Film: „Tylko nie mów nikomu”

Dziś o najgłośniejszej ostatnio sprawie w Polsce, czyli o filmie Tomasza Sekielskiego: „Tylko nie mów nikomu”. W ciągu pierwszej doby osiągnął około 5 milionów wyświetleń na youtube, obecnie to już ponad 7 milionów i nr1 w karcie „na czasie”. Z jednej strony to bardzo dużo, z drugiej- „Ruda tańczy jak szalona” ma 110 milionów odsłon, „Przez twe oczy zielone„- 167 milionów, a „Gangnam style„- ponad 3 miliardy. Film Sekielskiego był przygotowywany i „pompowany” od dawna. Według mnie, podobnie jak w przypadku „Kleru„- jest to ściśle skoordynowana i bardzo skomplikowana akcja polityczno-medialna. Nieprzypadkowo film ukazał się w gorącym okresie kampanii wyborczej do europarlamentu. Opozycja totalna, jak powszechnie wiadomo- nie ma programu gospodarczego (poza odsunięciem PiSu od władzy i odzyskaniem koryta, a potem jego zabetonowaniem, dzięki takim działaniom, jak likwidacja IPN czy CBA czy delegalizacja i penalizacja środowisk narodowych). Cała reszta ich „programu” to „el clásico”, czyli kiełbasa wyborcza i obietnice bez pokrycia. To zresztą smutny standard w „demokratycznej” Polsce, wielokrotnie po 1989 roku partie bez programu notowały dobre wyniki w wyborach. Sprawdzoną metodą na zakamuflowanie tego braku programu jest wyciąganie na wierzch spraw światopoglądowych, a konkretnie, na przemian- aborcja (np. w przypadku AWS czy Unii Wolności) oraz pedofilia w kościele, z czym do czynienia mamy obecnie. Reklamowanie pedofilii w kościele to łakomy kąsek dla wielu środowisk. Najbardziej zainteresowani to: Żydzi talmudyczni (nienawidzą katolików od tysiącleci, więc każdy sposób na ich zaatakowanie jest w cenie), komuniści (nienawidzą katolików, odkąd powstał ich ruch, a film to podsycanie Permanentnej Rewolucji), feminazistki (nienawidzą kościoła m.in. za stosunek do aborcji), hedoniści (nienawidzą kościoła za wartości, które promuje) oraz „opozycja totalna” (oni akurat są neutralni wobec kościoła, co pokazali podczas swoich rządów, ale ostatnio zdecydowali się skręcić w lewo na pokaz, z powodów politycznych- rywalizacja o wyborcę z „Wiosną” i brak programu, kamuflowany atakiem na kościół).

O filmie Sekielskiego wiadomo było już od wielu miesięcy, więc było sporo czasu na przygotowanie „preludium” oraz „imprez towarzyszących”, które miały wzmocnić przekaz. Koordynacja była zacna, już od kilku tygodni przed premierą filmu mieliśmy do czynienia ze wzmożonymi atakami na kościół. Zaczęło się od „karty LGBT” w Warszawie, którą zapowiedział prezydent Paweł Rabiej Rafał Trzaskowski. Kościół ją nieśmiało skrytykował, więc oczywiście wybuchł raban, że hydra faszyzmu i nietolerancji narasta, wzmagając duszną atmosferę w zaściankowym kraju. Kolejna była kukła Judasza w Pruchniku. To wydarzenie raczej nie było inicjowane przez lewactwo (chociaż niczego nie można być pewnym), ale podpięto się pod sprzyjający temat, zwalając winę za „demony antysemityzmu” na kościół (który nie miał z tym Judaszem nic wspólnego, ale episkopat automatycznie przeprosił, jak żona agresywnego alkoholika, która też przeprasza „na zapas”, aby nie dostać w cymbał, choć i tak pewnie dostanie). Chwilę później na białym koniu do Polski zawitało „Słońce Peru” i „cesarz Europy”, Donald Tusk, rozpoczynając tym samym swą kampanię prezydencką. Show jednak skradł mu przedmówca, Leszek Jażdżewski (który nakręca obecnie wrzawę wokół filmu Sekielskiego). Jażdżewski przed przemówieniem Tuska porównał kościół do bydła i hojnie stosował tzw. mowę nienawiści, co bardzo spodobało się frakcji „tolerancyjnej” (Tusk w swoim ‚centrystycznym’ zwyczaju- był „przeciw, a nawet za„). Kolejny etap to „męczenniczka” Elżbieta Podleśna, KODziarska celebrytka, znana np. z sittingu czy ataku na Magdalenę Ogórek (nie wiem zresztą, czy mogę podawać jej imię i nazwisko, skoro jestem spoza kręgu jej zwolenników). Rozklejała ona (bez pozwolenia) plakaty (gdzie popadnie, również na śmietnikach) z Matką Boską Częstochowską na tle homoseksualnej, 6-kolorowej tęczy. Została zgarnięta przez policję na przesłuchanie, co rozpoczęło kolejną histerię u antyklerykalnych lewaków (Hitler też zaczynał od rozklejania prowokacyjnych plakatów i nie trzeba chyba przypominać jak się to skończyło, a Mussolini jako małolat był skrajnym antykatolikiem, też chyba nie trzeba wspominać efektu). Z „tęczową Maryją” mieliśmy przekaz „koalicyjny”, łączący kościół (Maryja) z PiSem (policja). Kolejną „męczenniczką tęczowej Maryi” była młoda lewaczka, znana z czołówki „pyta.pl”, gdzie pokazuje „fakju” (klasyka gatunku- ogłupiona, wojująca marksistka, prawdopodobnie utrzymywana przez rodziców, albo jakiegoś konesera rubensowskich kształtów), która naklejała vlepki z tęczową Maryją na warszawskich przystankach i biletomatach, za co została obywatelsko potraktowana gazem, po czym, wzorem „Rudej z KODu”- wartko pobiegła poskarżyć się „reżimowej” policji (swoją drogą wandalizm KODziarzy i lewaków to ostatnio w mojej okolicy jakaś plaga, coraz częściej widuję wulgarne antyPiSowskie napisy markerem na ścianach, ławkach, przystankach, w windach). Wydarzeń „okołokościelnych” było pewnie w ostatnim czasie dużo więcej, ale piszę z pamięci. Po tej wiosennej „preambule” (której cel był podobny, co dźganie świń po jądrach przez „pana cegłówkę” z filmu Snatch) przyszedł czas na danie główne, czyli film Sekielskiego. W największym skrócie- odbiorca filmu (lewak, podatny na antyklerykalizm, jak czarnoziem na chwasty) ma „wydedukować z tragarzami”, że cały kościół to twarda pedofilia (a kościół to jak wiadomo- PiS, więc wniosek jest prosty: PiS to pedofile, a za chwilę „przypadkiem” podwójne wybory).

Głosowanie nad ustawą o zaostrzeniu kar za przestępstwa seksualne. POKOT wtedy wstrzymał się od głosu, ale teraz udają wielkich przeciwników pedofilii. Podobnie było z głosowaniem za utworzeniem jawnego rejestru pedofilów.

Co o samym filmie? Przyznam szczerze i bez bicia, że nie chciało mi się go całego oglądać. Zdzierżyłem jedną trzecią, a resztę „przeskakiwałem” myszką, omijając nudy (czyli prawie wszystko, potem włączyłem sobie ‚Wieczorne rozmowy’ na Antyradiu, które są 100 razy ciekawsze i prawdziwsze). Nie żebym się nie bulwersował, ale temat pedofilii w kościele zwyczajnie mnie nudzi, jest oklepany do granic możliwości (de facto to chyba jedyny dozwolony wariant dyskusji o pedofilii w danej grupie zawodowej, tak jakby problem pedofilii dotyczył tylko i wyłącznie księży katolickich). Ktoś pewnie zarzuci mi brak empatii, ale co poradzę, film był nudny jak flaki z olejem. Nie czytuję specjalistycznych gazet, skupionych głównie na antyklerykalizmie, jak „Nie” Urbana czy „Fakty i Mity„. Nie oglądam też filmów dokumentalnych o wymarłych plemionach amerykańskich, ani programów Elżbiety Jaworowicz, a tam również ukazywane są skandaliczne przypadki osób niesprawiedliwie pokrzywdzonych. Triki użyte w filmie są wzięte rodem z TVNu (gdzie zresztą przez wiele lat pracował Sekielski). Omawiany film skojarzył mi się z niedawnym „wywiadem” TVNu- pani Kolendy-Zaleskiej z Robertem Biedroniem, który kiedyś „przypadkiem” złamał matce szczękę i wyekspediował ją na urazówkę, z której poszła ona prosto do prokuratury. Przekaz był taki, że Biedroń wychowywał się w tak dusznej atmosferze, że po prostu musiał matce przylutować w dzban- ewidentna wina dusznej atmosfery, a nie Biedronia. („Fakty po faktach” z 18 kwietnia, polecam każdemu w celach humorystycznych oraz studentom dziennikarstwa do zwiększenia swej wiedzy o topornej „propagandzie wybielającej”). Pan Sekielski zaserwował nam cały współczesny arsenał elementów przekazu podprogowego: ckliwe melodie na pianinie, odpowiednie zbliżenia, łzy, emocje, nastrój grozy, kadrowanie, pauzy, oświetlenie i wiele innych nowoczesnych elementów propagandowych, które każdy inteligentny człowiek rozpozna w mig (i się przy okazji zażenuje). Ja mam na te zagrywki wręcz alergię- nawet, gdy temat, z którym się w 100% zgadzam przedstawiany jest w sposób a’la „Superwizjer TVN”- ogląda mi się to bardzo ciężko (a gdy się nie zgadzam- na pewno nie wytrwam do końca). Film Sekielskiego to swego rodzaju „seans nienawiści” (w tym przypadku wobec księży), znany z Orwella, tylko bardziej wysublimowany: w „1984” w była „kawa na ławę”, tutaj niby mamy obiektywny reportaż, ale jest to coś w rodzaju mentalnego toru bobslejowego- widz prowadzony jest „na sztywno”, aby podczas seansu „sam doszedł” do ustalonego wniosku (co ciekawe- 100% zwolenników filmu „przypadkiem” dochodzi do dokładnie tego samego wniosku). Niestety, z wielu odmian propagandy ludzie na ogół rozpoznają tylko jeden rodzaj: propagandę sukcesu (np. TVP), a każda inna propaganda wchodzi w ich umysł, jak w masło- wykorzystał to Sekielski i jego patroni, zresztą nie byli wcale pionierami.

W filmie przedstawione są konkretne sytuacje ofiar pedofilów-księży. Jak można było się spodziewać- większość z nich to jednocześnie homoseksualiści, ale zabronione jest mówić, że to film o księżach-homoseksualistach, gdyż uderzałoby to w świętą, chronioną kastę LGBTRTVAGD. Sytuacje przedstawione w filmie są oczywiście skandaliczne i powinny zakończyć się w sądzie. Tak się nie stało i to bardzo źle, gdyż kościół przez takie podejście uchodzi za instytucję, która toleruje i wycisza ten proceder. Powinno się to jak najszybciej zmienić, o ile już się to nie stało. Wszak przedstawione przypadki są na ogół jeszcze z czasów PRL (średnio sprzed 30-40 lat, większość negatywnych bohaterów filmu albo nie żyje, albo za chwilę umrą ze starości, spora część z nich to agenci komunistycznej bezpieki). Nowych skandali zbyt wielu nie widać- najgłośniejsze przypadki ostatnich lat są albo fikcyjne (jak w „Klerze”), albo stare (jak w filmie Sekielskiego czy ze zmarłym lata temu ks. Jankowskim, zresztą nie wiadomo nawet, czy jego pedofilia jest prawdą). Oskarżać wszystkich współczesnych księży o grzechy jednostek sprzed lat to tak, jakby oskarżać wszystkich młodych piłkarzy o korupcję, bo lata temu były przypadki „fryzjera” z Wronek czy Mariana Dziurowicza, a przy okazji o alkoholizm, bo byli tacy piłkarze, jak Dawid Janczyk czy George Best. Jeżeli współcześnie zdarzają się w kościele akcje pedofilskie- należy oczywiście gagatka surowo ukarać, niezależnie, czy jest on księdzem, prokuratorem czy nauczycielem (nauczycieli-pedofilów było zresztą w Polsce mnóstwo i jakoś nikt nie kręci filmów, które na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej mają oczernić wszystkich przedstawicieli tego zawodu i przestrzegać rodziców przed wysłaniem dziecka do szkoły, pomijam już strajkowe piosenki o krowach). Więcej o samej „fabule” nie ma co pisać, zresztą podobnych filmów były już dziesiątki, niektóre dostały nawet Oscara. Jeżeli wśród współczesnych księży współczynnik pedofilii jest wyższy, niż wśród innych zawodów i dodatkowo episkopat wycisza skandale (na co nie ma żadnych naukowych dowodów, poza lewackim i talmudycznym majaczeniem)- należy problemowi się przyjrzeć bliżej. Potrzebne są jednak dane, a lewacy nie palą się do ich upublicznienia, bo wynik mógłby być niezadowalający, uderzając w nich samych.

Jakie są argumenty zwolenników filmu Sekielskiego? Głównie przewijają się dwa. Pierwszy z nich to tuszowanie przestępstw pedofilskich przez kościół. Dawniej tak na pewno było, czy dziś tak nadal jest? Nie wiadomo. Na jaw wychodzą przypadki stare. Jeżeli nadal tak jest, to należy to koniecznie zmienić (lewak, który w życiu nie widział księdza, pewnie powie: „Dalej tak jest! Coraz gorzej! Wszyscy to pedofile! ;)” ) Dlaczego jednak ograniczać zwalczanie ‚mowy milczenia’ tylko do kościoła? Czy w innych kręgach jest inaczej? Np. o upodobaniach Harveya Weinsteina wiedziało całe środowisko filmowe i nikt przez lata nie puścił pary z gęby (ponadto takich gagatków było w „krainie marzeń” dużo więcej, a na jaw wyszedł tylko Weinstein, który zresztą nasiedział się w więzieniu tyle, co Rafał Gaweł). Podobnie Bill Cosby- około 40 kobiet oskarżyło go o wieloletnie molestowanie, wszyscy wokół wiedzieli o jego hobby, praktykowanym przez kilka dekad, a sąd go uniewinnił „za zasługi” i pigmentalne uposażenie. Były też tuszowane seksafery w Gazecie Wyborczej czy Krytyce Politycznej. Ostatnio wpadł Stefan Niesiołowski, o którym Grzegorz Schetyna powiedział: „Mówiło się o tym na korytarzach sejmowych„. No i co? No i nic. Nie byli to księża, więc zmowa milczenia była OK. Ja osobiście, jeśli chodzi o gwałty- jestem przeciwko zmowie milczenia w każdym możliwym przypadku (włącznie z kościołem). Nie jestem konfidentem ani skarżypytą, ale jednak są pewne granice trzymania języka za zębami.

Drugi argument sympatyków filmu to „księża powinni być szczególnie traktowani pod tym względem„. Niby tak, ale wówczas jeszcze ostrzejsze kryteria (i kary z pedofilię) powinny dotyczyć nauczycieli czy lekarzy. Wszak chodzenie do kościoła nie jest obowiązkowe, a chodzenie do szkoły- tak (do lekarza też niby nie trzeba chodzić, ale może się to skończyć chorobą i śmiercią).

Czy film Sekielskiego coś zmieni w polskim społeczeństwie? Według mnie niewiele, poza tym, że ‚opozycja totalna’ ma temat zastępczy na swój brak programu politycznego w kampanii wyborczej. Nie sądzę, żeby ktoś po obejrzeniu tego filmu odszedł od kościoła, czy tym bardziej od wiary i religii. Przekaz filmu trafia głównie do tych osób, które już wcześniej miały do kościoła pod górkę, więc dla kościoła to żadna strata (np. feministka z serduszkiem na głowie, która raz w życiu poszła do kościoła, żeby zbluzgać księdza i ostentacyjnie wyjść, w świetle fleszy aparatów Gazety Wyborczej). Celem filmu (poza kampanią wyborczą) jest oczywiście filozofia „psa ogrodnika”, czyli ludzie, którzy sami do kościoła nie chodzą i od dawna mają o nim jak najgorsze zdanie- chcą do tego samego podejścia namówić tych, którzy do kościoła chodzą (ja osobiście chodzę bardzo rzadko, ale głównie dlatego, że dzisiejszy kościół przeżarty jest marksistowskim „marszem przez instytucje”, przez co boi się reagować na współczesne zagrożenia i przeprasza za wszystko, co daje efekt odwrotny). Wydaje mi się jednak, że jeżeli ktoś chodzi na mszę co tydzień, to film Sekielskiego nie zniechęci go do kontynuowania swych zwyczajów. Inteligentna osoba zdaje sobie sprawę, że wśród każdej licznej społeczności znajdą się czarne owce, a wybiórcze nagłaśnianie pojedynczych przypadków na podstawie światopoglądu i potem stosowanie odpowiedzialności zbiorowej na całą społeczność to podejście wręcz szatańskie.

Po premierze filmu nadszedł czas na polityczno-celebryckie „afterparty”, które powtarza się przy każdym możliwym ciamajdanie. TVN, Oko Press oczywiście w amoku, na gazecie.pl obecnie jest 18 (!!!) artykułów o filmie Sekielskiego i kilka kolejnych o „złym” kościele. Praktycznie wszyscy „ci co zawsze”, pod przewodnictwem Jandy i Ostaszewskiej zdjęli z afisza strajk nauczycieli i obecnie reklamują film Sekielskiego. Udostępniają, lajkują i często również komentują. Kamila Gasiuk-Pihowicz napisała na pejsie: „Czekam aż Kaczyński powie w tej sprawie: „ręce precz od naszych dzieci”. Dorota Zawadzka, popularna TVNowska „superniania” (matka koleżki, oskarżonego o brutalny gwałt, który w dziwnych okolicznościach wywinął się od odsiadki) poświeciła filmowi Sekielskiego mnóstwo tweetów. Jeden z nich to: „Nie rozumiem jak ludzie po wczorajszym filmie mogą iść spokojnie dziś do kościoła i prowadzić tam dzieci na komunię” (pani autorytet-psycholożka promuje prymitywną odpowiedzialność zbiorową, to samo zresztą robią inni najwyższej klasy „etycy”, jak Magdalena Ciupak Środa czy Jan Kramsztyk Hartman). Tomasz Lis w swoim najnowszym „Newsweeku” dał na okładkę 3 biskupów z dopiskiem „Lękajcie się”, ponadto poświęcił filmowi kilkanaście tweetów (łącząc pedofilów kościelnych z Kaczyńskim). Mógłbym wymieniać do jutra, ale wszyscy są, jak zwykle- przewidywalni do bólu, zresztą każdy ciekawski może sobie sprawdzić sam na ich profilach w mediach społecznościowych. Jedyny ciekawy przypadek to Lech Wałęsa. Po księdzu Jankowskim, jego inny kapelan- został zaprezentowany w filmie jako pedofil, więc Bolęsa dostał od Sekielskiego mimowolnym rykoszetem. Jego profil na pejsie to obecnie kopalnia soczystego lol-contentu. Niegdysiejsi zwolennicy Wałęsy krytykują go za nie-potępienie swych kapelanów, a Bolek odpowiada im w swoim stylu, typu: „samo pomyślenie, że ja o tym wiedziałem, jest zbrodnią” (przy czym nie pisze ani słowa o tym kapelanie).


Film na pewno (niestety) nie rozbudzi debaty społecznej o pedofilii (jako zjawisko ogólne) czy o szeroko pojętych przestępstwach seksualnych. Sami zwolennicy filmu Sekielskiego boją się takiej debaty, jak diabeł święconej wody, poza (a jakże!) koncentrowaniem się na księżach. Wszak wówczas mogłyby wypłynąć niewygodne dla nich sprawy, które sami wyciszali, np. nadreprezentacja pedofilów o orientacji homoseksualnej, pedofilia wśród rabinów, pedofilia wśród muzułmanów (legitymizowana koranem), pedofilia w Hollywood, pedofilia w ONZ, pedofilia wobec adoptowanych dzieci „par” gejowskich, pedofilia w niemieckiej Partii Zielonych, pedofilia w NGO i u lewackich tzw. ‚autorytetów’ (‚Euroweek’, „Jej perfekcyjność”, Daniel Cohn Bendit, Frédéric Mitterrand, Andrzej Samson itd) Dlatego „oksfordzka” dyskusja o zjawisku pedofilii nie wchodzi w grę, z wyjątkiem (ta-dam!) księży. Lewacy prezentują typowo kibolski punkt widzenia- nasza drużyna jest najlepsza, a nasi rywale to chuje bez wyjątku, niezależnie kto co robi i co ma na sumieniu. Jedyne co się liczy, to barwy.

Jarosław Kaczyński (wskutek wrzawy wokół filmu, której nie dało się zignorować) zaproponował zwiększenie maksymalnej kary więzienia dla pedofilów (wcześniej PiS wprowadziło jawny ich rejestr przy biernej postawie POKODu). Dotychczas za pedofilię groziło 15 lat odsiadki, wkrótce ma być 30. Czy lewacy są zadowoleni? A skąd. Oni by chcieli prawnego rozgraniczenia- jedno prawo dla księży (najlepiej dożywocie dla wszystkich księży na świecie), a drugie prawo dla reszty. Skoro podniesiona do 30 lat ma być kara dla wszystkich pedofilów, to „Kaczor znów się skompromitował„. Według mnie- może być te 30 lat (tym bardziej, że mi i moim bliskim to nie grozi), ale powinny być na to twarde dowody (nagrania, świadkowie), a nie tylko zeznania osoby poszkodowanej. Przypadki z USA i zachodniej Europy pokazują, że nierzadko ofiary przestępstw seksualnych (zwłaszcza kobiety) zmyślają historię o molestowaniu, aby się na kimś zemścić, a niewinna osoba ląduje w więzieniu i traktowana jest tam bardzo źle przez współwięźniów. Można o tym dyskutować długo. Muszę niestety lecieć do pracy. Z utęsknieniem czekam na jakikolwiek film o pedofilii w grupie zawodowej, którą „przypadkiem” nie byliby księża katoliccy, gdyż nadreprezentacja krytyki księży-pedofilów w stosunku do ogółu wszystkich pedofilów jest bardzo podejrzana i prawdopodobnie ma jakiś ukryty cel (każdy myślący człowiek chyba wie, jaki). Np. „Pedofilia w sądownictwie” lub „Tuszowanie przypadków pedofilii wewnątrz Mossadu„, reżyserem mógłby być Grzegorz Braun. Antyklerykałom i lewakom zalecam pragmatyczne przemyślenie tematu na podstawie doświadczeń krajów, w których wytępiono chrześcijaństwo niemal do zera (np. Francja, Szwecja, Niemcy, Wielka Brytania). Czy są to obecnie kraje ateistyczne? Jeszcze przez chwilę tak. Jednakże ta religijna pustka szybko wypełniana jest przez islam, który pod względem nietolerancji bije katolicyzm na głowę. Tego chcecie?

RacimiR, 13.05.2019

PS: Temat pedofilii jest bardzo delikatny, starałem się tutaj zaprezentować w miarę rozsądne i logiczne podejście, oczywiście w dzisiejszych czasach rozsądek to coraz częściej tzw. „faszyzm”. Kolejny wpis będzie o Konfederacji.

PS2: Tekst miał ukazać się już rano, ale miałem problemy z internetem.

PS3: Dzięki dla Basi i Romana za trochę floty!

21 thoughts on “Film: „Tylko nie mów nikomu”

  1. Szwecja od wieków to protestancki kraj. % katolików znikomy

    od RacimiR: Dzięki za zwrócenie uwagi, faktycznie, źle to napisałem, chodziło bardziej o chrześcijaństwo, zmieniłem trochę to zdanie, pzdr

  2. Zgadzam się z tym że film jest celowo zrobiony przed wyborami aby zmobilizować lewacki elektorat. Gdyby reżyserowi filmu czyli Sekielskiemu naprawdę towarzyszyły szlachetne intencje to zrobiłby filmy o pedofili w innych zawodach i/ lub przynajmniej wrzuciłby go w innym terminie np. rok później (podobnie film ,,Kler” był przed wyborami samorządowymi). Ewidentna ustawka, zwłaszcza że film planowany był od ponad roku, a od kilku miesięcy był w fazie końcowym. Mało tego Sekielski zapowiedział drugą część a także film dokumentalny o SKOK-ach (czyli również uderzenie w PiS), które zapewne wyjdą ,,przypadkowo” tuż przed wyborami parlamentarnymi.
    Co do samej pedofilii w Kościele, faktem jest że zdarzali się w przeszłości biskupi którzy tuszowali to i przenosili do innej parafii co oczywiście potępiam, uważam że ofiara jest ważniejsza niż dobro instytucji; natomiast w dzisiejszych czasach nie słyszałem o nowych przypadkach gdzie biskupi tuszują ewentualny skandal, lewacy zwykle przypominają stare sprawy molestowania a później zatuszowania (fakt faktem jest że przez afery pedofilskie Kościół Katolicki stracił wiernych w USA, Australii czy Irlandii – ta ostatnia z kraju mocno katolickiego stała się mocno lewackim w krótkim okresie czasu). No i pojawiają się oskarżenia względem Jana Pawła II o to że krył pedofilów chociaż nie ma na to żadnych dowodów (co ciekawe te same środowiska gdy atakują Polaków za np. ,,antysemityzm” czy ,,islamofobię” to zarzucają Polakom odejście od nauk Jana Pawła II).
    Sprawa z filmem de facto zatkała usta obrońcom Kościoła, no bo tak jak przy słowach Jażdżewskiego środowiska katolickie mogły się bronić że jego słowa są skandalem i atakiem na ludzi wierzących, w sprawie Podleśnej można mówić że nie powinno się obrażać uczuć religijnych przywołując także przypadki gdy GW z tego samego powodu domagała się ukarania kobiety rzucającej świńską głową w meczet, tak w tej sprawie środowiska katolickie nie mogą się bronić bo gdy tylko spróbują to rzucany jest argument ,,no jak to, bronisz pedofilów, chcesz żeby dzieci były krzywdzone” itp. dlatego teraz katolicy przyjmują na klatę ataki ograniczając się do potępiania przypadków pedofilii.
    W filmie pomijane jest nie tylko to że księża pedofilie są w większości jednocześnie homoseksualistami ale też to że ci księża byli wcześniej agentami SB np. ponoć ks. Franciszek Cybula kapelan Wałęsy czyli innego agenta był agentem o pseudonimie TW Franek. A SB często wykorzystując wiedzę na temat księży rekrutowała ich w celu infiltracji Kościoła, a w zamian ksiądz miał spokój.
    Ale obawiam się że tak duża oglądalność filmu w tak krótkim czasie (ponad 8 milionów w trzy doby) świadczy o tym że społeczeństwo się laicyzuje.

    od RacimiR: Katolicy mogą bronić kościoła, wystarczy przypominać, że przypadki są stare i obecnie już takiego czegoś nie ma (dokładnie to samo, z dużymi sukcesami robi postkomunistyczne sądownictwo, które twierdzi, że dokonało samooczyszczenia, pomimo tego, że raz po raz wychodzą jakieś skandale sądownicze).
    Potencjalny film o SKOK wcale nie musiałby być antyPiSowski, gdyż są w to umoczone obie strony i gdyby sprawę przedstawić obiektywnie, to mógłby wyjśc całkiem niezły obraz. . SKOK Wołomin, czyli główny winowajca całej afery, który przyniósł największą stratę to także wpływy WSI, kręcił się tam także Bronek „Szogun”, wielokrotnie objaśniał to kilka lat temu Wojciech Sumliński. Oczywiście jeżeli za film weźmie się akurat Sekielski, to możemy być pewni, że wątki PO oraz zaprzyjaźnionych z nimi postkomunistycznych służb nie zostaną podjęte nawet jednym słowem.
    Jeżeli nie będzie nowych afer pedofilskich w KK, to lewacy do usrania będą przypominać te stare, tak jak robią to z hiszpańską inkwizycją i rzekomymi polowaniami na czarownice. Jest zlecenie na zabicie kościoła i tyle, nie potrzeba nowych afer.
    Duża oglądalność to wynik reklamy i medialnego szumu, zresztą na upartego można ją nabić sztucznie, wystarczy trochę proxy i skrypty odświeżające.
    Problemem kościoła jest obecnie pozycja defensywna i papież-lewak.

    • Nowych nie ma w tym sensie że nie słyszałem aby doszło do jakiegoś przypadku konkretnie w 2019 roku. Natomiast co jakiś czas pojawiają się nowe przypadki w tym sensie że dowiadujemy się o tym że np. 20 lat temu jakiś ksiądz zgwałcił dziecko, a ofiara bała się o tym powiedzieć dlatego dopiero teraz się dowiadujemy.

      • Istotnym problemem było również to że rodzice nie wierzyli dziecku że było molestowane przez księdza. Uważam że postępowanie takich rodziców jest głupie, ksiądz to też człowiek, są księża dobrzy jak i źli, nie należy robić z nich świętych.

  3. a co d o tych wyświetleń to wymiotować mi się chce że filmy o 447 mają maksymalnie 100 tys wyświetleń, nie tylko zrobili ten film pod wybory ale także aby wyciszyć temat roszczeń, zresztą pis nie lepszy tak zmontował w niedzielę w wiadomościach materiał aby wyglądało to tak że to pis organizował tą manifestację a no końcu oczywiście że konfederacja to pachołki putina, ciekawe jak wytłumaczą to że putin i natanjachu to wręcz kochankowie a rosyjska propaganda antypolska w telewizji nie różni się niczym od tej z fox news trumpa, tvp to nawet bało się powiedzieć słowa na ż i były słowa obywatele amerykańscy, teraz prorzadowe media to już nawet lewacka propagandę stosuja przeciw konfederacji
    https://telewizjarepublika.pl/skandal-plakaty-przeciwko-ustawie-447-stylizowane-na-obwieszczenia-iii-rzeszy,79963.html
    acha i już wiem dlaczego węgrzy są mądrzejsi od polaków ich jest 4 razy mniej, im mniejsza kraj wychodzi tym mniejszy procent porytych dekli

  4. Czy to przeoczenie, że nie padło tutaj nazwisko pewnego, światowej sławy, polskiego reżysera i drugiego polskiego reżysera, który w skandaliczny sposób stanął w obronie tego pierwszego (zresztą nie on jeden)?

    od RacimiR: Tzn. kogo masz na myśli?

    • No jak to? Nie kojarzysz Polańskiego? Aż muszę jego nazwisko pisać? Drugi to Zanussi (co ciekawsze cytaty Zanussiego w poniższym linku https://www.salon24.pl/u/racjonalizator/127713,zanussi-o-polanskim-u-moniki-olejnik-mocny-epizod).

      Cytaty z Wikipedii:
      „30 października 2015 roku Sąd Okręgowy w Krakowie orzekł, że ekstradycja Polańskiego do Stanów Zjednoczonych jest niedopuszczalna[37]. Sędzia uzasadnił wyrok tym, że Polańskiemu została już wymierzona kara, którą odbył (…)”
      Ja ze swojej strony dodam, że nie mam wiedzy o karze, jaką odbył wg sądu. No i dalej:
      „W 2016 minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro złożył kasację do Sądu Najwyższego w sprawie wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie. 6 grudnia 2016 roku Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną uznając, że ekstradycja reżysera do Stanów Zjednoczonych jest niedopuszczalna[38]. Postanowienie Sądu Najwyższego jest ostateczne[38].”

      Reasumując: artystom wolno więcej?

      a tymczasem:
      https://fakty.interia.pl/raporty/raport-pedofilia-w-kosciele/aktualnosci/news-rzad-chce-zaostrzenia-kar-za-czyny-pedofilskie,nId,2989941

      od RacimiR: Jaki tam Polak, to przecież Żyd 😉 Z Polańskim sprawa jest o tyle dziwna, że ofiara prawdopodobnie sama nadziała mu się na knagę. Ofiara gwałtu, z tego co wiem- nie wychodzi potem z domu i ma ostrą traumę, a ostatnią rzeczą, na którą ma ochotę jest powrót na miejsce zbrodni, a ta od Polańskiego właśnie to zrobiła- poszła drugi raz do willi Nicholsona (znów wypindrzona na 18-tkę) gdzie powtórnie ją to spotkało. Dziwna sprawa, trudno ją ocenić jednoznacznie.
      To już bardziej jaskrawy przypadek dotyczy Andrzeja Wajdy i Pauliny Młynarskiej (oboje to idole KODziarstwa). Polecam jej felieton (nigdy nie pomyślałbym, że to zrobię, bo ona ogólnie jest jakaś stuknięta) zatytułowany: „Czym się różni pedofil świecki od duchownego?”.

  5. Niestety ten fragment jest jak najbardziej prawdziwy:
    „dzisiejszy kościół przeżarty jest marksistowskim „marszem przez instytucje”, przez co boi się reagować na współczesne zagrożenia i przeprasza za wszystko, co daje efekt odwrotny”

    https://www.o2.pl/artykul/ksiadz-odpiera-atak-na-kler-kobieta-jest-potencjalna-prostytutka-6380914832975489a

    ja jednak lubię popatrzeć na komentarze, jeden z nich mówi:
    „Ksiądz jest potencjalnym pedofilem” i prawie same plusiki. Czy naprawdę aż tyle osób nie umie w Polsce czytać ze zrozumieniem? To jest analfabetyzm wtórny. Po raz kolejny mnie to przeraża.

    „Proboszcz zaświadcza, że w przyszłości będzie kierował się właściwym taktem wypowiedzi, tak aby nie generować kolejnych niepożądanych emocji ” – jeżeli wypowiedź wprost nie dociera, to „właściwy takt” tym bardziej!!!

    od RacimiR: W kościele potrzebna jest jakaś kontrrewolucja i to jak najszybciej, inaczej będzie druga Irlandia (i to nie z powodu pedofilii, tylko z powodu infiltracji).

  6. Oczywiście świetny komentarz, ja mam tylko trzy zdania w celu uzupełnienia
    1 PiS na pewno jest dozgonnie wdzięczne za emisję tego filmu w akurat tym czasie. Odsunął on na dalszy plan sprawę palącą, sprawę która spowoduje ograbienie polski i jej nędzę przez kilka następnych dziesięcioleci. Sprawa marszu 447 została rozmyta a dzisiaj sejm nawet nie będzie się zajmował projektem ustawy złożonej przez Ruch Kukiz 15.
    2 Dlaczego akurat abp. Głódź ma oglądać film na który nie ma ochoty? Bo tak chce lewactwo? To jest ta lewica której jednym z haseł jest wolność?
    3 Sekielski, a raczej jego gniot, już w niedługim czasie otrzyma jakąś tam prestiżową nagrodę opiewającą na kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Marksiści kulturowi muszą być przecież hojni dla osoby która tak walnie przyczyniła się do walki ze znienawidzonym przez nich kościołem katolickim.
    Pozdrawiam

    od RacimiR: O 447 i tak jest głośno, gdyż o zagrożeniu informują całkowicie inne kręgi, niż zwolennicy filmu Sekielskiego. Nigdy wcześniej ten temat nie był głośniejszy, niż teraz. Co do nagrody- zdziwiłbym się, gdyby było inaczej. Nagrody posypią się gęsto.

  7. RacimiR wiem że jesteś kibicem Ruchu Chorzów (który nomen omen spadł do III ligi). Czy teraz kibicujesz Piastowi Gliwice, który ma szansę w tym sezonie zdobyć mistrzostwo Polski, wszakże drużyna ze Śląska ?
    Ja choć mieszkam dość niedaleko Warszawy to jednak kibicuję Piastowi (swoją drogą zwykle nie emocjonuje się naszą ekstraklasą ale w ostatnim czasie robię wyjątek), nie dlatego że mam jakieś uprzedzenia do Legii ale uważam że powinna odpocząć sobie od 1 miejsca, po drugie Legia nie zasłużyła w tym roku na mistrza, natomiast Piast moim zdaniem gra obecnie najlepszą piłkę w polskiej lidze. Wątpię aby Piast później awansował do Ligi Mistrzów ale spokojnie mógłby powalczyć o Ligę Europy.
    Co ciekawe Piast jeszcze rok temu walczył o utrzymanie a naszej e-klasie, dobrą robotę w drużynie wykonał Waldemar Fornalik.

    od RacimiR: No pewnie, że wolałbym Piasta jako mistrza, bo inaczej Legia będzie miała tyle samo mistrzostw, co najbardziej utytułowany w Polsce Ruch 🙂 Wczoraj już mogli mieć mistrza, ale schrzanili sprawę, na szczęście Legia też „stanęła na wysokości zadania” (strzał życia Wieteski). Fornalik to dobry trener klubowy, jeżeli da mu się średni budżet do dyspozycji i spokój (nie tak jak na ogół w e-klasie, że zmiana trenera co 3 miesiące) i wypłaty na czas. Ma też nosa do utalentowanej młodzieży. W Ruchu za półdarmo pozyskał takich piłkarzy z niższych lig jak Stępiński, Niezgoda, Starzyński, Konczkowski, Sadlok, Sobiech, Dziwniel, bramkarze Kamiński, Putnocky i wielu innych, którzy teraz nieźle radzą sobie w dużo lepszych klubach.
    Problemem Piasta jest to, że mają pod nosem Górnika Zabrze, który podbiera im kibiców (pół Gliwic i jakieś 90% powiatu gliwickiego to kibice KSG).

  8. czytając ten artykuł https://kresy.pl/publicystyka/franciszek-dzieli-bulgarow/ a dokładnie ten fragment
    „Głównym krytykiem przyjazdu papieża był metropolita płowdiwski Mikołaj, który uznał jego wizytę za „akt polityczny”, mający na dodatek połączyć ze sobą wszystkie Kościoły chrześcijańskie. To zdaniem bułgarskiego duchownego ma być wstępem do „spotkania papieża z antychrystem”, ponieważ ruch ekumeniczny dążąc do zjednoczenia wszystkich religii doprowadzi w końcu także do „jedności z Kościołem szatana”. Sami Bułgarzy w jego opinii mogli przetrwać wszelkie przeciwności jedynie dzięki prawosławiu.”
    stwierdzam że kościół prawosławny w Bułgarii to będzie ostatnim bastionem wiary w Jezusa Chrystusa

    od RacimiR: On jest pod wpływem Moskwy, która bardzo szybko się islamizuje. Zresztą Bułgaria ma Turcję pod nosem.

  9. To sianie nuenawiści może się skończyć jakimś samosądem. Ciekawe czy wtedy antypolska telewizja będzie pier….ć o mowie nienawiści, którą sami podsycają, czy będzie to pojedyńczy przypadek chorego psychicznie człowieka.

    od RacimiR: To wtedy będzie „rage”, a nie „hate”. Czyli uzasadniona zbrodnia, reakcja społeczna na tolerancję patologii…

  10. https://www.wprost.pl/kraj/10217524/kaczynski-pis-gotowe-poprzec-komisje-ds-pedofilii-nie-tylko-w-kosciele-ale-we-wszystkich-srodowiskach.html
    Dobry pomysł Kaczyńskiego. Lewacy chcą komisji do spraw pedofilii w Kościele. W takim razie niech powstanie komisja do spraw pedofilii ale we wszystkich środowiskach, będzie sprawiedliwie.

    od RacimiR: Wiadomo, że lewactwo podniesie wrzask, bo to uderzyłoby także w tych pedofilów, których sami chronią.

  11. to idealny dowód na to że w ameryce niema czegoś takiego jak prawica zwłaszcza jeżeli w niby prawicowej telewizji słyszysz „Polska nie przestrzega wysokich standardów wyznaczonych przez Lecha Wałęsę”, mnie nie dziwią antyklerykałowie i homo nienawidzący kościoła ale w ameryce kościół to komuna tam najbardziej wpływowe osoby które określają się jako ultra katolicy popierają śluby i adopcje homo https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ameryka/prawicowa-amerykanska-telewizja-doradza-trumpowi-nacisk-na-polske-w-sprawie-roszczen-i-powiazanie-ich-z-kwestia-amerykanskiej-bazy/

    od RacimiR:” W USA jest potężna żydoprawica (faszystowska), a takiej zwykłej wolnościowej prawicy nie ma.

  12. Piast Gliwice Mistrzem Polski!!!! 😀

    od RacimiR: Nawet mogliby przegrać dzisiaj z Lechem, a i tak by mistrza mieli. Wydaje mi się, że z Piastem jest mniejsza szansa na kompromitację w eliminacjach LM.

    • Co ciekawe jeszcze rok temu walczyli o utrzymanie. Równo rok temu 19 maja 2018 Piast po wygraniu z Termalicą 4:0 zapewnił sobie utrzymanie w Ekstraklasie, więc widać że mogło to się potoczyć inaczej. Warto zaznaczyć że skład jaki grał rok temu był podobny do dzisiejszego, włącznie z trenerem Fornalikiem.
      Wątpię aby Piast dostał się do LM ale uważam że mogą dostać się do LE pod warunkiem że będą tak dobrze grać jak teraz grali na wiosnę, aby to się stało nie mogą sprzedać swoich najlepszych piłkarzy jak to zwykle robi Legia po sezonie.
      Każdy awans polskiego klubu do europejskich pucharów będzie sukcesem i sensacją.

      od RacimiR: Raczej nikogo nie sprzedadzą, bo tam nie ma żadnej gwiazdy za miliony. Do LM pewnie nie wejdą, ale jestem pewny, że przyniosą w pucharach mniej wstydu, niż regularnie robi to „Polski Bayern”. Wszystko zależy od losowania.

  13. Uwikłanie PiS-u w obronę kościoła katolickiego w Polsce, na tydzień przed premierą filmu Sekielskiego, było politycznym majstersztykiem Tuska. Po to był potrzebny Jażdżewski, po to było potrzebne jego prowokacyjne wystąpienie, aby Kaczyński i jego ludzie zagrali według scenariusza napisanego przez obecnego szefa Rady Europejskiej. Jeśli do tego doliczymy ciągły nepotyzm i kumoterstwo działaczy PiS, odbierającą „pisowski” elektorat Konfederację oraz inne pomniejsze problemy wizerunkowe (takie jak ostatni atak na policjanta przez nożownika, który wcześniej był widywany z politykami Zjednoczonej Prawicy), to zwycięstwo PiS-u w nadchodzących wyborach 26 maja wcale nie jest takie oczywiste.

    od RacimiR: Trudno powiedzieć, czy to był majstersztyk. Jak napisałem w tekście- raczej nikt się nie przekonał do drugiej opcji, co najwyżej oba elektoraty się zradykalizowały. Zwolennicy filmu to i tak na ogół lewacka ekstrema, która przenigdy nie zagłosowałaby na PiS. Coś jak feministka z serduszkiem- nigdy nie była w kościele, a nagle z niego wyszła. Nigdy nie głosowała na PiS, a nagle przestała na nich głosować.
    W ostatnich wyborach europejskich był remis, podczas gdy PO występowała sama (jedni i drudzy po 29 posłów). Teraz pewnie będzie też mniej więcej remis, kiedy PO wchłonęła m.in. PSL i SLD, którzy w kończącej się kadencji mieli w sumie 9 mandatów. Oczywiście będzie trąbienie o wielkim sukcesie, ale liczba europosłów prawdę powie. Pomijam już to, że ten śmieszny Parlament to wydmuszka, od której nic nie zależy, a prawdziwą politykę robi się pozakulisowo, na styku Komisji, rządów i korporacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *