Kolejna agresja Izraela na Palestynę

syjonW ostatnich tygodniach Izrael znowu zaczął ostrzeliwać rakietami palestyńskich cywili w Strefie Gazy. Normalna i oczywista sprawa- wszak najważniejszy cel Syjonizmu to „oczyszczenie” terytorium Izraela z obecności Muzułmanów. Drugi Holokaust już z oczywistych względów nie wchodzi w grę, więc jedyne logiczne wyjście z sytuacji to przepędzenie Palestyńczyków jak najdalej Izraela. Inny, ważny cel Syjonizmu to wprowadzenie społeczeństwa multi-kulti w Europie, aby podzielone, skłócone i zdegenerowane moralnie europejskie społeczeństwo stało się bezmyślną masą, łatwą do sterowania przez Naród Wybrany. Średnio-rozgarnięty człowiek od razu wpadnie na pomysł, że obydwie sprawy można zgrabnie połączyć- eksmitując Palestyńczyków z Izraela do Europy. W związku z powyższym, syjonistyczne grupy wpływu (głównie medialne) intensywnie pracują nad realizacją tych „dwóch pieczeni przy jednym ogniu”.

Adam Michnik, fot: legionisci.com

Adam Michnik, fot: legionisci.com

Weźmy taką „Gazetę Wyborczą” i jej portal internetowy. Z jednej strony pojawiają się tam artykuły o muzułmańskich terrorystach-samobójcach, używających dzieci jako żywe tarcze. W spreparowanych najwyżej punktowanych komentarzach pod artykułami o sytuacji na Bliskim Wschodzi przeważają głosy typu „przepędzić złych kozojebców z Izraela”. Z drugiej strony, gdy w Gazecie mowa o muzułmanach na terenie Europy- ton jest zupełnie odwrotny. Muzułmanie w Europie to już nie są źli terroryści-samobójcy, tylko prześladowani przez rasistów biedni obywatele świata, którym należy zapewnić zakwaterowanie, zasiłki, specjalne prawa społeczne (np. cały cykl o biednych, prześladowanych Czeczenach w Białymstoku przez „złych, katolickich polskich rasistów”). Innymi słowy, według syjonistycznych mediów- muzułmanie w Izraelu to „ci źli”, natomiast ci sami muzułmanie w Europie to już są „ci dobrzy”. To, że sprawa nie trzyma się kupy widać z kilometra, jednakże Żydzi mają Gojów za idiotów, którzy nie potrafią połączyć prostych faktów.

Niestety syjonistyczna polityka jest bardzo krótkowzroczna. Po pierwsze, Palestyńczycy niespecjalnie chętnie chcą opuszczać swoje, zajmowane od setek lat tereny, nawet gdy z kominka nagle wyskakuje im izraelska rakieta. Po drugie, Unia Europejska posiada już na swoim terenie kilkadziesiąt milionów muzułmanów i nie jest z tego powodu specjalnie zadowolona (dżihad, getta, brak asymilacji, gigantyczne środki na socjal), ukazuje to chociażby ostatni wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego, gdzie znakomite poparcie uzyskały partie prawicowe, konserwatywne i antyimigranckie. Dodatkowo pod ambasadami Izraela w całej Europie mają miejsce masowe protesty. Zresztą nawet, gdyby udało się Izraelowi eksmitować wszystkich muzułmanów do Europy, to ci muzułmanie są pamiętliwi i tak łatwo nie odpuszczą, wcześniej czy później do Izraela wrócą prowadzić swój dżihad. Ukazuje to choćby przykład Syrii, gdzie obecnie walczy wielu muzułmańskich obywateli Unii Europejskiej (nawet konwertytów, którzy z Syrią dotychczas nie mieli absolutnie nic wspólnego).

Tak więc skutek syjonistycznych działań nie jest zgodny z oczekiwaniami, a nawet jest odwrotny do zamierzonego. Niestety Syjoniści uparcie realizują swój plan, co może w niedalekiej przyszłości zaprowadzić do ogromnych napięć społeczno-religijnych, a nawet do III Wojny Światowej. Dlatego każdemu Europejczykowi i Polakowi powinno zależeć na zachowaniu status-quo na Bliskim Wschodzie, czyli popieraniu Palestyny w tej nierównej wojnie. W przeciwnym razie będziemy mieli Palestyńczyków za sąsiadów, a „oczyszczony rasowo” Izrael dopiero się wtedy rozkręci…

 

RacimiR, 24.07.2014r

4 thoughts on “Kolejna agresja Izraela na Palestynę

  1. W sumie wybór między Żydami a muzułmanami to jak między dżumą a cholerą.
    Jednak Żydzi stoją na wyższym poziomie cywilizacyjnym i stworzyli od podstaw bogate państwo na pustyni.
    Więc popieraniu muzułmanów w jakiejkolwiek części świata jest dla mnie nieporozumieniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *