No i po wyborach

Dziś pokrótce przeanalizuję wyniki eurowyborów, które chyba każdego zaskoczyły. Niestety, duopol POKOPiS ma się świetnie- zdobył on ponad 80% głosów ważnych oraz około 94% głosów (!!!1), które będą brane pod uwagę (przekroczyły próg) przy ustalaniu eurodeputowanych. Nie ma w Polsce czegoś takiego, jak trzecia siła polityczna, zbliżamy się coraz bardziej do modelu amerykańskiego. Frekwencja w niedzielę była bardzo wysoka, rekordowa w eurowyborach w Polsce. Wyniosła ona aż 45,5% (poprzednie eurowybory to kolejno: 20,9%, 24,5% i 23,9%). Zmobilizowały się przede wszystkim osoby starsze (tzw. elektorat telewizyjny), co niestety przełożyło się na dominację partii „magdalenkowych”. W komisji, w której ja siedziałem było to wręcz przytłaczające. Absolutna większość osób, które pojawiały się w lokalu- ledwo trzymała się na nogach i miała fizyczny problem z wrzuceniem karty do urny (byli to oczywiście wyborcy POPiSu). Oczywiście nie mam nic przeciwko starszym osobom i nie odmawiam im prawa do głosowania, ale gdzie w tym czasie byli młodzi? Ano, olali temat wyborów. Była piękna pogoda, niedziela handlowa, więc znaleźli sobie inne, ciekawsze zajęcie. Dlatego właśnie POPiS zdobył ponad 80% wszystkich głosów, mobilizując bardzo dobrze swój starzejący się elektorat. Być może, gdyby dało się głosować przez internet- frekwencja wśród młodych byłaby wyższa, co pozwoliłoby np. na przekroczenie progu Konfederacji (a także lepszy wynik Kukiza, Wiosny i Razem).

Wybory odbyły się jednocześnie w całej UE i na podstawie dostępnych wyników można zaobserwować lekki skręt w prawo oraz zmęczenie wyborców dotychczasowymi działaniami eurokratów. Praktycznie we wszystkich dużych krajach dobre rezultaty osiągnęły partie eurosceptyczne, antysystemowe i antyimigranckie (przez lewaków zwane populistycznymi i faszystowskimi). Partia Brexitu (UK), Partia Salviniego (Włochy) i partia Marine Le Pen (Francja) wygrały w swoich krajach.  Nawet w lewackiej Hiszpanii pojawiła się (pierwszy raz od czasów generała Franco) siła jawnie prawicowa- partia VOX dostała tam około 8% głosów. W Niemczech antyimigrancka partia AFD dostała 11% (poprzednio mieli 7%). W średnich i mniejszych krajach jest podobnie, trudno wręcz znaleźć jakikolwiek kraj, gdzie prawica by się nie wzmocniła. To dobrze, ale niestety- o wiele za późno. Marksizm i zaimportowany przez niego miecz Allaha jest już zbyt silny, aby uratować zachód przed zagładą. Partie, które wystawią najwięcej posłów w europarlamencie to:

Brexit Party (Wielka Brytania) – 29 mandatów
CDU/CSU (Niemcy) – 29 mandatów
Liga (Włochy) – 28 mandatów
PiS (Polska) – 26 mandatów
RN (Francja) – 22 mandaty

Czyli w pierwszej piątce figurują 4 partie „nazi-populistyczne” i jedna niby-konserwatywno-chrześcijańska (CDU/CSU). Dla lewaków musi być to bardzo smutny widok.


PiS

Wyniki wyborów z perspektywy FŻP: 1.antysemici poniżej progu (Konfederacja). Wniosek: w Polsce antyżydowskość nie…

Opublikowany przez Forum Żydów Polskich Poniedziałek, 27 maja 2019

Przeanalizuję poszczególne komitety z osobna. Najpierw zwycięzca. Tu nie trzeba się zbyt dużo rozpisywać. 45,38% głosów, nokaut. Kaczyński po raz kolejny zatriumfował. PiS rozbił bank i zamknął licznik, veni, vidi, vici. Zwycięstwo absolutne, tym bardziej, że w tych wyborach grali „na wyjeździe”, więc można przypuszczać, że w wyborach parlamentarnych jeszcze bardziej poprawią wynik, co na pewno da im samodzielną większość w sejmie. Obok zaprzyjaźnionego Fideszu Viktora Orbána- PiS zdobył najlepszy wynik procentowy w całej UE. Robili swoje, prowadzili zwykłą, „centrową”, rozsądną i spójną kampanię, która ukierunkowana była na reklamowanie swych programów socjalnych i obronę wartości konserwatywnych, które wściekle atakowane były przez POKO i Wiosnę (np. w końcówce kampanii mieliśmy „waginalną parodię procesji katolickiej” w wykonaniu środowisk LGBT i roześmianej prezydent Gdańska). W obliczu absolutnego zagubienia rywali- wystarczyło to na triumf. Najlepszy „indywidualny” wynik w kraju zdobyła Beata Szydło, po raz pierwszy w historii przekraczając liczbę pół miliona głosów. PiS w nowej kadencji będzie miało 8 europosłów więcej (dotychczas mieli 19, będą mieli 27). Jeżeli dojdzie do Brexitu, to dodatkowy (zwolniony przez Brytoli) mandat obejmie Dominik Tarczyński z PiS. Jak zauważyło Forum Żydów Polskich (powyższy post z pejsa) – wygrała partia „rozsądnie prożydowska„. Czyli oddanie kraju i wasalizacja jego mieszkańców to „rozsądek”, a obrona przed nielegalnym wymuszeniem to „antysemityzm”. Tyle o PiS, bo de facto więcej trudno napisać. Wygrali, bo nie mieli z kim przegrać. Najnowszy sondaż CBOS do wyborów parlamentarnych daje im aż 46%, a druga PO ma w nim… 20%. Wiem, że CBOS to upolityczniona agencja rządowa, ale od 4 lat ich prognozy paradoksalnie są najbliższe prawdy (w konfrontacji z realnymi wynikami wyborów).


POKOT

W latach 2014-19 POKOT miał 28 eurodeputowanych (19 PO, 5 SLD i 4 PSL), teraz będą mieli łącznie 21, czyli stracili siedmiu. W 2014 partie należące do KE zdobyły łącznie ponad 52% głosów, teraz dostali 38,5%, czyli stracili 13,5%. Sam POKOT nie wytrzymał w całości nawet jednej doby od wyborów. Wierchuszka PSL już zapowiedziała, że odchodzą z Koalicji (i że od początku to był projekt tylko na eurowybory, tylko im się „zapomniało” o tym wcześniej powiedzieć). Leszek Miller, zgodnie ze swoim cynizmem- po objęciu mandatu pokazał Schetynie gołą dupę i postanowił dołączyć do innej euro-frakcji, niż reszta Koalicji (czyli de facto Miller pierwsze co zrobił po wyborach, to opuścił POKOT). Podobnie prawdopodobnie zrobi reszta czerwonych dziadów świeżo upieczonych europosłów z ramienia SLD. POKOT tradycyjnie najlepszy wynik (około 70%) uzyskał w zakładach karnych.

Indywidualnie straty Koalicji prezentują się następująco- do Brukseli nie jadą ci, którzy chcieliby zagościć tam po raz pierwszy: Kamila Gasiuk-Pihowicz, Joanna Mucha, Władysław „syn profesora bez matury” Bartoszewski, Jacek-Vincent Rostowski (startował w Wielkiej Brytanii), Krzysztof „Toi-Toi” Brejza (z nim była ciekawa akcja, bo chwalił się on poparciem Aleksandra Kwaśniewskiego, po czym sam Kwaśniewski kazał mu sprostować te bzdury, gdyż poparł kogoś całkiem innego). Ponadto do ‚bazy’ wraca większość dotychczasowych europosłów POKO: Michał „TW Znak” Boni (w końcu nie wprowadził swej słynnej „ostrej dyrektywy”), Dariusz „TW Buyer” Rosati, Tadeusz Zwiefka, Bogdan Zdrojewski, Adam Szejnfeld, Jarosław Wałęsa, Julia „dorsz za 8zł” Pitera, Marek „ACTA 2” Plura, Bogusław Sonik, Barbara Kudrycka, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Danuta Jazłowiecka, Czesław Siekierski, Janusz Zemke i Andrzej Grzyb. Wcześniej wrócił już Bogdan Wenta (obecnie prezydent Kielc).

Nieliczni politycy z POKO, którzy mogą mówić o indywidualnym zwycięstwie to: Radek „murzyńskość” Sikorski (przywrócony po 4 latach kwarantanny), Magdalena Adamowicz (śmierć męża umożliwiła jej błyskawiczne wskoczenie na wysoką pozycję w PO), Bartosz „agent TVN” Arłukowicz (bardzo dobry wynik, 240 tysięcy głosów), Marek Belka (podobnie jak Sikorski, wypuszczono go z klatki po przycichnięciu afery taśmowej), Włodzimierz „TW Carex” Cimoszewicz (kolejny „odkurzony” z politycznego niebytu), Tomasz „Franek łowca bramek” Frankowski (skąd on się tam wziął?), Adam „sexi loczek” Jarubas (następny „odkurzony” po klęsce w wyborach prezydenckich), Ewa Kopacz (250 tysięcy głosów!), Leszek Miller (następny „odkurzony” komuch) i Janina Ochojska („bezstronna” działaczka charytatywna, którą ochrona musiała ręcznie wnosić na scenę na konwencji PO, gdyż ta „europejska” partia nie zadbała o podjazd dla niepełnosprawnych).

Koalicję jednak warto przeanalizować z osobna, bo każdy tam gra na swoje własne konto. Największym przegranym tych wyborów jest to, czym Rosyjska SRR była dla ZSRR, czyli Platforma Obywatelska (o przybudówkach niżej). Pupile TVNu po raz pierwszy nie wygrali eurowyborów (dotychczasowe edycje wygrywali zawsze). Po raz pierwszy nie mają też zwycięzcy „indywidualnego”, dotychczas zawsze był to Jerzy Buzek, teraz więcej zdobyła Beata Szydło z PiS (Buzek był drugi). Stracili trochę „terytorium”, np. część Górnego Śląska, gdzie zawsze wygrywała PO. Na wschodzie kraju (Podkarpacie, Lubelszczyzna i Podlasie) PO odniosła totalną klęskę, podobnie na wsi i w małych miejscowościach. To było zresztą do przewidzenia, gdyż mowa o partii, która nie miała żadnego realnego programu, poza graniem na emocjach, sprawami światopoglądowymi i straszeniem rywalem. Platforma dotychczas miała 19 mandatów, teraz jej politycy będą mieli tylko 14 (pozostałe 8, zdobyte przez komitet wzięły ‚nieplatformowe’ siły Koalicji).

Sympatycy POKO śmieją się z takich obrazków do rozpuku, ale jednocześnie zamykają swą partię na przypływ potencjalnych nowych sympatyków

Za cichego zwycięzcę można uznać SLD, bo startując osobno- pewnie by się w ogóle nie dostali, a tak mają aż 5 europosłów, w dodatku 3 z nich jest bardzo „zasłużonych”: (Belka, Cimoszewicz, Miller).

POKOTowy plankton (dogorywający KOD, Nowacka, Zieloni i inne lewactwo spod ciemnej gwiazdy) według mnie zadziałał przeciw-skutecznie i obniżył wynik całej Koalicji. Nie wnieśli żadnej wartości dodanej (lewacy i tak zagłosowali na Biedronia), natomiast zrazili do POKOTu elektorat konserwatywny i wzmogli oskarżenia o niejednolitość programowo-światopoglądową dla całej Koalicji. Strategia „wszyscy chętni zaproszeni są na pokład” była dużym błędem Schetyny. Gdyby ograniczono się tylko do Nowoczesnej, PSL i SLD- wynik mieliby dużo lepszy (co ważne- kosztem PiSu).

Nowoczesna, jako NPZ (Nieudany Projekt Zastępczy) od dłuższego czasu jest w fazie „kontrolowanego wygaszania” i skazana jest na łaskę szefa PO. Wkrótce prawdopodobnie przestaną być w ogóle wymieniani jako członkowie Koalicji (szkoda miejsca na afiszu) i oficjalnie staną się Platformą. Zresztą oni muszą się szybko zlikwidować, bo na partii ciążą niespłacalne zobowiązania finansowe, które chcą przerzucić na (a jakże) skarb państwa oraz męża myszki-agresorki, który ze strachu przed komornikiem przepisał na żonę cały majątek (zabawne byłoby, gdyby puściła go teraz z torbami poprzez rozwód, a znając jej wyrachowanie- jest to wielce prawdopodobne). Partia „polskiego JFK”, której IBRIS swego czasu dawał 31% poparcia- kończy właśnie swój 4-letni żywot.

Na największych frajerów w tych wyborach wyszło PSL. Według badań, 70% rolników głosowało na PiS, a tylko 18% na POKE. PSL wszedł związek z lewakami, komuchami i KODziarstwem, co zostało „docenione” wśród ich dotychczasowego, konserwatywnego elektoratu wiejskiego, który w dużej części przepłynął do PiS. Niemal na pewno w wyborach parlamentarnych PSL wystartuje osobno, ale ich dotychczasowi wyborcy nie zapomną im mariażu z Nowacką, SLD i ekoterrorystami od Kudłatego. PSL teraz co najwyżej może liczyć na „beton”, czyli wiejską klasę wyższą, której wcześniej umożliwiał interesy na styku polityki i biznesu. To jednak nie wystarczy na osiągnięcie 5% progu jesienią. PSL został przez Schetynę wyciśnięty jak cytryna i wypluty, jak guma do żucia, która straciła smak. PSL może teraz co najwyżej zawalczyć o konserwatywny elektorat POKO, zresztą już zaczęli to robić. Władysław Kosiniak-Kamysz u „Stokrotki” w TVN potępił światopoglądowy skręt w lewo całej Koalicji oraz skrytykował Tuska i Jażdżewskiego, którzy swoimi antykościelnymi działaniami mieli napędzić zwolenników PiSowi. Plus jest taki, że jeżeli PSL się odłączy (a na 99% tak będzie)- POKO będzie musiało jeszcze bardziej skręcić w lewo, a tym sposobem potracą kolejnych wyborców na rzecz PSL i PiS.


PiS potknął się na przejściu dla pieszych w Hajnówce, gdzie przejechał go Cimoszewicz z pijaną zakonnicą w ciąży

Wśród sympatyków POKO po wyborach ścierają się 2 nurty. Pierwszy to „nurt klasyczny” (stosowany od 4 lat), zwany też „nurtem Matrix”, czyli udawanie, że odnieśli wielki sukces, a PiS przegrało z kretesem (oraz podpieranie tego pokrętnymi „argumentami”).  Drugi (groźniejszy dla PiS) nurt jest „realistyczny”, czyli zauważenie faktu, że jednak przerżnęli oraz próba wyciągnięcia wniosków na przyszłość. Nurt klasyczny jest jednak dużo silniejszy i dużo wygodniejszy, więc POKO z pewnością będzie go kontynuowało, w dodatku jeszcze bardziej intensywnie. W najbliższych miesiącach w wydaniu PO czeka nas zatem: wincyj LGBT, wincyj podjudzania, wincyj antyklerykalizmu, wincyj rzygania na wyborców PiS, wincyj hejtu w TVN/GW, wincyj tęczowej Matki Boskiej, wincyj cyrkowania na ulicach, wincyj darcia ryja na posiedzeniach sejmowych, wincyj antyPiSowskich billboardów, wincyj strajków w budżetówce, wincyj skarg do Timmermansa, wincyj „czarnych protestów”, wincyj filmów Sekielskiego, co naturalnie przełoży się na wincyj posłów dla PiS jesienią.

Grzegorz Schetyna powiedział: „Pomysł na pokonanie PiS? Uważam, że ten pomysł jest. Tylko trzeba go dobrze znaleźć„. Czyli po 4 latach w opozycji w końcu wpadli na to, że „pomysł gdzieś jest”, ale dopiero zamierzają go poszukać. Ten pomysł to oczywiście zmniejszenie straszenia rywalem oraz wzięcie się do roboty, ale na to już nie ma czasu. Powinni to realizować już od 2015 roku, a nie teraz, 5 miesięcy przed wyborami do parlamentu. W związku z tym, że nie zdążą- zostaje im tylko klasyka, czyli to, co robią od lat (bezustanna krytyka rywali na wszelkie możliwe sposoby oraz dalszy światopoglądowy skręt w lewo). Schetyna zapowiedział też… dalsze poszerzenie Koalicji. Ciekawy jestem o kogo jeszcze można ją poszerzyć, skoro wszyscy już tam są, a niektórzy (Nowacka) wstępowali do niej nawet dwukrotnie. Chodzi o Związek Poszukiwaczy Złota, a może o Towarzystwo Płaskoziemców?

Schetynie i spółce jako naukę poleciłbym serię filmów „Zemsta Frajerów”, mogliby się wiele nauczyć. PiS w tym filmie występuje jako kozaki, którzy właśnie wygrali czwarte wybory z rzędu i po raz pierwszy przekroczyli 40% zdobytych głosów. Platforma to z kolei frajerzy, ale dużo bardziej frajerscy od tych z filmu, bo tamci byli po pierwsze sympatyczni, po drugie pracowici, a po trzecie mieli plan i wizję. Platforma to z kolei frajerzy i leniuchy bez programu i w dodatku niesympatyczni (wyzywający wszystkich wokół od motłochu i pijaków za 500+). Jedyne co mają to zgraja sfanatyzowanych wyznawców, wyhodowanych przez TVN/GW. Na takiej „bazie” nie da się przejmować elektoratu od rywali. Wprawdzie PO dosyć dobrze schowała swoich największych „obciachowców” (konia z rzędem temu, który w ostatnich 3 tygodniach widział Broniarza, Kijowskiego, Kasprzaka czy Rudą z KOD), ale dalej jest to Partia Obciachu, która nie ma nic do zaoferowania poza błaznowaniem. Według mnie- POKOT wkrótce się posypie i zaczną się z powrotem różnicować (zwłaszcza PO z PSL). PO pewnie znów będzie bredzić o jakichś zmianach, ale popatrzmy na ich listę z eurowyborów- znajdziemy tam większość żyjących byłych premierów: Kopacz, Miller, Cimoszewicz, Belka, Buzek. Ponadto mieli poparcie Pawlaka, Komorowskiego, Kwaśniewskiego, Wałęsy i Tuska, a Marcinkiewicz też był bardzo blisko kandydowania z ich listy (uwalił go Schetyna z powodu niezapłaconych alimentów). Czy partia, mająca w składzie tyle „betonu” może w ogóle mówić o jakichś zmianach? Wszak to wręcz wzorcowi konserwatorzy dotychczasowego układu politycznego.


Wiosna i Razem

O Partii Razem krótko- mogą już zwijać interes (czyli wskoczyć do POKOTu, może Grzegorz im rzuci jakieś miejsca na listach do sejmu, alternatywą jest podzielenie losu partii Palikota). Wytyczne z lewackiej centrali były jasne: Lewaku, masz głosować na Biedronia!

Tak też lewacy i wielbiciele „fajnizmu” zrobili, co wystarczyło na 6,1% i trzecie miejsce w Polsce- ostatnie, które premiuje wysłaniem posłów do Brukseli, konkretnie wybierze się tam trzech: Robert Biedroń, Łukasz Kohut i Sylwia Spurek. W Polsce zostają m.in. Joanna Schroniskus-Wielgus, Wanda Nowicka i Krzysztof Śmiszek (partner Biedronia).

Wiosna jest na fali opadającej, początkowo dawano jej nawet 13% poparcia, teraz dostali 6% (gdyby wybory były miesiąc później, to pewnie by nie przekroczyli 5%). Kluczowe było dla nich wspomniane poparcie lewackiej centrali oraz samego Fransa Timmermansa, gdyż lewaki mają wiele cech klasycznego leminga (zero inicjatywy, tylko czekanie na rozkaz). Kalendarzowa wiosna kończy się 20 czerwca i mniej więcej wtedy poparcie dla partii Biedronia spadnie poniżej 5%.

Biedroń na 5 lat zniknie w Brukseli, więc partii potrzebny jest nowy przywódca na grunt krajowy. Takiego nie ma i raczej nie będzie, więc prawdopodobnie Wiosnę czeka porażka w wyborach sejmowych i los Nowoczesnej (wchłonięcie przez POKO) lub los partii Palikota (polityczny niebyt). Gdy w 2024 roku Biedroń wróci z Brukseli, to wprawdzie ze Śmiszkiem będą jak króliczki z reklamy baterii, ale z samej „Wiosny” już nie będzie co zbierać.


Konfederacja

Tu szczerze mówiąc nie chce mi się pisać, jestem załamany. Byłem pewny, że się dostaną, ale osiągnęli tylko 4,5%. Konfederacja ma jednak szansę odkuć się jesienią, należy przede wszystkim zmobilizować młodych ludzi do głosowania (którzy w niedziele poszli sobie na piwo, zamiast do urn). Poza młodymi, bastionami Konfederacji są emigranci (zwłaszcza amerykańska Polonia, wśród której Konfederacja uzyskała lepszy wynik, niż POKOT). Inną szansą dla Konfederacji są… Żydzi, którzy na pewno nie będą siedzieli cicho przez 5 miesięcy i co chwilę wypływał będzie temat roszczeń, który Konfederacja musi intensywnie nagłaśniać. Sytuacja jest podobna, jak na TYM filmiku (Katarzyna Figura to „Polska”, a Kowalewski to „roszczenia żydowskie”). Żydzi niby wiedzą, że chwilowo nie mogą poruszać pewnego tematu dla swojego własnego dobra, ale podświadome instynkty są silniejsze. To paradoksalnie szansa dla Konfederacji.

Kolejną szansą jest demografia. Za jakieś 20 lat większość ludzi będzie potrafiło obsługiwać internet (w zgrabniejszy sposób, niż wchodząc na duże portale), z kolei spadnie rola telewizji. To oczywiście sprzyja prawicy i antysystemowcom, jednak ci nie mają tyle czasu, bo właśnie ważą się losy Polski.

Trudno powiedzieć, jak będzie wyglądał skład Konfederacji na jesieni. Ponoć jutro ma dojść do rozstania z Januszem Korwinem-Mikke. Z jednej strony to dobrze, bo przynajmniej nie będą go musieli pilnować i wyciszać, ani świecić oczami po jego dziwnych wypowiedziach, ale z drugiej strony- Korwin pewnie wystartuje osobno i podzieli elektorat prawicowy jeszcze bardziej (czyli osobno będzie: Konfederacja, Kukiz’15, Korwin, a pewnie też jakiś Gwiazdowski, przy czym nikt z nich nie przekroczy 5%).

Inną szansą jest to, że wszyscy politycy Konfederacji będą obecni w Polsce w czasie kampanii. Kadry są dosyć wąskie (choć nie aż tak wąskie, jak u Biedronia). Gdyby konfederacyjne sławy dostały się do Brukseli- w Polsce zostałby tylko Marek Jakubiak i Dobromir Sośnierz (którzy startowali z symbolicznego, 10 miejsca). Nie byłoby rozpoznawalnych osób na listach jesiennych, ale w obliczu porażki niedzielnej- wszyscy będą gotowi startować do sejmu. Wkrótce czekają nas zmiany w Konfederacji, więc nie ma sensu teraz spekulować na przyszłość. Ważne, żeby utrzymać przekaz anty-roszczeniowy i antyimigrancki, przebijać się do ‚tradycyjnych’ mediów (inaczej nikt po 50-tce na nich nie zagłosuje) oraz zmobilizować młodych do głosowania. Jakby nie patrzeć- Konfederacja to obecnie czwarta siła polityczna w Polsce, z bliskim dystansem do trzeciej. Mam nadzieję, że jesienią dadzą radę, inaczej trzeba będzie zacząć rozglądać się za jakąś modną jarmułką.


Kukiz, Gwiazdowski i Polexit

Gdyby nie te 3 wymienione komitety, to na pewno Konfederacja przekroczyłaby próg. Zwłaszcza Gwiazdowski i Polexit były szkodliwe, bo od początku było wiadomo, że się nie dostaną, a tylko zmarnowały 0.6% elektoratu antysystemowego. Paweł Kukiz po zdobyciu 3,7% głosów niestety jest w bojowym nastroju i nie wchodzi w grę rezygnacja z polityki, ani połączenie z Konfederacją. Zapowiada on intensywną kampanię przed wyborami parlamentarnymi. Na jesień pewnie dostanie 2-3% (odebrane Konfederacji). Wracają stare demony podzielonej prawicy, która nie ma w Polsce nic do powiedzenia od 80 lat.


Propaganda sukcesu i ból dupy

Na otarcie łez po klęsce Konfederacji dostaliśmy mnóstwo internetowego lol-contentu oraz „bulu dópy” sympatyków POKO i lewactwa. Oni zamiast wziąć się do roboty i próbować zawalczyć o elektorat PiS- robią coś dokładnie odwrotnego, czyli zrażają do siebie ten właśnie elektorat, obrażając i mieszając go z błotem. jednocześnie mienią się oni wielkimi „demokratami”. Ja uwielbiam się tym zjawiskiem delektować, poniżej kilka przykładów:

Bronisław „Szogun” Komorowski powiedział: „Jest charakterystyczne i warte przeanalizowania to, że PiS wygrywało w tych kręgach wyborczych, które nie płacą podatków. (…) Dla KE „kierunkiem prawidłowym jest skierowanie swojej oferty do tych, którzy płacą podatki„- wypowiedź w kontekście luki VAT za czasów PO brzmi co najmniej dziwnie. Ponadto mamy tu do czynienia z kolejnym obrażaniem elektoratu rywala, a więc zamknięciem się na jego potencjalny przypływ do POKO.

Profesor Sadurski, sympatyzujący z PO i KODem również wyrzygał się na wyborców PiS. Miał im do zarzucenia to, że pochodzą ze wsi, mieszkają na zadupiu cywilizacyjnym, nie reagują na „afery” Gazety Wyborczej i tolerują pedofilię w kościele. Powiedział na koniec: „Nie przechodzi mi przez gardło stwierdzenie, że wyborca jest głupi” (problem w tym, że właśnie przeszło mu to przez gardło).

Maciej Stuhr i Maja Ostaszewska są w szoku i „nie potrafią tego ogarnąć rozumem„. Krystyna Janda wrzuciła na pejsa chamską grafikę, gardzącą babcią z różańcem.

Marek Sawicki, poseł PSL powiedział, że spotkał w sklepie znajomych rolników, którzy zaczepili go, mówiąc: „Słuchaj, gdybyście nie poszli razem z homoseksualistami, to pewnie byłoby lepiej„.

Jan Hartman napisał, że stawką jesiennych wyborów jest „przyszłość cywilizacyjna Polski” (w domyśle- wyborcy PiS to antycywilizacja i zacofanie).

Jarosław Kurski (wiceMichnik) napisał, że media PiSu: „Straszyły więc Niemcem, uchodźcą, Żydem i jego roszczeniami„. Ja niczego takiego nie zauważyłem, a już szczególnie w kwestii roszczeń, o których PiS mówi, że nie są żadnym problemem.

Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział: „My przed tym przestrzegaliśmy, że wyborca w Polsce jest wyborcą raczej konserwatywnym niż skrajnie lewicowym„. Kogo przestrzegaliście, siebie samych? Po co więc wchodziliście do tej śmiesznej Koalicji, najeżonej lewacką ekstremą?

U największych radykałów antyPiSowskich, czyli wśród sympatyków Gazety Wyborczej i „Soku z Buraka” powszechne jest przekonanie, że wybory zostały albo sfałszowane, albo wyborcy zostali przekupieni. „Dziennikarz” GW, Wojciech Czuchnowski insynuuje na Twitterze, że PiS przekupił wyborców, więc ci wyborcy powinni teraz pójść do więzienia.

Krzysztof Śmiszek z Wiosny (partner Biedronia) powiedział: „Ludzi interesowały programy socjalne. Nie chcieli rozmawiać o LGBT czy uchodźcach„. Króciutka wypowiedź, a zawiera mnóstwo elementu rakotwórczego. Po pierwsze, u tzw. „uchodźcach” jako jedyna mówiła Konfederacja, cała reszta partii (z Wiosną na czele) udawała, że ten temat w ogóle nie istnieje (TUTAJ wyjaśniałem zjawisko). Jeżeli chodzi o LGBTQWERTYHUJ- Wiosna oparła na tym swą kampanię (gdyż nic innego nie mieli do zaoferowania). Śmiszek słusznie zauważa, że ludzi to zbytnio nie interesuje, ale problem polega na tym, że jego partia nadal będzie kontynuowała strategię, którą sami uznali za nieskuteczną. Wiedzą oni, co zrobili źle i… dalej, z uporem maniaka będą to robili. Fuck logic.

Na forum GW przeczytałem fajną wypowiedź: „Dziwna zbieżność między wynikami wyborów, a sondażami OBOPu który jako JEDYNYA sondażownia dawał tak wysokie poparcie dla PiSsu. Coś mi tu śmierdzi„. Czyli, jeżeli dana sondażownia najlepiej z wszystkich przewidzi wynik, to znaczy, że… coś śmierdzi 🙂 Bardzo popularne o wyborcach PiS są wypowiedzi typu: niewykształcony motłoch, zacofani, ślepi, głupi i leniwi, biedni, patologia, bezrobotni, idioci itd. Im więcej tego, tym lepiej dla PiS. Ogólnie najśmieszniejsze są wypowiedzi zwykłych sympatyków PO (na pejsie czy forach GW), tam jest najwięcej bólu tyłka, polecam koneserom.

Tyle na dziś. Tak sobie ostatnio myślałem, że trzeba będzie wrócić do korzeni tego bloga, czyli więcej pisać o ubogaceniu kulturowym, marksizmie, rozpadzie społeczeństw, a mniej o polityce bieżącej.

Mapka z podziałem na gminy pokazuje, że już nie tylko ludzie z terenów zamieszkanych przez Polaków przed 1945 głosują na PiS, ale robi to także coraz więcej osób, przesiedlonych po „Jałcie” z terenów byłego zaboru rosyjskiego.

RacimiR:, 28.05.2019

81 thoughts on “No i po wyborach

  1. Najbardziej śmieszy te obrażanie wyborców PiS (a jeszcze kilka tygodni temu Schetyna odwiedził Podkarpacie pozytywnie wypowiadając się o tym regionie), ale to świadczy że nie mogą nic zrobić aby przyciągnąć ich do siebie i pozostaje im tylko taka frustracja z powodu wyników wyborów.
    Jeszcze raz podkreślę że pogłębia się system dwupartyjny, wszakże trzecie miejsce czyli skrajnie lewacka Wiosna ledwo wczołgała się nad próg (uważam że gdyby frekwencja była o kilka % wyższa i dobiła do 50% to skończyliby pod progiem). A PiS-owi udało się zmobilizować swoich wyborców, działacze partyjni zdali sobie sprawę z wagi tych wyborów, że ewentualna przegrana będzie fatalna w skutkach, elektorat PiS-owski też chyba zdawał sobie z tego sprawę, co by tu nie mówić widać było że działacze PiS-u bardzo się starali aby przyciągnąć wyborców. Co ciekawe PiS dostał o pół miliona głosów więcej niż w parlamentarnych w 2015 roku, mogło przyczynić się do tego to że duża część wyborców PSL zagłosowało na PiS (moim zdaniem gdyby poszli sami to przekroczyli by próg wyborczy), teraz mleko się rozlało i nie odzyskają wyborców, jedynie mogą powalczyć o resztki konserwatywnego elektoratu PO. Warto też zwrócić uwagę że w zachodniej Polsce choć wygrała KE to i tak PiS osiągnął tam całkiem dobry wynik (dobrze to uwzględnia mapa powiatów lub gmin)
    A frekwencja w parlamentarnych będzie wyższa, może dobić nawet do 60%, wtedy znajdą się w Sejmie tylko dwie partie czyli PiS i KE (zapewne pod inną nazwą i bez PSL-u, myślę natomiast że SLD pozostanie w koalicji bo i mieli te kilka mandatów a ich elektorat jest blisko z Platformowym), Wiosna zapowiedziała że wystartuje samodzielnie a z tego względu zapewne skończy pod progiem. No i środowiska narodowców i Kukiz’15 według mnie powinni wystartować z jakiejś jednej partii (nie powinni tworzyć koalicji ponieważ dla koalicji próg wyborczy będzie wynosił 8% nie mówiąc już o tym że już sama wysoka frekwencja będzie problemem).

  2. Dzień dobry, moim skromnym zdaniem konfederacja mimo że jest najnormalniejszą opcją polityczna w Polsce, to jednak brakuje jej elementu showmana albo pomysłu jak dotrzeć do ludzi, bo samym mówieniem o roszczeniach żydowskich to dużo nie zdziałają.
    Konfederacja powinna mówić do ludzi językiem i tematami które ludzie rozumieją czyli :
    – ograniczenie biurokracji i z jakimi plusami się to wiąże
    – likwidacja ZUS-u i NFZ-u wtl takiej formie jaka teraz jest
    – nie ruszać tematu 500+ przez 2-3 lata żeby czasem ktoś nie pomyślał że trzeba to zlikwidować
    – uśmiechnąć się do lewaków i ich nie drażnić oczywistymi prawdami o feministkach i rownosciach plci itp
    – po prostu pokazać jak można lepiej wydawać hajs i z czym się wiąże inwestowanie w nowe technologie i tak dalej o tak dalej l. Tylko z tymi nowymi technologiami to też tak żeby prości ludzie ogarnęli o co chodzi – czyli ile więcej hajsu przy mniejszym nakładzie pracy z tego można mieć

    • przeciez to kanapowe ugrupowanie skłąda się z samych showmanów, z Koriwnem na czele. Brak realnego programu, wymyślanie dziwnych frazesów jak… POPIS? co to w ogóle jest, i jednozdaniowych formułek żeby było je łątwo zapamiętać. Wyborcy konfederacji obrażają wszystkich dookoła siebie i uważają się za tych najmądrzejszych na świecie – pod tym względem są dokładnie takim samym otumanionym elektoratem, jaki znajduje się w każdym ugrupowaniu. Niestety po n-nastej sromotnej przegranej w wyboracj, sympatycy korwina zamiast… usunąć ze swojego ugrupowania Korwina, to nadal udają, że jest on jakimś guru i na czymś się zna, bo w 92 stworzył projekt ustawy lustracyjnej w taki sposób, że wybitnie ąłtwa było go odrzucić. Przypadek, prawda, biroąc pod uwagę 20 lat w SD i żadanie honorów dla Jaruzela i Kiszczaka, a także płaszczenie się przed Putinem

      od RacimIR: Masz lepszy pomysł, może głosować na PiS? Konfederacja ma realny program (w przeciwieństwie do POKO), wystarczy poszukać. W poprzednich eurowyborach Korwin wygrał, teraz było bardzo blisko. Tragedii nie ma. Jeżeli masz lepszą alternatywę dla prawicowego wyborcy to napisz, bo ja takiej nie widzę.

  3. Niestety do PE wchodzi też Róża Gräfin von Thun und Hohenstein gwoli ścisłości.

    Również głosowałem na Konfederację i również jestem rozczarowany.
    Wręcz zdruzgotany, patrząc kto wchodzi do PE i ilu ludzi na nich głosowało (POKOT).

    Korwin nie ułatwia, już daje paliwo przeciwnikom politycznym:
    https://www.o2.pl/artykul/korwin-mikke-napluje-rolnikom-w-geby-6385781755295873a
    Może w tym szaleństwie jest metoda? Na pewno zostaje zauważony.

  4. https://nczas.com/2019/05/27/przestepcy-kochaja-koalicje-europejska-i-biedronia-schetyna-musi-byc-zadowolony-ze-swoich-wyborcow/ ciekawi mnie bardzo czy te kilka procent dla Konfederacji to osoby które zostały skazane za antysejsmityzm, abtukraińskość itp o których jeszcze nie wiemy
    pis teraz wygrał tylko dlatego że tamci popełnili od groma błędów protest oduczycieli te rzeczy, no i pis nie puścił noł nejmów jak w samorządowych, na jesień im już tylko noł nejmy zostały a takich jak Macierewicz wątpie aby wystawili
    i ciekawostka
    https://nczas.com/2019/05/27/forum-zydow-polskich-mowi-bez-ogrodek-antyzydowskosc-nie-poplaca-pis-nazywa-partia-rozsadnie-prozydowska/

    • Cytowanie nCzasu jako poważnego źródła w jakiejkolwiek polemice to jest nieporozumienie… to już wyorcza jest bardziej wiarygodna i mniej prorosyjska

      od RacimiR: Bez przesadyzmu. Ja sądzę, że jeżeli artykuł jest dobrze napisany, to nieważne, gdzie się ukazał. Nawet w Wybiórczej znajdą się perełki (np. Sroczyński).

  5. Pis wygral zasluzenie – po prostu po raz pierwszy po 1989r kupil ludzi socjalem, obiecal i slowa dotrzyma, szydlo w wsiach i malych miejscowościach po prostu znokautowala wszystkich innych kandydatow. Dodatkowo propaganda w mediach zrobila swoje.
    Kasa z podatków od ciezko pracujacych mieszczuchow leci na dzieciorobow na wsi.
    Moja dalsza rodzina 100% pis (wszyscy dwoje dzieci, kobita nie pracuje siedzi na wsi a chop za granica schnela arbeiten).
    Najbardziej ze zwyciestwa pisiorkow ciesza sie beznapletkofcy – jeden nawet znany nam lider w przemysle holokaust na twitter
    walnal szmonces ‚jaki jest wynik konfederacji? 4,47%’.

    Mlodzi ludzie poszli do wyborow i glosowali na … wiosne!
    Wprawdzie na konfederacje też ale wiosne widac bardziej.
    Widocznie nasza młodzież ma zlasowany mozg tvn-em.

    O konfederacji i wogole prawicy szkoda gadac, nikle nadzieje.
    Sukces wyborczy zapewniaja partie ktore sa minimum dekadę w sejmie (nie rozplywaja sie jak samoobrona, ruch palikota czy inne ligi rodzin polskich) tak jak pis z kaczka czy platfusy z tuskiem (tak tak w grudniu tusk wraca i don schetino wypad, moze nawet w czerwcu tusk zaccznie kampanie i porzuci stanowisko krola jewropy).
    Konfederacja teraz jest jak poko czy kukiz – duzo tam indywidualistow, walka o stołki i 24h po wyborach te sztuczne twory rozpadaja sie (korwin mowi adijos amigos, miller mowi fuck, kosiniak kamysz a sioooo) za tydzien nikt o takim tworze nie bedzie pamietal.
    Kukiz najbardziej mnie wkurza, pomimo wielokrotnyh zaproszen od Braun woli swoja rozpadajaca sie klike. Oba ugrupowania maja podobna licczbe glosujaccych kukiz 500tys konfederacja 600tys.
    Jak czytam na wiki prrogram konfederacji to tez cienko.
    Wszak 447 von, uhodzcy von ale ekonomia to tylko zachowajmy zlotowke i na tym koniec, reszta to pierdy typu zaostrzenie aborcji czy odbiurokratyzowanie panstwa.
    Jesli powtanie jakakolwiek partia prrawicowa to musi miec lidera z doswiadczeniem politycznym dyktatora jak np. Kaczyński, a nie zbieranine typu komediant korwin (swoja droga powinni go schowac do szafy jak pis Macierewicza przed wyborami), rapera, babkę psychuszke skrobanki von, chopczyki o urodzie gimbazy.
    Winnicki powinien tam rzadzic twardą ręką dyktatora, ewentualnie braun. Reszta morda w kubel. I sukces murowany.

    Psl nie ma chuja we wsi by samodzielnie wygrali parlamentarne – ich elektorat ma pis.

    Powiem wam jak na jesieni bedzie: pis 55% po 45% reszta ugrupowań parrtiopodobnych pod progiem 5%.
    Na zjednoczenie skrajnej prawicy czy skrajnej lewicy szans nie ma – każdy pojdzie osobno i przypadną. Wiosna to chwilowy dupo-wytrysk.
    Aha w sprawie roszczen czy nachodzcow bedzie porozumienie ponad podziałami – czyli popis bedzie za.

    Jakby nie patrzec my polactwo zasluzylismy na nas los szabas gojow. Pod poprzednim artykulem skomentowalem ze 90% polakow to glupcy, terraz chyba nawet mysle ze 99%.

  6. Szkoda kurwa strzępić ryja. Człowiek to widzi i tylko zwiększa mu się poziom Breivików we krwi bo zezwierzęcone bydło pamiętające stalinizm układa mu kraj na wzór ustroju wcale nie minionego. Cimoszenko – 200 tys, Buzek – kurwa 2 czy 3 wynik w kraju (notabene typo ma 80, skurwiel przekręci się do końca kadencji), Kopacz, sołtys z Chobielina, pierdolony Czarnecki który najwyraźniej przyspawał się dupskiem do stolicy jewromarksizmu. By obraz spierdolenia był pełny dodajmy Robiego Balboę pierdolącego się w brukselskich kuluarach z tym swoim Śmiszkiem. Niech ktokolwiek zaora ten zasrany kontynent atomem, przynajmniej fani Fallouta będą mieli radochę.
    Prawica ma szansę na jesieni jeśli Kukiz rozpierdoli się samochodem po pijaku a Korwin zamknie mordę i nie wyjeżdża z hehe Hitlerem, hehe lekką pedofilią i hehe wycieczkami helikopterowymi Pinocheta bo w tej chwili ten stary cap tradycyjnie robi krecią robotę. Wtedy wyciągnąć Brauna, Mentzena i Sośnierza całych na biało i niech grzeją do czerwoności roszczenia nazistowskiego parapaństwa położonego w Palestynie (ile bym dał by Michalkiewicz zdecydował się na powrót do polityki).

    Przepraszam Racimirze, gdyż zwykle staram się tu hamować z bluzgami ale „not today” jak mówili w pewnym co dopiero zakończonym serialu.

    od RacimiR: Ogólnie to się zgadzam. Magdalenka ma się świetnie. Chyba jedyną szansą na jej obalenie jest wymiana pokoleniowa, bo oni wiecznie żyć nie będą, a taki Wałęsa junior właśnie wraca do bazy. Pewnie gdyby Kwaśniewski czy inny Borowski kandydował, to też by dostali z 200.000 głosów.

    • Środkowa Ręka Sorosa – w 100 % się zgadzam, nawet z tymi wulgaryzmami, bo szlag człowieka trafia, jak widzi co się dzieje i jaka zgnilizna i syf toczy Europę i Polin.

      RacimiR – obawiam się niestety, że to pokolenie marksistów tak łatwo nie wymrze. Co z tego, że czerwone matuzalemy wymrą, skoro przygotowali nowy czerwony narybek, a ten narybek już hoduje kolejne czerwone kijanki do politycznego akwarium. Trzeba byłoby ich wszystkich zesłać na Madagaskar i stworzyć im tam lewicowy raj (częściowo taki jak na Kamczatce połączony z Kubą, Albanią, Liberią i Koreą Północną), dokładnie chroniony, by nikt ani z zewnątrz do środka ani z wewnątrz do świata normalnych ludzi się nie przedostał. Marksizm jest wirusem umysłowym, bardzo zakaźnym i niestety niebezpiecznym, bo ludobójczym.

      od RacimiR: Marksiści nie muszą wymierać, ani nie trzeba ich nigdzie wywozić (często spotykana w internecie retoryka „wywózkowa”, gdzie obie strony by najchętniej rywali gdzieś wywiozły – nie sprzyja porozumieniu i debacie).
      Na marksizm najlepszym lekiem jest głód. Wtedy problem mija momentalnie, jak w reklamach tabletek. System, w którym za ‚nicnierobienie’ dają kasę- skazany jest na zagładę. W Polsce na szczęście tego jeszcze nie ma (kasa jest na wychowanie dzieci i dla emerytów, i to śmiesznie mała w porównaniu z zachodem). Dlatego marksiści w Polsce to na obecną chwilę małą część populacji, głównie rozpieszczone dzieci bogatych rodziców, skupione w największych miastach. Niestety Soros i spółka chcą to na siłę zmienić i wprowadzić model zachodni, otwierając liczne organizacje i fundacje, które „naprawiają świat” za publiczne pieniądze, a ich kadry to wylęgarnia marksizmu. Nie można dopuścić do rozrostu tego raka nad Wisłą.

  7. Chciałbym poznać twoje zdanie na temat #R i MaxTV Maxa Kolonko który deklaruje że są trzecią siła prawicową w Polsce. Oficjalnie jest teraz jeden wielki hejt na Konfederacje i ich sympatyków.
    twoją strone odkyłem nie dawno i jest chyba moim największym źródłem informacji
    pzdr

    od RacimiR: Trudno mi powiedzieć wiele o Kolonce, bo go od jakichś 2 lat zwyczajnie nie oglądam. Z tego co widzę po ilości odsłon- wielu też dało sobie spokój. Te pierwsze odcinki MaxTV były naprawdę dobre, ale potem Kolonko zaczął coraz więcej pierdół gadać, nierzadko fejków i pokrętnych teorii spiskowych, często też ulegał emocjom na antenie. Mam też wrażenie, że nie jest on jakoś wybitnie inteligentny (oczywiście głupi nie jest, ale kiedyś wydawało mi się, że jest dużo mądrzejszy).
    Skoro hejtuje Konfederację, to może Trump go pozyskał?
    Największe źródlo informacji? hehe nie rób tego, tu są informacje bardzo nieregularne i osobiste przemyślenia.

  8. Konfederacja jako jedyna nagłaśniała największe obecne zagrożenie jakim jest realizacja uroszczeń. To jest gwoźdź do trumny ekonomicznego trupa Polski. To jest Finis Poloniae, i oficjalne przekazanie nas w niewolę żydom, a mimo to po 30 latach od okrągłego stołu 80% polaków dalej głosuje na POPIS, czyli elity w prostej linii wywodzące się od Kiszczaka i Jaruzelskiego, które uczestniczyły w deindustrializacji(rozkradaniu) Polski w latach 90. Co prawda to, że poparcie nagle im spadło z 6,5 do 4,5% (czy jakoś tak) to oczywisty wał, ale ciężej byłoby ich zwałować gdyby mieli 20%. Niestety nie mieli 20% ponieważ, albo racje ma Stonoga, że Polacy są chuj warci i trzeba ich jebać, albo Korwin, że z założenia chuj warta jest demokracja, która zawsze musi być głupia i nie można mieć pretensji do zwykłych ludzi, którzy w sprawach, które ich bezpośrednio dotyczą głupi nie są, ale na co dzień nie maja czasu na interesowanie się polityką. Niestety dali sobie wmówić, że głosowanie to ich wielce obywatelski obowiązek (musisz iść zagłosować, w przeciwnym razie nawet do narzekania nie będziesz mieć prawa). Tacy ludzie zagłosowali na mainstreamowe, okrągłostołowe partie dysponujące milionami, a te 6%, które zagłosowało na Konfederacje to nieliczna świadoma elita (nie żebym miał zawyżone mniemanie o sobie, ale taka jest prawda).
    Po za tym, wielu przeciętnym ludziom nie mieszczą się w głowie postulaty Korwina i poniekąd słusznie zresztą. Osobiście uważam, że wolny rynek to ideologia promowana w państwach, których gospodarki chce się przejąć, natomiast państwowe powszechne szkolnictwo, służba zdrowia i system ubezpieczeń to nasze narodowe osiągnięcia wypracowane jeszcze w PRL. Niestety (m.in. ze względu na wolnorynkowe reformy) obecna sytuacja finansowa Polski jest tak dramatyczna, że subwencje z UE nie pokrywają nawet kosztów obsługi bieżącego zadłużenia zagranicznego, dlatego z praktycznego punktu widzenia jak ktoś jest zadłużonym po uszy bankrutem to w pierwszej kolejności pozbywa się rzeczy, na których utrzymanie go nie stać, więc analogicznie musimy powyższe sektory sprywatyzować. Obecnie każdy drobny przedsiębiorca musi płacić ponad 1000 złotych ZUSu! Do tego podatek, a i tak nie ma co liczyć na emeryturę, ani opiekę medyczną. ZUS to rak, który toczy drobnych przedsiębiorców, na których w dużej mierze opiera się polska gospodarka, dlatego trzeba tego raka amputować by ludzie złapali oddech i odżyli. Tym co teraz wypracowali wkład wypłacić to co im się należy, ale nie wciągać kolejnych pokoleń w to bagno. Wszystko wtedy ruszy: gospodarka, demografia itd. Natomiast jest to zrozumiałe dla mnie i dla ludzi tutaj na forum, ale nie dla większości społeczeństwa, dlatego nie powinni tego brać na sztandary w kampanii i wprost tego społeczeństwu komunikować, bo w przyszłości ciezko będzie o więcej niz te 6%. Na potrzeby demokratycznego zwycięstwa powinni odsunąć to w kampanii jak najbardziej na bok i jak trzeba to nawet nakłamać i naobiecywać jeszcze większy socjal w postaci wyższych emerytur itd. Dla dobra polskiej sprawy wszystkie środki są uświęcone i dozwolone!
    Konfederacja oczywiście nie jest idealna i różnice światopoglądowe zawsze będą, ale ze względu na uroszczenia innego wyboru nie było.
    Ja osobiście z czystym sumieniem głosowałem na Jacka Wilka i zgadzam sie praktycznie ze wszystkimi postulatami, za którymi lobbował:
    -likwidacja ZUSu.
    -ratowanie polskiego górnictwa poprzez rozwijania technologii podziemnego zgazowania węgla.
    -przywrócenie handlu z Rosją, gdyż przez obecne embargo bardzo cierpią nasi rolnicy, którzy utracili ogromnie rynki zbytu i obecnie balansują na granicy opłacalności (polecam kanał agrounia).
    -realizacja jedwabnego szlaku
    Co do zwycięstwa Pejsów to dawno już wyzbyłem się złudzenia jakoby byli mniejszym złem, dlatego wcale by mnie nie cieszyło ich ewentualne zwycięstwo. Biorąc pod uwagę, że pedał to również opcja niemiecka sytuacja jest remisowa i tak jest dużo lepiej.
    W ogóle to w kontekście uroszczeń ewentualne zwycięstwo opcji niemieckiej mogłoby jakoś skomplikować ich realizacje i odsunąć ją w czasie. Tak samo jak w 2015 odsunęło je w czasie zwycięstwo opcji amerykańsko-izraelskiej, niestety Macierewicz ściągnął tu w międzyczasie amerykańskie wojska przez co ich wysokość urosła z 65 do 300 miliardów.

    od RacimiR: Roszczenia to obecnie najważniejsza rzecz w polskiej polityce.
    Dług w stosunku do PKB stoi obecnie w miejscu, więc tragedii nie ma, w porównaniu z tym co było za PO czy SLD (wtedy twardo 3% rocznie rosło). W systemie demokratyczno-partyjnym nie opłaca się spłacać długu, bo gdy się go zacznie spłacać (zaciskając pasa, co zawsze jest bolesne), to za chwilę wybory wygrają lewaki i zadłużą kraj z powrotem (finansując sobie poparcie z tego, co prawica zaoszczędziła). Tak już było wielokrotnie w historii, np. w Hiszpanii (gen. Franco i jego „Hiszpański Miraż”) czy UK (rządy M. Thatcher), którzy zostawili budżet w świetnej kondycji, a potem przyszli lewaki i wszystko przehulali, przy okazji marksizując zdyscyplinowane dotąd społeczeństwo. Od niedawna można zaobserwować gigantyczną presję środowisk Sorosa na zadłużanie się krajów UE i chyba nawet Niemcy już trochę wyluzowali z tą dyscypliną. U nas jedynie Olszewski spłacał dług i „w nagrodę” magdalenkowcy wywalili go na bambus. Musiałaby najpierw powstać jakaś ustawa, zakazująca uchwalania budżetu z deficytem, bo w obecnej sytuacji spłata długu nie ma żadnego sensu (z punktu widzenia partii rządzącej), a wręcz przynosi skutek odwrotny (spłacając dług hodujesz sobie rywala, który przejmie władzę na hasłach „naród ciężko zapracował, to teraz w nagrodę wszyscy ulżyjmy sobie trochę”).
    Szansą Polski jest paradoksalnie to, że nie jesteśmy aż tacy bogaci, więc możemy zorganizować gospodarkę lepiej, ponosząc koszty zmian.
    Co do Ruskich- nienawidzę ich jak psów (klasy politycznej, która świadomie zachowała ciągłość z ZSRR i przejęła stalinowską linię historyczną) ale embargo też bym zniósł, bo to my sami na nim cierpimy. Tym bardziej, że Ukraina sama „odwdzięczyła” nam się swoim embargiem (my nakładamy embargo na Rosję z powodu Ukrainy, a oni zamiast nam dziękować- robią embargo dla Polski, Monty Python się chowa).
    Trudno powiedzieć co byłoby z roszczeniami w przypadku zwycięstwa opcji niemieckiej, zależałoby to wówczas od Berlina, bo Tusk i spółka to tylko posłańcy i jurgieltnicy. Pewnie skończyłoby się to podobnie (wypłatą), tylko głównym wywieraczem presji byłaby żydokomuna i Soros, a nie jak teraz- żydoprawica Trumpa i Netaniahu.
    Ja głosowałem na Sośnierza, ale jego głosy chyba i tak poszły na Wilka, bo był na pierwszym miejscu listy. Od kilku dni mocno wkurza mnie Korwin Mikke (choć ogólnie się z nim zgadzam na tematy gospodarcze), on wrzuca na pejsa znów jakieś kontrowersyjne idiotyzmy (np. chamski obrazek reklamowany przez Jandę), tak jakby specjalnie odpalił protokół 4%.

    • „Na potrzeby demokratycznego zwycięstwa powinni odsunąć to w kampanii jak najbardziej na bok i jak trzeba to nawet nakłamać i naobiecywać jeszcze większy socjal w postaci wyższych emerytur itd. Dla dobra polskiej sprawy wszystkie środki są uświęcone i dozwolone!”

      Kompletnie się z tym nie zgadzam, kłamstwo ma krótkie nogi, PO kłamało, nie realizowało obietnic wyborczych i jak na tym wyszło?
      Kto zresztą by uwierzył, że prawica ma socjalistyczne zapędy?

      Konfederacji brak struktur w terenie, Bosak ma rację, że trzeba wyszokolonych „mówców” na etacie i jak się z tym zgadzam, ktoś twarzą w twarz musi ludziom tłumaczyć to i owo, a w kampanii owszem niektóre rzeczy eksponować bardziej, a inne mniej. Ale nie kłamać.
      Machiavelli, zwolennik formuły (i zdaje się autor), że „cel uświęca środki” sam skończył marnie z tego co pamiętam.

      od RacimiR: Mi też się tak wydaje. Co to za prawica, która obiecuje socjal? W tej roli jest już PiS, więc ich dublowanie nie ma sensu.

    • Niemcy tak jak cała zachodnia Europa od końca wojny siedzą pod butem nowego światowego hegemona, czyli Ameryki (albo jakby to powiedział Michalkiewicz- pod amerykańską kuratelą) i właśnie dlatego realizuje się tam wszelakiej maści dywersyjne agendy wymierzone w niemiecką demografię (homoseksualizm, gendery itd), po ty by Niemcy nie wybiły się powyżej pewnego poziomu i tym samym nie zagrażały amerykańskiej dominacji na kontynencie.
      Niemcy przecież nie są głupi, ani nie są masochistami żeby na własny zdrowy organizm przeszczepiać takiego syfa. Już pewnie woleli by się zislamizować, a ta cała „lewacka” obyczajowa rewolucja to nic innego jak amerykańska dywersja.
      Tak więc, w związku z tym, że Niemcy mają nad sobą wyżej wspomnianą kuratelę ich ewentualny powrót do zarządzania obszarem mitteleuropa na pewno nie uciąłby tematu uroszczeń.Trzeba jednak zauważyć, że Niemcy sporo w ten obszar zainwestowali i na pewno nie jest im na rękę, żeby przyszedł sobie teraz jakiś żyd, i wziął to wszystko za darmo. Dlatego moim zdaniem możliwość wyegzekwowania tych uroszczeń za czasów niemieckiego zarządu była wyceniana na 65 miliardów, a pod okupacja amerykańskich wojsk na 300, czyli prawie 5 razy więcej! Dlatego ewentualny powrót do zarządzania frakcji niemieckiej na pewno by temat uroszczeń skomplikował i odsunął w czasie, co nam z kolei pozwoliłoby złapać oddech i zyskać cenny czas. Pytanie tylko co wtedy z amerykańskimi wojskami- czy jest szansa, że pójdą sobie stąd po dobroci w ramach jakiegoś niemiecko-amerykańskiego porozumienia?
      Osobną sprawą jest to, że demokracja to fikcja, która ma dać plebsowi złudzenie, że o czymś tam decyduje. Osobiście jestem przekonany, że decyzje odnośnie tego, czy zarządza nami akurat stronnictwo niemieckie, czy amerykańsko-izraelskie zapadają gdzieś za kulisami demokracji i raczej wpływ na to mamy mocno średni, albo żaden. Z tego samego powodu Konfederacja jako jedyna opcja propolska nie miała prawa przekroczyć progu wyborczego, bo pewnie gdzieś tam wśród starszych i mądrzejszych zapadła decyzja, że nie życzą sobie takich „antysemitów”, którzy bezczelnie nagłaśniają sprawę 447 i dlatego ich wynik to hehe 4,47%. Żeby nie można ich było w przyszłości znów tak przekręcić musieliby mieć co najmniej 20% co nie jest osiągalne. Po pierwsze bez medialnego wsparcia, po drugie ci co wiedzą o 447 i o tym, że UE nas rżnie na kasie to nisza. To jest własnie te 6.5% świadomej elity, która wie na jakim świecie żyje, 20% trzeba zbudować na populizmie. Demokracja to jedno wielkie oszustwo, dlatego właśnie za pomocą oszustwa przejęcie władzy w demokratycznych realiach jest ewentualnie możliwe. Później najlepiej bezwzględnie rozprawić się z opozycją i przeprowadzić wszelkie niezbędne, i niektóre bolesne nawet reformy. Trochę jak Putin w Rosji- mieli go za takiego posłusznego i bezmyślnego pachoła, a on był lojalny wobec służb tak długo jak musiał. Kiedy został prezydentem chwycił oligarchów za mordę i realnie przejął władzę w Rosji.
      ZSRR tak samo jak trzecia Rzesza zostały sfinansowane przez finansjerę z wall street. Polska, a właściwie jej sanacyjne elity walnie przyczyniły się do tego, że czerwony żydowski terror zapanował najpierw w Rosji, a potem w Polsce, dlatego nie miejmy do nich teraz pretensji, że losy potoczyły się tak, a nie inaczej. Najpierw Piłsudski w 1920 nie chciał się sprzymierzyć z białymi generałami, bo odrodzenie carskiej Rosji było dla niego gorsze niż żydobolszewia (duży błąd, przekreślił szanse Polski na odtworzenie granic I RP), później w 39 zamiast razem z Niemcami wyzwolić Rosjan, Beck wolał być lojalny wobec zamorskiej potęgi (Wielka Brytania to ówczesne USA, czyli światowy hegemon) i wepchnąć Polskę pod ciężarówkę z gruzem. Wyzwolić to dobre określenie, ponieważ później w 41 Rosjanie milionami oddawali się Niemcom do niewoli widząc w nich sojusznika i możliwość obalenia czerwonego reżimu. Dopiero niemieckie zbrodnie na jeńcach zmobilizowały ich do oporu, gdyż dosłownie postawiło ich to pod ścianą. Czy doszłoby do tych zbrodni gdyby na froncie byli również Polacy? Czy godziliby się na to? Czy Niemcy naraziliby na ryzyko relacje ze swoim kluczowym sojusznikiem, a przez to powodzenie całej wyprawy tylko po to by tych zbrodni dokonywać? Osobiście myślę, że nie. Polska sama doprowadziła do tego, że ZSRR „wyzwalało” nas w 44, wygrało wojnę i zapanowało nad sporą częścią świata, przy czym zwycięstwo te okupione było ogromną daniną krwi narodu rosyjskiego i dało nam Polskę w obecnym kształcie, w której mogliśmy później żyć i się rozwijać. Do dzisiaj żyją weterani, którzy te krew przelewali i przypinają sobie ordery nadane przez ZSRR- jak więc ta ciągłość miałby nie istnieć skoro taka jest ich historia i martyrologia?

      od RacimiR: Skoro to dywersja to dlaczego u siebie też to wprowadzają? Lewactwo i marksizm najsilniejsze jest właśnie w USA, zresztą tam to wszystko się zrodziło.
      Uroszczenia chciał już wypłacić Tusk z Komorowskim, a oni bez zgody Niemców nie mogą nawet pójść do kibla. Niemcy niewiele zainwestowali w Polsce, co najwyżej w półręczne montownie, które można w ciągu tygodnia zapakować na pociąg i przewieźć w inne miejsce oraz trochę w zegarki tubylczych polityków. Dla nich to żaden wydatek, zwłaszcza że w czasach transformacji za roczną pensję niemieckiego robola mogłeś kupić w Polsce pół fabryki.
      Firmy i handel niemiecki pewnie zostanie na miejscu, nawet gdy będzie Polin, dlaczego mieliby ich wyrzucać? Żydzi też lubią jeździć Mercedesami, Audi czy BMW, a gdzieś to trzeba po taniości produkować.
      Żydokomuna wyrosła w ZSRR przed naszym odzyskaniem niepodległości, zresztą pierwsze co zrobiła odrodzona Polska to spuściła jej manto, więc trudno mówić o jakimś hodowaniu (z kolei biali mieli do Polski podejście identyczne, jak czerwoni, więc nierozsądnie było ich wspierać).
      Ogólnie to nie ma co gadać o wojnie, bo czasy się zmieniły bardzo (np. Rosja zanotowała w końcówce XX wieku passę, jak ostatnio Ruch Chorzów i teraz ustabilizowali się w 3 lidze, choć niektórzy jej kibice nadal twierdzą, że to chwilowy dołek i za chwilę będzie ekstraklasa, otóż nie będzie bo perspektywy Rosji są takie, jak Ruchu, czyli dramatyczne).
      Ja sądzę, że POPIS może sobie podać rękę pod względem roszczeń.

      • Dobre pytanie. Nie wiem dlaczego u siebie też to wprowadzają, bo mi się nie spowiadają. Sami wiedzą najlepiej jaki jest plan i do czego to wszystko zmierza. Niemniej jednak, niewątpliwie LGBT, Gender itd. to ich agenda. Tak samo zresztą multikulti w Europie, które wynika z tego, że USA oraz Izrael rozdają karty na bliskim wschodzie destabilizując tamtejsze kraje i na rękę jest im transferowanie do Europy potencjalnych przeciwników Izraela.
        Oczywiście, że UE to nie jest dobry wujek z Niemiec, który za darmo daje nam gelt. Chodziło mi o to, że Niemcy zainwestowali tu w swoją ekspansję i władztwo nad tym regionem. Izrael z kolei to kraj, którego doktryna opiera się na tym, że cały świat to antysemici, którzy chcą ich eksterminować i są ze wszystkimi wokół skonfliktowani. Jednocześnie są amerykańską bazą militarną i narzędziem ameryki do realizowania ich interesów na bliskim wschodzie. Po co więc Niemcom taki agresywny chwast tuż pod nosem? Jeżeli nie jest im to wybitnie nie na rękę to wyczuwam tu co najmniej konflikt interesów, gdyż Niemcy najchętniej sami by te pieniądze jakimś sposobem z Polski wypompowali i nie dzielili się z nikim.
        Bitwę Warszawską udało nam się wygrać (spuszczenie manta to za duże słowo) dzięki temu, że Boleszewicy walczyli na dwóch frontach (na drugim z białymi), co skończyło się bardzo niekorzystnym dla nas Traktatem Ryskim, w ramach którego oddaliśmy bolszewikom połowę przedrozbiorowego terytorium, na którym mieszkało półtora miliona Polaków. A mogliśmy zdobyć Moskwę i obalić czerwony reżim, gdyby Piłsudski zawarł przymierze z białymi.
        „Ja sądzę, że POPIS może sobie podać rękę pod względem roszczeń.”- zgadza się! Weź jednak pod uwagę, że jedna i druga frakcja to ekspozytura zachodu na naszym terytorium i jak słusznie zauważyłeś- z każdej strony chcą nas wydymać, w związku z tym jest na z nimi wybitnie nie po drodze. Nie chcę już wchodzić w polsko-ruskie przepychanki, ale pozwolę sobie tylko zauważyć, że Białorusi nikt czołgami nie najeżdża, nie domaga się uroszczeń wycenionych na kwoty z księżyca (chociaż żydów zginęło tam tyle samo) i jeszcze gaz dostają po taniości. Ubolewam nad tym, że Polska z powodu robienia „łaski” Ameryce w ogóle nie korzysta ze swojego tranzytowego położenia w centrum Europy. Na przykład taka dziadowska Ukraina kasuje od Gaspromu grube miliardy z to, że rura idzie przez ich terytorium, natomiast my oczywiście za czasów SLD musieliśmy stawać okoniem i teraz jesteśmy zdziwieni, że rura idzie przez Bałtyk. Cieszę się, że niezależnie od polsko-ruskich sympatii i antypatii zgadzamy się co do tego, że z praktycznego punktu widzenia zniesienie embarga jest konieczne. Nie miałem zamiaru znów brnąć w tego typu dyskusje (bo wiem, że sobie tego tutaj nie życzysz), ale tak jakoś wyszło, dlatego z mojej strony wszystko.

        od RacimiR: Ja nie sądzę, żeby marksizm był kontrolowany w 100% przez rządy. To niejako efekt uboczny dobrobytu, podsycany dodatkowo przez bandę Sorosa i korporacje.
        Pojedyncze wypowiedzi polityków POKO były za roszczeniami, chyba ani jeden nie wypowiedział się w tej sprawie krytycznie. Niemcy mają ten problem, że wobec nich słowo „antysemityzm” działa najbardziej i mają totalnie sprane mózgi na tym punkcie.
        Gdybyśmy zjednoczyli się z Białymi i zdobyli Moskwę to myślisz, że biali by się o nią potem nie upomnieli? Podejście białych było bardzo negatywne i tylko dlatego nie dostali pomocy, zresztą zachodnie mocarstwa też były podzielone i miały to w dupie.
        Białoruś się podporządkowała w 100% i mają tani gaz, jednak poziom życia mają raczej niski. Oni nie mieli zbytnio wyboru, bo nie mają bogactw naturalnych i dostępu do morza. Z Ruskimi można się układać na gruncie ekonomicznym, ale politycznym na pewno nie, bo historia wielokrotnie pokazała, jak oni to sobie wyobrażają- liczą na jeszcze większą murzyńskość, niż USA. Pomijam już, że to upadający kraj z populacją na miarę Indonezji i gospodarką na poziomie Holandii, trawiony przez alkohol, islam, AIDS i biedę. Typowy Ruch Chorzów i jego „modernizujący się” stadion. Siedzą w gównie po uszy, ale starają się to maskować wspominaniem starych czasów, podczas gdy rywale uciekają coraz szybciej.
        Rosja to może być obecnie co najwyżej partner, ale na pewno nie zwierzchnik/gwarant. Problem w tym, że oni nie znają pojęcia „partner”, tylko od razu by się u nas zainstalowali, jak po 1945, wsadzili na stołki swoją władzę i wywozili do siebie co lepsze cymesy. Boże chroń nas od takich przyjaciół.

      • Zgadzam się że ameryka to światowe centrum marksizmu, niemcy w rfn stali się propedalscy właśnie poprzez okupacje amerykańską, to samo z japonią to był kraj wysokiej kultury a przez okupację stał się centrum takiego gnoju jak manga i anime w których jest od groma homopropagandy i satanistycznych symboli , to że zgniłełód jeszcze nie poszło w totalną homopropagandę zawdzięczamy tylko Chinom to duży rynek zbytu i tam by nie przeszły jawnie propedaslkie filmy, mimo wszystko smuci że nawet tam ludzie chodzą masowo do kina na takie śmierdząćce gówna jak avengers czy star wars, mój kolega był zawziętym jeszcze w 2017 pelikanem pisofskim ale przez oglądanie takich ścierw jak avengers,star wars,czarne pantery stał się biedroniowcem i zaczał głosowac na wiosne

        od RacimiR: Cały świat zachodni jest przeżarty tym. Po prostu w dupie się poprzewracało od dobrobytu. Nas paradoksalnie uratował przed tym Stalin w Jałcie, choć ostatnio Polacy szybko się bogacą (wzrost wynagrodzeń rocznie rzędu 8%) więc trzeba bardzo uważać. to jest ten moment, kiedy marksizm lubi się wtranżolić do umysłów na masową skalę.
        W Chinach ponoć Szybcy i Wściekli biją wszelkie możliwe rekordy, tam cały kraj na to chodzi do kina.

        • ▌▌RacimiR: „Cały świat zachodni jest przeżarty tym. Po prostu w dupie się poprzewracało od dobrobytu. Nas paradoksalnie uratował przed tym Stalin w Jałcie, choć ostatnio Polacy szybko się bogacą (wzrost wynagrodzeń rocznie rzędu 8%) więc trzeba bardzo uważać. to jest ten moment, kiedy marksizm lubi się wtranżolić do umysłów na masową skalę.”

          U nich — tak. U nas jest znacznie gorzej — my, pomimo całej naszej biedy i utrzymywania nadzwyczajnej kasty biurokratycznej ewidentnie ponad nasze możliwości, właśnie przechodzimy przyspieszony kurs głębokiego upadku „dzięki” inżynierii społecznej 500+.

          PiS kosztem socjalizmu na kredyt, 500+ oraz zbliżającego się bankructwa hoduje największe lewackie cioty, jakich Polska jeszcze nigdy nie widziała w swojej historii i jeszcze nie wiadomo, czy Polska w ogóle to wytrzyma: całe pokolenie megalewactwa szeroko otwartego na wszelki neokomunizm, które nie ma najmniejszego pojęcia o zarabianiu prawdziwych pieniędzy, które koło uczciwej pracy nigdy nawet nie stało i zupełnie nie rozumie, że pieniądze się ZARABIA, a nie dostaje (czy „wyciąga ze ściany”), bo rodzice często również też nie-teges (czyli żyją na koszt podatników).

          .

          „Dzięki” 500+ wielu młodych Polaków jest już niezdolnych do jakiejkolwiek pożytecznej pracy — panuje kult imprez, dragów (wystarczy posłuchać rozmów) orazi nieodpowiedzialności; mówiąc tutejszymi przykładami: dziewczyny karierę chcą robić w necie, najlepiej od razu w roli „celebrytki”, „trendsetterki na Insta”, w najgorszym razie „testerki luksusowych marek” inni też wolą być „trenerami personalnymi”, „coachami”, „kocimi behawiorystkami”, „kuratorami gamingowych NPC-ów”, „działaczami gejowskimi”, „modelkami «plus-size» na Instagramie”, „casterami gamingowymi”, „prowadzić multi-level marketing na fejsie”, czy raczej po prostu skromnie: „ratować klimat”, „ratować planetę”, a wszystko zdecydowanie bez odrywania wzroku od kolejnego smartfona z 500+.

          Dodajmy do kompletu ostry skręt ku lewactwu, marksizmowi kulturowemu lub marksizmowi wprost — oto Polacy efekt odebranych wam setek miliardów: drogiej benzyny, drogiej energii, drogiej żywności, drogich czynszów, drogich śmieci, drogiej wody, drogich kosztów utrzymania mieszkania, rosnących i zapowiadanych nowych podatków (wiwat wspaniała Unia — nie zabroniła podatku od marketów! Rząd „dobrej zmiany” popiera tradycyjny model handlu: ponownie przypisany do ziemi chłop raz na cztery lata pojedzie do miasteczka na jarmark [byle nie w niedzielę, to najważniejsze!] kupić sobie nowe buty i chustkę dla swojej baby — na tyle go będzie stać po kolejnych podwyżkach***).

          .

          ▌▌Państwo opiekuńcze to pierwszy, ale najczęściej już nieodwracalny etap społecznego i ekonomicznego upadku do nędzy, upokorzenia, przemocy i niewolnictwa, a czasem również całkowitej i bezkarnej eksterminacji fizycznej, bo taka już jest prawdziwa natura tego świata. ( — „Ależ jak oni tak mogli!?” — Skoro mogli, to zrobili. Koniec.)

          .

          *** — „Będziemy zap… i rowy, k…, kopać, a drudzy będą zasypywać, będziemy zadowoleni. Będziemy wtedy «my jako ludzie» [gwar.: nadzwyczajna rasa panów — S+nP] mniejsze firmy mieć, emerytury, mniejsze oczekiwania.” — Mateusz Morawiecki, ekonomiczny mózg PiS.

          od RacimiR: Te 500+ jest złe, bo rozleniwia ludzi, ale nie zrobi aż takiego marksizmu. To nie jest znów aż taka fortuna, w dodatku wypłacane jest na dzieci, a nie każdemu. No i nie jest (na szczęście) waloryzowane, więc zżerane przez inflację (od wprowadzenia 500+ złotówka osłabiła się w sumie o jakieś 15%, czyli to jest teraz jakieś 440+ względem pierwotnym).
          Na zachodzie jest dużo gorzej, tam programów socjalnych jest 10 razy tyle. Widać to choćby na popularnym ostatnio kanale YT „jak to ogarnąć” z wywiadami z bezdomnymi (zwłaszcza Berlin, gdzie mają oni za darmo wszystko- ciuchy, jedzenie, lekarzy, prysznice, kosmetyki, poza mieszkaniem, a z kolei nachodźcy mają tam nawet mieszkania za darmo).
          Te kocie behawiorystki i coache w Polsce na szczęście nie są grupą masową. Oczywiście jest ze 100 tego typu celebrytów w sumie, ale pewnie jakieś 98% tych którzy by chcieli w ten sposób „zarabiać” na życie- dają sobie szybko spokój. Na zachodzie zjawisko jest dużo bardziej powszechne.

  9. Swietny tekst! Dziekuje. Znalazlem wiecej niz sie spodziewalem. A i sugestia aby wrocic Do korzeni brzmi kuszaco. Pozdro 600!

  10. Jak zwykle trafne spostrzeżenia.
    Po stronie Platformy itp. trafiają się głosy rozsądku, np. jakiś czas temu ten raport, że to zwolennicy opozycji bardziej odczłowieczają przeciwników politycznych, ale to ginie w tym co napisałeś, czyli krzykiem pod wpływem emocji, że wyborcy PIS są głupi, a Kaczyński to w ogóle najgorszy (nie potrafią przyznać, że jest skuteczny, bo on nie ma prawa mieć żadnej pozytywnej cechy). Dla mnie najlepsze jest to, że ci ludzie uważają siebie za wielkich zwolenników demokracji, a zwolenników PIS za najgorszych hipokrytów 🙂

    Trafiłem na coś takiego:
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,130137,24836064,stawiszynski-apeluje-do-opozycji-i-jej-wyborcow-zamiast.html?fbclid=IwAR0pU7n8Vhiki1r1kOYDZk8hZYj6_-v5QhSB76n_KRQ9C6uLnOWPW10Hy-8#

    Moim zdaniem to trafia w sedno, ale takie głosy po stronie POKO się nie przebijają jeszcze. Obawiam się jednak, że minie trochę czasu i w końcu otrzeźwieją i jednak wyciągną wnioski.

    od RacimiR: Ostatnie 2 dni to ewidentna wajcha przestawiona na pozycję „przestajemy szydzić z wyborców PiS”. Prezydent Gdańska oraz prezydent Sopotu nawet skrytykowali tą lewacką parodię procesji, mimo że przed wyborami popierali to w 100%. Problem opozycji jest wręcz identyczny, jak sytuacja z Żydami (i ich czasową powściągliwością dotyczącą roszczeń), o której pisałem wyżej. Może i wierchuszka POKO i TVN/GW chwilowo (do wyborów) przestaną obrażać „Pisowski motłoch”, ale zwykli fanatycy KODziarscy i powiązani z PO celebryci dalej będą to robili. Schetyna miota się od lewa do prawa, a czas ucieka. Oni są obecnie jak dzieci we mgle, zaczęli kłócić się między sobą, PSL nagle już jest passe, sukcesu nie wróżę.
    Z tym artykułem na TokFM jestem niemal pewny, że (wtajemniczony w obecną mądrość etapu) cenzor wyciął tam 90% komentarzy (wyzywających autora od ruskich trolli), bo jest tam ich nad wyraz niewiele i prawie wszystkie zgadzają się z autorem, a wystarczy wejść w te artykuły komentowane po 700 razy, żeby zobaczyć, jakie nastroje przeważają u KODziarstwa (PiSowcy to motłoch, któremu jedzie z gęby wódą za 500+).

    • Chyba masz rację
      Na gazecie widzę pozytywny artykuł o Kaczyńskim (z dobrotliwym zdjęciem):
      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24837490,juz-nie-kaczor-dyktator-a-dobry-wujek-jarek-opozycja-musi.html
      I są jeszcze inne w podobnym tonie.

      A co do szarych fanatyków to mam na fejsie takich w znajomych i widzę co się dzieje (dokładnie to co piszesz). Pewnie góra też zrozumiała problem i próbuje ich urobić tymi artykułami w gazetach, ale to robota na lata a wątpię, żeby wytrzymali z tym nawet do wyborów.

      od RacimiR: I to właśnie jest w tym najbardziej tragiczne. Platforma, z pomocą GW/TVN od lat z premedytacją uskuteczniała „przemysł pogardy”, hodując sobie fanatyków i „polski hamas”, a teraz nastąpiła rozpaczliwa zmiana planów i zostali z tym „polskim hamasem” jak Himilsbach z angielskim 🙂
      Najgłupsze jest to, że teraz PiSowskie trolle mogą po prostu rozpowszechniać chamski hejt na zwolenników PiS na różnych GW czy Sokach z Buraka i dalej fanatyzować KODziarstwo, które z pewnością połknie haczyk. Sukcesem Kaczyńskiego jest to, że 4 lata temu wyborca PiS odbierany był jako faszysta i fanatyk z pochodnią, a teraz jest dokładnie odwrotnie, przez co coraz więcej ludzi głosuje na PiS ze strachu przed fanatykami z KOD.

  11. PiS też upadnie. W październiku osiągnie szczyt. Zdobędzie większość konstytucyjną, pycha ich zgubi, zajadą gospodarkę, rynek się przegrzeje, inflacja wystrzeli, wzrost się skończy, obsługa długu stanie się kulą u nogi. Wtedy ludzie otworzą oczy i zaglosują……………………………z powrotem na PO .

    od RacimiR: Nie sądzę, żeby tak było. W gospodarce są ogromne rezerwy- pracujemy dużo ciężej, niż 3 razy bogatsi Francuzi czy Niemcy (którzy mają w dodatku na głowie multikulti i rozdają dużo więcej). Inflacja nie może wystrzelić w naszych warunkach, bo świetnie reguluje ją nieoclony import i eksport z sąsiednich krajów.
    PiS straci władzę dopiero wtedy, gdy umrze Kaczyński i całą reszta pożre się o stołki.

    • ▌▌Tancred: „PiS też upadnie. W październiku osiągnie szczyt.”

      Może nawet już osiągnął? Szybka powtórka wyborów może oznaczać, że ludzie zaczną pytać:„— To ile jeszcze razy mamy głosować na PiS?. Do powiatu daleko, benzyna droga, talony na wszystkie elektromobile musiały PiSiaki między sobą rozdrapać, bo we wsi nawet sołtys takim nie jeździ (miejskiej arystokracji takie elektromobile kupują podatnicy, żeby od razu wiedzieli, kto tu jest panem, a kto utrzymującym go chamem, no ale u nas na wsi?), a tu PiS jak na złość właśnie przyjął ustawę zachęcającą do likwidowania połączeń lokalnych (Chcesz dostać państwową dopłatę? To zlikwiduj istniejące połączenie i otwórz koniecznie jakieś inne, deficytowe). No chyba że w rodzinie ktoś chory i trzeba do apteki w powiecie, bo inne jeszcze Kopacz zlikwidowała, no ale przecież PiS sam zabronił handlować w niedziele…

      ● „Z powodu hucznie świętowanego 1 Maja zmarnowano w Tolkmicku i Nowej Pasłęce 62 tony śledzi. W krytycznym momencie (zanim jeszcze ryby zaczęły się psuć) firma polonijna posłała po nie samochód. Okazało się jednak, że ma pozwolenie wyłącznie na ryby słodkowodne” — „Solidarność Gdańsk” nr 7, 1985.

      .

      ▌▌Dalej będzie kryzys gospodarczy, to oznacza potężny kryzys sypiącej się od etatyzmu UE, no a kryzys UE tak nas walnie, że stracimy chętnych do rolowania naszych długów — może zacząć się czas bankructwa, żebraczego poniżenia i okazyjnej wyprzedaży całego polskiego majątku gromadzonego od pokoleń.

      Jeśli kogoś to pocieszy: PiS będzie wówczas już bez szans na reelekcję. Ale co to obchodzi dobrze „zarobioną” nadzwyczajną kastę urzędników, która wcześniej opuści „ten dziki kraj”?

      Ale póki co kopiujemy Grecję, kiedy sama była „na górce” — rząd „dobrej zmiany” poprzez „dobrych urzędników” postanowił zastawić w lombardzie nasze domy, zastawić naszą ziemię oraz nasze i naszych dzieci przyszłe dochody, by otrzymaną w ten sposób „chwilówkę” jak najszybciej przehulać w imię „impulsów fiskalnych”, „nakręcania konsumpcji” i „pobudzania gospodarki” zakupami chińskiej tandety, koreańskiej elektroniki i niemieckich samochodów oraz błyskawicznie rosnących wysypisk trujących odpadów.

      .

      (Przy okazji: PiS zabronił Polakom kupować polską ziemię rolną, ustanawiając jedynie quasi średniowieczny przywilej dla KK i gmin żydowskich, by właśnie nowelizacją wprowadzić tylną furtkę, dzięki której „dobrzy urzędnicy” państwowego KOWR będą mogli po cichu zastawiać polską ziemię (biliony zł!) pod zagraniczne kredyty — tak potrzebne do wygrania następnych wyborów nad krótkowzrocznymi Polakami! A po wyborach? Choćby niemiecki czy nawet żydowski potop! A co to obchodzi dobrze „zarobioną” nadzwyczajną kastę urzędników?)

      .

      ● „Kiedy rząd jest dość silny, by dać ci wszystko czego pragniesz — jest też dość silny by zabrać ci wszystko co posiadasz.”

      ● „Nie ma takiej podłości, której nie dopuściłby się nawet najbardziej liberalny rząd, kiedy potrzebuje pieniędzy.”

      .

      ▌▌Wiele narodów w przeszłości tak właśnie zrobiło, a skutek za każdym razem był ten sam. Ostatnio próbowała tego bogata dzięki przyjęciu waluty euro Grecja — dziś pod dyktando „Trojki” grzecznie chodzi w finansowej pętli na szyi, bez szemrania wykonując rozkazy płynące bezpośrednio z Niemiec. Niemiec każe — Grek robi (stąd pchle podskoki Greków o odszkodowania od Niemców za wojnę sprzed 80 lat na poprawę swojego samopoczucia — tak udatnie naśladowane przez „dobrych urzędników” z „Polanda”).

      Dziś „dobrzy urzędnicy” Grecji posłusznie i tanio, bo okazyjnie wyprzedają majątek narodowy gromadzony od pokoleń — tzn. oczywiście, nikt nie odkupuje pomników greckiej głupoty i gigantomanii postawionych w okresie „by Grecja rosła w siłę, a ludziom się żyło dostatniej”, np. obiektów po igrzyskach olimpijskich w Grecji (u nas zostałyby takie same, gdyby „dobrym urzędnikom” za pieniądze Polaków udało się jednak przekupić międzynarodowych działaczy sportowych, by „dobrzy urzędnicy” również mogli przepuścić majątek Polaków na igrzyska olimpijskie w Polsce). Zamiast tego Grecy grzecznie wyprzedają swoją narodową infrastrukturę, np. słynne porty tanio kupują Chińczycy i już pękający z dumy Grecy uczą się posłusznie wykonywać chińskie rozkazy małych Chińczyków u siebie w Grecji.

      Tyle kosztuje przyjemna chwila poczucia się choć raz jak panisko żyjące ponad stan, ponad swoje własne możliwości…

      .

      ▌▌Dużo kopiujemy z Grecji przed jej sromotnym upadkiem, ale nie można powiedzieć, że niczego nie kopiujemy z jeszcze bardziej upadłej Wenezueli… Naśladownictwo Wenezueli postępuje nawet w najdrobniejszych szczegółach:

      ● W 2011 roku „dobrzy urzędnicy” wenezuelskiego państwowego koncernu naftowego by głosić sukces, bogactwo i chwałę swojego kierownictwa, kierownictwa swojej Partii oraz państwowej gospodarki za grube miliony dolarów wykupili w jeżdżącym w Formule 1 zespole Williams jedno miejsce dla swojego kierowcy.

      Kilka lat później kierownictwo koncernu zostało aresztowane za malwersacje finansowe, gospodarka została zniszczona bardziej, niż w wyniku niejednej wojny (kraj posiadający największe złoża ropy naftowej na świecie niedawno rozpoczął… import surowej ropy!), a następnie Wenezuela zbankrutowała.

      .

      ● W 2019 roku „dobrzy urzędnicy” polskiego państwowego koncernu naftowego by głosić sukces, bogactwo i chwałę swojego kierownictwa, kierownictwa swojej Partii oraz państwowej gospodarki za grube miliony dolarów wykupili w jeżdżącym w Formule 1 zespole… Williams jedno miejsce dla swojego kierowcy — ciąg dalszy w najbliższej przyszłości…

      Jak widać Wenezuela wyprzedza nas jedynie o 8 lat — paliwo już zdrożało, wkrótce może zdrożeć jeszcze bardziej, a państwowa TVP dla przypodobania się władzy wyrzuciła miliony na bezsensowne transmisje.

      od RacimiR: To wszystko prawda, jednak wskaźniki ekonomiczne obecnie są świetne, dług w ujęciu do PKB nawet maleje. Już lepszy ten PiS, niż PO, bo tamci robili co roku 3% deficytu i to bez rozdawnictwa. Mówią, że mieli kryzys, ale przecież skończył się on w okolicach 2011, a Po rządziła jeszcze ponad 3 lata i dalej kręcili deficyty (finalnie musieli zrobić skok na OFE, aby kraj nie zbankrutował). Partię Kaczyńskiego bronią wskaźniki makroekonomiczne, które są wręcz świetne (Polska jest obecnie na 4 miejscu rozwoju spośród krajów OECD, za Chinami, Indiami i Indonezją, a ostatnio wyprzedziliśmy Szwecję pod względem PKB oraz Portugalię pod względem zarobków, przełożonych na siłę nabywczą). Oczywiście będzie kiedyś kolejny kryzys, ale na razie się nie zanosi, ja uważam, że przed nami jest jeszcze co najmniej 5 lat szybkiego rozwoju. Wtedy wszyscy dostaną po dupie. Widać już początki tego co było w 2008 roku- zwłaszcza bardzo szybko (szybciej niż zarobki) rosnące ceny mieszkań, garaży i innych nieruchomości. Gdyby nie wojna celna USA z Chinami, to pewnie giełda by szła ostro w górę i pojawiłaby się banda naganiaczy na fundusze inwestycyjne.
      Grecja i Wenezuela to jednak przykłady skrajne. Zwłaszcza Wenezuela, gdzie praktycznie nic się nigdy nie produkowało, bo importowali wszystko za swą ropę (sprowadzali nawet żywność, kiedy sami mają taki klimat i ziemie, że mogą robić zbiory 2-3 razy do roku, po prostu nie opłacało się im tego robić, kiedy mieli pieniądze z ropy i mogli sobie za to wszystko sprowadzić z zagranicy). Uzależnienie kraju od jednej gałęzi niesie to ryzyko, że gdy ta branża się wyłoży, to cały kraj jest potem w chaosie. My na szczęście mamy bardziej zróżnicowaną gospodarkę. Wenezuela to ogólnie dziwny kraj, niby tam pensja wystarczy na 10 kartonów mleka czy butelkę oleju samochodowego, a mimo to ludzie coś tam jedzą, a ulice pełne są samochodów. Paliwo chyba tam nie zdrożało, a jeżeli tak, to nadal jest niemalże za darmo, hamburger w McDonaldzie kosztuje w Wenezueli więcej, niż 3 beczki benzyny (mówi o tym sporo kanał na YT ‚Bez Planu’, który pewnie znasz). Tak się kończy gospodarka centralnie regulowana, nie pierwszy raz zresztą (oczywiście komuniści się nie zrażą i znów będą próbowali „prawidłowo” wprowadzić swój ustrój, bo nigdy nie wpadną na to, że socjalizm po prostu nie działa).

  12. Mi jest zwyczajnie wstyd, że ponad 200 tysięcy mieszkańców mojego miasta – Warszawy, głosowało na postkomucha Cimoszewicza/Goldsteina. Osobiście głosowałem na Marka Jakubiaka i też byłem zdruzgotany dzień po wyborach… Moje przemyślenia? Młodzi w Polsce nie mają za grosz poczucia odpowiedzialności za Ojczyznę i kompletnie brak im często charakteru. Przykład? Jedna moja znajoma, na codzień niby zdecydowanie prawicowa tj. klimaty słowiańskie, antyżydowskie, RAC itd. itp. A po wyborach? „ano głosowałam na PiS bo rodzina głosowała i mnie urobili”. No i oczywiście ostatecznie wieczny wykręt typu „a bo sami i tak nic nie zmienimy”. Jakiś komentarz? Bo mi ręce opadły… Gdyby nasi przodkowie mieli takie podejście to dziś bez szemrania dalej żylibyśmy pod zaborami…

    od RacimiR: Ja się spotkałem z podobnym przypadkiem, tylko z drugiej strony. Osoba miała głosować na Biedronia, a w końcu zagłosowała na Buzka i nie potrafiła mi wytłumaczyć, dlaczego zmieniła zdanie w ostatniej chwili.

    • „Młodzi w Polsce nie mają za grosz poczucia odpowiedzialności za Ojczyznę i kompletnie brak im często charakteru. ” – to jest właśnie to, o co chodzi – marsz przez instytucje i indoktrynacja młodzieży po to, by właśnie uzyskać takie, a nie inne postawy. Spinelli wiedział, co pisze w Manifeście z Ventotene. To się dzieje na naszych oczach.

  13. Ja sobie postanowiłem zagłosować na Konfederację i tak zrobiłem mimo że dostałem już trzy razy opierdol za moje poglądy. Raz od wujka (zwolennik POKO aczkolwiek tu wchodzą duże pieniądze) i od sąsiadki i dziadka (twardy elektorat PiS, wiecie, Kaczyński ciężko pracował na dobrobyt Polski i on nas nie da skrzywidzić, rzadko to piszę ale jednak XD to najlepszy sposób na podsumowanie tego).

    Generalnie jestem zażenowany, niby to wybory do Parlamentu Europejskiego ale kurwa, moi m. in. rówieśnicy mają wyjebane na wybory i politykę a potem się okazuje że narzekają na wysokie ceny żywności, wysoki czynsz itp. No kurwa, to dalej olewajcie takie rzeczy kiedy macie szansę coś zmienić, bo wiecie, pomyśli tak 100 tysięcy osób w wieku od 18 do 30 lat i już widać różnicę. Wkurwia mnie już to wszystko co na około się dzieje, przepraszam za te bluzgi, inaczej już się chyba u mnie nie da 🙁

    od RacimiR: Ja miałem to samo, ale „opierdol zwrotny” również poszedł ode mnie.
    Miejmy nadzieję, że na jesień będzie inaczej. Wyborcy Konfederacji (i Sośnierza, na którego głosowałem) mają świadomość, że Europarlament to teatrzyk, od którego nic nie zależy, więc może dlatego olali temat.

  14. No cóż… gwałty gwałtami, ale nikt nie lubi chodzić głodny.

    https://memy.pl/mem/273980/To_juz_chyba_lekka_przesada

    Już wkrótce powerbanki, kubki, smycze i podkładki pod mysz z modnym logo „jebać pedofili na 100%”. Wiem, że niby jakaś tam tragedia dzieci czy coś, ale chuj mnie dzieci. Hajs się musi zgadzać. Ps. Nikt o was biedne dzieciaczki tak nie zadba jak ja. Tylko kupcie moje gadżety. Dwukrotnie zgwałceni przez księży dostają zniżki 1% na paliwo na stacji LOTOS i elitarną złotą kartę kredytową „Tylko nie mów nikomu”.

  15. Witaj RacimiR!
    To wszystko prawda co piszesz i wiele racji w ocenach ale ja dzisiaj chciałbym skupić się na jednym wielce mnie bolącym aspekcie wyborów!
    Mam generalnie w dupie czy wygrają ci lub tamci, rzeczywiście PiS to „mniejsze zło” niż rozpasane złodziejstwo z PO ale w sumie obie strony politycznej barykady to w przeważającej większości hipokryci i kanalie dbający jedynie o własne tyłki a Naród mający w dupie!
    Konfederacja niestety nie miała szans (o powodach pisałem w komentarzu do Twojego poprzedniego postu) i wielce ubolewam bo być może to byłaby jakaś sensowna alternatywa!
    Ale ad rem!
    Jako Warszawiak od kilku pokoleń chciałem wszystkich na tym forum przeprosić za kolejną (po Trzaskowskim) masakrę wyborczą i kompromitację! Wybaczam wyborcom wszelkiej maści głosy nawet na taką zajadłą germanofilkę i wroga Polaków jak Róża Thun, jak idiota Biedroń (pewnie głosowały na niego w większości przygłupie i bezrefleksyjne, łatwowierne i skore do buntowniczych zachowań małolaty) i paru jeszcze popaprańców co to na krzywy ryj załapali się na wygodne, cieplutkie posadki z perspektywą dożywotniej emeryturki przesyłanej z UE! Ale nie mogę pogodzić się z jednym wyborem, mianowicie wygraną cimoszewicza (celowo z małej litery)!!!
    Nie wiem czy mieszkający w Warszawie (w większości przyjezdni z całej Polski) „Warszawiacy” co to załapali się do korpo i nie mają siły ani chęci na refleksje czy zastanowienie zdają sobie sprawę czego „dokonali”? To jest kompromitacja tych Warszawiaków „od pokoleń”, którzy utonęli w zalewie przyjezdnej większości i za którą muszą się teraz wstydzić!
    Wybór tego zdrajcy, komucha i UBeka, wroga Polski i Polaków, cynicznego bydlaka stojącego ponad prawem (vide ostatnie bezkarne wyczyny samochodowe) i głosowanie ponad 200 tysięcy ludzi na tego parcha to jest absolutna KOMPROMITACJA i wszystkich uczciwych i zatroskanych o Polskę Obywateli serdecznie przepraszam!
    W tym kraju NIGDY nie będzie lepiej jeśli takie mendy będą wygrywały jakiekolwiek wybory!!!
    Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam!!!!

    od RacimiR: Nie ma co przepraszać za innych. U mnie w okręgu Jerzy Buzek (ten sam, któremu KODziarz Skiba kiedyś na koncercie w Spodku pokazał gołą dupę i ten sam, co siedzi w Brukseli bez przerwy od 15 lat, włącznie z kadencją przewodniczącego i niczym się w tym czasie nie wyróżnił) dostał ponad 400.000 głosów, ale to nie moja wina, ja na niego nie głosowałem.
    Cimoszewicz to faktycznie porażka, jego „metody” pokazała akcja z potrąceniem rowerzystki, gdzie oddalił się z miejsca zdarzenia, a chwilę później oficjalnie rozgłosił, że choruje na nowotwór (przykrywanie afery braniem ‚na litość’).

    • na cimoszewicza głosowała prawie cała polonia na świecie teraz sięnie dziwie dlaczego britain first chciał sie pozbyć „polaków” z wysp bo to oni m.in przyczynili się do tego że ich ojczyzna a jest marksistowskim łajnem

      od RacimiR: Nie zgadzam się z tym kompletnie. Zresztą Cimoszewicz nie dostał wcale jakiejś wielkiej liczby głosów od Polonii.

  16. https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-psl-buduje-koalicje-polska-na-wybory-parlamentarne,nId,3021803
    Koalicja Europejska się rozpada. PSL deklaruje że stworzy własny blok polityczny pod nazwą Koalicja Polska, która jak twierdzi Kosiniak-Kamysz ma gromadzić ugrupowania chrześcijańskie, demokratyczne, ludowe i narodowe. I dobrze, prawdopodobnie PSL pierwszy raz w historii skończy poza Sejmem bo już nie jest wiarygodne w oczach elektoratu konserwatywnego. Aż dziwne jaka jest przepaść pomiędzy liderami którzy przymilają się do lewaków a dołami partyjnymi które mają często patriotyczne poglądy

    od RacimiR: Łaska lewaka na pstrym koniu jeździ 🙂 Jeszcze tydzień temu PSL był cacy, a obecnie to już pachołki Kaczora 🙂

  17. – Gwiazdowski (o zgrozo!) dobrał sobie jako zaplecze polityczne tzw. „Bezpartyjnych”, czyli takie dziwne spady po Peło, więc moim zdaniem zaliczanie go do alternatywy dla popisu jest sporym nadużyciem.
    – taka ciekawostka – tuż przed wyborami byłem z Niemczech (ze Szczecina niedaleko), nie bez zdziwienia zauważyłem przy drodze głównej (chyba w Locknitz) wielkie banery AfD (te na przyczepach) w języku polskim.

    od RacimiR: On jest bardziej alternatywą dla Kukiza i Konfederacji. Wprawdzie poparcie ma małe, ale zawsze coś (głosy oddane na niego pozwoliłyby Konfederacji przekroczyć próg)

    • gwiazdowski to lewak wystarczy zobaczyć co myśli o imigrantach
      https://www.youtube.com/watch?v=crEKAV3Dug4
      a jego pomocnik Każmieczak uważa ze patriotyzm to faszym i antysejsmityzm a tkanka narodowa to dyrdymały z 19 wieku, nie wiem jak na takie coś mógłby głosowac ktos o prawicowych poglądach

      od RacimiR: On imigrantów chce z powodów wolnościowych (brak utrudnień dla ludzi, w tym przypadku w kwestii w podróżowania i podejmowania pracy), a nie ideologicznych, jak to robią lewaki.

  18. ▌▌„Cofka” Konfederacji o 1,5 punktu procentowego względem sondażu exit polls oznacza, że tylu wyborców CHCIAŁO ZAGŁOSOWAĆ na Konfederację, ale wobec braku solidnych, extraordynaryjnych działań przedwyborczych, które upewniłyby ich o przekroczeniu 5% progu wyborczego JEDYNIE CZĘŚĆ Z NICH poszła na wybory, ale i tak zagłosowała na kogoś innego, a jedynie w sondażu ujawnili, na kogo tak naprawdę chcieli głosować, tylko bali się, że próg ZNOWU nie zostanie przekroczony.

    .

    ▌▌BTW: Świetny blog, pozazdrościć analizy, pamięci, rozeznania faktograficznego, języka, o szczególikach możnaby długo rozmawiać…

    od RacimiR: Dzięki 🙂
    Exit poll robiony jest na samych wyborach (pytają ludzi po wyjściu z lokalu) i to dosyć wcześnie (te robione przed zamknięciem to tzw. late poll). Tego typu sondaż robiony jest na ogół w dużych miastach, bo nikomu z pytających się nie chce jechać na wieś. Dlatego wyszła w nim przeszacowana Konfederacja i niedoszacowany PiS.

    • ▌▌Exit poll najczęściej daje znakomite wyniki, bardzo bliskie wynikom ostatecznym — rzecz w tym, iż „niereprezentatywność” badanych komisji jest już uwzględniona na podstawie dotychczasowych odstępstw — konkretne regiony i konkretne komisje latami, czy wręcz pokoleniami mają stałe odchylenie partyjne i da się to uwzględnić w korekcie uzyskanych wyników. Tu jednak czynnikiem fałszującym korektę mogła być rekordowa frekwencja.

      BTW: Jednym z wielu ciekawych tu tematów jest rozkład „plemion politycznych” w Polsce (nb. właśnie trafiłem na fajną stronkę http://wyborynamapie.pl/ ) — na podstawie wyborów 2015 roku kiedyś pisałem o rozkładzie indeksu umiłowania wolności w Polsce ( np.: https://nczas.com/2018/02/25/morawiecki-pelnymi-garsciami-czerpie-z-marksa-xxi-wieku-wprost-cytuje-skrajnie-socjalistycznego-ekonomiste/ ); tegoroczne wybory przyniosą nowe wyniki, więc na szybko, jako ciekawostkę dodam, że największymi biegunami politycznymi w Polsce są okręgi Nowy Sącz i Poznań (te różnice są większe, niż sugerują to tylko same wyniki wyborów, bo PiS-owiec z Poznania zostałby zapewne wyklęty w Nowym Sączu i vice versa z PO-wcem z Nowego Sącza). Pozostałe (ale już mniejsze) skrajności polityczne w Polsce reprezentują okręgi Chełm (konserwatywny feudalizm), Opole (wolność) i Konin (progresywny feudalizm) — to powinny być centra skupiające 5 okręgów autonomicznych w Polsce, gdzie Polacy mieliby dokładnie to, czego sami najlepiej sobie życzą (zamiast obecnego trzepania się od ściany do ściany i co 4 lata „palenia domów” przeciwników politycznych — w końcu co jest nie tak z najwyżej rozwiniętymi — federalistycznymi — państwami świata? W czym tak bardzo miażdżymy USA, Niemcy, Szwajcarię, Wielką Brytanię razem wzięte, co każe nam uważać, że nasz model centralny [„centralizm demokratyczny” — vide: http://michalkiewicz.pl/ ] jest lepszy od ich demokratycznego?)

      .

      ▌▌A przy okazji drobna korekta (tak to już jest, gdy człowiek zaczyna na szybko nanosić poprawki na już napisany tekst 🙂 — „cofka” Konfederacji o 1,5 punktu procentowego względem sondażu exit polls oznaczała, że JESZCZE WIĘCEJ wyborców chciało zagłosować na Konfederację. Wobec braku gwarancji przekroczenia 5% progu część nie poszła na wybory, a część poszła, ale zagłosowała na kogoś innego — i tylko wynik exit poll ujawnił, na kogo tak naprawdę te 6% chciało zagłosować.

      .

      Dziś wydaje się to niemożliwe, ale bez jakiegoś sojuszu Konfederacja–Kukiz’15 (50:50), a w najgorszym razie sojuszu Konfederacja–Klub Parlamentarny Kukiz’15 (bo sami posłowie Kukiz’15 po kolejnych przegranych wyborach pod progiem muszą mieć już świadomość, że ich dobra passa się kończy, ale to musiałby odejść od Pawła Kukiza cały klub, a nie pojedyncze sztuki, bo wtedy efekt bliski zero), poparcie znów będzie balansować w okolicy 5% i to właśnie „gwarancja przekroczenia progu” znów będzie czynnikiem decydującym, a z kolei TVP i inne media prorządowe będą ten czynnik do maksimum rozgrywać na niekorzyść w przeciwną stronę.

      .

      ▌▌BTW konfederacji wyborczych: chyba miłym i dobrze działającym (bo wykorzystującym już utarte schematy — podstawa rozrywki) byłoby zorganizowanie wyborczej konwencji federacyjnej na wzór losowania grup mistrzostw w piłce nożnej: kandydaci rozstawieni na koszyki wg politycznej „wagi” (zmieszani ugrupowaniami lub z góry podzieleni na osobne koszyki) — ceremonia, spoty, losowanie kul, wylosowany kandydat wstaje z miejsca na widowni (jak na Oscarach) i ma 10 sekund na wybór okręgu i numeru wolnego miejsca na liście. Można tak zapełnić „jedynki”, „dwójki” i np. połowę „trójek” (chyba że ktoś woli z ostatniego, ale to już chyba coraz mniej działa).

      .

      ▌▌Czytam dalej bloga i moje uznanie tylko rośnie: świetne „pióro” — styl potoczysty, aż chce się czytać dalej, brak nawet małych błędów, nawet tak powszechnych, że dziś wręcz aspirujących do poprawnościowej normy. Perełka i wartość sama w sobie!

      .

      Ale i tak chyba najlepsze jest to, że obecne są te same tematy, które najczęściej sam poruszam (nb. trafiłem tutaj szukając w wyszukiwarce kilku swoich własnych starych tekstów — te same tematy, te same argumenty, wręcz te same słowa zostały użyte… 🙂 — ze względu na ich wagę oraz odwrotność zmowy milczenia w kłamliwych mediach głównego nurtu.

      Jeszcze nie zdążyłem ogarnąć struktury portalu, ale wydaje mi się, że (tak jak zrobiłbym to u siebie) tematy dałoby się przyporządkować do kilku, z góry założonych działów (po których możnaby nawigować chronologicznie nie wychodząc poza dział):
      ● gospodarka wolnorynkowa kontra etatyzm i socjalizm;
      ● cenzura Internetu, totalitarna cenzura myślenia, lewicowa machina propagandy i lewicowego prania umysłów;
      ● Holocaust Industry;
      ● niemiecka polityka imperialna i eksterminacja etniczna narodów Mitteleuropy.

      Na szybko, więc coś może pominąłem?

  19. Czytając to widzę że najgłupsza na świecie jest polonia głosują na tych przez których wyjechali, na węgrzech na miejscu Orbana pozbyłbym się polonii bo to potencjalni zdrajcy https://konkret24.tvn24.pl/polska,108/wyniki-wyborow-za-granica-jak-glosowala-polonia,939462.html
    mówi się dużo o tym aby zapewnić polakom możliwośc powrotu do kraju czytając to uważam że lepeij żeby ich nie było

    od RacimiR: Nie jest tak źle, Konfederacja 13% i Bosak na 6 miejscu z wszystkich kandydujących. Wydaje mi się, że ci głosujący na POKO po prostu nie bywają w Polsce i czerpią informację o ojczyźnie z różnych TVNów.

  20. https://nczas.com/2019/06/02/po-chce-budowac-wielka-polske-z-pomorzem-jako-kalifornia-opozycja-ma-juz-patent-na-przegranie-kolejnych-wyborow/
    Szokujący plan totalnej opozycji, który mają przedstawić 4 czerwca (na 30 rocznicę tzw. wolnych wyborów). Platforma chciałaby decentralizacji władzy; byłaby to de facto federalizacja kraju, współczesne rozbicie dzielnicowe. Dobrze to skomentował Najwyższy Czas, skoro Platforma nie potrafi wygrać w kraju to chciałaby poprzez rozbicie na regiony i osłabienie instytucji centralnych rządzić przynajmniej w części Polski. Plan polegałby na tym aby władze województwa miały duże kompetencje w tworzeniu własnego prawa (czyli np. tam gdzie rządzi PO mogłyby być wprowadzone związki partnerskie), miałoby ulec likwidacja ministerstw: edukacji, nauki, gospodarki, rodziny, rolnictwa itp.i oddane w kompetencje województw.
    Mało tego Senat miałby być izbą samorządową, tylko co to znaczy, czy już nie byłoby wyborów do Senatu, a jeśli tak to jacy samorządowcy decydowaliby o jego składzie no bo obecnie w większości samorządów tj. rady gmin czy powiatu rządzi PiS, a może chodzi im o duże samorządy czyli duże miasta a w takiej sytuacji Senat mieliby dla siebie.
    Plan wygląda jakby był napisany w ambasadzie Niemiec.

    od RacimiR: Ja jestem za decentralizacją w dziedzinie finansów (podatki zostają na miejscu)- wówczas ludzie chętniej by pracowali i inwestowali w swoje „małe ojczyzny”. Cała reszta (światopogląd, prawo, armia itd) powinna zostać w gestii centralnej. Obecnie sporo pieniędzy idzie sobie do Warszawy z powodu ulokowanej tam siedziby firmy, a ci wydają te pieniądze na jakieś tęczowe projekty. Resztki firm z siedzibami poza stolicą poddawane są dużej presji na przenosiny centrali. Wiem z dobrych źródeł, że jest mocne lobby za przenosinami ING z Katowic do Warszawy. Bank BZWBK po zmianie nazwy na Santander też przeniósł się z Wrocławia do Warszawy.

  21. https://wiadomosci.wp.pl/gdansk-premier-morawiecki-zignorowal-prezydent-dulkiewicz-chciala-go-zaprosic-do-rozmowy-przy-okraglym-stole-6387914419603073a
    Lewackie media mają orgazm, jakoby ,,zły, bezczelny” Morawiecki olał prezydent Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz która chciała zaprosić premiera na wspólne uroczystości 4 czerwca . A prawda jest taka że to Dulkiewicz zrobiła cyrk przed kamerami, bo jeśli naprawdę chciałaby zaprosić premiera na uroczystość to powinna wysłać oficjalne pismo do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

  22. https://dorzeczy.pl/kraj/104752/Kukiz-montuje-sojusz-Jest-duza-wola-by-polaczyc-sily.html
    Że co proszę ? Kukiz chce utworzyć sojusz polityczny tylko po to aby PiS nie zdobył większości konstytucyjnej oraz jak on to ładnie powiedział ,,aby scena polityczna się nie zabetonowała”. Nie powiedział z kim ale podejrzewam że pewnie z PSL-em który chce utworzyć Koalicję Polską (ponoć udziałem w tej koalicji zainteresowani są też Bezpartyjni Samorządowcy czyli dawne środowisko Kukiza).
    Próg wyborczy dla koalicji wynosi 8%, więc jeśli tak się stanie i Kukiz wejdzie w taką koalicję to mam nadzieję że wszyscy w niej przepadną. Na miejscu Kukiza porozumiałbym się z Konfederacją.

  23. RacimiR, w którymś z komentarzy wyżej napisałeś ze PLN oslabila sie o okolo 14% od wprowadzenia 500+, tzn ze teraz to raptem juz 440PLN.
    Masz moze jakies pewne źródło www ze statystykami przedstawiające oslabienie złotówki w miare postepu czasu?

    W 2013 r kupowalem euro i szlo po 4.25zł za 1 eur.
    Teraz google mowi ze kurs jest po 4.28zl za 1 eur, czyli przez 6 lat sie kurs niewiele zmienil.
    Czy w takim razie to oznacza że euro oslabia sie tak samo jak zlotowka?
    W takim razie w jakiej walucie trzymac kase w banku? W yenach chińskich. Oprocentowanie zlotowek to raptem 1% rocznie max teraz wiec mniej niz inflacja. Pzdr.

    od RacimiR: Euro też podlega inflacji, jak każda waluta. Jest tylko trochę niższa, niż w PLN, bo wzrost PKB strefy euro jest też dużo niższy (np. Włochy mają recesję, a Niemcy i Francja bardzo niski wzrost). Pod względem zarobków wyprzedziliśmy ostatnio Portugalię, która też ma euro. Te 500/440 to tak w głowie szybkie szacunki, koło 3.5% rocznie przez ponad 3 lata (+ skumulowanie, czyli 3.5% do 3.5% z kolejnych lat).
    Lokaty zawsze były niżej oprocentowane od inflacji, choć teraz nie ma tragedii, spokojnie można znaleźć za 3% (dla nowych klientów), jest fajna strona z tym, uaktualniana co miesiąc (łatwo znaleźć w google).
    Na jenach się nie znam, ale pewnie mają dużą inflację, biorąc pod uwagę szybki rozwój Chin.
    Ogólnie lokaty polegają na tym, żeby stracić mniej, niż trzymając kasę w skarpecie, ale na żadne zyski nie można liczyć. Od dłuższego czasu mamy niskie stopy procentowe, dlatego lokaty są niskie, za to np. mieszkania drożeją bardzo szybko.
    Ostatnio myślałem o najlepszej lokacie hajsu i wyszło mi, że w dzisiejszych czasach chyba najlepiej kupić garaż (albo kilka) pod wynajem w podziemiach nowo budowanych, wysokich bloków mieszkalnych, najlepiej takich, gdzie „klasyczne” zaparkowanie obok budynku graniczy z cudem. Kasa z takiej nieruchomości raczej pewna, samochodów wciąż przybywa, jak najemca nie będzie płacił to po prostu zmieniasz zamki (nawet, gdy delikwent ma dzieci i jest jedynym żywicielem rodziny), a w razie czego zawsze można taki garaż łatwo sprzedać za kasę taką samą, albo większą, niż się kupiło.

  24. ▌▌Dorzucę jeszcze drobne spostrzeżenie a propos mało analizowanej dość wyraźnej klęski Kukiz’15, może też to zauważyliście:

    W trakcie kampanii reprezentanci Kukiz’15 zaczęli podgryzać w mediach konkurencyjne ugrupowania szpilami, że mówią jedynie o sprawach krajowych (bo sami zawczasu skierowali swoją uwagę na sprawy europejskie i podjęli decyzje co do programu).

    I właśnie to było przyczyną ich kolejnej porażki.

    .

    ▌▌Dlaczego?

    Kukizowcy zaczęli analizować: z kim by tu mogli zawrzeć europejską koalicję po wygranych wyborach? Wszystkie stare partie od dawna „poobstawiane” innymi starymi partiami — z braku laku padło na ugrupowania „antysystemowe” typu Ruch 5 Gwiazd.

    Zanim podjęli ostateczną decyzję — przeczytali ich program, żeby nie nadziać się na jakąś minę, przez którą partyjne media mogłyby po nich jeździć przez całą kampanię i jeszcze klika lat dłużej.

    Skoro przeczytali — to i przyswoili. I zaczęli od swojego sojusznika in spe wyciągać „europejski program” dla siebie.

    Tyle że Ruch 5 Gwiazd to po prostu neokomuniści (bezwarunkowy dochód gwarantowany jako narzędzie do raz zdobytej władzy).

    Kukiz’15 zawarł sojusz wyborczy z neokomunistami i zaczął wyciągać z jego programu dla siebie. Stąd pojawiły się w ich kampanii takie śmiertelnie trujące kwiatki, jak np. „europejska płaca minimalna”.

    Płaca minimalna to zakaz pracowania poniżej pewnych kryteriów, ale „europejska płaca minimalna” to zabójstwo dla praktycznie całej naszej gospodarki i nieprzypadkiem jest to postulat wysuwany przez rozkładające się państwa dobrobytu Zachodniej Europy, bo to najlepsza metoda, by niczego nie zmieniając u siebie zarazem zniszczyć całą uwierającą ich konkurencję z Polski i reszty Europy Środkowej.

    Dlatego „europejskiej płacy minimalnej” żądają Francuzi, żądają Włosi — to znacznie skuteczniejsze samobójstwo dla nas, niż likwidacja złotego i przyjęcie niemieckiego euro: zakżmy pracy poniżej 1600 euro i nasze przedsiębiorstwa natychmiast padają na pysk (a jeśli ktoś twierdzi inaczej — niech sam założy w Polsce przedsiębiorstwo zatrudniające ludzi po takich stawkach, najlepiej młodych do przyuczenia do zawodu, starych z powodu starzenia społeczeństwa, studentów, wielodzietne matki na pół etatu, upośledzonych, margines czy imigrantów — „Sinn: Nie przedłużajcie holenderskiej choroby w Europie”: https://
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/sinn-nie-przedluzajcie-
    holenderskiej-choroby-w-europie/ ):
    ● tak jak skoro można ciągnąć sznurek nie wynika, że równie dobrze można go pchać od końca;
    ● tak napędzająca niesamowity wzrost płac turbo-rozwijająca się gospodarka wolnorynkowa nie oznacza, że można zadekretować sztuczny wzrost płac, a gospodarka sama do niego dorośnie (inwestorzy od takich wariatów uciekną gdzie indziej, a miejscowi, pozbawieni kapitału, know-how, dewiz na technologie i globalnych łańcuchów wartości padną zaraz po nich pogrążając państwo w powrocie do typowej dla wspólnoty plemiennej wymiany barterowej osobistym rękodziełem i usługami [Zimbabwe, Wenezuela, Polska Rzeczpospolita Ludowa…]).

    .

    Rzucając w kampanii tego rodzaju „kwiatkami” Kukizowcy wcale nie olśnili elektoratu, a jednocześnie zaczęli brzmieć zupełnie fałszywie bez przygotowania bojem sprzedając im obce pomysły włoskich neokomunistów, z dobrze wyczuwalną w nich nutą trucizny dla Polski.

    od RacimiR: Nie mieli wyjścia za bardzo, walczyli o elektorat Konfederacji. Kukiz nie ma obecnie już zbyt wielu ludzi. Znana jest chyba tylko posłanka Ścigaj która szwenda się po wszystkich telewizjach, a reszta poszła w pizdu, z Liroyem, Winnickim i Jakubiakiem na czele.

  25. ▌▌BTW: Temat wyborczy, a nie wiem czy wiecie, że dziś właśnie obchodzimy 30. rocznicę sfałszowanych wyborów — najgłośniej świętują właśnie te dwie strony, które wspólnie te wybory sfałszowały.

    Hasła o wolności i demokracji są gromkie i wielkie, ale prawda jest taka, że nie tylko dwie strony umowy okrągłostołowej czerpały korzyści wyborcze nad całą resztą społeczeństwa (np. w dostępie do mediów: 100% oni, 0% cała reszta społeczeństwa), ale nawet plunęli na całą tę demokrację, na głosujących Polaków i w trakcie wyborów umówili się na zmianę reguł gry — miliony głosujących Polaków są bez znaczenia — liczy się tylko wynik, na który zawczasu umówili się pod stołem dla utrzymania prawdziwej władzy nad Polakami i całym ich majątkiem.

    .

    ▌▌Ekipie Kiszczaka-Jaruzelskiego i Wałęsy-Geremka udało się bezkarnie sfałszować wybory 4 czerwca, a Polacy nie wyszli protestować i właśnie to dziś świętuje establishment za nasze pieniądze.

    Zgodne sfałszowanie wyborów przez obóz Kiszczaka-Jaruzelskiego i obóz Wałęsy-Geremka obnażyło ich całkowitą operetkowość.

    od RacimiR: Tego dnia jeszcze jedna rocznica była (też z dużym udziałem Bolęsy i geremkowszczyzny), o której chyba wszyscy już zapomnieli, chodzi oczywiście o 1992 i „nocną zmianę”, która zacementowała postkomunę u władzy nie mniej, niż 4 czerwca 3 lata wcześniej.

  26. wg Marcina Palade koalicja europejska wygrała terenach z dużym odsetkiem: 1.Ukraińców 2.Litwinów 3.Białorusinów 4.Ślązaków (Niemców) 5.Protestantów (Luteran) i to tłumaczy wszystko zwłaszcza po co chcą zrobić decentralizację

    od RacimiR: Widziałem to i trochę naciągane te jego tezy. W najbardziej śląskich rejonach (nie zgodzę się, że to to samo co Niemcy) wygrał jednak PiS. Katowice, Gliwce, Zabrze, Bytom itp. to ogromna przewaga ludności napływowej. Rdzenne śląskie rewiry (np. Piekary, Ruda Śl, czy ROW) to zwycięstwo PiS.
    Co do mniejszości Ukraińskiej i innych to po prostu są to duże miasta, które z zasady głosują na POKO. Przecież Ukraińcy (z tej najnowszej migracji po 2016) nie mają jeszcze praw wyborczych.

    • ▌▌@RacimiR:
      Zgadzam się, przy czym jeśli chodzi o Ukraińców, to mogło chodzić o tych „starych” — wysiedlonych w koszalińskie jeszcze w czasach akcji „Wisła”.

      Jest i był rażąco widoczny fakt, iż mniejszości narodowe często jako główne siły aktywnie budowały totalitarny komunizm w Polsce (szczególnie Żydzi i Białorusini — konfiskaty mienia, strzały w tył głowy i zrywanie paznokci), a później jako społeczności dość mocno trzymali z władzami PRL (szczególnie widoczne na terenach skupisk mniejszości narodowych i religijnych — wszystkie wymienione).

      Neokomuniści z PO jakiś czas temu (już na początku?) zawarli pakt z postkomunistycznymi oligarchami i w ten sposób urodził się sojusz neokomuny z postkomuną — dziś są już nierozerwalnie połączeni siecią interesów, a ich elektoraty powoli przestają się czymkolwiek różnić.

      .

      ▌▌Co do hasła decentralizacji to sam w sobie nie jest to głupi pomysł — jak już pisałem tu w jednym komentarzu (tylko nie został zakwalifikowany do publikacji) naprawdę nie jest tragedią, gdyby Polacy mieli dokładnie to, czego sami najlepiej sobie życzą w kolejnych wyborach (zamiast obecnego trzepania się od ściany do ściany i co 4 lata „palenia domów” przeciwników politycznych, mimo że w każdym miejscu w Polsce te zmiany są naprawdę niewielkie, a przechyla się szala jedynie „globalnie”.

      W końcu co jest nie tak z najwyżej rozwiniętymi — federalistycznymi — państwami świata? W czym mamy tak bardzo miażdżącą przewagę nad USA, Niemcami, Wielką Brytanią, czy Szwajcarią razem wziętymi, co każe nam uważać, że nasz model centralistyczny jest znakomity [„centralizm demokratyczny” rodem z dyktatury PRL — vide: http:\\michalkiewicz.pl\ ], a tamci to głupie przegrywy z ich demokratyczną decentralizacją władzy do zwykłych ludzi? [vide lewicowa, przeregulowana i opodatkowana Kalifornia kontra prawicowy wolnościowy Teksas]).

      Kiedyś tym samym sposobem Europa — niezależnych i cały czas rywalizujących ze sobą państw (a nie autorytarnie zrównane do jednego poziomu Związek Sowiecki czy Unia Europejska) zawładnęła dosłownie całym światem.

      .

      Przy okazji mniej obeznanym chciałbym uświadomić, iż wydatki na infrastrukturę miejską w metropoliach są MNIEJSZE, niż w małych miasteczkach — a więc tym bardziej zabieranie im pieniędzy i przekazywanie ich na zmarnowanie nadzwyczajnej kaście biurokratycznej z terenów słabo rozwiniętych na zniszczenie tamtejszych zasobów (głównie zalanie asfaltem i kostką brukową wszystkiego jak gdzie indziej, plus przełożenie do prywatnej kieszeni w ramach „programów społecznych”) w imię chorej polityki „zrównoważonego rozwoju” (czekam na praktyczne propozycje polityki „zrównoważonego rozwoju” gdy tylko nasza nadzwyczajna kasta biurokratyczna zapanuje na Antarktydzie) to recepta na wieczną nędzę Polaków.

      Tylko że w tym przypadku i tak w niczym nie można wierzyć zdradzieckiej lewicy — wiarygodność zero.

      .

      ▌▌Jednak kto popiera politykę „zrównoważonego rozwoju”, ten tym samym popiera tyranię „dobrych urzędników” nad życiem i pieniędzmi każdego Polaka, ten automatycznie jest za wieczną biedą Polek i Polaków, z pokolenia na pokolenie żyjących w pozycji pachołków możnych tego świata, którzy na rozkaz klęczą i bez szemrania każdemu nieustannie „robią łaskę”, a gdy tylko zajdzie taka ochota są również mordowani w dowolnych ilościach — całkowicie bezkarnie, bo taka już jest prawdziwa natura tego świata.

      Jakieś przykłady dobrobytu dzięki przymusowej centralizacji? Związek Radziecki? Unia Europejska? Chińska Republika Ludowa? Bismarckowskie Niemcy? — II. i III. Rzesza Niemiecka?

      od RacimiR: Ilu jest tych Ukraińców z prawem do głosu? Palade w swej „analizie” połączył to z wszystkimi dużymi miastami, gdzie najwięcej tej nowej imigracji.
      Ja przepuszczam wszystkie komentarze, więc dziwne, że któryś się nie przedostał. Zawsze na pierwszym imejscu stawiam wolność. Niekiedy filtr antyspamowy (akismet) jest zbyt gorliwy, ale głównie wtedy, gdy w komentarzu są jakieś podejrzane odnośniki (np. on stronę „nczas” kwalifikuje jako spamową). Niekiedy to później ręcznie przywracam, ale to dosyć trudno, bo trzeba przeglądać tysiące komentarzy ruskich botów, viagry, sterydów czy podróbek louis vitton.
      Ja też jestem zwolennikiem decentralizacji i wolnego rynku, tym bardziej, że Warszawa jest za mała, aby zdominować resztę kraju pod każdym względem, tak jak Londyn, Praga czy Moskwa. PiS niestety jest partią mocno centralistyczną.
      „Zrównoważony rozwój” planowany centralnie to utopia, liczne przykłady pokazują, że kasa i tak na koniec trafia do najbogatszego (np. mój tekst o funduszach norweskich, których nadrzędną zasadą jest wyrównywanie różnic, podczas gdy w praktyce połowa hajsu ląduje w bogatej stolicy, stanowiącej 5% populacji kraju). W tą głupią doktrynę wpompowano kupę forsy i efekty są mizerne- np RFN vs NRD czy północ vs południe Włoch. Warszawa od lat rozwija się dużo szybciej, niż reszta kraju, zresztą dlatego tak wiele tam jest lewactwa i innych cudaków celebryckich, oderwanych od rzeczywistości.

      • ▌▌Co do komentarza, to go poszukam w historii (faktycznie był link do nczas 🙂

        Ach, świetny ten blog…

        .

        A co do potrzeby uszanowania lokalnej demokracji ze względu na lokalną specyfikę, to przypomniała mi się ciekawostka: na terenach zamieszkanych przez mniejszość białoruską komuna zawsze miała poparcie (a dziś proniemiecka KE), ale nie wiedzieć czemu szczególne upodobanie znalazła w Cimoszewiczu. Byłem kiedyś w Białowieży, no i zdarzyło się, że wziąłem udział w spotkaniu wyborczym Cimoszewicza.

        Wiecie, co było głównym, niemal jedynym istotnym punktem spotkania (z tego, co zrozumiałem)?

        ● — Kiedy wreszcie wróci do Białowieży pomnik żubra, wywieziony jeszcze za cara Mikołaja! Miejscowy problem №1!

        .

        ▌▌Tymczasem w USA świetne jest to, że kto kocha wolność, to przyłącza się do innych kochających wolność i mieszka w odpowiednim do tego stanie i hrabstwie — pod władzami równie popierającymi wolność (i ze względu na stabilną większość ma tego gwarancję również na przyszłość). A jak kocha życie Amiszów, albo biurokrację i gender, to też ma taki wybór. Lepsze życie zgodne z przekonaniami, brak napięć i aż chce się płacić podatki „dla swoich”, na rzeczy zgodne ze swoimi przekonaniami.

        Polak w tym czasie jest przykuty nieznanymi gdzie indziej podatkami od nieruchomości, setkami przepisów i „łaską” do swojego mieszkania (do lekarza… dzieci do przedszkoli i szkół…), a ostatnio nawet do ziemi uprawnej — nikomu nie opłaca się przeprowadzać do lepszej pracy (przez co część nowoczesnych inwestycji nigdy nie powstanie — a po co?), lepiej biernie siedzieć w obszarze pogłębiającej się zapaści — niech reszta Polaków płaci na utrzymywanie bez końca. W efekcie nienawiść, a wszyscy biedni — jak już gdzieś jadą za pracą, to od razu zagranicę, zostawiając wszystkich tych biernych na utrzymaniu malejącej reszty.

        .

        ▌▌Kompletnie nie ogarnia tego mentalny PRL wychowany na wojskowym kulcie jedności do zdobywania Berlina (za pomocą pokornego słuchania światłych przywódców i matki-Partii***), no a mentalna patologia, całe życie przyzwyczajona żyć cudzym kosztem krzyczy wniebogłosy: komunistyczną równość ktoś chce nam odebrać!

        .

        ***
        ● „— Kredyt zaufania, którym Partia darzy społeczeństwo, ma swoje granice” — tow. Tadeusz Porębski na III Kongresie Nauki Polskiej, „Tygodnik Mazowsze” nr 162, 1986.

        od RacimiR: Nie wiem, dlaczego ten nczas jest na czarnej liście akismeta, bo strona jest OK. Myślę, że oni powinni coś z tym zrobić, bo WordPress to praktycznie monopolista blogowy. Sam akismet jest zainstalowany obecnie na ponad 5 milionach stron internetowych. Ja nie jestem w stanie tego regularnie ręcznie przekopywać, bo sprawdzanie tysiąca spamowych komentarzy dziennie to droga krzyżowa. Teraz to zrobiłem i znalazłem 3 komentarze, które przywróciłem do życia (w tym 2 Twoje).
        Z tym brakiem napięć w USA bym nie przesadzał, tam pod względem społecznym sytuacja zmierza do krwawej wojny domowej, jest dużo gorzej niż w Polsce, bo tam poza światopoglądem i polityką dochodzą jeszcze spory rasowe i religijne oraz dużo bardziej rozwinięta manipulacja medialna.
        W Polsce można kupić ziemię uprawną, wystarczy mieć wykształcenie rolnicze. Po co komuś ziemia, skoro nie potrafi jej uprawiać? Chyba tylko spekulantom i neo-kolonizatorom, a zagraniczny kapitał mnożony w excelu pcha się ostatnio wszędzie. Wg mnie ta ustawa jest OK, choć trzeba otwarcie przyznać, że nie ma nic wspólnego z wolnością. Trzeba sobie jednak radzić z faktem, że mieliśmy co najmniej 44 lata mniej na gromadzenie prywatnego kapitału, niż obywatele „zachodu”, więc szanse w równym starciu są dla nas znikome. Większość obecnych wielkich korporacji powstała wtedy, gdy w Polsce nie można było prowadzić prywatnego biznesu.

        • ▌▌RacimiR: „W Polsce można kupić ziemię uprawną, wystarczy mieć wykształcenie rolnicze. Po co komuś ziemia, skoro nie potrafi jej uprawiać?”

          Ale chyba nie sugerujesz, żeby na wszystko wprowadzić pozwolenia i na wszystko co posiadamy wprowadzić konieczność wyrabiania najpierw niezbędnych uprawnień? Skąd zatem ten wyjątek? 🙂

          .

          ▌▌1. Głównym powodem ogromnego wzrostu cen ziemi są unijne dopłaty obszarowe.

          PiS jak za feudalizmu przypisał polskiego chłopa do ziemi, który nie może jej sprzedać po dobrej cenie właśnie w ten bardzo krótki czas, gdy akurat jest ona bardzo droga (nawet gdyby był chory, a ziemia leżała), ale kiedy Unia pierdyknie (czy też pierdykną same tylko dopłaty obszarowe WPR — są już takie wezwania) — ceny ziemi naraz polecą na pysk, a polski chłop kolejny raz dzięki polskiemu socjalizmowi zostanie z g… w garści: był biedny, będzie biedny, był chłopem, będzie chłopem ze światowego skansenu, gdy świat funkcjonuje już kilka epok dalej.

          .

          ▌▌2. Optymalna alokacja zasobów. Płynność. Koszty transakcyjne. Trzy terminy ekonomiczne (warte nobli), które potężnie napędzają gospodarkę, a które tak skutecznie mordują polscy socjaliści i etatyści.

          Z tego powodu upadło m.in. nawet Cesarstwo Rzymskie — „dobrzy urzędnicy” przypisali ludzi do uprawianych zawodów (przecież mają do tego „wykształcenie” i „uprawnienia”, no nie?), ale czas płynie nieubłaganie, sytuacja się zmienia i to co kiedyś było optymalną alokacją zasobów — po kilku latach staje się fatalną alokacją zasobów, antyrozwojową kulą u nogi — wielowiekowe imperium upadło.

          Kto powiedział, że jeśli ktoś miał chłopskiego przodka, to musi uprawiać ziemię do śmierci, choćby nic z tego nie miał, bo ceny niskie a susza suszy, zdrowie przepadło, a jeszcze jest świetna okazja wejścia w nowoczesny biznes?

          Czy polski chłop jest ułomny umysłowo i dlatego „dobrzy urzędnicy” mogą zakazywać mu sprzedaży, byle nie mógł kapitału zainwestować odpowiednio do XXI wieku, a nie do wieku XIX?

          Dlaczego polscy chłopi — decyzją „dobrych urzędników” — nie mogą posiadać fabryk procesorów, smartfonów, czy choćby robotów — jak mogą chłopi amerykańscy czy koreańscy? Czy to efekt tego, że nadzwyczajną kastą urzędniczą stanowią głównie potomkowie szlacheckiej gołoty, którzy z lubością oglądają nędzę polskiego chłopa?

          .

          ▌▌3. Złodziejskie państwo „dobrych urzędników” właśnie przyznało sobie prawo do cichego zastawiania polskiej ziemi pod zagraniczny kredyt (poprzez KOWR) — kredyt przehula na przekupienie głupich wyborców, a polska ziemia zostanie w obcych rękach.

          ● „Nie ma takiej podłości, której nie dopuściłby się nawet najbardziej liberalny rząd, kiedy potrzebuje pieniędzy.”

          ● nczas.com\2018\09\22\nowy-exodus-zydzi-planuja-budowe-izraela-na-ukrainie\

          ● dwagrosze.com\2016\04\pis-daje-ziemie-klerowi\

          .

          Pozdrawiam i czytam dalej… 🙂

          od RacimiR: Trochę ‚Balcerowiczem’ jedziesz 🙂 Pozwolenia na nieruchomości wg mnie mogłyby być. Wyjaśniłem już skąd ten wyjątek – „nasze kamienice, a wasze ulice”. Bez utrudnień w handlu ziemią wykupi nas kapitał spekulacyjny, który (nie musząc mieć pokrycia w złocie, jak dawniej) rozmnaża się jak urodziwa 20-latka w Nigerii, przy pomocy excela, innowacyjnej księgowości i podejrzanych dźwigni quasi-finansowych, co nie ma nic wspólnego z klasycznym wolnym rynkiem. Skoro finanse w XXI wieku odeszły od klasyki, to środki produkcji nie mogą być wystawione na ostrzał w imię klasyki, bo to byłaby nierówna gra.
          Rolnictwo (poza deficytowym, kurczącym się i źle zarządzanym górnictwem/energetyką) to ostatnia duża branża, której Polska jeszcze nie oddała za półdarmo firmom zachodnim. Gdyby nie pozwolenia na kupno ziemi- pewnie miliony hektarów pól uprawnych byłyby już w obcych rękach, a Polacy co najwyżej mogliby tam zbierać truskawki czy inne szparagi za 6zł/h na czarno. Izolowanie podstawowych środków produkcji praktykowane jest w Chinach (tam nie będąc Chińczykiem praktycznie niemożliwe jest kupić dom, a co dopiero ziemię, jedyne co można to prowadzić handel eksportowy) i gospodarczo wychodzą na tym bardzo dobrze. Jeżeli ktoś chce uprawiać pole, to niech je dzierżawi od Polaka- ceny są obecnie śmiesznie niskie, powszechne są umowy, że najemca płaci właścicielowi tylko tyle, ile dostaje dopłat z UE (czyli wynajmuje pole za to, że poświęci trochę czasu na papierologię, związaną z dopłatami).
          Rolnik, który chce serio uprawiać ziemię- może to bez problemu robić (chcącemu nie dzieje się krzywda):
          1) może zdobyć wykształcenie rolnicze i kupić ją normalnie
          2) jeżeli np. ojciec-rolnik go wszystkiego nauczy i niepotrzebna mu szkoła, to może kupić ziemię na tego ojca i potem przepisać ją na siebie (wtedy też nie ma utrudnień)
          3) może ziemię dzierżawić- jak pisałem jest to mniej więcej koszt dopłat z UE, czyli 1 godzina rocznie roboty.
          Dla chcącego nic trudnego.
          Blokada oczywiście zaniża ceny ziemi, ale gdyby ją usunąć- pojawiłaby się na polskiej wsi banda „marketingowców bezpośrednich” w garniturkach, chodząca od domu do domu i skupująca ziemię dla swych zagranicznych mocodawców. W efekcie skończylibyśmy, jak „Jan bez ziemi”. W imię wolnego rynku właśnie pozbyliśmy się przemysłu mięsnego, w którym jeszcze kilka lat temu byliśmy europejską potęgą. Wielkie firmy jak Sokołów wpadły w zagraniczne ręce (włoskie, niemieckie, duńskie, holenderskie, izraelskie), a nieliczni Polacy (jak Henryk Kania) właśnie zwijają interes. No, ale wolny rynek, panie. Czy potrzebne nam jest jeszcze to samo z rolnictwem?
          Z kupnem ziemi przez duchownych to oczywiście wałek i trzeba to zmienić. Warto dopowiedzieć, że wyjątek dotyczy duchownych wszystkich religii, także żydowskiej, bo mówi się tylko o „katolskim klerze”.

          • ▌▌RacimiR: „Trochę ‚Balcerowiczem’ jedziesz :)”

            Nie mam dobrych kontaktów z Balcerowiczem, bo widzisz, jest z nim ten problem, że gdy nie był u władzy, to na ogół mówił słusznie, ekonomicznie, ale gdy był u władzy — na ogół robił na odwrót (polecam np. mój tekst nt. schematu prywatyzacji banków — ten zastosowany w Polsce wyglądał na kopię jakiegoś artykułu satyrycznego pt. „Jak najtaniej sprzedać bank na wolnym rynku?” [30% transze mniejszościowe]).

            Ale nie mam sił, żeby polemizować z ogólnochłopską ekonomią antybalcerowiczowską pt. „— Nie znam się, ale wiem lepiej”… 🙂

            .

            ▌▌RacimiR: „Bez utrudnień w handlu ziemią wykupi nas kapitał spekulacyjny”

            Jedynym rozwiązaniem jest komunizm — tylko zakaz posiadania czegokolwiek skutecznie leczy z wykupienia przez kapitał spekulacyjny:

            By mogła zapanować Równość,
            trzeba wpierw wdeptać wszystkich w g…;
            by człowiek był człowieka bratem,
            trzeba go wpierw przećwiczyć batem;
            wszystko mu także się odbierze,
            by mógł własnością gardzić szczerze.

            Janusz Szpotański — „Towarzysz Szmaciak czyli wszystko dobre, co się dobrze kończy”

            .

            ▌▌Tymczasem PiS głęboko już wszedł w te buty mocno podpierając się jednostronną propagandą TVP.

            Jeśli rząd PiS pod hasłami obrony polskiej ziemi przed pójściem w ręce obcych zabronił Polakom (POLAKOM!!!) kupować polską ziemię rolną, to jak nazwać fakt, że tylnymi drzwiami rząd PiS zarazem przyznał sobie prawo zastawiania POLSKIEJ ZIEMI pod zagraniczne kredyty do przehulania przez rząd?

            Skoro tak ostre restrykcje rząd nakłada na Polaków w dysponowaniu swoją własnością — czemu zarazem zwalnia z nich nadzwyczajną kastę urzędników? Czy to nie jest hipokryzja i oszustwo Polaków na gigantyczną skalę?

            To oczywiście może być jeszcze jeden niezrozumiały jedynie dla pospólstwa tajny przejaw patriotyzmu judeochrześcijańskiego, tak się jednak składa, że jednocześnie jest to dokładna kopia zachowania rządzących świń z „Folwarku zwierzęcego” George’a Orwella, gdzie w imię szczęśliwości zwierząt zabroniono wszystkim picia alkoholu, noszenia ubrań, spania w łóżku, chodzenia na dwóch nogach, czy układania się z ludźmi, po czym uprzywilejowane świnie zaczęły… pić alkohol, nosić ubrania, spać w łóżku, chodzić na dwóch nogach i sprzedawać bronione „zwykłe zwierzęta” ludziom!

            „Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim.”

            Przypomina to praktyki świń w imię walki z wyzyskiem zwierzęcej klasy robotniczej — wysłanie przez „dobrą władzę” kulawego konia roboczego do fabryki kleju z kości.
            ● „— Towarzysz Napoleon ma zawsze rację!”

            .

            Podobna etatystyczna szajba (tylko na mniejszą skalę) dotyczy mnóstwa innych rzeczy („— To nie kryzys, to rezultat”), chociażby OZE: na początku kadencji PiS jedną ustawą zniszczył energetykę wiatrową (tym samym niektórych, w tym Polaków, jedną decyzją doprowadzając do życiowej ruiny), a teraz specjalnymi ustawami zamierza… rozkręcać energetykę wiatrową!

            Widocznie chodziło wyłącznie o to, że trzeba było zniszczyć „nieswoich” Polaków, żeby teraz można było odebrane Polakom państwowe rozdać swojakom.

            .

            Jako tłocząco-ssącą pompę widzą ten system jego oczy,
            która jak gigantyczne serce pompuje z dołu, z góry tłoczy.
            Z dołu ssie pompa ludzką pracę bardzo zachłannie, metodycznie,
            by ją przerobić w swych komorach na płace oraz inwestycje.
            Płace spływają wąską rurką, a inwestycje — wielką rurą,
            co jak najściślej jest związane z systemu celem i naturą.
            Nie temu bowiem system służy, by prolet gnuśniał w dobrobycie,
            lecz aby wizje gigantyczne tytanów myśli wcielać w życie.

            Janusz Szpotański — „Towarzysz Szmaciak, czyli…”

            .

            ▌▌BTW: Mimo wszystko ani trochę nie żałuję głosów oddanych na PiS w ostatnich wyborach przez wszystkich w rodzinie i znajomych z mojego wyłącznego polecenia — cały czas sprawdza się moje zalecenie sprzed miesiąca:
            ● W tych wyborach: — Zdecydowanie PiS!
            ● W wyborach do sejmu: — Absolutnie nie PiS! (w rozumieniu: tylko i wyłącznie jakaś prawica…)

            od RacimiR: Balcerowicz rozsprzedał kraj w imię wolnego rynku, a ziemia, to chyba jedyne, co nam jeszcze zostało. Dlaczego z ziemią miałoby być inaczej, niż z bankami, skoro teraz zachodniego kapitału spekulacyjnego jest pewnie z 10 razy więcej?
            Komunizm to niejedyny sposób. Obecnie możesz kupić pole, tylko musisz udowodnić, że potrafisz je uprawiać. W Niemczech też jest komunizm gospodarczy? Wszak tam Polak nie może sobie kupić np. gazety czy stacji radiowej. Jeszcze gorzej pod tym względem jest w Chinach, które w imię wolnego rynku zalewają świat towarami.
            Klasyczne teorie ekonomiczne można włożyć do śmietnika, bo system finansowy w XXI wieku zamienił się w zorganizowaną grupę przestępczą. Np. na GPW CDProjekt (który może plajtnąć, gdy Cyberpunk nie okaże się hitem) jest warty 10 razy więcej, niż Tauron, mający miliony klientów, którzy nie mają wyboru dostawcy energii.
            Ekonomiczne teorie niestety nie dostosowują się do szybko zmieniającej się sytuacji, a ludzie, którzy promują model amerykański sprzed 100 lat prawdopodobnie nie wiedzą, co się dzieje obecnie na Manhattanie i połączonych z nim Panamach czy Luksemburgach.

          • ▌▌BTW: Prawda nadrzędna obowiązująca zawsze i wszędzie:

            Prawa ekonomii są w praktyce twarde jak prawa fizyki i każdy kto je łamie zostanie za to odpowiednio mocno ukarany (bezpośredni sprawcy lub bierne masy — godzące się na decydowanie za nich ponad ich głowami).

            Tu nie ma wyjątków: radosne tłumy masowo popierające decyzje społeczno-gospodarcze Chaveza w Wenezueli, czy rozdawnictwo socjalne Mugabe w Zimbabwe („— Nie znam się, ale wiem lepiej!”), aktywnie atakujące wszystkich, którzy zgodnie ze sztuką twierdzili, że to recepta na katastrofę — dziś są nędzarzami bez przyszłości, walczącymi z innymi o przeżycie kolejnego dnia, zdanymi na łaskę i niełaskę możnych sąsiadów, którzy własną mądrością powstrzymali się przed popełnieniem ich błędów.

            od RacimiR: Ja nie zgodzę się z tym, że ekonomia = prawa fizyki. Dzisiejsza finansjera to mafia, która nie stosuje się do starych zasad. Korupcja, lobbing, produkcja pustego pieniądza to nie są czynniki ekonomiczne, a jednak są mocno obecne w świecie gospodarczym. To tak, jakby zagrać w piłkę- jedna drużyna gra na klasycznych zasadach, a druga drużyna może łapać piłkę do ręki, faulować i nie obowiązują ich spalone. A komentator powie, że sport i duch fair-play zawsze wygrywa, bo piłka jest okrągła i bramki są dwie. Nie wolno tak uważać, bo porażka jest pewna. Trzeba albo robić to samo, co rywale (czyli izolacja środków produkcji, nieruchomości i strategicznych branż- to z dużym sukcesem robią Chiny), albo ewentualnie spróbować zmusić rywala do stosowania klasycznych zasad, czyli do rywalizowania jakością produktu/usługi oraz pokrycia pieniądza w złocie i braku kreacji pustego kapitału (co jest obecnie niemożliwe, bo rywal jest zbyt silny poprzez wygranie wielu meczów w nieuczciwy sposób).
            Oczywiście co do rozdawnictwa i komunizmu się zgadzam, to zawsze prowadzi do klęski. Mówimy jednak o pojedynku klasycznego kapitalizmu z „nowoczesnym” i „kreatywnym” kapitalizmem, zarządzanym głównie przez tzw. „eskimosów”.

  27. Oglądaliście mecz Polski z Macedonią ? Gra była fatalna, raptem jeden celny strzał oddaliśmy (po którym padł gol a i to ciężko nazwać strzałem, ostatecznie ten kuriozalny gol przypisany Piątkowi bo było takie zamieszanie że przez dłuższy czas nie było wiadomo kto strzelił), nie potrafimy utrzymać się przy piłce (częste straty w środku pola i niecelne podania), pierwsza połowa to wolna i przewidywalna gra w naszym wykonaniu, Macedonia choć jest zdecydowanie słabszą drużyną potrafiła nas zdominować na samym początku i końcu meczu. Najgorsze że tak grając możemy….awansować na Euro 2020, no bo jeśli popatrzy się na tabelę naszej grupy to jesteśmy liderem z kompletem punktów i bez straty bramki. Jaka grupa taki lider.

    od RacimiR: Ja nie patrzyłem. Awans raczej pewny, a potem turniejowy klasyk- 2 porażki i mecz o honor.

    • Czyli 3 porażki, no ale „jest progres, coraz lepiej się dogadujemy i to widać. Musimy trochę popracować ale mamy potencjał i radzimy sobie lepiej z meczu ma mecz. Ogólnie przegraliśmy, ale wyciągamy wnioski i myślę że to widać. Chłopaki dali z siebie wszystko, trochę zabrakło szczęścia.” No a w przerwach reklamy banków, piwa, chipsów, szamponów, nowej taryfy w Play razem z całą rodziną. Nie ważny wynik, liczy się splendor i sława.
      Ps. Właśnie przeczytałem oooo takie coś – Angela Makrela w Normandii „Alianci uratowali nas przed nazistami” a świat wstał i bił brawo. od siebie dodam tylko „I CHUJ”

      od RacimiR: Winston Churchill: „Niemcy powinno się bombardować co 50 lat, profilaktycznie, bez podania przyczyny”

  28. niektórzy dziwię skąd się wzieła popularność neopogan, wielkiej lechii czy ezoteryków, oto odpowiedź na te pytanie
    https://niezalezna.pl/275001-co-za-absurd-z-jednej-strony-katolik-z-drugiej-popiera-lgbt-bo-moja-wiara-uczy-mnie-szacunku
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/450192-spiewala-dla-jana-pawla-ii-wspiera-lgbt-oburzenie-w-sieci
    ja osobiście wole „satanistę” Marcina Rozala Różalskiego który poparł Zofię Klepacką niż te pseudokatolickich cwelebrytów

    od RacimiR: Ja nie widzę wokół siebie żadnych neopogan i sympatyków Wielkiej Lechii, wydaje mi się, że to zjawisko wypromowane jest sztucznie jako temat zastępczy i element, który ma podzielić prawicę. Ta sama historia jest z płaskoziemcami i antyszczepionkowcami, są jak Yeti. Codziennie o nich słychać, ale nikt nigdy żadnego nie widział na żywo.
    Różalski to taki trochę Najman. W sporcie nie zrobił kariery, to przynajmniej odkuje się przed kamerami. Niby mądrze gada, ale jednak inteligencją i sposobem dobierania słów- nie grzeszy.

  29. Niestety ale trzeba przyznać że cywilizacja łacińska przesunela się na wschód od Polski. Tak nie lubicie ruskich? To podam kilka faktów.
    1.W Rosji są zabronione parady dewiantow że względu na demoralizacje dzieci i młodzieży.
    2. George Soros jest w Rosji ścigany listem gończym.
    3. Wszelkie organizacje NGO w Rosji mają obowiązek być zarejestrowani jako zagraniczna agentura.
    4. Rosja zapłaciła wszystkie swoje długi zaciągnięte w MFW, nie jest nic nikomu winna i ma w powazaniu sankcje.
    5. Rosyjskie banki operuja od paru lat rublami a nie dolarami.
    6. Polska powinna wziąć przykład z prezydenta FR. Niestety, rządzący kasaja niedźwiedźia za nogawke ale jak niedźwiedź się wkurzy to kogo najpierw ukąsi? Z sąsiadem trzeba się układać, nie musimy go kochać, ale niech patridioci nie będą mięsem armatnim, jak nas wielokrotnie uczyła historia.

    od RacimiR: Na tej samej zasadzie można wychwalać Izrael i się łasić do Żydów, bo tępią (u siebie) islam, tępią (u siebie) Sorosa, są bogaci, innowacyjni, świetnie zorganizowani i promują (u siebie) ultranacjonalizm. Problem w tym, że w innych krajach robią dokładnie coś odwrotnego, niż u siebie, to samo robi Rosja. Co do punktu 4- Rosja ma 12% długu zagranicznego, niby mało, ale jednak jest. Rosja „zbanowała” Sorosa, ale wspierają go poza Rosją, żeby rozwalić społeczeństwa rywali. Rosja ma szereg problemów, które ciągną ją na dno- wszechobecna bieda, islamizacja, narkomania, aids, ujemny przyrost naturalny wśród białych obywateli, kombinatorstwo i korupcja, mnóstwo mniejszości etnicznych, uzależnienie gospodarki od cen ropy i węgla, przestarzała armia, pochłaniająca ogromne pieniądze oraz (uśpione, ale pamiętające upokorzenia ze strony Stalina) Chiny po sąsiedzku, które chętnie by wzięły sobie Syberię. W przypadku Polski dochodzą jeszcze kwestie historyczne, a doktryna Putina to pełne przejęcie przez Rosję „dokonań” sowietów. Wrogość oczywiście jest bez sensu, ale najlepiej trzymać się od nich jak najdalej, bo oni nie znają czegoś takiego, jak równe partnerstwo- chcą zdominować swoich sprzymierzeńców pod każdym względem.

    • masz rację wystarczy zobaczyć jak w styczniu w swoich mediach ruskie opłakiwali homopropagandystę i zwolennika niekontrolowanej imigracji którego nazywali ostatnim przyjacielem rosji , jeżeli coś takiego nie dało do myślenia rusofilom to nic już nieda

    • ▌▌Ogólnie większość punktów (pomijając już nawet lekkie mijanie się z prawdą) można podsumować stwierdzeniem:

      ● — To bardzo źle dla Rosji i jej przyszłości, ale bardzo dobrze dla dalszego umacniania niewolniczej mentalności Rosjan.

      Rosja powoli, ale stabilnie idzie na dno: gospodarka jest coraz bardziej zacofana, brak silników wzrostu, markowych produktów na skalę globalną (może poza uzbrojeniem, ale ekstensywny rozwój gwarantuje wypadnięcie z tego rynku w przeciągu najbliższych dekad), a lewacka szajba zarabiania fortun na sprzedawaniu swoim poddanym CO2 rozkręciła alternatywne źródła i sposoby konsumpcji energii strategicznie podkopując wiarę w dalsze utrzymywanie nieskończonego wzrostu ze sprzedaży węglowodorów.

      .

      Proces trwa: niedawne światowe supermocarstwo sterujące połową świata dziś jest tylko potęgą regionalną, ale dysproporcja wobec ChRL nieustannie narasta, za jakiś czas pozostanie już tylko wytargować najlepszą cenę za sprzedanie się w rozgrywce możnych tego świata.

      .

      ▌▌Zgoda natomiast co do zbyt jednostronnej polityki naszych „geniuszy geostrategii”:

      Handel Zagraniczny rozwijają zduni.
      Znają koniunktury z gawędzeń babuni.
      Domy, mosty, szkoły to domena szewców,
      A z krawców się robi zwycięstwa ich piewców.
      Kult — „Kołysanka stalinowska”

      À rebours:

      Tak się szczęśliwie składa, że w naszym najbliższym sąsiedztwie zostały w ostatnich latach przetestowane amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa właśnie wobec rosyjskiej agresji:

      ● Ukraina miała traktatowe amerykańskie gwarancje nienaruszalności granic.

      ● A w Gruzji stacjonowały wojska amerykańskie.

      Po agresji na Ukrainę USA nałożyły na Rosję lekkie sankcje, a Ukraina od USA może liczyć przede wszystkim na dobre słowo — Departament Stanu wydał kilka ostrych oświadczeń.

      W przypadku Gruzji amerykańscy wojskowi ewakuowali się z miejsca działań szybciej od wojsk francuskich, a ponieważ te tereny opanowały rosyjskie siły inwazyjne — wysłali jedynie do Rosji rachunek za porzucony w panice sprzęt wojskowy.

      To wszystko — mniej więcej na tyle możemy liczyć w ramach amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa i stacjonowania wojsk USA.

      od RacimiR: Z Rosją się zgodzę, to upadający kolos, paradoksalnie lecą w dół od śmierci Stalina. Pierwszy krach na rynku naftowym i mają pozamiatane. Oni zbyt wiele PKB przeznaczają na szeroko pojęty imperializm (zbrojenia, agentura, polityka zagraniczna), przez co zbyt mało pozostaje dla zwykłych ludzi, którzy nie dają rady i popadają w patologię. Nawet wojskowo Rosja jest teraz tylko języczkiem u wagi, a nie mocarstwem (gra toczy się o to, po której stronie staną w konflikcie USA vs Chiny- Rosja może przechylić szalę, ale sama w sobie to już 2 liga).
      Swoją drogą- szkoda, że nie rozwijamy teraz handlu z Wenezuelą. Aż się prosi o barter ropa za żywność, obie strony byłyby zadowolone. Pewnie nasz „przyjaciel” na to nie pozwoli, więc musimy za paliwo płacić 3 razy tyle.
      ‚Tata 2’ to najbardziej niedoceniany album Kultu, tam są tylko 3 słabe utwory (5,6 i 9), a reszta geniusz. Bardzo mi brakuje mi waltorni Banasika, teraz w jego miejsce jest 10 trębaczy-hałaśników-yassowców, zupełnie bez stylu. Obecna sekcja dęta Kultu przypomina mi dźwięk ostrego hamowania w drodze do warsztatu na pilną wymianę klocków. No ale ponoć Banan był bardzo trudny w kontaktach międzyludzkich, więc inaczej się chyba nie dało.
      Ukraina została podzielona na wschód rosyjskojęzyczny i zachód, Amerykanie mają ją w dupie, ale starsi bracia w wierze już nie. To paradoksalnie dla nas dobrze (pod względem zagrożenia rosyjskiego), bo od Rosji nadal oddzielać nas będzie pas buforowy (Polska i zachodnia Ukraina to obecnie kondominium amerykańsko-izraelskie pod żydowskim zarządem powierniczym oraz strefa ewakuacji, gdyby w Palestynie muzułmanie uniemożliwili Żydom dalsze funkcjonowanie).
      Ogólnie to nie lubię gadać o geopolityce, bo gdzie 2 Polaków tam 3 opinie, a żadnej tezy nie da się w pełni zweryfikować.

      • ▌▌Dodatkowo wybitnie niestabilna w ostatnich latach polityka USA równie wybitnie obniża sensowność jakichkolwiek długookresowych inwestycji w dobre stosunki z USA — my będziemy inwestować, a polityka USA najnowszą modą w jednej chwili obróci się o 180° jednym nocnym twitem z piątku na sobotę…

        — „My chcieliśmy dobrze, ale wicie-rozumicie…”
        — „Tego nie dało się przewidzieć…”
        — „Jednego możemy być pewni: że już nigdy nie popełnimy tego błędu! Musicie jeszcze raz zaufać!”

        od RacimiR: Oczywiście że tak. Jedynie umowy biznesowe na piśmie, a wszelkie „inwestycje w stosunki” trzeba zatrzymać, bo to i tak nic nie da.

      • Racimir, jak najbardziej musimy rozmawiać o geopolityce, bo właśnie ona tworzy i kontroluje politykę lokalną. Mylisz się co do Ukrainy. Hilaria Clinton potwierdziła że Juesej wladowalo w majdan 5 mld dolarów. Pomysl dlaczego. Durniem trzeba być, aby nie korzystać z tak ogromnego rynku zbytu jakim jest Rosja. Ile polskich rolników straciło pieniedzy przez gowniane sankcje. A Niemcy maja to w dupie i dalej handluja z ruskimi. Ijak zwykle Polska została wydymana.
        Czemu Putin wspierał Assada? Czemu wspiera Wenezuele? Zadaliscie sobie szanowni Państwo te pytania?

        od RacimiR: Geopolityka ma to do siebie, że każdy gada swoje i nikt nikogo nie przekona, praktykowane milion razy. USA zrobili majdan i teraz na Ukrainie mają żydowski zarząd powierniczy, naturalna kolej rzeczy. Rosja nie jest żadnym ważnym rynkiem zbytu, śmiesznie niska populacja (jak na powierzchnię) i powszechna bieda. Rynek zbytu jest wtedy, gdy obywatele są bogaci i stać ich na towary importowane. W Rosji tego nie ma poza garstką oligarchów i nowobogackich, większość narodu klepie biedę. Zobacz sobie na street view jak wygląda dowolna ruska wieś- syf, kiła i mogiła. Sankcjom jestem przeciwny, bo tylko my na tym tracimy, pisałem o tym wiele razy.
        Putin wspiera Asada i Maduro, żeby spowolnić swą utratę wpływów na świecie, która trwa nieprzerwanie od 30 lat.
        Lance do boju, szable w dłoń, bolszewika goń goń goń 🙂

        • ▌▌Dz: „Ile polskich rolników straciło pieniedzy przez gowniane sankcje.”

          Dlaczego nazywasz sankcje Wielkiej Rosji „gównianymi”? A może w Twoim mniemaniu cała Wielka Rosja jest po prostu „gówniana”?

          Pytam przez szacunek, bo pytanie zbyt szerokie, żeby mieć natychmiastową odpowiedź i trzebaby się nad nim najpierw dobrze zastanowić.

          .

          ● Fakt — rosyjska giełda papierów wartościowych należy do najgorszych na świecie — wartość rynkowa spółek praktycznie nie przekracza wartości majątku trwałego, czyli zerowy goodwill, zerowa wartość dodana — giełda w krainie złodziei: tych państwowych i tych prywatnych.

          ● Fakt — rosyjski rubel jest walutą quasi spekulacyjną i nie chciałbyś udzielać kredytów mieszkaniowych denominowanych w rosyjskim rublu.

          ● Fakt — oligarchizacja nie tylko gospodarki, ale wręcz majątku w Rosji jest przysłowiowa i dorównuje najbardziej skorumpowanym bantustanom afrykańskim.

          ● Fakt — który oligarcha zarobi jakieś konkretne pieniądze — zaraz ucieka z nimi gdziekolwiek poza granice Rosji, bo inaczej nie byłby ich pewien dnia ani godziny.

          ● Fakt — rujnująca państwo państwowa władza nad gospodarką, wszechwładza urzędników nad obywatelami jest w Rosji nawet bardziej zaawansowana, niż udało się to wdrożyć władzy PiS-u w Polsce.

          .

          „Gówniane”? Bo ja wiem …

          • ▌▌No właśnie — wróćmy do tych „gównianych sankcji”, jakie rząd Wielkiej Rosji nałożył na swoich rosyjskich obywateli, żeby tylko zablokować im dostęp do zdrowej żywności — w Wielkiej Rosji obywatel jest najmniej ważnym ogniwem, całkowicie podległym rozkazom wielkiego rządu…
            ● „Kiedy rząd jest dość silny, by dać ci wszystko czego pragniesz — jest też dość silny, by zabrać ci wszystko co posiadasz.”

            .

            W efekcie musiała praktycznie przestać funkcjonować rosyjska kontrola żywności, no bo trzebaby wycofać z rynku znaczącą część żywności, którą z konieczności spożywają dziś Rosjanie (Wielka Rosja jak wielki okręt podwodny: kiszona kapusta, ziemniaki i ten zapach zjełczałego masła unoszący się nad całym miastem…). Tragiczna jakość rosyjskiej żywności zaczyna mieć już skutki zdrowotne i społeczne — kiedy np. wyroby mleczarskie powstają z oleju palmowego, a synonimem wysokiej jakości staje się żywność z ChRL, nawet ta skażona melaminą.

            .

            Mieliśmy okazję o tym się przekonać i jeszcze dobrze zarobić, gdy Rosjanie z najlepiej żyjącego Okręgu Kaliningradzkiego zaczęli z Polski wywozić całe samochody zdrowej żywności.

            Na szczęście rząd PiS ukrócił ten proceder bohatersko broniąc Polaków przed tanią benzyną z Rosji i zamykając granicę.

            .

            ▌▌A to tylko jedne rosyjskie sankcje nałożone na ludność Rosji. Co tu dopiero analizować:
            ● rosyjskie sądownictwo, które nie broni podpisanych umów, kodeksów, czy konstytucji;
            ● funkcjonuje karanie za prawdę o wydarzeniach historycznych;
            ● więzienie za memy;
            ● cenzura Internetu;
            ● samodierżawnyj Internet gotowy do odłączenia od świata jedną państwową wtyczką;
            ● a liczba samobójstw, seryjnych samobójstw i morderstw jest naprawdę imponująca…

            od RacimiR: Ja bym jeszcze dodał przypadki, gdzie pojawi się jakiś „niekoncesjonowany” rywal Putina, który jest popularny wśród ludzi i chce wystartować w wyborach. Władimir szybko z takimi robi porządek (areszt i fabrykowanie zarzutów kryminalnych) i w efekcie cała „opozycja” to pajace i klakierzy pokroju naszego Bolęsy.

        • Racimir, czemu nie potrafisz przyznać racji Ruskim?
          Odwracasz kota ogonem jak w talmudzie. Jesteś mądry facet, i żeby mieć własną opinię, zacznij czytać lub słuchać nie tylko Gadowskiego ale rowniez chińskie, arabskie tv.

          od RacimiR: W jakim sensie mam przyznać rację ruskim? Jedynie w kwestii światopoglądu (i hamowania lewactwa na swoim terenie) są OK, ale to łyżka miodu w beczce dziegciu. Oni nie bez powodu są w Polsce znienawidzeni. Ostatnio firma Łukoil musiała sprzedać Belgom swą sieć stacji benzynowych, bo nikt tam nie chciał tankować z powodów politycznych.

    • Racimir, w Twoim komentarzu zamień wyraz „Rosja” na „Juesej”.
      Aby mieć osąd na jakiś temat, trzeba wysłuchać obu stron.
      Jesli znasz rosyjski to zachęcam do przesłuchania na jewtube kilku przemówień Kagiebisty Putina(tak go określają niezależne media).
      Zapewniam Cię, że ten człowiek powie Ci więcej o globalnej polityce nizbys mógł je usłyszeć z ust zachodniego demokraty.
      Zachodni demokrata potrafi gadać bez żadnych wniosków ze swojej gadaniny.
      Stary Putler mówi wprost i to się nie podoba wielu politykom.

      od RacimiR: Słabo znam Ruski, więc nie dam rady. Oglądałem kilka przemówień i nie urzekł mnie. Zawsze, gdy ktoś zadaje mu trudne pytanie to zwraca się z głupim uśmieszkiem do publiczności, próbując ośmieszyć rywala, a ruska podstawiona publika oczywiście wiwatuje. USA również nie podoba mi się, zwłaszcza w kontekście wpływów żydowskich.
      Nie lubię ani jednych ani drugich, tak samo, jak nie lubię ani PiS, ani PO, choć wielu myśli, że po prostu trzeba wybrać z tych dwóch wariantów.
      Putin na pewno jest dla Rosji lepszy niż Jelcyn czy Gorbaczow, ale to i tak upadły naród, który wcześniej czy później straci terytorium na rzecz Chin.

          • Drogi Racimirze, Rosja nie ma żadnego kompleksu wobec Juesej.
            Turcja zakupiła już od Rosji rakiety obronne S400. A miała kupić F35.
            Pamiętasz jak na Morze Czarne w czasie Majdanu wpłynęły okręty USA?
            Dlaczego się wycofały i nie doplynely do Krymu?

            od RacimiR: Putin ma kompleks jak cholera. To widać po jego nerwowych wypowiedziach. Problem w tym, że nie jest on już równorzędnym partnerem dla USA, ani nawet dla Chin.
            Rakiety czy okręty to nie temat dla nas, bo nic o tym nie wiemy.

          • ▌▌RacimiR: „Putin ma kompleks jak cholera. To widać po jego nerwowych wypowiedziach. Problem w tym, że nie jest on już równorzędnym partnerem dla USA”

            .

            Natychmiast ogłoszono konkurs na projekt Pałacu Sowietów, który (jak pamiętamy) miał stanąć dokładnie na miejscu Świątyni Chrystusa Zbawiciela. Spośród zgłoszonych projektów Stalin wybrał od razu pracę dwóch architektów — Jofona i Szczuko. Nie sposób dziś ustalić, czy Koba powiedział im wcześniej, o co mu chodzi, czy też Jofon i Szczuko sami wiedzieli (lub domyślali się), co jest największą ambicją i szczytem marzeń generalnego sekretarza. A największą ambicją i szczytem marzeń Stalina było dokładnie to samo, co stanowiło największą ambicję i szczyt marzeń wszystkich przywódców radzieckich, a mianowicie — dogonić i prześcignąć Stany Zjednoczone!
            Bo oczywiście i Anglia jest ważna, i Francja, i Niemcy, i Włochy, ale jeżeli spojrzeć na mapę świata, wszystko to są kraje małe, nawet bardzo małe. Duża jest dopiero Ameryka. Prześcignąć Francję dla takiego mocarstwa jak ZSRR — jakiż to honor? Natomiast prześcignąć Amerykę — to tak, to już jest rzeczywiście coś!
            Stalin rzecz jasna rozumie, że nie może prześcignąć Ameryki w czymś takim, jak na przykład budowa autostrad czy produkcja samochodów. Ale uważa, że można by znaleźć takie dziedziny, w których, zebrawszy wszystkie siły, dałoby się Stany Zjednoczone dogonić i prześcignąć! Idąc za tą myślą, zręcznie podchwyconą przez Jofona i Szczuko, dochodzi do trafnego wniosku, że czymś takim, czym mógłby Ameryce pograć na nosie, byłoby postawienie budynku większego niż największy gmach w Stanach Zjednoczonych (był nim wówczas Empire State Building w Nowym Jorku) i — żeby już Amerykę pogrążyć do końca — umieszczenie na szczycie owej budowli posągu wyższego niż Statua Wolności.
            I oto 4 czerwca 1933 podpisuje on do realizacji projekt Jofona i Szczuko, będący owym śmiałym wyzwaniem rzuconym Ameryce, a więc — konstrukcja Pałacu Sowietów będzie sześć razy cięższa od konstrukcji Empire State Building, a wieńczyć ją będzie posąg Lenina, trzy razy wyższy (ponad sto metrów wysoki) i dwa i pół raza cięższy niż Statua Wolności.

            Ryszard Kapuściński, „Imperium”

            od RacimiR: Trafne. Obecnie Rosja tak już odstaje ekonomicznie (zresztą właśnie dlatego, że całymi dekadami zamiast inwestować w gospodarkę i w klasę średnią, to próbowali iść z motyką na słońce), że nie ma ani jednej dziedziny, w której byliby lepsi od USA (nie licząc niektórych spraw światopoglądowych). Podobają mi się te metamorfozy Putina- normalnie jest wesoły, wyluzowany, szarmancki, jest królem mediów, ale gdy usłyszy słowo „USA” to momentalnie zaczyna zachowywać się jak Krystyna Janda czy Jurek Owsiak.
            Ból dupy Putina wobec USA to wręcz zjawisko komediowe i dobry temat na prace doktorskie dla przyszłych politologów.

  30. Brawo Polacy. Wygraliśmy z Izraelem 4:0, dawno nie widziałem tak dobrego meczu Polski. Widziałem dużo szybkości, pressingu przez co parę razy udało nam się odebrać piłkę na połowie Izraela (po takim odbiorze Lewandowskiego padł pierwszy gol który strzelił Piątek), dobrze gramy w obronie, w końcu środek pola grał tak jak powinien (Zieliński popisał się ładną asystą przy golu Grosickiego, de facto robiąc to co do niego należy. Taką grę chciałoby się cały czas oglądać.

    od RacimiR: Ja nie jestem takim hurraoptymistą. Mieliśmy mnóstwo szczęścia w tym meczu i nie zasłużyliśmy na tak wysoki wynik (4 strzały celne i 4 gole). Wydaje mi się, że gdyby zamienić się bramkarzami, to byłoby 2:2. Strzał Grosickiego to chyba ja bym obronił, z kolei Fabiański łapał znakomicie (nawet to, co nie leciało w światło bramki). Najgorsze to popaść teraz w samozachwyt, choć z drugiej strony piłkarze teraz mają przerwę wakacyjną i odbędą urlopy w bojowych nastrojach.
    Nie wiem, co się dzieje z Krychowiakiem, jego niektóre „podania” to kopia legendarnego zagrania w meczu z Senegalem na mundialu.

    • W porównaniu do meczu z Macedonią to jest duży progres. Izrael miał mało sytuacji, nie miał żadnej stuprocentowej, raczej jeśli już to strzelał z daleka, w naszym polu karnym dobrze wybijali Bednarek i Glik; natomiast fakt faktem że trzecia bramka była do obrony (nie umniejszając ładnej asysty), natomiast czwarta to już całkowity kiks bramkarza. Po trzeciej bramce oddaliśmy piłkę Izraelowi gdyż już była pewność wygranej, ale i tak ograniczali się do niecelnych strzałów z dystansu, nie mogli wejść w nasze pole karne.

      od RacimiR: Ja nie oglądałem Macedonii, bo byłem na wczasach (potem tylko obejrzałem tego farfocla i cieszącego się Glika, który nie dotknął nawet piłki), ale z tym Izraelem nie było tak kolorowo. Przede wszystkim rywal nie postawił poprzeczki zbyt wysoko, więc można było go nękać bez problemu. Czwarty gol to śmiech na sali (przypomina mi się Anglia-Polska’73 i gol dla Polski), trzeci mógłby też być obroniony, karny też niezbyt ewidentny. Gdybyśmy grali z Francją, to z taką grą byłoby 4:0, tylko w drugą stronę. Brzęczka broni rezultat, ale jak pisałem- trochę farta mieliśmy no i ogórków za rywali, grających bez bramkarza (Izrael
      to zawsze był dostarczyciel punktów, który od 50 lat nie zagrał na żadnej wielkiej imprezie, zresztą w innych dyscyplinach wcale nie są lepsi).
      Warte odnotowanie jest to, że Piątek po golu chyba pierwszy raz nie cieszył się „po swojemu”, ciekawym jest czy dostał odgórny zakaz ze względów politycznych?
      Ciekawi mnie też rewanż pod względem kibicowskim. Prawdopodobnie kibice z Polski spotkają się z „profilaktycznymi” represjami służb specjalnych już na lotnisku w Tel-Awiwie i pewnie wielu z nich już tam zakończy swój udział w widowisku (a media zwalą winę na poszkodowanych i zrobią z tego antysemicki skandal).

  31. Cholera, Polska – Żydy 4:0…
    No to teraz nam doYebią kolejne czterysta miliardów $ roszczeń… ;]

    od RacimiR: 4 gole i 47% posiadania piłki. Nie jest dobrze.

    • Wygranie z nimi 4:0 to antysemityzm 😉

      od RacimiR: Ale po co o tym meczu mówić? To niedobra jest!
      Porażka Izraela to nie jest zwykłą porażka, to antysemicka metafizyka.

    • A ja mysle ze dali nam wygrać 😀
      Zawsze jak sa mistrzostwa to schemat identyczny
      – mecz otwarcia
      – mecz o wszystko
      – mecz o honor
      Dodatkowo prasa zawsze po tych porażkach pisze ze bylismy w ‚trudnej’ grupie nawet jakby to byl Watykan SanMarino Czarnogóra.

  32. najwierniejszy sojusznik a konkretnie ambassada usa ” poparł homopropagandystę trzaskowskiego i cały obóz zdrady narodowej i co na to wyborcy pisu dalej wierzą w bajkę o trójmorzu, dodajmy że na ta paradę zrzucił się Morawiecki który dał rok temu 20 patyków dla JPMOrgan sponsora tego haniebnego eventu

    od RacimiR: Jak poparli Trzaskowskiego? Chyba mylisz Azari z Mosbacher, albo o czymś nie wiem.
    Ten cały miesiąc LGBT to ogólnie wymysł amerykański.

    • ambasada usa poparła paradę równości było tam kilkunastu pracowników wprawdzie bez moshbaher ale ona też ostatnio przymilałą się do trzaskowskiego wystarczy zobaczyc jej zdjecia na titer

  33. Jako ze wybory do euro burdelu dawno juz za nami chcialbym sie odniesc do satyrycznego rysunku Mleczki ‚daj glos’ ze staruszka.
    Rysunek ten wywołał duzo kontrowersji m.in. przez to ze Janda go walnela na pejsa, ze jest obraźliwy, nie na miejscu itp.

    Ale myslac realistycznie i logicznie przecież ten akurat rysunek mowi wlasciwie wsszystko o tych wyborach w pigułce.
    PiS przekupil glownie elektorat doroslych i starych Polaków różnymi pincset plusami (przeciez to lapowa w czystej postaci) a TVpis idealnie serwowala prropagande (z przydupasem rydzykiem), w malych miejscowościach z ambony księcia dyskretnie wskazywaly na kogo głosować oraz ze owieczki muszą głosować.
    W sumie pis mógł rzucić bardziej dosadne haslo typu ‚dziecioroby do urn bo daliśmy wam hajs’ na jedno by wyszlo.
    Gdyby ten satyryczny rysunek udostepnil na pejsie winnicki, bosak czy metzen my jako elektorat mocno prawicowy pialibysmy z zachwytu, a tak jest na odwrót i pieje lewactwo.

    od RacimiR: Korwin-Mikke też udostępnił ten obrazek, ale on akurat miał prawo, bo jego poglądy są niezmienne od dekad. Janda z kolei to mianowana przez salon ekspertka od hejtu i tzw. „mowy nienawiści” i jej po prostu nie wypadało (tym bardziej, że sama robi dokładnie to samo- bierze publiczne miliony na publiczne projekty i potem odwdzięcza się partii).
    Z obecną sytuacją w Polsce jest zasadniczy problem, gdyż pomimo tych miliardów rozdawniczych- budżet i tak ma się lepiej, niż za czasów PO-PSL (kiedy przy wzroście konsumpcji spadały wpływy z VAT). Zatem jeżeli ktoś nawet zdaje sobie sprawę ze szkodliwości PiSowskiego socjalizmu, to i tak alternatywa (złodziejstwo zamiast rozdawnictwa + jeszcze większy deficyt + lewactwo i zwierzchnictwo Berlina) jest jeszcze bardziej beznadziejna.

  34. Jeszcze raz powtarzam, Zachód nie reprezentuje żadnych wartości chrześcijanskich. Zachód promuje Sodome i Gomore. Zachód propaguje aborcję i eutanazje. Oraz parady pedałów i lesbijek. Tego chcecie? A kto zakazuje parad zboczencow? Zaraz Racimir napisze, że w Izraelu też nie wolno. Typowo talmudyczne pojmowanie prawa.

    od RacimiR: Ja się zgadzam z tym w 100% (w Izraelu zresztą robią parady). Nie zgadzam się natomiast z tym, że powinniśmy prosić o pomoc upadającego kacapa, bo on jest równie groźny, co lewactwo zachodnie.

  35. Racimir, jeśli widzisz ze zachód propaguje demoralizacje, a wschód stara się temu przeciwstawić, to po której stronie staniesz? Teraz nie czas na nasze zaszlosci. Sam wiesz, co dzieje się w polskich szkołach, jaką propagande nam serwują. Ten kraj, którego nie lubisz, stara się temu przeciwdziałać.

    od RacimiR: Kraj który lubisz jest jednym z najbardziej zdemoralizowanych krajów na świecie (kurestwo, pijaństwo, narkomania, choroby weneryczne, patologia, korupcja, nędza, nierówności społeczne, zamordyzm). W dodatku napadali nas wielokrotnie i całkiem niedawno pokazali, że pod ich „bratnią pomocą” cofnęliśmy się w rozwoju. Musimy poradzić sobie sami z lewactwem, nadciągającym z zachodu, pomoże nam w tym paradoksalnie islam, który wkrótce otworzy oczy wielu lewakom.

  36. Racimir, a jak się przedstawia Polska? Sam wiesz ze z Wujkiem Samem znad wielkiej kałuży nic nie osiągniemy. Jeżeli zachód jest be to trzeba zwrócić głowę w drugą stronę, czy nam się to podoba, czy nie.

    od RacimiR: Możesz wyjaśnić drugą część wypowiedzi (z kluczowym słowem „trzeba”)?
    Tak samo rozumują niewolnicy- jak pan niedobry, to trzeba znaleźć łaskawszego, ale żadnemu nie przyjdzie do głowy, żeby samemu organizować sobie życie.

  37. Racimir, wybacz, że dopiero odpisuję.
    Polska jest krajem, który jest sterowany od zewnątrz. Chyba się z tym zgodzisz. Nasze położenie geopolityczne jest specyficzne. Trzeba tylko umieć grać. Nasza historia już wiele razy pokazała że nasi sojusznicy okazywali się zdrajcami. Uważam że właśnie dlatego powinniśmy sobie zadać pytanie. Z kim teraz powinniśmy trzymać.

    od RacimiR: Jeśli chodzi o historię, to nie ma gorszych sojuszników od Rosji. Absolutna większość napadów na Polskę była właśnie z ich strony. Nie mam pojęcia, dlaczego mielibyśmy się z nimi bratać, przecież to samobójstwo.

    • nie żebym bronił kacapów ale jednak szkopy napadały nas częściej ruskich jeszcze nie było a w tym czasie niemcy wielokrotnie nas napadli, zresztą potem ruskie działali wspólnie razem ze szwabami, szwaby napadali nas od X wieku a ruskie od XVII wieku, następny napad też będzie wspólny szkopy z armią imigrantów,matuszka rosija i unitated satans of america będą tu bronić demonkracji i roszczeń

      od RacimiR: Ruskich nie było a Szkopy były? Przecież Niemcy (jako państwo) powstały dużo później, niż Rosja. Skoro Prusów czy Krzyżaków liczysz jako Szkopów, to tak samo powinno się liczyć dawne ruskie państwa jako Rosję. Nie, żebym bronił Niemców, ale napadów ze strony Ruskich było dużo więcej, ze zwieńczeniem w postaci 44-letniej okupacji. Wiele z napadów ze wschodu było na szczęście nieudanych (np. wojna polsko-bolszewicka), ale niczego to nie zmienia.
      Jedyny napad który nam obecnie grozi to napad imigrantów oraz napad ekonomiczny (roszczenia żydowskie oraz korporacjonizm globalny). Napadu zbrojnego nie spodziewam się, bo nikomu się to nie opłaca. No chyba, że będzie jedna wielka wojna światowa, to wtedy wszędzie będą się działy cuda i nasz „władca” (ktokolwiek by nim nie był) będzie miał ważniejsze sprawy, niż obrona Polski.

  38. Nie wiem, czy ktokolwiek jeszcze skomentuje mój post po tylu miesiącach, ale zastanawiam się, jakim cudem POKE wygrała w kilku gminach w rejonie Białowieży i jednej w Bieszczadach?

    • Stamtąd pochodzi Cimoszewicz, który kandydował z POKO (ale nie z tego rejonu) i ludzie po prostu mają tam do niego duże zaufanie i głosują zawsze na jego partię.

      • dlatego lewactwo zabiega o wszelkich obcokrajowców żeby na nich głosowali te rejony na podlasiu dobitnie to pokazują, a ci tzw prawosławni dobitnie pokazują że ich wiara jest tęczowa skoro tak głosują u mnie sąsiedzi chodzą co tydzień do kościoła i na tęczowych też głosują

Pozostaw odpowiedź OpFor Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *