„Delayed Auditory Feedback” Marcina Kierwińskiego

4-go maja na obchodach Dnia Strażaka przemowę wygłosił szef MSW, Marcin Kierwiński. Na wstępie pomylił prezydenta z marszałkiem, a potem było jak u Hitchcocka. Wydawać by się mogło, że jest pijany (co sugerował zarówno tembr głosu, jak i mimika ministra), ale na szczęście sztab rządu sprawnie wszystko wyjaśnił (winne było wadliwe nagłośnienie), co ostatecznie zamknęło temat. Każdy hejter, który nadal uważa, że Kierwiński był pijany- może zacząć sprawdzać skrzynkę na listy w poszukiwaniu pozwu sądowego.

Kierwiński (syn komunistycznego generała) już wcześniej był odpalony przez Tuska (być może w wyniku skadalicznej postawy policji na proteście rolników lub bierności policji w czasie pacyfikacji TVP) i wystawiony na listę w nadchodzących wyborach do europarlamentu (co idzie w parze z utratą teki ministra, co stało się dzisiaj). Swoją droga- ze 100 konkretów Tuska zrealizowano 10, a członkowie 'uśmiechniętej drużyny’ którzy mieli je realizować- zostaną wkrótce ofiarami 'rekonstrukcji’, przy czym nie ogłoszono, że te osoby zrobiły coś źle.

Aby „ukrócić insynuacje”- Borys Jelcyn Kierwiński po swym dziwnym stand-upie miał poddać się badaniom na obecność alkoholu, jednakże zrobiono to 'po cichu’. Gdybym ja był w podobnej sytuacji i był pewny, że nic nie piłem- zwołałbym konferencję prasową na ruchliwym placu w Warszawie, z każdego stołecznego komisariatu kazał bez zwłoki przysłać jeden alkomat i dmuchać we wszystkie po kolei, dumnie prezentując wydruki kamerom i okolicznym gapiom. Tymczasem Kierwiński wrzucił dużo później na Twittera jakieś zdjęcie wydruku z alkomatu (z podpisem pod spodem: asp. Ewa Burnett) jako „niezbity dowód” na swą trzeźwość i uznał tym samym sprawę za ostatecznie wyjaśnioną. Jak można było się spodziewać- nie wszyscy w to uwierzyli (delikatnie mówiąc), tym bardziej że Kierwiński jako szef MSW jest zwierzchnikiem całej polskiej policji. Kilka dni później posłowie PiS przeprowadzili kontrolę poselską na komendzie policji przy ul.Malczewskiego, gdzie miało dojść do badania alkomatem ministra Kierwińskiego. Dowiedzieli się, że badanie wykonano 3 godziny po feralnym przemówieniu (czyli po czasie, w którym dzisiejsza medycyna diametralnie potrafi obniżyć poziom alkoholu), a jego przebieg nie został zapisany na żadnym monitoringu. Co za przypadek!

Oficjalna i 'jedyna słuszna’ wersja zdarzeń, w którą powątpiewanie poskutkuje pozwem sądowym

Początkowo próbowano udawać, że nic się nie stało, ale internet błyskawicznie zaczął wrzeć i śmieszkować, a rząd nie chciał popełnić niemieckiego błędu z sylwestra w Kolonii, gdy internet huczał, a politycy i media tradycyjne przez 4 dni udawały, że nic się nie stało, co finalnie podkopało ich wiarygodność u społeczeństwa. Dlatego trzeba było coś szybko wymyślić, a konkretnie wybrać jedną z dwóch doktryn obronnych- Doktrynę Kwaśniewskiego lub Doktrynę Neumanna.

Doktryna Kwaśniewskiego polegałaby na tym, że Kierwiński obróciłby sytuację w żart, mówiąc np. że była majówka, piękna pogoda, nie napić się ze strażakami w ich święto to grzech i niestety wyszedł jeden kieliszek za dużo. Polacy, jako historyczni wielbiciele alkoholu mieliby do tego empatię. Też byłby lekki przypał, ale po pierwsze- mniejszy, a po drugie całość poszłaby na osobiste konto Kierwińskiego, nie rykoszetując szerzej. On i tak został już wcześniej wydelegowany do Brukseli.

Doktryna Neumanna (którą wybrano do ratowania sytuacji, co według mnie było ogromnym błędem PR-owskim) polega na tym, że jeżeli nabroi ktoś z Platformy, to całe środowisko: „będzie cię bronić, kurwa, jak niepodległości„. Padła komenda: „wszystkie ręce na pokład”. Ustalono jednolity przekaz, że Kierwiński nic nie pił, a jego przemówienie to „pogłos” i „awaria sprzętu” (do dziś nie wiadomo jednak, czemu sprzęt działał prawidłowo, gdy przemawiali przez niego Andrzej Duda czy Szymon Hołownia i czemu obaj wymienieni panowie, siedzący najbliżej bełkoczącego Kierwińskiego mieli zażenowane wyrazy twarzy). Wytoczono najcięższe działa- za trzeźwość Kierwińskiego swoim nazwiskiem poręczyli Donald Tusk, Roman Giertych, Jurek Owsiak, Rafał Trzaskowski i cała masa polityków rządu oraz „ekspertów” z różnych TVNów, Onetów i Gazety Wyborczej (TUTAJ jeden z moich ulubionych filmików- „pogłos” Kierwińskiego zagłuszono muzyką). Dodatkowo zagrożono, że jeżeli ktoś będzie „hejtował” (czyli twierdził, że Kierwiński był wtedy pijany)- odpowie za to przed sądem, a pierwsze pozwy pojawią się do końca tygodnia. Czy Polacy kupili tę wersję? Ewidentnie nie. Poczytałem trochę komentarzy na kilkunastu różnych portalach i social-mediach oraz pod różnorakimi filmikami na Youtube. Wszędzie (nawet u czerskich) dominują powątpiewania w trzeźwość 'Kierwy’ tego dnia. Mało tego- mam w rodzinie kilku KODziarzy (ocierających się o ekstremę, TVN24 leci u nich non-stop, a półki uginają się od 'śledczych’ książek Tomasza Piątka). Do tej pory nigdy nie przyznali, że Platforma popełniła w swej historii choćby jeden błąd. Nawet mówiąc im np. o OFE, licznych skandalach z afery taśmowej, czyścicielach kamienic, katarskim inwestorze w stocznie czy karuzelach VAT- mówią, że to wina PiS. Teraz byłem przekonany, że będzie podobnie i z ciekawości spytałem, co sądzą o przemówieniu Kierwińskiego (z nutką sadyzmu chciałem sprawdzić, jak będą go usprawiedliwiali i jak bardzo groteskowo połączą to z Kaczyńskim). Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy powiedzieli: „no, ewidentnie był nachlany„. Skoro nawet oni nie wierzą w oficjalną wersję z „pogłosem” i „uszkodzeniem nagłośnienia”, to kto ma w to wierzyć?

Nie dość, że mało kto uwierzył w tłumaczenia, to w dodatku pośrednio nadszarpnięte zostało zaufanie społeczne wszystkich, którzy Kierwińskiego bronili, z Tuskiem na czele. Widać to choćby po licznych krytycznych komentarzach pod postem Jurka Owsiaka o „pijanym mikrofonie”. Nawet najbardziej zagorzali sympatycy Tuska mogą doznać dysonansu i zrozumieć, że to wcale nie uśmiechnięci profesjonaliści bez wad, jak do tej pory uważali (tym bardziej, że sprawa stała się już iście memiczna, na jej bazie powstały liczne piosenki, przeróbki i filmiki).

Oczywiście sprawa Kierwińskiego nie spowoduje, że nagle KODziarze przestaną wierzyć Tuskowi, ale ziarenko wątpliwości zostało zasiane i pewnie będą pojawiały się kolejne. Ostatnio spędzam dużo czasu we Wrocławiu i niektórzy ludzie mają za złe Tuskowi, że w wyborach samorządowych oficjalne poparł Jacka Sutryka, który w mieście nie cieszy się zbyt dużym szacunkiem. To kolejne ziarnko i kiedyś w końcu zbierze się miarka, a Tuskowi zostaną tylko najwierniejsi słuchacze audycji Pińskiego, co ledwie wystarczy na przekroczenie progu wyborczego.  Sprawa Kierwińskiego pokazała też, że spin-doctorzy Platformy stracili wyczucie, bo postawienie na „Doktrynę Neumanna” z dorzuceniem procesu za brak wiary było z góry skazane na porażkę.

Nawet szeroko pojęci stronnicy rządu (jak np. Jacek Protasiewicz z Trzeciej Drogi, który sam znany jest z incydentów alkoholowych) otwarcie wszedł w twitterową pyskówkę z Kierwińskim i jego ludźmi, w efekcie Kierwiński zapowiedział, że pan Jacek będzie pierwszym, któremu wytoczy pozew sądowy za skandaliczne insynuacje, że w dniu strażaka był pijany.

PRowe ratowanie sytuacji „dziwnym głośnikiem” zostało wykonane już przez PiS pod koniec 2022 roku w sprawie eksplozji granatnika w Komendzie Głównej Policji. Wówczas tłumaczono, że generał otrzymał w prezencie głośnik, w którym ukryty był ładunek wybuchowy, a cała sprawa to może nawet zamach rosyjski. Nie uwierzył w to nawet elektorat PiS (nie mówiąc o KODziarstwie), więc szybko przestano forsować wersję z głośnikiem, a sprawę po prostu wyciszono (wysyłając generała na urlop).

W przeszłości mieliśmy w Polsce wiele sytuacji, gdy polityk lub inna ważna persona narobiła bigosu po „kilku głębszych” i zawsze, gdy próbowano stosować kombinatorykę usprawiedliwiająca (np. „pomroczność jasna” czy „choroba filipińska”)- nie budziło to zaufania społecznego, a wręcz przeciwnie. Rząd Tuska nie wyciągnął z tego lekcji, a wręcz przeciwnie- dorzucił groźbę sankcji karnych za brak zaufania do jedynej słusznej wersji zdarzeń.

Wydawałoby się, że obecny rząd w sprawie Kierwińskiego po zrobieniu z siebie pośmiewiska zrozumie, że nie ma sensu brnąć w zaparte (co byłoby najmądrzejsze) i przestanie agresywnie wmawiać Polakom, że to wszystko przez feralny głośnik. Powinni zablokować temat (co byłoby łatwe, mając w ręku jakieś 90% mediów) i poczekać, aż zostanie przykryty przez kolejne wydarzenia.

Wtedy cały na biało na scenę wkroczył organ z ulicy Czerskiej, który 8-go maja wieczorem (4,5 dnia po zdarzeniu, gdy już sprawa przestała być numerem jeden w social-mediach) opublikował tragikomiczny artykuł: „Dziwne przemówienie Kierwińskiego. Szef MSWiA padł ofiarą pewnego zjawiska. Psycholożka wyjaśnia„. Tutaj do czynienia mamy z potrójnym autorytetem. Po pierwsze- pani ekspert jest psycholożką, a nie żadną panią psycholog (pewnie odpowiednio 'ukierunkowanej na tezę’ audiolożki nie umieli znaleźć, więc na bezrybiu dobra i psycholożka). Po drugie- pani ma tytuł prof. dr hab., a nie 5 niepełnych klas podstawówki, jak hejterzy Kierwińskiego. Po trzecie- pani ekspert nazywa się Joanna Rączaszek-Leonardi, czyli ma dwuczłonowe nazwisko, w dodatku ma męża Włocha, czyli pachnącego kwiatami, obytego na salonach światowca, a nie żadnego polskiego cebuliona w obłoconych gumofilcach i koszulce-żonobijce, jeżdżącego 25-letnim czarnym Passatem bez filtra DPF. Pani Joanna w artykule Gazety wyjaśnia polskiemu hejtującemu ciemnogrodowi, że za dziwną dykcją Kierwińskiego stoi tajemnicze zjawisko, nazywające się „Delayed Auditory Feedback”. Cytat z Gazety w akapicie poniżej:

Efekt wywoływany jest przez opóźnione podanie do kanału słuchowego dźwięku wyprodukowanej (własnej) mowy (…) Brak natychmiastowej informacji zwrotnej powoduje, że mówiący stara się korygować mowę, to paradoksalnie prowadzi do jej zniekształcenia: przedłużania głosek, połykania głosek, powtarzania sylab, zaburzonej prozodii (intonacji) (…) sygnał wracał do mówiącego z dużą siłą i z opóźnieniem, zagłuszając naturalnie produkowaną natychmiastową informację zwrotną (dźwięk przenoszony bezpośrednio z aparatu mowy, wewnątrz czaszki) (…) zaburzenia mowy przez DAF nie są całkowicie przewidywalne. Mamy do czynienia z dynamicznym układem percepcji-produkcji mowy, gdzie perturbacje mogą prowadzić do różnych zaburzeń i sposobów radzenia sobie – tłumaczy psycholożka”.

I co, hejterzy? Łyso wam? Myśleliście, że Kierwa urżnął się w trupa, a on po prostu został ofiarą „Delayed Auditory Feedback”, co sprytnie zostało wykorzystane (a być może nawet zainicjowane) przez trolli, wynajętych przez PiS i Kreml. Na szczęście pani psycholożka wszystko w porę wyjaśniła.

Sprawę „pogłosu” Kierwińskiego mamy więc ostatecznie wyjaśnioną, pozostaje jeszcze kwestia dziwnej mimiki pana ministra, który na uroczystości strażackiej z pozoru wyglądał na 'cykniętego’. Przydałby się drugi artykuł, np. z psycholożką mimiki (najlepiej, żeby miała dużo tatuaży, fioletowe włosy, apostazję, 3 aborcje i czarnego konkubenta), która w formie „[WYJAŚNIAMY]” uplastyczniła fakt, iż minister w wyniku hejterskich działań PiSu mógł doznać percepcyjnego wariantu zespołu zaniedbywania jednostronnego i wygaszania sensorycznego, przez co mógł wyglądać podobnie do osoby pijanej.

Ja oczywiście w 100% wierzę w wytłumaczenia strony rządowej, ale odmawiam odpowiedzi na pytanie- czy ma na to wpływ ostrożność procesowa i strach przed więzieniem.

RacimiR, 10.05.2024

PS: Dziękówka dla Tomasza.

38 thoughts on “„Delayed Auditory Feedback” Marcina Kierwińskiego”

  1. klioes vel pislamista

    Na trzeźwość Kierwińskiego
    wg. Gałczyńskiego

    To mikrofon był pijany!
    A przypadek jest to znany
    Ròwnież niejednej psycholożce…
    W zaczarowanej dorożce!!!

    1. klioes vel pislamista

      Racimirze!
      Pisz prędko scenariusz nowego filmu pani Holand „Zielona granica 2” –
      o tym, jak polscy, faszystowscy, rasistowscy, kato-żołnierze narażają strzałami ostrzegawczymi zdrowie i życie biednych uciekinierek (płeć psychiczna) i dzieci (wiek psychiczny)!
      I w dodatku, jak ciała polskich żołnierzy stępiają noże biednych uciekinierów,
      niezbędne im przecież do przeżycia w puszczy!!!

      Na kajdanki i trumnę

      Dwóch żołnierzy – w kajdanki, a jeden – do trumny…
      Pan Kosiniak-Kłamysz paraduje dumny!
      Bo pan Kosiniak wiedział (minister obrony).
      Ale nic nie powiedział (sekret utajniony).
      I dlatego pan Kłamysz, co przez Kosiniaka
      Nie był informowany „nic nie wiedział.” Taka
      Jest cała „prawda”! (Prawie… Bo prokuratorzy
      Skuwający w kajdanki tych, którzy są skorzy
      W samoobronie strzelać i nie dać się zadźgać,
      Coś od „biednych uchodźców” biorą, by się naćpać.)

      od RacimiR: Dzisiaj Tygrysek zwiał z własnej konferencji prasowej, bo jutro już cisza wyborcza. Pani Holland już nie ma ochoty kręcić filmu, chyba że się zmieni rząd. Teraz to są uśmiechnięte nakłonienia do powrotu, a nie żadne pushbacki.

  2. Blackpill Polska

    Ziarno zostało zasiane trafnie powiedziane,jeszcze tylko POczekajmy na murzynów z afryki i nawet zatwardziali koderaści zagłosują na PiS.
    1. Ten rząd jest chwiejny jak domek z kart.
    2. 3 partie o rozbierzności światopoglądowej (nigdy to się u nas nie udało)
    3. Ludzie powoli zaczynają rozumieć widać to po kometarzach
    4. PiS specjalnie przegrał wybory by po chudych latach wrócić z większością
    5. Po za Tuskiem ,który jest co prawda w miarę ogarnięty to nie ma nikogo na jego miejsce.
    6. POczekajmy aż inżynier z Afryki coś odpierdoli.

    od RacimiR: Wybryki inżynierów zwalą na PiS (media będą mówiły, że to „Polak” i ewentualnie jak wyjdzie, że jednak nie to będą ukrywały powód przyjazdu do Polski), ale może internet stanie na wysokości zadania. Tam faktycznie poza Tuskiem trudno znaleźć kogoś ogarniętego, zresztą jest to wina samego Tuska, który w porę pozbywa się silnej konkurencji wewnętrznej (np. Schetyna czy Rokita).

    1. W Łomży ostatnio nastoletni Ukrainiec postrzelił z wiatrówki w szkole drugiego chłopaka i oczywiście medialne dziwki zataiły jego narodowość, do tej szkoły chodzi dziecko tzw fajno po łąckich sąsiadów stąd to wiem.

      1. Na warszawskim Gocławiu, młody inżynier z Rwandy testował wytrzymałość samochodów na uszkodzenia mechaniczne, następnie zaatakował (przewrócił) człowieka na elektrycznej hulajnodze. Ciekawe, czy ochroniarz z pobliskiego salonu samochodowego, który interweniował, skończy tak samo, jak dwaj żołnierze na polskiej granicy (skucie w kajdanki, zatrzymanie i zarzuty) ???

    2. Ja tak optymistyczny bym nie był, ponieważ te 50 procent koalicji 13 grudnia to sekta która jest gotowa płaci 200℅ więcej za prąd, benzynę byle nie rządzi PiS. W komunie ta sekta, mówię o tych starszych zakrętki po butelkach albo etykiety z coli traktowała jak święte relikwie, a dzisiaj dla nich Tusk jest jak ta etykieta z coli.

      1. klioes vel pislamista

        Ja jednak jestem optymistą.
        Nie ma takiej możliwości, żeby ludzie zmuszeni do płacenia 10xwięcej za prąd, do zadłużania się na energooszczędne remonty domów i w końcu jedzący robaki w dodatku serwowane gratis tylko na tęczowych paradach, nie zbuntowali się.
        Przez d… do głowy – tak przepływa rozum. I tak go Palacy nabędą.

        1. Te robaki to wariant optymistyczny ostatnio hiszpański lewak opatentował wpieprzanie gówna.

  3. Nie głosuję w 2027 roku.

    Wiecie, co teraz gadają o PiS? Mówią, że PiS to partia prorosyjska, bo sędzia Tomasz Szmydt uciekł na Białoruś („bohater afery hejterskiej”, którego uznaje się za powiązanego z Zbigniewem Ziobro). Kiedy jednak o nim trochę poczytałem, to okazało się, że został mianowany na stanowisko Warszawskiego Sądu Administracyjnego podczas drugich rządów Donalda Tuska za prezydentury Bronisława Komorskiego. Jak się odniesiesz do tych rewelacji?

    od RacimiR: Szczerze mówiąc nie znałem wcześniej tego typka, a teraz każdy podrzuca go rywalom jak kukułcze jajo. Jedni mówią że to człowiek Ziobry, drudzy że to ekspert zapraszany do TVN. Prawda jest taka, że gdyby nie „nadzwyczajna kasta”, która obecnie jest państwem w państwie, niekontrolowanym przez nikogo- można by ustrzec się takich sytuacji.

  4. Ten post Owsiaka jest tak napisany, że aż można odnieść wrażenie że on sam wierzy we własne kłamstwa. 😉

  5. Robert Fico, premier Słowacji został postrzelony. Delikatnie mówiąc nie lubił się z Brukselą; sprzeciwiał się też wysyłaniu wojsk na Ukrainę.
    Co za ciekawy ,,zbieg okoliczności”.
    Miejmy nadzieję że przeżyje.

  6. Zaniepokojonysomsiad

    Chlopie, ze Ci sie chce rozp…..lac na atomy taki syf jak pijany Kierwinski , wiadomo ze to policyjna sitwa, a jak mowi przyslowie kulwa kulwie łba nie urwie:D
    Czekamy caly czas na material o męczennikach .
    Pozdrawiam

    od RacimiR: Pijany milicjant to wiadomo ze nic nowego, ale tu bardziej chodzi że patria tak zawziecie go broni pomimo tego, że nawet KODziarstwo uwaza, ze byl nawalony. Jestem w delegacji i jak wroce to biore sie za meczennikow 🙂

  7. Niepokoi mnie w ekstraklasie że Jaga może jeszcze stracić mistrza i to na rzecz Śląska, to chyba mi złamie serce. Śląska który miał dobrą rundę jesienną ale od 2024 jeszcze niedawno bo kilka kolejek temu był najgorszą punktującą drużyną (gorszą nawet od ŁKS-u) i wydawało się że wypadną z pucharów no ale ekstraklasa to liga zakrzywiająca czasoprzestrzeń, w dodatku cała czołówka punktuje jak paralitycy i nagle jakiś zryw Śląska spowodował że Śląsk zrównał się punktami z Jagą (na szczęście Jaga ma ten bonus że ma lepszy bilans meczów bezpośrednich), w ostatniej kolejce Śląsk ma trudny wyjazd do Częstochowy a Jaga u siebie z Wartą grającą o utrzymanie (choć nasza liga już nie takie rzeczy widziała), niech klątwa Hadaja będzie symbolicznie złamana (jeśli nie wiecie o co chodzi z klątwą Hadaja to wyjaśnie – kiedyś spikerem Legii był Wojciech Hadaj – obecnie z KTS Weszło Stanowskiego związany – w 2013 podczas meczu Legii z Jagą gdy doszło do słownych wyzwisk między kibicami obu drużyn to Hadaj krzyknął do kibiców Jagii ,,nigdy nie będziecie mistrzami” co przeszło do kanonu jako tzw. klątwa Hadaja; nie mam nic do Śląska ale nie zniósłbym gdyby kibice Legii znowu mówili szyderczo o ,,klątwie Hadaja”. Po drugie Jaga gra lepszą, bardziej ofensywną, przyjemniejszą dla oka piłkę.
    Ogólnie to w tym sezonie TOP 7 (bo tyle w pewnym momencie liczyło się w walce o MP, każdy tracił punkty z każdym tzn. nie widać różnicy poziomów między górą a dołem tabeli (ja rozumiem że czasem może być tak że lepszy zespół atakuje, obija słupki, poprzeczki, bramkarz ma mecz życia itp. z kolei słabszy ma strzał życia, jedną kontrę czy stały fragment i uda mu się wygrać; ale to nie było często tak, czasem nie było widać kto jest w górze tabeli a kto w dole (zresztą I-ligowiec Wisła potrafiła dominować większość meczu z Pogonią która jest w górnej części tabeli ekstraklasy, powinna wygrać wyżej i w podstawowym czasie – swoją drogą Wisła czyli Pucharowicz i uczestnik eliminacji do LE prawdopodobnie nie awansuje do ekstraklasy, nawet do barażów się nie dostanie zapewne). Lech, Legia i Raków zawodzą w całym sezonie, a wynik Lecha który nie miał jesieni w europucharach to kompletna żenada.
    Górnik Zabrze ma nadal szansę na europuchary, pomyśleć że tam jest degrengolada finansowa i organizacyjna, klub bankrutem na garnuszku miasta a piłkarze strajkują bo wypłat na czas nie dostają, mimo to wyniki mają bardzo dobre na przestrzeni całego sezonu. Stal Mielec w końcu na spokojnie się utrzymała i jest w środku tabeli, Piast tradycyjnie dopiero wiosną jest bardzo dobry, Zagłębie znów do środka wróciło; Cracovia do tej pory była zespołem środka to teraz zaskoczyła mnie i ma emocje, walczy o utrzymanie, ciekawe czy Korona po zwycięstwie z Ruchem pokona teraz Lecha. Puszcza Niepołomice totalnie zaskoczyła i ma szansę się utrzymać, a to wszystko dzięki ich stałym fragmentom w tym długim wrzutom z autu, jak widać do utrzymania w ekstraklasie to wystarczy, ale gratulację niezależnie już od tego czy uda im się utrzymać czy nie.
    Ruch Chorzów moim zdaniem trochę za szybko awansował do ekstraklasy, moim zdaniem powinien najpierw nauczyć się systemu I-ligowego a dopiero potem atakować ekstraklasę, oczywiście szanuję Ruch za walkę na boisku, za atmosferę na trybunach, za urywanie punktów silniejszym ale nie oszukujmy się że awans Ruchu do esa był wynikiem ponad stan, niech najpierw na spokojnie przez jakiś czas gra w I-lidze, stopniowo się wzmacnia, sponsorów zyskuje, żeby jak najwięcej pieniędzy miał, niech buduje skład który będzie gotowy na ekstraklasę, Ruch prędzej czy później wróci do ekstraklasy ale niech to zrobi gdy będzie gotowy. ŁKS to cały czas nie był gotowy na ekstraklasę.

  8. brexitbrexit

    W temacie wysokoprocentowym, konfa (zresztą nie tylko ona)
    nie wyciągnęła wniosków z poprzednich wyborów odnośnie
    wystawianych kandydatów.
    Głośno dziś o incydencie posła wilka z konfy, jak to siedział
    pijany na środku drogi, a przy interwencji policji fikal im,
    wzywał od psów, zerwał pagony. No nie jest to dobra reklama.
    Wprawdzie Świerczewski z po też pijany prowadzil rower,
    ale nie fikal, a potem przepraszal.
    No i media głównego scieku dały przykład mentzena jak
    po piwnych spotkaniach był 'zmentzony’, że niby to rzutuje na
    całe ugrupowanie.
    Drugi przykład w konfie to kandydatka do Eu dziunia zabula
    z dużymi wargami, gwiazdęczka show fuck Island czy coś w ten
    deseń, instagramerka, co w wywiadach gada ze dla niej liczy się
    tylko kasa i dlatego startuje do parlamentu Eu.
    No nie wyciągnęła konfa wniosków i wystawia nie tyle no name-y
    co po prostu żenady.
    Miejmy nadzieję że chociaż nasz czołowy strażak RP i pogromca
    hanukowy dostanie się do UE.

    Jeszcze gorsza żenada to pisiory gdzie jako kandydatów
    wystawili Kamińskiego, wasika, rozwodnika kościelnego
    kurskiego, i oczywiście wójta z pcimia z tourettem co
    nie potrafił upilnowac swoich podwładnych w rezultacie
    stracił miliard PLN w przekręcie nigeryjskim na rzecz Hamasu.
    Co jak co ale wyjątkowo życzę PiS by mocno te wybory
    przegrali to może choć trochę się opamietaja.

    No ale co tu się dziwić, jesteśmy państwem wasalnym
    kondominium i nasi mocodawcy najwyraźniej o to dbają
    by przy władzy usadawiac w większości łatwo sterowalnych
    pożytecznych im idiotow.

    1. Ja się bardzo cieszę, że wystawiono Kamińskiego i Wąsika, tych dwóch więźniów POlitycznych, skazanych na POlityczne zamówienie (niewykluczone, że po telefonie samego Tuska). Cieszę się również, że zdobyli mandaty europosłów, może to choć trochę im wynagrodzi czas spędzony w więzieniu. Nie rozumiem też, co masz do Obajtka ??? Pod jego rządami Orlen miał bardzo dobre wyniki, czego nie można powiedzieć o czasach Krawca. Jakie znaczenie ma to, że był wójtem w Pcimiu (skądinąd bardzo ładnej miejscowości) ??? Twój komentarz idealnie wpisuje się w narrację platfusów, gardzących małymi miejscowościami.

  9. brexitbrexit

    Noi mamy afere medialna co rzutuje na środowisko pisu, platfusy kopaly kopaly
    i się dokopaly do defraudacji 100mln PLN z funduszu sprawiedliwości na rzecz
    fundacji egzorcysty z salcesonem. Kasa z podatków poszła na budynek
    studio czy huj wie co.
    Sprawa jest wewnątrz solidarnej polski ziobra, ale media platfusowskie
    łączą to sprytnie z PiS. To gwóźdź do trumny ziobrowcow, on sam chory
    i wycofany z życia politycznego a kaczor lada moment go odstrzeli
    ze zjednoczonej prawicy.
    Wina jest ewidentnie Ziobry że raz pozwalał na takie przewaly, dwa
    nie znalazl kreta we wlasnym gronie.
    Swoją drogą ciekawe kto tam tego kreta wstawił pod pseudonimem
    Pan Kleks (choć mi przypomina dzierzynskiego he he), spec służby,
    Mao, prezydęt?

    A tera wnioski, co to pokazuje. Ano że wszyscy politycy, partie, nadzwyczajna
    kasta kradną niezależnie od barw partyjnych, ideologicznych,
    okazja czyni złodzieja jak to mówią a tutaj bez obaw można okradac podatnikow
    czyli nas. Największe mafie w danym kraju to nasz własny rząd!
    Skala kradzieży zwiększa się proporcjonalnie z ilością kadencji rządów,
    potegowo z ilością kadencji bycia w opozycji.
    I jak to w mafi, jak jeden się wylamie (tu wylamal się PiS ujawniając
    przewaly 8 lat PO) to pozostali go pogrąża biorąc odwet (po, 3d, lewica).
    Obywatele maja nie wiedzieć o okradaniu ich i basta!
    Aha są strachy na tych komisjach prokuratorem, więzieniem itp,
    ale spokojnie, żadnemu politykówi włos z głowy nie spadnie, raz immunitet,
    dwa ucieczka za granicę jak romek.

    No ale sumarycznie najwięcej okrada nas mafia z USA i UE, nasza mafia
    płaci im duuuza działkę pobierając od nas haracz podatkowy, a jak fikamy
    to przymus haraczu inflacyjnego.

  10. Jagiellonia Białystok mistrzem Polski. Gratulację. Dziś żubry z radości zawyły w Puszczy Białowieskiej. Dziś całe piękne Podlasie, kraina rozległych pięknych pól i lasów szczęśliwa. Dynastia Jagiellonów od Władysława Jagiełły aż do Zygmunta Augusta podskakuje w niebie z radości że klub odwołujący się w nazwie do tej dynastii sięgnął po mistrzostwo. Zenon Martyniuk przed meczem zagrał koncert na stadionie. No i Jaga zatańczyła z Wartą w rytmie disco polo bo wygrała z nią 3:0 (a że Lech dał dupy z Koroną to ten wynik wyrzucił Wartę z ekstraklasy i Lech nie będzie miał 6 punktów za darmo od Warty)
    Stała się sprawiedliwość sprzed paru lat. W sezonie 2016/17 Jaga w ostatniej kolejce zremisowała z Lechem 2:2 ponieważ Lech walczył o występ w europucharach i potrzebował do tego remisu, gdyby nie ta sytuacja to Lech który nienawidzi Legii pewnie dał by zwycięstwo Jadze ale niestety potrzebował punktu i MP została wtedy Legia. Rok później w sezonie 2017/18 w meczu Legii z Jagą został podyktowany dziwny karny dla Legii a nie podyktowali ewidentnego dla Jagi (chyba Marciniak wtedy sędziował). Od ostatniego wicemistrzostwa Jaga zajmowała miejsca kolejno 5,8,9, 12 i 14, zaczęła pochylać się nad strefą spadkową i gdyby kontynuowała ten trend to w tym sezonie by spadała ale na szczęście z nawiązką odwrócili ten trend. Jaga strzeliła 77 goli w całym sezonie, najwięcej w XXI wieku. Jest to też pierwszy mistrz na równoleżniku bardziej na północ od Poznania.
    Najbardziej wyróżniający się piłkarze w Jadze to Imaz, Romańczuk, Pululu, Nene, Dieguez, Naranjo, Marczuk, Wdowik i Alomerovic. Oby za dużo nie sprzedali a się wzmocnili. Minusem jest słaba defensywa, choć w naszej dziwnej lidze da się to nadrobić strzelając więcej bramek to wiadomo że w pucharach poprzeczka jest wyżej zawieszona. Ale biorąc pod uwagę że ze ścieżki mistrzowskiej która jest prosta i wystarczy wygrać jeden dwumecz (po eliminacjach LM jest LE a potem LK) to minimum faza grupowa LK na jesień będzie.
    Z całym szacunkiem do takiego Śląska ale Jagiellonia lepiej rokuje mimo wszystko a Śląsk ma potencjał żeby nawet taką prostą ścieżkę zepsuć (zwłaszcza jak odejdzie tam Exposito), jednak szacun za to jak Śląsk wygrzebał się po dramatycznej walce o utrzymanie z poprzedniego sezonu.
    Komu kibicować w przyszłym sezonie ? Nie wiem tego na razie, Pogoń jeszcze nic nie zdobyła ale wiadomo że nowy sezon to nowe rozdanie i nie ma gwarancji że za rok o tej porze będzie miała szansę stanąć na najwyższym stopniu podium a być może ktoś inny wyskoczy, ktoś kto jeszcze nie miał MP, (to jest ekstraklasa, ta liga zakrzywia czasoprzestrzeń, tu wszystko jest możliwe) pewnie decyzję podejmę w połowie przyszłego sezonu gdy w miarę jasne będzie kto walczy o MP.

    od RacimiR: Gratulacje dla Jagi, należało im się choć raz. Wydaje mi się jednak, że Europy nie podbiją, a tegoroczny rok (wakacje, bo pewnie na tym etapie się skończy zabawa) polskich klubów będzie najgorszym w pucharach od lat (z Wisłą na czele, która odpadnie przy 1 okazji bez względu na jakość rywala).
    Śląsk dostanie jakąś Mladę Boleslav i też pewnie eurowpierdol. Jaga może przejdzie 1 rundę, jeżeli w losowaniu im się poszczęści. Jedynie Legia rokuje na fazę grupową „pucharu biedronki”.
    W przyszłym sezonie może Raków powalczy o tron, bo mogą skupić się na lidze i wrócił Papszun. Ja przekierowuję radar na 1 ligę 😉 Liczę na powrót Ruchu, już na stałe, bo 4 frekwencja w Polsce (grając pół rundy na małym stadionie w innym mieście) na to zasługuje.

    1. Jaga też awansuje bo wystarczy że wygra jeden dwumecz a będzie miała na jesień tą fazę grupową Ligi Konferencji (czyli ten ,,puchar biedronki”), a na trzy dwumecze będzie dwie możliwości wpadki (Jaga ma łatwiejszą ścieżkę niż rok temu Raków który zaczynał od I rundy el. LM – Jaga zacznie od drugiej).
      Ogólnie jestem zdania że najlepiej jak mistrzem Polski zostaje ktoś niespodziewany bo co prawda nie ma rozstawienia ale ścieżka mistrzowska jest łatwa, natomiast na reszcie podium niech ktoś ma z tandemu Legia/ Lech./Raków żeby z trudniejszej ścieżki powalczyli o ,,puchar biedronki”, to rokuje wtedy na więcej polskich klubów w pucharach.
      I życzę ci żeby Ruch awansował do ekstraklasy, ponieważ takie marki jak Ruch powinny grać w ekstraklasie, przy czym uważam że powinni wejść wtedy gdy będą na to gotowi, bo awans po to żeby za chwilę znów zlecieć to nie ma sensu.

      od RacimiR: Jaga ma niski współczynnik UEFA (chyba nawet 0pkt) więc będą raczej nierozstawieni i mogą odpaść nawet z pucharu biedronki. Zresztą skoro Lech dostał w cymbał od Spartaka Trnava, złożonego z odrzutów Bruk-Betu to teraz przyjedzie Mlada Boleslav czy inny Karabach i pozamiatane.
      Co do Ruchu to fatalna jesień (+ mnóstwo pecha) zaważyła na spadku, dopiero w trakcie sezonu doszli dobrzy piłkarze (Kozak, Stipica, Vlkanowa, Josema i kilku innych). W samym roku 2024 (nie licząc wyników z 2023) Ruch by się utrzymał, zdobył tylko punkt mniej od Lecha czy Rakowa, a w 5 ostatnich meczach zdobył 12 punktów (w tym wygrany mecz ze Śląskiem na wyjeździe, który ostatecznie zaważył na mistrzostwie Polski). Niestety jest spadek i pewnie najlepsi piłkarze odejdą z Chorzowa, więc trzeba będzie budować drużynę od nowa, ale na pewno wcześniej czy później będzie powrót do ekstraklasy.
      Totalnie niegotowy na ekstraklasę jest GKS Katowice, gdzie jeszcze w przerwie zimowej kompletnie nikt nie myślał o awansie. Prawdopodobnie teraz nasprowadzają całe hordy piłkarzy, bo miasto jest bardzo bogate i chętnie im płaci (zwłaszcza, że za kilka miesięcy gotowy będzie nowy stadion i miasto będzie chciało go wyeksponować).

      1. Co do Jagi to z tego co wiem to ,,spadkowicz” z el. LM jest rozstawiony na niższym szczebli przynajmniej w jednej rundzie czyli jak Jaga odpadnie to wtedy w niższym pucharze, w tym wypadku III runda el. LE Jaga będzie rozstawiona/ analogicznie gdyby i tam nie udało się jej wygrać tego jednego dwumeczu to będzie rozstawiona w IV rudzie el. LK. Jak dobrze pamiętam tak to działa, Jaga będzie nierozstawiona w żadnej rundzie eliminacji LM ale automatycznie ,,spadkowicz” z lepszego pucharu jest rozstawiony w co najmniej jednej rundzie niższego pomimo że Jaga dobrych kilka lat nie grała w europucharach (czy raczej eliminacjach) i nie mogła robić własnego współczynniku, na szczęście MP ma ten przywilej właśnie; (co innego z takim Śląskiem który po jednej wpadce odpada a cały czas będzie nierozstawiony, w dodatku prawdopodobnie Exposito odejdzie; dlatego ja uważam że fajnie jak jedna niespodziewana drużyna gra o mistrza ale tylko jedna i pod warunkiem że go zdobędzie bo ze ścieżki niemistrzowskiej robi się niemal pewne szybkie odpadnięcie – na przykładzie tego sezonu dobrze że Jaga zdobyła MP ale szkoda że taki Śląsk nie wypadł z podium na którym powinny być jeszcze Legia i Lech lub Raków bo MP plus te drużyny które mają szansę na rozstawienia w całości lub większości rund to szansa na większą ilość drużyn w grupie na jesień tak jak w poprzednim sezonie Raków który był nierozstawiony nigdzie a i tak fazę grupową LE zrobił a Legia zrobiła fazę grupową LK mimo ścieżki niemistrzowskiej/ tylko Lech to rozwalił bo była szansa na trzy drużyny w europucharach)
        Dlatego choć uważam że zapewne już w tej rundzie z el. LM odpadną to wygrają co najmniej jeden mecz po którym zapewnią sobie fazę grupową przynajmniej LK czyli tego pucharu biedronki, inaczej będzie to kompromitacja.

        od RacimiR: Wg mnie 40% nic, 57% faza grupowa biedronki, 3% faza grupowa LE, 0% LM.

      2. 1. Jeszcze dopowiem że Jaga w przypadku europucharów na jesień będzie mieć problem w lidze z grą co trzy dni więc przynajmniej w pierwszej części sezonu będzie dołować w tabeli (skoro Lech i Legia które mają większe możliwości, nawet one mniej lub bardziej mają problem z tym to taka Jaga która ma dobrą pierwszą ławkę ale brak dobrego głębi składu ten problem będzie miała tym bardziej).
        2. Ciekawi mnie jak poradzi sobie Gieksa, bądź co bądź liczba zespołów z Górnego Śląska będzie się zgadzać, ciekawe jakie transfery przeprowadzi, na wikipedii przeczytałem że miasto w 87% jest właścicielem GKS-u Katowice, jednak kluby miejskie zwykle są źle zarządzane, pieniądze są przepalane, aczkolwiek nie jest to regułą.
        3. Lechia Gdańsk fajnie się ogarnęła, ten spadek rok temu dobrze jej zrobił, klub bankrut tak że był problem z koszulkami ale przejął ją fundusz z Emiratów. Ciekawe czy w ciągu kilku lat zbuduje klub będący w czubie tabeli.
        4. Z baraży chciałbym żeby Motor lub Arka awansowali, Łęczna czy Odra Opole będą zapewne dostarczycielami punktów, oczywiście te dwa pierwsze kluby też ligi nie zawojują, też mogą spaść ale wydaje mi się że przynajmniej powalczą i nie będą takim chłopcem do bicia jak chociażby ŁKS.

        od RacimiR: Ja nie wróżę Jadze sukcesów w lidze i pucharach, choć ich lubię. Wydaje mi się to jednorazowym sukcesem, mocno pomogło im szczęście (np. mecz z Piastem), zresztą z taką liczbą punktów na ogół nie mieliby mistrzostwa, po prostu zawiedli inni faworyci i był 'wyścig żółwi’. Już nawet dwumecz z Ruchem to pokazał- gdyby nie fartowne gole w końcówkach, to mieliby w nim 1 punkt, ale cudem udało się wyciągnąć 4.
        GKS ma 3 opcje. Albo nie robią wzmocnień i stają się pośmiewiskiem, spadając z ostatniego miejsca. Albo też robią wzmocnienia (muszą wzmocnić właściwie każdą pozycję, a mają na to mało czasu, więc pewnie zrobią łapankę i nasprowadzają piłkarskiego szrotu, bez większych analiz) i wtedy albo spadają z hukiem, albo jakimś cudem się utrzymują, do ostatniej kolejki walcząc o to. Gdyby nie miasto (które z racji położenia geograficznego jest znacznie bogatsze, niż inne miasta podobnej wielkości), to byliby w 3 lidze. Ogólnie ten klub to jeden wielki mem, jest fajna audycja „tetryków” którzy podsumowują ostatnie kilkanaście lat w GKS. Może moje zdanie nie jest do końca obiektywne, bo ponad 30 lat mieszkałem w miejscu, gdzie kibicuje się Ruchowi, ale 1 przystanek tramwajem dalej już GKSowi, więc moje osiedle było „na pierwszy strzał” a to zrozumieją tylko ludzie z miast derbowych.
        Lechia jest w dużo lepszej sytuacji finansowej, niż w sezonie w którym spadali, dlatego zasłużenie awansowali. Takiego Fernandeza chciało pół ekstraklasy i 1/4 zagranicy, a trafił do Lechii bo ta rozbiła bank. Gdyby nie awansowali z tym składem to byłby blamaż. To wg mnie jedyny beniaminek, który się utrzyma.
        Łęczna i Odra już odpadły, w grze zostaje Arka i Motor. Zwycięzca też musi się znacznie wzmocnić, albo spadnie. Obie drużyny są słabe, zwłaszcza Motor który niedawno grał w 2 lidze. Wg mnie spadek, ktokolwiek by tego barażu nie wygrał.

        1. Jednak Motorynka okazała się ścigaczem i zajechała do ekstraklasy. Właściciel zapowiedział wzmocnienia, mówi też że chciałby w ciągu kilku lat pójść drogą Rakowa (co o tyle łatwiejsze że Lublin to większe miasto, dobry stadion już jest, baza kibicowska też większa).
          Będę też obserwował Wieczystą Kraków w II lidze, ciekawe czy zrobi szybki przeskok do I ligi.

          od RacimiR: Te baraże były zabawne, a ten Kalisz-Stal nawet śmieszniejszy (przestrzelony karny, parada obrońcy na karnego i czerwo, a potem wzorcowy centrostrzał). W obu przypadkach 1:2 dla gości. W przypadku Arki przemowa coachingowa kibiców niestety nie poskutkowała awansem, bo najpierw w cymbał od GKS, a potem pigmentalnie uposażony napastnik Motoru otarł ich ze złudzeń.
          Motor już wiele lat temu (z Leśnodorskim i Borkiem) ogłaszał, że będą grali w lidze mistrzów, wtedy nic z tego nie wyszło. Jeżeli się utrzymają to kto wie, mogą stać się silni bo potencjał jest.
          Cieszę się, że Warta spadła. To, że w ogóle taki klub grał kilka lat w ekstraklapie eksponuje bananowość tej ligi.
          Wieczysta to projekt jednego faceta od aptek, jeżeli mu się znudzi wywalanie milionów w studnię bez dna to się rozlecą jak kiedyś Groclin Drzymały.

  11. brexitbrexit

    Ja piłka nożna mało się znam więc się wypowiem 😛
    Primo gratulacje dla cracofi że się wogole w ekstraklapie
    utrzymuje. Może nawet mieliby podium, gdyby nie to
    że jak już trafia na rokujacego piłkarza to go od razu
    sprzedają do zagranicznych klubów, i poziom spada.
    Sekondo uwielbiam banery na trybunach typu:
    – je**c ruskich Putina i bandere sqrwsyna
    – platfusy śmiecie zapomnieliscie o resecie
    Trrio przyspiewki:
    -… … polski *ydzew
    -Cała Polska śpiewa tinky winky jest z…
    Quattro bijatyki i zadymy z policją gdzie mialem
    okazję swego czasu podziwiać z okna akademika
    w latach 90tych, no dobra to czwarte to już nie,
    i bardzo dobrze że się to skonczylo.

  12. Do dziś niektórzy zastanawiają się jakim cudem Lech Kaczyński został prezydentem parchawy a potem Polski i nawet miał przy tym poparcie PSL jako jedyna osoba z piS w historii. Odpowiedź jest prosta brał udział w zdradzie w Magdalence a żaden inny kandydat nie miał takiej zalety wtedy.

  13. Mogę się założyć o kopa w dupę że ten co strzelał do premiera Słowacji dostanie śmiesznie niski wyrok albo nawet zostanie uniewinniony. Przy okazji widać że jego ochroniarskie cioty też były lewakami ani go nie ochroniły ani nic.

    1. A od kiedy niekompetencja w dziedzinie chronienia ludzi jest powiązana z poglądami politycznymi? Ja też bym go nie umiał ochronić, jestem lewakiem z tego powodu?

      1. Z tak bliskiej odległości nawet moja babka odstrzelila by te ścierwo, a oni nawet go lekko nie zranili, poza tym w służbach zwłaszcza policji i tych boropodobnych gównach są same lewaki

        1. Przecież Fico sam jest lewakiem. SMER to jest partia socjalistyczna, postkomunistyczna. Dlatego tak dobrze się dogaduje z Putinem, też postkomuchem.

    1. I o ponad 3500 nielegalnych migrantów z Niemiec relokowanych do Polski, o śmierci polskiego żołnierza na granicy polsko – białoruskiej i o zatrzymaniu przez żandarmerię żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze, po tym, jak nielegalni migranci sforsowali barierę na granicy. Oj, będzie o czym pisać.

      od RacimiR: Napiszę o tym po wyborach zbiorczo, będę miał w końcu trochę czasu.

  14. Aj waj, starozakonni przejmują Amerykę środkowa zaczynajac
    od Meksyku, ta nowa prezydętka sheinbaum to przeciez
    potomkini rzymian z Litwy, a może i nawet z polin.
    Coś mi od razu jej metryka sądząc po nazwisku
    nie wydawała się meksykańska. No mamy niezły Meksyk!
    To samo milei, czemu się tak podlizuje usraelowi?

    A na naszym polskim smrodku w sumie to samo,
    duduś wiadomo jakiego pochodzenia ma małżę,
    znaczy małżonkę.

    1. Starozakonni są wypychani z Europy przez muzułmanów. Wiedzą, że za 50 lat tu będzie szariat i Holocaust 2.0, więc inwestują w inne okolice.

      Oczywiście, są u nas debile, którzy cieszą się z tego i czekają na to jak karp na Święta, bo myślą, że muzułmanie im samym nic nie zrobią. Tymczasem dla muzułmanina żyd to taki sam niewierny jak chrześcijanin, i obydwu mają OBOWIĄZEK nawrócić albo zabić.

  15. Skandal. Aresztowano dwóch żołnierzy na granicy z Białorusią za to że strzały ostrzegawcze oddali. Co za porypane państwo ściga obrońców granicy. A to wydarzyło się w marcu lecz dopiero teraz się dowiadujemy. Nic dziwnego że żołnierze boją się użyć broni nawet w celach ostrzegawczych, dlatego kilka tygodni temu migrant dźgnął żołnierza który do tej pory walczy o życie.
    A powinno być tak, w przypadku przekroczenia granicy pierwszy strzał ostrzegawczy, jeśli nie poskutkuje to już strzał do migranta chociażby w nogi.

    od RacimiR: Żołnierz zmarł, niestety nie udało się tuszować aż do wyborów, ale teraz plan B czyli zwalają winę na PiS. To jest przerażające.

    1. Sprawę odpalił protuskowy Onet aby mógł przejąć głosy 3 odnogi i mieć więcej jako same platfusy niż PiS. W innym wypadku by to nigdy nie wypłynęło na światło dzienne.

  16. Polacy chyba zasługują na najgorszy los. Nie ma narodu, społeczeństwa, nie ma niczego. To exit poll dopiero, ale wątpię by różnice dużo się zmieniły.

    1. W bastionach PiS bardzo ostro wczoraj padało i grzmiało i do 12 była tam ultra niska frekwencja. I to co pisałem chujnet odpalił sprawę żołnierzy aby głosy z trzeciej odnogi wchlonely w dużej części platfusy bo to tygrysek stoi przecież na czele wojska.

    2. Na szczęście się zmieniło i to bardzo. Jeszcze ciekawsze są wyniki wyborów w Niemczech i we Francji. We Francji, miłośnik nauczycielek nawet rozwiązał parlament i ogłosił przedterminowe wybory.

  17. Jak bardzo tvp kurskiego zaszkodziło pis widać nawet po tym że kurski prowadząc kampanię w identycznym stylu co kiedyś tvp nie dostał się z drugiego miejsca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top