genueński skoncetrowałby się bardziej np. w Polsce centralnej a nie w rejonach górskich to byłoby trochę lepiej, byłoby trochę mniejsze zagrożenie powodziowe.

      1. U mnie w Sochaczewie bardzo dużo pada. Ale paradoksalnie to dobrze że genueńczyk nie utknął nad górami tylko opady były po pierwsze rozłożone na większym obszarze a po drugie bardziej nad centralną Polską. Na nizinach opady bardziej są rozproszone, a w górach dodatkowo efekt orograficzny by je wzmocnił.
        Natura oszczędziła bo podobno Wody Polskie – spółka Skarbu Państwa czyli de facto podległa Tuskowi – znowu nie opróżniły zbiorników retencyjnych – to samo było we wrześniu 2024, wtedy też nie opróżnienie zbiorników powiększyło skalę powodzi. Gdyby te opady poszły w górach to moglibyśmy mieć powtórkę z września.

  10. „Do nas będą przyjeżdżać inni, aby żyć tutaj i szczycić się tym” – Klimuszko. – wszyscy myśleli że była pozytywna wróżba a dzisiaj okazuje się to czarną wizją.

    1. Ci wszyscy wizjonerzy, klimuszko, Faustyny, tegoborze, Fatimy,
      baby gęgi, spiace proroki, nasramdamusy a współczesnie jacuś-kowski
      to oszuści i szarlatany. Te ich wizję razem nie są spójne, każdy z nich
      inne bzdury plecie.
      Przyszłość jest nieznana, chyba że sterujesz
      światem poprzez druk i sterowanie przepływem kapitału, rozproszeniem
      i asymilacja, o jakiej nacji pisze sami wiecie kto.
      Klimuszce akurat się trafiło, ślepa kura też trafi w ziarno.

    2. Oj tak, Żymianie oficjalnie od Kazimierza Wielkiego Dziwkarza Esterkowego przyjeżdżają, aby żyć tutaj i szczycić? się tym

      Wg wikipejsów ksiądz Andrzej Czesław Klimuszko był parapsychologiem. Nie brzmi to dobrze.

  11. Słyszałem teorię że Hołownia może zmienić koalicję tzn. zmienić się mógłby rzekomo rząd i to jeszcze w obecnej kadencji Sejmu, bez wyborów. A mianowicie po 6 sierpnia czyli po zaprzysiężeniu Nawrockiego dawna już Trzecia Droga czyli Polska 2050 Hołowni oraz PSL w pewnym momencie mieliby wyjść z rządu i stworzyć nową koalicję z PiS-em, premierem miałby być Kosiniak-Kamysz natomiast Hołownia miałby utrzymać stanowisko Marszałka Sejmu. I ponoć Amerykanie, ludzie Trumpa naciskać mają na taką zmianę rządu; co ważne byłby to rząd bez Konfederacji i tej klasycznej i tej Konfederacji Korony którą Braun stworzył, a to dlatego że Amerykanie nie chcieliby ponoć ich w rządzie bo są antyizraelscy i przeciwko interesom Żydów ogółem – także taki rząd byłby co najwyżej zamianą siekiery na kijek.
    To oczywiście teoria, którą po internetach wyczytałem (wszakże np. silniczki Hołownię zhejtowali) ale nawet jak prawdziwa to powiem dlaczego moim zdaniem się nie sprawdzi. Otóż Hołownia (i jakaś część PSL-u też) dobrał do swoich partii większość ludzi którzy są tzw. spadami po Platformie, a ci już w kuluarach zapowiedzieli że wtedy opuszczą partię (pewnie albo bezpośrednio do KO albo stworzą ugrupowanie jakieś które i tak będzie jakoś z KO stowarzyszone – znaczy ten scenariusz będzie przyspieszony bo i tak stanie się to prędzej czy później z powodu sondaży które są niskie dla PL 2050). I w takim wypadku żeby zmienić rząd np. w konstruktywnym wotum nieufności to musieliby i tak potrzebować głosów posłów obu Konfederacji – pytanie czy opłacałoby im się pomagać tworzyć nowy rząd którego nie byliby częścią. No i po drugie, PiS zrobiłby głupotę gdyby chciał tworzyć teraz rząd w ramach obecnej kadencji Sejmu – na początku kadencji jeszcze miałoby to sens ale nie teraz w jej połowie.
    I dlatego uważam że ten ewentualny scenariusz się nie spełni, rząd dotrwa do końca kadencji choć oczywiście dotrwa to za duże słowo, bardziej doczołga się. A ja uważam że bez Konfederacji przynajmniej tej od Mentzena to każdy rząd będzie straconym czasem dla Polski, nie chcę ani samodzielnych rządów PiS ani z inną dziwną koalicją, jedynie w koalicji z Konfederacją będę mógł tolerować (współ)rządzenie PiS-u

    od RacimiR: Raczej niemożliwe, żeby bez wyborów zmienił się premier. PiS musiałby przekabacić z koalicji bodajże 13 posłów (albo liczyć że Konfederacja to coś poprze, co jest mało realne). Partia Hołowni teoretycznie ma posłów więcej, niż (w razie wolty) potrzeba do zmiany premiera, ale większość z nich chętniej poprze Tuska i odetnie się od Hołowni, bo inaczej stracą ciepłe posadki dodatkowe typu „ministra” czy w SSP. Ludzi lojalnych Hołowni jest niewielu, zwłąszcza po hejcie jaki się na niego właśnie leje z TVNów. Ja gdybym musiał prognozować to daję 50% szans na upadek rządu w najbliższą zimę i przyspieszone wybory, 45% na rozpaczliwe dociągnięcie tego rządu do końca kadencji i 5% na zmianę większości sejmowej w obecnym rozdaniu poselskim z 2023. Kaczyńskiemu też się to nie opłaca, bo zostałby szefem wątpliwej jakości koalicji PiS + Konfederacja + niedobitki z Hołowni i PSL, już to przerabiał w 2005-07 z LPR Giertycha i potem z rządem Marinkiewicza, co zaowocowało brakiem realnej możliwości rządzenia i utratą władzy na 8 lat. W dodatku główne skrzypce (przynajmiej oficjalnie) graliby Hołownia z Kosiniakiem, co dla twardego elektoratu PiS byłoby nie do przełknięcia. Dla Kaczyńskiego najlepiej, żeby zorganizować nowe wybory, w których partie obecnego rządu znacznie osłabią się względem obecnego stanu (praktycznie wszystkie przystawki Tuska walczą o próg, a sama PO też jest w kryzysie). Pytanie tylko jak wcześnie Kaczafi będzie chciał to zrobić, bo czas gra na jego korzyść- rząd Tuska kompromituje się i traci zwolenników każdego dnia (odpływają do Konfederacji i na „emigrację wewnętrzną” czyli nie pójdą w ogóle głosować, bo Tusk ich zawiódł), ostatnio coraz głośniej mówi się o nowej partii Giertycha i Sikorskiego (anty-PiS w wersji turbo, co ciekawe złożony z ludzi, których Kaczyński kiedyś pozbył się przy pomocy kopa w dupę), czyli pęknięciu PO na pół- zatem osłabią ich kolejne podziały wewnętrzne i D’Hondt – o ile w ogóle przekroczą próg wyborczy, bo de facto mielibyśmy wtedy 6 partii, walczących o ten sam elektorat (Tusk, Giertych, PSL, Lewica, Hołownia, Razem) więc pewnie przy takim rozdrobnieniu 1-3 nie przekroczyłaby nawet progu, a PiS+Konfederacja+Braun mogliby powalczyć o większość konstytucyjną- to na pewno bardziej kuszące dla Kaczyńskiego, niż jakiś dziwny rząd techniczny z silnym Kamyszem i Hołownią. To by prawie na pewno się nie udało i Tusk zacząłby się szybko odradzać, siedząc wygodnie w licznej w posłów ławie opozycji totalnej. Nadchodząca jesień i zima zmiecie rząd Tuska z planszy (nachodźcy, drożyzna, deficyt), a prawica wejdzie na gotowe- pytanie czy od razu w 2026, czy w pierwotnym trybie w 2027.
    Podobnie Konfederacji nie opłaca się wikłać teraz w żadne koalicje, bo sondaże parlamentarne dają im teraz co najmniej 3-4x tyle posłów, niż zdobyli w 2023, a prognozy dalszego wzrostu poparcia są dla nich bardzo optymistyczne. Braunowi też z tych samych powodów zależałoby na przyspieszonych wyborach, ogólnie całej prawicy zależy na urealnieniu obecnych sondaży na liczbę posłów, a nie na zarządzaniu z Hołownią i Kosiniakiem masą upadłościową po rządzie Tuska (najgorszym po 1989).
    Co do USA to oni chyba powinni lubić, albo przynajmniej tolerować Konfederację. Wprawdzie nie są lokajami na zawołanie (jak PiS), ale poglądy mają bardzo zbliżone do Trumpa. Na pewno z punktu widzenia Waszyngtonu lepsza Konfederacja, niż Kosiniak i Hołownia, przynajmniej na tzw. chłopski rozum.

  12. Hołownia za bardzo gwiazduje, za bardzo zaczyna być niezależny,
    wajcha przedstawiona więc w tryb wygaszanie hujnia2.50, w czym jak
    wiemy platfusy były najlepsze gdy rządziły 8 lat w stosunku do polskiej gospodarki.
    Na razie jako ostrzeżenie na polecenie z góry ugrupowanie opuscila dywersantka
    niejaka i.bodnar, a jak chucky będzie dalej fikal to czeka go los swetru czy palykota.
    Najbardziej śmieszny jest powód opuszczenia partii, mianowicie ta pani twierdzi
    że Hołownia chcąc pojednac po z pisem po prostu zrownal te dwie partie czyli po=pis,
    my jak wiemy PiS PO jedno zło, a Polska rządzi popis więc de facto to prawda, wiec
    w czym problem pani Bodnar, to jest naprawdziwsza prawda przecie?
    A pani Rejtana odstawia.

    Co do niżu genuenskiego towarzysz tyck wyciągnął wnioski wtopy powodziowej
    z września 2024, i tym razem rozkazał by zareagować przesadnie – zwolano sztaby
    kryzysowe, zmobilizować straż, służby, hajc za straty, susza za nich oproznila
    zbiorniki retencyjne, a nawet wot (nie wiadomo po co, jakby karabinami mieli
    ulewe powstrzymać).
    Normalnie w kółko jest ze strony rządowej to walkowane jakby Polskę mial
    nawiedzic jakiś armagedon, oczywiście nic takiego nie będzie ale po co to ten teatrzyk,
    ano słupki spadają to trzeba temat zastępczy i tak dwa dni zleci.
    Wczoraj tyck z dumą ogłosił deregulacje 120 ustaw na tle stosu teczek z papierami
    wielkości kopki z sianem. No to najpierw robią ustawy, a potem ustawami likwidują
    ustawy. Czyli ministerstwo głupich kroków.
    Słupki spadają w sondażach więc w połowie kadencji kapneli się że jednak
    motlochowi trza rzucić jakiś ochlap i się wzięli do roboty, no maja jednak ochote
    na drugą kadencję, może nawet ja wygrają za 2 lata.

    od RacimiR: Oni tylko czekali na okazję, aby wskoczyć do Platformy. Hołownia był tylko dla nich trampoliną do sejmu. Przed Bodnarową był też Zimoch, pewnie za chwilę będa kolejni. W ogóle nie rozumiem tej afery- Hołownia tylko przyjechał porozmawiać. Na tej samej zasadzie powinni zbesztać Trzaskowskiego i Sikorskiego bo byli u 'faszysty’ Mentzena na piwie i też rozmawiali.
    Co to tych wielkich deszczy to raczej wyszedł kapiszon. Zalało kilka miejsc (tych źle zbudowanych w obniżeniu terenu, które zawsze są zalewane przy każdym deszczu) i tyle. U mnie na wczoraj zapowiadali 70mm deszczu, skończyło się na kilkunastu. Dzisiaj na zmianę albo nie pada, albo mży. Wyszło dobrze, bo straty są niskie, a ryby w rzekach przestaną chwilowo zdychać, bo wody jest w sam raz.

  13. Wczoraj Grok AI był ponoć prawicowi wyzwolony że aż chcą zamknąć X POjebani, ja nie miałem okazji skorzystać wczoraj ale miesiąc temu w moim fanfiku w którym Nawrocki zostaje ojcem załozycielem 51 stanu USA pod nazwą Konostate wymyślił dobrą karę dla czubków i frajerów słuchanie w lochach przez 24 godziny przemówień Nawrockiego i łende łende kononowicza. Może zostosujesz to na swoich kodziarzach

    od RacimiR: Grok obśmiewa także Kaczyńskiego i jego przyjaciół, no ale dla lewicy to normalne więc przyczepili się tylko do krytyki swoich idoli. Dobrze, że o Owsiaka nikt go nie zapytał, bo Musk miałby o 6 rano policyjny wjazd na chatę (gdyby mieszkał w Polsce). Ponoć poza Polską też Grok narobił bigosu.
    Ja z KODziarzami już unikam wszelkich rozmów politycznych, bo to strata czasu. To zawsze wygląda jak Sośnierz w Polsacie- sami gadają po 5 minut monologi (głupkowate), a jak ja się odezwę to nie mogę zdania w całości wypowiedzieć, bo mi przerywają krzykiem.

    1. Dla trollu kup sobie jakiś dobry głośnik na telefonie i jak cię zaproszą puszczaj im przemówienia Nawrockiego.

  14. Kaczyńskiemu też się to nie opłaca, bo zostałby szefem wątpliwej jakości koalicji PiS + Konfederacja + niedobitki z Hołowni i PSL, już to przerabiał w 2005-07 z LPR Giertycha i potem z rządem Marinkiewicza, co zaowocowało brakiem realnej możliwości rządzenia i utratą władzy na 8 lat.

    Kaczyński J. sam zniszczył swoich koalicjantów i swój rząd koalicji PIS LPR Samoobrona niszcząc kłamstwem i prowokacją CBA premiera Leppera – tzw Afera Gruntowa przestępców Mariusza Kamińskiego i Maciej Wąsika.

    Strategos Kaczyński sam pozbawił się władzy.


    Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Fundacji Batorego węgierskiego, amerykańskiego Żymianina George Soros czyli György Schwartz Ŝvarc

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński o naprawie Rzeczypospolitej

    „W 2002 roku radykałowie otrzymali w wyborach przeszło 30 procent.
    W tej chwili ich notowania są nieco mniejsze.

    Ale jeżeli w Polsce dojdzie do sytuacji, w której połączą swoje siły, nie w jakiejś rewolucji, nie w wystąpieniach ulicznych, w wielkich strajkach, tylko przy urnie wyborczej,

    całkowicie wykluczeni z częściowo wykluczonymi, dwie wielkie grupy społeczeństwa,

    to będziemy mieli rządy Samoobrony, być może LPR-u (to też formacja radykalna) i rozwścieczonych swoim losem postkomunistów.”
    ________________
    Źródło:
    Wykład wygłoszony przez Jarosława Kaczyńskiego z Pis
    w Fundacji im. Stefana Batorego George Sorosa tj György Schwartz Ŝvarc w dniu 14.02.2005
    https://palmereldritch1984.wordpress.com/2013/02/17/z-jakim-antysemityzmem-i-dlaczego-wojuje-jaroslaw-kaczynski-razem-z-pis-i-kwiatem-prawicowych-publicystow/

    od RacimiR: To byli koalicjanci z rozsądku, delikatnie mówiąc (dokładnie tak, jak mogłoby być teraz). Przede wszystkim LPR i Samoobrona były pod gigantycznym ostrzałem „demokratów” (tak wielkim, że PiS zostawili w spokoju i głównym zarzutem dla Kaczyńskiego było to, że w ogóle wszedł w koalicję z „ekstremą”).
    Zwłaszcza z Giertycha zrobiono oszołoma, bo oficjalnie był przeciwko wstąpieniu do UE. Wprowadził też mundurki do szkół i pytanie „czy lewica porównała je do mundurków hitlerjugend” jest najbardziej retoryczne na świecie. Wyśmiewano „matury Giertycha” i każdy, kto wtedy ją zdawał z automatu traktowany był jako upośledzony. Był słynny program Tomasza Lisa (wówczas miał wielomilionową widownię) w TVP, gdzie praktycznie przez cały program zadawał Kaczyńskiemu jedno i to samo pytanie- czemu zrobił koalicję z faszystami, toż to niepojęte! (ironią losu jest to, że Lis dziś jest największym fanem Giertycha). Chciałem to nawet odszukać, bo ze 2 lata temu jeszcze było na stronie TVP, ale dzisiaj już nie ma- pewnie specjalnie skasowali, jak serial Reset. Mądrość etapu na temat Giertycha się zmieniła, więc trzeba usunąć ślady.
    Były wtedy wielkie protesty uliczne lewaków i nauczycieli przeciwko Giertychowi, Lepperowi też się dostało, głównie przy pomocy ośmieszania i traktowania jako osobę niepoważną i prymitywną, także za jego sprawy rozporkowe (oraz jego ludziom, np. Renata Beger była bardzo sławna z powodów negatywnych, podobnie Chojarska).
    Ten rząd obalili „liberałowie” i ich stronnicy, a nie Kaczyński (to byłoby dosyć nielogiczne, bo on najgorzej na tym wyszedł).
    Co do Fundacji Batorego to Kaczyński później bardzo źle się o niej wypowiadał, m.in. i zaplanował, aby jego Fundacja Srebrna (oraz powiązany z nią Instytut Lecha Kaczyńskiego) stała się jej prawicową kopią, działającą na zasadzie przeciwwagi. Lewactwo z oczywistych powodów nie chciało mieć konkurencji o państwowe granty i Fundusze Norweskie, więc Srebrną zaatakowano ze wszystkich sił, aby przypadkiem nie urosła w siłę: nie dość, że nie dostawała grantów, to jeszcze blokowano jej działalność typowo komercyjną (na czele z idiotyczną „aferą” dwóch wież, w której Austriak chciał kasę pod stołem za projekt architektoniczny, który był niepotrzebny gdyż wiadomo było, że na pewno inwestycja nie wejdzie w życie z powodu braku pozwoleń ratusza i Kaczyński stwierdził że mimo to zapłaci, ale jak zobaczy fakturę, a Austriak na to, że faktury nie wystawi i poszedł do Giertycha).

    1. Tak, TVN itd szczuli na Giertycha i Leppera co nie zmienia faktu że Kaczyński chciał wykończyć LPR i Samoobronę i przejąć ich posłów i wyborców i przecież mu się udało.
      I co zapowiedział u Sorosa.

      Wg Giertycha:

      Zdaniem świadka Lepper był „hodowany jak karp” do czasu operacji CBA, bo dopiero zarzuty korupcyjne związane z aferą gruntową miały go „odciąć” od klubu parlamentarnego. Celem wszystkich działań Jarosława Kaczyńskiego miało być według Romana Giertycha uzyskanie władzy absolutnej.

      Roman Giertych powiedział, że po wybuchu afery gruntowej zażądał przedstawienia w Sejmie wyjaśnień na temat powodów zorganizowania przez CBA kontrolowanej prowokacji w Ministerstwie Rolnictwa oraz nie przyjął złożonej mu przez Jarosława Kaczyńskiego propozycji „podzielenia” się „Samoobroną” i kontynuowania współpracy.
      https://www.polskieradio.pl/51/641/Artykul/557450,giertych-przed-komisja-lepper-byl-hodowany-jak-karp

      Co nie przeszkadzło wtedy Giertychowi na utrzymywanie znajomości z Donaldem Tuskiem

      Srebrna (przedsiębiorstwo) – pytanie ile J. Kaczyński zapłacił za te grunty i nieruchomości w centrum Warszawy?:)

      Należy do Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego.

      Wikipejsy:

      Fundacja Prasowa „Solidarność” wniosła aportem do Spółki Srebrna dwa budynki przy Al. Jerozolimskich 125/127 (siedziba spółki) i ul. Srebrnej 16 w Warszawie wraz z prawami wieczystego użytkowania działek, które otrzymała po likwidacji koncernu Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza „Prasa-Książka-Ruch”, który działał w czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej

      likwidatorem koncernu Prasa-Książka-Ruch od 1998r

      i jednocześnie założycielem fundacji w 1990r był Krzysztof Czabański

      Fundacja Prasowa „Solidarność”

      W maju 1991 na żądanie Jarosława Kaczyńskiego (pełniącego wtedy funkcję ministra stanu i szefa kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy) fundacja nabyła od Skarbu państwa w trybie bezprzetargowym lub płacąc relatywnie niskie kwoty „Express Wieczorny” oraz prawa wieczystego użytkowania kilku działek wraz z czterema nieruchomościami w pobliżu ścisłego centrum Warszawy:

      Nowogrodzka 84/86 (ówczesna siedziba zakładów graficznych, obecna siedziba partii politycznej Prawo i Sprawiedliwość i biura poselskiego Jarosława Kaczyńskiego),
      Al. Jerozolimskie 125/127 (ówczesna siedziba „Expressu Wieczornego”),
      Srebrna 16 (ówczesna siedziba zakładów graficznych),
      Ordona 3 (ówczesna siedziba zakładów graficznych)

      po likwidowanym koncernie RSW „Prasa-Książka-Ruch” z czasów PRL.

      Likwidatorem koncernu w pierwszym składzie był między innymi Donald Tusk,

      a od roku 1998 Krzysztof Czabański,

      co spotkało się z zarzutem uwłaszczenia się Jarosława Kaczyńskiego oraz polityków partii Porozumienie Centrum na majątku państwowym.

      Za całość fundacja zapłaciła 4 200 000 PLN (42 mld ówczesnych – starych – złotych) pochodzących głównie z państwowego banku BPH, który dofinansowywał fundację (wraz ze spółką Telegraf).

      Równocześnie fundacja podnajmowała biura (wynajmowane od gminy) bankowi BPH.

      Różnica czynszów będąca przychodem fundacji wynosiła miesięcznie około 16 800 PLN.

      Bank opłacał czynsz za 12 lat z góry.

      Perpetuum mobile Pisu !!

      W lutym 2010 Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał decyzję prokuratury z grudnia 2009, na mocy której to decyzji umorzono śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy procedurze uwłaszczania majątku RSW Prasa Książka Ruch

      od RacimiR: Tak mu się udało, że były przyspieszone wybory i 8 lat rządów PO.
      Giertych jest niewiarygodnym informatorem w tej sprawie i to podwójnie- nie dość, że Kaczyński jest jego główną życiową obsesją, to jeszcze sam był w tym rządzie.
      Z tą działką nie wiem jak było, być może wałek. Pytanie tylko czemu Giertych, Wrzosek i Tusk na tym nie oparli swojej kampanii sądowej, tylko mając takiego samograja chwytają się idiotycznej sprawy z Austriakiem?

      1. Pytanie tylko czemu Giertych, Wrzosek i Tusk na tym nie oparli swojej kampanii sądowej, tylko mając takiego samograja chwytają się idiotycznej sprawy z Austriakiem?

        może dlatego?:
        Likwidatorem koncernu RSW „Prasa-Książka-Ruch” w pierwszym składzie był między innymi Donald Tusk

        pewnie sami pogrążyliby POPIS

        Premier A. Lepper sam mówił że J. Kaczyński to intrygant i dwulicowiec.

        od RacimiR: Mogliby tego wątku po prostu nie badać, ewentualnie utajnić sprawę i wyłączyć z niej wątki obecnego rządu, jak zrobili z Polnordem czy kopertami Grodzkiego. Widocznie haki są mocniejsze. Ogólnie widać wiatr zmian, w wyniku którego Tusk i Kaczyński będą tracić poparcie (na pewno żaden z nich już nie będzie rządził samodzielnie bez silnego i kapryśnego koalicjanta).

  15. Pamiętam jak tego Leppera osmieszali w tv na każdym kroku.
    Że wsiok itp. Jedyny pozytyw to wysypywanie zbóż z wagonow
    (bo wlewalo się to do nas jak teraz z ukrainy) i strajki chłopskie.
    Z LPR pamiętam tylko 5 piw Giertycha i mundurki
    (za komuny w podstawówce pamiętam nosilem, aczkolwiek wezmy
    jewusa i tam prywatne szkoły z prestiżem dla bogatej 'elyty’ uczniowie
    mundurki noszą, a publiczne zwłaszcza z przewaga kolorowych nie,
    ale w sumie to patologia i walka o przetrwanie by nie dostać kulki tam).
    W samoobronie pamiętam też sex aferę po jednym z ich
    zjazdów, jakaś baba ( chyba Krawczyk) oskarżyła wielu członków zjazdu o
    ojcostwo jej bachora, wykonano kilkanaście badań dna w tym leppera
    i żaden ojcem się nie okazał. No niezłą tam orgie mieć musieli.
    Obie partie już nie istnieją, a Leppera odwiedził seryjny samobójca
    (na pewno z naszych spec służb) bo publicznie gadał że talibowie
    wylądowali w klewkach, a potem okazało się ze w Polsce były tajne
    więzienia CIA za kasę w walizce niczym w Republice bananowej,
    swego czasu był to news na świecie nr1, żenada, wstyd.
    Pijak Kwaśniewski nabrał wody w usta że niby nic nie wiedzial
    co jego spec służby robią.
    Dobrze ze juz tych 2 partii nie ma bo to ekstrema ludzi nie za bardzo
    ogarniętych, psychicznych z prawej strony byla, coś jak ruch Palikota z lewej.
    Swoją drogą ciekawe kto finansowal, tym samym stworzył projekt tych
    2 partii, bo ze Lepper i giertych z ziomalami jakoś nie wierzę.

    1. Premier 3RP Leszek Miller u Stanowskiego przyznał się że przysiągł tajemnicę USA ws bandyckiego więzienia CIA w Polsce w Starych Kiejkutach (Jednostka Wojskowa 2669 (military unit 2669), Ośrodek Szkolenia Agencji Wywiadu (Intelligence Agency Training Center).).
      I do dziś milczy demokrata amerykański Leszek Cezary Miller.

      Podobnie może być z Kwaśniewskim – umowa ukrywania prawdy ws amerykańskich więzień USA w Polsce z USA – NDA Non-disclosure agreement, „Umowa o zachowaniu poufności ”

      A premier Lepper zadarł z CIA.

      W Polsce taki antysemityzm że premierami są żydzi:

      Żydowskie korzenie Leszka Millera i jego związki rodzinne z Kaczyńskim
      Marek Jerzy Minakowski

      Leszek Cezary Miller to prawnuk Eliasza Miller / Aleksandra Millera, syna Mośka i Sury Millerów, urodzonego w 1840 r. w Kutnie.

      18 kwietnia 1869 Ochrzczony został Eliasz Miller i staje się Aleksandrem Millerem

      urzędnik stanu cywilnego wymienionemu Millerowi w obecności wymienionych świadków zadał należne pytania, na które Miller odpowiedział następująco:

      Ja, Eliasz Miller, urodziłem się w mieście Kutno, z Mośka Millera i Sure Francuz, starozakonnych małżonków, 15 III 1840.

      Byłem żonaty z Jachet z domu Jakob, która pozostaje przy wierze żydowskiej, której udzieliłem żydowskiego religijnego rozwodu 21 III w mieście Płocku.
      https://minakowski.pl/zydowskie-korzenie-leszka-millera-i-jego-zwiazki-rodzinne-z-kaczynskim/

      od RacimiR: Z Lepperem narosło już tyle różnych teorii spiskowych, że trudno z tego wyciągnąć jakieś wnioski. Każda strona ma własną wersję. Faktem jest, że w momencie „samobójstwa” był już mocno w cieniu, dawno po swoim „primie” (chyba nawet mniej medialny, niż teraz Palikot czy Petru). Jeżeli miałoby go sprzątnąć CIA to zrobiliby to znacznie wcześniej. Tak poza konkursem- obserwuję drugą falę zainteresowania Polaków różnymi podejrzanymi zbrodniami. W latach 90-tych były to np. święcące triumfy gazety „Detektyw” czy „Skandale”, potem temat się przejadł na około 20 lat i ostatnio wraca w postaci podcastów „zbrodniarskich” na youtube, które notują jakieś dzikie liczby odsłon. Poruszenie z Dudą z Limanowej o którym mówił cały kraj to potwierdziło.
      Co do żymian to jeszcze większa ich nadreprezentacja jest u prezydentów (i pierwszych dam, gdzie „szlachetna” krew przechodzi po kądzieli).

      1. Co do tych spraw kryminalnych u nas nawet słynnym bandytą zostać nie można ten Duda po takim wyczynie byłby kultowy w USA jako prawdziwy i zły Rambo. Tym dwóm co zrobili napad i strzelanie na bank zrobili film, piosenkę Megadeth, muzeum strzelaniny kilka dokumentów a u nas ci dwaj z strzelaniny w Magdalence to nikt ich niezna na świecie ani solidnego filmu ani muzeum nie dostali.

        od RacimiR: U nas w ogóle nie robi się filmów poza głupkowatymi komediami i nudną obyczajówką, ewentualnie tanią sensacją typu Vega. Ja już od paru dobrych lat nie widziałem żadnego dobrego polskiego filmu. Film o Dudzie który odstrzelił sobie łeb obok miejsca, gdzie zaczęto go szukać musiałby siłą rzeczy obnażyć nasze służby, które szukały go po lasach jeszcze przez kolejnych kilkanaście godzin.
        Te amerykańskie filmy też nie zawsze są takie „hołdujące”, np. „Pewnego Razu w Hollywood” Tarantino pokazał kultową w USA bandę Mansona jako totalnych kretynów i amatorów.

  16. Duda jaki odważny w ostatnich dniach „Wiecie Panowie dlaczego w Polsce jest tyle zdrady..? Bo dawno za nią nikogo nie powieszono.”
    Ale myli się zdrajcą był Judasz który do pewnego momentu służył Jezusowi, Platforma jest gorsza niż Judasz, on sprzedał Jezusa raz a Platforma Polskę codziennie i na koniec miał wyrzuty sumienia a platforma mieć nie będzie nigdy.

    od RacimiR: Obudził się po 10 latach 🙂 Pewnie chce po sobie pozostawić dobre wrażenie na przyszłość. Pocisnął m.in. Ukraińców i postkomunistyczny system sądowniczy (kiedy wcześniej był największym Ukrainofilem, a reformę sądów sam zawetował).

  17. Ciekawostka z ai Miejsca z praktycznie zerowym antysemityzmem to głównie Antarktyda oraz izolowane społeczności rdzenne, takie jak plemiona Amazonii, Papui-Nowej Gwinei, San, Pigmeje, Inuici w odosobnionych regionach czy Sentinelczycy. Wynika to z braku kontaktu z Żydami, globalnymi narracjami czy historycznymi stereotypami.

    1. Wynika to z „biedy” plemion,kary śmierci, hermetyczności plemion i braku prywatnego systemu tworzenia pieniądza fiducjarnego-śmieciowego FED:D

    2. Dowcip, dlaczego na Antarktydzie nie ma tych brzyduf?
      Bo pingwinów nie da się wyuczyc antysemityzmu (choć próby nadal trwają) .

  18. Też myślicie że przyślą powyżej 400 tys nachodźców aby głosowali i przebili wynik Nawrockiego do wyborów w 2027.

  19. Grzegorz Braun dostał licencję na zabijanie
    (Anglik lefebrysta bp Ryszard Williamson z SSPX Resistance ją też miał,
    Polak dr Dariusz Ratajczak jej nie miał:( ):

    Że mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to, niestety, fake. I kto o tym mówi, ten zostaje oskarżany o straszne rzeczy, odsądzany od czci i wiary” – powiedział dalej Grzegorz Braun w Radio Wnet, radio żymian

    obżydliwy propagandysta Radia Wnet i TV Pis Republika Łukasz Jankowski dostanie order Chce-Wasz-Hajsa rabina Szewach Weissa za żydowską czujność

  20. Codzienne łamanie prawa przez policjantów-kradzież danych prywatnych osobowych „metoda na legitymowanie”:

    kanał „Audyt Obywatelski” na pejsotubie:
    Policja kontroluje Polaków na granicy z Niemcami nielegalnie i poza procedurami?
    .https://www.youtube.com/watch?v=et7UPBDFZA8

    wykop.pl/link/7747083/policja-kontroluje-polakow-na-granicy-z-niemcami-nielegalnie-i-poza-procedurami

  21. Już tu pisałem wielokrotnie, co do polityków, businessmanow (na styku z polityką),
    właścicieli mediów, dziennikarzy, i to nie tylko w polin, ale też i w całej jewuropie,
    a w Ameryce pln w szczególności, bez odpowiedniego pochodzenia starozakonnego
    ewentualnie szabas goj lub zasymilowany (dudus nasz do zonki kornhauser,
    zięć dudusia, żona Sikorskiego, frankista Braun, nawrocony Nawrocki, Bosak, ozjasz
    goldberg Mikke, i oczywiście Miller, Kaczyńscy) nie jest możliwe zostanie politykiem
    i także powyżej wymienione zawody.
    Oczywiście może ktoś zrobić projekt polityka (gdy istnieje takie zapotrzebowanie)
    z Leppera, z Kononowicza, z Wiśniewskiej skośnej, z hujni2.50
    ale zazwyczaj dla jednego 'sezonu’ znaczy kadencji góra dwa,
    a potem idą oni na ostrzał. Mudzin zrobił swoje (w sensie zagospodarował
    dla partii matki elektorat wiejski, gimbazowy, multikulti) mudzin może odejść.
    Von der jeleń nawet się wyraziła kiedyś tam o żymiańskich korzeniach Europy,
    że mają bezprecedensowy i niezaprzeczalny wkład w jej historie.
    I ma rację, taka analogia do nas Słowian w średniowieczu, żymianie przeciez
    nas sprzedawali w niewolę osmanom, przekupowali mniejszych i wiekszych
    władców i książąt monetami z napisami po hebrajsku, wreszcie samozwanczo
    zostali nasza szlachta, i właściwie do teraz robią z nami co chcą.

    Skoro w temacie, jeszcze wydarzenia z dzisiaj, frankista Braun robi swoj show w Jedwabnem,
    ale trochę przesadził z tym brakiem komór przecież to fakt aż zanadto udokumentowany
    zeznaniami świadków (choćby Pilecki) zdjęciami powojennymi obozu, i zresztą
    niech zwiedzi Auschwitz, własnymi patrzalkami (z brillami że można nimi puszczac IMAX 3d) zobaczy.
    Pytanie po co ten cały teatrzyk?
    No przede wszystkim kilku dniowy temat zastępczy, po oblawie na dude,
    po 'armageddonie’ pogodowym, teraz będzie tydzień anty-wiadomo.
    Po drugie zdarta płyta polactwo=anty… jak wyżej.
    I może przede wszystkim płacić reparacje za mienie polaczki płacić!

    1. Przy okazji odezwał się bRzydal mianowany przez Trumpa choć bardziej najeżdżał na tych od Sumlińskiego pokazał że przyjaźń z hameryką to bajka a ich ruch niby prawicowy maga to jeszcze większa fikcja. Trump dla rzyduw jest nowym nowym Hitlerem ale i tak im usługowe i kto tu wychodzi na większego czubka i frajera spod bramki.

      od RacimiR: Są 2 rodzaje żymian- Izraelska prawica, popierana przez Trumpa, Republikanów, a więc PiS oraz żydokomuna (propalestyńska), popierana przez amerykańską Partię Demokratyczną oraz zachodnioeuropejskie i sorosowe lewactwo oraz Antifę, do którego ostatnio dołączyła Partia Razem.
      W Polsce są też stronnictwa „Michnikowe”, które stoją w rozkroku, popierając jednych i drugich żymian (cały rząd czyli KO, SLD, PSL i Hołownia) oraz tacy, którzy nie popierają żadnych (Braun i większość Konfederacji).

    2. Tzw Rewizjoniści zachodni wraz z ekspertem od komór badali komory gazowe i wydali negatywną opinię.

      Pytanie po co ten cały teatrzyk?

      tu odpowiedź:

      ikulalibal
      11 lipca 2025 o 08:25

      Nie wiem w jakim celu,ale przez skórę czuję że uwaga Brauna poddająca w wątpliwość istnienie komór gazowych,była przemyślanym aktem mającym na celu coś więcej niż tylko przekazanie informacji o tym że nie było komór gazowych.

      Czuję i wielce się niepokoję bo to dziwnym trafem wpisuje się w światowy trend.

      Komory gazowe są jednym z fundamentów konstrukcji jałtańskiego porządku i w przypadku gdyby go zabrakło runą i pozostałe elementy.

      Utracimy status ofiar i fakt że utracą go również Żydzi,wcale nie jest pocieszeniem.

      Utrata statusu poszkodowanego pociągnie za sobą dalsze konsekwencje.Na przykład prawo do części terytorium przyznanego nam w wyniku powojennego porządku.

      Kto obserwuje polski internet tak jak ja, ten wie że w ciągu ostatniego dwulecia ukazało się wiele publikacji autorstwa profesjonalnych historyków, podważających nasze prawa do Ziem Odzyskanych.

      ikulalibal
      11 lipca 2025 o 15:11

      //No jednak Polaków, Białorusinów i Rosjan, także żydów. //

      Idzi o to że „słowiańskie” ofiary nigdy się nie liczyły i jeśli kogoś interesowały to wyłącznie ruskich albo polskich historyków okresu PRL-u

      Ale skoro po 1989 sami postanowiliśmy podważyć ich rzetelność to teraz mamy co mamy.A mamy sytuację z której nie uda nam się wyjść bez szwanku a nasz wizerunek „zawsze ofiary”,mocno ucierpi.

      ikulalibal
      czego się dowiaduję od modnego swego czasu historyka Zychowicza? [kłamstwa Zychowicza]

      Dowiaduje się że początkowo banderowcy nie mieli zamiaru mordować Polaków

      ale tylko nękać i tym zmusić ich do przejazdu w głąb Generalnego Gubernatorstwa.

      Ale kiedy zobaczyli że Polacy biorą broń od niemieckich władz okupacyjnych i zamierzali do nich strzelać

      Więc skoro na Wołyniu Niemcy dawali broń a Polacy ją brali to to równie dobrze mogli to zrobić w Jedwabnym.
      https://zygmuntbialas.wordpress.com/2025/07/11/11-07-2025-co-powiedzial-grzegorz-braun-w-wywiadzie-dla-radia-wnet/

      kłamstwa Zychowicza jw:
      youtube.com/watch?v=FazX_Ui78_Q


      Na deser talmudysta antykatolik „biskup” Grześ Ryś z Łodzi

      Kard. Grzegorz Wojciech Ryś reaguje na słowa Grzegorza Brauna

      „Antysemityzm jest grzechem”-Grzech wymyślony i niezdefiniowany przez rabina antykatolika Jana Pawła 2

      Za to kłamstwo grzechem nie jest (jeśli kłamią starsi i mądrzejsi) ,c’nie panie rebe Ryś?

      Modlenie się z innowiercami, poganami i żydami nie jest grzechem (np Światowy Dzień Modlitwy o „Pokój” – Asyż), c’nie panie rebe Ryś?

      Antypolonizm za to grzechem nie jest, c’nie panie rebe Ryś?

      Rebe Grzegorz kardynał Ryś – oto twarz Kościoła Posoborowego, sekty judaizującej.
      pch24.pl/antysemityzm-jest-grzechem-kard-rys-komentuje-slowa-grzegorza-brauna/

      Doradca mediowy, specjalista ds. wizerunku i marketingu politycznego m in premiera Andrzeja Leppera, Piotr Tymochowicz opublikował o Rebe Kościoła Posoborowego Grzegorzu kardynale Ryś na FB:

      po szkoleniu dla biskupów i arcybiskupów z treningu medialnego

      – zapytałem nad kieliszkiem dobrego whisky – nowo poznanego Grzegorza Rysia czy im nie przeszkadza, że jestem raczej Ateistą ?

      . Grześ Ryś z Łodzi- uniósł wtedy znacząco brew I powiedział : .

      „A jak ty bracie Piotrze – myślisz kim ja niby jestem ?” (…) „Przecież ten cały kościół to biznes jest – jeden z najlepszych zresztą i nic więcej ….” .

      I dodał jeszcze : . „przecież większość z nas – jakieś 80% to są także Ateiści – od zawsze …”

      facebook.com/TymochowiczPiotr/videos/kiedy%C5%9B-m%C3%B3j-przyjaciel-grze%C5%9B-ry%C5%9B-powiedzia%C5%82-mi-takie-oto-s%C5%82owa-wiesz-zr%C3%B3bmy-po-sz/1259276401386260/

      od RacimiR: Linia obrony Brauna bazuje na tym, że komory były w Birkenau, a nie w Auschwitz. W sensie prawnym to może się udać- jego przeciwnicy atakują go tym, że Auschwitz-Birkenau to jeden kompleks i powiedzenie „Auschwitz” oznacza w domyśle, że w tym wyrażeniu chodzi też o Birkenau.
      Swoją drogą jestem ciekawy, czy Nawrocki będzie cisnął na wznowienie ekshumacji w Jedwabnem. Jako kandydat na prezesa IPN obiecywał to, ale jak dostał ten stołek to już mu się odechciało.

      1. Nawrocki napisał Pamięć o tych, którzy ponieśli śmierć w wyniku bezmiaru okrucieństw dokonanych przez przedstawicieli obu systemów totalitarnych, niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu. To ofiary Holocaustu, ludobójstwa na Wołyniu czy Obławy Augustowskiej.
        Widač kogo wymienił na pierwszym miejscu i to mòwi wszystko.

      2. Niezły zwrot akcji z Auschwitz i Birkenau 🙂
        Czyli wszystko przemyślane.

        oszust wyborczy mąż żymianki Андрі́й Duda Kornhauser też obiecywał Polakom rozwiązanie kwestii oszust banków „na kredyt we frankach” przed swoją 1. kadencją.
        Nie pomógł.
        https://www.bankowebezprawie.pl/andrzej-duda-dal-nam-slowo-ze-3-miesiace-zlozy-ustawe/

        Kredyty [we frankach] mogłyby [czyli nie muszą:D] być przewalutowane według kursu, po jakim były brane – mówił jeszcze w kampanii wyborczej Andrzej Duda Kornhauser.

        Taka ustawa powstała, ale nie do końca na takich zasadach, jakich obiecywał Prezydent Duda Kornhauser. Już po wygranych wyborach ukazał się projekt ustawy w sprawach frankowiczów, który oczywiście obiecywał pomoc w spłacie kredytu we frankach przez okres trzech lat.

        Ta pomoc miałaby płynąć z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, ale oczywiście nie byłaby darmowa i trzeba by było w końcu ją zwrócić.

        Ostatecznie Frankowicze żadnej pomocy nie otrzymali

        i pomimo propozycji ugód ze strony banków, wolą skierować sprawę do sądu, gdzie mają prawie 100% szansę na wygraną. Dzięki temu kredytobiorcy zyskują zdecydowanie więcej.
        https://frankomat.com.pl/wiadomosci/prezydent-nie-pomoze-frankowiczom/

        Nawrócony Nawrocki i konserwatywny właściciel sex shopu talmudysta Rabin LGBT Shmuley Boteach na konserwatywnym ĆPAĆ

        Karol Nawrocki na „konserwatywnym” CPAC Polska 2025 w Centrum Kongresowo-Wystawienniczym w Jasionce, 27.05.2025

        Wśród gości był m.in. prezydent Andrzej Duda

        Conservative Political Action Conference Rabin LGBT Shmuley Boteach
        cpac.conservative.org

        Karol Nawrocki „wróg” społeczności LGBT „namaszczony” w USA przez rabina promującego społeczność LGBT na prezydenta Polski.
        facebook.com/ZmienicBiegHistorii/posts/nawrocki-wr%C3%B3g-spo%C5%82eczno%C5%9Bci-lgbt-namaszczony-w-usa-przez-rabina-promuj%C4%85cego-spo%C5%82e/1111161151041947/

        Nawrocki nie zepsuje biznesu koledze żymianinowi

        forward.com/fast-forward/724999/karol-nawrocki-right-wing-holocaust-revisionist-historian-elected-polish-president/

        Nawrocki rewizjonistą holokałstu w żymskiej gazetce?!

        Dlaczego K. Nawrocki zatrzymał ekshumacje Polaków w Wiźnie?
        youtube.com/watch?v=6TR-2dPGzWI&pp=0gcJCfwAo7VqN5tD

        od RacimiR: Skoro można używać „skrótów myślowych” że obóz był „polski”, to tym bardziej „skrót myślowy” Brauna powinien być legalny. Zresztą jakiekolwiek problemy prawne tylko przysporzą mu poparcia.

    3. ikulalibal
      28 Maj 2025 o 08:05

      Kto dałby wiarę że w tych dokumentach (akt procesu norymberskiego) słowo „holocaust” wogóle nie występuje ?

      A nie występuje.Występuje za to słowo „ludobójstwo”.

      zygmuntbialas
      28 Maj 2025 o 10:27

      — Nie było terminu ‚holocaust’ w literaturze powojennej, w utworach Borowskiego, Nałkowskiej, Grzesiuka czy w opowieściach Cyrankiewicza, nie znaliśmy tego pojęcia ze szkoły. Później kształtował się ten mit.
      https://zygmuntbialas.wordpress.com/2025/05/28/28-05-2025-mija-15-lat-od-smierci-dr-dariusza-ratajczaka/

  22. Jedno medium antypis pisze že niby Hołownia nie zgodził się na zablokowanie zaprzysiężenia Nawrocki w sierpniu, ciekawe czy to prawda i dlaczego

    od RacimiR: Jak to jedno medium, przecież to oficjalna wersja, dlatego zresztą koalicja wiesza na nim psy. To chyba oczywiste dlaczego- miałby za to prze****ne po zmianie władzy, cała reszta Tusków, Giertychów, Zolli, Gersdorfów i Safjanów rozsiadła się wygodnie w niezobowiązującej roli „myślicieli” i „doradców”, a w ich sprytnym planie zamachu stanu wszystkie negatywne konsekwencje miałby ponieść frajer Hołownia. Pewnie spotkał się z Kaczyńskim aby upewnić się jak bardzo go zniszczą za bycie uzurpatorem. Hołownia lubi być w centrum uwagi, więc chętnie zostałby prezydentem (choćby na chwilę), ale zapaliła mu się czerwona lampka i zrozumiał, że Tusk chce go wydymać: wykorzystać jako półśrodek do wariantu rumuńskiego i prezydentury Trzaskowskiego, który wziąłby na siebie wszystkie późniejsze reperkusje ze strony PiS.
    Patrząc szerzej- to jest główny powód braku rozliczeń PiS. Doradców i podżegaczy mają na pęczki, ale nie ma tego brakującego ogniwa, czyli frajera, który na koniec się podpisze z imienia i nazwiska pod danym dokumentem. Mimo to już co najmniej 4 (Bodnar, Sienkiewicz, Domański, Giertych) jest w kolejce za kratki i w 2027 będą musieli uciekać na immunitet za granicę.

  23. Lipcowa rocznica:

    Anders Behring Breivik z Norwegi

    to syjonista

    był jednocześnie skrajnym miłośnikiem polityki „Izraela” (wg oficjalnej wersji zastrzelił ludzi, którzy zebrali się w obozie na rzecz palestyńskiego oporu),

    Anders Breivik to homoseksualista,

    Anders Breivik to neonazista.

    Anders Breivik to mason
    https://zygmuntbialas.wordpress.com/2025/07/13/13-07-2025-anders-breivik-odsiaduje-kare/

    Zbrodnią Breivika fascynował się Brunon Kwiecień, który w listopadzie 2012 roku został zatrzymany przez ABW pod zarzutem przygotowywania zamachu na Sejm RP, polityków ówczesnej partii rządzącej Platformy Obywatelskiej i znanych dziennikarzy stacji komercyjnych[63].
    pl.wikipedia.org/wiki/Anders_Breivik

    szkoda że śp dr Brunon Kwiecień z Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie tego nie wiedział

    inne tożsamości Anders Breivik:

    Fjotolf Hansen (legal name; 2017–2025)

    Far Skaldigrimmr Rauskjoldr av Northriki (legal name; 2025–)

    Anders Breivik

    Andrew Berwick
    en.wikipedia.org/wiki/Anders_Behring_Breivik

    po godzinach pracuje dla norweskiej policji politycznej ABW?

  24. sprawa kanadyjskiego rewizjonisty Niemca Ernst Christof Friedrich Zündel.

    Na drugim procesie Kanadyjczyka Niemca Ernst Christof Friedrich Zündel, w roku 1988,

    wystąpił jako świadek obrony Amerykanin Fred Arthur Leuchter Jr.,

    ekspert od budowy urządzeń do wykonywania kary śmierci – także komór gazowych, w których skazańcy uśmiercani są cyjanowodorem, a więc tym samym gazem, jakim mieli być zabijani Żydzi w Auschwitz-Birkenau.

    W tym samym roku Amerykanin Fred Arthur Leuchter Jr., fachowiec najwyższej jakości, udał się wraz z ekipą do Polski, gdzie zbadał pomieszczenia przedstawiane jako komory gazowe w obozach niemieckich w Oświęcimiu, Brzezince i Majdanku.
    https://zygmuntbialas.wordpress.com/tadeusz-borowski-i-dr-dariusz-ratajczak-o-auschwitz/

  25. Co się stanie za 20 lat?

    Osobiście twierdzę, iż żyjemy w czasach powoli kończącej się dominacji świata Zachodu (do którego Polska według mnie nie należy).Jednak w siłę rośnie BRICS. Cóż, jak śpiewała Anna Jantar, nic nie może wiecznie trwać. 500 lat zachodniej dominacji dobiega końca małymi krokami. Kto wie, co będzie w świecie wielobiegunowym.

  26. bana na Twitterze z 5 lat temu dostałam za tekst (mniej więcej) : asfalt przykrył rasistowski śnieg, pozdr.

    od RacimiR: Przed Muskiem tak niestety było.

  27. Za to jak SokzBuraka kilka dni przed drugą turą j*bał nawrockiego od najgorszych rzeczy (sutener było najłagoldniejszym określeniem) i robił mase prześmiewczych rzeczy, spokojnie podchodzących pod nękanie to jak zgłaszałem to to Facebook pisał że jest to zgodne z ich regulaminem. Aha..

Skomentuj klioes vel pislamista Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry