„Wesele” Smarzowskiego

Dziś tekścik o najnowszym „arcydziele” Wojciecha Smarzowskiego: „Wesele”. Miałem tego nie oglądać, ale wpadł mi w łapę darmowy bilet do kina, więc stwierdziłem, że pójdę i napiszę recenzję. Do tej pory miałem do Smarzowskiego stosunek neutralny, a kilka filmów bardzo mi się podobało (pierwsze „Wesele”, „Dom Zły” czy „Wołyń”). Nawet ten nieszczęsny „Kler” nie był aż takim paszkwilem. Spodziewałem się więc, że negatywne opinie o „Weselu”, płynące z kręgów patriotycznych mogą być wyolbrzymione. Myliłem się. Film „Wesele” to jedna z najbardziej antypolskich rzeczy, jakie w życiu widziałem. Zastosowany zabieg socjotechniczny jest dobrze znany: bohaterowie, grający Polaków są odrażający, prostaccy i antypatyczni, a w podtekście są oni „reprezentacyjni” dla całego narodu, przez co „Polskość” jest synonimem słowa „spierdolenie”. Ponadto, Polakom przypisywana jest wiodąca wina w zabijaniu Żydów w holokauście. Zacznijmy od tego, co w tym filmie było, w punktach:

  • Stereotypowi, łysi, głupkowaci i antysemiccy kibole jakiegoś fikcyjnego klubu, którzy nie mają ani jednej pozytywnej cechy i są w filmie tylko po to, aby obrzydzić siebie, swoje środowisko oraz pośrednio wszystkich Polaków przed widzem – są
  • Niemieccy naziści – są: przedstawieni jako turyści i mentorzy (a nie najeźdźcy i okupanci) łącznie dwóch lub trzech w całym filmie jako postacie trzecioplanowe, na ekranie obecni mniej niż minutę
  • Stodoła, wypełniona Żydami, podpalona przez Polaków – jest
  • Rozmowa między Polakami-podpalaczami, że za w/w podpalenie spróbują obwinić (w domyśle niewinnych i nieświadomych niczego) Niemców – jest
  • Uśmiechnięci i rozentuzjazmowani Polacy, stylizowani na alkoholicznych półgłówków, którzy zamiast sprzątać i grzebać spalone w stodole zwłoki Żydów wolą przejść się po ich domach w poszukiwaniu cennych przedmiotów – są
  • Wyznanie Żyda, iż żyjąc w Polsce nie mieli innego wyboru i musieli zbratać się z bolszewikami, aby przetrwać – jest
  • Fraza: „jutro w Jedwabnem się za Żydków zabierają„, wypowiedziana przez rozentuzjazmowanego Polaka – jest
  • „Janusz biznesu”, który kombinuje na wszystkie sposoby, nie płaci pracownikom, ma dobre stosunki z policją i księdzem – jest
  • Miasto Łomża, które na filmie wygląda jak zapyziała osada z uniwersum „Wiedźmina” – jest
  • Kompletnie nieistotna fabularnie wycieczka głównego bohatera do centrum „Łomży”, która jest w filmie tylko po to, aby pokazać jakie to jest zadupie i jaka zapijaczona patologia tam mieszka – jest
  • Pan młody jako totalny kretyn z wszystkimi możliwymi negatywnymi cechami i ani jedną pozytywną – jest
  • Panna młoda, biorąca ślub w zaawansowanej ciąży – jest
  • Główne wydarzenie filmu, czyli tytułowe „Wesele”, zajmujące czasowo ponad pół filmu, składające się w większości z braku fabuły oraz krótkich, patologicznych scenek, mających wzbudzić obrzydzenie widza w kierunku występujących postaci, grających „typowych” i „przeciętnych” Polaków – jest
  • Niewytłumaczona przez scenariusz obsesja uczestników wesela na punkcie Żydów – jest
  • Żołnierze Wehrmachtu, którzy grzecznie, z prędkością światła przeszli przez Polskę na wojnę z ZSRR, aby uratować świat przed Stalinizmem i na terenie Polski ani nie zostali okupantami, ani nie spowodowali żadnych strat materialnych – są (łącznie przez jakieś 10 sekund)
  • Polska policja w 100% jako debile, kombinatorzy i łapówkarze – jest
  • Przewijająca się przez cały film na drugim i trzecim planie symbolika katolicka (krzyże, JP2)  oraz patriotyczna (godło, flaga, Piłsudski, Dmowski), która jest szanowana przez odrażających i skompromitowanych bohaterów – jest
  • Żydowski sklep w Polsce, który z zewnątrz okraszony jest napisami „nie kupuj u Żyda” i otoczony prymitywnymi, polskimi osiłkami, którzy siłą zabraniają ludziom wstępu do środka, aby nie napędzać Żydowi interesu – jest
  • Scena, obrzydzająca ekshumację zbiorowych mogił żydowskich – jest
  • Zdyskryminowany przez Polaków murzyn – jest
  • Ukraińcy i Azjaci z dalekiego wschodu, traktowani przez Polaków jak śmieci- są
  • Polak z dwoma gigantycznymi, wytatuowanymi swastykami na plecach – jest
  • Stosunek seksualny świni z wyżej wymienionym – jest
  • Wódka, pita przez Polaków na okrągło i bez umiaru, ze szklanek lub z butelek – jest, praktycznie przez cały film
  • Polska, współczesna młodzież, która chce żyć z kombinatorstwa oraz bez przerwy pić alkohol i słuchać disco polo – jest
  • Alkohol, pity przez Żydów wyłącznie okazyjnie, z wysoką kulturą, w bardzo drobnych, „metafizycznych” ilościach – jest
  • „Straszne” przebitki niewiadomego pochodzenia (prawdopodobnie nagrane przez Smarzowskiego), okraszone głośną, piskliwą, mocno niepokojącą muzyką, stylizowane na archiwalne filmy z pogromów, aby spowodować u widza wrażenie, iż jest to film oparty na faktach – są
  • Polka, która daje tyłka Niemcowi, żeby potem można było go szantażować – jest
  • Roześmiana, nieskazitelna Żydówka, gnębiona przez złowrogich Polaków – jest
  • Polak, który ratuje Żydów i pomaga im nie zginąć (z rąk innych Polaków)- jedyny w całym filmie, który robi to tylko dlatego, że zakochał się w wyżej wymienionej i nie chce żeby zginęła (gdyby nie miłość, to pewnie by pierwszy Żydów zabijał) – jest
  • Ksiądz, który na wszystkich kazaniach straszy ideologią LGBT, a sam jest gejem, który lubi nielegalne kombinacje finansowe – jest
  • Inny ksiądz, który na wszystkich kazaniach nawołuje do pozbycia się Żydów – jest
  • Przeplatanie wypowiedzi obu w/w księży mające wywołać u widza wrażenie, że kościół odpowiada za holokaust oraz będzie odpowiadał drugi, nadchodzący holokaust homoseksualistów – jest
  • Dzieci, których jedyną rolą w filmie była recytacja antysemickich wierszyków – są
  • Próba moralizatorska (podchodząca pod moralne ultimatum), polegająca na wywołaniu u widza pedagogiki wstydu, poczucia winy oraz przeświadczenia, że najkorzystniej będzie się przyznać, ukorzyć i przeprosić – jest (co więcej, to puenta całego filmu)
  • Lewacka reklama (przed filmem) niemieckiej firmy Rossman, nastawiona pod przymilenie się kobietom dziwnymi inicjatywami typu „akcja menstruacja” – jest
  • Współfinansowanie filmu przez ministerstwo kultury, państwowy PISF, a także samorządy Bydgoszczy i Nieszawy – jest
  • Wytłumaczenie, dlaczego przez niemal 1000 lat Żydzi swobodnie i bezpiecznie żyli w Polsce, tworząc najliczniejszą swą diasporę, a pogromy zaczęły się dopiero za niemieckiej i sowieckiej okupacji – nie ma 🙁

Czego mi brakowało:

  • Wyrywania żydowskim trupom złotych zębów przez pijanych i brudnych, acz wesołych Polaków
  • Stosunków seksualnych Polaków ze spalonymi zwłokami Żydów oraz wymiany doświadczeń kilku Polaków (przy wódce pitej ze szklanek) na temat sposobów zwiększenia doznań podczas tych czynności
  • Niemców, którzy ratują Żydów przed agresywnymi Polakami
  • Polaków, zakładających obozy zagłady, aby umieścić i unicestwić w nich Żydów
  • Hitlera, mówiącego po Polsku
  • Kościoła katolickiego, na którym jest napis-pułapka „Schronienie dla Żydów”, a po wejściu tam Żyda- jest on ograbiony, zgwałcony i zabity przez księdza, a na koniec odprawiona jest msza i egzorcyzmy katolickie
  • Tramwajów z napisem „tylko dla nazistów” i grupki niemieckich oficerów, idących pieszo wzdłuż torowiska i patrzących z nostalgią na przejeżdżające tramwaje, wypełnione Polakami
  • Nałożenia na siebie filmików z parad nazistów w Berlinie oraz Marszu Niepodległości w Warszawie
  • Żołnierzy Wyklętych, okradających, gwałcących i zabijających pokojowo nastawionych Żydów, Niemców i Rosjan
  • Nałożenia na siebie archiwalnych filmików z niemieckiej zagłady Żydów oraz wyrwanych, pojedynczych, pejoratywnych słów Jana Pawła II
  • Końcowej sceny, w której Agnieszka Holland, Maciej Stuhr, Maja Ostaszewska, Adam Michnik, Nergal, Michał Boni, Jerzy Urban, Tomasz Lis, Marta Lempart, Szymon Hołownia, Andrzej Zoll, Robert Biedroń i Joanna Schuering-Wielgus mówią chórem zdanie: „Czy naprawdę tego chcesz?„, ewentualnie każdy z nich z osobna mówi jakiś pacyfistyczny frazes.


Film chyba miał być nawiązaniem i luźną kontynuacją pierwszego „Wesela” Smarzowskiego z 2004 roku, niestety oba filmy dzieli jakościowa przepaść. 'Stare’ „Wesele” było filmem bardzo dobrym, z życiową rolą Mariana Dziędziela. Tam również Polacy przedstawieni byli dosyć prymitywnie, ale fabuła się sklejała, nie było się pod tym względem do czego przyczepić. 'Nowe’ „Wesele” miało być filmem podobnym (niespodziewane perypetie wpływowego ojca panny młodej podczas wesela), ale bardziej ambitnym, gdyż doszedł element nałożenia na siebie dwóch ram czasowych (lat 40-tych oraz czasów współczesnych) oraz element patosu i moralizatorstwa. Czy to się Smarzowskiemu udało? Po stokroć- nie. Wybrał się z motyką na słońce i poległ. Nie chodzi mi nawet już o to, że film jest skrajnie antypolski, ale o sam scenariusz i wykonanie. Gdybym był widzem neutralnym (np. Włochem czy Japończykiem, który nie wie, gdzie leży Polska) to też by mi się ten film nie spodobał. Zresztą recenzje 'ekspertów’ i 'krytyków’ (którzy w przeważającej części sympatyzują z lewicą) są dosyć chłodne, co mówi samo za siebie. Samo nałożenie na siebie dwóch epok nie wyszło zbyt dobrze. W filmie „Dom Zły” Smarzowski wykonał taki zabieg całkiem nieźle, ale w „Weselu” nie udało się, na ekranie panował zbyt duży chaos i widz nie odczuwał związków pomiędzy epokami, a już końcówka to istna karuzela, o czym jeszcze napiszę niżej.

Na plus na pewno bardzo dobry dźwięk- wszystkie dialogi (i monologi, bo tych jest mnóstwo, zwłaszcza pijackich i antysemickich) słychać dobrze, a nie tak, jak na ogół w polskich filmach, że nie słychać głosu aktorów, a jak zagra muzyka, to bębenki w uszach pękają.

O czym jest w ogóle ten film? Fabuła jest bardzo nieskomplikowana. Składa się ona z dwóch epok- „lata 40-te” oraz „współczesność”, które na koniec przeplatane są ze sobą:

Epoka „Lata 40-te” – Chciałem pierwotnie nazwać to „wojną”, ale scenariusz ewidentnie unika tego „szczegółu” (czyli faktu, że Polska została zaatakowana z dwóch stron przez dwa, zaprzyjaźnione wówczas ze sobą mocarstwa). Stosunki Polaków z Żydami są napięte, choć z filmu nie dowiemy się, dlaczego tak to wygląda po niemal tysiącu lat wspólnego, pokojowego współżycia na terenach Polski. Widzimy, jak sowieci (którzy nie wiadomo skąd się wzięli w Polsce) szukają Polaków. Jest scena, w której Żydzi pokazują sowietom, gdzie mieszkają polscy patrioci. Są oni gdzieś zabrani, ale z filmu nie dowiemy się dokąd i w jakim celu. Po co o tym mówić? To niedobra jest. Następnie widzimy, jak niemieckie czołgi pędzą na wschód, trwa to raptem kilka sekund i jest to jedyny motyw „wojenny” w całym filmie (gdyby nie to- widz mógłby odnieść wrażenie, że nie było żadnej wojny). Więcej już nie zobaczymy ani sowietów, ani Niemców- poza dwoma, lub trzeba osobnikami o bardzo wysokiej kulturze osobistej, jeden z nich jest antysemitą i zabija kilku Żydów (oczywiście będąc pod presją Polaków), co jest jedynym w całym filmie 'zgrzytem’ niemiecko-żydowskim. Gdy zatem Polacy zostają sam na sam z Żydami (Niemcy i bolszewicy zniknęli do końca filmu)- zaczynają się pogromy Żydów z rąk Polaków. Wszyscy (poza jednym) Polacy są przygłupimi postaciami negatywnymi, którzy polują na Żydów, a przy tym ciągle piją wódkę, są brudni, wykrzywieni i prymitywni (stylówkę mają mniej więcej taką, jak Żydzi w zakazanym filmie „Żyd Süss„). Antoni Wilk to Polak, który zakochał się w Żydówce o imieniu Lea i z tego powodu ochrania (przed innymi Polakami, bo przecież nie przed Niemcami) ją oraz jej rodzinę w opuszczonej szopie (gdyby nie miłość- Antoni sam prawdopodobnie brałby udział w pogromach, zresztą wcześniej wydał jednego Żyda, a innemu przewrócił stragan na targu). Ostatecznie, dzięki pomocy Antoniego- Lea i jej rodzina uciekają szczęśliwie, jak się później okazuje do Szwecji. Co robi reszta Polaków? Pytanie retoryczne… W przerwach między piciem wódy przeprowadzają oni masowe ludobójstwa na tle nacjonalistycznym. Jednym z tego przejawów jest zorganizowanie podpalenia tłumu Żydów w stodole, co łudząco przypomina „grossową” wersję wydarzeń w Jedwabnem. Jednakże Smarzowski zastosował bardzo sprytny zabieg. Mianowicie jeden z Polaków (już po spaleniu stodoły z Żydami) wypowiada zdanie: „jutro w Jedwabnem się za Żydków zabierają„. Tym samym Smarzowski pokazuje, że takich 'Jedwabnech’ rzekomo było więcej, a rewelacje Grossa to tylko wierzchołek góry lodowej. Ponadto, gdyby ktoś go oskarżył sądownie o ukazanie nieprawdy, to tekst „jutro w Jedwabnem się za Żydków zabierają” jest idealnym zabezpieczeniem przed potencjalnym procesem w sądzie- Smarzowski powie, że w filmie jest stworzona przez niego fikcja, a nie Jedwabne (które rzekomo było dzień później) i tym trikiem oczyszcza się z wszelkich zarzutów.

100% polskiej współczesnej młodzieży tak zostało przedstawione w filmie

Epoka „współczesna” – po dłuższym przemyśleniu stwierdzam, że cała ta część filmu (zajmująca jakieś 60% czasu ekranowego) jest niepotrzebna i gdyby w ogóle jej nie było, to nic złego by się nie stało. Fabuła jest żenująco słaba. Większość scen to krótkie przebitki, swego rodzaju słabej jakości skeczo-monologi, niezwiązane bezpośrednio z fabułą. Główny bohater, pseudobiznesmen, właściciel rzeźni świń, grany przez Więckiewicza wydaje córkę za mąż. Jest ona (nie wiadomo z kim, podobnie jak w pierwszym „Weselu”) w widocznej ciąży. Pan młody jest postacią przerysowaną: ma 0 cech pozytywnych i wszystkie możliwe cechy negatywne. Nowożeńcy oczywiście nie kochają się. Goście wesela to prawie sami pijacy, kołtuni i antysemici z IQ<70. Główny bohater ma problemy, wynikające z tego, że jest kombinatorem i „januszem biznesu” (ma problemy z geodetami, którzy nie chcą się zgodzić na rozbudowę zakładu, z inwestorami z Niemiec, którzy chcą porządku w papierach, z obsługą wesela, której nie zapłacił pensji, z szantażystą, który nagrał kompromitujący filmik na terenie jego rzeźni oraz z rodziną, która nie akceptuje jego 'januszostwa’). Smarzowski dotychczas był mistrzem fabuły kryminalnej, dobrze sklejał ze sobą ciekawe wątki, ale akurat „Wesele” to odwrotność jego poprzednich filmów. Nuda, chaos i jeszcze raz nuda. Za fabułę „kryminalną” daję mocne 2/10. Ojcem głównego bohatera jest Antoni Wilk (ten, który uratował Żydów). Jest on tutaj już bardzo stary, zresztą grający go aktor Ryszard Ronczewski zmarł przed premierą, w wieku 90 lat. Pan Antoni to (do pewnego momentu) jedyny „łącznik” obu epok (lat 40-tych oraz współczesności).

Epoka „przeplataniec” – Końcowa część filmu to już ostra jazda bez trzymanki i jeden wielki bajzel na ekranie. Epileptyk mógłby dostać ostrego ataku. Wycięcie tej części filmu nie spowodowałoby najmniejszych strat fabularnych. Na ekranie mamy swego rodzaju miks obu w/w epok- na weselu we współczesności pojawiają się osoby z lat 40-tych. Pomysł niezły (choć wtórny), ale wykonanie fatalne. Klasyczny „czeski film”, nikt nic nie wie. Poza przepleceniem dwóch epok- na ekranie pojawiają się też jakieś dziwne inscenizacje (?) pogromów, okraszone piskliwym dźwiękiem, wyrzucającym widza z butów (gdyby usłyszał je pies- odgryzłby sobie łapy i ogon). Przypomina mi się film „Nic śmiesznego” i scena z budką telefoniczną, gdzie Cezary Pazura przedstawia koledze swoją wizję nowego planowanego filmu, który miałby być „snem na jawie„, gdzie bohater „ma do czynienia z postaciami z jego myśli„. Prawdopodobnie Smarzowski bezczelnie ukradł ten pomysł Cezarego Pazury, bo zrobił to samo w „Weselu”, gdyż jest to ’sen na jawie’ i jakieś chore ’postacie z jego myśli’. Panu Wojciechowi chodziło chyba o to, żeby w „metafizyczny” sposób pokazać, że współcześni Polacy niczym się nie różnią od Polaków z lat 40-tych, którzy jak wiadomo- wymordowali Żydów tak, żeby Niemcy nie widzieli (inaczej mogliby ich powstrzymać), ale niestety- zabieg się nie udał. Pomijam już zuchwałą, antypolską politykę historyczną, ale sam warsztat filmowy jest tu tragiczny. Przypominają mi się trochę filmy Emira Kusturicy, który najpierw budował akcję, aby na końcu zrobić wielki magiel i w jednej scenie umieścić biesiadę, wyścigi samochodowe, napad na bank, kasyno, piratów i starą babę bez nogi na koniu. To samo spróbował zrobić Smarzowski na końcu „Wesela”, ale efekt jest niezrozumiały i drażniący.

Film „Wesele” trwa 135 minut, myślę, że fabuły jest tu na 35 minut (z dużym zapasem, bo może nawet 15 minut by starczyło), a pozostałe 100-115 minut to swego rodzaju lux-patostream (na zwykłym patostreamie twórca dostaje donate 5zł na pokazanie dupy i 20zł za puszczenie pawia, natomiast Smarzowski robi mniej więcej to samo, ale przy użyciu zawodowych aktorów i specjalistów oraz nowoczesnego sprzętu, za dużo wyższe „donate’y”, pochodzące również z naszych podatków). Smarzowski prawdopodobnie pozazdrościł sukcesów Patrykowi Vedze, bo sam się do niego upodobnił (zarówno pod względem 'skandalistycznym’, jak i warsztatowym).

„Wesele” oficjalnie opisane jest jako „dramat”, ale według mnie nie jest to w ogóle film fabularny, lecz tzw. mockument (fikcja, udająca prawdziwe wydarzenia, przyjmująca formę satyry na Polaków, która „przypadkiem” wpisuje się w politykę historyczną Niemców i Żydów). Wszyscy Polacy (może poza Antonim) to postacie antypatyczne, obleśne, odrażające, budzące niechęć widza. Niemcy są (poza jedną osobą) postaciami pozytywnymi, budzącymi sympatię widza (pokazani są jako przyjaźni Polsce wyzwoliciele, którzy po wyzwoleniu poszli sobie grzecznie). Postacie żydowskie też są raczej pozytywne, aczkolwiek 2-3 razy pokazano ich związki z bolszewikami, co pokazuje, że film jest zrobiony pod Polaków (ojkofobia i samobiczowanie), a nie pod szersze spektrum (czarny PR wobec Polaków na świecie, wzmocniony ewentualnym Oskarem). Gdyby film miał iść „w świat” to należałoby wyciąć pokazane związki Żydów ze stalinowską komuną, czyli około 1 minuty materiału.

Sporo jest recenzji „Wesela” (zwłaszcza w mediach wiadomej opcji), które opisują występujących w filmie Polaków w pierwszej osobie liczby mnogiej. Np. „Smarzowski pokazuje nas w krzywym zwierciadle„. Rozdwojenie jaźni? Panie „filmoznawca”, jeżeli utożsamiasz się z bohaterami filmu to za siebie się wypowiadaj, a nie za wszystkich Polaków.

Agnieszka Holland, protektorka Smarzowskiego, mająca wpływ na dotacje dla filmów

Przypominam sobie tylko jedno „widowisko”, które przyprawiało Polakom aż taką „gębę”. Mam na myśli grupę teatralną „Pożar w Burdelu” i ich 'spektakl’ „Fabryka Patriotów”, nagrany w 2017 roku na zlecenie (a jakże!) TVN. Plany były ambitne- miał to być program cykliczny, który zdobędzie wielomilionową publikę i sukces kasowy, na stałe goszcząc w ramówce TVN. Miało to być połączenie teatru i kabaretu, o tematyce inteligentnej satyry na obecną sytuację polityczną w kraju. Sprawa się rypła już na pierwszym (i zarazem, jak się szybko okazało- ostatnim) odcinku, gdyż wynajęta przez TVN grupa teatralna zbyt mocno wzięła sobie do serca to, że zleceniodawca jest mocno powiązany z jedną z opcji politycznych. Tak bardzo chcieli przypodobać się TVNowi, że przesadzili w drugą stronę. Wyszedł chamski, prymitywny paszkwil na Polaków, przy którym do szafy schowaliby się nawet Urban i Goebbels (niestety, żeby to „dzieło” obecnie zobaczyć należy wykupić dostęp w Playerze). Wprawdzie widownia, wypełniona celebrytami i pracownikami TVN bawiła się doskonale, a pan Miszczak wręcz pękał ze śmiechu, ale potem jednak na Wiertniczej zrozumieli, że „mądrość etapu” jest jeszcze zbyt wczesna na taką ekstremę. Twórcy „Fabryki Patriotów” przesadzili z antypolonizmem i zorientowali się o tym dopiero po emisji pierwszego odcinka (nawet portale niemieckie i celebryci z KOD ten „spektakl” skrytykowali). Zleceniodawcy dopiero po pierwszym odcinku zrozumieli, że efekt jest odwrotny do zamierzonego- wprawdzie oni sami ubawili się szampańsko, żelazny elektorat POKO może też, ale przy okazji rozjuszyli i zrazili do siebie (i do całego swojego środowiska polityczno-światopoglądowego) większą część narodu tubylczego. Podobnie, za czasów PRL w przyzakładowych stołówkach w piątki zawsze była ryba i nabiał, nigdy nie było mięsa. Dlaczego? Wszak to katolicki obyczaj, a komuniści uważali kościół za wroga. Nie chcieli jednak wkurzać ludzi bez powodu. Mniej sprytni byli ludzie z TVNu, którzy dopiero po emisji pierwszego (ostatniego) odcinka „Fabryki Patriotów” zrozumieli, że to trzeba zdjąć ze sceny. Gdyby wysłać pana Miszczaka do czasów PZPR i zrobić go ministrem od spraw jadłospisów, to pewnie od poniedziałku do czwartku byłaby ryba, a w piątek krwisty schabowy- zmieniłby to dopiero po masowych strajkach robotniczych. Przypomniał mi się ten „spektakl”, gdyż jest, obok „Wesela” najbardziej antypolskim widowiskiem, jakie w życiu widziałem. Z „Weselem” jest jednak taka różnica, że nakręcone zostało nie przez  jawnie upolityczniony TVN, ale przez z pozoru „niezależnego” twórcę, w dodatku z hojnym dofinansowaniem instytucji rządowych i samorządowych, więc nie za bardzo wiadomo, do kogo kierować gniew na ten paszkwil.

Na koniec chciałbym zareklamować inny film, choć pewnie większość czytelników już widziała. Mam na myśli oczywiście „Powrót do Jedwabnego” Wojciecha Sumlińskiego. Jest to swego rodzaju przeciwieństwo hojnie dotowanego „Wesela”. Film Sumlińskiego jest niewygodny dla pewnych kręgów, dlatego wyleciał z Youtube z prędkością światła, a pokazy kinowe są masowo odwoływane po zastraszaniu właścicieli. Można go jednak znaleźć na torrentach czy na portalach „półlegalnych”. Pozycja obowiązkowa!

RacimiR, 2.11.2021

PS: Dzięki za flotę dla Barbary, Karoliny i Grzegorza.

Zobacz też:

  1. Cześć, dzięki za rzetelną recenzje. Jak tam zdrówko?

    od RacimiR: Dzięki, zdrówko niejednoznacznie, ale staram sie byc dobrej mysli.

  2. To nie tylko najbardziej antypolski film ale też najbardziej antybiały film, nawet w lewackim syjonistycznym Holly nie pokazali np ku Klux klanowca ruchającego wieprza.

    Zapomniałeś wspomnieć że jedna z niewielu pozytywnych postaci to wegańska Julka eko OSZOŁOMKA.

  3. Też tak masz że nawet lewaccy artyści z Hameryki nie brzydzą cię tak jak szczury, chyry i wieckiewicze. Bo ja tak mam prędzej obejrzę coś np z levakiem De Niro czy strzelczyk iem Baldwinem niż z tym obrzydliwym artystycznym salonem z parszywej szmatszawy.

      • Gibsona to oni już ostatecznie zniszczyli. W ostatnich latach choć był na banicji to jednak w czymś niezłym średnio budżetowym wystąpił. Teraz pojawia się w ultra nisko budżetowych szajsach na poziomie kosmicznego grubasa seagala. Tylko o ile grubas skończył tak bo jego filmy się nie sprzedawały tak Gibson bo rzucono na niego rży mińską klątwę. Co ciekawe reżyser rzymski Richard Donner chciał robić Zabójczą Broń 5 i nawet wziąść Gibsona którego często bronił ale jego śmierć zamknęła szansę powrotu Mela.

  4. Ostatnio coraz więcej takich gownianych filmów w polin powstaje, o stereotypach obrzydzajacych nam nas samych. Zresztą w syjonwood to samo już od dłuższego czasu tyle że tymi dobrymi są czarni żółci czerwoni a godnym pozalowania są biali mężczyźni.
    Ja tam takie filmy traktuje z dużym dystansem i okazja aby pośmiać się że stereotypów, takie komedie i tyle.
    Wkurza mnie tylko dofinansowanie polskiego podatnika do tych antypolskich szmatlawcow (typu ida poklosie i podobne).
    Ale też potrafimy robić dobre filmy jak wyklety czy kamerdyner (wczoraj był w tv i bardzo mi się podobał).

    Natomiast wracając do tematu glupawych filmów z polskimi stereotypami mogę polecić serię w lesie dziś nie zaśnie nikt (szmatfliksa), oczywiście nie płacić za to gówno nic w kinie tylko darmocha z netu.
    Seria ta to hamski plagiat z wrong turn w powiedzmy polskich sceneriach.
    W jedynce przedstawiono polską ciapowata młodzież chłopaka geja grubaska dupodajke, księdza z kupa hajsu, wypalonego zawodowo policjanta, noi oczywiście wisienka na torcie – terytorialsow ubranych w niemieckie mundury obchodzacych urodziny fuhrera w lesie.
    W dwójce to ci sami terytorialsi (maja specyficzny wystrój meliny) prostytutka liberalna, druha obozu harcerskiego wkurzonego ludźmi zajętych netem, starego hamskiego policjanta któremu raczej wszystko wisi, sklepowego sprzedawcę z poprzedniej epoki, sexy policjantka stanowcza opanowana ale opryskliwa (a w sytuacji zagrożenia wyslugluje się kolega i ucieka), niesmialego młodego policjanta. Nie wiem czemu ale najbardziej śmiałem się z przedstawienia tych terytorialsow w filmie.
    Obie części w scenerii tzn polski B – sklep i komisariat są żywcem wyjęte z komuny.
    Pierwsza część nuuudnawa z kilkoma fajnymi momentami. Druga natomiast dużo fajniejsza ale przez pierwszą godzinę (do scenki żywcem wyjetej z obcego), a potem twórca scenariusza niepotrzebnie wtrynil wątek niby miłosny i film stał się nudny że można usnąć.
    Pozostaje mi życzyć miłego seansu i dużo śmiechu Pzdr.

    od RacimiR: Widziałem pierwsze „w lesie”, dupy nie urywa, nie wiedziałem nawet że jest 2 część.

  5. Jak zwykle ciekawy artykuł. Współczuję tylko, że musiałeś ten badziew oglądać. Ciekawa jest też sprawa z finansowaniem tego gniota. Podobno Gliński kasy nie dał, ale jednak 6 baniek z PISF zasiliło konto koszernego reżysera. Może Hollandowa, która pluje na Polskę od dawna, miała tutaj największą moc sprawczą. W każdym razie Gliński i prawie cały nierząd do wymiany, po wielu ich wtopach z Morawieckim na czele. Uległość, słabość, nepotyzm, i tępienie Narodowców wraz z przymuszaniem do szczypawek. Jeżeli prezes z Lejbą Fogelmanem (jego zwierzchnik z loży i z synagogi) chce nadal rządzić, to musi wywalić tych nieudaczników ze stołków. Pozdrawiam Racimir

    od RacimiR: Zgadzam się z całością. Gliński won, lista jego szkodnictw jest bardzo długa. On chyba próbuje przypodobać się lewactwu, żeby go polubiło, ale nie rozumie, że to niemożliwe bez zmiany barw partyjnych. PISF to dalej Holland, Stuhrostwo i Agora, pomimo fasadowych zmian kadrowych. Jak pisałem dorzuciła się też Bydgoszcz i Nieszawa… Brawo mieszkańcy, świetne samorządy sobie wybraliście, szkoda że Łomża też nie dała paru baniek za „reklamę miasta” 😉

  6. Te ścierwa produkowała agora to czego się spodziewałeś. Zresztą horror nigdy nie lubiłem wszystkie są takie same i o tym samym banda porytych dekli daje się z łatwością wybić i tylko jedna bura suka wyruchaje z łatwością jakiegoś potwora psychopatę.

  7. Gdy ktoś stwierdza, że Smarzowski a szczególnie „Wesele” pokazuje NAS w krzywym zwierciadle odpowiadam, że „Owszem, WAS to tak”.

    Bo ja takich cudaków niestety nie znam.

    od RacimiR: I tak powinno być. Ja też nie znam osób, które się identyfikują z „kreacjami” z Wesela, ale na potrzeby tego tekstu przeczytałem kilka „profesjonalnych” recenzji i mnóstwo było w nich tego typu zabiegów – pisano, że to „my”, „Polacy” czy reprezentatywny przekrój społeczeństwa.

  8. Kolejny dowód na to że Putin to pro zachodnia kreatura grająca tego złego aby straszyć konserwatyzmem. Tą tyrade zapewne wyglosił na zamówienie swoich ukochanych szkopów aby mogli straszyć Węgry i polskę konserwatyzmem. W dodatku tą przemowa pokazuje jaką jest gnidą niby gani bolszewików ale mumię największego z nich czci po dziś dzień niby gani tolerancję ale pieprzy że rasizm to nienormalny pogląd. Zapewne słyszałeś że jego największy fan wojciech o okazał się pisarskim Bolkiem donosicielem.
    https://www.nacjonalista.pl/2021/11/03/wladimir-putin-zdrowy-konserwatyzm-kontra-szalenstwo-zachodu/comment-page-1/#comment-570441

    • Rasizm jest nie tyle nienormalny, co prymitywny. Jest to najbardziej prymitywna forma rozróżniania swój/obcy, dostępna dla najgłupszych idiotów, opierająca się na prostej regule: „jeżeli ma ten sam kolor co my, to jest swój; jeżeli nie, to jest obcy”.

      Znacznie bardziej zaawansowaną formą jest nacjonalizm, bo opiera się na innej regule: „jeżeli gada tak samo jak my, i ogólnie zachowuje się tak samo jak my, to jest swój”. Wymaga to większej spostrzegawczości i wrażliwości umysłowej niż rasizm, dlatego nie jest to opcja dla najgłupszych.

      Wreszcie, chyba najbardziej zaawansowana forma, oparta na religii: „jeżeli wierzy w to samo, co my, to jest swój”. Ta forma skutecznie jednczyła Europę w średniowieczu, i była to jedyna rzecz, która kiedykolwiek jednoczyła Europę czy też definiowała Europę jako krąg kulturowy.

      Niestety, reformacja a następnie masońskie oświecenie zredukowało nas w rozwoju do nacjonalizmu, a teraz następuje redukcja do rasizmu, wskutek polityki wewnętrznej USA i jej projekcji na ludność innych krajów, zafascynowaną USA i tępo biorącą z niego przykład – chyba tylko tym można tłumaczyć wysyp rasistów (zarówno anty-białych jak i anty-czarnych) w krajach, w których prawie w ogóle nie ma czarnych, lub w których do tej pory nikomu to nie robiło, jaki kto ma kolor skóry.

      • Rasizm jest od samego początku ludzkości Homo Sapiens toczyli boję z neandertaczykami wojnę o to kto kogo wyprze i wiadomo jak się skończyło. Pomyśleć że gdyby wtedy były mendia to by neandertalczyka straszyli po dziś dzień antyneandertalizmem.

  9. https://www.wprost.pl/kraj/10536403/granica-polsko-bialoruska-trzy-umundurowane-osoby-wtargnely-do-polski.html
    Mamy swoiste zielone ludziki na terenie Polski. Trzy osoby nieumundurowane (zapewne służby białoruskie) wtargnęły na teren naszego państwa. Gdy zobaczyli patrol naszych żołnierzy to przeładowali broń i wrócili na Białoruś.
    Jest to ewidentny akt agresji według prawa międzynarodowego. Oby tylko nie doszło do jakiejś prowokacji po której dojdzie np. do wzajemnego ostrzału między siłami obu państw, a jak tak dalej pójdzie to prędzej czy później tak się skończy.

  10. Co do Smarzowskiego ty wydaje mi się że spłaca dług po ,,Wołyniu”. Wszakże jest związany ze środowiskiem totalnej opozycji, skrajnie antykatolicki, często są z nim wywiady na Wyborczej. Trudno żeby przebywający w tym środowisku miał inne poglądy.

    od RacimiR: Może tak być. Z Wołyń na pewno dostał zjebę od Michnika i Gildii Reżyserów Polskich.

  11. Szczęki 2000
    czyli
    Fakty po faktach Kolendy-Zalewskiej
    dedykuję RacimirowiR. z monitorpostepu.pl

    Gdy w dwutysięcznym złamał szczękę
    Matce, Roberta osądził sąd.
    Złamał, bo… musiał! Cierpiał mękę…
    Ach, nie uderzył! Ot, popchnął, błąd…

    Ojciec pił. W dusznej atmosferze
    Cierpiały dzieci. Stąd całe zło!…
    (Pani redaktor, prawie wierzę:
    Po prostu stać się MUSIAŁO to.)

    Akta sądowe zaginęły.
    Robercik kocha mamusię dziś…
    Lecz homofoby się uwzięły
    Nękać Biedronia. Ach, biedny miś!

    Tymczasem „Robcio kandydatem
    Jest wyśmienitym – prezydent nasz!”
    Szczęka opada… „Fakty” zatem
    Z „Faktów po faktach”, Wyborco, znasz.

    od RacimiR: Niezłe, ale brakuje strofy, że winni są faszyści i prawicowi hejterzy (taka była puenta parkowego wywiadu Kolendy z Biedroniem).

  12. Film Rzytuf o Rzytach i tyle. Jakoś znam mnóstwo Polaków, którzy są w znakomitej większości zaprzeczeniem tych postaci. Kanalie wszędzie się zdarzają. Ale wiadomo – płacą, to trzeba się wywiązać, a poza tym – jeśli nie jest się w polin ojkofobem, to kim można być? Szkoda, bo kiedyś myślałem,że Smarzowski reprezentuje kino moralnego niepokoju po Domie Złym i Róży. No, ale lepiej należeć do Salonu i pluć na Polaków, że durni i ciemnogród, w sam raz do zagazowania, albo do niewolnictwa. Jak to pisał Łysiak – lepiej być młotkiem, aniżeli gwoździem.

    Zabrakło jeszcze Polaków w mundurach ze swastykami i obozów koncentracyjnych, gdzie więźniami są m.in. Niemcy. Rzytowie naturalnie są mordowani nawet dziś na ulicach. Szkoda, że jeszcze uhoćcuf nie było i ich mordowania przez polski katolicki sąd inkwizycyjny. Cierpliwości – pewnie się doczekamy. Nota bene – czytam teraz świetną książkę Romana Konika „Stosy kłamstw o Inkwizycji”. Polecam.

    „Powrót do Jedwabnego” zassałem od razu, jak tylko się pojawił. Zresztą Sumliński z Budzyńskim i dr Kurek napisali książkę w 3 częściach na ten temat. Jedna wielka hucpa. Jest jednak tak, jak zapowiadali – zmasowany atak na Polskę i Polaków na arenie międzynarodowej. Po co? Ano po to, żeby, gdy spotka nas jakiekolwiek nieszczęście, nikt Polaków w świecie nie żałował i im nie pomagał. „Dobrze im tak, antysemitom i mordercom!”. I nikt już nie będzie się interesował tym, co Polacy zrobili dla Rzytuf w czasie okupacji, o Ulmach i innych Polakach, którzy za Rzytuf poświęcili życie. No ale Engelking-Boni wyjaśniła już, jaka jest relacja pomiędzy rzytofskimi nadludźmi i polskimi podludźmi. Więcej pisać już nie trzeba: „(…) dla Polaków to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna – śmierć jak śmierć, a dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym (…).”

    Jestem w trakcie czytania „Zapomniany holokaust” prof.Lukasa, który zresztą został poddany ostracyzmowi w amerykańskim środowisku naukowym za tę książkę, wykazującą, że Polacy ponieśli takie same, o ile nie większe ofiary w czasie okupacji hitlerowskiej. Tzw. „historycy holokaustu” chcieli jego głowy. Na szczęście wstawili się za nim znamienici… historycy żydowscy i tylko to zapobiegło linczowi. Kontynuacją tego jest książka „Dzieci holokaustu”. Ciekawe bardzo rzeczy można tam wyczytać – na przykład o Betar, Żydowskim Związku Wojskowym, Żydowskiej Organizacji Bojowej, Żydowskiej Gwardii Wolności, ordnungdienst czyli siłach porządkowych w gettach, a także o pamiętnikach żydowskich przywódców w tych gettach. To, o czym pisał Sumliński – że Rzytowie byli do 1941 roku traktowani bardzo przyzwoicie i lepiej, niż Polacy, którzy ze strachu przed wywózkami na roboty do Niemiec zakładali… opaski z gwiazdą Dawida, to jest prawdą. Wszystko zmieniło się po fakcie napaści III Rzeszy na ZSRS. To, co działo się z Polakami (i dzięki komu) na terenach zajętych przez sowietów, to mało kto wie. Ci, którzy to przeżyli pamiętają. No, ale wiadomo – to antysemici. Tak samo jak ci, którzy stracili życie w łagrach sowieckich, dzięki Rzytom, którzy w ten sposób bronili się przed oprawcami polskimi, tak, jak bronili się przed nimi przez 1000 lat.

    Czekam na nowe „fakty”, które wskażą, że tak naprawdę to my, Słowianie, Polacy jesteśmy tu gośćmi, a Rzytowie gospodarzami, bo oni tu byli od milionów lat, a my przywędrowaliśmy dopiero w 966 roku i antysemicko Mieszko I przyjął chrzest. Zresztą – przed milionami lat dinozaury polskie mordowały te semickie i to był pierwszy przejaw pogromu. Jedna z ministrów to zbadała i wie, o czym mówi – świadkami byli ludzie, ciskający w te dinozaury kamieniami.

    Szkoda gadać…

    Wracasz do zdrowia?

    od RacimiR: W Muzeum Polin już tak mówią, że byli pierwsi (przed Polakami). Co do zdrowia to skomplikowany temat, na razie jest OK, ale jest szansa, że coś mi wyjdzie.

    • To że nas zachodnie cioty plus h Amerykanie od zawsze nienawidzą to nic nowego problemem są tak jak pisałam staruchy z komuny wychowane w niższości wobec zachodu i młode cioty którym przeszkadza rasizm i powiedzenie nie pedalstwu

  13. Obecnie (niedługo przed 12 w poniedziałek piszę ten komentarz) trwa ogromny, największy od początku kryzysu migracyjnego, nawet kilkanaście tysięcy migrantów szturmuje w jednym miejscu granice (oczywiście sami mężczyźni w wieku poborowym). Asystują im w tym służby białoruskie i siły wojskowe. O 13:00 ma być posiedzenie Rządowego Sztabu Kryzysowego z udziałem premiera. Nasze wojsko i policja ściągani są na granicę też z innych regionów Polski, Wojska Obrony Terytorialnej na Podlasiu i Lubelszczyźnie są w gotowości, w niektórych województwach mają być przygotowani do różnych ewentualności. Oby się udało zatrzymać migrantów.
    W TVP Info trwa wydanie specjalne.

  14. Podobno kolejne grupy migrantów w okolicach Grodna formują się w duże grupy i jutro mają ruszyć pod granicę.
    Taka ciekawostka. Wojna hybrydowa z użyciem migrantów nie jest pierwszą. Parę lat temu robił to prezydent Turcji Erdogan wysyłając migrantów pod granicę z Grecją czy Bułgarią po to żeby dostać kasę od UE. Od wielu lat robi to Maroko umożliwiając szturmy migrantów na hiszpańskie eksklawy w Afryce – Ceutę i Melillę, podobno Maroko chciałoby anektować te tereny i dlatego wysyła tam migrantów by Hiszpania w końcu uległa i z powodu zmęczenia bronienia tych terenów oddała je Maroku.

  15. Odbiegam od tematu, ale muszę napisać. Właśnie wróciłem z Marszu. Było pięknie, bezpiecznie. Flagi węgierskie, francuskie, kanadyjskie. Coś niesamowitego, a nie był to mój pierwszy Marsz. Boże błogosław Rzeczpospolitą.

  16. Nuuuudny był ten marsz jak flaki z olejem.
    Żadnej spalonej szmaty unijnej czy tęczowej, nie podpalono racą mieszkania pary pedałów czy innych homosiow z 42 płciami, policja nie zraniła z broni żadnego dziennikarza, nie było pastowanych murzynow, rac jak na lekarstwo, chodniki z kostki brukowej ocalały, nie wywrocono furgonu tvn-u na bok, śmietniki nie podpalone,…kicha.
    Ale za POPSL to paaaanie było zajebiscie, napierdala lo się w psiarnie aż miło było popatrzeć, kostka brukowa a nawet płyty chodnikowe latały w powietrzu, race też latały a nawet koktaile molotowa były w użyciu, psiarnia w odwecie lala woda i bronią gladkolufowa. I takie ustawki git były. Niestety w 2015 Duduś wszystko spieprzyl, poprosił sebixow o grzeczne zachowywanie się, o schowane urazów wszelakich do kieszeni, i ku mojemu zdziwieniu
    wszyscy Andrzejka posłuchali :/

    od RacimiR: Przed 2015 była inna sytuacja, bo w prowokacje włączały się organy państwa, np. podpalenie legendarnej już budki przy ambasadzie, co wyszło na taśmach u „Sowy”. „Zwykli” uczestnicy Marszu zawsze byli spokojni.

    • Za to nadają na marsz za wyczyn aktorzyny Olszańskiego w Kaliszu. Wiadome mendia używa ją zdjęć z Warszawy pisząc o Kaliszu. Oczywiście szybko go złapali ale coś czuję że sondy dadzą mu symboliczny wyrok aby Izrahel straszył bezkarnością antysemityzm.

  17. Czasami słyszę komentarze typu żeby zaszantażować Niemcy/ UE że wpuścimy migrantów jeśli nie będą spełniać jakiś naszych żądań. Fajnie to brzmi ale to nierealne.
    Po pierwsze w Europie Zachodniej też już nie chcą imigrantów. Gdyby otworzyć granicę polsko-białoruską i puścić migrantów to Niemcy zamkną granicę i nie będzie ich obchodziło że jesteśmy w strefie Schengen. I wtedy będzie podobnie to co teraz tylko o kilkaset kilometrów na zachód dalej oraz z tą różnicą że będą po naszej stronie granicy, (a granica polsko-niemiecka jest głównie na rzekach Odrze i Nysie więc ciężko byłoby im się tym migrantom przedostać do Niemiec.)
    Po drugie nawet gdyby jakiś imigrant się przedostał to Niemcy powiedzą że to Polska powinna być za nich odpowiedzialna ponieważ w naszym kraju jako pierwszym kraju UE migranci postawili stopę. I będą nam ich odsyłać z powrotem (kilka lat temu Niemcy deportowali niektórych migrantów do Grecji z tego wyżej wymienionego powodu). Z tego samego powodu w 2015 roku premier Węgier Victor Orban zamknął granicę węgiersko-serbską i zbudował mur, choć też nawet wśród przeciwnych migrantów pojawiały się głosy że ,,przecież oni i tak nie chcą tu być tylko przejdą do Niemiec i już ich nie będzie”. Tylko że Orban myślał długofalowo i wiedział że wkrótce ci migranci mogą być przysłani z Niemiec, być może w ramach przymusowej relokacji.
    Te sytuacje spowodują że będziemy musieli utrzymywać tych migrantów w obozach na nasze pieniądze, a jako że migranci nie chcą być w Polsce to jeszcze co jakiś czas mielibyśmy bunt w ośrodkach dla imigrantów. Dlatego dobrze że bronimy granicy z Białorusią. A Niemcy są wstanie nam wyciąć takie numery.

    od RacimiR: Oczywiście, że Niemcy bym nam ich odesłali z powrotem (może poza tymi, którzy do czegokolwiek się nadają). Jeżeli Niemcy chcą brać „uchodźców” (bo takie głosy też są, np. burmistrz Monachium, ale wydaje mi się, że robią to głównie na pokaz) to niech użyją samolotów i biorą ich bezpośrednio z Białorusi. To nie jest problem w XXI wieku, żeby podstawić kilka pasażerskich samolotów.

    • Szkopy chcą imigrantów ale metodą gotowanej żaby czyli po trochu oni boją się że jak dostaną taki hurtowe ilości to znajdzie się ktoś kto zrobi porządek jak w republice weimarskiej. Podmiana ludności ma być powolna i trwać tyle co w hAmeryce.

    • Nawet autobusy mogą podstawić do granicy, byleby to było oficjalnie załatwione, żeby potem nie było niedomówień.

      Ostatnio Merkel dzwoniła do Łukaszenki, ciekawe, co wymyślili za naszymi plecami. Może Ribbentrop-Mołotow 2.0?

  18. Tutaj nie chodzi o szantaż owanie ale o twarda politykę symetrycznych odpowiedzi na dane działania w naszej polityce zagranicznej i wtedy dopiero możemy być uważani jako twardy gracz i by się z nami liczyli (taka politykę prowadzi Rosja np. Czechy wydalaja 5 dyplomatów rosyjskich to Rosja wydała 5 czeskich).
    Duduś pieprzy że Polskę się już nie klepie po plecach bo jesteśmy znaczącym krajem – bzdury. Znaczącemu krajówi nie blokuje środków na nowy nie-ład pod byle pretekstem. UA zablokowała nam środki, nalicza kary – ok to o sumę tych kwot wpłacamy mniej do kasy UE. Czechy wymuszają haracz o brak wód gruntowych – to my robimy masowe kontrolę PIP sanepid straż pożarna skarbowka w firmach w Polsce z kapitałem czeskim za rzekomo nie zapłacone podatki na 50 baniek. Łukaszenka fika przy granicy – zamykamy wszystkie przejścia wydałamy dyplomatów blokujemy import-export z Białorusią i od razu Władimir mówi ksieciom orientu paszoł won. Na dokładkę wszystkim pracującym legalnie w Polsce Białorusinom i ich rodzinom polskie obywatelstwo gratis by zasilić nasza demografie. A tak nasz podatnik sfinansuje mur za miliardy i tyle mamy. Dodatkowo Duduś się żali że pani makrela gada se z Panem Łukaszenka a makaron z Putinem… Za naszymi plecami. W efekcie cała unia uzna lukaszsnke za suwerena i dopiero wtedy migranci sobie pójdą (już teraz wygania ich generał zima niczym szwabow z frontu wschodniego ale na wiosnę mogą wrócić).
    Pisowska grzeczna polityka w stosunku do UE jak i totalnej opozycji powoduje że wszyscy nam spuszczaja wpierdol (i coraz bardziej się rozzuchwalaja w tym) bo i tak nie oddamy i tyle w temacie.

  19. No i (prawie) wszystko jasne. Merkel dogadała się z Łukaszenką. Zaraz po rozmowie postanowiono wysłać pomoc humanitarną dla ludzi tkwiących na granicy. Ta pomoc to tak naprawdę okup dla Łukaszenki za to, żeby wycofał tych imigrantów (oni nawet nie zobaczę tej „pomocy”). A my wyjdziemy na tych złych, przez których cierpią biedni, niewinni ludzie… chlip…

    A dlaczego „prawie”?

    Bo nie wiemy, czy nie ma jakichś tajnych załączników, jak w przypadku paktu o nieagresji Niemcy-ZSRR z 1939 roku.

  20. https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/pelen-lockdown-i-obowiazkowe-szczepienia-w-austrii/68xcnky
    Logika level hard. W Austrii od 15 listopada jest lockdown dla niezaszczepionych (nie mogą wychodzić z domu poza np. pracą, zakupami, wizytą medyczną itp.). Ale widocznie szczepienia nie działają bo są w Austrii obecnie rekordy zakażeń a od 22 listopada na 20 dni ma być wprowadzony lockdown dla wszystkich – czyli też dla zaszczepionych – nie będzie można wychodzić z domu oprócz wyjątkowych przypadków. Zatem co dalej ? Od 1 lutego mają być tam obowiązkowe prawnie szczepienia tymi samymi szczepionkami które nie działają. Czego tu nie rozumieć ?

  21. Kolejne N-któreś setne muzeum Żydów będzie wybudowane w Krakowie-plaszowie.
    Oczywiście rzymianie zamiast przyklasnac pomysłowi (choć myślę że się cieszą bo jakiś szekel zarobią i mogą uczyć nienawiści młodzieży izraelskiej do Polaków) to obawiają się antysemityzmu baaaa nawet wiedzą że on będzie bo okoliczni mieszkańcy będą okoniem patrzeć na wycieczki żydowskie.
    Po ilości muzeum żydowskich ich tempie przyrostu (za kasę polskiego podatnika) to niedługo będzie ich więcej niż kościołów w Polsce – w każdej gminie. Ale beznapletkowcom ciągle mało. Już myślałem że po kwasach z usraelem pisiorki się na żadne muzeum więcej nie zgodzą ale gdzie tam. Pewno Duduś Maowiecki i kaczor będą w myckach przecinac wstęgi trzymając 7 ramienne żydowskie świeczniki.
    Dziwi mnie też że brakuje mieszkań dla Polaków a miasto Kraków doskonałe grunty pod budowę bloków (bliskość centrum, obok Wisła) przeznacza pod muzeum. Coś też myślę że po kilkudziesięciu latach starozakonni przejmą te grunty muzeum zburza a wybudują wieżowce z biurami – kilka miliardów zielonych zzysku. M.in poprzez znajomego biskupa morawiecki przejął za kilkaset tysięcy grunty kościelne wart e teraz około 200mln PLN – dla niepoznaki przepisał je na żonę.
    Te wszystkie miejsca gdzie w Polsce Niemcy obozy urządzili nie powinny być muzeami gdzie młodzież izraelska uczy się antypolonizmu. Powinny być zaorane, ewentualnie odwiedzane przez dziennikarzy i tyle. A my budujemy ich więcej i więcej, i tresujemy polska szkolna młodzież by tam chodziła i uczyła się pedagogiki wstydu dla Żydów. No i przy okazji przygotowany grunt na wypłatę roszczeń przez Polaków. Pzdr.

  22. https://dorzeczy.pl/swiat/230500/covid-australia-armia-bedzie-wywozic-do-obozow-kwarantanny.html
    Australia od początku pandemii jest w awangardzie totalitaryzmu, można mieć wrażenie że tam jest jakiś test na ile sobie można pozwolić. Teraz jeden ze stanów australijskich zbudował obozy kwarantanny (choć chyba nie będzie przesadą jeśli nazwie się je obozami koncentracyjnymi). Trafiają tam osoby zakażone na Covid.
    Ale nie tylko : https://wolnemedia.net/niepokojace-informacje-z-obozow-kwarantanny-w-australii/
    Biorą też do obozów obywateli wracających z zagranicy i to nawet jeśli są zaszczepieni trzecią dawką i mają negatywny test.
    Chyba budowany jest tam nowy Gułag. Warto patrzeć na Australię bo być może w przyszłości tak też może wyglądać to i u nas

  23. Na początku uważałam artykuł za nawet porządny, ale potem zaczęłam czytać dalej.
    Z jednej strony autor zarzuca, że reżyser atakuje Polaków, prawicę, bla, bla, a za chwilę sam robi to samo w stronę lewicy. Wszystko fajnie, ale lewacka reklama Rossmana (przecież ten sklep to zwykła drogeria i jest u nas lata, żyjemy w Europie, to już nie czasy, że wszystko musi być polskie) i „dziwna akcja menstruacja” – no cóż, jeśli ktoś nie potrafi czytać to tak, akcja jest dziwna.
    Nie mówię, że film był dobry (bo nie był), ale w tej recenzji zrobiło się tyle polityki i obrzucania mięsem, że to przestało być recenzją, a stało się kolejnym tekstem „okropna lewica”.

    od RacimiR: Ta reklama była naprawdę dziwna, trwała chyba z 3 minuty, w dodatku to nie był sam Rossman, tylko jego współpraca z jakimiś podejrzanymi NGO od Sorosa.

  24. Zaczyna się pewna powtórka z poprzedniego roku. Niedzielski wprowadził obostrzenia od 1 grudnia do 17 grudnia czyli na około dwa tygodnie (swoją drogą ,,dwa tygodnie” to już słynny mem, wszakże ,,jeszcze tylko dwa tygodnie” to trwa od marca 2020 czyli niedługo minie dwa lata.)
    W restauracjach, hotelach, kościołach, obiektach sportowych, instytucjach kultury zmniejszono limit wejścia do 50% (do limitu nie wliczają się zaszczepieni). Na uroczystościach tj. wesela czy zgromadzenia zmniejszono limit do 100 osób (zaszczepieni bez limitu), na wydarzeniach sportowych poza obiektami sportowymi do 250 osób (zaszczepieni bez limitu). Na siłowniach, centach fitness, w sklepach, centrach handlowych, muzeach, kasynach, klubach będzie mogła przebywać 1 osoba na 15 metrów kwadratowych (zaszczepieni bez limitu).
    W związku z nowych wariantem koronki którego nazwano Omikron zakazano lotów do 7 krajów z południa Afryki (jedyna dobra decyzja choć spóźniona, w dodatku ten wariant jest już w innych krajach m.in w krajach europejskich). Ci którzy wracają z poza strefy Schengen będą mieli wydłużoną kwarantannę do 14 dni (z możliwością jej skrócenia po 8 dniach po negatywnym teście, zaszczepieni nie muszą jej odbywać), a ci którzy przyjadą do Polski z tych siedmiu krajów afrykańskich też do 14 dni ale bez możliwości skrócenia (zaszczepiony nie musi jej odbywać).
    A ponieważ najczęściej latają zaszczepieni to oni przenoszą tego wirusa (wszak wiadomo że zaszczepiony też może chorować i zarażać) np. do Australii nowy wariant przynieśli zaszczepieni o czym nawet mainstreamowy portal tj. Interia pisała (można znaleźć w necie, nie chce mi się wklejać linka) czyli tak: zaszczepieni będą nas zarażać, a w zamian będą restrykcje dla……….niezaszczepionych.
    Oczywiście coraz częściej nikt nie ukrywa że tu nie o epidemię chodzi ale o przyjęcie szczepionki, zresztą od początku pandemii po logicznym myśleniu widać że większość z tych restrykcji można z łatwością ośmieszyć. Owszem nadal te restrykcje są małe w porównaniu do wielu innych krajów ale wiadomo że ponieważ Polacy, szczególnie wyborcy PiS nie są tak skłonni do przyjęcia preparatów do pętla jest zaciskana wolniej (syndrom gotowanej żaby).

  25. Pętla zaciska się coraz mocniej. Od 15 grudnia obniżono limit do 30% miejsc w restauracjach, hotelach, barach, kinach, obiektach sportowych i kościołach – oczywiście zaszczepienie się do limitu nie liczą. Wprowadzono 75% miejsc ograniczenia w transporcie zbiorowym. Od 15 grudnia wirus zaczyna atakować na klubach i dyskotekach ale widocznie w noc z 31 grudnia na 1 stycznia chyba bierze sobie urlop gdyż wtedy zabawy będą mogły się odbywać z limitem 100 osób (zaszczepieni bez limitu). Będą też obowiązkowe testy dla osób mieszkających z osobą chorą na Covid, osoby przylatujące do Polski z poza strefy Schengen muszą mieć negatywny test zrobiony co najmniej 24 godzin przed podróżą.
    Od 20 grudnia do 9 stycznia nauka zdalna dla klas podstawowych i średnich (czyli znowu udawana nauka, trochę pokrywa się z przerwą świąteczną którą w części województw przedłuża przerwę na ferie),no ale w tych dniach i tylko w tych szkołach wirus będzie szalał, uczelnie a także żłobki i przedszkola jak widać omija.
    A w ramach obostrzeń w kinach wprowadzono…..zakaz spożywania jedzenia (czyżby wirus zarażał podczas przeżuwania jedzenia 😉 )
    No a teraz już nie jest do śmiechu. Od 1 marca 2022 ma być obowiązek szczepień dla medyków (no proszę, a rząd mówił wcześniej że medycy wszyscy się zaszczepili, jeśli tak to po cholerę obowiązek którego nie trzeba już realizować a jeśli się nie wszyscy nie zaszczepili to znaczy że rząd kłamał no ale przymuszać medyków to podobno wspaniałej szczepioneczki, no i co jeśli jacyś medycy będą odchodzić z zawodu, mamy deficyt lekarzy, sytuacja w służbie zdrowia jest fatalna a to jeszcze ją pogorszy), dla nauczycieli (tutaj podobno też większość nauczycieli się zaszczepiła, a przynajmniej ministerstwo zdrowia tak mówi no ale jak widać są problemy z wyszczepialnością), służby ratunkowe (a to już jest działanie antypaństwowe, przecież służby mundurowe to m.in wojsko, jakaś część żołnierzy może chcieć odejść, część zainteresowanych służbą nie podejmie się jej, a przecież widać co się dzieje na granicy z Białorusią, chyba wśród Niedzielskiego są jacyś agenci Putina bo tylko tak można to racjonalnie wytłumaczyć).
    Ja uważam że powinniśmy walczyć o wolność, Niedzielski odrobił lekcję z Austrii i nie robi na rympał ale taktyką salami robi przymus szczepień, oczywiście nie mam nic do danej osoby jeśli dobrowolnie się szczepi ale to musi być naprawdę wybór, a zmuszanie szantażem to bolszewizm, to ostatni dzwonek do walki. Na tych grupach zawodowych przymus się nie skończy

  26. Podwyżki razy dwa (mniej więcej z 10000pln na 19500pln) przeglosowali sobie w całej Polsce wlodarze wszelacy: wojtowie, radni, burmistrzowie, starostowie… i cholera wie jeszcze kto. To jest jak mniemam sposób Maowieckiego na walkę z inflacją, a przyznac sobie musieli że względu na jakąś po cichu przemycona ustawę o zarobkach samorządowców. W tv czy radiu (nieważne czy media publiczne czy opozycyjnej) cisza, jedynie lokalne gazety coś tam ogolnikowo opisały, zresztą nic dziwnego bo Polacy mogliby się wkurzyc. A szary człowiek ma podwyżki rat kredytu, czynszu, węgla, prądu, materiałów budowlanych, mieszkań, mandatów…
    Ale oficjalnie nasze pensje rosną (dostaliście podwyżki ostatnio hę?).

    KoronaSwirus: wygląda na to że covid ma gdzieś szczepionki, maseczki, lockdowny, restrykcje, po prostu robi swoje. Politycy bredza głupoty że się go pozbędziemy jak wszyscy się zaszczepia (bzdury ale truciciele farmaceutyczne zarobią miliardy $).
    Tak naprawdę musimy spojrzeć 100 lat wstecz na historię grypy hiszpański – musiało minąć kilka lat i wirus sam się unicestwil (to samo zresztą było z dzuma ospa i inne pandemia). To samo będzie teraz, covid za kilka lat oslabnie i zniknie. Ale żaden polityk czy naukowiec tej oczywistej prawdy nie powie.

  27. Jak się czujesz, Zakapiorze?
    Oby wszystko było dobrze.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Grzegorz
    PolishPolackski

    od RacimiR: Siema, czuję się nie najgorzej, natomiast nowotwór na ogół nie daje objawów do momentu, gdy jest już naprawdę słabo. W lutym robię ważne badania i wtedy będę mądrzejszy. pzdr!

  28. Panie RacimiR’ze, żyje Pan tam??

    od RacimiR: Żyję, ale miałem jesienną deprechę jak co roku. Wkrótce postaram się powrócić do pisania 😉

  29. Co slychac? Jak Zdrowie.?
    Serdecznie Pozdrawiam !!!
    Aldona

    od RacimiR: Tak sobie, żyję od badań do badań, kolejne będą kluczowe. Pozdrawiam !

  30. Najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia!!
    Zdrowia RacimiRze Ci życzę bo jak zdrowie będzie, to reszta się jakoś poukłada!

    Pozdro z nad Popradu 😀

    od RacimiR: Dzięki!

  31. Wśród sportowców, celebrytów bardzo dużo nagłych śmierci, wśród ludzi młodych, wysportowanych i bez chorób współistniejących. Coś dziwnego się dzieje, strona Najwyższy Czas o tym często informuje. Niektórzy internauci nazwali to ,,Nagle-21″ lub ,,naglica”. Dzieje się to prawie na całym świecie. Oczywiście media mainstreamowe nie mówią o tym, co najwyżej zdawkowo informują o śmierci kogoś, nie podaje się przyczyn, choć można doszukiwać się ,,koincydencji czasowej”.

    • Może skutki uboczne jakichś nowych środków dopingujących? W tej dziedzinie jest wyścig między samymi środkami a metodami ich wykrywania oraz legislacją – sytuacja podobna jak w przypadku dopalaczy. Opracowuje się coraz to nowe środki, nie ma czasu na zapoznanie się ze skutkami ubocznymi.

  32. Według Rejestru Stanu Cywilnego już teraz (stan na 28 grudnia) przekroczyliśmy 500 tysięcy zgonów w 2021 roku (pierwszy raz ponad pół miliona w III RP), obecnie umiera najwięcej ludzi od czasów II wojny światowej, wspomnę też że według RSC w 2020 również zanotowaliśmy rekordowe ówcześnie 485 tysięcy zgonów choć wiadomo że ten rok już przebił poprzedni, zapewne w pierwszych miesiącach tego roku nadal będziemy mieć nadmiarowe zgony. I większość zgonów nadmiarowych nie jest przez koronę ale przez teleporady, odwoływanie operacji, w przypadku osób niezaszczepionych przed przyjęciem do szpitala robi się test na którego wyniki czeka się kilka godzin choć są sytuacje gdy liczy się każda sekunda. Na wrealu24 mówili że zmarł pacjent który w połowie grudnia złamał rękę ale nie przyjęli go do szpitala i po świętach zmarł bo się wdarło zakażenie (to wszystko się dzieje w kraju europejskim w XXI wieku, gdzie nawet w Afryce takie sytuacje są wyleczalne). Uważam że Niedzielski i Szumowski powinni za to odpowiedzieć.
    Jakby tego było mało jest rekordowo mało narodzeń, już tylko 330 tysięcy. Oczywiście liczba ludności już od wielu lat stopniowo spadała ale było to wolne tempo, w czasach przedcovidowych demograficzne prognozy mówiły że liczba ludności poniżej 38 milionów spadnie w okolicach 2030 roku, teraz wiemy że stanie się to szybciej o kilka lat.

  33. RacimiR czy jak ty chodzisz z wizytą do szpitala to robią ci testy i/lub pytają czy jesteś zaszczepiony?

    od RacimiR: Jak idę do poradni na kontrolę to nikt o nic nie pyta, a jak idę do szpitala to rano robią test i dopiero po wynikach (po około 5 godzinach czekania) przyjmują na oddział (gdyby test wyszedł pozytywny to w ogóle mnie nie przyjmą, ale tak nie miałem na szczęście). O szczepienie nikt mnie nigdy nie pytał.

  34. Ostre zamieszki w Kazachstanie. To skutek drastycznego podwyższenia cen LPG, gdzie większość mieszkańców tym tankuje. Protestujący szturmowali budynki rządowe i administracji, wyrywali broń policjantom i żołnierzom z dobrym skutkiem. Prezydent kraju wprowadził stan wyjątkowy w całym kraju a rząd podał się do dymisji. Oczywiście już zwrócili się o pomoc do Rosji (Kazachstan to sojusznik Rosji) i mogą przybyć z ,,bratnią” pomocą. Tak czy siak dali przykład Kazachowie.
    W Europie też powinny tak protestować wobec podwyżek gazu, prądu, paliwa, węgla przez klimatyzm forsowany w Unii, podobnie segregacja sanitarna. Niestety obie te rzeczy wprowadza u nas też PiS, zresztą uważam że w naszym kraju przydałby się drugi Kazachstan żeby wypierniczyć okrągłostołową bandę, wszystkie partyjki PiS, PO, PSL, SLD-Lewica i gostków typu Hołownia, jak dalej będzie wszystko drożeć i będą forsować przymus szczepień to nie będzie innego wyjścia.

    od RacimiR: Problem w tym, że gdyby w Polsce obalić obecny rząd, to do koryta wróci PO i jej przydupasy (Hołownia, PSL) którzy jeszcze chętniej (za łapówki i poklepanie po plecach) obłożą nas kolejnymi podatkami unijnymi i „klimatycznymi”.

    • Zasadniczo nie chodziło mi o obalanie rządu w Polsce, chodziłoby mi o takie protesty dla przykładu gdyby rządowi przyszło jeszcze pogarszać naszą sytuację, żeby wycofali się z tych ewentualnych pomysłów. I oczywiście żeby ta sytuacja uderzyła po równo we wszystkie wyżej wymienione partie np. protesty pod siedzibami tych partii.

      • @xyhu, Ale myślisz że my długo jeszcze wytrzymamy w stanie takim jak obecnie? Może i PiS jest covidowo łagodniejszy niż na Zachodzie, ale przecież nie jest tak że nie ma u nas żadnych obostrzeń. Są! A poza tym, sytuacja jest bardzo niepewna.
        Tak naprawdę, względnie znośna sytuacja obostrzeniowa jest w naszym kraju niewiele ponad pół roku (od zeszłorocznych wakacji). Przedtem też były ostre lockdowny, które na pewno dały się we znaki każdemu, kto miał coś wspólnego z branżami: gastronomiczną, turystyczną czy sport / fitness.
        W każdej chwili PiSowi może coś odwalić i z dnia na dzień zrobią znowu zamordyzm. Mogą to być naciski z zewnątrz, może ktoś na górze w PiSie pokłóci się z ziobrystami i stwierdzą że nie mają nic do stracenia. Siedzimy na beczce prochu!
        Nawet z obecnymi obostrzeniami już przestaję wytrzymywać. Ile można, toż za chwilę będą tego cyrku dwa lata!
        Nie wiem do końca, jaki jest pogląd tutaj komentujących na kwestię samego wirusa. Mi się wydaje że niezależnie od tego czy uznajemy COVID za groźną chorobę czy nie, i niezależnie od tego jak bardzo by nie był śmiertelny, to już najwyższy czas przejść nad tym do porządku dziennego i traktować go jak każdą inną chorobę. A nie że do każdego z podejrzeniem COVIDa podchodzą jak do trędowatego (izolacje, kwarantanny itd.).
        To już nie jest taka sytuacja jak w latach, powiedzmy 1989-2019, że byliśmy mniej lub bardziej dymani finansowo czy na arenie międzynarodowej. Teraz to wleźli nam z buciorami w codzienne życie i zamieniają je w piekło.
        Należało by szukać takich partii i polityków żeby wyjść z tego zaklętego kręgu. Jak się nie da ogólnoświatowo, to przynajmniej w Polsce.

        od RacimiR: Wydaje mi się, że w sprawie obostrzeń kluczowa jest… Konfederacja. Kaczyński boi się, że zaostrzając lockdown straci część elektoratu na rzecz Brauna i spółki, dlatego raczej nie będzie kolejnych obostrzeń (chyba, że wydarzy się coś nowego).
        Czytając o tym, co dzieje się w innych krajach (Austria czy Australia) cieszę się, że w Polsce jest w miarę normalnie. U nas de facto wystarczy nosić maseczkę na brodzie, a jak się ktoś przyczepi to podnieść na chwilę (pod nos 😉 ).

    • To niestety prawda. Obalenie PiS tylko pogorszy sprawę. Jakakolwiek opozycja poza opcją niemiecką nie ma na razie realnych szans.

      PiS podchodzi do segregacji sanitarnej jak na Europę bardzo liberalnie.

      Ceny energii są poza kontrolą jakiegokolwiek polskiego rządu, bo jesteśmy importerem tego.

      • Sam koszt energii oczywiście tak choć podatki pośrednie też robią swoje, teoretycznie obniżyli je ale tylko na kilka miesięcy.
        Owszem jak na Europę to jesteśmy dość liberalni, PiS się boi reakcji społecznej, szczególnie swojego elektoratu i tylko to nas chroni przed scenariuszem Austrii czy Australii (wszak są wśród parlamentarzystów PiS czy wśród ,,ekspertów” z Rady Medycznej która doradza rządowi, gdy się ich posłucha to aż mrozi krew w żyłach) oczywiście to bardzo dobrze że się boi. Jednak zawsze może się to zmienić, nawet uważam że co jakiś czas pokojowe protesty ostrzegawcze powinny się odbywać żeby być czujnym, tym bardziej że rząd moim zdaniem idzie metodą gotowanej żaby tzn. stopniowo wprowadza obowiązek szczepień dla grup społecznych (zaczął od medyków ale w kolejce są już nauczyciele i służby mundurowe) oraz zmniejsza limity dla niezaszczepionych. Oczywiście wiem że totalna opozycja urządziłaby nam jeszcze większe sanitarne piekło bo ich wyborcy to popierają; mnie krew zalewa jak patrze na TVN i Wyborczą gdzie ciągle domagają się ostrych obostrzeń dla niezaszczepionych, nawet oskarżają rząd o ludobójstwo że nie jest tak jak w innych krajach Europy, ciągle słyszę ,,no jak tak może być że nieszczep może sobie wejść ot tak do kina czy restauracji”, swoją drogą ,,wolne media” chcą odbierać wolność części społeczeństwu, toż to hipokryzja level hard.
        Tak czy siak trzeba uważać i mam nadzieję że nie zdążą się rozpędzić nim medialnie zostanie ogłoszony koniec pandemii.

        od RacimiR: gdyby PiS zrobił reżim COVIDowy, to „opozycja totalna” domagałaby się rozluźnień, taka właśnie jej rola. Dlatego PiS od dłuższego czasu to „centrum”, żeby totalni nie wiedzieli z której strony się ustawić ze swoimi „racjami”. Jako, że z 'liberalnej’ strony już dawno ustawiła się Konfederacja to „totalnym” została rola nawoływaczy do zamordyzmu. Prawie pół zimy już za nami (uwzględniając niesłychanie zimny grudzień), statystyki pokazują, że wiosną liczba zakażeń znacznie spada, więc gdyby miały być jakieś nowe obostrzenia to wprowadzono by je już 1-2 miesiące temu. Teraz wystarczy po prostu przeczekać sytuację do ocieplenia.

        • Najpierw lockdowny (obostrzenia dla wszystkich), a potem segregacja (obostrzenia dla niektórych czyli niezaszczepionych, coraz częściej też niezaszczepionych trzecią dawką) choć w niektórych krajach jako że wyszczepione kraje mają rekordy zakażeń powrócono do lockdownów (choć i tak niezaszczepieni mają mocniejsze obostrzenia), wszystko to idzie z zachodu, prawdopodobnie to jest odgórny rozkaz kogoś z góry, zatem totalni nie mogą się sprzeciwiać rozkazom globalistów (tak samo było np. w grudniu już minionego roku gdy przegłosowano ustawę o wygaszeniu kopalń węgla do 2049 roku gdzie większość posłów PiS-u i totalni to przegłosowali). W Sejmie leży ustawa o możliwości sprawdzenia testów i certyfikatów szczepień przez pracodawców, jest tam bunt w PiS-ie ze strony rozsądnych tj. Anna Maria Siarkowska czy Solidarnej Polski ale totalni na pewno to poprą jeśli zostanie poddana pod głosowanie. Dlatego od czasów pandemii PiS już nawet przestał być dla mnie mniejszym złem ale stał się tak samo zły jak reszta (z wyjątkiem paru posłów jak wspomniałem). Niestety są sprawy gdzie partie głównego nurtu głosują lub prawdopodobnie ktoś ich do tego zmusza żeby głosować ponad podziałami). Mało tego, rząd doprowadził do katastrofy w służbie zdrowia mocno ograniczając leczenie innych chorób przez co rekordowo dużo Polaków umiera, co ciekawe dla rzekomej opozycji powinien to być świetny temat do uderzenia w rząd ale z jakiegoś powodu tego nie wykorzystuje, czasami tylko zarzuci ogólnikowo że mamy bardzo dużo zgonów ale nie dyskutuje o przyczynach (przez co wnioskuję że gdyby byli u władzy to w kwestiach zdrowotnych robiliby to samo).
          Jest dosyć łagodnie obostrzeniowo – jeszcze – mam nadzieję już tylko że nie pójdziemy drogą krajów na zachód od nas (tak apropo to Włosi wprowadzają obowiązek szczepień dla osób w wieku 50+) czy kraju na Antypodach, już niczego nie oczekuję więcej od rządu.

      • Obawiam się że PiS najchętniej by też wprowadził segregację sanitarną w tej bądź innej formie (na co wskazują wypowiedzi Niedzielskiego i Kaczyńskiego od czasu do czasu wypluwane przez mainstreamowe media), tyle tylko że jest trzymany za jaja przez grupę antyszczepionkową zarówno wśród swoich wyborców jak i niektórych polityków we własnych szeregach (Siarkowska et consortes). Po prostu dobrze wiedzą że jak uwalą Siarkowską, to stracą większość w tej kadencji (będzie im brakowało za dużo osób żeby takie Kukizy i Mejzy załatały „dziurę” jak to było w przypadku Gowina), a jak zrobią przedterminowe wybory (albo doczekają tych planowych w 2023 r.) to – w przypadku wprowadzenia segregacji sanitarnej – te wybory przegrają z kretesem.

  35. Kazachstan to przecież rodziny kraj Borat-a Sagdijewa (jak się ostatnio okazało ma on niemeskiego potomka Tutar i trzech meskich: Bilak, Biram oraz Hueylewis Jeffrey Epstein). Premier Nazarbajew jest bardzo dobrze mu znany, wszak skazał go na 15 lat Łagru.
    Wg. mnie zamieszki wynikały z animozji pomiędzy Boratem a Nazarbajewem, Borat próbował w Kazachstanie wprowadzić choć trochę zwyczajów z USandA (greatest country in the World) np. zwiększenie współczynnika poczucia humoru, (Kazachstan zajmuje przed-ostatnie miejsce w świecie odnośnie poczucia humoru), prawo głosu dla kobiet i koni, upowszechnienie kalkulatorów które pokochali Amerykanie, itp. Ale pomimo że Kazachstan jest dumnym krajem ma także swoje problemy: społeczne, socjalne i zydów.
    Z niecierpliwością czekam na rozwój wydarzeń w Kazachstanie i Borata jako nowego prezydenta, a jego synowie jako nowi ministrowie.

  36. Dopiero teraz obejrzałem to 'dzielo’ bo było w sieci, i normalnie dostałem wnerwa na ten paszkwil. KacWawa przy tym to dzieło sztuki, a Ida i Poklosie to dobranocka dla dzieci. Chwilowe dialogi i scenki nawet mi się podobały ale to max 5min w tym 2h filmie, moja ocena 1/10.
    Wyglada że nie tylko smarzowski ten film zrobił tylko do spółki Gross.
    Powiem szczerze że jakbym sam nie zobaczył to bym nie uwierzył jak bardzo my Polacy jesteśmy upodlani (pomimo że twoja recenzja jest 100% prawdziwa o tym filmie), i jak bardzo naród wybrany nami pomiata, podejrzewam że jeszcze kilka takich filmów będzie o pedagogice wstydu na Polaków głównie w celu zaakceptowania przez nas wypłaty haraczu i innych roszczeń dla zymian.

    Może na początek dla luzu co mnie smieszylo:
    Wierszyki małych dzieci na weselu o macy, małej zymiance sprzedawajacej jajka, i najśmieszniejsza o mudżinie,
    Dowcip jak to Niemcy wymyślili mikrofale na 10 miejsc siedzących,
    Kara na wytatuowanego naziste jak to nago go świniak posuwal a ochroniarz filmowal,
    Jak murzyna walnal w łeb jeden z weselnikow na korytarzu (versus zabawa w USA murzynow tzn. polowanie na białego niedźwiedzia),
    Skosnooki kierownik grupy Wietnamczykow co zawsze mówił nie ma śplawy,
    Jak to zymianie z ambasady walneli mercem w świnie a wilk kazał policji napisać że to dzik,
    Zabawy na oczepiny na weselu,
    Seksik cwanej czarnowlosej przyjaciółki pani młodej z Panem młodym (która wydaje mi się chciała pannę młoda wydoic na kasę na biznes VegeBar który by i tak nie wyszedł) i przylapanie tej scenki przez pannę młoda,
    Ksiądz jako pozyczkodawca świetnie zorientowany w finansach wilka i biznesie w Łomży wogole,
    Wilk jak się dowiaduję że jest Żydem, a jego matka to prokuratorka kat wykletych,
    Melina pracowników zakładu ubojni świń i ich zachowania pijackie,
    Skapstwo i kombinatorswo wilka a jednocześnie jego pozerstwo, a także to że business jego finalnie cienko przedzie i wszystko co jego jest pod hipoteką,
    Taniec że świnka na haku – wyjątkowo mnie rosnieszyl, w necie wśród wielbicieli tańców latino (a kiedyś takim byłem) krazyl filmik z rzęzni w Meksyku z podkładem salsy kubańskiej i był bardzo popularny i śmieszny,
    Przyspiewki kiboli,
    Pozerstwo młodzieży, wsciaganie narkotykow
    I każdy może dodać swoje…
    Jakby twórcy na tym poprzestali to byłby nawet udany sequel wesela z 2004, niestety postanowiono polactwo upokorzyc i tworzyć fikcje jakby to my Polacy jesteśmy odpowiedzialni za Holokaust.

  37. Niektóre postacie zbiorowe niestety w większości oddają nasza polska rzeczywistosc, dlatego było to zamierzone i Smarzowski ich właśnie przedstawił abyśmy my Polacy się z nimi utozsamiali, i po tym utozsamieniu właśnie sprytnie przemycil wątki zagłady przez nas zymian.
    Oto te postacie:
    Wilk jako Janusz polskiego biznesu czyli skapstwo, cwaniactwo, zatrudnianie najtańszych pracowników i trzymanie ich krótko, kombinatorstwo, Pozerstwo, znajomości władz lokalnych – otóż tak działa 90% businessow w Polsce, ktoś kto nie ma takich cech biznesu nie utrzyma i zbankrutuje, państwo okrada połowę zysków przedsiębiorców na podatki, dochodzi biurokracja, kontrolę upierdliwe, nawet zwykle jednoosobowe biuro projektu domów to droga przez meke (dlatego np. w Anglii się je zakłada), paradoksalnie najbezpieczniej w Polsce maja się businessy z akcjonariatem państwa typu Orlen, Lot, poczta polska…
    Tak to wygląda i ten wilk businessman idealnie jest przedstawiony.
    Kibole – wiem że większość kibicujacych to typówi spokojni rodzinni panowie, jednakże z kibole tam przedstawieńi to 100% prawda, nie są to aniolki, mieszkałem parę lat na 15 piętrze w pobliżu stadionu Wisły, swoje widziałem, bojki, spiewki, zadymy, jak był mecz musiałem omijać okolice stadionu. Raz nieświadomie w środku dnia odwiedziłem pizzerie jednej z kiboli drużyny ekstraklasy, jem sobie a tu właża osobniki i… podbite oko, przekrzywiony nos, zeby fortepianów, blizny,… ufff przeżyłem!
    Polska klasa pracująca – są zawody jak przedstawiona rzeźnia a też inne gdzie powiedzmy szczerze ktoś kto ma trochę oleju we łbie się do nich aktualnie nie garnie: smieciarz, zlomiarz, rozbiórka budynkow, ubojnia drobiu, chodowla zwierząt… Wykonują je częściowo osoby niestabilne emocjonalnie, bez kwalifikacji, naduzywajace alkoholu, bezrobotni nie mogący znaleźć pracy gdzie indziej, znałem lokalnie takie co się zajmowały skupem żywca – osobniki specyficzne. Teraz te zawody Polacy mniej okupuja wyparli je Ukraińcy. W filmie to właśnie ta lokalna drewniana melina w Łomży.
    Polska mlodziez: pije i imprezuje ale taki każdy jak młody był taki był – z tego się wyrasta. W filmie dodatkowo są narkotyki ale osobiście nigdy nie miałem do czynienia bo to cholernie drogie jest. Picie w samochodzie w kilka osob np. impreza w remizie to też było gdyż wódka w lokalu jest 10x droższa – lepiej najebac się w aucie, co prawda za moich czasów to głównie polonez i maluch ale o limuzynie czy Porsche nawet teraz myślę że młodzież nie ma co liczyć.
    Polskie kobiety, zony: niestety zarówno w mojej dalszej rodzinie, a w białej cywilizacji łacińskiej w ogólności kobieta doi mężczyznę, a jak już nie ma z czego bierze rozwód. Oczywiście mężczyzna zostaje przez sąd ograbiony że wszystkiego. Im więcej mężczyzna zarabia tym więcej kobieta wydoi, a to na szmaty, nowe auto wycieczki, na prywatne studia dla dzieci itp. W Polsce jeszcze dochodzi kwestia pozerstwa i to że sąsiad ma więcej. W filmie ofiarą jest wlasnie businessman wilk (a w 2004 badylarz Marian dziedziel), pomimo że ma duży dom, merola, córka go doi to żona i córka wstydzą się go. Tatuś może przykrecic kurek kasy ale byłoby tylko gorzej. Im bogatsza rodzina tym bachory bardziej rozwydrzone i roszczeniowe. Wdzięczności żadnej. Nawet jakby wilk zarabiał tyle co glapinski (prezes NBP) to i tak byłoby mało.
    Alkoholizm: to jest polska tu się pije, no tak jest pije się w pracy po pracy, pije sporo. Ale tacy anglicy na rynku osiągają Himalaje pijaństwo – kto ich widział ten wie.

    I ten sprytny sposób przedstawienia Polaków posłużył Smarzowski emu i spółce do przepchania historycznych i współczesnych bardzo napietych stosunków Polaków z zymianami ale też Niemcami, ogólnie innymi także kolorowymi nacjami.

  38. Po utozsamieniu się widzą – typowego Polaka z bohaterami zbiorowym jak opisałem wyżej już łatwo było przemycic obraz Polaków jako antysemitow, Holokaustu, krainy stodol tylko w celu palenia zymian (i musi być drewniana nie murowana bo się lepiej pali), polskich szabrownikow, kraju gdzie jego większy obszar pokryty jest rowami z kośćmi zymian (w filmie kler też był ten wątek), kraju gdzie żyd żyje w takim strachu że aż musi się bratac z komunistami w celu ochrony, kraju gdzie zymian zgarnia się na rynek i bije kolba od siekiery, kraju gdzie nagroda sprawiedliwy wśród narodów to wstyd, ogólnie zascianek nie chcący ucywilizowac się od Niemców historycznie jak i współcześnie.

    Na szczęście niepolski widz tego nie obejrzy, a nawet jak obejrzy srednio zrozumie, ale polski będzie miał specyficzna pedagogike wstydu i hetnie zapłaći haracz zymianom.
    Pierwsza połowa filmu znosna i daje się obejrzeć, ale druga to takie zmieszanie, bohaterowie historyczni pokazują się współcześnie, współcześni są razem z historycznymi przy paleniu stodoły na weselu, jakiś Dmowski i Piłsudski z dupy wzięty, 5 STANDARDOW stylu filmu: normalny kinowy, jakość komórki, monitoring CCTV, video VHS, czarno białe, miks wydarzen i retrospekcji domu zły drogówki kleru wesela 2004, dźwięki jak z horroru klasy b…
    Nie da się już tego oglądać. Innymi słowy drugiej połowy filmu bardziej spierdolic się nie dało.
    Dziwię się że na filmweb są oceny 6/10, krytycy dali 5/10 a powinno być 3/10.

    • Filmweb to zbiorowisko ciot i burych suk to jakiej innej oceny się spodziewałeś. Mi ostatnio całkiem zbrzydło oglądanie filmideł nie tylko tych nowych gówien ale też starszych, kino jest było i będzie propagandowym lewackim ścierwem.

  39. Niema drugiej takiej postaci historycznej w Polsce którą gardzę tak jak Kościuszką, a teraz o nim film robią, dlaczego nienawidzę Kościuszki mason, pięprzący jak to źle mają, w Polsce kobiety i Żydzi, miłośnik murzynów i prowokator wojenny, przy nim Bolek to wzór . Pewnie te gówno będzie równie antypolskie jak wesele, patrząc na kodziarskie mordy w obsadzie
    https://www.google.pl/amp/s/www.filmweb.pl/news/amp/Ruszy%25C5%2582y%2bzdj%25C4%2599cia%2bdo%2bfilmu%2bo%2bTadeuszu%2bKo%25C5%259Bciuszce.%2bZa%2bkamer%25C4%2585%2bre%25C5%25BCyser%2b%2522Ataku%2bpaniki%2522-146541

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.