Wakacyjne nowości w kwestii ubogacenia kulturowego

Spełniając swe zapowiedzi powrotu do „klasyki” tego bloga- przytoczę dziś garść opisów sytuacji z ostatnich kilku tygodni, gdzie w głównej roli wystąpiły sympatyczne „matki z dziećmi, uciekające przed wojną„, zwane również „cenniejszymi, niż złoto„. Kilka miesięcy temu pisałem tekst: „Zmowa milczenia w temacie tzw. „uchodźców””- zjawisko trwa w najlepsze, zwłaszcza w Polsce, a dzisiaj chciałbym go rozszerzyć o garść świeżych przykładów na ‚kulturowe ubogacenie’. O tzw. „uchodźcach” nie mówi się w naszym kraju kompletnie nic, tak jakby problem nie istniał, a wszyscy przybysze doskonale się zintegrowali i podjęli pracę inżynierów, lekarzy, informatyków i prawników. Lewacy próbują bagatelizować sprawę mówiąc, że w Polsce ich nie ma, a zachód to nie nasz problem. Takie myślenie jest błędne, gdyż po pierwsze- lewacy w 2015 roku chcieli tu sprowadzić tysiące sympatycznych brodaczy (na szczęście nieskutecznie), a po drugie- jesteśmy częścią „doskonałego” systemu, zwanego Unią Europejską, więc nie powinniśmy „zamykać się w polskim bagienku” i ignorować problemów, które zżerają Unię od środka. Zapraszam na garść historii z cyklu: „W Wyborczej nie przeczytasz, w TVNie nie usłyszysz„.

fot: ilmanifesto.it

Najpierw trochę o Włoszech, gdzie diametralnie zmieniła się sytuacja polityczna. Gazeta „Il Giornale” podaje, że od wielu dni statek „Sea Watch„, należący do jednej z niemieckich organizacji, kontrolowanych przez George Sorosa- ubiega się o możliwość zadokowania na włoskiej wyspie Lampedusa. Przy okazji dowódcy statku chcieliby tam wysadzić 43 osoby (same młode, silne chłopy z niemal maksymalnym uposażeniem pigmentalnym), które w tajemniczych okolicznościach znalazły się na pokładzie. Szef włoskiego MSW, Matteo Salvini powiedział, że nigdy nie zgodzi się na rozładowanie tego statku na terenie każdego portu we Włoszech, a pracowników „Sea Watch” nazwał on przemytnikami i handlarzami ludźmi. W wielu miastach zachodniej UE trwają skromne, uliczne protesty wynajętych lewaków, którzy domagają się otwarcia europejskich granic morskich dla masowej imigracji. Do wywierania presji poza Sorosem dołączyło się zlewaczałe UNHCR, podlegające pod ONZ. Żądaniem jest „pomoc humanitarna”, przy czym nie wyjaśniono, dlaczego takiej pomocy nie można by imigrantom udzielać np. w Tunezji, lecz koniecznie musi być to po drugiej stronie Morza Śródziemnego. Sprawę można śledzić na bieżąco na twitterowym profilu rzeczniczki ‚Sea Watch‚, blond-wielbicielki sympatycznych „inżynierów”, Giorgii Linardi.

Sama pani Linardi szybko awansowała w strukturach sorosowych „ratowników morskich”, gdyż jej poprzedniczka, Pia Klemp (która z wyglądu i z poglądów jest identyczna, jak Linardi) została aresztowana za przemyt ludzi z Afryki do Europy, grozi jej za to 20 lat więzienia. Wraz z panią Klemp „aresztowano” również statek, komputery i telefony komórkowe. Włoska prokuratura twierdzi, iż jest w posiadaniu poważnych dowodów (zdjęcia, nagrania rozmów i inne), świadczących o ścisłej współpracy pani Klemp z libijskimi przemytnikami (zresztą już wcześniej udowodniono, że statki „Sea watch” krążą po libijskich wodach terytorialnych i zbierają na pokład „uchodźców” z małych łodzi przemytniczych). Przedmiotem osobnego śledztwa prokuratorskiego jest inny lewacki działacz, Luca Casarini, również oskarżany o przemyt ludzi z Afryki.

Francesco Magnano, dyrektor największego włoskiego ośrodka dla azylantów (CARA) w Mineo stwierdził, że pełne otwarcie granic było wielkim błędem, a przemytnicy i soroswe organizacje „pomocowe” odpowiedzialne są za utonięcie około 15.000 osób. Mangano stwierdził też, że zamknięcie granic spowoduje, że Włochy, Francja, Niemcy i Hiszpania w końcu zaczną traktować problem poważnie, zamiast przerzucać się odpowiedzialnością za kryzys imigracyjny. Ogromny obóz „uchodźców” w Mineo ma być wkrótce zamknięty (dochodzi tam do ogromnej liczby przestępstw), a jego mieszkańcy będą rozrzuceni po całym kraju. Mangano powiedział, że efektem będzie powstanie wielu slumsów, a swoich podopiecznych określił jako „zombie”.

Włoska gazeta „Il giornale” informuje, że w ostatnim czasie doszło do ostrych cięć budżetowych, dotyczących pozarządowych organizacji „pomocowych”, przez co już 5.000 (!!!) lewackich aktywistów straciło pracę, a kolejnych 10.000 straci ją do końca bieżącego roku. Z tych liczb (które nie obejmują mafii, przemytników i tych lewaków, którzy nadal będą się procederem imigracyjnym zajmować) można wywnioskować, że tzw. „pomoc” to całkiem niezły biznes, niestety liczba ludzi, którzy tracą na imigracji jest wielokrotnie wyższa.

Jak widać- Włochy po zmianie rządu (na Ligę Północną i Ruch 5 Gwiazd) mocno zmieniły swą politykę migracyjną. Niestety poprzedni rząd pozwolił na sprowadzenie setek tysięcy imigrantów, którzy szybko rozlali się po całych Włoszech i innych krajach UE. Dziś praktycznie nie ma dnia, aby we Włoszech nie doszło do przestępstwa, popełnionego przez tzw. „uchodźcę”. Obecny rząd Włoch próbuje się pozbyć tych ludzi za wszelką cenę (także poprzez tzw. „relokację”, m.in. do Polski), dlatego ja osobiście podzielam ich poglądy, ale podchodzę chłodno do współpracy z nimi przez Kukiz’15. Jeden ze świeżych sondaży pokazał, że antyimigranckie działania ministra Salviniego popierane są przez 63% mieszkańców Włoch.

Niestety na terenie Włoch znajduje się Watykan, którego poczynania są sprzeczne z polityką Salviniego. Papież Franciszek 21-go czerwca po raz kolejny przeprosił muzułmanów za agresję ze strony chrześcijan, chodziło mu o kolonializm i krucjaty. Trochę to dziwne, gdy porówna się mapę religijną z czasów średniowiecza z tą obecną- „zdyskryminowani” i „prześladowani” muzułmanie w tym czasie zyskali mnóstwo terenów (całą Turcję, część Bałkanów i Bliskiego Wschodu, Afrykę Północną, a obecnie przejmują zachodnią i południową Europę oraz wybijają resztki chrześcijan w Afryce i Azji południowej).


24 maja we francuskim Lyonie miało miejsce nowe zjawisko, potwierdzające, że przedmioty codziennego użytku coraz częściej buntują się i działają na własną rękę. Tym razem w głównej roli była paczka, wypełniona materiałem wybuchowym oraz gwoździami. Na ruchliwej ulicy Victora Hugo rzeczona paczka nagle wybuchła, raniąc 13 osób (na szczęście nikt nie zginął). Pomimo tego, że „paczka wybuchła”- aresztowano niewinnego „kuriera”. Jest nim 24-letni Mohamed M. z Algierii, ale proszę tego zdarzenia nie łączyć z religią ani pochodzeniem, bo to woda na młyn białych suprematystów…


Ali Bashar, 22-letni „uchodźca” z Iraku złożył skargę, że w zakładzie karnym w niemieckim Wiesbaden chleb jest niesmaczny, a w więziennej telewizji są tylko 23 kanały. Bashar przebywa za kratkami za gwałt, uduszenie i zakopanie zwłok 14-letniej Susanny. Nie przejawia on żadnych oznak skruchy i uważa, że jako muzułmanin miał prawo zgwałcić i zabić „niewierną”. Bashar przybył do Niemiec nielegalnie, nie uzyskał prawa do pobytu, ale mimo to nie został deportowany.


Jeżeli ktoś zastanawia się, dlaczego Nergal nie podarł koranu, dlaczego „dziewuchy” nie pójdą z tęczową waginą pod meczet, dlaczego na „tęczowych marszach” nie parodiuje się obrzędu Dżummuah i dlaczego Elżbieta Podleśna nie rozkleja po mieście tęczowych Mahometów- poniżej znajdzie odpowiedź. Szwedzki młodzieniec, Fredrik z Östersund zażartował na instagramie, że wśród ateistów w czasie Ramadanu można by zarządzić coś odwrotnego, czyli „Haramadan”, kiedy powinno się codziennie balować, pić alkohol i jeść wieprzowinę. Pod jego wpisem pojawiły się tysiące komentarzy oburzonych muzułmanów, najwięcej było o seksie z jego matką, ale sporo było też gróźb śmierci dla Fredrika i jego rodziny, wraz ze szczegółowym opisem planowanego zabójstwa. Fredrik od tego czasu ze strachu boi się wychodzić z domu. Żaden z grożących mu śmiercią muzułmanów nie poniósł konsekwencji.


W zeszłym tygodniu władze Austrii zdecydowały, iż tzw. „Centrum Międzywyznaniowego Dialogu Religijnego” (sponsorowane przez Arabię Saudyjską) będzie zlikwidowane. Powodem jest szeroko pojęta promocja fanatycznego islamu (pod przykrywką tzw „dialogu międzyreligijnego” oraz „zwalczania islamofobii”).


Opublikowany przez Collectif La Chapelle Debout Niedziela, 19 maja 2019

We Francji powstała nowa „subkultura”, czyli „czarne kamizelki” (na kilometr śmierdzi od niej Sorosem i establishmentem). Zrzesza ona osoby pigmentalnie uposażone i jest jawną kontrą do ruchu „żółtych kamizelek”. Jej postulaty są łatwe do przewidzenia, czyli „wincyj socjalu”, „zamykać białych suprematystów” i „otwórzcie granice dla braci z Afryki„. Jedną z pierwszych akcji „czarnych kamizelek” było zablokowanie (w kilkaset osób) głównego lotniska Paryża (imienia Charles’a de Gaulle’a). Wznoszono okrzyki m.in. „Francja nie należy do Francuzów„. Policja oczywiście bała się interweniować, aby nikt nie oskarżył ich o rasizm. Jeżeli już mowa o francuskiej policji- jest ona mocno zdemoralizowana. Są w niej tysiące nieobsadzonych wakatów, coraz częściej funkcjonariusze są fizycznie atakowani (gdzie nie mogą się nawet bronić, gdy napastnik nie ma białej skóry), a ostatnio we Francji bardzo głośny jest temat rosnącej fali samobójstw wśród policjantów.


Brytyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości, po raporcie naukowców z Uniwersytetu w Birmingham wydało oświadczenie: „Muzułmańskie gangi w brytyjskich więzieniach przemocą zmuszają innych więźniów do przejścia na islam (…) Islamskie gangi więzienne, często prowadzone przez radykalnych dżihadystów, którzy odsiadują wyroki za terroryzm, rekrutują najbardziej brutalnych współwięźniów, by po wyjściu na wolność zostali ich żołnierzami”. Gilles de Kerchove, koordynator Unii Europejskiej ds. walki z terroryzmem określił Wielką Brytanię jako kraj najbardziej radykalnych muzułmanów w całej Europie.


W niemieckim Dreźnie lewacy wytropili skandal- ktoś wybił kamieniami 3 szyby okienne w (finansowanym z pieniędzy rządu Turcji) meczecie. W mediach pojawiły się informacje o „islamofobicznej zbrodni z nienawiści„. W kolejnych dniach kamienie wylądowały na tureckiej budce z kebabami i dwóch witrynach sklepowych. Po schwytaniu kamieniarza okazało się, że to przygłupi, 30-letni Tunezyjczyk Hosni S. (ubiegający się o azyl pomimo braku wojny w Tunezji), który uważał, że turecki meczet nie jest zbyt radykalny i bardziej przypomina kościół, a rzucić kamieniem kazał mu sam Allah. W czasie rozprawy sądowej sędzia powiedział do oskarżonego: „Wierzę, że nie chciałeś nikogo skrzywdzić” i orzekł wyrok w zawieszeniu. 


18 czerwca hiszpańska policja aresztowała (w Madrycie, Toledo i Walencji) 10 „uchodźców” z Syrii za finansowanie szkoleń młodych żołnierzy Al-Kaidy.


W marcu „ktoś” ustawił na torowisku pociągu TGV (jadącego z Paryża do Genewy) dwie butle z gazem propan-butan. Na szczęście nie wybuchły po spotkaniu z kołami lokomotywy.


Todd Green, znany profesor z USA, wykładowca uniwersytecki i były doradca ds. Islamofobii w Departamencie Stanu USA powiedział, że: „chrześcijaństwo jest opresyjnym systemem politycznym, nastawionym na dyskryminację„.


Jak podaje tabloid „Kronen Zeitung„, w połowie czerwca w austriackim mieście Graz miała miejsce seria podpaleń. Zaczęło się od pożaru w sądzie okręgowym, kolejny ogień wybuchł w 3 miejscach w miejskim ratuszu. Następny pożar pojawił się w rządowym Departamencie Spraw Społecznych, a chwilę później spaliła się część głównego dworca kolejowego w Grazu. Tam też policja schwytała 45-letniego sprawcę, którym okazał się „uchodźca” z Iraku. Trwa postępowanie wyjaśniające, ale policja od razu wykluczyła motyw terrorystyczny.


Angela Merkel od lat forsuje tezę, że islam należy do Niemiec i jest ich nieodłączną częścią. Niemiecka telewizja MDR zorganizowała w zeszłym miesiącu sondę telefoniczną z pytaniem: „Czy islam należy do Niemiec?„. Głosowało 15.267 osób, z czego „TAK” odpowiedziało 4.66% osób, a „NIE” – 95.34%.


12-go czerwca pojawił się raport Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Zurichu (Szwajcaria). Można w nim przeczytać, iż około 40% z rozpoznanych 130 dżihadystów, przebywających na terenie Szwajcarii utrzymuje się z zasiłków socjalnych (klasyczna dżizja). Prawie wszyscy z nich to młodzi mężczyźni o niskich kwalifikacjach zawodowych, zamieszkujący przedmieścia francuskojęzycznej części kraju.


17-go czerwca miała miejsce debata wewnętrzna w brytyjskiej Partii „Konserwatywnej” (Torysów)- z niej wywodzi się główny kandydat na premiera, Boris Johnson. W debacie zgodnie stwierdzono, że islamofobia jest zła i należy przeprowadzić wewnętrzne śledztwo w partii, którego celem jest usunięcie z jej szeregów wszystkich islamofobów. Debatę zainicjował imam z Bristolu, Abdullah Patel. Kilka dni wcześniej zawiesił on czasowo swe konto na Twitterze. Po debacie odwiesił on konto, na którym dziennikarze szybko odnaleźli m.in. wyśmiewanie się z nieletnich ofiar gwałtów, pochwałę dla islamskiego terroryzmu oraz treści antysemickie.


W marcu nieopodal Mediolanu 51-letni Senegalczyk porwał autobus z wycieczką szkolną i go podpalił. Kilkanaście dzieci trafiło do szpitala. Motywem był sprzeciw przeciwko zamknięciu granicy Włoch na morską imigrację z Afryki.


Niecodzienne zjawisko, czyli skruszony lewak, przyznający się do błędu. Mark Harbers, holenderski członek partii „liberalnej” podał się do dymisji (ze stanowiska ministra do spraw Imigracji i Azylu) z powodu wieloletniego tuszowania przez rząd statystyk, z których wynika, że niemal połowę wszystkich przestępstw na terenie Holandii popełniają imigranci z „bezpiecznych krajów”, głównie z Algierii i Maroka. W zmanipulowanym raporcie kilkaset przestępstw, popełnionych przez orientalnych brodaczy (głównie zabójstwa i gwałty) zostały sklasyfikowane jako „inne” (czyli drobne wykroczenia, nie wchodzące w skład „przestępczości”). Harbers w swej mowie poprzedzającej rezygnację ze stanowiska powiedział, że czuje się osobiście odpowiedzialny za zmniejszenie bezpieczeństwa na holenderskich ulicach. Powiedział też, że był wielokrotnie proszony przez kolegów z rządu, aby nie ujawniać pochodzenia przestępców, gdyż mogłoby to „spowodować zamieszanie”. 


21-go maja we włoskiej Modenie imigrant z Maroka podpalił posterunek policji. Zginęły 2 osoby, 2 kolejne są mocno poparzone, a 16 osób podtruło się dymem.


Szwedzkie miasto Växjö ma raptem 60 tysięcy mieszkańców, ale dzieje się tam bardzo dużo. Najpierw zakazano używać dzwonów w katolickich świątyniach, bo denerwowało to islamistów i lewaków. Następnie zaczęto transmitować muzułmańskie śpiewy religijne przez głośniki rozmieszczone w całym mieście. Społeczność muzułmańska z Växjö, wraz z szybkim rozrostem swej populacji ustala obecnie (z Arabią Saudyjską) szczegóły sfinansowania budowy nowego, ogromnego meczetu w tym mieście. Fundacja Muzułmańska z Växjö zgłosiła na policję, iż w okolicy znaleziono kartki z karykaturami Mahometa i najlepiej, żeby rozwiązaniem sprawy zajęła się policja szariatowa. Policja Szwedzka odmówiła przekazania sprawy, jednak zapewniła, że szukanie „rysowników” będzie przez nią traktowane priorytetowo, jako ciężkie przestępstwo „z nienawiści na tle etnicznym”. Pewna Szwedka z Växjö wybrała się nocą do ośrodka dla „uchodźców”, aby udowodnić znajomym „ksenofobom”, że imigranci nie są żadnym zagrożeniem. Chyba nie muszę pisać, jak się to skończyło (dwóch Afgańczyków usłyszało właśnie wyrok za brutalny gwałt). Imam z Växjö, Ismail Abu Helal ostatnio narzekał, że miasto jest nietolerancyjne dla muzułmanów, przez co muszą się oni ukrywać…


Inne szwedzkie miasto, Södertälje- również ma 60.000 mieszkańców. W wikipedii czytamy, że: „Södertälje znane jest z bardzo dużej liczby uchodźców z Iraku. Przyjmuje się, że miasto przyjęło ich więcej niż Stany Zjednoczone i Kanada łącznie. Miasto posiada największą społeczność pochodzenia asyryjskiego w Europie, którą ocenia się na powyżej 22 000 osób (35% populacji miasta)„. W mieście znajduje się prawosławny kościół St. Afrem. Jesienią zeszłego roku w jego pobliżu wybuchła bomba, a kilka tygodni temu… nastąpiła powtórka. Oczywiście dwie bomby w jednym kościele w ciągu niecałego roku nie mają absolutnie żadnego związku z liczną populacją muzułmańską, a kto uważa inaczej- jest populistą i neofaszystą.


Dziennikarz telewizji „France 3” wybrał się do miasteczka Petit-Couronne w Normandii, aby zrobić tam reportaż o imamie z pobliskiego meczetu, który właśnie sądzony jest za pomoc przy nielegalnym przemycie imigrantów przez Kanał La Manche. Gdy reporter stał kilkadziesiąt metrów od meczetu i nagrywał reportaż- nagle z budynku wybiegł agresywny muzułmanin. Dał on dziennikarzowi w dzban, wciągnął go do środka, gdzie uszkodził mu sprzęt, zabrał legitymację dziennikarską i ponownie zdzielił w cymbał. Wezwana przez świadków policja oswobodziła dziennikarza, ale nie zatrzymała agresora.


W Amerykańskim mieście Minneapolis istniała duża presja (ze strony lewaków) na zatrudnienie „kolorowego” i muzułmańskiego policjanta, co miałoby łamać stereotypy na temat nierównych szans zawodowych w zależności od rasy i religii. Padło na Mohameda Noora, imigranta z Somalii. Podczas procesu rekrutacyjnego biegli psychiatrzy uznali, że Noor kompletnie nie nadaje się do pracy w policji (był zbyt niecierpliwy, miał niską odporność na stres, nie wyróżniał się bystrością i wykazywał cechy aspołeczne). Jednakże ciśnienie na zatrudnienie czarnego i islamskiego gliniarza było olbrzymie, więc zatrudniono Noora w policji, mimo problemów na psycho-testach. Noor na służbie oczywiście powodował kłopoty, ignorował procedury i często nie odbierał zgłoszeń radiowych z centrali. W końcu jednak nadeszło nieuniknione. Czerwcowego wieczoru 40-letnia Justine Ruszczyk Damond wezwała policję, gdyż miała podejrzenie, że w pobliskim domu ma miejsce gwałt. Na „interwencję” przyjechał Somalijczyk Noor, ale nie potrafił znaleźć feralnego domostwa, błąkając się radiowozem po okolicznych ulicach. W tym czasie do radiowozu podeszła pani Justine, chcąc wskazać „policjantowi” miejsce przestępstwa, ale Somalijczyk przestraszył się i ją zastrzelił. Sąd skazał go na 12.5 roku więzienia.


Turecki dyktator, Recep Tayyip Erdoğan z okazji ramadanu wygłosił ciekawe przemówienie. Powiedział, że nie istnieje na świecie takie miasto jak Konstantynopol. Jest to Istanbuł, a wręcz ‚Islam-Buł’. Zagroził też, że jeżeli Europa nadal będzie opierać się islamowi (ciekawe, jaki opór miał na myśli?), to wkrótce wybuchnie wojna religijna. Nakazał muzułmanom z całego świata zwalczanie Izraela (to jest bardzo ciekawy temat z ujęcia sojuszu wojskowego NATO, gdzie Turcja ma drugą największą armię, a Izrael, który sam nie jest członkiem NATO- zarządza krajem-liderem, który posiada główną armię w tym „sojuszu”). W „Islam-bule” od 1453 roku organizowane są liczne uroczystości z okazji upadku Bizancjum i usunięcia chrześcijan z miasta.


Kolejny przykład, odpowiadający na pytanie: „dlaczego lewacy obrażają wyłącznie chrześcijaństwo?„. Duński aktywista Rasmus Paludan publicznie podeptał Koran w Kopenhadze. Błyskawicznie w pobliżu pojawiły się hordy rozwścieczonych muzułmanów, doszło do całodniowych zamieszek, które objęły 2 dzielnice- Nørrebro i Christiania (obie z ogromną populacją imigrancką). Spłonęło ponad 30 samochodów i kilka lokali użytkowych, do tego mnóstwo śmietników i zniszczonych witryn sklepowych. Policja została obrzucona petardami i kostką brukową, jeden funkcjonariusz został ranny po trafieniu kamieniem w głowę.


Kobili Traoré, 21-letni imigrant z Mali w zeszłym roku w Paryżu wyrzucił z 3-go piętra 65-letnią Żydówkę (zmarła na miejscu). Wcześniej wykrzyczał do niej antysemickie hasła (m.in. powiedział o jej córce, że jest „brudną Żydówką”, krzyczał też „Allahu Akhbar”). Sąd właśnie… odmówił wszczęcia postępowania karnego, jako okoliczność łagodzącą uznając fakt, że zabójca… był wtedy pod wpływem marihuany. TUTAJ strona na wikipedii o tym wydarzeniu. Dla porównania- Polak, który wybił szybę w gdańskiej synagodze- spędził za kratkami kilka miesięcy.


Skrajnie prawicowa grupa „Pro Chemnitz” z Niemiec postanowiła sprawdzić, czy Niemcy są jeszcze gospodarzami we własnym kraju. W dniu zakończenia Ramadanu postanowili oni zrobić sobie wieprzowego grilla na mieście. Zmienione (pod dyktando muzułmanów) prawo mówi, że nie można publicznie grillować całych świń, ani samych świńskich łbów. Dlatego aktywiści grillowali prosiaczka, któremu uprzednio odcięto nogi i ogon (czyli spełnili wymogi prawne). Impreza nie trwała długo. Najpierw grillowcy zostali zaatakowani przez dwóch Syryjczyków z nożami, a chwilę później grill został zdemontowany przez liczne oddziały policyjne.


24-go czerwca (czyli wczoraj) Syed Ahmad z Manchesteru pobił swoją byłą żonę. Powodem było to, że teraz spotyka się ona z tzw. „bekonem”, czyli w muzułmańskim slangu- z białym „niewiernym” (który jada „nieczysty” i „nie-halal” bekon). Pobita żona zeznała, że zwrot „bacon basher” podczas pobicia padł wielokrotnie. Typowy atak „z nienawiści” oraz „z pobudek rasowych”, ale z powodu faktu, że napastnik nie był biały- policja sklasyfikowała to jak zwykłe drobne wykroczenie. Ahmad dostał jedynie mandat w wysokości £150.


22-go czerwca Shlomo Bistritzky, naczelny rabin z Hamburga został na ulicy opluty (w twarz) przez 45-letniego imigranta z Maroka. Wcześniej napastnik wyciągnął zapalniczkę i groził rabinowi, że go podpali. Niby nic istotnego, ale piszę o tym dlatego, że przypomniała mi się pewna muzułmanka z Niemiec, którą jakiś czas temu opluto w Lublinie. Wówczas wszystkie media z obu stron Odry grzmiały o tym przez tydzień, wyzywając Polaków od przebrzydłych ksenofobów, wsteczników i rasistów. Jedna z niemieckich telewizji nagrała nawet o tym wydarzeniu specjalny program. Swoje trzy grosze dodali też politycy POKO i działacze NGO Sorosa. Incydent z Lublina do dnia dzisiejszego często jest wspominany przez lewaków. Jednakże teraz, gdy ważny rabin został zaatakowany w Niemczech- panuje cisza, jak makiem zasiał (w Polsce nie napisał o tym nikt, a w Niemczech zrobił to tylko brukowiec Bild gdzieś na samym dnie swojego portalu).


Portal „Morning star news” doniósł, iż 11 czerwca w Egipcie (konkretnie w Gizie pod Kairem) aresztowano 25-letniego koptyjskiego chrześcijanina, nazywał się Fady Yousef. Powodem była rzekoma krytyka islamu na Facebooku, jednakże sam Yousef już wcześniej oświadczył, że ktoś włamał mu się na konto i stracił do niego dostęp. W czasie, gdy Yousef przebywał w areszcie- rozszalały tłum kilkuset radykalnych muzułmanów splądrował i zdewastował dom jego rodziców (260 kilometrów od Gizy), zaatakowano także kilka innych, sąsiednich domów, zamieszkałych przez Koptów. Tak wygląda „tolerancja” w kraju, opanowanym przez islam. Historia ta niejako odpowiada na często zadawane pytanie: „Dlaczego lewacy i LGBT atakują tylko chrześcijaństwo?„.


Właśnie skończył się Ramadan. Powyżej na filmiku uroczystość ze szwedzkiego Malmö (widać na nim niewielką część wszystkich muzułmanów z tego 300-tysięcznego miasta, gdyż wielu nie objęła kamera, wielu spędziło święto gdzieś indziej, a kobiety w ogóle nie miały tam wstępu). TUTAJ zestawienie „świętowania Ramadanu” z krajów, w których niemal 100% populacji stanowią muzułmanie. Spis obejmuje raptem przypadki z dwóch pierwszych tygodni (6-19 maja), gdzie były ofiary śmiertelne (łącznie 364 trupy oraz 404 rannych). Zawsze mnie bawiło, że muzułmanie w czasie Ramadanu nie jedzą strawy w ciągu dnia, za to obżerają się z nawiązką po zmroku, bo wtedy „Allah nie widzi”. Czy oni przypadkiem nie uważają, że Allah jest idiotą? Ten ich „post” w czasie Ramadanu przypomina mi słynną „całodobową głodówkę rotacyjną” Michała Boniego, albo „głodówkę” Andrzeja Miszka z KOD. Skoro Allah nie widzi wydarzeń, które dzieją się po zmroku, to dlaczego niektórzy dżihadyści robią wtedy zamachy terrorystyczne? Zamach pod Bataclan, zamach na jarmarku w Berlinie czy na pasażu w Nicei– to wszystko było robione po zachodzie słońca, w imię Allaha (który nie mógł tego zobaczyć, tak samo, jak „nie widzi” muzułmanów, obżerających się po nocach w czasie Ramadanu). Ktoś mógłby powiedzieć, że Allah rano zobaczył skutki zamachu, ale w ten sam sposób może zobaczyć, że ludzie „nie jedzą” przez kilka tygodni i nie tracą przy tym masy…


Tak ostatnio wygląda sytuacja w „postępowym” świecie. Wszystkie podane przykłady są świeże (większość z ostatniego miesiąca), a mógłbym ich przytoczyć 10 razy tyle, tylko mi się nie chciało tego wszystkiego pisać. Ominąłem prawie wszystkie historie z USA, Kanady, Rosji i Australii, gdzie również ubogacenie kulturowe odnowi wielkie „sukcesy” (nie mówiąc już o krajach w całości islamskich). Ominąłem też historie, gdy policja aresztowała dżihadystów za planowanie zamachów terrorystycznych, a były w tym roku setki takich przypadków w samej tylko Europie. Siłą rzeczy nie dało się pisać o gwałtach czy drobnych przestępstwach, bo takie rzeczy dzieją się niemalże bez przerwy (gdybym poświęcił całe życie na pisanie o tym, to i tak nie nadążyłbym za „podażą”). Korzystałem tylko z 4 źródeł: Voice of Europe, Online Magazin, Jihadwatch i Breitbart (dwa pierwsze kojarzone z Rosją, dwa ostatnie to żydoprawica amerykańska, więc jest po równo, zresztą dla maksymalnej wiarygodności omijałem wszystkie newsy śmierdzące propagandą i polityką).

A co w Polsce? Ano- pełne bajlando i despacito. Lewacy przekonują, że „uchodźcy” świetnie się w Europie zasymilowali i należy sprowadzać kolejnych (z powodów ekonomicznych, moralnych i marksistowskich). Na szczęście muzułmańskich imigrantów mamy dziś nad Wisłą niewielu. Niestety ich liczba rośnie, a w naszym kraju kompletnie nie istnieje edukacja na temat islamu i koranu, więc wielu ludzi nie jest świadomych zagrożenia. Zmowa milczenia trwa w najlepsze, a za „ekspertki” w tym temacie uważane są: Magdalena Środa (uważająca, że muzułmanie nie piją alkoholu- niech zobaczy sobie TEN filmik, gdzie muzułmanin pije alkohol, a na koniec rozwala butelkę na głowie Niemca) oraz Róża Maria Barbara Gräfin von Tusk und Jürgen Klopp, która uważa, że „straszenie szariatem jest czymś okropnym„, „to można zorganizować, że jedni drugich szanują i żyją razem” (ciekawe, gdzie tak jest?), a masowa imigracja jest niby dlatego, że Europa zmieniła klimat i w Afryce nie da się żyć z gorąca…

„Uchodźcy klimatyczni” to zresztą popularny w ostatnim czasie trend u lewaków i ewidentna zmiana „mądrości etapu”. To już nie są uchodźcy „wojenni”, bo żadnej wojny aktualnie nie ma (przy czym ci „wojenni” wcale nie wrócili odbudowywać swych krajów, w których już nic im nie grozi, a wręcz przeciwnie- próbują sprowadzać do Europy rodziny i znajomych). Mimo braku wojen- chętnych na emigrację do UE jest coraz więcej. Dlatego trzeba było wymyślić coś innego, akurat przeżywamy falę letnich upałów, więc najnowsza teoria mówi o tym, że imigranci „uchodzą” do Europy z powodu gorących temperatur, które z kolei są wyłączną winą rasistowskich Europejczyków (a już zwłaszcza nieekologicznej Polski), więc mamy moralny obowiązek ich przyjąć i ugościć na najwyższym poziomie materialnym. W tej teorii są dwie poważne luki- po pierwsze Europa pod względem ekologii biję Afrykę i Azję na łeb, więc winnych niech szukają u siebie (o ile w ogóle ocieplenie klimatu ma cokolwiek wspólnego z przemysłem). Po drugie- dlaczego nadal „uchodzą” sami młodzi mężczyźni? Czy kobiety i starcy lepiej znoszą upały, skoro nie mają potrzeby emigrować? Z tego wychodzi, że płeć męska jest płcią fizycznie słabszą, skoro nie może zdzierżyć upałów. Jeżeli więc mężczyźni są fizycznie słabsi, to automatycznie obalona zostaje poprzednia teoria, mówiąca o tym, że kobiety nie „uchodzą”, bo są zbyt słabe fizycznie, aby znieść trud podróży… Obecnie można zaobserwować wzmożony ruch turystyczny wśród zalegalizowanych w UE „uchodźców”, którzy często latają sobie w rodzinne strony na wakacje. Po co tam lecą, skoro trwają upały, nie dające żyć? Jak zwykle u lewactwa- nic się nie trzyma kupy pod względem logicznym, ale to są opętani humaniści, więc logika jest poza zakresem ich możliwości intelektualnych.

W ostatnim czasie zahamowany został napływ nowych imigrantów do Europy. Po prostu nie ma ani jednego „pewnego” szlaku, którym można by się wcisnąć, dlatego decyzja o migracji jest obecnie dla ubogacacza kulturowego bardzo ryzykowna. Świadczyć o tym może opisywana historia z Lapmedusy, gdzie od wielu dni koczuje sorosowy statek „Sea Watch” i nikt go nie chce, a w mediach na ten temat cisza (jeszcze rok temu koczujący statek byłby newsem numer 1, teraz wszyscy mają to w dupie). Włochy się zamknęły, Francja też, do Grecji nikt nie pływa, bo jest przepełniona „uchodźcami” i stamtąd ciężko się im wydostać. Nawet ostatnie „okienko”, czyli zlewaczała Hiszpania po cichu zamyka swoje granice i odsyła większość statków (tam w dodatku w siłę rośnie antyimigrancka partia Vox, czyli pierwsza hiszpańska partia prawicowa od dziesięcioleci). Niestety- Hiszpania nadal wpuszcza „lekarzy”, ale coraz mniej (od początku roku do połowy czerwca do Hiszpanii przedostało się 8.834 imigrantów, a w tym samym okresie zeszłego roku było to 10.746 „inżynierów”). Czy kryzys imigracyjny można więc uznać za zakończony? Oczywiście, że nie. Zakończyły się tylko metody „na rympał”, czyli fizyczne wtranżolenie się dużej grupy imigrantów (bez dokumentów) przez unijne granice. Nielegalne metody zostały mocno ograniczone, ale zostały jeszcze metody legalne (łączenie rodzin, zdalne wnioski o azyl) oraz quasi-legalne (fałszywe dokumenty, korupcja, lewackie NGO). Proceder będzie trwał dalej, ale przyszły imigrant będzie teraz musiał przygotować więcej gotówki na transfer. Zresztą nawet, gdyby zahamować zjawisko całkowicie, to w wielu krajach (Szwecja, UK, Francja) do zagłady wystarczy ten „klaster ubogacający”, który już teraz tam przebywa, wystarczy trochę poczekać i pozwolić działać demografii (wyższa rozrodczość imigrantek z innych kontynentów) oraz politycznej poprawności (związki między-rasowe, przywileje dla nachodźców, konwersje Europejczyków na islam itd).

Miałem napisać na koniec jakąś puentę, ale to chyba nie ma sensu. Po pierwsze- pisałem o tym wiele razy w starych tekstach, a po drugie- każdy myślący logicznie człowiek (do tej grupy z oczywistych powodów nie zaliczam lewaków) doskonale widzi, co się dzieje i jakie efekty przynosi multi-kulti. Bardziej chodziło mi o to, aby pokazać, że omijanie tematu przez mainstreamowe media oraz brak wielkich zamachów terrorystycznych nie oznaczają, że sytuacja została opanowana, bo jest dokładnie odwrotnie, a Polacy trzymani są pod swego rodzaju informacyjnym kloszem. Zwłaszcza nasza młodzież mogłaby się trochę ogarnąć pod tym względem, bo to oni najbardziej narażeni są reperkusje kulturowego ubogacenia. Niestety interesuje ich głównie „Gruby melanż przy mocnych decybelach„…

RacimiR, 25.06.2019

PS: Dziękuję Piotrowi za sos!

68 thoughts on “Wakacyjne nowości w kwestii ubogacenia kulturowego

  1. O tych uchodźcach klimatycznych trąbią ostatnio Biedronie i Zandbergi, że niby za 10 lat to będziemy mieli w UE 50 mln takich. Co do zmian klimatycznych to według mnie to skutek końca tzw. małej epoki lodowcowej, która według szacunków naukowców (tych normalnych, a nie opłaconych przez Discovery i innych lewaków) się niedawno skończyła. Historia zmian klimatu zaczęła się po wojnie, wtedy straszono epoką lodowcową (!), następnie, gdy zrobiło się cieplej, więc temat upadł. Wymyślono więc dziurę ozonową, mówiono, że mają wyginąć wszystkie zwierzęta, a my umrzemy, bo w końcu promieniowanie nas zniszczy. Teraz jest 2019, za jakieś 20 lat dziura ozonowa całkowicie zniknie, a za poruszenie tego tematu w rozmowie z lewakiem stajesz się faszystą. W latach 90. mówiono, że za 20 lat skończą się wszystkie zasoby mineralne na Ziemi, jednak ten temat szybko upadł i przerzucono się na globalne ocieplenie. Jest to dość wygodny temat dla lewaków. Zaczął w 2004 ówczesny wiceprezydent USA Al Gore, który stwierdził, że zostało nam 10 lat na zatrzymanie tego wszystkiego. Minęło 15 lat, obecnie nikt o tych słowach nie mówi. Kilka miesięcy temu Greenpeace powiedziało, że mamy czas do 2026/27. Jednak chyba nie chciało im się zmieniać na okrągło tej daty i 3 tygodnie temu podano rok 2050, opłacając jakichś naukowców z Australii, którzy niby wszystko dokładnie wyliczyli, siedząc bez przerwy i licząc. Ciekawe jaką datę podadzą potem. Według mnie to wszystko to zwykła bzdura, wymyślona przez lewactwo i korporacje, aby straszyć ludzi.

    od RacimiR: Ja też tak sądzę, a najgorszym przypadku jest to wszystko maksymalnie wyolbrzymione (a w najlepszym- totalnie zmyślone). Tu chodzi o zarżnięcie resztek przemysłu w UE i haracze dla ekoterrorystów. Skorzysta Soros (beneficjent dotacji), Chiny (gdzie przenosi się przemysł), oraz Rosja (zarobek na tranzycie towarów z Chin i na sprzedaży węgla do UE, bo ekoterroryści „dziwnym trafem” chcą zamykać przede wszystkim kopalnie, które same w sobie nie trują środowiska). Niejako przy okazji ocieplenia zmieniono cichaczem narrację o „uchodźcach wojennych” na „uchodźców klimatycznych”. A jesienią znów klasyka, czyli straszenie smogiem…

    • ▌▌Tak naprawdę wszyscy wszystkich stron lubią popadać w upraszczające przekonania — religia zamiast wiedzy…

      .

      ▌▌Ale zwróćcie uwagę na szalenie istotny fakt — że ci „ekoterroryści” coraz częściej uczciwie wygrywają wybory — mimo że proponują absolutnie samobójcze rozwiązania!

      I to są już skutki opiekuńczego państwa dobrobytu — rozłącza się związek przyczynowo skutkowy między pracą, przedsiębiorczością i oszczędnością a dobrobytem i ludziom wówczas tak odpierdziela, że sami przestają rozumieć, skąd się wzięła ich własna siła, ich własne bogactwo i ich własne bezpieczeństwo — dziadek był królewskim piratem rabującym i mordującym załogi statków, ojciec był plantatorem zatrudniającym czarnych niewolników, a dzieci już żyją w „kosmicznej harmonii” „mowy miłości”, „walki z rasizmem”, gender i „bogactwa multi-kulti”…

      (U nas coraz wyraźniej widać, że 500+ już hoduje największe lewackie cioty, jakich Polska jeszcze nigdy nie widziała w swojej historii i jeszcze nie wiadomo, czy w ogóle to wytrzyma: całe pokolenie lewactwa szeroko otwartego na wszelki neokomunizm, które nie ma najmniejszego pojęcia o zarabianiu prawdziwych pieniędzy, które koło uczciwej pracy nigdy nawet nie stało i zupełnie nie rozumie, że pieniądze się ZARABIA, a nie „płaci plastikiem”, czy „wyciąga ze ściany” — gdyż rodzice często również też nie-teges [bo też żyją na koszt podatników].)

      .

      Nie ma innowacyjności i postępu bez odrobiny dyskomfortu. Dlatego państwa dobrobytu (i ci, którzy je obiecują przed wyborami) są zabójcami wszelkiego postępu, wszelkiego rozwoju, potencjalnej pozycji światowego lidera i w ogóle jakiejkolwiek dalszej przyszłości.

      Dlatego kiedy słyszę „zrównoważony rozwój” — odbezpieczam rewolwer (a każdy powinien złapać się za portfel i przeliczyć, ile już mu ubyło w kieszeni na samo hasło, co dopiero na realizację).

      Tylko wówczas pasożytnicza kasta urzędnicza nie będzie walczyć z wydumanymi problemami („zrównoważony rozwój”, „walka z wykluczeniem”, „z drogim prądem”, z globciem, „wspieranie innowacyjności”…) — jedyna różnica między opiekuńczym państwem dobrobytu, a państwem czysto totalitarnym to tak naprawdę jedynie różnica czasu.

      .

      .

      .

      ▌▌RacimiR: „lewacy w 2015 roku chcieli tu sprowadzić tysiące sympatycznych brodaczy”

      Tak naprawdę już wówczas zapadła decyzja o sprowadzeniu do Polski KILKUSET TYSIĘCY (w sam raz na islamizację biedniejszych dzielnic polskich miast — jeszcze przed ustawowym „łączeniem rodzin”: 5 żon i setka brodatego „potomstwa” z całej wsi) — użyto prostego tricku do oszukania „biomasy”, tzw. „stopy w drzwiach” — zadecydowano o proporcjonalnym rozdzielniku odbioru odrzutów z niemieckiej rampy selekcyjnej (zbyt zradykalizowani, zbyt socjopatyczni, zbyt niewykształceni, zbyt chorzy, zbyt nieprzydatni, itd. żeby załapać się na niemiecki socjal dla wybranych), ale by nie kłuć wielkimi liczbami — wyznaczono małą I. transzę nieco 50 tys. nielegalnych „ubogacaczy” do rozdzielenia.

      Niemcom chodziło o pierwsze, ale już nieodwracalne złamanie suwerenności bantustanów Unii Europejskiej i faktyczną legalizację transportów przymusowych do już tylko niby-suwerennych państw UE.

      W kolejce do rozdziału (wg ustalonego wcześniej rozdzielnika) już wówczas czekał prawie milion oraz szeroko otwarte przez Niemcy granice Unii Europejskiej — co najmniej kilka milionów czekających na okazję, z czego zdradziecki rząd POPSL zgodził się przyjąć ok. pół miliona (10%).

      Na nic by się zdały wierzgania, że ich nie przyjmiemy, skoro rząd raz zdradziecko zgodził się na samą zasadę, że nielegalnie przybywających rozdzielamy wg rozdzielnika oraz na ich narzucone transporty przymusowe do bantustanów Niemieckiej Unii Europejskiej.

      .

      ▌▌Przy okazji Trybunał Sprawiedliwości UE post factum zupełnie bezproblemowo i zupełnie beztraktatowo wstecznie zalegalizował również niemieckie transporty przymusowe Żydów i innych narodów podludzi do niemieckich obozów zagłady. W końcu spełniały te same warunki — też były one przecież:
      ● a). proporcjonalne;
      ● b). skuteczne.
      (koniec pozaprawnych kryteriów niezbędnych TSUE do legalizacji transportów przymusowych) — miały za zadanie skutecznie i w 100% proporcjonalnie zlikwidować podludzi (wg norm niemieckich) na terenach znajdujących się pod administracją niemiecką.

      od RacimiR: Co mogę dodać? O wszystkim tym pisałem tu wielokrotnie. Poprawka tylko na te 10%- Polska miałaby dostać 7.5% brodatych (relokacja ustalona była według stosunku populacji danego kraju do populacji całej UE).
      Z tym 500+ bym tak nie dramatyzował (choć jestem przeciwnikiem tego programu), bo po pierwsze- jest to śmieszny pieniądz (w porównaniu z zasiłkami zachodnimi), po drugie- inflacja to zżera, a po trzecie- biorą go rodzice, a nie dzieci.
      Największy problem to obecnie dzieci bogatych rodziców. Jeżeli bogaty tatuś ma rozpieszczoną córkę-jedynaczkę, która zawsze wszystko miała, to jest 99% szans, że zostanie ona wojującą lewaczką, gardzącą biednymi ludźmi, którzy nie mieli tego szczęścia. Wraz z bogaceniem się Polaków- problem będzie się rozrastał. Dlatego ważne jest, żeby rodzice (nawet ci bogaci) uczyli dziecka szacunku do pieniądza, nie spełniali wszystkich zachcianek i nie pozwolili, aby dziecko prześlizgnęło się przez życie dzięki wypracowanemu przez nich majątkowi (inaczej lewak gotowy).
      Dobra byłaby też indywidualna presja do stosowania ekologii (obecnie jest grupowa i wymierzona przeciwko zakładom przemysłowym). Zauważyłem, że poziom lewactwa w człowieku jest wprost proporcjonalny do tego, że częściej korzysta on z klimatyzacji, zmienia meble co 2 lata, ciuchy co pół roku, używa paliwożernych samochodów, plastikowych i szklanych naczyń jednorazowych itp. Czyli „co złego to nie ja” i „huzia na elektrownię”. Gdyby trzeba było ekologię zacząc od samego siebie, to wiele by się zmieniło.

      • ▌▌RacimiR:„Co mogę dodać? O wszystkim tym pisałem tu wielokrotnie”

        No bo potwierdza się zasada, że trafiłem tu szukając w wyszukiwarce własnych tekstów… 😀

        .

        Warta rozwijania jest tu celowa polityka Niemiec — Niemcy po raz pierwszy od upadku III Rzeszy poczuli się „w sile”, by znów narzucać swoją wolę całej Europie (choć na razie jeszcze bardzo pokrętnymi metodami), wypychać USA z Europy, w to miejsce wprowadzać wygodniejszą dla Niemców Rosję…

        Pierwsze najważniejsze tego przyczyny to EWG i zjednoczenie Niemiec, a ostatnie wielkie przyczyny to Traktat Lizboński*** i Strefa Euro — promująca gospodarki wydajne (jak Niemcy czy Holandia) kosztem krwawienia gospodarek słabych (jak całe południe i wschód UE) — 2/3 Strefy Euro od lat pompuje swoje bogactwo do Niemiec, aż w końcu Niemcy poczuli się „w sile” żeby wrócić do planowej eksterminacji etnicznej mniej wartościowych (swoim zdaniem — jak to wszystko zostaje w kulturowych genach Niemców!) narodów Europy.

        .

        *** BTW: Po Brexicie pilnie wymaga zmiany zasada podziału głosów w UE wg Traktatu Lizbońskiego — wyobraźmy sobie, że była sobie unia 3 państw i dotychczasowy podział głosów wyglądał następująco:

        ● Niemcy – 5 głosów
        ● UK – 4 głosy
        ● „Inne państwo” — 3 głosy

        Po Brexicie zachowanie tej samej zasady oznacza całkowite, 100% poddaństwo decyzjom Niemiec!

        A zatem Brexit wymusza nowy podział głosów regulujący równowagę miedzy największymi państwami, średnimi a licznymi malutkimi państwami UE.

        Nb. możnaby wprowadzić zasadę, że ten, komu przysługuje najwięcej głosów (I. miejsce na liście) automatycznie ma zredukowaną siłę głosów do II. państwa na liście (bo swoją potęgą i tak osiąga większość celów) — nie tylko równoważyłoby to obecną hegemonię Niemiec powoli rozsadzającą Unię Europejską, ale przy okazji likwidowałoby dzisiejszą praktyczną blokadę przyjęcia Turcji do UE — nikt się nie godzi by była głosowym dominatorem wg obecnych zasad.

        .

        .

        .

        ▌▌RacimiR:„po pierwsze- jest to śmieszny pieniądz (w porównaniu z zasiłkami zachodnimi)”

        Ale czy w Polsce:
        ● płace (kwotowo) są zachodnie, czy raczej dzięki socjalizmowi zarabiamy „śmieszne pieniądze”?
        ● kieszonkowe młodych dziewczyn przed 500+ (kwotowo) były zachodnie, czy raczej były to „śmieszne pieniądze”?
        ● podatki (kwotowo) są zachodnie?

        Bo jeśli nie, to patologiczne skutki 500+ w Polsce będziemy mieć nie jakieś „śmieszne”, tylko dokładnie te same, jakie przynosił socjalizm w krajach zachodnich 40 lat temu (już dziś zresztą rząd PiS może wypłaca częściej 500+ na mnożenie się u nas obcokrajowców, niż czyniły to rządy zachodnie 40 lat temu).

        .

        .

        .

        ▌▌RacimiR:„Gdyby trzeba było ekologię zacząc od samego siebie, to wiele by się zmieniło.”

        To jest 100% racja teoretyczna, ale w praktyce rzecz bardzo trudna do wdrożenia.

        Najlepszym przykładem jest tu „podatek węglowy” — opodatkowanie końcowej konsumpcji każdego produktu stosownie do ilości ciągnących się za jego produkcją zanieczyszczeń.

        UE wprowadziła podatek węglowy przy sprzedaży węgla — „oddyskryminowuje” on unijne kopalnie, bo płaci go nie producent, tylko końcowy nabywca bez względu na kraj pochodzenia węgla.

        Tylko że jeden węgiel wyprodukował ogromną biurokrację i papierologię — w skali Polski trzeba było zatrudnić 1000 dodatkowych urzędników.

        A przecież węgiel kupuje mało kto i bardzo rzadko (np. tylko raz w roku).

        Gdybyśmy chcieli w ten sposób ekologicznie opodatkować wszystko oznaczałoby to 100.000 razy więcej papierologii (każda codzienna transakcja na absolutnie każdy produkt), a więc Polska musiałaby zatrudnić 100 MILIONÓW dodatkowych urzędników, a każdy podatnik w Polsce musiałby ich utrzymać — wraz z produkcją ich „miejsc pracy”, gmachów, ich wczasów i wraz z utrzymaniem na emeryturze.

        Przypada 10 dodatkowych urzędników do utrzymania przez całe życie przez każdego pracującego Polaka.

        .

        Nb.: Po wybraniu Trumpa idącego droga rozwoju USA zamiast pogrążania się w lewackiej pseudoekologii płacenia na pasożytniczą kastę urzędników w zamian za oddychanie CO2 prezydent Meksyku odgrażał się, że wprowadzi wobec USA „cła węglowe”. Po groźbie Trumpa o karnych cłach na Meksyk za przepuszczanie nielegalnych „ubogacaczy” tylko czekałem, jak Meksyk wprowadza niszczące USA „cła węglowe”, ale zamiast tego rozpoczęło się pokorne płaszczenie przed Trumpem!

        Dziwna jest logika lewaka…

        .

        Nb. młodzieży szlachetnie strajkującej w walce z globciem — by uświadomić im konsekwencje ich własnych żądań wystarczy uświadomić im, że dekarbonizacja oznacza upadek całej gospodarki — praktycznie zero dóbr z importu (zero dewiz wobec niekonkurencyjności własnej gospodarki) — żegnajcie smartfony, komputery i telewizory, a istotnym źródłem CO2 jest mechanizacja rolnictwa, dekarbonizacja rolnictwa oznacza zatem powrót do niewydajnych prac ręcznych, a więc bezwzględny powrót do zasady obowiązującej jeszcze całkiem do niedawna:
        ● — Kto nie pracuje, ten nie je.

        A zatem wszystkich strajkujących „w obronie klimatu” należy od razu wysyłać do zeroemisyjnego orania pola koniem i koszenia zboża kosą — od razu w lot zrozumieją konsekwencje tego, czego sami żądają…

        od RacimiR: Teoria o „4 Rzeszy” byłaby logicznie składna gdyby nie pewien istotny czynnik, czyli sprowadzenie sobie milionów „inżynierów”, co rozbija państwo od wewnątrz. Jeżeli kraj myśli o ekspansji o kolonizacji, to przede wszystkim musi być spójny, uporządkowany i stabilny, albo w przypadku zróżnicowania etnicznego musi być zamordystyczny (jak ZSRR). Niemcy tego nie mają i będzie coraz gorzej, więc co najwyżej mogą opóźniać katastrofę przez ekspansję polityczno-ekonomiczną.
        Co do 500+ – czy procentowo, czy tym bardziej kwotowo- jest to śmieszna kasa. Jeżeli nie będzie to podnoszone, to budżet powinien to wytrzymać, a za kilka lat problem zostanie rozwiązany przez inflację. 500+ jest już w Polsce nie do ruszenia- gdyby jakikolwiek rząd chciał to zlikwidować to błyskawicznie pożegnałby się z władzą. Niestety PiS szykuje kolejne rozdawnictwo, co jest już bardzo złe (lepiej rozdawać, niż kraść jak PO, ale mimo wszystko jest to mniejsze zło).
        Podatek węglowy jest po to, żeby bardziej opłacało się stawiać niemieckie wiatraki. „Unijne kopalnie” to rzecz nieistniejąca (poza resztami w Polsce i Czechach). Niemcy trzymają te swoje kilka kopalń tylko po to, aby w nich testować swój nowoczesny sprzęt górniczy, który sprzedają na całym świecie.
        Oficjalny podział posłów po Brexicie był już publikowany zimą, oczywiście metodologia z dupy. Polska miała dostać jeden mandat (zdobył go Tarczyński z PiS, który jest teraz „zamrożonym europosłem”), a najwięcej (bodajże 5) dostała Hiszpania. To łatwo znaleźć w googlu, zresztą chyba sam o tym pisałem w niedawnym tekście o wyborach. Najlepiej byłoby po prostu wydupczyć tych posłów i zmniejszyć ogólną ich ilość. Jeżeli np. wszystkie kraje (oprócz np. Estonii i Malty) opuściłyby UE, to Estonia z Maltą miałaby na utrzymaniu wszystkich ~750 posłów?
        Wojujący lewacy powinni stracić wszelkie finansowanie ze środków publicznych. Niech się utrzymują ze składek, darowizn, zbiórek 1% podatku, czy nawet z zagranicy (przy jawnej informacji o tym fakcie). Skoro jednak dostają pieniądze z rządu, to nie mają prawa nazywać się organizacjami „pozarządowymi”. Obecnie jest Monty Python- organizacja dostaje kasę z rządu, nazywa się „pozarządowa”, a jej głównym (nieoficjalnym) celem jest zmiana rządu na taki, który jeszcze mocniej sypnie publiczną kasą, a drugim celem jest zabranie rządowi jak największej władzy („dupochron”, aby nie można było ich odspawać od koryta w przypadku, gdy „motłoch” w demokratycznych wyborach zagłosuje „niedemokratycznie”).
        Dopóki pieniądze z podatków będą szły na utrzymanie lewaków- będziemy mieli pełno drogich w utrzymaniu marksistów, powodujących nieodwracalne szkody i mających tendencję do utrwalania wielopłaszczyznowej, agresywnej i hermetycznej kliki uliczno-medialno-finansowo-polityczno-celebryckiej, działającej w myśl zasady „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.

        • ▌▌Z punktu badacza to wręcz fascynujące: historyczna koniunktura — wyjątkowy moment nałożenia się koniunktury światowej, koniunktury u naszych najważniejszych partnerów gospodarczych (Niemcy, Chiny…) oraz „zatrybienia” w końcu naszego członkostwa w UE, rekordy socjalistycznego rozdawnictwa, tymczasem GUS podaje, że w socjalistycznej Polsce… „rośnie ubóstwo skrajne, w tym także wśród gospodarstw z dziećmi”!

          „W porównaniu z 2017 r. wzrósł zasięg ubóstwa skrajnego (z ok. 4% osób do ok. 5% osób). Znacząco zwiększyło się ubóstwo wśród gospodarstw domowych utrzymujących się głównie ze świadczeń społecznych (innych niż emerytury i renty). Odnotowano także wzrost zasięgu ubóstwa wśród gospodarstw domowych z dziećmi — czytamy w komunikacie.”
          ● wgospodarce.pl\informacje\65259-gus-ubostwo-skrajne-w-polsce-wzroslo-do-54-procent

          Rabunek podatkami Polaków, żeby za to kupować poparcie wyborców, którzy wydadzą pieniądze na zakupy chińskiej tandety, koreańskiej elektroniki i niemieckich samochodów już nie działa?

          To co dopiero, gdy przyjdzie dekoniunktura, powiedzmy średnio tylko –5% (czyli regionalnie i w branżach –25%), a następnie „stracona dekada” stagnacji i inflacji? Fala samobójstw i wysyłanie dzieci na jumę oraz na żebry do Niemca?

          ● „Największym nieszczęściem wszelkiej maści socjalistów jest to, że w końcu zawsze kończą im się cudze pieniądze.” — Margaret Thatcher

          .

          .

          .

          ▌▌Ale co się dziwić, kiedy ekonomicznym idolem premiera (— „Będziemy zap… i rowy, k…, kopać, a drudzy będą zasypywać, będziemy zadowoleni. Będziemy wtedy «my jako ludzie» [gwar.: nadzwyczajna rasa panów] mniejsze firmy mieć, emerytury, mniejsze oczekiwania.”) jest architekt polityki ekonomicznej komunistycznych Chin?

          Tymczasem między chrześcijaninem a socjalistą występuje taka różnica, że ten pierwszy pomaga innym z własnych środków, a ten drugi zarabia miliony na pomaganiu z cudzych środków.

          Socjalizm nigdy nie działa — dostajesz tylko więcej tego, za co płacisz.

          .

          .

          .

          ▌▌Świeżutki przykład: Ardanowski (PiS) — „Utrzymać produkcję i wykorzystać buraki cukrowe np. w energetyce.”

          No to dzięki PiS będziemy energetyczną potęgą… W takim razie z masła proponuję budować np. stoki narciarskie!

          A jak tam zapowiadany program Krowa 500+? Już niedobry?

          .

          ▌▌A na poważnie: tak właśnie kretynieją socjaliści — ręcznie sterują wszystkim, zaburzają strukturę cen, w efekcie nikt nie jest w stanie podejmować racjonalnych działań gospodarczych, bo absolutnie wszystko staje się fikcją i jest oparte na fikcji. To bardzo poważna sprawa, na miarę tragedii narodowych i niech nikomu się nie wydaje, że można prowadzić jakąkolwiek racjonalną działalność, gdy ceny na rynku są zafałszowane (np. energii — rząd właśnie wprowadza inne ceny i inne zasady rozliczania cen energii dla wszystkich branżowo, prawnie i terytorialnie).

          Cóż tam Ardanowskiemu, że nasze rolnictwo jest coraz bardziej energochłonne (do wyprodukowania najpierw owego buraka), że uprawa tego buraka nieodwracalnie na 1000 lat wyjaławia glebę — grunt że kosztem dalszej degeneracji i powszechnej biedy znalazł nakazowo-rozdzielcze rozwiązanie problemu na 5 minut!

          .

          ● „Pewien rodzic w liście do I. sekretarza PZPR poskarżył się, że nie może znaleźć bucików dla dziecka. KC natychmiast zleciło jednej z fabryk — wcale nie zajmującej się podobną produkcją — wykonać specjalnie jedną parę.” — „NAI” nr 85, 1986.

          .

          Tak mentalny PRL (socjalizm+) niszczy Polskę…

          od RacimiR: Czepiasz się jak Gazeta Wyborcza późną jesienią, kiedy chwilowo-sezonowo rośnie bezrobocie 😉 Tak, jak jest „bezrobocie naturalne”, tak samo jest „ubóstwo naturalne” (zresztą przedstawiciele obu tych wskaźników to często jedni i ci sami ludzie). 5% to dobry wynik. W Afryce 5% żyje poza ubóstwem.
          Mówiąc realnie i pragmatycznie: Wiesz dlaczego ludzie (w tym np. ja, twardy wolnorynkowy wolnościowiec) tolerują tych rozdawników? Bo jedyną realną alternatywą jest partia, za czasów której jednocześnie rosła konsumpcja i spadały wpływy z podatku od konsumpcji. To dopiero były ekonomiczne mecyje! To ja już wolę rozdawnictwo, choć też jest ono bardzo złe, jak słusznie zauważasz.
          Żeby zwalczyć socjalizm- najpierw potrzeba pozbyć się Platformy z grona jedynej słusznej opozycji.

          • ▌▌RacimiR: „Żeby zwalczyć socjalizm- najpierw potrzeba pozbyć się Platformy z grona jedynej słusznej opozycji.”

            Póki co szykuje nam się masakra mniejszych ugrupowań — raptem jakieś 20 dni na zbieranie podpisów i jeszcze przed wyborami będzie można odtrąbić, że bez względu na wynik zostały one wygrane.

            Które to zbieranie podpisów — od czasów powszechnych kradzieży tożsamości, GIODO, RODO, etc. — w ogóle idzie coraz gorzej, kiedy samemu się nie ma pasożytniczego aparatu urzędniczego dysponującego lewym dostępem do osobowych baz danych (kiedy Kwaśniewski przed czasem składał rekordowe 2 mln podpisów bez ani jednej widzianej przeze mnie sytuacji zbierania dla niego podpisów, Kalisza nagle oświeciło i tryskała z niego normalnie niedostępna wiedza, że np. w Polsce żyje obecnie siedmiu Ryszardów Kaliszów).

            .

            ▌▌Za to kiedy sytuacja nagle pójdzie pod wodę (dzisiejsza automatyzacja zleceń giełdowych jest w stanie zrealizować światowy kryzys i radykalny wzrost kosztów obsługi naszego zadłużenia najdalej w ciągu godziny) opozycja pozaparlamentarna łatwo przypomni sobie jak ją wyślizgano z wyborów i zamiast „dobrej zmiany” będziemy mieć w miastach dobre zamieszki masowe. Wtedy żaden scenariusz (z pomocą zewnętrznych „przyjaciół”) nie będzie dobry — państwa upadłe (wskutek tego, że wcześniej nie prowadziły się przyzwoicie) wciąż nam o tym przypominają.

            od RacimiR: Podpisy zbierają na ogół kandydaci do komisji wyborczych, bo nikomu innemu się nie chce.
            Światowy kryzys nie zdarza się zbyt często, ledwo skończył się poprzedni, teraz ‚eskimosi’ muszą dać trochę ulgi, aby przywrócić zaufanie do instytucji finansowych. Polska GPW dzisiaj ma niemal połowę niższy indeks, niż przed kryzysem w 2007 – i to pomimo inflacji i szybkiego rozwoju PKB. Zamieszki kryzysowe uważam więc za mało wiarygodne, tym bardziej, że PiS wzmocnił państwową bankowość. Zresztą republika bananowa, oparta głównie o półdarmowej sile roboczej na kryzysie może nawet skorzystać, gdy zachód będzie zmuszony ciąć koszty.

          • ▌▌Ludzka głupota zdaje się być niereformowalna.

            Proszę tylko zwrócić uwagę, jak bardzo dzisiejsze „klimatyczne” żądania neokomunistów jednostronnej likwidacji gospodarki w imię dania dobrego przykładu reszcie świata są dokładnym lustrzanym odbiciem innej szajby lewicy w imię przejęcia władzy — rozpętywanej przez komunistów masowej histerii w latach 80. i żądania jednostronnego rozbrojenia Zachodu — „w imię pokoju”.

            .

            Sprawa dosłownie wisiała na włosku, na szczęście wówczas Zachód znalazł w sobie jeszcze dość mądrości, by lewicy dać kopa, a technologiczna wygrana w Zimnej Wojnie wcale nie przyniosła obiecywanej przez lewicę „nuklearnej zagłady”, tylko w końcu czas prawdziwego pokoju (a nie jego imitacji w radzieckich łagrach pod władzą Armii Czerwonej i KGB).

    • Ja bym powiedział odwrotnie, że w tych mnożących się unijnych przepisach regulujących działanie np. przemysłu m.in. poprzez wszelakie pakiety klimatyczne chodzi głównie o obronę własnej gospodarki. Zaawansowanie technologiczne to jedyna przewaga „zachodu” nad resztą świata. Nałożone odgórnie trudne do osiągnięcia normy w kwestii np zanieczyszczenia powietrza spełnić mogą tylko wielkie firmy, dla reszty świata rynek jest zamknięty. Tutaj przykładem może służyć europejski przemysł samochodowy, który w ten sposób broni się przed konkurencją z Chin/Indii.
      Do Azji przenosi się montownie, ze względu na niskie koszty i brak rąk na „zachodzie” do pracy w produkcji. Centra technologiczne pozostają w Europie.
      My Polsce mamy nieco inne odczucia, ale to z tego powodu, że nasz przemysł został wykończony i sami obecnie spełniamy rolę taniej siły roboczej, tylko ze nie jesteśmy w Azji, ale na wschód od odry…

      od RacimiR: Problem w tym, że Azja bardzo szybko nadgania zacofanie technologiczne (zachodnie firmy same jadą tam z technologią, aby taniej produkować). Jeżeli chodzi o wszelkie maszyny, to Japonia, Korea Płd czy Tajwan już są na poziomie zachodniej Europy. Europa ma jeszcze przewagę jeśli chodzi o medycynę i broń, ale są to kontrowersyjne branże.
      Europejska branża samochodowa też kuleje- nie powstaje nic nowego, a dotychczasowe marki są konsolidowane (Skoda to Volkswagen, Opel i Dacia to Renault, a Volvo jest już chińskie), z kolei azjatyckie marki mają się dobrze i ciągle powstają nowe (np. Infiniti).
      Europa przez ostatnie 100 lat straciła pozycję lidera gospodarczego. Nasz rynek zbytu jest coraz mniejszy (w ujęciu procentowym). Wielkie korporacje pozaeuropejskie coraz bardziej mają „wyjebane” na obłożoną restrykcjami Europę, bo reszta świata rozwija się 2 razy szybciej i to tam należy szukać pieniądza.

    • Wszystko to bardzo słusznie tylko dlaczego panowie nie piszecie,że to jest żydowski plan zniszczenia cywilizacji łacińskiej i neokomunizm , a nie żadne imigracja.

      od RacimiR: Tu akurat piszemy stricte o świeżych skutkach, a nie o przyczynach (o których pisałem już wielokrotnie).

  2. i już po konfederacji
    https://wprawo.pl/2019/06/24/j-miedlar-kon-trojanski-zadaje-ostateczny-cios/
    Jakubiak był dla mnie śliski od początku głosowania i durne wpisy na fesjie np opłakiwał śmierć brzezińskiego i mccaina a liroy to palikociarz i tyle w temacie, niedługo nastąpi pewnie rozłam ruchu korwina i narodowców i wszystkie 3 partie zgarną oddzielnie 3% więc wybory na wybory jesienne się nie wybieram

    od RacimiR: Może nie będzie tak źle. Jakubiak z Liroyem nie byli liderami tej formacji, więc ich odejście nie wpłynie znacząco na poparcie (choć faktycznie mogli „zabrać” akurat te 0.5% które zabraknie do przekroczenia progu). Ponoć trwają rozmowy Konfederacji z Kukiz’15, byłoby świetnie, gdyby się dogadali (Paweł Kukiz jest skłócony z Liroyem i Jakubiakiem, więc skoro ich nie będzie, to odpada główny problem).
    Na wybory trzeba chodzić, nawet żeby oddać zmarnowany głos.

    • ▌▌RacimiR: „Na wybory trzeba chodzić, nawet żeby oddać zmarnowany głos.”

      D–O–K–Ł–A–D–N–I–E!

      ● 1. Nawet jeśli Twoja opcja nie przekroczy progu wyborczego, to każdy głos jest później skrupulatnie liczony, analizowany i wszyscy politycy częściej, niż byliby skłonni się do tego przyznać modyfikują swoje poglądy i decyzje do tych opcji, które w wyborach mają poparcie (chcesz, by promowali LGBT+Pedofile za masowe poparcie dziuniek dla Biedronia?).

      ● 2. Aktywność wyborcza jest sygnałem dla polityków, że ludzie jednak patrzą im na ręce, że czegoś jednak od nich oczekują. Politycy wybierani przy bardzo niskiej frekwencji (czyli tak naprawdę głosami uzależnionej od siebie pasożytniczej kasty urzędniczej) zaczynają traktować ludzi jak biomasę debili — wszystko im wolno, nikt im nie podskoczy, bananowa republika…

      ● 3. Przed wyborami nigdy nie wiesz, jaki będzie ich wynik — jeśli wszyscy będą mieć takie podejście — Twoja opcja zawsze przegra.

      ● 4. Nawet jeśli nie masz żadnej opcji — dla zdrowia społeczeństwa obywatelskiego warto iść na wybory i oddać głos nieważny (całkiem często robiłem — miło się skreśla wszystkich oszustów… 🙂

      .

      .

      .

      ▌▌Osobiście w najbliższych wyborach zamierzam udzielić premii za jedność — która siła podprogowa zjednoczy się na wybory — ta ma szanse na moje publiczne poparcie.

      Najgorszym ugrupowaniem wolnościowym jest Kukiz’15 (kompletna magma), ale jeśli naprawdę wszystkie pozostałe pójdą oddzielnie, to nawet ich rozważę (gdyby był na liście ktoś wart poparcia).

      .

      Oprócz Kukiz’15, a także PiS wchłaniającego z prawej strony chętnych na partyjne synekury kosztem Polaków dziś pojawił się trzeci ośrodek możliwej kondensacji — postkomunistyczny PSL (jak by to nie brzmiało).

      .

      .

      .

      ▌▌Ostatnia opcja to uczciwe zjednoczenie prawej strony przeciw post-PRL-owskim socjalistom: marksistowskim i judeochrześcijańskim, razem skutecznie napędzających jedynie partyjny pasożytniczy aparat biurokratyczny (już tu pisałem o dostępnym nowym, atrakcyjnym wariancie kształtowania list wyborczych) — wciąż możliwe, nawet mimo narastającej agenturalnej roboty PiS maksymalnie podle poniżającego broniących się Polaków w rządowych tubach propagandowych jako „ruskich agentów”.

      Przypominam, że miesiąc temu Konfederacja ugrała „4,47”% poparcia (a PiS „44,7”% poparcia) PRZY REKORDOWO WYSOKIEJ FREKWENCJI! — tu nie było żadnego przypadku, że na wybory poszły tylko wielkie miasta i grupka młodych, nieskażonych mentalnym PRL-em zadecydowała o wyniku (jak PE 2014). Nie — to były uczciwe wybory ogólnopolskie, a to znaczy, ŻE MASA KRYTYCZNA WCIĄŻ NARASTA!

      .

      Samobójcza polityka gospodarcza PiS szykuje nam totalne załamanie gospodarki — „straconą dekadę”, jak za swojego idola — Edwarda Gierka, jak Grecja, Włochy i Hiszpania po okresie „dobrej zmiany” na kredyt. Zatem nawet jeśli nie teraz — to następnym razem Polacy skutecznie pogonią PiS i chodzi tylko o to, by już nigdy nie dali sobie wyprać mózgów zdradzieckim neomarksistom POPSLDNO.

      od RacimiR: Najlepiej, gdyby Kukiz połączył się z Konfederacją. Ponoć jest na to szansa po odejściu Jakubiaka i Liroya, z którymi Kukiz ma na pieńku. Najgorszy jest podział i obawiam się, że będzie: Konfederacja 3%, Kukiz 3%, Jakubiak z Liroyem 1%, Gwiazdowski 1%, nowa partia rolników 1%, partia Rydzyka 1%. Wtedy mamy POPiS i konserwację układu z lat 80-tych.

  3. https://www.wprost.pl/podatki/10228387/zerowy-pit-dla-mlodych-wejdzie-w-zycie-premier-podpisal-rozporzadzenie.html
    Tu trzeba PiS pochwalić. Osoby do 26 roku życia nie będą płacić podatku PIT.
    Osobiście uważam że PIT powinien być w ogóle zlikwidowany gdyż jest to de facto kara za zarabianie ale i tak dobrze że w końcu jakiś podatek jest obniżany.

    od RacimiR: Ten podatek całkowicie powinien zostać zlikwidowany. Zyski z niego nie są duże, a szeroko pojęta „obsługa” kosztuje miliardy. Ponadto jest to „kara za pracę”, jak mówi Korwin. To hamuje przedsiębiorczość i pracowitość. Niektórym bardziej opłaca się mniej zarobić, żeby tylko progu nie przekroczyć.
    Obniżenie go tylko osobom do 26 roku życia to działanie pod publiczkę. Tacy ludzie w większości i tak nie mają umowy o pracę, a już zwłaszcza, gdy studiują (wtedy na śmieciówce Janusz biznesu nie musi płacić ZUS). Na śmieciówie ze stawką godzinową też nie trzeba płacić PIT. Już teraz ogromna część ofert pracy była kierowana wyłącznie do studentów, teraz jeszcze się to rozszerzy. Dojdzie do paradoksu, że po przekroczeniu magicznej bariery 26 lat – człowiek nagle zacznie mniej zarabiać (a powinien coraz więcej wraz z wzrostem doświadczenia).
    Dzielenie ludzi na jakieś uprzywilejowane kasty zawsze było złe dla gospodarki. Zamiast zwalczać święte krowy, to tworzone są kolejne. Wszyscy powinni mieć równe szanse i podlegać tym samym zasadom (tymczasem do nauczycieli, górników, mundurówki, urzędników, sądownictwa, rolników dołączyli właśnie młodzi do 26rż).

    • ▌▌Niby o’kay, a w praktyce typowy przedwyborczy pic dla naiwnych — zdecydowana większość tych przychylań nieba zawiera drobny druczek, który eliminuje ponad 90% przypadków, poza tym w wyprodukowanym naprędce prawniczym bałaganie (który wkrótce i tak zostanie znowelizowany) bez opłacenia naprawdę solidnej kancelarii prawniczej się nie wygrzebiesz — tak przynajmniej funkcjonowały prawie wszystkie dotychczasowe „przychylania nieba”.

      BTW: Gdyby zlikwidować podatek dochodowy, to absolutnie wszystkie zyski (np. korporacji) byłyby przepuszczane jako całkowicie nieopodatkowane dochody prywatne — tak działa rzeczywistość, bo tak jak w marzeniach to rzeczywistość funkcjonuje jedynie w bajkach.

      Dlatego podatki muszą być jak najniższe, ale zarazem wg prostych, jednakowych zasad dla wszystkich.

      .

      Minister rolnictwa obiecuje, że rozwali rynek rolny, byle tylko ceny płodów wzrosły — dodatkowo zatrudnieni urzędnicy będą karać za zaniżanie cen żywności, ale sklepom nakaże, żeby ceny spadły. Minister rolnictwa polecił, żeby przez kilka miesięcy, góra pół roku, po prostu wstrzymać się z jedzeniem:
      ● „Zaznaczył, żeby nie szukać drogiej żywności z zagranicy, lepiej zaczekać na nasze. Zapewnił, że «one z pewnością nie będą drogie»”. — czyli Wenezuela i Zimbabwe w jednym.

      .

      Rząd PiS na równi ze zdradziecką lewicą wziął udział we wprowadzeniu opłat za oddychanie CO2 i ustaleniu gigantycznych podwyżek cen prądu (a zatem absolutnie wszystkiego), ale przed wyborami nasz rząd specustawą zamraża podwyżki na rok rozkazując jakie WSTECZNIE mają być ceny kupna i sprzedaży energii.

      Od nowego roku ceny energii elektrycznej wystrzelą w górę, ale rząd już ustala różne ceny — każda branża łaskawą decyzją rządu będzie mieć inne ceny prądu: MSP będą mieć swoją ustawę o cenach prądu, a „spółdzielnie energetyczne” swoją ustawę, ale tylko zależnie od miejsca lokalizacji: inaczej w miastach, a inaczej „w gminach miejsko-wiejskich”.

      Decyzją rządu inne ceny prądu będzie mieć… służba zdrowia!

      Najlepsze ws. prądu na koniec: rząd wprowadza płatne CO2 „żeby ograniczyć smog i emisję CO2”, zatrudnia tysiące bezproduktywnych urzędników do utrzymywania przez zwykłych Polaków, by następnie tym, którzy tego CO2 emitują najwięcej… udzielić specjalnego przywileju na koszt podatników, zatrudnić dodatkową porcję urzędników i tak refundować im koszty drogiej energii jakby dla największych trucicieli opłaty za CO2 w ogóle nie istniały!

      Dla największych trucicieli!

      Czyli cała reszta, wszyscy zwykli Polacy będą płacić za CO2 wydychane swoje, za CO2 nieswoje i za CO2 największych trucicieli, żeby ci nie przestawali truć jak najwięcej i jeszcze będą płacić na pasożytniczy aparat biurokratyczny obsługujący pobór i kontrolę opłat za emisję CO2, a także za zdublowany aparat biurokratyczny obsługujący zwrot i kontrolę opłat największym trucicielom!

      W efekcie będziemy mieć gigantyczny wzrost cen energii, dalszy rozrost pasożytniczej kasty urzędniczej i żadnego bata, tylko pieszczenie największych trucicieli!

      Fantastyczna historia! No żyć nie umierać, — „Mordo ty moja!”

      Niszczący Polskę socjalizm i sabotaż pierwsza klasa!

      Bo faktycznie — jest to normalnie sabotaż Polaków i polskiej gospodarki, gdy każdy sektor każdej branży płaci inne, specjalną ustawą określane podatki, każdy ma inne, przez rząd ustalone ceny prądu, każdy pracownik jest zatrudniony na innych zasadach i inaczej płaci składki — rząd ustawami z dnia na dzień niszczy jedne przedsiębiorstwa, a nad wszystkim panują państwowe molochy obsadzone partyjnymi urzędnikami.

      Bo prawda nadrzędna obowiązuje zawsze i wszędzie:
      ● Prawa ekonomii są w praktyce twarde jak prawa fizyki i każdy kto je łamie zostanie za to odpowiednio mocno ukarany (bezpośredni sprawcy lub bierne masy — godzące się na decydowanie za nich ponad ich głowami).

      .

      Analogicznie sprawa wyglądała przecież z OZE: na początku kadencji PiS jedną ustawą doprowadził do bankructwa firm wiatrakowych, by teraz… z pieniędzy podatników specustawą „wspierać firmy wiatrakowe”!

      Widocznie już zostały wygenerowane urzędowe „przedsiębiorstwa” obsadzone tym razem słusznymi partyjnymi bonzami, które efektywnie sprywatyzują „zyski” i które chętnie z Polakami podzielą się kosztami.

      Minister od portów wprowadził inny mechanizm liczenia podatków dla przedsiębiorstw lubianych, a inny mechanizm dla przedsiębiorstw nielubianych.

      Urzędnicy sami nie są w stanie przestrzegać wymyślanych w gorączce przepisów i jak już muszą zrobić cokolwiek (nie przepłacając minimum 5-krotnie zlecając wszystko, co powinni sami robić, prywatnym firmom zewnętrznym, choćby pisanie uzasadnień wyroków sądowych), to konieczna staje się „specustawa” — stan wojenny w prawie, który zawiesza całe dotychczasowe prawo specjalnie dla jaśnie pana urzędnika, by w ogóle był jeszcze w stanie zrobić cokolwiek w prawniczym g…, które sam wyprodukował, ale którego wciąż muszą co do litery przestrzegać zwykli Polacy.

      Tak socjalizm bohatersko walczy z problemami, które sam stworzył i które są nieznane w żadnym innym ustroju.

      .

      ● „Z powodu hucznie świętowanego 1 Maja zmarnowano w Tolkmicku i Nowej Pasłęce 62 tony śledzi. W krytycznym momencie (zanim jeszcze ryby zaczęły się psuć) firma polonijna posłała po nie samochód. Okazało się jednak, że ma pozwolenie wyłącznie na ryby słodkowodne” — „Solidarność Gdańsk” nr 7, 1985.

      .

      .

      .

      ▌▌Socjaliści traktują naród jak bydło, którego hodowlą się zajmują — cały czas roztrząsają jedynie ulepszanie metod hodowli tego bydła, ale pozwolić mu samemu o sobie w końcu decydować — tego żaden socjalista nigdy by nie wymyślił: — Przecież to bydło!

      .

      ● „— Ideologia tych panów, to jest to, żeby w Polsce zapanował «socjalizm z ludzką twarzą». To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia. Jak jest potwór, to powinien mieć twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich hybryd, ja uciekam przez okno z krzykiem.” — Zbigniew Herbert

      od RacimiR: Podatek dochodowy jest zły, bo po pierwsze- zarzyna przedsiębiorczość i pracowitość, po drugie- jego obsługa jest bardzo kosztowna i pracochłonna (zarówno dla państwa i skarbówki, jak i dla płatnika), a po trzecie- przynosi on niewielkie zyski dla skarbu państwa, bo dosyć łatwo można go ominąć (sztuczne nabijanie kosztów, np. na stacjach paliw prawie wszyscy biorą fakturę, żeby ją potem odsprzedać jakiemuś przedsiębiorcy), a już zwłaszcza zagranicznym korporacjom (które zawsze mogą dla zmniejszenia PIT „zakupić” sobie z własnej centrali jakieś wartości niematerialne i prawne, np. słynny przypadek TPSA, przejętego przez Francuzów, które zamówiło sobie logo z Francji za X milionów złotych, aby za chwilę i tak zmienić nazwę na Orange i zrezygnować z tego logo). Prawie wszystkie korporacje zagraniczne oficjalnie jadą w Polin na permanentnej stracie, co nie przeszkadza im dalej inwestować. Janosiki to to nie są, więc skoro przy stratach nie zwijają interesu to ewidentnie chachmęcą na PIT. Dlatego ten podatek należy po prostu zlikwidować (zamiast tego można trochę podnieść VAT- zyski dla państwa będą zachowane, a odpadnie: kupa roboty z rozliczaniem PIT, zniechęcenie do maksymalizacji zysków i wiele okazji do wałków fiskalnych). Przy okazji połowa księgowych i urzędników skarbowych pójdzie do zwolnienia, więc będą oni mogli zająć się czymś produktywnym w czasach braku rąk do pracy. W skali makro- same zyski.
      Sztuczne działania w rolnictwie przypominają mi Nikodema Dyzmę i jego „bank żywnościowy”, którego zresztą został prezesem. Niestety jedyny mądry w tym serialu (Żorż Ponimirski) został zgodnie uznany za wariata, tak jak obecnie każdy, kto nie popiera PO lub PiS również jest wariatem w opinii większości (podzielonego) społeczeństwa.
      Wzrost cen energii to zasługa UE, we wszystkich jej krajach energia podrożała diametralnie. U nas zostało to przesunięte na przyszły rok (rząd wziął na siebie podwyżki), bo idą wybory. Kaczyński nie chciał powtórzyć błędu Tuska, który na rok przed wyborami znacjonalizował OFE i mocno podkurwił wyborców (choć on akurat nie miał wyjścia, bo bez tego budżet by upadł w roku wyborczym, ale mogli trochę mniej tego OFE wtedy zabrać, tak na przetrzymanie jednego roku, a pewnie by wygrali wybory w 2015).

    • Ponoć rząd ma też plany obniżenia PIT-u dla wszystkich z 18 do 17%.
      Ale faktycznie najlepiej byłoby gdyby PIT nie istniał.
      Podobnie nie powinien istnieć CIT dla przedsiębiorców, podatek Belki od oszczędzania (a ludzie jeszcze wybrali Belkę na europosła) a także nie powinno być obowiązkowych składek na ZUS i NFZ (czyli de facto podatków które mają przyjemną nazwę ,,składki” ale tak naprawdę są podatkami).
      PS: Ale ten zerowy PIT dla młodych może spowodować że zaczną się interesować tym ile mają zabieranych zarobków, może w przyszłości wymuszą od jakiegokolwiek rządu jaki będzie rządził obniżanie podatków.

      • ▌▌Przy okazji ciekawostka:

        PiS zdaje się gotów do wprowadzenia każdego możliwego podatku (a tych istniejących — podwyższania do granicy buntu), ale jeden podatek, podatek spadkowy — najbardziej bezbolesny sposób walki z rewolucyjnymi nierównościami (bo nawarstwiającymi się z pokolenia na pokolenie) został przez PiS… zlikwidowany!

        Przypadek?

        Kto dysponuje największymi fortunami ziemskimi i finansowymi, dla których dziedziczenia i dalszej kumulacji trzeba było aż zlikwidować podatek spadkowy i zastąpić go podwyżkami danin za pracę, przedsiębiorczość, handel, benzynę, bankowość, VAT, energię elektryczną, etc., etc.?

        od RacimiR: Trudno powiedzieć, może to podkładka pod 447, żeby mienie „bezspadkowe” potraktować jak „spadek”?
        Pewnie masz na myśli milionerów, ale ci raczej porządkują sobie te sprawy na długo przed śmiercią (także na potrzeby fiskalne).

        • ▌▌Fakt jest faktem — trudno o mniej bolesną redystrybucję majątku zmniejszającą nierówności społeczne, niż podatek spadkowy.

          Inne to:
          ● opodatkowanie pracy;
          ● opodatkowanie przedsiębiorczości;
          ● opodatkowanie majątku (obecnych właścicieli).

          Podatek spadkowy wydaje się być optymalną alternatywą przy likwidacji lub maksymalnej redukcji opodatkowania zwłaszcza z dwóch pierwszych obszarów.

          Przy wprowadzeniu kwoty wolnej od podatku (np. połowa średnio dziedziczonego majątku) podatek jest prawie bezbolesny dla zwykłych Polaków. Ale już np. dla postkomunistycznych oligarchów i po-PGR-owskich latyfundystów — bardzo bolesna sprawa!

          Mógłby również być dodatkową ochroną przed bandycką ustawą 447 oraz nadmiernym nawisem reprywatyzacyjnym — 100% zwrotu, ale tylko faktycznym właścicielom. Każdy następny „kurator” 140-latka to już np. 50% podatku spadkowego, czy nawet więcej (bo brak pokrewieństwa).

          .

          ▌▌Podejrzane jest nawet to, że PiS to zniesienie podatku przepuścił przez Sejm/Senat i nie za dużo się tym nawet chwalił (a następnie zapadła całkowita cisza), a przecież „nie po to jest światło, by pod korcem stało”…

          od RacimiR: W sprawach okołożydowskich ustawy bardzo szybko idą, bo POKO też po cichu się z tym zgadza. Nie trzeba nawet żadnej debaty, tylko od razu można zasiąść do głosowania. Rekord Polski w szybkości uchwalania to nowelizacja (de facto anulacja) ustawy o IPN, gdzie w około 8 godzin (gdzie ponad 7 zajęły formalności) klepnął ją sejm, potem senat, a na końcu podpisał prezydent. Wieczorem tego dnia odbyło się „spontaniczne” przemówienie zleceniodawcy całego cyrku- Netaniahu.

  4. ▌▌BTW: Włoski bałagan prawny generuje nam kolejny wakacyjny serial pt. „Zejdą? Nie zejdą?” — zamiast normalnie aresztować załogę, statek zlicytować na poczet kar i koszty powrotu „uratowanych” do domu.

    A od odpowiedzi „uratowanych” powinien zależeć los załogi:
    ● albo chcieli z wód libijskich dostać się do Włoch — i wówczas załoga odpowiada za przemyt;
    ● albo nie chcieli — i wówczas załoga odpowiada za porwanie.

    Włosi jednak kochają bałagan prawny nawet bardziej od Polaków (oddzielne przepisy na każdą okazję i każdy dzień tygodnia) — niedawno zakończył się tam proces sądowy, raptem po… 54 latach!

    od RacimiR: Włochy (po zjednoczeniu) to zawsze był bajzel, kombinatorstwo i prowizorka (zwłaszcza od Neapolu w dół), ale ostatnio się porządkują dzięki Salviniemu. Niestety o wiele za późno, mają już u siebie zmarksizowane lewactwo oraz „wkładkę ubogacającą”, która będzie się sukcesywnie rozrastała z czasem (nawet przy zamkniętych granicach).
    Serial z ‚Sea Watch’ się właśnie skończył- załoga została aresztowana, a pasażerowie „cenniejsi niż złoto” będą rozlokowani w 4 krajach UE (bez Włoch), które zgodziły się ich wziąć (taki był warunek Salviniego, aby w ogóle zezwolił wpuścić statek do portu).

    • ▌▌RacimiR: ostatnio się porządkują dzięki Salviniemu. Niestety o wiele za późno

      Niestety — zapewne masz rację.

      Włosi prawdopodobnie nie wyjdą już ze spirali zadłużenia (dolce vita na kredyt, Strefa Euro, włoski socjalizm***, mafia, „ubogacacze”…) i przy najbliższym głębszym kryzysie zbankrutują boleśniej, niż nawet Grecja (którą po 2008 roku wzięto na utrzymanie, bo mała — żeby utrzymywać pozory [to nb. jedno z dwóch fundamentalnych złamań praworządności w Strefie Euro — pierwszym było bezkarne łamanie przez Niemcy i Francję limitów deficytu — odpowiednika wypuszczania fałszywych euro na rynek]) prawdopodobnie pociągając w dodatku za sobą całą Strefę Euro.

      Upadek Strefy Euro to nie tylko potężny kryzys z konfiskatą majątków i nowym poddaństwem, ale także poważna rekonfiguracja układu w Europie.

      Dlatego prawdopodobnie już negocjowane są warunki przyspieszenia w sposób kontrolowany tego scenariusza z jakiejś soboty na niedzielę, ale być może sam twardy Brexit stanie się katalizatorem.

      Jak zawsze w takich sytuacjach warto nie mieć finansowej pętli na szyi, no i w żadnym innym momencie zdolność utrzymania porządku wewnętrznego oraz ekspozycji siły na zewnątrz nie jest bardziej pożądana — wtedy na cudzym kryzysie można nawet zarobić.

      .

      .

      .

      ▌▌*** Włoski socjalizm == socjalizm przed wojną, wojna, realne poparcie dla komunizmu, socjalizm po wojnie, włoski „Plan Junckera”\„Program Morawieckiego” w postaci IRI, rządowe programy mieszkaniowe, rządowe programy prorodzinne, rządowe programy dofinansowania konsumpcji, spółdzielnie socjalne, etc.
      http://www.obserwatorfinansowy.pl\forma\rotator\historia-wloskiego-iri-moze-byc-przykladem-dla-polski

      BTW: A kiedy Włosi mieli się najlepiej? Oczywiście — w czasie samorządowego „rozbicia dzielnicowego”! Nie było centralnego rządu, nie można było wszystkim narzucać jednolitej ideologii i centralnie wysysać zasobów z najwydajniejszych, by paść nimi miliony pasożytniczych urzędników oraz mafie pod pozorem ratowania najbiedniejszych. To kupiecka Republika Wenecka władała połową Morza Śródziemnego, a kupiecka Republika Genui władała drugą połową Morza Śródziemnego. Rozkwitały Florencja, Mediolan, Bolonia, Padwa, Rzym, Watykan, Piza… — czego marne resztki widać nawet do dzisiaj.

      od RacimiR: Strefa euro to błąd od samego początku. Korzystają na tym tylko Niemcy, a reszta tylko pozbawiła się niezbędnych ekonomicznych instrumentów, reagujących na rynek (np. zmiany stóp procentowych czy emisji pieniądza). Szkoda, że Litwa i Słowacja dały się w to wciągnąć, bo to nasi naturalni sojusznicy.
      Włochy były w nieciekawej sytuacji już przez sprowadzeniem ubogacaczy i teraz nawet Salvini im nie pomoże.

    • ▌▌Nb. Warto tu przypominać poprzednie rządy Włoch — które już idąc z finansowym postronkiem na szyi — wykonywały polecenia Niemiec ws. szerokiego otwarcia swoich granic na kolorowe „ubogacenie”.

      .

      Na tym właśnie polegał tzw. kryzys migracyjny — niemiecki plan eksterminacji etnicznej — zaplanowana i w pełni zorganizowana przez Niemcy operacja eksterminacji etnicznej mniej wartościowych narodów europejskich tzw. metodą zarządzania przez kryzys (sztucznie wywołany kryzys wymusza wcześniej upatrzone i narzucone siłą rozwiązania — np. typowo niemiecki wynalazek: „przymusowa solidarność”).

      ● 1. Szeroko kolportowane niemieckie zachęty do rozpoczęcia „wędrówki ludów”.

      ● 2. Od samego początku Niemcy AKTYWNIE PARALIŻUJĄ zewnętrzne granice UE — czy to atakując tych, którzy pokazywali, że jednak można zatrzymać nielegalną falę migracyjną na lądzie (np. Węgry), czy też wydając bezpośrednie polecenia otwarcia granic morskich finansowo uzależnionym od siebie słabszym gospodarkom Strefy Euro — PIGS (plus tradycyjna korupcja lokalnych dobrych urzędników masowo współpracujących z przemytnikami ludzi pracującymi pod przykrywką organizacji humanitarnych).

      ● 3. Pod pretekstem „ratowania przed kryzysem humanitarnym” Niemcy żądają „przymusowej solidarności”.

      ● 4. Obłudnie podział jest „sprawiedliwy”, jednak
      korzystając ze swojej przewagi finansowej: czy to na polu socjalu, czy wysokości zarobków to Niemcy tak naprawdę selekcjonują „ubogacaczy” na swojej rampie, zostawiają u siebie potrzebne dla swojego przemysłu kilka procent pochodzących z emigranckich elit, a najgorszy materiał z selekcji w transportach przymusowych (przedwcześnie zdradzona kara… miliona złotych „rocznie” za odmowę przyjęcia każdego nielegalnego nygusa!) wysyłają do miast w podległych sobie bantustanach UE.

      ● 5. Definicja „eksterminacji etnicznej” przez Niemcy wypełniona (po raz pierwszy od 1945 roku):
      pl.wikipedia.org\wiki\Ludob%C3%B3jstwo_kulturowe

      od RacimiR: Ja sądzę, że centrala „kryzysu imigracyjnego” znajduje się w USA i Izraelu, a nie w Niemczech. Niemcy bardzo dużo na tym stracili, więc po co mieliby to robić? Gdyby chcieli roboli z Afryki, to zrobiliby ułatwienia wizowo-pracownicze, a wtedy przybyliby ludzie z chęciami do pracy (tak jak wcześniej Turki i Jugole), a nie wielbiciele piosenki „Wędrówka” zespołu Lady Pank. Ulotki robiły NGO Sorosa, a nie rząd Niemiec. Do tego dochodzi obalanie przez USrael dyktatorów w krajach arabskich, co skutecznie przyczyniło się do pogorszenia jakości życia w tych krajach, skutkujące chęcią emigracji do UE.
      Niemcy po prostu dostały po tyłku przez głupią decyzję Angeli Merkel, która zresztą sama potem powiedziała, że popełniła błąd. To nie mogło się udać.
      Ważne, żeby do Polski ich nie wpuszczać, bo doświadczenia innych krajów są jednoznaczne (pomimo intensywnego tuszowania brodatych reperkusji).
      Najlepiej, gdyby w USA prezydentem została Ocasio-Cortez, wtedy ten kraj zamieni się w śmietnik w ciągu kilku lat i reszta świata zobaczy, do czego to wszystko prowadzi.

    • ▌▌Uparte forsowanie przez Niemcy Timmermansa na szefa KE w roli „dobrego kapo”, którego główną zaletą były dotychczasowe wprawki w batożeniu przeciwnych transportom przymusowym nielegalnych odrzutów z niemieckiej rampy selekcyjnej to kolejny, 6. punkt niemieckiej polityki eksterminacji etnicznej mniej wartościowych narodów europejskich.

      .

      .

      .

      ▌▌To mógł być równie dobrze prosty trick negocjacyjny — wystawienie kandydata nie do przyjęcia, aby jego zwalczanie zużyło cały opór przeciwko kandydatowi rzeczywistemu, ale kiedy ma się dziś taką pozycję jak Niemcy w Niemieckiej Unii Europejskiej… No właśnie.

  5. https://www.o2.pl/artykul/dzieci-uczyly-sie-w-szkole-allahu-akbar-rozpetala-sie-burza-6396426178815617a

    „Dyrektor placówki twierdzi, że modlitwa miała miejsce w związku z organizowanym tygodniem tematycznym. Jego celem była prezentacja różnych kręgów kulturowych. Hougaard podkreślił, że ma pełne zaufanie do wszystkich pracowników. Zasugerował też zaostrzenie przepisów dotyczących filmowania.”

    Ciekawe czy tydzień katolicki też był. No i to ostatnie zdanie: nie ważne jest co było filmowane, tylko sam fakt filmowania. Można robić z dziećmi cokolwiek, byleby nie było filmowane. Trwoga mnie ogarnia…

    https://www.o2.pl/artykul/zgineli-idac-do-usa-zdjecie-zwlok-ojca-i-corki-wstrzasnelo-swiatem-6396399162464385a
    tym razem się bardziej postarano, ruszyły mnie mocno te zdjęcia (jest ich więcej z różnych ujęć), bo mam siostrzenicę w tym wieku. Oczywiście nie zmienia to moich poglądów w kwestiach migracji, ten ojciec dziecka to jakiś idiota.

    od RacimiR: Zdjęcie to nowa wersja Aylana Kurdiego, pewnie niedługo murale będą robili i organizowali inne performensy. Szkoda, że nie pokazują zdjęć chrześcijańskich dzieci, zarżniętych przez muzułmanów.

    • Dlatego dodałem „tym razem się bardziej postarano”, bo myślałem o tamtym chłopcu. To jest super perfidia by taką tragedię wykorzystywać do rozgrywek ideologiczno-politycznych. Nie, to nie wina Trumpa, ani żadnego polityka, to wina idioty ojca, który nieodpowiedzialnie wziął to dziecko ze sobą. Niestety dla niepełnosprytnych lewacki przekaz jest ponad logikę.

  6. Bajeczka o zmianach klimatu poprzez przemysl byla przez pseudo-naukofcow propagowana w mediach mocno juz w latach 90tych.
    Faktem jest ze klimat w historii Ziemii zmienial sie (średniowieczne mrozy przez wybuch Krakatau) a przemysl ma wplyw na zmiany klimatu niewielki. Ziemia sama z siebie reguluje sie dwutlenek wegla zużywają rośliny (wiec musimy dbac aby nie wycinano dzungli, lasów), wsszysto co z ziemi Ziemia przetworzy.
    Bajeczka ta obrzydzila mi programy popularnonaukowe w latach 90 to bylo poza rok 2000 gdzie przedstawiano wizje brraku ropy, auta na akumulatory olowiowe, rraki skory, dziury ozonowe, wymieranie pszczół i inne bzdury.
    Teraz juz wiem ze to wcale nie chodzi o ekologie, a kase – i to sa dzialania narodu którego nazwy nie wolno wymawiać, narodu ktory wtrynia sie w calym bialym świecie wszędzie i go niszczy niczym rak. Wszystkie te bajeczki serwowano nam propaganda medialna mialy na cel przygotować społeczeństwa do lozenia dodatkowej kasy z ich kieszeni na limity co2, akceptacje zawyzonych cen ropy naftowej, pseudoekologie, zagrozone gatunki typu ‚jebanego puszcczyka plamistego’ i inne. A ropy pelno w ziemi sa nowe złoża i nim jej brraknie zastapimy ja czyms innym (tak jak wegiel zastapiono ropą), no ale cenami ropy mozna sterowac wojnami na bliskim wzwodzie, raportami peak-oil i innymi bzdurami.
    Ale do czego zmierzam.
    Zniszczenie bialej rasy marksizmem kulturowym i zalanie ich uchodzcami (gdzie pretekstem sa lokalne wojenki w afryce i sąsiedztwie usraela) jakos idzie powoli wiec teraz wymyslono tzn. uchodźców klimatycznych bo ponoć w afrycce gorąco i coraz gorecej przez psedozmiany klimatu wiec biedni afrykanie powinni mieszkac w umiarkowanej klimatycznie europie.
    Dodam ze sam bym chetnie mieszkal w cieplym klimacie zwrotnikowym bo nienawidze zimy i deszczowej ponurej jesieni a uwielbiam upaly i slonce – analogicznie amerrykanie osiedlaja sie na florydzie ze wzgledu na cieply klimat.
    Jak uchodzcy klimatyczni sie skończą lewactwo wymysli uchodzcow epidemiologicznych (bo w afryce sa malarie, febry, czerwonki a w Europie nie ma), uchodźców bezmieszkalnych (bo w Europie sa mieszkania domy a w afryce tylko chatki z błota i gowna) uchodzcow krótko żyjących (bo w europie srednia zycia 80lat a w afryce tylko 40), generalnie umysl lewactwa co do bzdur jest nieskończony.

    od RacimiR: Nic dodać, nic ująć.

  7. https://wpolityce.pl/polityka/452952-szybki-zjazd-do-stajni-schetyny-biedron-chce-isc-z-ke
    No proszę. Wiosna się kończy, oczywiście to było do przewidzenia że ta partia ma ostatecznie zostać wchłonięta przez PO bo taki jest jej ostateczny cel ale myślałem że jej żywot będzie trochę dłuższy tzn. myślałem że jeszcze będzie potrzeba użycia tej partii do wyborów parlamentarnych (np. Nowoczesna trwała przez około 3 lata zanim nie skończyła jako przystawka Platformy). Biedroń kreował się na trzecią siłę; wydaje mi się że z powodu słabego wyniku w wyborach do PE ostatecznie postanowiono przyspieszyć bieg wydarzeń.
    Zapewne PO pójdzie do wyborów z Nowoczesną, SLD (swoją drogą postPZPR-owcy ładnie się ustawili w tej koalicji, nie dziwie się że Czarzasty taki chętny jest aby w niej zostać) no i Wiosna.
    PSL zapewne pójdzie samodzielnie gdyż jest wkurzony za skręt w lewo jego koalicjantów przez co rykoszetem obrywał, Kosiniak-Kamysz mówił że wejście Biedronia jest czerwoną granicą i do takiej koalicji nie wejdzie.
    PiS zapewne wygra wybory, ale w takim przypadku najlepiej byłoby dla nich aby utrzymali do wyborów poparcie 45-50%, tylko wtedy mogą być niezagrożeni, w parlamentarnych frekwencja będzie większa i zapewne wyborcy całej tej dziwacznej koalicji mocno się zmobilizują.

    od RacimiR: Mi wydaje się, że jest też drugi powód. Wiosna miała (i dalej ma) bardzo podejrzane finansowanie (oficjalnie ich huczna kampania i działalność bieżąca została sfinansowana ze sprzedaży kubeczków i innych gadżetów). Nawet Biedroń nie jest w stanie powiedzieć, skąd oni mieli na to wszystko pieniądze. W przyszłym roku musieliby się z tego konkretnie rozliczyć i pewnie różne machlojki wyszłyby na jaw, więc zawczasu wolą się podpiąć pod kogoś silniejszego, a Wiosnę zostawić tak jak Nowoczesną (niech zdycha z długami, które zostaną zapłacone przez skarb państwa). Schetyna o tym oczywiście wie, więc przedstawi im zbójnickie warunki, zresztą Wiosna za bardzo nie ma kogo na listy wstawić.

    • ▌▌j.w. +++ — przy okazji zwracam uwagę na manewr ideologiczny PO — neokomuniści (w otwartym w końcu sojuszu z postkomunistami oraz majątkiem oligarchicznych władców Polski) praktycznie już w 100% skopiowali na nasz grunt totalitarny program „liberalnych demokratów” — teraz od Polaków może dostaną jeszcze parę kopniaków, ale w zamian poczują się w końcu „pełnoprawnym” nurtem europejskiego establishmentu, a w końcu może nastąpić i oswojenie elektoratu z lewcakim programem.

      Miejmy więc nadzieję, że Europa właśnie trochę odbija (przynajmniej trochę) od szajby politycznej poprawności (i dlatego tak bardzo przydałby się u nas właśnie teraz sojusz Kukiz‘15+Konfederacja: 3,7%+4,6%! — ale jeśli nie będzie sensownego sojuszu: niech giną), a gwałtowne parkosyzmy Brexitu znów przywrócą rzeczywistości — nomen-omen — rzeczywisty wymiar.

      .

      Tak się bowiem jakoś składa, że największe poparcie dla lewicowego totalitaryzmu najlepiej wychodzi w towarzystwie pudelkowych ploteczek ze świata siedmiopłciowych gwiazd estrady — pozwala to wszystkie sprawy tego świata ograniczyć do „szlachetnych odruchów serca” — kompletnie bez zrozumienia konsekwencji, jakie długoterminowo one przynoszą.

      Stąd masowo głosujące na Wiosny, Palikotów i Nowoczesne dziunie i cioty mogące całkowicie zapomnieć o rzeczywistości, póki socjal się leje (lub póki nadzwyczajna kasta może pasożytować z rozlewania cudzego socjalu [jako tylko jeden z elementów wielogłowej hydry przypomina tu się 2015 rok i dramatyczne wezwania do islamizacji miast Polski oraz ile kasy trzebaby przepuścić na fikcyjne programy „asymilacji”, „nauki języków”, „szkoleń zawodowych”, „aktywizacji zawodowej”, „asystentów społecznych”, „pomocy społecznej”, „budowy kultury otwartości”, „deradykalizacji”, „wzmocnienia sił antyterrorystycznych”, „sprzątania po zamachach”… — wbijajcie Polacy zęby w ścianę, płacić trzeba!]).

      .

      .

      .

      ▌▌My z kolei musimy strzec się pułapki łatwego poparcia dla prawicowego socjalizmu PiS: historyczna koniunktura jakiej prędko już nie będzie — wyjątkowy moment nałożenia się koniunktury światowej, koniunktury u naszych najważniejszych partnerów gospodarczych (Niemcy, Chiny, USA…) oraz „zatrybienia” w końcu naszego członkostwa w UE, rekordy socjalistycznego rozdawnictwa, tymczasem GUS podaje, że w socjalistycznej Polsce… „rosną obszary ubóstwa skrajnego, w tym także wśród gospodarstw z dziećmi”!
      (Zapewne pierwsze efekty socjalistycznego zakazywania pracy i karania za przedsiębiorczość — wkrótce zaczną narastać w tempie kuli śnieżnej, Wenezuela też tak zaczynała).

      To co dopiero, gdy przyjdzie dekoniunktura, powiedzmy średnio jedynie –5% (czyli regionalnie i w branżach –25%!), a następnie „stracona dekada” stagnacji i inflacji? Fala samobójstw i wysyłanie dzieci na jumę oraz na żebry do Niemca?

      .

      Mimo fantastycznej koniunktury maj 2019 r. przyniósł kontynuację trwającego od ubiegłego roku trendu spadkowego na rynku państwowych kolejowych przewozów towarowych. No ale na pewno byłyby fantastyczne zyski, daleko przekraczające państwowy Radom, państwowy Modlin i państwową Gdynię razem wzięte i już można rozpocząć sobie wypłatę grubych pieniędzy na poczet „A gdyby tu było kiedyś państwowe lotnisko CPK, w przyszłości… i wasz synek mały przechodził… Eee … i wasz synek mały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu!”

      .

      No a tak eksploatowane samochwalstwo, jak to ciągle wzmacniamy armię, ciągłe wytykanie innym przekraczania zobowiązań NATO, nieustannego tromtadrackie „Rosjanie już się boją!” / „Nerwowa reakcja Kremla!” kolejnymi zapowiedziami?

      W zestawieniu Military Strenght Ranking Polska spadła na 24. miejsce, choć przed rządami PiS zajmowała miejsce 18.

      .

      ▌▌Takie są rzeczywiste skutki rządów pasożytniczej kasty urzędniczej — bez względu na szyld polityczny.

      ● „Największym nieszczęściem wszelkiej maści socjalistów jest to, że w końcu zawsze kończą im się cudze pieniądze.” — Margaret Thatcher

      od RacimiR: Pod względem zlewaczenia- wg mnie trwa swego rodzaju wyścig z czasem i jego zwycięzca zadecyduje o wszystkim. Z jednej strony małolaci (zwłaszcza dziewczyny) poniżej 15 roku to lewactwo oraz marksizm. Gdy dorosną i uzyskają prawa wyborcze- może być gorąco, bo są to osobniki jeszcze głupsze od podstarzałych KODziarzy. Z drugiej strony- trwa bardzo szybka inwazja islamu w zachodniej UE. Na chwilę obecną udaje się ją tuszować (tak, jak śmierć Stalina), ale to nie może trwać wiecznie.
      Pytanie kluczowe brzmi: co zdarzy się wcześniej? Czy obecne nastolatki zdążą dorosnąć (i zmienić ustrój polityczny w Polsce), zanim Krwawy Ahmed obrzydzi ludziom lewactwo?
      Niesamowitym szczęściem jest dla Polski kapitał patriotyczny, czyli pokolenie obecnych 20-30 latków, wyrosłe na bazie mody na „wyklętych”. To chyba ewenement na skalę światową, bo wszędzie ta grupa wiekowa to lewactwo. Paradoksalnie stworzyło ich samo lewactwo, szydząc z patriotyzmu i polskiej historii. („Patriotyzm jest jak rasizm”).

      • Z tymi lewackimi małolatami jest tak, że albo są ojkofobami i zamierzają czym prędzej czmychnąć na Zachód, albo jedyne na czym się znają w kwestii polityki to LBGTQWERTY (chociaż wg mnie to nie polityka) i o kwestiach politycznych (tj. gospodarka, obronność etc.) zupełnie nie mają pojęcia, bo dopóki nie zaczynano w Polsce tematu LGBTQWERTY to oni „nie interesowali się polityką”, jednak nagle zaczęli politykować, ale tylko w jednej kwestii, a w pozostałych to klasyczne lemingi, które zrobią wszystko, co każe centrala (wydaje mi się, że nawet większe niż pokolenie 40-60).
        Swoją drogą, POKO chwali się, że ma najwyższe poparcie wśród wykształconych ludzi, a ja w tym widzę pewną zależność. Największą możliwość studiowania, czyli zdobycia wykształcenia wyższego miało pokolenie lat 70 i 80 XX w. A dla tego pokolenie Tusk jest swego rodzaju idolem, gdyż w okresie ich młodości był przedstawiany (przez tzw. fajnizm) jako zbawca Polski i wielki mąż stanu. Więc wg mnie to nie jest do końca tak, że na POKO to wykształceni głosują.

        od RacimiR: Lewackie małolaty to tragedia. Absolutny brak podstawowych zdolności dedukcyjnych.
        Po pierwsze- z wykształceniem to dane szacunkowo-sondażowe, robione przez upolitycznione instytucje. W moim otoczeniu to właśnie ci z najniższym wykształceniem oglądają TVN i głosują na PO. Po drugie- w 90-tych latach nastała wielka moda na gówniane prywatne uczelnie i kierunki typu marketing i zarządzanie, gdzie wystarczyło płacić czesne, aby dostać na koniec dyplom. Dlatego wykształcenie nie jest żadnym wyznacznikiem. Podejrzewam, że wśród absolwentów politechnik mało który głosuje na POKO.
        Wiemy natomiast dobrze (z twardych, oficjalnych liczb), że w komisjach wyborczych, umieszczonych w zakładach karnych zawsze wygrywa POKO z gigantyczną przewagą.

        • Z tym wykształceniem, generalnie dazeniem do wiedzy pokolenia lat 80tych nielatwo jednoznacznie to okreslic.
          Po pierwsze w latach 90tych trabiono wszem i wobec (glownie prywatne uczelnie) ze to zaslona przed bezrobociem (co czesciowo bylo prawda na niektorych kierunkach glownie medyczne, politechniczne).
          Po drugie wskutek wyzu demograficznego ciezko bylo sie dostać na najbardziej oblegane kierunki i skazanym sie bylo na prywatne uczelnie (ich poziom byl rozny, niektore dorownywaly panstwowym a inne to bajlando). Z tego co ja Zauwazylem bedac wsrod braci studenckiej na panstwowe studia szli ludzie ambitni, bidni. Na prywatne glownie dzieci bogaczy ktorzy mieli wyjebane na naukę a chcieli miec dyplom bo taka moda. Na szczescie po 2004r az do teraz moda na studiowanie wsrod mlodych zanikla, nie ma takiej presji rodziny (ucz sie ucz bo po studiach wiecej sie zarabia) bo w modzie byla emigracja, a terraz nawet po sredniej szkole jest robota w polsce.
          Inna sprawa to jakość i przydatnosc stodiow na wolnym rynku i w firmie ale to juz temat rzeka. Ogolnie sa zawody ze czlowiekowi nawet przez mysl nie przejdzie ze moze go wykonywac ktos bez dyplomu (lekarz, prawnik, inzynier budownictwa IT ) ale ogromna większość zawodow studiow nie wymaga tylko praktyke. Pzdr.

          od RacimiR: Chyba to dążenie do wiedzy po PRLu jest kluczowe. Za komuny magister to był ktoś ważny i to się ludziom wbiło w mózgi. Magistrów było niewielu, więc każdy był szanowany. W latach 90/00 nastał więc owczy pęd na uczelnie, w efekcie tych magistrów namnożyło się tak wielu, że automatycznie prestiż tego tytułu spadł (przewaga podaży nad popytem). Wielu absolwentów musiało wyjechać, inni pracują poniżej kwalifikacji, a obecnie dyplom nie robi na nikim wrażenia. Najważniejsza jest praktyka, etos pracy i wrodzona inteligencja, wykształcenie teoretyczne (zwłaszcza humanistyczne) schodzi dziś na dalszy plan.

        • ▌▌Paweł Kukiz: — „Ustaliliśmy, że ruch obywatelski Kukiz’15 jest gotowy do samodzielnego startu w jesiennych wyborach do parlamentu”.

          ● Przegrali ostatnie wybory samorządowe.

          ● Ostatnie wybory europejskie — pomimo specjalnych przygotowań — wyraźnie przegrali nawet z Konfederacją bez dostępu do mediów, podczas gdy Kukizowcy nie wychodzili z TV!

          ● Dzisiejszy Kukiz’15 to głównie szyld do poprawiania wyniku wyborczego, wydmuszka po wszystkich odejściach mniej lub bardziej ciekawych posłów.

          .

          Wyraźnie widać, że dziś mocno opada fala poparcia dla ruchów efemerycznych. Pójdą sami? — no to niech giną, zmarnowany głos.

          .

          .

          .

          ▌▌„Lewackie małolaty” / „interesuje ich głównie «Gruby melanż przy mocnych decybelach»” — od chwili wprowadzenia 500+ najpierw matki w przyspieszonym tempie od 2016 r. prawie wszystkie zaczęły wyglądać jak fryzjerki (mało gustowne przeładowanie wszystkim — od fryzury po tipsy), a następnie ich synowie masowo zaczęli wyglądać jak pomocnicy w pedalskich darkroomach. A ponieważ w szkołach to dziś nowa norma, która kształtuje światopogląd tych młodych ludzi na całe życie — widać, że socjalistyczny program 500+ na kredyt już hoduje największe lewackie cioty–„śnieżynki”, jakich Polska jeszcze nigdy nie widziała w całej swojej historii i wcale jeszcze nie wiadomo, czy w ogóle to wytrzyma.

          Pozostanie jeszcze zapaść gospodarcza, gdy koszty obsługi zadłużenia w obcej walucie wystrzelą w niebo (jak wszyscy socjaliści PiS wyraźnie dąży do podbicia inflacji i zeszmacenia złotego [najciekawszym przypadkiem badawczym jest tu Eryk Łon — ekonomiczny kosmita wsadzony przez PiS do RPP, bliski propozycji palenia książek naukowych, przykładowy tekst: wgospodarce.pl\opinie\63050-duchowi-kosmopolityzmu-mowie-nie]) — rekordy na cenach złota (a spadki cen surowców) zwiastują nadchodzący poważny kryzys światowy.

          Wówczas ci, co ćpają takie dawki socjalistycznej amfetaminy, że sami już ledwie żyją — jak zawsze będą się skarżyć, że umierają w ogólnej pogardzie oczywiście z winy tych innych, bo świat na nich kichnął, a gdyby nie to — wspaniały kwiat socjalizmu na pewno pod ich władzą po raz pierwszy by pięknie zakwitł…

          .

          ● „Gdyby socjaliści rozumieli ekonomię, to nie byliby socjalistami.” — Friedrich von Hayek

          ● „Osobliwym zadaniem ekonomii jest pokazanie ludziom jak mało w istocie wiedzą o tym, co w ich mniemaniu da się zaprojektować.” — Friedrich von Hayek

          ● „Wolność gospodarcza, będąca podstawowym warunkiem wszelkiej innej wolności, nie może być wolnością, od trosk ekonomicznych, obiecywaną nam przez socjalistów, a którą można uzyskać tylko pozbawiając jednostkę równocześnie konieczności i możliwości wyboru.” — Friedrich von Hayek

          od RacimiR: Kukiz jak pójdzie sam to przerżnie, ponoć wąchają się z PSL, to zresztą też nic nie pomoże, a jest wręcz ironią losu. Kukiz’15 powstał na bazie odpartyjnienia Polski, a teraz chcą zrobić koalicję z największym możliwym partyjniackim betonem 🙂 To tak, jakby Ruch Narodowy w przypływie paniki zrobił koalicję z Partią Razem, bo matematyczna suma ich obecnych poparć społecznych jest większa niż 5%.
          Kukiz najbardziej potrzebny jest PiSowi i Waszyngtonowi, bo odbiera elektorat „antysemickiej” Konfederacji, dlatego posłanka Ścigaj od 4 lat nie wychodzi z TVP (swoją drogą- jest ładna i mądrze gada, ale jest tak nijaka i miałka, że pomimo udzielenia miliarda wywiadów- nikt jej nie zna).
          Wydaje mi się, że przeceniasz te 500+. To oczywiście socjal i zło w najczystszej postaci, ale bez przesadyzmu. To śmieszny pieniądz, wychowanie dziecka kosztuje co najmniej 1000 miesięcznie. Najgorszy będzie dzień, w którym ktoś wpadnie na pomysł, aby zacząć rewaloryzować te 500zł. Dopóki jednak jest to sztywne 500, to tragedii nie ma. Widziałem gdzieś prognozę wydatków na 500+ na najbliższe 20 lat- wydatki te będą nawet lekko spadać (w sztywnych liczbach, bez uwzględnienia inflacji i wzrostu PKB). 500+ jest już nie do ruszenia, więc ciągłą krytyka to strata czasu, bo nic z niej nie wyniknie.
          Tipsiary to osobny temat. Nie ma większej żenady, niż spasiona i zaniedbana kobieta, której cielsko wylewa się górą ze spodni, zęby popsute, piętami mogłaby czyścić elewacje z graffiti, słownictwo jak spod monopolowego, ale pazurki, fryzurka i tatuaże zrobione perfekt no i wczasy w Egipcie 🙂

      • niestety nie liczyłbym na ahmedów, w rosji jest ich znacznie więcej ale do dziś putina nie obalili, zresztą nie ściągneli ich dla islamizacji tylko dla tworzenia „kundli rasowych” no i żeby byli żołnierzami euroburdelu

        od RacimiR: Ahmedy dobrze kalkulują. Jeżeli widzą, że nie mogą sobie bezkarnie kozakować na mieście, to siedzą cicho i rosną w siłę, aż do momentu, gdy staną się na tyle mocni, aby przejąć kraj. Na zachodzie kozakują, bo mogą to robić bez konsekwencji (polityczna poprawność), w Rosji Putin trzyma ich krótko (tak jak wszystkich obywateli), ale tylko do czasu- demografia. W samej Moskwie jest ich już 2.5 miliona. Za 2-3 pokolenia dadzą o sobie znać bardzo hucznie. Dlatego nie ma mowy o wiązaniu się z Rosją w jakiś długofalowy sojusz, jak to niektórzy postulują.
        Czemu zachód ich ściągnął? To największa zagadka XXI wieku. Można spekulować i układać teorie spiskowe, ale prawdę znają tylko nieliczni. To wg mnie wypadkowa wielu różnych wydarzeń, a nie skoordynowana akcja. Najważniejsze, żeby Polska nie powtórzyła tego błędu.

        • po co ich sćianięto widać dobrze po ameryce jak ściągneli murzynów, 100 pare lat później zaczęto ich używac do niszczenia białych dodajmy że przy okazji zepsuto ich genotyp byli prawdziwie czarni a dziś są afro po mieszanakch z białymi babami

          od RacimiR: Ja bym jednak nie ignorował przypadku, pomyłek i działań niepożądanych. Murzynów ściągali do roboty i pewnie nikt się wtedy nie spodziewał, do czego to doprowadzi. Jeszcze 100 lat temu w USA był rasizm do kwadratu- różny dostęp do dóbr publicznych, przedstawienia teatralne z blackfejsami itp.
          Skoro to zaplanowana akcja, to czemu już Niemcy nie ściągają kolejnych, tylko nagle chcą pozbyć się obecnych (np. program dopłat żeby tylko się wynieśli z powrotem). 600.000 młodych, pigmentalnie uposażonych ubogacaczy czeka właśnie w portach w Libii na transport do Europy, czemu EU ich już nie bierze, skoro to cześć planu?
          W USA już nawet latynosów z Meksyku nie chcą (czyli z pochodzenia Europejczyków), a nie mówiąc już o Afryce.

  8. https://wiadomosci.wp.pl/ursula-von-der-leyen-ma-zostac-nowa-szefowa-komisji-europejskiej-6398309921166977a
    Timmermans nie będzie szefem Komisji Europejskiej. Zamiast niego będzie to jakaś była niemiecka minister obrony narodowej.
    Co ciekawe Merkel i Macron forsowali kandydaturę Timmermansa chociaż jest socjalistą, natomiast Merkel jest chadekiem a Macron liberałem.
    Brawa dla polskiego rządu za to że jego blokował, oczywiście wiadomo że ta nowa szefowa to będzie lewactwo w wersji light ale gdyby to Timmermans miał być szefem KE to byłaby wtedy wielka awanturka z krajami ,,niepraworządnymi”.

    od RacimiR: Wszyscy lepsi od Timmermansa. Lewak, podejrzany typ, sługus Putina, który ostatnio wychwalał Biedronia.

  9. czy tylko mi się wydaje że ameryce znudził się pis i stawia na po schetyny
    -ambasada usa popiera homo parady w warszawie
    -mosbaher chwali trzaskowskiego i wysyła mu kondolencje
    – „republikański prawak” roger wicker składa wieńce przed grobem adamowicza

    od RacimiR: To raczej mało ważne gesty. Na pewno dalej są za PiS, świadczy o tym najdobitniej wyciszenie sprawy żydowskiej. To niespotykane wcześniej, żeby przez 2 miesiące nikt nie oskarżył Polaków o holokaust czy nawet antysemityzm.

    • ▌▌RacimiR: „To niespotykane wcześniej, żeby przez 2 miesiące nikt nie oskarżył Polaków o holokaust”

      Fakt — chyba w walce z manipulacją przedwyborczą przyjdzie przypominać strumień propagandy lejącej się z okolic GieWu, PAN i Muzeum Polin, kolejnych oświadczeń Ambasady USA, Sekretarza Stanu USA i Ambasady Izraela.

      .

      Inaczej po wyborach Polacy mogą ze zdziwieniem się dowiedzieć, że sami zostali przeznaczeni do holokaustowania — Żydzi od czasów biblijnych bardzo lubią holokaustować wszystkich, do których coś mają. Tylko jedna stroniczka Wikipedii (zarazem daje wskazówkę ratunku):

      „Amalekici stanowią symbol narodów wrogich Żydom.”

      „Jahwe zapowiedział zagładę Amalekitów i wezwał Izrael do wytępienia ich, gdy Izrael dozna pokoju od swoich nieprzyjaciół.”

      „Dawid prowadził walki z Amalekitami podczas swej pozornej służby dla króla Akisza. Dawid napadał ich i nikogo nie pozostawiał przy życiu, by nie wyszło na jaw, że prowadzi walki z nimi, a nie z Judejczykami, jak mówił Akiszowi.”

      „Jahwe wezwał Izraelitów do realizacji nałożonego na nich zobowiązania wytępienia Amalekitów. Mieli nie oszczędzać nikogo, a także zabić wszystkie należące do nich zwierzęta. Saul zaatakował stolicę Amalekitów i wybił jej mieszkańców, jednak oszczędził najcenniejsze zwierzęta oraz króla Agaga. Z powodu tego nieposłuszeństwa Jahwe postanowił pozbawić Saula tronu, co zostało przepowiedziane przez proroka Samuela. Samuel zabił Agaga, ćwiartując go.”

      „Za rządów króla Ezechiasza pięciuset ludzi z pokolenia Symeona wytępiło pozostałych Amalekitów.”

      „Amalek był jednym z określeń Rzymu.”

      „Obecnie niektórzy rabini wiążą z Amalekitami Palestyńczyków bądź ogólniej Arabów i uważają, że dotyczy ich biblijny nakaz wytępienia Amalekitów.”

      ● pl.wikipedia.org\wiki\Amalekici

      • ▌▌„Za rządów króla Ezechiasza pięciuset ludzi z pokolenia Symeona wytępiło pozostałych Amalekitów.”

        Mówiąc językiem bardziej współczesnym: żydowskie Einsatzkommando do zadań specjalnych ( pl.wikipedia.org\wiki\Einsatzgruppen ) w ramach zatwierdzonego przez Żydów eksterminacyjnego programu Endlösung (ostateczne rozwiązanie — pl.wikipedia.org\wiki\Endl%C3%B6sung_der_Judenfrage ) dokonało ludobójstwa i ostatecznej eksterminacji kulturowej narodu Amalekitów. Podobnie jak w przypadku innych podbitych przez Żydów narodów przejęli oni ich kraj i z pewnością również całe mienie bezspadkowe zholokaustowanego narodu.

        Od kilku dziesięcioleci Izraelczycy korzystając z europejskiej i amerykańskiej przewagi cywilizacyjnej tę samą politykę prowadzą w ramach okupacji Palestyny. Komplikująca się sytuacja zmusza ich jednak do przenoszenia swojej polityki na nowe obszary, najlepiej osłabione w jakikolwiek sposób (konfliktem zewnętrznym, wewnętrznym, czy np. głupią wiarą w dobrych urzędników i w dobry socjalizm).

        .

        .

        .

        ▌▌BTW: Przy lepszej znajomości faktów historycznych (bez propagandowych filtrów w emocjonalnej wersji podawanej do wierzenia***) łatwo dostrzec, że współczesna oficjalna żydowska retoryka jest tylko lustrzanym odbiciem oficjalnej retoryki niemieckich socjalistów A.Hitlera twierdzących, że to Żydzi próbują zadusić całkowicie niewinny naród niemiecki.

        .

        .

        .

        ▌▌*** Główne hasło niemieckich socjalistów, które pozwoliło w demokratycznych wyborach dojść w 1933 r. Hitlerowi do władzy?

        ● — „Walcz z nami o pokój i równe prawa!”

        Jak widać socjaliści Adolfa Hitlera byli prekursorami pacyfistów oraz dzisiejszego lewactwa skutecznie atakującego przedwyborczym mydleniem oczu hasłami równouprawnienia za pomocą „dobrych urzędników”: robotników, kobiet, niepełnosprawnych, nielegalnych „ubogacaczy”, LGBT+HIV, kogo popadnie, byle do władzy…

        .

        ● — „Gdy każdy z was wpłaci tylko 30 fenigów na Winterhilfswerk, to temu krajowi już nigdy nie będzie groził głód!” — fragment programu wyborczego Adolfa Hitlera, niemieckiego działacza socjalistycznego.

        (Łatwo to odnieść do obietnic współczesnych socjalistów w Polsce)

        od RacimiR: Ja już pisałem tu kilka razy, że Żydzi są pod ogromnym wrażeniem Hitlera i wiele się od niego nauczyli, a teraz po lekkich modyfikacjach (wzbogaconych o nowoczesną technikę finansową, medialną i propagandową) stosują jego doktryny w praktyce (zwłaszcza w Izraelu, ale też poza nim).

        • ▌▌Dobrodziejstwa ubogacenia kulturowego jakoś dziwnie mogą nie dotyczyć Żydów (znów będzie fala prześladowań za spostrzegawczość?):

          — „Mieszane małżeństwa Żydów to drugi Holocaust.” — Rafi Perec, minister oświaty Izraela

          .

          .

          .

          ▌▌Mischling (niem. mieszaniec półkrwi, „mieszaniec”, „kundel”, „hybryda”) — określenie wykorzystywane głównie do opisu zwierząt powstałych przez skrzyżowanie ras. Niemieccy naziści w ustawach norymberskich z 1935 określali tym słowem Niemców mających w swoim drzewie genealogicznym osoby uznane za Żydów. Wprowadzono dwie kategorie rasowe:

          ● Żyd półkrwi (żydowski mischling I stopnia) – osoba mająca w swoim drzewie genealogicznym dwoje żydowskich dziadków.
          ● Żyd ćwierćkrwi (żydowski mischling II stopnia) – osoba mająca w swoim drzewie genealogicznym jednego żydowskiego dziadka.

          Od 1943 roku sposobem na rozwiązanie impasu związanego z niemieckimi mischlingami oraz Aryjczykami ożenionymi z Żydówkami stało się ich masowe kierowanie do batalionów pracy przymusowej.

          ● pl.wikipedia.org\wiki\Mischling

          .

          ▌▌Rassenschande (niem. zhańbienie rasy) – pojęcie wprowadzone przez nazistowską propagandę na początku 1935 […] wzywając ich do zaprzestania „hańbienia rasy” i podkreślając jednocześnie, iż osoby które nie posłuchają tych zaleceń zasługują na szczególne potępienie.

          Zorganizowana kampania prasowa ogłaszała „masowe poparcie” dla akcji zamieszczając listy osób podejrzanych o „hańbienie rasy”.

          Złamanie zakazu małżeństwa lub kontakty kobiet niemieckich z Żydami groziły karą więzienia. Osoby, które chciały zawrzeć związek małżeński, zgodnie z wymaganiami ustawy, musiały uzyskać odpowiednie zaświadczenia wydawane na podstawie badań rasowych przeprowadzanych w specjalnych ośrodkach przez uprawnionych lekarzy.

          ● pl.wikipedia.org\wiki\Rassenschande

          .

          .

          .

          ▌▌Ustawy Norymberskie już od jakiegoś czasu są mało używane — czyżby poczucie możliości bezkarnego uśmiercania każdego oskarżeniami o antysemityzm przybliżało Izrael do wprowadzenia Ustaw Norymberskich w odwróconym wydaniu?

          Wnuk Nelsona Mandeli: — „Izraelski apartheid jest najgorszy na świecie.”

          od RacimiR: Akurat jest teraz afera w Izraelu, bo policjant zastrzelił tam czarną Żydówkę („mużydzi”, ściągnięci kiedyś z Etiopii nie zintegrowali się kompletnie).

        • ▌▌Wiem, że nie piszę tu nic odkrywczego (za to w establishmentowych mediach głównego nurtu — tajemnica to wielka!) ale Izraelczycy — jako założyciele ostatniego państwa kolonialnego (jak niegdyś RPA) — nie mają w sumie wielkiego wyboru aby przetrwać na terytorium okupowanym: albo do końca zholokaustują rdzenną ludność Palestyny, albo przywrócą w pełni do działania apartheid i Ustawy Norymberskie.

          .

          „Kontrola nad zachowaniami seksualnymi społeczeństwa niemieckiego zaostrzyła się 13 lipca 1935, kiedy to aresztowano 6 Żydów (mężczyzn) i kilka, jak propagandowo określano, «tzw. niemieckich kobiet». Pod koniec lipca w aresztach znajdowało się już 26 osób podejrzanych o «hańbienie rasy», które skierowano do obozów koncentracyjnych.”

          ● pl.wikipedia.org\wiki\Rassenschande

          od RacimiR: Palestyńczycy mimo wszystko szybko się rozrastają liczebnie. Żydzi raczej nie chcą ich wybić, bo już by to pewnie dawno zrobili, oni potrzebują parobków, szabas gojów i taniej siły roboczej.
          Ewentualnie plan B, czyli ucieczka do Polin-Ukrainin, bo tam na dłuższą metę nie wytrzymają- nie chodzi nawet o Palestyńczyków, ale o Egipt, Iran, Turcję i Arabię Saudyjską.

    • ▌▌Cezary Krysztopa — „Polish Holocaust”:
      ● static.wirtualnemedia.pl\media\top\krysztopa-polishholocaust655.png

    • za to odpady artystyczne szykują się na jesień gnida smarzowska zrobi o jedwabnym a pseudo czescy „bracia” przy pomocy ukraińcó i słowaków kręcą malowanego ptaka chory antypolski paszkwil

      od RacimIR: Jeszcze Vega ze swoim politycznym arcydziełem 😉

  10. https://wiadomosci.wp.pl/psl-rosnie-w-sile-klub-powieksza-sie-o-poslow-z-ktorymi-pozegnala-sie-platforma-6398970637682305a
    W Platformie nie wszystkim podoba się sojusz z czerwonym SLD czy tęczową Wiosną. Trzech posłów PO którzy byli określani jako ,,konserwatywne skrzydło PO” przeszło do PSL.
    A jeszcze dwa dni temu Schetyna szantażował PSL że nie ma wyjścia jak przystąpić do szerokiej koalicji.
    A swoją drogą PSL teraz nagle zauważył że traci na koalicji z postPZPR-owcami i lewakami; było oczywiste że przystępując do takiej koalicji to będzie to jego koniec (uważam że gdyby poszli samodzielnie do PE to przekroczyliby próg wyborczy, oni zawsze przekraczają). Obierając taką drogę nie ma drogi powrotnej bo konserwatywni wyborcy im nie zaufają, teraz jeśli chcą mieć jakiś posłów w Sejmie to nie mają wyjścia jak wchodzić do koalicji i modlić się aby jak najmniej lewaków w niej było (ponoć ludowcy chcieliby koalicji tylko i wyłącznie z PO-KO bez środowisk lewackich), gdyż teraz samodzielny start powoduje że nie przekroczą progu (gdyby cały czas szli sami to do Sejmu również ci cwaniacy przekroczyliby 5%); teraz to już jest dla nich musztarda po obiedzie, nagle po odpływie elektoratu przypomnieli sobie o chrześcijańskich wartościach (a zapewne gdyby była taka możliwość to weszliby po wyborach do koalicji rządowej byleby tylko odsunąć PiS).
    Swoją drogą obóz antyPiS-owski dyskutuje jak iść do wyborów. Coraz częściej mówią o tym że zamiast jednej wielkiej koalicji (jej zwolennikiem jest PO bo wiadomo że taka koalicja może przykryć niskie poparcie PO gdyby szła osobno, również zwolennikiem takiej koalicji są postPZPR-owcy z SLD gdyż bardzo ładnie się tam ustawili) powinny powstać dwie koalicje określane jako centrowo-liberalna (złożona z PONowoczesnej i PSL) oraz lewicowa (SLD, Wiosna, Razem). Wydaje mi się że gdyby totalni poszli w dwóch koalicjach to mieliby większe szanse na sukces, gdyż w jednej dużej koalicji nie da się wypracować wspólnego programu.

    od RacimiR: Rychło w czas odeszli, 3 miesiące przed wyborami, gdy pewnie Schetyna im wcześniej powiedział, że nici z dobrych miejsc na listach, to zagrali metodą spadochroniarzy. PSL mam nadzieję, że już nigdy nie przekroczy żadnego progu wyborczego (może ewentualnie w jakichś prowincjonalnych samorządach). Mocno załatwił ich Jażdżewski ze swoim słynnym przemówieniem antykatolickim. Słyszałem żart, że słuchający przemowy Kosiniak był przeciw, ale Kamysz był za, w efekcie Kosiniak-Kamysz siedział, jak na tureckim kazaniu.
    POKO miota się jak ryba, wyciągnięta z wody na patelnię. Oni nie mają pojęcia co robić. Tylko w ciągu tej kadencji na lidera kreowany pył Petru, potem Kijowski, potem Kasprzak, następnie ostry skręt w lewo i pompowanie Nowackiej, potem nagle PSL, jednocześnie Kudłaty z zielonych, teraz znów rozjazd w obie strony (partia lewicowo-prawicowa, nie mylić z centrum), a programu dalej nie mają (poza antyPiSem). W dodatku UE przestała się czepiać PiS (główne paliwo dla POKO w latach 2015-17), bo eurokracji zdali sobie sprawę, że PiS nie jest wybrykiem na max 1 kadencję, a wojny wewnętrzne w UE są teraz niepotrzebne (wcześniej PO przekonała ich, że szybko obalą PiS w ciamajdanie, albo w najgorszym przypadku w najbliższych wyborach, więc Bruksela waliła w Polskę, jak w bęben, teraz jest inaczej). Gdyby totalni stracili poparcie GW/TVN to by nawet 10% nie dostali, ale jednak jest spora grupa osób 40-70 lat, którzy są ogłupieni mediami (którym udało się np. z Giertycha, Sikorskiego, Staniszkis czy Wałęsy zrobić pozytywne postacie, mimo że 10 lat temu te same media mówiły, że to debile, kłamcy i łajdacy).

  11. https://www.magnapolonia.org/mariusz-max-kolonko-zaklada-nowa-partie-polityczna
    Co sądzicie o tym?
    Jakby nie było, następuje dalsze rozdrabnianie prawej strony.

    od RacimiR: Nie oglądam go od dawna, więc trudno mi się wypowiedzieć. Pewnie bez wejścia w sojusz może liczyć na 0.1%, o ile w ogóle zdoła zebrać podpisy. Wg mnie tych podpisów powinno się więcej zebrać, niż obecnie, a odszedłby problem rozdrobnienia, bo tylko Konfederacja by zebrała i ewentualnie Kukiz.

    • ▌▌RacimiR: „Wg mnie tych podpisów powinno się więcej zebrać, niż obecnie, a odszedłby problem rozdrobnienia, bo tylko Konfederacja by zebrała i ewentualnie Kukiz.”

      Przy okazji drobnych poprawek w ordynacji — mamy wysoki próg wyborczy 5%, a jednocześnie hodujemy partie lokalnego interesu kosztem ogółu (co mają już rozwiązane np. w wyborach prezydenckich USA: wygrany w danym stanie zgarnia pulę całego stanu).

      O co chodzi?

      Wyobraźmy sobie, że w ramach polskiej różnorodności mamy województwo w 100% zamieszkałe przez Eskimosów. Socjalistyczna Partia Eskimosów postuluje, by każdy Polak fundował Eskimosowi lodówkę, a przy okazji jakąś ładną posiadłość, w której tę lodówkę mógłby trzymać.

      Efekt? Eskimosi popierają taką partię w 100%!

      No i wystarczy, żeby województwo Eskimosów było raptem jednym na 20, by partia z takim programem przekraczała 5% próg wyborczy, wchodziła ew. do koalicji rządowej i realizowała swój program — kosztem reszty Polaków!

      .

      Jak rozwiązać ten problem?

      Wystarczy obniżyć próg wyborczy (np. do 3%), ale dać wymóg, że ten próg trzeba przekroczyć oddzielnie w każdym okręgu wyborczym w Polsce (ew. zostawić bezpiecznik, że w jednym, dwóch, góra trzech [10%?] można tego progu nie przekroczyć).

      Tę samą zasadę można stosować na niższych szczeblach (np. do Sejmików wojewódzkich też jest próg 5%).

      .

      Ten sam problem dotyczy również wyborów prezydenckich — jeśli województw „Eskimosów” będzie kilka — obsadzają stanowisko Prezydenta RP, bo wygrywają z rozproszonym poparciem Polaków.

      Tu można przenieść zasadę z USA: prezydencki zwycięzca w gminie/powiecie/okręgu/województwie — zgarnia całą pulę.

      .

      od RacimiR: Ja uważam, że to zły pomysł, który spowodowałby dodatkowe szwindle. Demokracja to rządy większości i powinna być prosta zasada- im więcej głosów, tym więcej posłów. Rozdrobnienie na prowincje nie jest dobre. W USA to jakoś działa, bo mają 50 „województw”, zresztą Trump pomimo tego wygrał, że Clinton dostała więcej głosów ogółem. Do tego dochodzą zaokrąglenia, wszak nie każde województwo ma tyle samo mieszkańców, ani nawet stosunkowo tyle, żeby dało się to równo podzielić. Np. jedno województwo ma 400.000 ludzi, a drugie ma milion. Pierwsze ma prawo do wystawienia 1 posła, a ile wtedy dostanie to drugie, z matematyki wychodzi 2.5, ale się fizycznie nie da. Czyli dostaną 2 i będą stratni, albo dostaną 3 i pierwsze województwo będzie stratne. Zawsze głosy ludzi musiałyby podlegać jakiemuś mnożnikowi, co jest zaprzeczeniem demokracji. Kolejna rzecz to frekwencja- w jednym województwie wynosi 10%, a w drugim 90%, a posłów mogą dać tyle samo? Idiotyzm. Albo sytuacja, gdzie we wszystkich województwach partia A zdobywa 50.1% głosów, a partia B- 49.9%. W efekcie partia A bierze wszystko, pomimo minimalnej różnicy.
      Niższy próg mieliśmy na początku po upadku PRL i w efekcie w sejmie znalazły się takie wynalazki, jak Polska Partia Przyjaciół Piwa. Im niższy próg, tym trudniej stworzyć koalicję i większość rządową. W Izraelu przez to musieli ostatnio powtórzyć wybory.
      Lepiej przy obecnym systemie nic nie majstrować, klasyka zawsze była najlepsza. Jak coś działa dobrze to lepiej tego nie zmieniać. W Brukseli tej zasady nie stosują i przez to ślimak jest rybą.

      • ▌▌Ech, nie zrozumieliśmy się (nie chciałem robić długiego wykładu).

        Żadnych przeliczników, itd., tak prosto, jak to napisałem (przy czym z zachowaniem oddzielnej specyfiki wyborów proporcjonalnych do parlamentu i siłą rzeczy większościowych na prezydenta).

        Ludzie znający się na polityce przychodzący z obszaru anglosaskiego (USA, UK,… — nie tylko Z.Brzeziński) określają naszą ordynację do sejmu mianem najgłupszej z możliwych — mała agresywna grupka zdobywa wysokie lokalne poparcie (mniejszości etniczne, agresywni ideolodzy, etc.), silnie konfrontacyjne wobec całej reszty, ale jednak konieczność budowy koalicji daje im szanse wejść do rządu i współtworzyć politykę krajową (np. w obsadzonych przez partię ministerstwach).

        O — podobne było użalanie się nad wpływami Ruchu Autonomii Śląska — tylko dlatego, że był potrzebny PO do przepchnięcia większości w województwie. A przecież RAŚ w wielu częściach województwa miał zerowe poparcie — był typowym ugrupowaniem załatwiania lokalnych interesów (i tam powinien się realizować, a nie decydować o życiu tych, gdzie miał to zerowe poparcie).

        Ogólnokrajowy próg 5% obniżony do 3% z koniecznością przekroczenia go w prawie wszystkich województwach/okręgach (ponad połowie?) nie jest furtką do rozdrobnienia partyjnego — z Sejmu wypadłby lokalny, klasowy i roszczeniowy PSL, a w zamian weszłaby jedynie ogólnokrajowa Konfederacja.

        To jedynie drobna zmiana, ale zmuszająca do zmiany myślenia — już nie lokalna radykalna grupka (i tam koncentrowanie całego swojego przekazu), ale konieczność bycia przekonującym wobec wszystkich, którzy potem będą odczuwać skutki podejmowanych decyzji.

        .

        ▌▌Wybory do Sejmu 2015, liczba okręgów wyborczych (spośród 41), w których ugrupowanie nie przekroczyło danego progu (i zaczynałoby mieć problemy z wejściem do Sejmu, gdyby próg rozliczać okręgami):

        .

        ● 5% (obecny)

        PiS . . . . . . 0
        PO . . . . . . 0
        =======
        SLD-TRUP . . . . . . 6
        Nowoczesna . . . . . . 9
        PSL . . . . . . 22
        KORWiN . . . . . . 33
        Razem . . . . . . 40

        .

        ● 3%

        PiS . . . . . . 0
        PO . . . . . . 0
        Kukiz’15 . . . . . . 0
        Nowoczesna . . . . . . 0
        KORWiN . . . . . . 0
        =======
        SLD-TRUP . . . . . . 1
        PSL . . . . . . 9
        Razem . . . . . . 10

        .

        ● 2%

        PiS . . . . . . 0
        PO . . . . . . 0
        Kukiz’15 . . . . . . 0
        Nowoczesna . . . . . . 0
        SLD-TRUP . . . . . . 0
        KORWiN . . . . . . 0
        Razem . . . . . . 0
        =======
        PSL . . . . . . 4

        od RacimiR: Takie kombinowanie to polityczny socjalizm 😉 Ten system jeszcze bardziej faworyzowałby duże partie, które już bez tego zdominowały politykę.
        Eskimos Brzeziński i inne szemrane typy spod ciemnej gwiazdy z niejasnymi intencjami to dla mnie zerowe autorytety. USA (gdzie wygrał prezydent, który dostał mniej głosów od rywala) czy UK (gdzie jest burdel polityczny od 3 lat) niech lepiej patrzą, co się dzieje u nich.
        Żadnego dzielenia społeczeństwa pod żadnym względem, czy to na rodziców (biorących 500+), czy na górników i kastę sądowniczą (którzy mają inny system płacowo-emerytalny niż reszta), czy na homo i hetero, czy to na mieszkańców danych okręgów (wybory). W ten sposób można by tworzyć „mniejszość blokującą”, swego rodzaju liberum veto. Ma być grecka klasyka i chuj. Kto dostaje więcej ten wygrywa i nieważne, że w Opolskiem (mało zaludnionym i z wielkimi wpływami Niemiec) nikt na niego nie zagłosował. Z całym szacunkiem, ale to co proponujesz jest godne wysokiej klasy lewaka-marksisty, który lubuje się rozwiązywaniu problemów przez parytety, subwencje, koncesje, pakiety klimatyczne i centralnie planowany „zrównoważony rozwój” 😉 Swoją drogą trzeba by wywalić z sejmu tą mniejszość niemiecką, której nie obowiązuje żaden próg. Polacy w Niemczech (których jest dużo więcej, niż Niemców w Polsce) nie mają takich praw.

  12. ▌▌wGospodarce: „Obcokrajowcy na polskich uczelniach pilnie poszukiwani”

    Luźny komentarz wakacyjny przy okazji tematu nieustającej pracy nad nieodwracalnym „ubogaceniem” UE i Polaków — propagandowy portal gospodarczy wGospodarce właśnie opisuje tytaniczne wysiłki rządu (kosztem codziennej biedy Polaków) nad lepszą depolonizacją studiów w Polsce — stypendia, ekstra dopłaty dla uczelni (ostatnim razem słyszałem o… 5× większej dopłacie do Ukraińca, niż do Polaka — uczelnie wręcz ścigały się w wymianie Polaków na Ukraińców!), zwolnienia z jakichkolwiek opłat…:
    ● „w ciągu ostatnich trzech lat tzw. wskaźnik umiędzynarodowienia zmienił się na korzyść. Teraz jest na poziomie 5,6% , a jeszcze 3 lata temu było to: 3,14%.”
    ● „Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, znacząco rozszerzyła katalog stypendiów wypłacanych z budżetu państwa, do których są uprawnieni cudzoziemcy.”
    ● „Wśród cudzoziemców najbardziej popularnymi kierunkami są: zarządzenie, kierunek lekarski, informatyka.”

    Przecież silny rząd „dobrej zmiany” mógłby chyba w ciągu jednej kadencji korzystnie zdepolonizować studia w Polsce w 100%?

    Polacy by na ten cyrk jedynie ciężko płacili przez nos (powinna im wystarczyć nauka czytania i liczenia do 100), rząd by mnożył posady dla pasożytniczej kasty urzędniczej, a uczelnie przyjmowałyby jedynie Ukraińców, Arabów, Żydów, Bangladesz i Afrykę? Komu to przeszkadzało?

    Przy okazji: gruba ministerka od wywożenia jeszcze grubszej kasy Polaków zagranicę też została nagrodzona życiową synekurą w PE. Kiepsko to się zapowiada, chociażby w kontekście bandyckiej ustawy 447 w USA…

    ● „Kiedy rząd jest dość silny, by dać ci wszystko czego pragniesz — jest też dość silny, by zabrać ci wszystko co posiadasz.”

    .

    wgospodarce.pl\informacje\65704-obcokrajowcy-na-polskich-uczelniach-pilnie-poszukiwani

    od RacimiR: Ja od dawna uważam, że Gowin to 5 kolumna w PiS. W Katowicach są 2 10-piętrowe akademiki na ul. Medyków 24 i 26- tam mieszkają same „Ahmedy”. Nie integrują się, nie znają polskiego, kiszą się we własnym sosie. Na nieodległej Studenckiej jest jeden albo dwa akadedmiki z samymi Ukraińcami.
    Każdy na uczelniach powinien mieć równe prawa, a tymczasem sytuacja zmierza do amerykańskiej, gdzie masz dodatkowe punkty za czarną skórę czy homo-orientację.

    • ▌▌Żeby to był jeden Gowin… To konsekwentna polityka nadzwyczajnej kasty urzędniczej.

      Ledwo gruba ministerka od wywożenia jeszcze grubszej kasy Polaków zagranicę została nagrodzona życiową synekurą w PE, a już kolejna porcja antypolskiego szaleństwa PiS — polscy podatnicy będą dopłacać kupującym zagraniczne samochody (elektryczne, krótkożyjące, toksyczne, łatwopalne, na prąd z węgla).

      Wielka afera była, gdy PO kierowało pieniądze podatników do kieszeni deweloperów za budowę mieszkań (przynajmniej częściowo polskich).

      A wszystko po to, by kaście urzędniczej żyło się lepiej!

      .

      ▌▌Typowe zbrodnie socjalizmu — zabronili Polakom kupować ziemię „żeby nie szła w ręce obcych” (tak, niech Polak orze ziemię do śmierci, choćby miał do tego dopłacać, niech procesory, smartfony, rakiety i elektryki produkują inni), tylko po to, by urzędnikom KOWR przyznać przywilej… zastawiania polskiej ziemi obcym pod kredyty!

      Pamiętaj Polaku — urzędnik twoim panem, a ty sługą jego! W obliczu swego pana zachowaj wygląd lichy i durnowaty, by swoim pojmowaniem sprawy nie peszyć swego władcy!

      ● Tak oto socjalizm niszczy Polskę…

      od RacimiR: Z tymi samochodami elektrycznymi to pic na wodę, nie wiem po co ktoś miałby to kupować, nawet za dopłatą. Zasięg mały, ładowanie trwa bardzo długo i stacji jest mało, nie mówiąc już o kosztach eksploatacji (głupia wymiana akumulatora to kilka tysięcy). Jeżeli ktoś umie liczyć, to zakłada podtlenek biedy LPG- u mnie obecnie 1.90 za litr.

  13. https://dorzeczy.pl/kraj/107838/Coraz-bardziej-realny-scenariusz-To-on-zostanie-premierem-jesli-PiS-wygra-znaczaco-jesienne-wybory.html
    Ponoć w PiS-ie mówi się o tym że po wygranych wyborach parlamentarnych prezes Kaczyński może zostać premierem. Podejrzewam że to tylko wypuszczona plotka po to by sprawdzić jak zareagowałoby społeczeństwo.
    Natomiast wątpię aby na to się zdecydował. Dlaczego ? Prezes i tak rządzi z tylnego fotela (nie ma w tym nic dziwnego, jest liderem partii rządzącej) i taka pozycja jest dla niego wygodna, nie musi brać za nic odpowiedzialności.
    Podobnie w latach 1997-2001 gdy władzę przejął AWS to jego lider Marian Krzaklewski zamiast zostać premierem to rządził z tylnego siedzenia a premierem został Buzek.

    od RacimiR: Raczej tak nie będzie. Jeszcze Marcinkiewicz (który ostatnio wyleciał z POKO za alimenty) był marionetką. Tu nawet nie chodzi o odpowiedzialność, bo niby za co konkretnie? Za rzeczy, które zarzuca mu KOD (rozwalanie państwa, łamanie konstytucji, niszczenie demokracji liberalnej, zadłużanie kraju) nie ma paragrafów w kodeksie karnym (gdyby były, to wszystkich poprzednich premierów trzeba by pozamykać za kratki).
    Bardziej chodzi o jego małą medialność i niską sympatię społeczną. Kaczyński jest mózgiem i technikiem, a do kamer wystawia osoby bardziej przed nimi obyte, to dla PiS dobry układ.

    • Mówiąc ,,odpowiedzialności” mam na myśli funkcjonowanie kraju ogółem a nie wyimaginowane zarzuty które stawiają mu KOD-ziarze.

      od RacimiR: Odpowiedzialność polityczna i tak spada na Kaczyńskiego, natomiast odpowiedzialność karna w tym przypadku nie istnieje, więc nieważne, kto jest premierem. To wina systemu partyjnego, a nie PiSu. Jeżeli najważniejsza w rządzeniu Polską jest większość sejmowa, to zawsze premier i prezydent będą tylko funkcjami reprezentacyjno-marionetkowymi.
      Nie sądzę, żeby Kaczyński został premierem. Już raz był i się nie sprawdził. On nie nadaje się do przemów i fleszy aparatów, woli działać z zacisza swojego gabinetu, a przed kamery oddelegować złotoustych pokroju Morawieckiego czy Dudy.

    • ▌▌kuba9131: „Ponoć w PiS-ie mówi się o tym że po wygranych wyborach parlamentarnych prezes Kaczyński może zostać premierem. Podejrzewam że to tylko wypuszczona plotka po to by sprawdzić jak zareagowałoby społeczeństwo.”

      Ja to traktuję jako wrzutki, ale bardziej drugiej strony POPiS-u — jako próba grania na emocjach, że wizja Kaczyńskiego i Macierewicza na najwyższych stanowiskach państwowych to wcale niekoniecznie już tylko przeszłość (tu aż się prosi przypomnienie wielkiego „sukcesu” L.Kaczyńskiego podpisującego Traktat Lizboński — zapisy bardzo niekorzystne dla naszej suwerenności, ale przy podpisywaniu skrzyżował palce pod stołem, więc dzięki temu wywalczył dla Polski od teraz stosowany specjalny wyjątek z Ioaniny).

      .

      Ale faktycznie — ordynacja proporcjonalna jaką mamy promuje system wodzowski i tak naprawdę wystarczy agenturalnie przekręcić tylko dwie-trzy osoby w państwie, by całe państwo, wszystkie jego zasoby i całe społeczeństwo tańczyło do muzyki zewnętrznych mocodawców.

      .

      .

      .

      ▌▌BTW: — Dekoncentracja mediów? „Mamy przygotowane pewne projekty.” Projekty muszą być uzgadniane z naszymi zagranicznymi właścicielami.
      (Ależ z jakimi tam „właścicielami”! Oczywiście, że z naszymi partnerami!)
      — podkreślił wicepremier…

      od RacimiR: TVN jest Amerykański, więc nie do ruszenia. Co najwyżej mogą wziąć się za Niemców, którzy posiadają ponad połowę mediów w Polsce, a w niektórych segmentach ponad 90% (np. gazety lokalne czy kolorowe brukowce plotkarskie dla kobiet).
      Tylko co to da? Np. Gazeta Wyborcza, Krytyka Polityczna czy tygodnik Polityka to jak najbardziej polskie media, a chyba nie muszę mówić, jaką mają linię redakcyjną.

  14. ▌▌RacimiR: „We Francji powstała nowa «subkultura», czyli «czarne kamizelki»

    Naprawdę w ciekawych czasach żyjemy:

    ● „Około siedmiuset nielegalnych imigrantów i wspierających ich lewaków okupowało w piątek wczesnym popołudniem paryski Panteon, domagając się legalizacji ich pobytu we Francji.”

    A policja nie reaguje mając sprawców na widelcu?

    .

    Logika lewaka jest niepojęta, zatem spróbujmy to przetransponować na dalsze przykłady:

    ● „Około siedmiuset złodziei i wspierających ich lewaków okupowało w piątek wczesnym popołudniem paryski Panteon, domagając się legalizacji ich łupów.”

    ● „Około siedmiuset pedofilów LGBT+HIV i wspierających ich lewaków okupowało w piątek wczesnym popołudniem paryski Panteon, domagając się legalizacji ich związków i ukarania opierających się rodzin.”

    ● „Około siedmiuset morderców…

    .

    .

    .

    ▌▌BTW: Ciekawe, że dokładnie te same środki co lewacy (u nas POPSLDNO-RazemZieloni) już w starożytności proponował słynny strateg Sun Zi, tyle że w celu najskuteczniejszego rozkładu sił obronnych przeciwnika — przed jego wymordowaniem.

    ● Zasiewajcie waśnie i niezgodę między obywatelami wrogiego kraju.

    ● Buntujcie młodych przeciwko starym.

    ● Ośmieszajcie tradycje waszych przeciwników.

    ● Wciągajcie przedstawicieli warstw rządzących przeciwnika w przestępcze przedsięwzięcia.

    ● Osłabiajcie wolę walki nieprzyjacielskich żołnierzy za pomocą zmysłowych piosenek i muzyki.

    ● Korzystajcie ze współpracy istot najpodlejszych i najbardziej odrażających.

    ● Wszelkimi siłami wprowadzajcie zamieszanie na zapleczu, w zaopatrzeniu i wśród wojsk wroga.

    ● Jeśli twój wróg jest pogrążony w chaosie, zmiażdż go.

    ● Niszczcie wszystko, co w kraju wroga najlepsze i zabierajcie surowce i owoce pracy. Czyńcie ludzi biednymi i zostawiajcie ich w poczuciu zadłużenia. Odbierajcie im radość, indywidualność, wartość i celowość ich pracy.

    ● Wojna jest sztuką wprowadzania wroga w błąd.

    ● Niech twoje plany będą ciemne i nieprzeniknione jak noc, a kiedy ruszysz, uderzaj jak błyskawica.

    ● Uderzenie wojska powinno przypominać walenie wielkim kamieniem młyńskim w jajo.

    Nihil novi sub sole, możnaby rzec — zdradziecka lewica realizuje strategię Sun Zi…

    od RacimiR: Z tego co czytałem, to w Panteonie policja nic nie zrobiła. Niby zatrzymali jakieś osoby, ale reszta powiedziała, że nigdzie się nie ruszą, zanim nie wypuszczą zatrzymanych. No i wypuścili.
    O lewactwie wkrótce będę pisał osobny tekst, albo kilka.

    • ▌▌BTW: Aby każdej rzeczy oddać odpowiednie słowo chyba można już normalnie pisać per „spedalona Platforma”?

      Skoro „pedalska IKEA”, no to i chyba „spedalona Platforma”? Jak myślicie? W końcu „nie po to jest światło, by pod korcem stało”…

      od RacimiR: Zależy gdzie, na pejsbuku raczej nie polecam tak pisać 🙂

  15. Z tego co zauważyłem to masz negatywny stosunek do wojny konwencjonalnej, ja mam wręcz pozytywny
    – tzw pokój degeneruje społeczeństwa takiej liczby durnej gimbazy i porytych dekli co teraz na świecie nigdy nie było
    – podczas wojny widać dokładnie kto jest wrogiem i nawet lewacki pajac nie mógłby zaprzeczyć że widzi np nacierających niemców
    -wojna bardziej wpływa na solidarność społeczną
    -poryte dekle są eliminowane ze społeczeństwa
    i taka ciekawa rzecz warszawa, gdańsk i reszta stły się 100% lewackim szambem po tym jak zakończyły się wojenki podjazdowe gangsterów , dlatego też uważam ze przydaliby się tam ubogacacze bo tylko solidny terror kryminalny i super zamachy terrorystyczne mogą spowodować zakończenie karier dulkiewiczów i trzaskoskich

    od RacimiR: Ja nie mam żadnego wpływu na kształt wojen. Jednak wojna konwencjonalna to przeżytek. Teraz skuteczniejsze są propaganda, okupacja ekonomiczna, wojna hybrydowa, ataki hakerskie, a z konwencjonalnych metod w modzie są rakiety samonaprowadzające i drony bojowe. Z kolei marynarka i wojsko naziemne odchodzą do lamusa, co najwyżej można ich użyć na jakiś biedny i górski Iran.
    W przypadku wojny konwencjonalnej „dekle” albo się schowają, albo uciekną (jak np. zapowiedziała Maria Peszek), więc oni wyeliminowani będą jako ostatni.
    Zakończenie karier Dulkiewicz i Czaskowskiego w postaci nieodwracalnego zniszczenia dużych polskich miast to kiepski pomysł.

    • ▌▌Dodajmy jeszcze eksterminację społeczeństwa, eksterminację elit (także genetyczną!), likwidację kapitału finansowego i społecznego, kulturowego dziedzictwa materialnego, upadek tkanki biznesowej, masowa emigracja na wszystkie zmywaki świata, powszechne sfałszowanie mentalności i historii, pogarda świata + 100 lat jako-takiego podnoszenia się z takiego upadku, m.in. właśnie poprzez nieprzerwane 100 lat rządów elit kolonialnych w podskokach wysługujących się państwom poważnym, przywiezionych na ciężarówkach tych, czy tamtych okupantów — w naszym przypadku obecnie rządy mentalnego PRL-u: co było złe, to było złe, ale były też dobre idee PRL-u, które dziś Partia będzie budować ku masowemu poparciu celowo odciętych od światowej wiedzy, światowego know-how mas…

      .

      ▌▌Twarde czasy kreują twarde charaktery. Musimy się pogodzić i dobrze radzić sobie z tym, że dobre czasy kreują miękkie charaktery (bierz przykład z USA!) i niech nikomu nawet przez myśl nie przechodzi, że lepsze piekło eksterminacji narodu, byle tylko wykreować garść bohaterów. Pośmiertnych, o których świat nie chce w ogóle słuchać — skoro z frajerskiego narodu do likwidacji.
      ● „Siła nigdy nie jest śmieszna.” — Napoleon Bonaparte.

      Nieskończenie więcej pożytku przynosi nieustanna edukacja przed morderczymi dla narodu skutkami zamiłowania do socjalizmu i etatyzmu — słodka trucizna z początku rozdawana „za darmo” przez rządzącą klikę: od Sanacji aż po te ostatnie oraz te unijne.

    • ▌▌Tęsknota za powrotem do „szczęśliwych lat wojny światowej” to są manowce par excelance.

      Literatura rosyjska osiągała szczyty humanistycznej głębi w trakcie komunistycznego Wielkiego Terroru (podczas gdy Amerykanie tworzyli literaturę rozrywkową i całkiem banalną), ale to jeszcze nie powód, żeby prosić o powrót do tamtych czasów.

      W wyniku I. wojny światowej wzrost młodych Polaków spadł średnio o 12 cm — to jest katastrofa humanitarna (zresztą miliony Polaków zmarły w efekcie na grypę).

      Podobna katastrofa nastąpiła po II. WŚ — oczywiście tylko w stosunku do tych szczęśliwców, którzy w ogóle przeżyli — mogli wówczas posmakować powszechnego bandytyzmu, krwawej zemsty, prawa noża i pięści.

      Najmocniejsza wspólnota — plemienna, w czasie zjadania się z głodu (np. pod władzą komunistów).

      .

      Nawet współczesne Chiny — przy całej obecnej potędze! — siedzą cicho, bo dobrze wiedzą, czym skończyłaby się dziś dla nich wojna — dzięki temu Chiny są państwem poważnym, a nie sezonowym bantustanem idiotów.

      .

      .

      .

      ▌▌Szacunek świata zdobywały po wojnie: ZSRR, Niemcy, Japonia, Korea Pd., Wielka Brytania, Izrael, Chiny. Dlaczego? Bo stała za nimi SIŁA.
      ● „Siła nigdy nie jest śmieszna.” — Napoleon Bonaparte.

      BTW: Wszystkie poważne państwa świata mają wciąż dominującą kulturę „męską” (USA, Wielka Brytania, Niemcy, Rosja, Izrael, Chiny, podczas gdy państwa posiadające dominującą kulturą „kobiecą” (m.in. Polska) — są państwami niepoważnymi: podległymi, eksploatowanymi kolonialnie.

      BTW_2: Christine Lagarde ma zostać szefową EBC, tymczasem Strefa Euro może nie przetrwać najbliższego kryzysu światowego, tak więc Lagarde może być ostatnią szefową EBC w historii — będzie miała swoje postulowane kiedyś „Lehman Sisters”.

    • ▌▌Żeby wiedzieć o czym się pisze warto głębiej spojrzeć na „dobroczynne skutki wojny” rzeczywiście przyniesione współcześnie: I. i II. wojny w Afganistanie, wojen Iraku z Iranem i dwóch wojen Iraku z USA, wojny Azerbejdżanu z Armenią, wojny Izraela z Palestyną, wojny w Jemenie, wojny w Jugosławii, wojny w Czeczenii (Iczkerii), wojny Rosji z Gruzją, wojny Rosji na Ukrainie, wojny domowej w Syrii, Libii, Algierii, Rwandzie, Sudanie, Mali…

      .

      ▌▌Poza wcześniej wymienionymi skutkami:
      ● postwojenna trauma całego pokolenia;
      ● masowe choroby psychiczne;
      ● masowa emigracja zewnętrzna i wewnętrzna;
      ● gospodarka wojenna na 50 lat, kontrola ludności, cenzura, etatyzm == dwa pokolenia biedy;
      ● całe pokolenia obcych wpływów w kraju.

      .

      ▌▌BTW: W 1914 roku Europa była imperium władającym i eksploatującym prawie całą resztę świata — sama się zniszczyła nie potrafiąc zapobiec I. i II. wojnie światowej — dziś jest zbzikowanym, schodzącym na margines świata zamkniętym domem starców bez przyszłości. Może tyle o „dobroczynnych skutkach wojny”.

      od RacimiR: Zgadzam się. Dodać jeszcze można, że najbardziej ucierpią patrioci, którzy stawią fizyczny opór najeźdźcy, podczas gdy priorytetem lewactwa będzie po prostu przetrwać w jakikolwiek sposób (np. siedząc tygodniami w piwnicy, czy co gorsza kolaborując z wrogiem). Zatem do „dobrodziejstw” wojny można dodać wynarodowienie i osłabienie moralne.

    • dopiero mi to wpadło do głowy L.Kaczyński wygrywający z dość dużym poparciem prezydenturę w warszawie wtedy właśnie był schyłek tej ery gangsterskiej, czyli prawicowiec może wygrać w takim mieście tylko wtedy jeżeli będzie ono zżerane ostro fala przestępstw i terroru

      od RacimiR: Gangsterka „klasyczna” już wcześniej chyliła się ku upadkowi, pamiętam dobrze lata 90. Po roku 2000 po prostu ubrali garnitury i zmienili metody- paliwa, VAT, a w Warszawie kamienice. Przeszli ewolucję, jak w piosence „Ręce do góry” Kultu.
      Kaczyński wygrał tylko dlatego, że nie miał z kim przegrać.

  16. ▌▌Jeszcze a propos Pedalskiej Platformy oraz dziuń tłumnie popierających skrajne lewactwo — wygląda na to, że już tylko stołkowa część sceny politycznej ma zasoby do krzątania się przy nadciągających tuż-tuż wyborach, później nie będzie czasu na zbieranie podpisów, zatem wiadomo, że jeszcze przed wyborami, bez względu na wynik, będą one wygrane.

    .

    W sposób widoczny przedwyborczo krzątają się już jedynie trzy stołkowe formacje:

    ● Pedalska Koalicja — „Tanio sprzedamy Twoje życie. Ile płacicie?”.

    ● Wiejska Kasta Urzędnicza — „Dla stołka zrobię wszystko. Naprawdę wszystko.”

    ● Polin Socjalizm — grupa rekonstrukcyjna „Mentalny PRL”.

    Wygląda na to że reszta — pozbawiona milionowych funduszy płynących na konta z uprawiania telewizyjnej dobroczynności dla naiwnych, bo z kieszeni swoich poddanych — odpada już w przedbiegach.

    .

    W PRL też były z grubsza te same trzy wielkie frakcje — dwie w łonie PZPR–matki wszystkich partii („Chamy” i „Żydy”) oraz wiejska nomenklatura kołchozowa. Wyraźnie widać, że wracamy w koleiny ponoć dawno minionej epoki. Ano:

    ● Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich Sejmów wybieranie.

    od RacimiR: Tak jak przewidywałem wcześniej- Żydzi chwilowo milczą w sprawie odszkodowań (tylko pozazdrościć im koordynacji), co niestety uśpiło elektorat judeorelistyczny i odebrało głosy Konfederacji.
    POstkomuna i przybudówki mają obecnie mocno sfanatyzowane 30% z tendencją malejącą (demografia). Tu trzeba poczekać, aż się wykruszą, bo mają oni tak poryte berety, że żadne logiczne argumenty na nich nie działają.

    • ▌▌RacimiR: „POstkomuna i przybudówki mają obecnie mocno sfanatyzowane 30% z tendencją malejącą (demografia). Tu trzeba poczekać, aż się wykruszą, bo mają oni tak poryte berety, że żadne logiczne argumenty na nich nie działają.”

      Niestety — oderwane od życia dziunie zdalnie sterowane Tefałenami (bieżaca władza nałożyła na TVN gigantyczną karę za współudział w próbie siłowego obalenia rządu, ale ją anulowała „bo moment jest niekorzystny politycznie” — państwo prawa, 100%!) oraz „śnieżynki” — lewackie cioty hodowane na lejącym się socjalu oraz kasie posiadającej przywilej rozmnażania się rosnącej w siłę nadzwyczajnej kasty urzędniczej powstrzymają ten trend.

      Lewa kasa ukradziona podatnikom tak demoralizuje lewaków, że w następnych latach należy wręcz spodziewać się rozrostu lewicowych grup przestępczych (bojówki, squoty, multi-kulti, LGBT+Cwelowanie, dochód gwarantowany, budżetowe NGO-sy, spreyowcy, zaglądający dzieciom do majtek oficerowie polityczni „latarnicy”, itd.), a następnie wręcz lewicowych grup terrorystycznych i powstańczych („umiarkowani terroryści”).

      Jak zawsze — kiedyś rzeczywistość upomni się o swoje prawa i znów do gruntu zaorze tak niepoważny kraj.

      .

      .

      .

      ▌▌BTW: Naprawdę świetny ten blog, a brak filtrów w komentarzach na „polityczną poprawność” jest dosłownie jak łyk świeżego powietrza po wyjściu na powierzchnię…

    • ▌▌Kazanie na udane zdobycie Smoleńska — czytelnikom bloga przed wyborami do życzliwego rozważenia.

      .

      ▌▌ Cóż mam z tobą czynić, nieszczęśliwe królestwo? Ustawicznie się mury Rzeczypospolitej waszej rysują, a wy mówicie: „Nic, nic, nierządem stoi Polska”! Lecz gdy się nie spodziejecie, upadnie i was wszytkich potłucze!

      ▌▌ Nastąpi postronny nieprzyjaciel, jąwszy się za waszą niezgodę i mówić będzie: „Rozdzieliło się serce ich, teraz poginą!” I czasu tak dobrego do waszego złego, a na swoje tyraństwo pogodnego, nie omieszka. Czeka na to ten, co wam źle życzy i będzie mówił: „Euge, euge! Teraz je pożerajmy, teraz pośliznęła się noga ich, odjąć się nam nie mogą!”
      I ta niezgoda przywiedzie na was niewolą, w której wolności wasze utoną i w śmiech się obrócą. I będzie, jako mówi Prorok: „Sługa równo z panem, niewolnica równo z panią swoją, i kapłan z ludem, i bogaty z ubogim, i ten, co kupił imienie, równo z tym, co przedał”. Bo wszyscy z domy i zdrowim swojem w nieprzyjacielskiej ręce stękać będą, poddani tym, którzy ich nienawidzą.
      Ziemie i księstwa wielkie, które się z Koroną zjednoczyły i w jedno ciało zrosły, odpadną i rozerwać się dla waszej niezgody muszą, przy których teraz potężna być może ręka i moc wasza, i nieprzyjaciołom straszliwa. Odbieżą was, jako chałupki przy jabłkach, gdy owoce pozbierają, którą lada wiatr rozwieje; będziecie, jako wdowa osierociała, wy, coście drugie narody rządzili, i będziecie ku pośmiechu i urąganiu nieprzyjaciołom swoim.
      Język swój, w którym samym to królestwo miedzy wielkiemi onemi słowieńskiemi wolne zostało, i naród swój pogubicie, i ostatki tego narodu, tak starego i po świecie szeroko rozkwitnionego, potracicie, i w obcy się naród, który was nienawidzi, obrócicie, jako się inszym przydało.
      Będziecie nie tylo bez pana krwie swojej i bez wybierania jego, ale też bez ojczyzny i królestwa swego, wygnańcy wszędzie nędzni, wzgardzeni, ubodzy, włóczęgowie, które popychać nogami tam, gdzie was pierwej ważono, będą. Gdzie się na taką drugą ojczyznę zdobędziecie, w którejbyście taką sławę, takie dostatki, pieniądze, skarby i ozdobności i rozkoszy mieć mogli? Urodzi-li się wam i synom waszym taka druga matka? Jako tę stracicie, już o drugiej nie myślić!

      ▌▌ Słusznie też do was mówić tak mam, przezacni obmyślacze dobra pospolitego; wszytkiej tej Korony, to jest ludzi i dusz, ile ich jest w Polszcze, w Litwie, w Rusi, w Prusiech, w Żmodzi, w Inflanciech, oczy się do was obracają i ręce do was podnoszą, mówiąc, jako oni Egipcyanie do Józefa: „Zdrowie nasze w ręku waszych, wejźrzyjcie na nas, abyśmy nie ginęli i w domowej niesprawiedliwości i w pogańskiej niewoli. Wyście ojcowie naszy i opiekunowie, a my sieroty i dzieciny wasze. Wyście jako matki i mamki nasze; jeśli nas odbieżycie, a źle o nas radzić będziecie, my poginiem i sami zginiecie”.

      ▌▌ O jakoś owdowiało ludne i pełne królestwo! Nie masz ktoby cię ucieszył, z onych miłych przyjacioł twoich, wszyscy tobą pogardzili, stali się nieprzyjaciołmi twemi. Wojewody i pany twoje pędzą w niewolą, jako barany słabe, które i paszej nie najdują. Dziedzictwa nasze wpadły w ręce cudzoziemców i domy nasze do obcych. Staliśmy się sierotami bez ojca. Stoją nad szyją naszą i spracowanym odpocząć nie dają. Słudzy naszy panują nad nami: nie masz ktoby wybawił nas z ręki ich. Niewiasty nasze i panienki posromocili, Pany na szubienicy zawiesili. Starych się nie wstydzili i młodych na nieczystość użyli. Ustało wesele serc naszych, obróciło się w płacz śpiewanie nasze. Spadła korona z głowy naszej, biada nam żeśmy pogrzeszyli. Przyszedł koniec nasz, spełniły się dni nasze. Uiścił Pan Bóg pogróżki swoje nad nami, dla wielkości mnóstwa złości naszych.

      ▌▌ Bym był Jeremiaszem wziąwszy garniec gliniany, a zwoławszy was wszytkich, uderzyłbym go mocno o ścianę w oczach waszych, mówiąc: „Tak was pogruchocę — mówi Pan Bóg — jako ten garniec, którego skorupki spoić się i naprawić nie mogą”!

      ▌▌ I rzekł Pan Bóg do Proroka swego: „Wyrzuć je, patrzyć na nie nie chcę, niech idą. I spytaliśmy: gdzież pójdziem? Powiedziano: Tak mówi Pan Bóg, kto na śmierć, ten na śmierć, kto na miecz, ten na miecz, ktona głód, ten na głód, kto w niewolę, ten w niewolę. Któż się nad nami zmiłuje? Któż się o nas zasmuci? Kto pójdzie prosić o pokój nasz? By Mojżesz i Samuel powstał, a za nami się wstawiał, nic nie zjedna.”

      ▌▌ Bójcie się wżdy tych pogróżek! Jać objawienia osobliwego od Pana Boga o was i o zgubie waszej nie mam, ale poselstwo do was mam od Pana Boga i mam to poruczenie, abym wam złości wasze ukazował i pomstę na nie, jeśli ich nie oddalicie, opowiadał.

      .

      (A.D. 1597)

  17. https://www.money.pl/podatki/podatek-dochodowy-od-osob-fizycznych-obnizony-pit-z-nowa-stawka-od-kiedy-6403501434254977a.html
    Nareszcie obniżenie jakiegoś podatku. A mianowicie podatek PIT od 1 października ma być obniżony z 18% do 17%. Niewiele ale zawsze coś.

    od RacimiR: Ten podatek całkiem powinien być zlikwidowany, ale dobre i to. Najlepsze są komentarze antypisu- oni traktują temat odwrotnie, tzn. tak, jakby podwyższono ten podatek 🙂

  18. https://opinie.wp.pl/wybory-parlamentarne-koalicja-obywatelska-bez-sld-i-psl-zarzad-po-zdecydowal-rozbitkowie-opinia-6403621438818433a
    No to PiS może otwierać szampany. Zarząd PO zdecydował że pójdą do wyborów bez SLD i PSL. Z tą pierwszą partią nie mogli dojść do porozumienia w sprawie list wyborczych.
    SLD zapewne teraz spróbuje stworzyć lewicową koalicję z Wiosną i partią Razem (oby nie przekroczyli progu 8%)

    od RacimiR: Dla PiS to dobrze, bo POKO i TREP będą teraz skupieni na walce między sobą, a gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Problemem może być PSL, bo oni nagle zrobili się wielce konserwatywni i katoliccy, więc mogą odebrać PiSowi trochę głosów na wsi.

  19. jesień nie zapowiada się ciekawie pewnie będzie tak
    pis 42% po-29% psl- 5% eseldziady z razem i biedroniem- 10%
    czyli pis 42% i reszta 44% czyli rządy mniejszościowe
    konfedederacja po aferze z tym czerniakiem to nawet 4% nie będzie miała o ile przetrwa do wyborów

    od RacimiR: PSL nie idzie z PO. To nie sumuje się tak, że totalna zbieranina mając 44% będzie miała więcej posłów niż PiS z 42%, bo obowiązująca metoda wyborcza promuje duże partie kosztem małych. Pomijam już to, że PSL oraz lewacy mają duże szanse na nieprzekroczenie progu, a nawet gdyby przekroczyli, to będą się żreć między sobą. PSL za kilka stołków chętnie wejdzie w koalicję z PiS. Rzecz idzie o większość konstytucyjną, bo większość 50% jest dla PiS praktycznie pewna.
    O czerniaku nie słyszałem, byłem na wakacjach i muszę nadrobić zaległości.

  20. https://www.rp.pl/Wybory-parlamentarne-2019/190719253-Oficjalnie-SLD-Wiosna-i-Razem-na-jednej-liscie.html
    SLD, Wiosna i partia Razem stworzą lewicową koalicję na wybory parlamentarne. Czarzasty wkurzył się na Schetynę za decyzję zarządu PO.
    Oby nie przekroczyli progu wyborczego 8% dla koalicji.

    od RacimiR: Też im życzę powtórki z 2015 i 7.55%. Nie wiem, czy oni teraz też startują jako koalicja? Wszak SLD-TREP zostawił po sobie traumatyczne wspomnienia w SLD i pewnie by chcieli uniknąć 8% progu. Wiosna musi się zlikwidować, żeby nie wyszło na jaw podejrzane finansowanie, więc wystarczy żeby Razem weszło do SLD i już będą mieli „partię” i próg 5%. Cała nadzieja w Zandbergu. Tak samo PSL niby nazywają się teraz jakaś „Koalicja” (już przestałem nadążać za tymi zmianami nazw), a zarejestrowani są normalnie jako partia.
    Podejrzewam, że przekazy dnia TVN/GW będą ostro promowały lewaków, więc pewnie wejdą do sejmu kosztem odebrania kilku punktów platformie.

    • Lewicowa koalicja wystartowała formalnie jako komitet wyborczy partii SLD. Przy czym próbowali zastosować trick, że SLD zmieni sobie w sądzie formalny skrót partii na „Lewica” i pod tą właśnie nazwą zarejestrują komitet po to żeby wyborcy mieli wrażenie że to jest koalicja, a faktycznie żeby mieli próg 5%. Jednak nie wszystko im wyszło, bo okazało się że sąd nie załatwia tego od ręki, a poza tym protest zgłosił prezes jakiejś kanapowej partyjki „Polska Lewica” (notabene zdaje się były działacz SLD). Na razie się zarejestrowali jako Sojusz Lewicy Demokratycznej licząc na możliwość zmiany tej nazwy jeśli sąd im zmianę skrótu klepnie. Tak czy owak będą jednak startowali jako partia z progiem 5%.
      Podobnie zadziałała tzw. „Koalicja Polska”, startując po prostu pod szyldem PSL, gdzie faktycznie startuje również Kukiz 15 oraz UED (tę ostatnią partię tworzą spady z Platformy, w tym Niesioł).

      Ale trzeba być obiektywnym. Konfederacja także de facto jest koalicją, a omija wymóg progu 8%, różnica tylko jest taka, że oni sobie zarejestrowali dodatkową, wspólną partię, niezależnie od istniejących już: Wolności, Ruchu Narodowego i nowej Korony G. Brauna.
      Nawiasem mówiąc, byłem święcie przekonany że jeden obywatel nie może być członkiem dwóch partii jednocześnie, kto więc należy do tej partii Konfederacja?

      od RacimiR: Tak to się kończy, gdy dla partii obowiązuje mniejszy próg, niż dla koalicji. W poprzednich wyborach lewaki dobitnie się przekonały, że nie warto startować jako koalicja i teraz wszyscy kombinują, żeby tego uniknąć. Lewaki po prostu za późno się za to zabrali, aby wystartować pod wspólną nazwą, bo procedury trwają kilka tygodni, a tu już trzeba powoli podpisy zbierać. Być może specjalnie Biedroń przedłużał decyzję o koalicji, żeby na koniec „w imię wyższej konieczności” musiał zlikwidować Wiosnę (podejrzaną o nielegalne finansowanie zagraniczne). To samo zresztą Nowoczesna, też musieli się rozwiązać i wskoczyć do kogoś większego, bo na partii ciążył kredyt, którego nigdy nie mieli zamiaru spłacać.
      Trudno mi powiedzieć jak to jest z podwójną przynależnością do partii, trzeba by podrążyć temat. Np. taka Szajbus-Bajbus ostatnio startowała z Wiosny, a formalnie była wówczas członkiem partii „Teraz!” Ryszarda Petru.

      • Zabrali się za to za późno ponieważ SLD chciała cały czas ,,wielkiej koalicji” takiej jak w wyborach europejskich. Schetyna pewnie chętnie by na to poszedł (gdyby chociaż skala porażki była mniejsza to pewnie by przetrwała) ale zarząd partii się buntował więc porzucili ten pomysł. Wobec odrzucenia SLD na szybkości musieli zbudować ,,koalicję niekoalicyjną”, a wobec tego że w tym roku Duda ogłosił w najpóźniejszym terminie wybory które dodatkowo odbędą się najwcześniej to jest mało czasu na zbieranie podpisów. Ciekawe czy zdążą, czas jest do 3 września i chyba trzeba 120 tysięcy podpisów zebrać.
        PS: Mogliby startować jako komitet wyborczy wyborców, wtedy również mieliby 5% ale nie mogli by brać subwencji budżetowych.

        od RacimiR: Trudno powiedzieć kto jest odpowiedzialny, ale stosując strategię „po owocach ich poznacie”- opłaciło się to SLD (bez walki wchłonęli 2 rywali) i Wiośnie (nie muszą tłumaczyć się z brudnej kasy z zagranicy na euro-kampanię). Tym 2 partiom więc mogło zależeń na przeciąganiu rozmów do momentu, gdy nie zdążą zarejestrować nowej partii. Stratne jest Razem, ale ponoć mają dostać 20% „koalicyjnej” subwencji, więc też tragedii nie ma.

        • No właśnie ponoć 20% subwencji SLD ma przekazać na organizację pozarządową którą wskaże Razem; pewnie jakąś związaną z tą drugą partią. Po prostu jest to obejście przepisów, ponieważ partia nie może przekazywać subwencji budżetowych bezpośrednio innej partii.
          Ale uważam że prokuratura na wszelki wypadek powinna mieć ich na oku.

          od RacimiR: lewactwo zawsze było pierwsze do kombinowania. Gdyby prokuratura się tym zajęła, to pewnie Wyborcza i spółka zrobiliby raban na pół świata, że reżim atakuje oazy demokracji, jakimi są NGO.

  21. nie dziwi mnie, że startowali etudzisiaj pod budynku uniwersyt , uwb w podlaskim to główne centrum marksizmu studiowałem tam 10 lat temu , w budynku byłą gwiazda stalina a na każdym stole 50 egzemplarzy wyborczej, do dziś żałuję traconego tam czasu próbowali z nas z robić marksistów ale w moim wypadku z osoby dość „tolerancyjnej” stałej się po 3 latach „wkurwionym nienawistnikiem” czyli wyniknęło coś innego, z tej uczelni wyniosłem tylko że historycy to gnidy i nie warto ich słuchać

    od RacimiR: Każdy prawicowiec za młodu był umiarkowanym socjalistą, też mam to za sobą 😉 U mnie punktem zwrotnym było zaznanie ubogacenia kulturowego za granicą.

  22. W Białymstoku na marszu dewiantów i sodomitów zebrało się tylko 800 osób (z czego tylko połowa to białostoczanie). Liczba przeciwników którzy zebrali się w kontrmarszu wyniosła od ośmiu do dziesięciu tysięcy co jest ogromną liczbą w porównaniu do parady LGBT.
    Nie sądziłem że mieszkańcy Białegostoku aż tak się zorganizują, to chyba pierwszy tak liczny opór przeciwko paradom (nie)równości; oczywiście wiem że wśród lewaków Białystok ma niechlubną opinię ale i tak jestem w pozytywnym szoku
    Oczywiście z powodu paru incydentów lewacy z prędkością światła zaczynają krzyczeć o faszyzmie jaki rzekomo ma się odradzać w Polsce, po raz kolejny słychać teksty typu ,,tak zaczynało się w Niemczech w latach ’30 ale tym razem zdecydowano tak nagłośnić sprawę że mówiono o tym w mediach zagranicznych

Pozostaw odpowiedź Tancred Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *